niedziela, 25 sierpnia 2024

A.I.L.A, klimatyczny horror psycholoficzny

A.I.L.A, klimatyczny horror psycholoficzny

 

Twórcy survival horroru Fobia - St. Dinfna Hotel czyli Pulsatrix Studios pokazali podczas trwających w Kolonii targów gamescom swój najnowszy projekt. Jest nim  psychologiczny techno-horror z perspektywy pierwszej osoby zatytułowany A.I.L.A.

A.I.L.A została zaprezentowana na pierwszym zwiastunie właśnie na gamescomie. Jednocześnie jej autorzy podali wstępną jej datę, ustaloną na rok kolejny. Wizja nowej technologii w przerażającym stylu nadchodzi. Gra ma swoją kartę na Steam, można się o niej dowiedzieć także na jej stronie oficjalnej, która informuje nas także o tym, że gra miała swoją udaną kampanię finansową. 

A.I.L.A to tytuł opracowany przez Pulsatrix Studios we współpracy z osobowością gier i dyrektorem kreatywnym MaxMRM, którego akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. W horrorze wcielamy się w Samuela, który jest beta testerem horrorów tworzonych przez nową, rewolucyjną sztuczną inteligencję. 

Wraz z bohaterem gry przeżyjemy przeróżny rodzaj lęku, związany z grami jakie testuje, zależny od stylu gry, atmosfery i przedstawionego świata. Przyjdzie mu unikać i uciekać przed pewnym kultem, będzie brał udział w średniowiecznej walce, w której stanie do bitew z nieumarłymi, ale i będzie mierzył się z zagadkami. 

A.I.L.A, horror psychologiczny został stworzony na silniku Unreal Engine 5 i jest grą zaawansowaną graficznie, co potwierdzają zrzuty z ekranu jakie znajdziecie na Steam.

Premiera gry na komputerach, na Steam przewidziana jest w 2025 roku. 

Karta Steam

Zdjęcie: Kampania gry na Catarse

A Little Less Desperation, przygodówka zyskała kartę Steam. Co z premierą?

A Little Less Desperation, przygodówka zyskała kartę Steam. Co z premierą?

 

Zdjęcie: Kickstarter

A Little Less Desperation to taka przygodówka na którą czekam już naprawdę długo, a zapewne nie tylko ja zyskała jakiś czas temu swoją kartę na Steam. Czy to wróży jej rychłą premierę? Czy zatem miłośnicy przygodówek zagrają w nią już niebawem?

Uświadomiłam sobie dziś, że na tym moim blogu do tej pory nie pojawiła się gra, na której premierę liczę od bardzo dawna, czyli A Little Less Desperation od Deaf Bird Entertainment. Miałam, jak pewnie wielu z was chwilę załamania i niepewności związaną z wydaniem gry, która wydawała się być nieco zapomniana. Moje obawy zniwelowało pojawienie się na Steam karty gry. I choć, niestety, daty wciąż się nie doczekałam, jej karta na platformie Valve stała się dla mnie światełkiem w tunelu. 

A Little Less Desperation to historia rolnika o imieniu Jacob, na którego farmie rozbija się statek kosmiczny. Znajduje się w nim Harold, jeden z buntowników sprzeciwiających się złym mocom działającym gdzieś w galaktyce. Harold potrzebuje sprzymierzeńców, opieki technicznej i ogólnie pojętej pomocy. Problem w tym, że Jacob zna się jedynie na uprawie warzyw. Nie mniej jednak oboje zostają wciągnięci w wir wydarzeń w galaktyce.

A Little Less Desperation to gra wykonana w przepięknej grafice 2.5D, z elementami sci-fi, komedii i w klasycznym stylu znanym z przygodówek "wskaż i kliknij", w której nie brakuje także typowych dla tego gatunku zagadek.

O grze usłyszeliśmy już wiele lat temu. Miała ona swoją udaną kampanię na Kickstarterze. Teraz, choć wciąż nie ma swojej daty premiery, można ją już dodawać do listy życzeń na Steam. Przy okazji otrzymaliśmy także kilka nowych zrzutów z ekranu tej barwnej, kosmicznej, zabawnej i dwuwymiarowej przygodówki.

