Swoją kartę na platformie Steam ma klasyczna przygodówka point-and-click, w pixel arcie, której akcja rozgrywa się w halloweenową noc. Gra nosi tytuł Night of the Wolves i nie ma jeszcze swojej daty premiery.
Wykonaną w retro graficznym stylu, klasyczną przygodówkę "wskaż i kliknij", szykuje dla graczy niezależne studio Chenke Games. Grę Night of the Wolves wyda wraz z enComplot, studiem znanym z przygodówek, An English Haunting, recenzowanego przeze mnie The Dark Rites of Arkham i wciąż wyczekiwanego The Season of the Warlock, którego wrażenia z demo również znajdziecie na blogu. Przygodówka rozgrywająca się w halloweenową noc nie ma jeszcze swojej daty premiery, ale już teraz można dodawać ją do swojej listy życzeń na Steam.
📢NEW GAME ANNOUNCEMENT!📢
🐺 NIGHT OF THE WOLVES 🐺 now has an official STEAM page and you can add it to your WISHLIST!
https://t.co/PNhF3JDhqW
Help José survive his wildest Halloween night in this point-and-click adventure oozing with '80s vibes! 🎃
❤️+RT! Means a lot! https://t.co/yw7ULwqYPP
Akcja Night of the Wolves rozgrywa się, jak już wspomniałam podczas w Halloween, w pełną chaosu noc, a jej bohaterem jest José, który planował przedostać się na drugi koniec miasta, na spotkanie ze swoją dziewczyną. Niestety skrót, którym wędrował został nieoczekiwanie zablokowany przez paradę, a czająca się w lesie bestia, szybko zmieniła zbliżającą się randkę w prawdziwe piekło. José zostaje bowiem zaatakowany przez wilkołaka, sam nim się stając.
Chłopak nie mając innego wyjścia postanawia zwrócić się o pomoc do siostry bliźniaczki swojej dziewczyny, Tiny, uważanej za "dziwaczkę", znającej się nieco w tematyce wilkołaków. Wraz z nią przemierza miasto, szukając wskazówek, rozmawiając z mieszkańcami, poszukując sposobów na rozwiązanie coraz większej ilości problemów. Wkrótce odkrywają, że w mieście dzieje się więcej niż kiedyś przypuszczali.
Night of the Wolves to klasyczna przygodówka "wskaż i kliknij", z eksploracją, rozmowami, zbieraniem i używaniem przedmiotów, czyli z zagadkami ekwipunkowymi, także niekonwencjonalnymi, bez logicznego rozwiązania. Przygodówka oferuje świeże podejście do folkloru, wilkołaków i wampirów, które zostało wzbogacone o własne pomysły twórcy gry, z zaskakującymi zwrotami akcji.
W grze wykorzystamy również niekonwencjonalne umiejętności Joségo, uzyskane po jego przemianie w wilkołaka. Pomocna będzie ekspertka od zjawisk paranormalnych, czyli Tina, która nie tylko służyć będzie nam pomocą, ale w pewnym momencie gry to właśnie nad nią przejmiemy kontrolę.
Tytuł został stworzony w pikselowej grafice retro. Nie oferuje dialogów mówionych, a jedynie teksty w języku angielskim oraz hiszpańskim.
Gra będzie miała swoją premierę na komputerach PC - Steam. Data debiutu nie została ogłoszona.
Kilka dni temu swoją premierę na Steam miała niezależna, przygodowa, detektywistyczna opowieść, w klimacie czarnej komedii, gra w rysunkowym świecie jesiennego miasteczka, zatytułowana No Murders in Grimwick.
Na Steam, kilka dni temu, swoją premierę, zasilając zestaw październikowych premier przygodowych, miała niezależna przygodówka, w pełni stworzona przez studio Bee and Boo Games. Gra zatytułowana No Murders in Grimwick jest wykonaną w ręcznie rysowanej grafice detektywistyczną przygodówką, która jest czarną komedią, w której zajmiemy się śledztwem w tytułowym miasteczku Grimwick, podczas jesiennego festiwalu zbiorów.
