wtorek, 13 października 2026

Allogloom - recenzja. Makabrycznie piękna podróż po Groteskowym Gaju

Allogloom - recenzja. Makabrycznie piękna podróż po Groteskowym Gaju

 

Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji przygodowego horroru point-and-click, makabrycznie pięknej podróży po Groteskowym Gaju, gry zatytułowanej Allogloom. Miłej lektury Wam życzę!

O Allogloom miałam okazję usłyszeć, a przede wszystkim przeczytać kilka lat temu, będąc podobnie jak w przypadku niedawno recenzowanego CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one na zupełnie innym etapie mojej internetowej twórczości. Po latach, wkraczając na drogę blogowania, mając w pamięci ów intrygujący tytuł, zaczęłam jeszcze mocniej przyglądać się grze. W styczniu tego roku po ograniu fragmentu tejże przygodówki i opisaniu wrażeń z jej demo, upewniłam się, że jest to tytuł idealnie wpisujący się w moje przygodowe zapotrzebowania. Dlatego niezmiernie się cieszę, że dzięki twórczyni znanej jako Galactic Ghosty oraz wydawcy gry Iceberg Interactive miałam okazję sprawdzić ów tytuł i podzielić się pełną jego recenzję. Serdecznie do niej zapraszam! 

Inne recenzje mojego autorstwa znajdziecie na blogu w dziale: Recenzje i wrażenia z przygodówek

Tajemniczy i makabryczny świat Groteskowego Gaju - fabuła

Allogloom, to niezależna przygodówka autorstwa niezwykle sympatycznej twórczyni o imieniu Kate, która przez wiele lat pracowała nad swym projektem sama i wszystko wskazywało na to, że swoje przygodowe "dziecko", wyda jako solowa autorka. Okazało się jednak, że tworzona przez kilka lat gra zainteresowała znane graczom studio Iceberg Interactive i po krótkim opóźnienie daty, przesunięciu jej z końca września na prawie połowę października, gra dziś ma swoją premierę. 

Opowieść przewidziana na osiem rozdziałów zabiera nas do pewnego klimatycznego miasteczka, w którym czci się, a nawet oddaje części ciała, lubiącym ludzkie mięso ćmom. Wraz z Norą, młodą bohaterką urokliwej, ale i nie pozbawionej mroku gry, przenosimy się do Groteskowego Gaju, w którym trwają właśnie przygotowania do Uczty Dusz, podczas której nowy Opiekun Ciem, zaraz po zakończeniu uroczystości Wędrówki Dusz, zgodnie z tradycją, ma ofiarować owadom jedną ze swoich dłoni. 

Szykując się do święta, które dzięki mięsnemu darowi zapewni dobrobyt i przychylność ciem, wspominając zaginioną jakiś czas temu matkę, Nora staje się świadkiem nieprzewidzianych wydarzeń. W Groteskowym Gaju pojawia się tajemnicza czerwona, kleista maź, a niedługo potem przerażające potwory, które pożerają i porywają ludzi. Jeden z takich najeźdźców chwyta także jej brata Tommy'ego. Nie wiadomo również co dzieje się z jej ojcem. 

Nie wiele myśląc, Nora, z początku z pomocą swego wiernego towarzysza, uroczej papugi o imieniu Skoczek, rusza na poszukiwania swojej rodziny, wkraczając, po raz pierwszy w swoim życiu, do zakazanych miejsc, przekraczając nieprzekraczalny dla zwykłych ludzi Kościany Łuk. Tam odkrywa tajemnice ludzi, których nikt nie chciałby ujawniać. 