Data premiery gry nie została ogłoszona. A Little Less Desperation na PC, na Steam.

Karta Steam

Strona Kickstarter

sobota, 24 sierpnia 2024

Miasteczko Salem, nowa ekranizacja powieści Kinga trafi na Max w październiku

Miasteczko Salem, nowa ekranizacja powieści Kinga trafi na Max w październiku

 

Zdjęcie: Prime Movies

Miasteczko Salem, nowa filmowa adaptacja książki Stephena Kinga nie trafiła do kin, i wszystko wskazywało, że zostanie wrzucona do filmowego kosza. Tymczasem w marcu tego roku pojawiła się informacja o przejęciu horroru przez streaming. Dziś wiemy, że nowa książkowa ekranizacja prozy mistrza grozy zadebiutuje na Max w październiku.

Jesień na platformie Max zapowiada się naprawdę dobrze. Wczoraj pisałam o oficjalnej dacie trzeciego sezonu Stamtąd, który w serwisu zadebiutuje już pod koniec września. Tymczasem Max potwierdził wczoraj, że horror Miasteczko Salem, który nie pojawił się w kinach, swój debiut na platformie będzie miał w październiku. Dokładna data jednak nie została ujawniona. Nie udostępniono także żadnej filmowej zapowiedzi, która miała pojawić się w 2023 roku, ale z racji na strajk aktorów i scenarzystów prezentacja wideo nie doszła do skutku.  

Przeczytaj również: 

Miasteczko Salem to nowa ekranizacja powieści Kinga. Książka miała swoją premierę wydawniczą w roku 1975 i doczekała się już dwóch ekranizacji, w filmie z roku 1997 oraz roku 2004. Zwiastuny obydwu ekranizacji znajdziecie w tym poście 😏. Niebawem zobaczymy jak wypadło trzecie przeniesienie powieści na ekrany, tym razem na streamingu. 

Nowa odsłona opowie tę samą, znaną już nam wielu historię, w której śledzić będziemy losy pisarza, który po dwudziestu pięciu latach wraca do swego rodzinnego miasteczka Jeruzalem. Jego celem jest dokończenie dzieła, którego pomysłu na fabułę wciąż nie posiada. W miasteczku trafia do opuszczonej posiadłości Marstenów. Miejsce okazuje się nie być wcale puste, a zamieszkałe przez dwóch mężczyzn ukrywających mroczny sekret. 

W obsadzie Miasteczka Salem znaleźli się:  Makenzie Leigh, Lewis Pullman, Alfre Woodard, Pilou Asbaek, William Sadle i Bill Camp, znany z serialu Netfliksa Gambit królowej, którego recenzję napisałam dla serwisu lubiegrac.pl.

Reżyserem i scenarzystą filmu jest Gary Dauberman, który ma na swoim koncie takie horrory jak: To, którego recenzję również znajdziecie we wspomnianym serwisie, a także To: Rozdział 2 i Zakonnica.

Premiera Miasteczka Salem na Max w październiku. Dzień premiery nie został ujawniony. 

3000 metrów nad ziemią, nowy film Gibsona na zwiastunie

3000 metrów nad ziemią, nowy film Gibsona na zwiastunie

 

Po ośmiu latach przerwy Mel Gibson wraca do reżyserowania. Staje za kamerą kolejnej swojej produkcji, thrillera zatytułowanego 3000 metrów nad ziemią, który niedawno, za sprawą Monolit Films zyskał pierwszy zwiastun. Znamy także kinową jego datę premiery. 

Milczenie Mela Gibsona, aktora i reżysera słynącego z ciętego języka, trudnego charakteru, ale także z mocnych filmowych produkcji, jak choć z Pasji, Braveheart - Waleczne Serce czy filmu Przełęcz ocalonych, który recenzowałam dla serwisu lubiegrac.pl, została przerwane. Już jesienią tego roku do kin trafi kolejny jego film, którego akcja rozgrywa się na pokładzie małego samolotu.

Warto także przeczytać: 

Oprócz zwiastuna, który widzicie powyżej, polski dystrybutor filmu podzielił się także jego plakatem, a także oficjalną datą premiery. Film do kin trafi w październiku tego roku.