Akcja No Murders in Grimwick rozgrywa się w miasteczku Grimwick, podczas uwielbianego przez mieszkańców corocznego święta ziorów. Wtedy to dochodzi do morderstwa. W grze wcielamy się w dziennikarza, który do miasteczka przybywa z zadaniem przygotowania relacji dla gazety z obchodów święta plonów. Jednak to co miało być prostym zadaniem, zwykłą relacją z wydarzenia, szybko przybiera nieoczekiwany obrót, gdyż jeden z mieszkańców zostaje znaleziony martwy. I nie jest to zwykła śmierć. Jego ciało zostaje bowiem zaprezentowane jako jeden z eksponatów święta zbiorów - najciekawszy strach na wróble.
No Murders in Grimwick to gra krótka, przewidziana na około 1-2 godzin rozgrywki, bez pośpiechu, walki i presji czasu. Można rozgrywać ją we własnym tempie, prowadząc spokojne śledztwo, stopniowo odkrywając elementy układanki. Jest to przygodówka, w której mroczne wątki przeplatają się z czarnym humorem, a wszystko zaprezentowano w urokliwym, jesiennym klimacie.
Przygodówka jest typowym point-and-clickirm, czarną komedią o morderstwie, plotkach i podejrzanej "sekcie", ze zbieraniem i wykorzystywaniem przedmiotów, przesłuchiwaniem podejrzanych i podążaniem za wskazówkami. Gracz natknie się w niej również na opcjonalne rozmowy, sekrety i poboczne zadania, które są dość zabawne. Tytuł nie oferuje pełnej wersji dubbingowej, a jedynie tekst w języku angielskim.
Premiera No Murders in Grimwick miała miejsce na platformie Steam, w wersji na PC, Mac i Linux 21 października 2026 roku.
Studio Animation Arts poinformowało, że serie Secret Files i Lost Horizon powracają do pierwotnych twórców. Po wielu latach wspomniane serie ponownie się w ich rękach.
Niemieckie studio Animation Arts podzieliło się informacją, że dwie stworzone przez nich, flagowe serie gier przygodowych, ponownie są w ich rękach, deweloperzy odzyskali pełne prawa do wszystkich przygodówek z tych popularnych przygodowych opowieści. Seria Secret Files, której recenzje i poradniki/solucje znajdziecie na blogu oraz seria Lost Horizon, także z recenzjami pierwszej i drugiej odsłony i poradnikami pierwszej i drugiej części na blogu, powróciły do pierwotnych jej twórców.
Animation Arts szykuje się do premiery zremasterowanej wersji Secret Files Tunguska, której demo dostępne jest podczas wydarzenia Steam Next Festiwal, ogłaszając jednocześnie, że premiera gry przewidziana jest na drugi kwartał przyszłego roku.
Secret Filmes Tunguska jest pierwszą grą z serii Secret Files, która doczekała się czterech części: Secret Files: Tunguska (Tajne Akta: Tunguska), Secret Files 2: Puritas Cordis, Secret Files 3: The Archimedes Code i Secret Files: Sam Peters.
Wszystkie te gry są klasycznymi przygodówkami w rozgrywce "wskaż i kliknij", każda opowiadającą inną historię fabularną, ale połączone w całość dzięki dwóm grywalnym bohaterom, oprócz czwartej, ostatniej części. W trzech wcielamy się w Ninę Kalenkow i Maxa Grubera, którzy poznają się w części pierwszej, która w przyszłym roku doczeka się premiery remastera - Secret Files: Tunguska - Remastered, po czym w kolejnym są już małżeństwem. Zamykająca odsłona serii, uważana za produkcję najsłabszą, a zdecydowanie najkrótszą, pozwala natomiast wcielić się nam w zupełnie inną bohaterkę, w Sam Peters.
