Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji odnowionej, dostępnej także na VR pierwszej odsłony kultowej, przygodowej gry logicznej, jaką jest Myst od Cyan Worlds, Inc. Miłej lektury!
Seria Myst swojego czasu stała się dla mnie wykładnikiem klimatu, tajemniczości i złożonej logiki gier przygodowo-logicznych, tytułów, które otworzyły growy rynek na przygodowy podgatunek, który wielu określa mianem gier mystopodobnych. W pierwszego Mysta miałam okazję zagrać bardzo, naprawdę bardzo dawno temu, by po latach powracając do całej serii, przypomnieć sobie również początek opowieści w grze Myst Masterpiece Edition. Posiadam ją w pudełku, w zestawie Kolekcji Klasyki. Wtedy właśnie powstała recenzja tegoż Mysta, który poza klimatem i niewątpliwą kultowością, niestety mnie nie zachwycił, a momentami również zirytował, mimo wszystko nie zniechęcając do odwiedzenia kolejnych wieków, w kolejnych grach z serii. I choć za pierwszym Mystem, nie ma co kryć...., nie przepadam, wydana w 2021 roku, odnowiona i nieco przerobiona wersja dostępna również na GOG, któremu dziękuję za klucz do recenzji, przyciągnęła moją uwagę. Recenzja, którą czytacie jest niejako porównaniem obydwu gier, które choć skupiona na ten samej fabule, mimo wszystko są bardzo różne.
Inne recenzje mojego autorstwa znajdziecie w dziale: Recenzje i wrażenia z przygodówek
Remake Mysta, który swój początek miał jako gra wydana w 1993 roku, czyli ponad trzydzieści lat temu, po drodze zyskując kilka przeróżnych wersji, to tytuł, który swoją premierę miał pod koniec sierpnia roku 2021. Gra udostępniona została nie tylko na komputerach w wersji PC, ale także w VR, pozwalając zanurzyć się graczom, niemal namacalnie, w przypadku wirtualnej rzeczywistości, w tajemniczą opowieść, na równie tajemniczej i pełnej zagadek wyspie.
W pierwotnej, jak i w odnowionej wersji recenzowanego przeze mnie tytułu, przenosimy się bowiem na wyspę Myst. Grę rozpoczynamy mężczyzną wpadającym do szczeliny, który wie już, że księga, która planował zniszczyć, zostaje ocalona, a opowieść wydaje się wciąż nieopowiedziana i wciąż do końca nie napisana.
Wcielamy się w postać, która ową księgą otwiera, wkraczając do świata, który jest dla niego tajemnicą, świata zagadek i sekretów. Tu w bibliotece natrafia na księgi, z których przemawiają do niego dwaj bracia - Sirrus i Achenar, dwaj skazani na uwięzienie mężczyźni, który nalegają, by odnalazł czerwone i niebieskie kartki, kolejnych rozdziałów ich ksiąg. Każdy z nich opowiada swoją historię, każdy żąda uwolnienia, a oboje oskarżają siebie nawzajem.
Sekret braci staje się jeszcze większą zagadką, kiedy podczas eksploracji wyspy Myst, nasz bohater uruchamia hologram pozostawiony przez ojca Sirrusa i Achenara, autora ksiąg i wieków Myst, miejsc, które dzięki nim może odwiedzać. Teraz od naszego protagonisty zależy jak wiele z historii braci będzie w stanie się dowiedzieć, jakie ścieżki wybierze i ile kart z więziennych ksiąg braci uda mu się odnaleźć.
Myst (2021) to gra stworzona przez Cyan Worlds, Inc. od nowa, zachowująca jednocześnie wierność fabularną oryginałowi. Znając zatem klasyka z lat 90., czy nowszą wersję wydaną jakiś czas później, poczujemy się w fabularnej opowieści znajomo, powiedziałabym.... swojsko, jak u siebie. Nie znając historii świata Myst, będziemy mieli natomiast okazji zgłębić opowieść w nowej, przystępniejszej, dopasowanej do nowych komputerów grafice, z nieco uproszczonymi zagadkami, ale także możliwością ich losowości.
Recenzowany przeze mnie tytuł to gra obsługiwana za pomocą klawiatury i myszy, z możliwością grania również w wirtualnej rzeczywistości. Poczynaniami naszego bohatera, w przygodówce poin-nad-click, próbującego rozwikłać zagadkę Myst i tajemnicę uwięzionych braci, sterujemy klawiszami WSAD. W przeciwieństwie do Myst Masterpiece Edition, przy którym narzekałam na ograniczoną możliwość eksploracji, czyli na ograniczenia podróżowania wyznaczone przez twórców, w remake'u sprzed pięciu lat, możemy zarówno samą wyspę Myst, jak i odwiedzane przeze nas światy, zwane wiekami, eksplorować na swych własnych zasadach. Spacerować można wszędzie, i jak chcemy. Gracza nie ograniczają z góry ustalone ścieżki, rozglądanie się za pomocą myszki pozwala na pełny obraz, z każdej strony.