Akcja nowej, trzymającej w napięciu produkcji rozgrywa się, jak już wspomniałam na pokładzie małego samolotu, gdzie agentka Harris eskortuje świadka na proces bossa mafii. Niewielką awionetkę podróżuję tylko trzy osoby: Harris (Michelle Dockery), skuty kajdankami świadek (Topher Grace) i pilot Daryl Booth (Mark Wahlberg). Wkrótce, gdzieś nad górami Alaski okazuje się, że nie wszyscy obecni na pokładzie są tymi, za których się podają. Niebawem w samolocie wybucha walka o władzę nad sterami. Tylko jeden z obecnych wie, jak się z nimi obchodzić. Eskorta myśliwców natomiast gotowe są zestrzelić obiekt, jeśli agentce Harris nie uda się na czas nad nim zapanować. Tymczasem nad górami Alaski zbliża się burza.

W thrillerze „3000 metrów nad ziemią” wystąpili, m. in.: Mark Wahlberg („Ted”, „Ted 2”, „Dzień patriotów”, „Max Payne”), Toper Grace („Cynicy i praktycy”, „Przypływ wiary”, „Strefa skażenia”), Michelle Dockety („Downton Abbey – Nowa epoka”, „Anatomia skandalu”, „Dżentelmeni”) i Monib Abhat („Randki od święta”, „Jestem taka piękna!”).

Reżyseria: Mel Gibson („Braveheart. Waleczne serce” – OSCAR, „Apocalypto”, „Pasja”, „Przełęcz ocalonych”).

Kinowa premiera przewidziana jest na 18 października 2024 roku.



Źródło: Informacja prasowa Monolit Films. 


The Phantom Fellows, przygodówka w retro stylu, z paranormalnym dochodzeniem ma datę premiery

The Phantom Fellows, przygodówka w retro stylu, z paranormalnym dochodzeniem ma datę premiery

 

Niezależny deweloper jakim jest studio The Phantom Fellows ogłasza datę premiery swojego dzieła, klasycznej przygodówki point-and-click, w komediowym stylu, ale również ze zjawiskami paranormalnymi. Gra nosi tytuł The Phantom Fellows i zadebiutuje we wrześniu.

The Phantom Fellows to gra typu "wskaż i kliknij", przenosząca nas w lata 80-te, w pikselowym retro graficznym stylu, a jej wydaniem zajęło się Strummer Games. Premiera gry już w przyszłym miesiącu. Tymczasem można ją dodać do listy życzeń, a także przetestować jej wersję demo. 

Przeczytaj również: 

The Phantom Fellows wcielamy się w Olivera Cobblestone'a, który od dawna widzi, i kontaktuje się z jednym zmarłym, z Englebertem Picklebenderem. Mało tego, oboje prowadzą razem paranormalną usługę dochodzeniową, która pozwala pozbyć się pechowcom dręczonym przez duchy nawiedzających ich istot. Wraz z nimi wkraczamy do miasta Elderberry w Kolorado spędzając z nimi siedem dni z życia The Phantom Fellows, spotykając nie tylko żywych, ale i umarłych. 

W tej komediowej przygodówce dla miłośników retro możemy w dowolnej chwili przełączać się między Oliverem, a Englebertem, wykorzystując zupełnie różne ich umiejętności. Jako duch będziemy w stanie negocjować z innymi duchami, z których jedne chcą zamknięcie ich spraw, inne kochają żarty, a jeszcze inne chcą tego co dawno utraciły. 

The Phantom Fellows bazuje na narracji, posiada ręcznie rysowaną grafikę w pikselowym stylu, pozwala na swobodne eksplorowanie terenu, a także powrót do poprzednich lokacji. Nie brakuje w niej zadań, które obejmują każdy, z siedmiu dni pracy agencji The Phantom Fellows. Gracz może, dzięki rozmowie z Englebertem pozyskać poradę i pomoc, jeśli nie bardzo będzie wiedział co dalej. 

Gra oferuje angielską wersję językową, bez dialogów, ale z napisami. Nie będzie dostępna po polsku. 

Przygodówka będzie miała swoją premierę na Steam 27 września 2024 roku. 