Druga seria, czyli Lost Horizon doczekała się dwóch części, fabularnie ze sobą nie związanych, choć łączących je wspólnym protagonistom. W pierwszej przenosimy się w lata trzydzieste ubiegłego wieku, wcielając się w byłego brytyjskiego żołnierza, a także przemytnika, który otrzymuje zadanie odnalezienie zaginionego przyjaciela. W tle opowieści okultystyczna broń, która ma posłużyć Trzeciej Rzeszy. W kolejnej, w Lost Horizon 2 przenosimy się w czasie, do czasów zimnej wojny, kiedy to fenton Paddock musi ocalić swoją rodzinę, która zostaje porwana przez potężnych wrogów. To także gra, w której wędrujemy w czasie, mając okazję kierować zupełnie inną postacią.
Po latach Animation Arts odzyskuje prawa do wszystkich tych gier, dzięki pomocy wieloletniego partnera, firmy PLAION, wcześniej znanego jako Koch Media, właściciela marki wydawniczej Deep Silver. Przez lata obie firmy ściśle ze sobą współpracowały, a teraz udało się wypracować satysfakcjonujące rozwiązania dla każdej ze stron.
Powrót praw do owych dwóch serii sprawiają, że Animation Arts ma możliwość do pełnego, dalszego dbania o wszystkie stworzone przez siebie tytuły, a także zajmowanie się nimi w przyszłości, co może prowadzić do tworzenia remasterów kolejnych gier.
Na Steam sprawdzić można wersję demonstracyjną przygodowej gry w klikacie grozy, inspirowanej twórczością Lovecrafta, której tytuł brzmi The Tragic Loss of M. Slazak.
Niezależnie trwającej wciąż październikowej edycji Steam Next Festiwal, na platformie sprawdzić można klasyczną przygodówkę "wskaż i kliknij" utrzymaną w klimacie grozy, dla której inspiracją stała się twórczość Lovecrafta. Gra autorstwa studia Beyond Booleans, zatytułowana The Tragic Loss of M. Slazak teraz do sprawdzenia we fragmencie rozgrywki.
The Tragic Loss of M. Slazak to opowieść o polskim emigrancie, który tuż przed wybuchem II wojny światowej uciekł do Wielkiej Brytanii, wyposażony jedynie w ubranie, paszport i zabytkowy kufer, zamknięty na łańcuch.
12 kwietnia roku 2004 sześć osób, na prośbę Miroslava, spotyka się przy stole, na wspólny posiłek, ale gospodarz się nie zjawia. Jego wnuk Borys Garozniak, postanawia odnaleźć zaginionego antykwariusza, rozpoczynając pełną grozy i tajemnic podróż w życie człowieka, którego, jak się okazuje, tak naprawdę nie znał.
The Tragic Loss of M. Slazak to klasyczna przygodówka "wskaż i kliknij", stworzona w pikselowej grafice retro, bazująca na zagadkach przedmiotowych i podejmowaniu decyzji, które prowadzą do wielu możliwych zakończeń rozgrywki. Gra dostępna bez dialogów mówionych, z napisami w języku angielskim.
Gra nie ma jeszcze daty premiery. Zadebiutuje na Steam, na PC. Demo dostępne na Steam.
Scott Whiskers: The Search for the Bad Twin, miłośnik kotów, Scott Whiskers powraca w nowej grze przygodowej, która ma swoje miejsce na platformie Steam, tym razem w pixel arcie.
Po dwóch klasycznych przygodówkach, wydanej w 2024 roku grze Scott Whiskers in: the Search for Mr. Fumbleclaw i debiutującej w 2025 roku Scott Whiskers: the Search for the Golden Cat, Fancy Factory zapowiada kolejną, trzecią odsłonę serii. Scott Whiskers: The Search for the Bad Twin pozwoli nam ponownie wcielić się w wiecznego studenta i miłośnika kotów, tym razem w pikselowej grafice. Gra ma swoje miejsce na Steam i wstępną datę zarówno wersji demo, jak i pełnej opowieści. twórca planuje start kampanii Kickstarer w przyszłym roku, w którym pojawić się ma również wersja demonstracyjna.
Scott Whiskers: The Search for the Bad Twin to jak już wspomniałam trzecia odsłona serii klasycznych przygodówek poit-nad-click, w której po raz kolejny wcielamy się w Scotta Whiskersa, który wreszcie przeżywa przygodę o jakiej marzył, ale również jakiej nie planował.