Allogloom to gra która idealnie wpisuje się w klimat miesiąca października, fabularnie nawiązując do tematyki śmierci i wędrówki dusz do innego, śmiertelnikowi nieznanego świata. W tym przypadku autorka spojrzała na temat bezcielesnego, astralnego życie w inny sposób, jednocześnie makabryczny, jak i poetycki, surrealistyczny, a nawet nieco groteskowy. Fabuła tej niezależnej, i wcale nie najkrótszej gry, symbolizuje przemianę ciała, ale budzi także grozę klasycznego przygodowego horroru, który nie boi się pokazywać potwory, zniszczenie i siania zamętu. 

Jednocześnie mroczna fabularna opowieść jest również baśniowa, natchniona i poetycka, i jak w większości przygodówek, stawiająca na ratowanie świata i pomoc najbliższym. Kroczenie z Norą po krainie za Kościanym Łukiem, jest jednocześnie wkroczeniem w znane i nieznane, magiczne, ale i brutalne, smutne, ale jednocześnie niosące nadzieję na lepsze jutro i dozę czarnego humoru. 

Klasyczna przygodówka w mrocznym, surrealistycznym stylu - rozgrywka 

A tego lepszego jutra wypatrujemy w klasycznej przygodówce "wskaż i kliknij", której eksploracja rozpoczyna się od krótkiego samouczka, informującego o interfejsie i sterowaniu. Zastajemy poinformowani, że poruszamy się w grze za pomocą myszy, klikając na podłogę. Podczas rozgrywki, również myszą, jednym jej kliknięciem, możemy zbierać przedmioty do klasycznie wyglądającego ekwipunku. Jest nim plecak, aktywowany za pomocą kursora myszki, bądź klawisza "E". W plecaku Nory wiele przedmiotów, jak to w typowej przygodówce bywa, można ze sobą łączyć. Zwykłą, bądź połączoną rzecz użyjemy następnie na miejscu, bądź postaci, posuwając rozgrywkę do przodu. 

Recenzowana przeze mnie przygodówka oferuje klasyczne, dość uproszczone ikony interfejsowe, w których znalazło się "oko" pozwalające na obejrzenie interaktywnego miejsca, "dłoń" dająca interakcję z miejscem bądź przedmiotem, także w momencie mierzenia się z zagadką oraz "drzwi", ikona pozwalająca na przemieszczanie się między pokojami. Do dyspozycji mamy również ikonkę "dymku", która pozwala na prowadzenie rozmów, z licznymi postaciami gry. A są nimi nie tylko ludzie, ale i potwory, a czasami także zwierzęta. Warto również zaznaczyć, że niektóre z przypisanych interfejsowych funkcji można w opcjach gry zmienić, dopasowując je do naszych indywidualnych preferencji, co nie jest typowe dla przygodówek, ale może okazać się bardzo przydatne. 

Obsługa tej typowej przygodówki jest niezwykle prosta i bardzo intuicyjna, a z czasem rozbudowana zostaje także o Kostur Półksiężyca, pozwalający przemieszczać się między kilkoma krainami. Ponieważ tytuł posiada sporo lokacji, po brzegi wypełnionych licznymi przedmiotami, interaktywnymi i nieinteraktywnymi, w rozgrywkę wbudowano podświetlanie aktywnych miejsc. Hotspoty aktywujemy w grze nie za pomocą, do czego przyzwyczaiło nas większość przygodówek "spacji", a dzięki lewemu klawiszowi "shift". 

Muszę również wspomnieć, że opisywana przeze mnie gra pozwala na obsługę rozgrywki nie tylko za pomocą myszki i klawiatury, ale także posługując się kontrolerem. Z mrocznej, pełnej zwrotów akcji, bardzo ciekawej przygodówki, można cieszyć się zatem siedząc wygodnie na kanapie, bądź fotelu, co zapewne ucieszy miłośników konsolowej rozgrywki. 

Wszystkie przedmioty, które znajdą się w plecaku naszej dzielnej bohaterki, zostały opisane, i nie jest to opis w postaci jednego słowa, ale przyjmujący formę zdania złożonego, bądź pytania, a czasami pewnego naprowadzenia nas na właściwą drogę ku rozwiązania zagadki, zadania, bądź przedmiotowego problemu. 