Fit My Cat, kocia gra łamigłówkowa już po swojej premierze na Steam

Fit My Cat, kocia gra łamigłówkowa już po swojej premierze na Steam

 

Po swojej premierze, tym razem na platformy PC, na Steam jest już nastawiona na wyzwania logiczne, ale i na zabawę i koty, przygodowa gra logiczna od RedDeer.Games, o której miałam już okazję wspominać na blogu, w tym miejscu.

Po swojej premierze, tym razem na komputerach ma już Fit My Cat logiczna gra skupiona na kotach, która wcześniej miała swój debiut na Nintendo Switch i Xbox. Gra stworzona i wydana przez rodzime, wyżej wymienione studio już możliwa do ogrania także na naszych komputerach. Z okazji debiutu gry na nową platformę twórcy podzielili się także premierowym jej zwiastunem. 

Kocia gra, w której zadaniem jest spakowanie kotów do pudła, w przeznaczone dla nich miejsce, w której koty możemy podnosić, obracać, przenosić i wiele więcej, debiutowała już wcześniej na inne platformy, gdzie została dobrze przyjęta.

Fit My Cat trafia na Steam z 90 planszami łamigłówek o różnym stopniu trudności i mnóstwem uroczych kociaków. Uroczym dodatkiem do gry jest miaucząca ścieżka dźwiękowa. Gra nie posiada dialogów. Kocia układanka dostępna jest z interfejsem w języku angielskim. 



Fit My Cat jest teraz dostępny na Steam , PC, a także Nintendo Switch i XBOX.

Kup grę na Steam 

Źródło: Informacja prasowa RedDeer.Games

piątek, 23 sierpnia 2024

Hela, gra od twórców Unravel na zwiastunie

Hela, gra od twórców Unravel na zwiastunie

Zdjęcie: kadr ze zwiastuna

 Knights Peak i Windup Games prezentują przygodową grę akcji rozgrywającą się w otwartym świecie, która została stworzona przez twórców docenionego Unravel. Gra po raz pierwszy pokazana została na tegorocznym gamescom.


Debiutancki projekt twórców odpowiedzialnych za Unravel, grę zbierającą niezwykle pozytywne oceny, a będącą przygodowym projektem akcji, z łamigłówkami, o tytule Hela to przygoda dla której inspiracją stał się skandynawski folklor. Jest to debiutancki projekt tegoż studia, w którego skład wchodzą weterani branży, jak i nowe osoby. 


Na razie o grze nie wiemy za wiele, oprócz tego, że będzie to projekt w podobnym stylu rozgrywki jak wspomniany już Unravel, ale w otwartym świecie, a jego bohaterką będzie mysz. Więcej informacji na temat gry studia Knights Peak pojawić się ma po targach w Kolonii. 

Gra zadebiutować ma zarówno na PC, jak i na konsolach. 

Strona studia

Stamtąd: sezon 3 ma datę premiery. Max dzieli się zwiastunem i potwierdza wrześniową datę premiery

Stamtąd: sezon 3 ma datę premiery. Max dzieli się zwiastunem i potwierdza wrześniową datę premiery

 

Stamtąd, wielki serialowy hit MGM+ powraca w trzecim sezonie, także na Max. Platforma podzieliła się właśnie polskim zwiastunem nadchodzących odcinków oraz oficjalną polską datą premiery. Ta nastąpi zaledwie kilka dni po premierze amerykańskiej. 

O Stamtąd w trzecim sezonie wspominałam Wam już na blogu, w tym poście. Wtedy jeszcze nie mogłam z Wami podzielić się datą premiery kontynuacji wielkiego hitu, którego recenzję pierwszego, jak i drugiego sezonu napisałam jeszcze dla lubiegrac.pl. Trzeci sezon, i jego recenzja pojawi się już na blogu, i to niebawem. Serial bowiem trafi na platformę już za nieco ponad miesiąc. Wiadomo kiedy dokładnie.

Nowy sezon będzie, o czym też już wspominałam będzie znacznie straszniejszy, czego potwierdzenie macie na polskim jego zwiastunie, powyżej. I choć sytuacja w miasteczku, z którego nie da się wyjechać stanie się trudniejsza, tym razem mieszkańcy postanowią nie poddać się bez walki. 