Podczas jednego maratonu filmów science - fiction, na kanapie w swoim domu, Scott nagle trafia do miejsca położonego daleko od domu, wędrując po nieznanych planetach i galaktykach, w otoczeniu kosmitów. Na dodatek gdzieś tam znajduje się jego sobowtór, choć wyglądający jak on, to jednak znacznie od niego podlejszy.
Trzecia odsłona serii to powrót znanej postaci, znanego graczom bohatera, ale w zupełnie innej oprawie graficznej, bowiem w pixel art. Gra posiada pełny dubbing dla każdej postaci. Jest to produkcja powstała w hołdzie klasycznym przygodówkom lat 80. i 90., z typowymi rozwiązaniami rozgrywki "wskaż i kliknij", czyli eksploracją, zbieraniem i używaniem przedmiotów, mnóstwem dialogów i zagadkami wymagającymi logicznego myślenia. W grze znajdziemy również sporo humoru, nawiązań do popkultury i parodii sci-fi. Opcjonalnie do gry wprowadzono system podpowiedzi.
Gra swoją premierę na PC, Mac oraz Linux będzie mieć w 2028 roku.
W kolejnym zestawie październikowych darmówek w Amazon Luna, znalazł się także przygodowy, psychologiczny horror logiczny, gra zatytułowana Ad Infinitum, przenoszący gracza w realia I wojny światowej.
Amazon Luna dodało wczoraj do zestawu darmowych gier, jakie mogą odbierać subskrybenci Amazon Prime kolejne tytuły. Wśród darmówek znalazła się przygodowa gra logiczna w mrocznym klimacie grozy, która trafi do naszej biblioteki w Epic Games Store, które do przyszłego czwartku rozdaje przygodowy retro horror Home - A Unique Horror Adventure. Psychologiczny horror przenoszący graczy w realia I wojny światowej nosi tytuł Ad Infinitum i jest dziełem studia Hekate, wydanym dzięki Nacon.
W Ad Infinitum wcielamy się w postać niemieckiego żołnierza, prześladowanego koszmarem Wielkiej Wojny, uwięzionego między dwiema rzeczywistościami, rodzinnym domem i okopami I wojny światowej. W grze wędrujemy od czasów nastoletnich bohatera, który budzi się w swojej sypialni, w podupadłej i opuszczonej rezydencji, do okopów wojennych, gdzie czyhają na niego przerażające potwory. Nie potrafi odróżnić co jest prawdą, a co jedynie sennymi koszmarami, które ożywają w jego umyśle.
Aby uniknąć śmiertelnych pułapek i potworów, musi poznać każdego z nich, ale i zmierzyć się z zagadkami. Musi również postarać się przypomnieć sobie swoją rodzinną przeszłość, sekrety rozdartej wojną rodziny, poprzez eksplorację i radzenie sobie z łamigłówkami.
Gra dostępna jest za darmo dla posiadaczy aktywnej subskrypcji Amazon Prime, w Amazon Luna. Darmowa gra trafi do naszej biblioteki w Epic Games Store. Gra dostępna z polskimi napisami. Grę można kupić także za niewielką kwotę na Steam i GOG.
Home - A Unique Horror Adventure, wykonana w pikselowej grafice przygodówka w klimacie horroru jednym z darmowych tytułów w Epic Games Store.
Epic Games Store po raz kolejny rozdaje, i ponownie są to dwie produkcje. Wśród nich znalazła się także gra przygodowa. Do przyszłego czwartku, do godziny szesnastej można dodawać do swojej biblioteki w tej platformie Home - A Unique Horror Adventure, przygodowy, wykonany w retro grafice horror autorstwa studia BancyCo.
Home - A Unique Horror Adventure to gra w klimacie grozy, ale także będąca kryminałem, z fabułą, której przebieg zależy od gracza. Rozgrywka w miarę dokonywanych w niej postępów subtelnie się zmienia, niemal niedostrzegalnie, pokazując, że prawdy w niej poznane są bardzo subiektywne.