Allogloom to gra, jak już wspominałam rozdzielona kolejnymi rozdziałami, z których każdy ma swój tytuł, odrębne zadania i zagadki. W żadnym z nich nie znajdziemy mapy pozwalającej na szybkie przemieszczanie się między lokacjami, ale w wędrówce w dalszej opowieści, pomocny stanie się Kostur. Urokliwa przygodówka w klimacie horroru pozwala graczowi na powolne, dopasowane do swojego rytmu eksplorowanie świata przedstawionego, bez przyspieszanie Nory za pomocą biegu. W grze zwyczajnie biegania nie uświadczymy.

Rozgrywka zapisywana jest w ważnych momentach automatycznie, ale można dokonywać zapisów także w ręcznej formie. Niestety slotów na zapamiętywanie rozgrywki jest tylko kilka. Jako przygodomaniaczka lubiąca często zapisywać grę, żałuję że jest ich tak mało. 

Ratunkiem dla tych graczy, którzy lubią powracać do pewnych momentów ogrywanej przygody, a przede wszystkim poznać jej fabułę dogłębnie, bądź zdobyć wszystkie osiągnięcia Steam, a jest ich w tej grze sporo, jest możliwość, zaraz po zakończeniu pierwszej growej rozgrywki, powrotu do konkretnych rozdziałów. Można wtedy wybrać dowolny rozdział owej przygodówki, i znając już opowieść, bardziej pokombinować z przedmiotami, mocniej wyeksplorować lokacje, być zwyczajnie bardziej uważnym. Taki zabieg jest czymś ciekawym i bardzo pomocnym. 

Zagadki przedmiotowe, logiczne i mnóstwo eksploracji - zadaniowa część rozgrywki 

Allogloom to jak już nadmieniłam klasyczna przygodówka, typowy point-and-click horror, w groteskowo-makabrycznym stylu, z czarnym humorem i typowymi, przygodowymi rozwiązaniami. Oprócz klasycznej eksploracji, która pozwala nam nie tylko na poznanie świata gry, ale również na odnalezienie kluczowych przedmiotów, będziemy także odnajdywać listy, notatki czy karty z pamiętników. To właśnie słowo pisane, w tej pozbawionej dialogów mówionych grze, pozwoli nam na dokładniejsze zgłębienie warstwy fabularnej, ale również przyniesie podpowiedź do zagadki, zadania czy przygodowego wyzwania.

W grze natkniemy się na zagadki typowo przedmiotowe, i tych jest zdecydowanie najwięcej. Przez wiele godzin rozgrywki nasz ekwipunek wypełni się mniej lub bardziej dziwnymi przedmiotami. W plecaku Nory mieścić się będą typowe rzeczy, jak choćby nóż, kawałek grabi, czy kaseta magnetofonowa, ale i przedmioty bardziej makabryczne, jak choćby odcięta noga. Gra, mimo swojej rysunkowej, nieco baśniowej oprawy, nie szczędzi obrazów rodem z horrorów, wplatając w rozgrywkę krew, zniszczenie i dozę horrorowatej przemocy. 

I choć zagadek związanych ze zbieranymi rzeczami i używaniem ich w danych miejscach jest tu najwięcej, twórczyni wbudowała również w swoje growe dzieło wiele zagadek czysto logicznych, nie tylko poziomu minigier. Do wielu zadań musimy podejść bardzo logiczne, mówiąc kolokwialnie, z pomyślunkiem. Z częścią poradzimy sobie dzięki rozmowom, a tych w grze jest dużo. Ale spora ich ilość wymagać będzie od gracza dokładności, spostrzegawczości i łączenia faktów. 