Sterowanie, w przeciwieństwie do klasycznej odsłony, opartej na statecznych ekranach, odbywa się tu w pełnym trójwymiarze, w widoku z perspektywy pierwszej osoby. To pozwala na pełnię delektowania się klimatem i urokiem tajemniczego, pięknego, choć dalej pustego i samotnego Mysta.
Wciąż jesteśmy uczestnikami opowieści, która stawia na powolne, systematyczne i bardzo logiczne rozwiązania, z którymi mierzymy się w samotności. Oprócz wiadomości z czerwonych i niebieskich kartek ksiąg/więzień dwojga braci, jedynego kontakty z żywą osobą, jesteśmy w Myst sami, zdani na nasz umysł, zdolność logicznego myślenia i dokładną eksplorację. Ta dzięki trójwymiarowości gry, jest zdecydowanie przystępniejsza.
Gra zbudowana została na nowym silniku graficznym Unreal Engine, co daje możliwość pełnej interakcji z otoczeniem, swobodnego się po nim poruszania. Wprowadzenie nowoczesnej technologii do gry, która zapoczątkowała odrębny styl w przygodówkach, pozwala cieszyć się pięknem Mysta nie tylko w ładniejszej wizualnie grafice, ale również poprzez operację światłem. Lokacje nabrały nie tylko trójwymiarowości i pełni, ale stały się także dobrze doświetlone, a stonowana w oryginale paleta barw, nabrała uroku, nadając grze odpowiedniego, pasującego do serii Myst klimatu.
Notatnik znajdziemy w opcjach gry i tym razem zamiast przepisywania ważnych wskazówek do zeszytu, a bez nich raczej nie poradzimy sobie z zagadką, twórcy wprowadzili do rozgrywki możliwość robienie zdjęć. Te w wersji na komputery PC aktywujemy za pomocą klawisza "X".
Istotą Myst jest nie tylko eksploracja, poznawanie sekretów samej wyspy, jak i kilku przypisanym jej wieków, ale przede wszystkim zagadki logiczne. W wypadku najnowszej wersji Mysta, zadania które postawiono przed graczami są w gruncie rzeczy takie same jak w oryginalne, choć i one uległy pewnym zmianom.
Po raz pierwszy można, zaczynając rozgrywkę dokonać wyboru czy chcemy grać linią fabularną z tradycyjnymi, przypisanymi oryginałowi zadaniami, czy też postawić na losowość zagadek. Te mogą być wierne oryginałowi, ale także randomowe. Tryb losowości można wybrać jedynie na początku rozgrywki. W trakcie gry zmiana nie jest już możliwa.
Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że możliwość ręcznego zapisu rozgrywki, na wielu slotach, pozwala na liczne zapisy, a przy okazji na sprawdzenie tego jak działa losowość wyzwań natury umysłowej.
Twórcy odrobili również pewną lekcję dotyczącą tego aspektu gry. Otóż sporo zagadek zostało nieco przebudowanych i dostosowanych do graczy. Zmianie uległa nieszczęsna, i mocno przeze mnie krytykowana w recenzji Myst Masterpiece Edition zagadka muzyczna. Okropne rozgrywkowo, koncentrujące się na precyzyjności ruchów, albo na słuchu absolutnym zadanie z pianinem, zostało maksymalnie uproszczone. W recenzowanym przeze mnie tytule zarówno na pianinie, jak i na urządzeniu pojawiają się zapisy literowe, co znacznie ułatwia poradzenie sobie z karkołomnym wcześniej zadaniem.
Wiele zagadek ma również przebudowaną mechanikę ich działania. Niektóre mocno różnią się od oryginału, niektóre mniej. Tak czy siak ich przebudowa ułatwia, ale i zmienia to z czym mieliśmy do czynienia w pierwowzorze, bądź w jednej z wcześniejszych edycji gry.
Wędrując po wyspie Myst, ale i po kilku Wiekach, z których każdy ma swoją nazwę i każdy oferuje poświęcone przeznaczeniu i tematyce tej krainy zagadki, mierzymy się z kolejnymi wyzwaniami logicznego, do których rozwiązaniami, poszukujemy w rozmieszczonych gdzieś w lokacjach wskazówkach. Finalnie naszym celem jest rozgryzienie zasady działania przeróżnych mechanizmów, ale i odkrycie tajemnic i sekretów, w tym uktytych pomieszczeń, w których znaleźć będziemy mogli kolejne kartki z ksiąg uwięzionych braci.