W grze wcielamy się w męskiego protagonistę, który budzi się pewnego dnia, zauważając, że za oknem zbiera się burza, a pomieszczenie w którym się znajduje, nie przypomina jego domu. Odkrywa, że znajduje się w dziwnym, mrocznym budynku, nie należącym do niego.
Gra wykonana jest w pikselowej grafice. Nie posiada dialogów mówionych, a jedynie napisy w języku angielskim.
Home - A Unique Horror Adventure dostępna jest za darmo w Epic Games Store do czwartku 29 października, do godziny 16:00. Wraz z nią pobrać można również horror strzelanką Sker Ritual.
Na platformie itch.ich, bezpośrednio z poziomu przeglądarki sprawdzić można wersję demonstracyjną przygodowej gry point-and-click, w klimacie noir, w pierwszym jej akcie. Gra nosi tytuł The Stray's Plea.
Niezależny twórca, David Entwisle na itch,io. pod pseudonimem ergs707, pracuje nad przygodową grą w rozgrywce "wskaż i kliknij", utrzymaną w stylu noir, zatytułowaną The Stray's Plea. Jej wersja demonstracyjna, a dokładnie pierwszy akt jest możliwa do sprawdzenia bezpośrednio z poziomu przeglądarki, na stronie itch.io. Twórca podzielił się także jej zwiastunem.
Nie tylko na Steam sprawdzać można wersje demonstracyjne gier przygodowych, ale również za pośrednictwem platformy itch.io. Tam udostępniona została, z możliwością zagrania w przeglądarce przygodówka The Stray's Plea. Jest to ręcznie rysowana, klasyczna przygodowa rozgrywka "wskaż i kliknij", w której poznajemy zwierzęce postacie. Dostępna na stronie gra, jest jak już wspomniałam pierwszym aktem pełnej przygodówki.
Gra oferuje klasyczne przedmiotowe łamigłówki, w tym łączenie rzeczy, handlowanie, ale i przekupstwa, a także grywalną retrospekcję nocy, która była końcem kariery Masona. Do gry dodane zostały komiksowe animacje.
W The Stray's Plea wcielamy się w B. Masona, który po pożarze i stracie partnera w mieście Cat Town zajmuje się teraz sprawami dotyczącymi zdradzających mężów, roszczeniami ubezpieczeniowymi, trzymając się z dala od miasta. Jego los zmienia się, kiedy w jego biurze pojawia się Mei, której mąż Jun, doker, który nie pije i nigdy nie zdarzyło mu się opuszczać dnia pracy, znika bez śladu. Choć kobieta nie może detektywowi zapłacić, a on wie, że nie powinien przyjmować tego zlecenia, mimo wszystko to robi.
Gra w I akcie dostępna jest na itch.io, bezpośrednio z poziomu przeglądarki.
Serdecznie zapraszam do przeczytania moich wrażeń z demo przygodowej gry bazującej na prawdziwych, historycznych wydarzeniach, klasycznej przygodówki z tajemnicą, śledztwem i ciekawym klimatem, zatytułowanej The Mystery of Oak Island.
Na Steam trwa cykliczne wydarzenie tej platformy, październikowa edycja Steam Next Festiwal, podczas której udostępnione zostają wersje demonstracyjne nadchodzących growych produkcji. Wprawdzie na ogrywanie dem ostatnio nie mam za wiele czasu, i inaczej niż kilka lat temu sprawdzam je bardzo sporadycznie, są gry, którym oprzeć się nie mogę. Takim tytułem jest The Mystery of Oak Island, klasyczna przygodówka w rozgrywce point-and-click, autorstwa Visionaire Studio UG, na którą zwolennicy klimatycznych, pełnych tajemnic produkcji czekają już naprawdę długo. Wprawdzie tytuł daty premiery wciąż się nie doczekał, ale teraz można sprawdzić jego grywalne demo, poznając jednego z grywalnych postaci tej intrygującej przygodowej opowieści.
O The Mystery of Oak Island miałam okazję wspominać już na moim blogu, więc przypomnę tylko, że w tej klasycznej przygodówce, dla której inspiracją stały się prawdziwe historyczne wydarzenia, dotyczące poszukiwaniu skarbu na Oak Island w Nowej Szkocji, wcielamy się w trójkę niezależnych bohaterów. Ich losy splatają się w pełnej grze.