Ten sezon ma być mocniej utrzymany w klimacie grozy, ale kilka spraw ma zostać ujawnione, a ci z was, którzy oglądali sezon drugi, doskonale wiedzą jak zawiła stała się opowieść, i jakim twistem, podobnie jak dziś recenzowany przeze mnie serial School Spirits (Licealne duchy), się zakończyła. 

Serial producentów Zagubionych, który możecie oglądać na Disney+, ale także na Netflix, powróci ze znajomymi postaciami, w które wcielili się: Harold Perrineau, Catalina Sandino Moreno, Eion Bailey, Hannah Cheramy, Simon Webster, Ricky He, Chloe Van Landschoot, Corteon Moore ,Pegah Ghafoori, Scott McCord, Elizabeth Saunders, David Alpay, Avery Konrad.

W trzecim sezonie zobaczymy także nowych aktorów, poznamy dwie nowe postaci. Są nimi Robert Joy, który wcieli się w postać Henry'ego oraz Samantha Brown w roli policjantki imieniem Acosta. 

Premiera Stamtąd: sezon 3 na Max 26 września 2024 roku.

Cabernet, przygodowe, narracyjne RPG z wampirzycą w roli głównej

Cabernet, przygodowe, narracyjne RPG z wampirzycą w roli głównej

 

Wspominałam już dziś o mieszaninie przygodówki i survivalu w grze The Rising, a teraz przyszedł czas na połączenie przygodówki, wizualnej powieści i RPG. Gra, w której wcielamy się w wampirzyce nosi tytuł Cabernet i swoją premierę ma mieć w tym roku.

Premierę, jeszcze w tym roku ma mieć przygodówka, która łączy w sobie kilka gatunków. Znajdziemy w niej klasyczne rozwiązania gier określanych jako wizualne powieści, czyli znaczące wybory, ale także elementy gier z gatunku RPG. Gra o tytule Cabernet ma swoje miejsce na platformie Steam, gdzie dodatkowo możemy sprawdzić ją w wersji demonstracyjnej

Cabernet to kolejny tytuł, którego bohaterką jest wampirzyca, to rysunkowa, dwuwymiarowa gra przygodowa RPG, której akcja rozgrywa się w XIX-wiecznym świecie, dla którego inspiracją stała się Europa Wschodnia. 

Wcielamy się w niej we wspomnianą wampirzycę o imieniu Liza, która zmaga się z moralnością i światem nadprzyrodzonym, w którym się pewnego dnia znalazła. To od gracza zależeć będzie czy zachowała swoje człowieczeństwo, czy też zostanie wciągnięta głębiej w mroczny świat horroru, w którym nie brakuje intryg politycznych, konfliktów klasowych i dekadenckiej korupcji.

Przejmując kontrolę nad Lizą będziemy podczas nocy, przy blasku księżyca planować kolejną ucztę z krwi. Wmieszamy się w świat wampirów i ludzi, którzy są dla nich pożywieniem, odkrywając kto może być wampirem, a kto tylko pożywieniem. Aby zwabić pożywienie, czyli człowieka, i skosztować jego krwi, trzeba będzie go dobrze poznać, tak samo jak jego potrzeby.

To od decyzji gracza zależy jaka drogę wybierze Liza, ile z niej zostanie człowieka, a ile wampira. A może ostatecznie pogrąży się w mroku. Pomocne do zagadek, jakie w grze również znajdziemy, będzie sztuka, literatura, historia, nauka i wiele innych umiejętności. Tylko wtedy odniesiemy sukces. 

Gra ma mieć swoją premiera na Steam, na PC w 2024 roku. Dokładna data nie jest znana. Zaoferuje pełną angielską wersję dialogową. Nie zagramy w nią po polsku. 

Karta Steam - pobierz demo

The Rising, nowa gra od twórców Mutropolis

The Rising, nowa gra od twórców Mutropolis

 

Pirita Studio pracuje nad kolejnym swoim projektem, który tworzy o wydaje. Jest to przygodówka, ale w klimacie survivalu, w podobnym, jak w przypadku Mutropolis, rysunkowym stylu. Gra nosi tytuł The Rising, i jak na tę chwilę nie ma daty premiery.