Uważnie czytając porozrzucane tu i ówdzie notatki, analizując listy i wpisy z pamiętnika, eksplorując szafki i przeróżne skrytki, znajdziemy podpowiedź do czekającego nas logicznego wyzwania, wpisanego zgrabnie w fabułę. Ta często zahacza o tematykę cykliczności księżyca, jego faz, z którymi związany jest poznawany w grze rytuał Wędrówki Dusz. Zagadki jasno powiązane z księżycem i ćmami, które są istotą tej historii, wkrótce zbaczają również na bardziej makabryczne, surrealistyczne ścieżki, nadające tej prostej, ale jednocześnie złożonej grze, ciekawego, intrygującego wymiaru. 

W licznych zagadkach natury logicznej przewijają się ćmy i księżyce. Graczom przyjdzie mierzyć się z wpisywaniem kodu do zamka, szukając wskazówek w liście i obrazie, odprawieniem rytuału Uczty zmarłych, uruchomieniem klimatyzacji, aktywacji kamiennego postumentu z księżycami i wielu innych mniejszych czy większych zadań. Do każdego z nich znajdziemy logiczne rozwiązanie. Każde przygodowe wyzwanie ma gdzieś ukrytą podpowiedź, i przede wszystkim każde wiąże się bezpośrednio z fabułą. Pewna część zagadek związana jest w tekstem pisanym, co znaczy, że rozwiązanie zadania polegać będzie na rozszyfrowania podpowiedzi w zagadce słownej. 

Podczas eksploracji gry świat Groteskowego Gaju, także poza Kościanym Łukiem, otworzy przed graczami możliwość odnalezienia pochowanych w różnych lokacjach magnetofonów. Odsłuchana wiadomość wzbogaci opowieść, dodając do wcześniej odnalezionych notatek pełny obraz fabularny tejże przygodówki. 

Gra nie jest zatem przesadnie trudna, co nie znaczy, że jest także banalnie łatwa. Większość czasu spędzimy na zwiedzaniu okolicy, kombinowaniu jak zdobyć przedmiot i gdzie go użyć, zatrzymując się na jakąś dłuższą chwilę nad logicznym wyzwaniem. 

Nie zabrakło również wyzwań związanych z rozmowami, z dialogami, których w grze prowadzimy naprawdę dużo, dokonując wymiany zdań, jak już wspomniałam, nie tylko z ludzkimi postaciami gry, ale i z potworami, zwierzętami, a nawet z duchami. 

Rysunkowa makabreska - słowo o grafice 

Złożoność tej ciekawej, dość długiej, jak na niezależny projekt, przygodówki, obrazowany jest nie tylko fabularnymi zwrotami akcji, ciekawymi zagadkami natury logicznej i przedmiotowej, ale i graficzną kreską. Przygodówka stworzona jest w całości w ręcznie rysowanym, dwuwymiarowym stylu, czyli takim, który ja w tym gatunku najbardziej sobie cenię. 

Nie jest to jednak słodka, rysowana historyjka w uroczym, baśniowym świecie, a malowana mrokiem i grozą makabreska, w której autorka nie szczędziła rysunkowej brutalności, pokraczności, krwawych momentów i surrealistycznej dziwności. Już w opisywanej przeze mnie wersji demonstracyjnej wspominałam, że Allogloom to zarazem dziwna, jak i mroczno - piękna gra, która grozę, nie taką znowu dosłowną i przerażającą typowymi "straszakami", jakich tu raczej nie znajdziemy, buduje ręcznie tworzonymi lokacjami z mnóstwem szczegółów, szczególików i rysunkowej okropności. Nie powinien zatem dziwić cudaczny świat potworów, mało urokliwy, a czasami wręcz brzydki, spleciony dziwnym połączeniem z urokiem, ale i grozą ciem, które zjadają mięso w każdej postaci, także i ludzkie. 