W zaprezentowanej wersji demonstracyjnej wchodzimy w buty jednego z bohaterów, przenosząc się wraz z nim na pokład statku, na którym źle się dzieje. Załoga dręczona koszmarami została zabita, bądź odebrała sobie życie, brakuje wody pitnej i jedzenia, a w opowieści jednego z okrętowców imieniem Gilbert pojawi się historia tajemniczego więźnia, który za dużo wiedział, więc uciszyli go w bardzo drastyczny sposób. No i to dziwne zachowanie kapitana, który coś, lub kogoś ukrywa w swojej kajucie.
Jest to 1588, a okręt na którym płynie uciekający przed przeszłością Ryan Potter, zmierza w nieznanym kierunku, wróżąc pozostałym podróżującym jedynie śmierć. Mężczyzna nie zamierza jednak czekać na swój koniec z założonymi rękami. Postanawia odmienić los, dostać się do kajuty kapitana, znaleźć dziennik pokładowy i odkryć cel podróży statku.
Zaprezentowana wersja demonstracyjna pozwala nam poznać około półgodzinny fragment gry, w której wędrować będziemy mogli, i sprawdzać kilka lokacji, na wspomnianym wyżej statku. Wcielamy się w członka załogi, przenosząc się w przeszłość, do wieku XVI. Grywalny fragment opowieści nie wskazuje graczom w jakim rozdziale, w którym momencie całości gry jesteśmy, rozpoczynając opowieść od animacji, by następnie postawić przed graczem konkretne zadanie.
The Mystery of Oak Island, co widać bardzo dokładnie już w demo, jest grą w klasycznej rozgrywce "wskaż i kliknij", obsługiwaną za pomocą myszy. Do dyspozycji mamy klasyczne interfejsowe ikony, dzięki którym możemy rozmawiać, w demo tylko z jedną postacią oraz z papugą (prawie), podnosić przedmioty, wchodzić w interakcję, a także oglądać miejsca oraz przedmioty.
Gra obsługiwana jest zarówno lewym, jak i prawym przyciskiem myszy. Lewy służy do bezpośrednich interakcji, prawy pozwala obejrzeć wszystkie możliwe do oglądania przedmioty, miejsca, bądź postaci. Każde użycie lpm na interaktywnym miejscu da graczowi stosowny komentarz Ryana.
Samo, że tak powiem kolokwialnie "mięsiste" demo, czyli konkretne pod względem działania i posunięcia fabuły do przodu działania, może nie wydawać się zbyt długie. Ale rozgrywkę wydłuży zapewne klikanie wspomnianym lewym przyciskiem komputerowego gryzonia, na wszystkie interaktywne miejscówki. A tych w grze, w której odwiedzimy kilka lokacji, jest sporo.
Interakcji w demo możemy dokonać sporo i bez odpowiedniego podświetlania mniej lub bardziej ważnych miejsc w lokacjach, łatwo moglibyśmy coś w grze przeoczyć. Ale raczej nam to nie grozi, bowiem twórcy zdecydowali się na wprowadzenie do gry podświetlania hostoptów, która są bardzo widoczne. Na ekranie pojawiają się bowiem złote, obracające się kółka.
Tradycyjnie przygodówkowo prezentuje się również ekwipunek. Obrazuje go płócienny worek naszego marynarza. Po najechaniu na dół ekranu otwiera się natomiast typowy obraz inwentarza, do którego trafia sporo przedmiotów, których tylko niewielka część zostaje w demo wykorzystana. Takowe rzeczy możemy oglądać, a także ze sobą łączyć.
Jak już wspomniałam, gra stawia przed nami konkretne, jasno określone zadania. W demo pojawiają się one na mocno stylizowanym na wiekowy, i bardzo wpisującym się w klimat szesnastowiecznego statku pergaminie, na którym pojawia się aktualny growy cel. Przygodówka sypie zatem konkretami, nie pozwalając się nam zagubić.