The Rising to kolejna po Mutropolis, którego recenzję oraz szczegółowy poradnik napisałam w serwisie lubiegrac.pl. Nie jest to już jednak mocno klasyczne point-and-click, a zabawa łącząca elementy przygodowe, z elementami przetrwania. 

The Rising to gra tworzona przez dwuosobowe studio z Madrytu. Beatriz Gascón i Juan Pablo González zabierają graczy w podróż nie tylko przygodową, ale i o przetrwaniu, w której jako pies zajmujemy się szpiegowaniem ludzi. Przyjdzie nam podsłuchiwać rozmowy, oglądać stare nagrania, poznawać kryjówki i skanować dokumenty. Informacje z mózgu psa, który jest specjalnie zhakowany docierać będą do Giant Worm, które kontroluje życie w mieście, znanym jako Ziggurat, w którym czas i określone jego przedziały mają wielkie znaczenie.

Nowe dzieło Pirita Studio to aż sześć grywalnych postaci, wiele miejsc do zwiedzenia, obwąchania, polizania i śledzenia. To także cykl dzień-noc i możliwość spędzania czasu w ręcznie malowanej przygodówce. 

Gra zadebiutuje na PC na Steam. Data premiery nie jest znana.

Karta Steam 

School Spirits (Licealne duchy), recenzja pierwszego sezonu serialu. Zawieszeni między życiem a śmiercią

School Spirits (Licealne duchy), recenzja pierwszego sezonu serialu. Zawieszeni między życiem a śmiercią

 

Serdecznie zapraszam Was do mojej recenzji serialu stworzonego dla amerykańskiej platformy Paramount+, który na szczęście zagościł w naszym kraju, dzięki SkyShowtime. Serial z gatunku dramatów, ale z duchami, które z jakiś powodów utknęły w lokalnym liceum do obejrzenia we wspomnianym serwisie. 

School Spirits, serial wspomnianego Paramount + dość długo nie był możliwy do obejrzenia w naszym kraju. Sytuacja zmieniła się 11 sierpnia, kiedy to serialowy dramat ze zjawiskami paranormalnymi, który był właściwie od jego zapowiedzi na mojej liście do obejrzenia, trafił na SkyShowtime. Oto jego recenzja! 

Może zainteresuje Cię także:

School Spirits (Licealne duchy) - fabuła, która wciąga od początku i potrafi zaskoczyć

Licealne duchy (pozwolicie, że będą jednak tak go tytułować) to historia, która rozpoczyna się w z pozoru zwykłym amerykańskim liceum. Bohaterką opowieści jest Maddieson Nears, znana jako Maddie, nastolatka, która..... umarła, i wraz z innymi duchami, które z różnych powodów, i w różnych latach, zginęły w tej szkole, została w owej placówce uwięziona.

Z Maddie jest jednak pewien problem. Większość duchów, które ugrzęzły w szkole, nie mogąc przejść na drugą stronę, czasami przez dziesiątki lat, wie jak umarła. Tymczasem panna Nears nie ma pojęcia co wydarzyło się w jej życiu, gdyż zwyczajnie niczego nie pamięta.

Pojęcia o losach Maddie nie mają także jej bliscy, matka mająca problem z alkoholem, szkolni koledzy, ale przede wszystkim najlepsi przyjaciele, Simon Elroy i Nicole Herrera. Większość myśli, że dziewczyna po prostu uciekła, i nie daje o sobie znaku życia i że jej odnalezienie to kwestia czasu.

Pragnąca dowiedzieć się prawdy o swojej śmierci, zdesperowana by dowiedzieć się jak umarła, Maddie uświadamia sobie, że nawet po śmierci, z jakiś niewyjaśnionych dla niej powodów może kontaktować się z Simonem, przyjacielem, którego zna od dziecka, a który jest jej bliższy, niż najbliższa rodzina. Razem, wraz z grupą innych utkniętych w liceum duchów, postarają się rozwiązać tajemnicę zagadkowego zniknięcia i śmierci Maddie. 

School Spirits (Licealne duchy) - piękna opowieść o przyjaźni, śmierci i duchach

Czytając mój opis fabuły może się Wam wydawać, że jest to kolejna historia o odzyskiwaniu wspomnień, o poszukiwaniu samego siebie, o młodzieży i jej problemach. I tak, w pewnym sensie taka też jest. Ale ma na szczęście drugie oblicze, które mocno wyróżnia ten tytuł na tle innych produkcji dla młodzieży.