Kanciastość, pewna nieporadność i ogólna brzydota potworów to jeden z wymiarów graficznych tej gry. Ale jest i druga wizualna twarz tej opowieści, która makabrę łagodzi dokładnością kreski, ślicznością lokacji, których w grze jest mnóstwo, tajemniczością księżyca i urokliwymi, wplecionymi w fabułę, również ręcznie rysowanymi animacjami. 

Świat ożywiony ręcznie rysowanymi ilustracjami, inspirowany stylem secesyjnym, tętni życiem, buduje grozę, ale i strach i okropności tonuje dość specyficznym, acz świetnie pasującym tu humorem. Przygodowa gra grozy dzięki charakterystycznej grafice staje się zarówno mroczna, jak i zaskakująco lekka. 

Bez dialogów mówionych, ale wcale nie niema opowieść - muzyka i udźwiękowienie

Allogloom to przedstawiciel przygodówek niezależnych, gra stworzona w pełni przez solową twórczynię, wpisująca się w tę niezależność brakiem angielskiej wersji głowej, czyli niedostępnością mówionych głosów postaci. Choć nie znajdziemy tu ni głosowego narratora, ni pojedynczych wypowiadanych słów, a całość rozgrywki opiera się jedynie na tekście pisanym, gra w żadnym razie nie jest do końca cicha. Mimo tego, co czasami jest nieco dziwne, recenzowana przeze mnie przygodówka potrafi całkowicie zamilknąć, przez większość jej eksplorowania towarzyszą nam przeróżne dźwięki otoczenia i oczywiście melodyjna ścieżka muzyczna.

Do gry stworzona została bowiem oryginalna ścieżka muzyczna, której autorem jest Kim Miller. Muzyczne jej tony, potrafią dosłownie w punkt zbudować klimat tej opowieści zamkniętej w przygodowej grozie. Jednocześnie warstwa muzyczna nie wybija się zanadto, nie przytłumiając naszego skupienia na fabule, której opowieść przecież nie słuchamy, a jedynie czytamy. 

Według mnie muzyczna strona tej mrocznej, ale i przejmującej historii, brzmi najlepiej, najbardziej podniośle, w chwilach przenoszenia się za pomocą Kostura Półksiężyca do kolejnych w grze lokacji. Właśnie wtedy najmocniej odczuwalna jest charakterystyczna growa jej tajemniczość i surrealistyczny, przenikający ciało mrok. 

Opisywany przeze mnie projekt miał być dziełem wydanym solowo, dostępnym bez polskich napisów. Tymczasem pozyskanie przez twórczynię znanego wydawcy pozwoliło na to, by gra zyskała także polskie tłumaczenie. Wprawdzie byłoby doskonale móc grać w przygodówkę z angielskim dubbingiem i polskimi napisami, bo słowo mówione znacznie wzbogaciłoby klimat tej przygody, to możliwość poznawania tego tytułu z rodzimymi napisami, bardzo, ale to bardzo mnie cieszy. 

Raduje tym bardziej, że gra, jak już wcześniej czytaliście w mojej recenzji, bazuje na sporej ilości tekstu, który w wielu momentach nie tylko przybliża fabułę, ale i pozwala zrozumieć kontekst zagadki, a nawet wskazuje jej rozwiązanie. Gdyby gra była dostępna tylko w obcym języku, w tym po angielsku, zrozumienie, bez znajomości języka, fabularnych jej meandrów i samych zagadek, mogłoby być dość trudne. 

Allogloom - gra idealna na październikowy miesiąc straszenia - podsumowanie recenzji

Podsumowując, Allogloom to growy tytuł odpowiedni nie tylko dla fanów klasycznych przygodowych gier typu point-and-click, ale i gra dla miłośników mroczniejszych historii, tych rodem z horroru. To zamknięta w ośmiu rozdziałach opowieść o cykliczności życia i śmierci, ale i nie godzeniu się z przeznaczeniem, wychodzeniu poza sztywno wyznaczone ramy. 