Myst (2021) oryginalnie po premierze, pod koniec sierpnia 2021 roku, była grą niedostępną w polskiej wersji językowej - napisy. Ten stan rzeczy zmienił się wraz z jedną z aktualizacji, podczas której do gry dodano również polskiej tłumaczenie. Recenzowana przeze mnie gra jest zatem przygodówką w pełnej angielskiej wersji dubbingowej, z napisami po polsku. W tym przypadku przetłumaczeniu na ojczysty język objęte zostały każde aspekty rozgrywki, począwszy od menu, aż po kwestia dialogowe wypowiadane przez Sirrusa i Achenara, jak ich ojca, pisarza wieków, Atrusa.
Pod względem dźwiękowym Myst sprzed pięciu lat to w przeciwieństwie do wydanego w pakiecie Myst Masterpiece Edition, dostępnego w pełnej polskiej wersji językowej (dubbing), gra jedynie z kinową wersją w formie napisów.
Gruntownej przebudowie, co pamiętający poprzednie wersje owej gry, z pewnością odczują, uległa ścieżka dźwiękowa. I mam tu na myśli dźwięki otoczenia i wszelakie efekty. Choć do naszych uszu dochodzą znajome motywy muzyczne i dźwiękowe, choćby te przenoszące nas dzięki księgom w nowe Wieki, to pełność tego co nas dźwiękowo otacza, może zachwycać. Do naszych uszu dobiegają odgłosy otoczenia, natury, choćby ptaków czy wody, a także te towarzyszące zadaniam i mechanizmom, którymi operujemy. Bogaty i ulepszony jest nie tylko wizualny świat najnowszej wersji Myst, ale i ten wydający się drugorzędny, ale jakże podbijający atmosferę tej klimatycznej gry.
Modernizacji uległa również oryginalna ścieżka muzyczna stworzona przez Robyna Millera. Jej zremasterowana wersja trafiła później do sprzedaży jako oficjalny album Myst, w którym znalazło się 29 utworów z gry, a także z wersji demonstracyjnej.
Myst z roku 2021 to doskonały przykład tego, że przeróbki w postaci remake'ów, remasterów i innych nowszych wersji znanej, lubianej, cenionej, a w przypadku tej gry, także kultowej produkcji, mają sens. W grze umiejętnie połączono to co znane, z tym co nowe, dając możliwość odnalezienia się w grze zarówno starszym, znającym ów tytuł graczom, jak i nowemu pokoleniu, stawiającemu pierwsze kroki w grach przygodowo-logicznych.
Dopasowanie grafiki do nowych komputerów, wprowadzenie Mysta w świat wirtualnej rzeczywistości, a także przebudowanie gry do trójwymiaru i nadanie jej pełnej feerii barw i dźwięków, zdecydowanie wyszło grze na plus.
Radością napawa poprawienie nie tylko wydajności, ale i grywalności tegoż tytułu, między innymi poprzez przerobienie zbyt trudnych, a wręcz "wydumanych" zagadek. Ciekawostką jest również możliwość wyboru między tradycyjnością zadań, znanych z oryginału, a możliwością wybrania trybu zagadek losowych.
Cieszy możliwość ręcznego zapisywania rozgrywki na nieograniczonych miejscach za zapisy. Intrygującym jest również dodanie notatnika nie w postaci pisanej, a w formie zdjęć, które gracz może zrobić w dowolnym momencie rozgrywki. Zadowala również dodanie polskiego tłumaczenia, które pomaga w pozytywnym odbiorze przerobionego Mysta, choć mimo wszystko brakuje pełnego polskiego dubbingu.
Recenzowany przeze mnie remake to godna polecania gra, przy której, w przeciwieństwie do recenzowanego przeze mnie Myst Masterpiece Edition, nie rwałam włosów z głowy i nie traciłam cierpliwości. To zdecydowanie bardziej przystępna gra, która wraz z ulepszeniami, i pewnymi ułatwieniami, zachowała klimat oryginału. Serdecznie ją polecam!
Moja ocena 8/10.
Serdecznie dziękuję GOG za udostępnienie gry do recenzji!
Grałam w wersję na komputery PC - GOG.
- Klimat poprzedniczki, z ulepszeniami;
- Fabuła, którą chętnie się poznaje;
- Zachowanie stylu oryginału;
- Nowa oprawa graficzna;
- Przebudowana ścieżka muzyczna;
- Lepsza oprawa dźwiękowa w porównaniu do oryginału;
- Poprawione zagadki;
- Możliwość ręcznego zapisywania rozgrywki;
- Opcja losowości zagadek;
- Robienie zdjęć podczas rozgrywki (forma notatnika)
- Dobra polska wersja w formie napisów
Wady:
- Mimo wszystko brakuje mi pełnej polskiej wersji









