Oprócz trzymającej w napięciu, od samego początku, zwięzłej, klarownej i przemyślanej fabuły, która ani przez moment nie przynudza, i im dalej w przysłowiowy las, robi się coraz bardziej zagadkowa, ciekawsza i zaskakująca, twórcy mają widzowi do zaoferowania coś więcej. 

Nate Trinrud i Megan Trinrud, odpowiedzialni za serial, zabierają nas w historię z duchami, śmiercią i tajemnicą, ale ubraną w przepiękną, wzruszającą i bardzo emocjonalną opowieść o naprawdę wielkiej, i naprawdę przekraczającej granice życia i śmierci przyjaźni.

Przeczytaj równieżMów do mnie - recenzja horroru z zabalsamowaną ręką

Jestem przekonana, że oglądając serial nie raz się wzruszycie, niejednokrotnie zaskoczycie wątkiem fabularnym, który powiedzie Was nie tyle do odkrycia prawdy, co do pomieszania Wam szyków. 

Po obejrzeniu pierwszego sezonu Licealnych duchów przychodzi mi na myśl jeszcze tylko jeden serial, po którego seansie mam więcej znaków zapytania, po którym wiem mniej niżbym chciała. I to mi się podoba! Drugi sezon Stamtąd, który recenzowałam dla serwisu lubiegrac.pl, i pierwszy sezon School Spirits, mają bowiem wspólny mianownik. Choć to seriale zgoła innego rodzaju, to obydwa przynoszą zaskakujące zakończenie, jakiego z pewnością byście się nie spodziewali. 

Recenzowany przeze mnie serial to także klasyczny dramat, słodko-gorzka opowieść, w której poznajemy nie tylko życiowe i pośmiertne rozterki młodych ludzi, ale także ludzkie dylematy, ułomności i demony przeszłości. Codzienność miesza się tu ze śmiercią, ból i rozpacz po starcie bliskiej osoby z tajemnicą, i opowieścią kryminalną. Licealne, zwykłe szkolne życie, z zajęciami jakie prowadzą uwięzione w niej duchy, nie pragnące niczego więcej, tylko przejścia, tylko zniknięcia, którego mechanizmu wciąż nie rozumieją. Poznawania meandrów świata żywych i świata umarłych sprawia wielką przyjemność, i budzi sporo emocji. 

School Spirits (Licealne duchy) - aktorzy młodego pokolenia w naprawdę udanych kreacjach

School Spirits to serial, w którym wielkich gwiazd kina nie znajdziemy, to opowieść, w której aktorami są w większości młodzi ludzie. Część z nich z pewnością widzieliście już w produkcjach, które w naszym kraju były możliwe do obejrzenia. Część jest znana mniej. Jednak żadnej z postaci, niezwykle wyrazistych i sensownie napisanych, nie można odmówić złego aktorstwa, czy przeciętności. 

Główne skrzypce gra oczywiście Maddie, w którą wcieliła się Peyton Roi List, którą możecie kojarzyć z serialu Netfliksa Cobra Cai a także z serialowej produkcji zatytułowanej Lekkie jak piórko, której recenzję również pisałam na lubiegrac.pl. Maddie w wykonaniu Peyton jest prawdziwa, autentyczna, zdesperowana, przyjacielska i uczuciowa. Chce prawdy, chce przyjaźni, chce akceptacji zmiany, która nagle ją spotkała. Choć wcale nie będzie to, jak się wkrótce przekona, takie proste. 

Towarzyszą jej w świecie żywych jej przyjaciele. Czołowe miejsce zajmuje Simon, w którego wcielił się Kristian Ventura, którego mogliście oglądać w filmie Nieznośny ciężar wielkiego talentu czy w Gray Matter. Simon to najlepszy przyjaciel Maddie, któremu trudno pogodzić się z jej zniknięciem, i który nie wyobraża sobie życia bez swojej przyjaciółki. Ich wzajemna relacja została w serialu pokazana w sposób idealny, przejmujący, po prostu piękny. 