Typowa pod względem rozgrywki, stawiającej na wyzwanie przedmiotowe, eksplorację, ale i oferująca pomysłowe zagadki logiczne, do których z pewnością gdzieś znajdziemy przygodowa produkcja, zadawala, zaciekawia i zachęca do jej poznawania. Możliwość powrotu do gry, po jej pierwszym ukończeniu, dzięki wybraniu odpowiednego rozdziału, pozwala na poznanie opowieści dokładniej, na przypomnienie sobie ważnych momentów, ale i na poszukiwanie wszystkich dostępnych w grze osiągnięć. 

Klimatyczna historia napędzana jest równie atmosferyczną ścieżką muzyczną, która w niektórych momentach wywołuje na skórze gęsią skórkę, ale przede wszystkim kreuje podniosły, tajemniczy i nieco magiczny klimat owej przygody. Połączenie klasyki z horrorem, podkręcane czarnym humorem, ale i wypełnione pokracznością i rysunkową brutalnością, ilustracjami inspirowanymi stylem secesyjnym, stanowi charakterystyczną niepowtarzalność tego niezależnego growego projektu.

Malowane lokacje, których w grze znajdziemy naprawdę sporo, są pełne bogactwa szczegółów, napędzane są równie ręcznie malowanymi animacjami, które w doskonały sposób uzupełniają fabułę, i dalsze budowanie świata przedstawionego.

Na plus fabuła, klimat gry, pomysłowość rozwiązań, mnogość zagadek, nie tylko przedmiotowych, klimatyczność opowieści i długość gry. Nie jest to może szczególnie rozbudowana pod względem godzin spędzonych nad grą rozgrywka, ale przejście ośmiu jej rozdziałów daje graczowi dość satysfakcjonujący wynik. Duże plusisko za dodanie polskiej wersji językowej. Zawsze miło jest mieć możliwość zagrania w ojczystym języku, szczególnie jeśli przetłumaczeniu uległy nie tylko teksty dialogowe, ale i wszelakie notatki. 

Troszkę brakło mi wspomnianej już pełnej wersji głosowej, która moim skromnym zdaniem znacznie podniosłaby atrakcyjność i klimat tej opowieści. Gra mogłaby posiadać również więcej slotów na zapisy. Lekkie ale budziły we mnie również momenty, kiedy przygodówka stawała się całkowicie cicha.

Nie mniej jednak Allogloom to przygodowy tytuł, który idealnie wpiszę się w klimat miesiąca października, który z grozą i horrorem ma jakże dużo wspólnego. Gra zarówno dla fanów gatunku, jak i grających w przygodówki raczej sporadycznie. Wciąż można ją sprawdzać w dostępnej na Steam wersji demo. Serdecznie polecam! 

Moja ocena 8,5/10. 

Bardzo serdecznie dziękuję Galactic Ghosty oraz Iceberg Interactive za udostępnie gry do recenzji! 

Grałam w wersję na komputery osobiste PC, na Steam. 


Zalety:

  • Wciągająca fabuła;
  • Mroczny klimat;
  • Klasyczność rozgrywki;
  • Czarny humor;
  • Mnogość zagadek przedmiotowych;
  • Zagadki logiczne wplecione w fabułę;
  • Dobra ścieżka dźwiękowa;
  • Ciekawa, ręcznie rysowana grafika;
  • Dodające klimatu animacje;
  • Polska wersja językowa - napisy;
  • Zadawalająca długość gry;
  • Możliwość powrotu do gry w rozdziałach

Wady:

  • Trochę mało slotów na zapisy;
  • Momentami robi się całkiem cicho

Back To The Collis na nowym mateiale wideo. Demo na Steam

Back To The Collis na nowym mateiale wideo. Demo na Steam

 

Back To The Collis, ręcznie rysowana przygodówka point-and-click, skupiona na łamigłówkach, wciąż nie mająca data premiery, została kilka dni temu pokazana na nowym materiale wideo. 