Szczerze powiedziawszy nie wiem czy taki zadaniowy system zostanie zachowany także w pełnej wersji gry, ale jeśli tak, to będzie on stanowił rodzaj dziennika bohatera, pomagając odnaleźć się w rozgrywce.
Pozostając przez zadaniowości, aspektach żywo przygodowych, demo oferuje przede wszystkim zagadki przedmiotowe, polegające na odnalezieniu przedmiotu, po czym użyciu go w odpowiednim miejscu. Ale w rozgrywkę wpleciono także dość prostą zagadkę, na którą natniemy się w kabinie kapitana.
Ogólnie rzecz biorąc, The Mystery of Oak Island, w wersji demo jest grą dość prostą, z którą poradzić sobie może nawet początkujący w przygodówkach gracz. Podpowiedzi w postaci podświetlanie wszystkich dostępnych do interakcji miejsc, jasno wyznaczone cele oraz mało skomplikowana zagadka, z pewnością nie zatrzymają Was na dłużej.
To co zdecydowanie intryguje w tej produkcji, której fabuła toczy się płynnie, bez dłuższych przestojów, to jej klimat. Klimatyczna to jest gierka, oj klimatyczna! Zdecydowanie spodoba się graczom kochającym paranormalną dziwność, tajemnice, zagadki, atmosferę otaczających nas sekretów. Do tego dochodzą intrygujące dźwięki otoczenia, dziwne szepty w kabinie kapitana, zagadkowe śmierci i wiele więcej.
Na atmosferę w zaprezentowanym demo narzekać raczej nie można, podobnie jak na oprawę graficzną tejże produkcji. Już wersja demonstracyjna pokazuje, że gra czarować będzie przyjemną dla oka graficzną wizualizacją, a całość rozgrywki ubarwiać będą rozbudowujące fabułę animacje.
Morski, a nawet piracki klimat statku, jego mroczne oblicze, przyjemne dla oka tła, pełna ich szczegółowość, utrzymane są w kolorach brązu, szarości, i morskiej niebieskości. Ciężki klimat morskiej podróży ku nieuchronnej śmierci, ku której kieruje się statek, potęgowany jest w dmo także grą świateł oraz dźwiękiem.
The Mystery of Oak Island w demo daje nam próbkę ścieżki dźwiękowej, stawiając głównie na dźwięki otoczenia, mniej na muzykę, choć jej próbkę również w grze znajdziemy. Mamy okazję także usłyszeć angielską, bądź niemiecką wersję dubbingową. W takich językach dostępne jest demo, i w takich zagramy również w pełnej wersji gry. Nic nie wskazuje na to, by gra miała być dostępna w innych wersjach językowych, w tym w polskiej.
Postać Ryana w wersji angielskiej, poza dość koślawym poruszaniem się, odgrywana jest przez aktora głosowego poprawnie. Tembr głosu tejże postaci jest przyjemny, pasujący do osoby protagonisty, emocje w zależności od sytuacji odpowiednio wyrażane, a postać ma swój charakter. Nie najgorzej wypada również inna postać gry i te które pojawiają się w finale wersji demonstracyjnej.
The Mystery of Oak Island to przygodówka, która długo każe graczom na siebie czekać. Po ogranym demo wiem, że za zdecydowanie za długo. To jedna z tych gier, którą najchętniej sprawdziłabym już teraz, natychmiast. Czuję się zaciekawiona fabułą, pobudzona klimatem i dalszym losem Ryana Portera. Ale ciekawa jestem jak w fabule odnajdą się dwie inne grywalne postaci.
Po sprawdzeniu wersji demonstracyjnej, wiem że będzie to tytuł odpowiedni dla fanów klasycznych przygodówek, których największą zaletę jest narracja, opowieść, klimat i coś znacznie więcej. Czekam na ogłoszenie daty premiery pełnej wersji gry, licząc po cichu, że ta chwila nastąpi już wkrótce.
The Mystery of Oak Island swoją premierę będzie mieć na PC, Mac i Linux, na Steam. Data premiery gry nie została jeszcze ogłoszona. Demo dostępne.