Jest i Nicole, grana przez Kiarę Pichardo, którą widzieliśmy już w filmie Zadbam o wszystko czy Matka Android. W jej przypadku przyjaźń wygląda nieco inaczej. Jest tu doza zazdrości, i tajemnicy, która równie mocno buduje klimat tejże opowieści.

Ale Licealne duchy mają więcej pierwszoplanowych postaci. Ważną ich część stanowią uwięzione w szkole duchy, a właściwie trójka licealistów i nauczyciel. W rolę szkolnego sportowca Wally'ego wcielił się Milo Manheim, Charley, gej który ogląda swego odrzuconego wybranka w szkole codziennie zagrany został przez Nicka Pugliese'a, zaś zamordowana w szkole, nieco cyniczna Ronda to postać, którą zagrała Sarah Yarkin

Warto przeczytać równieżRecenzja horroru Pajęczyna, klimatyczna opowieść o rodzinnych demonach

Jest i zmarły nauczyciel, pan Martin, w którego wcielił się Josh Zuckerman, pan Anderson zagrany przez Patricka Gilmore'a i matka Maddie, Sandra Nears, zagrana przez Marię Dizzia. Wszystkie te postaci, zarówno żywe, jak i martwe, mają tajemnice, wszystkie dręczą demony przeszłości, i wszystkie zdawać by się mogło mają coś wspólnego ze zniknięciem Maddie. 

School Spirits (Licealne duchy) - finał sezonu mocno Was zaskoczy

Licealne duchy to serial pełen tajemnic, znaków zapytania i zagadek, które gdy już zdają się być rozwiązane, nagle mylą trop, albo okazują się błędne. Opowieść umie, oj umie utrzymać widza przy sobie, balansować emocjami i dawkować, bardzo skutecznie zwroty akcji. 

Ale jeśli myślicie, że nic Was w serialu zaskoczyć jeszcze nie będzie w stanie, to poczekajcie do finału sezonu, który sprawi, że właściwie szczęka Wam opadnie. Zadacie sobie pytanie co tu się tak naprawdę wydarzyło? O co tu chodzi? Co ja widzę? I zapragniecie w tym momencie zobaczyć co będzie dalej. Zechcecie, niemal jak ryba w wodzie odpowiedzi na nurtujące Was pytania. 

Jest szansa, że twórcy spróbują na nie odpowiedzieć, gdyż drugi sezon serialu został oficjalnie potwierdzony, choć nie znana mi jest jeszcze jego data premiery. 

School Spirits (Licealne duchy) - jestem zachwycona! Czekam na więcej, czyli podsumowanie pierwszego sezonu 

School Spirits, czyli po prostu Licealne duchy, gdyż taki tytuł nosi ów serial w serwisie SkyShowtime, to wydawałoby się opowieść przeznaczona dla młodzieży, bowiem wśród młodzieży się rozgrywająca, i o młodzieży, i jej problemach traktująca. Wydawałoby się to w tym wypadku dobre słowo. Opisywany serial tylko w domyśle jest przeznaczony dla licealnego widza. Świetnie w jego zawiłościach i smaczkach fabularnych odnajdą się nie tylko młodzi, ale i dojrzali widzowie, choćby tacy jak ja.

Wspominałam, że był on na mojej liście już po obejrzeniu jego zwiastuna, i po przeczytaniu o nim zapowiedzi. I choć mocno na niego czekałam, to mimo wszystko nie spodziewałam się aż tak dobrej, mądrej, przemyślanej i.... zaskakująco tajemniczej historii, która sprawiła, że po zakończeniu sezonu pierwszego wiem mniej, niż wiedziałam na początku.

Świetna fabuła, doskonale napisane postaci, mądre, przemyślane dialogi, historia która potrafi wciągnąć, z niespodziewanym twistem w finale. Na dokładkę całkiem dobre aktorstwo i muzyka. Nie owijając w bawełną i nie przynudzając ..... podobało mi się i czekam na więcej, w drugim, mam nadzieję, równie dobrym jak pierwszy, sezonie. 

Moja ocena 9/10!

Serial obejrzycie w pierwszym, liczącym sobie 8 odcinków sezonie na SkyShowtime.