Tydzień temu studio SollersTech podzieliło się najnowszym materiałem wideo ze swojej nadchodzącej produkcji, klasycznej przygodówki "wskaż i kliknij" o tytule Back To The Collis. Gra, której daty premiery niestety nie znamy, jest dostępna do sprawdzenia na platformie Steam, w swojej wersji demonstracyjnej. 

Przeczytaj również:

Na premierę ręcznie rysowanej, niezwykle barwnej, wypełnionej łamigłówkami, pozbawionej dialogów mówionych przygodówki Back To The Collis, wciąż czekamy. Nic nie wskazuje na ten moment, by twórcy podzielili się jej datą premiery. Nie mniej jednak tydzień temu na ich kanale na YouTube pojawił się nowy zwiastun gry, który nieco przybliża jej rozgrywkę, w której jak wspomniałam, wyzwań przygodowych nie zabraknie.

W grze, o której na blogu już wspominałam, wcielamy się w staruszka imieniem Benjamin, który postanawia porzucić mieszkanie w mieście i zamieszkać w lesie położonym na wzgórzu, z dale od ludzi i hałasu. Gdy w mieście pojawia się problem z dostępem do wody, Benjamin wraca, by pomóc. Pozornie proste zadanie, staje się bardziej skomplikowane niż nasz bohater myślał.

Przygodówka wykonana jest w ręcznie rysowanym, dwuwymiarowym graficznie stylu. Znajdziemy w niej sporo zagadek i wiele logicznych wyzwań i minigier. Przygodówka nie posiada dialogów mówionych. 

Data premiera gry Back To The Collis nie została jeszcze ogłoszona. Jej demo dostępne jest do sprawdzenia na platformie Steam, gdzie po swojej premierze będzie sprzedawana. 

Karta Steam - pobierz demo











poniedziałek, 12 października 2026

Dni Promocji polskich gier na GOG-u. Wyprzedaże i wersje demonstracyjne

Dni Promocji polskich gier na GOG-u. Wyprzedaże i wersje demonstracyjne

 

Na GOG rozpoczęło się święto polskich gier - From Poland to Millions of Worlds: Promo Days, Dni promocji polskich gier. Na graczy czekają wyprzedaże oraz wersje demonstracyjne. 

From Poland to Millions of Worlds: Promo Days, Dni promocji polskich gier rozpoczęte na GOG-u. Do 22 października w rodzimej platformie znajdziecie ponad 150 polskich gier w cenach obniżonych nawet o 90%. Można również wypróbować aż 15 wersji demonstracyjnych, także polskich tytułów, które jeszcze nie znalazły się w sprzedaży. 

Przeczytaj też:

Pod koniec lipca GOG ogłosił, że stanie się cyfrową stroną gier wideo z Polski, ogłaszając pierwsze narodowe święto polskich gier wideo, organizowane przez Instytut Przemysłu Kreatywnego, państwową instytucję kultury nadzorowaną przez polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dni Promocyjne to część cyfrowa. Wydarzenia osobiste odbywają się w całej Polsce, a na GOG mogą dołączyć gracze z dowolnego miejsca na świecie. Sprzedaż przygotowana została wspólnie z Fundacją Indie Games Polska, która zebrała zgłoszenia od polskich studiów.

W pierwszym dniu polskiego święta gier pojawiło się kilka gier, w tym: MOUSE: P.I. For Hire i kilka klasyków. Wśród nich znalazła się gra Schizm II,  kontynuacja kultowej polskiej gry logicznej inspirowanej Mystem, której poradnik/solucję znajdziecie na moim blogu. Wśród polskich tytułów także: Miecze Valdgira z ery Atari, Blaster, tytuł z lat ’90, stworzony przez deweloperów, znanych później z takich hitów jak Painkiller i Frostpunk.

W sekcji demonstracyjnej znajdują się m.in. jeszcze niezapowiedziany Rust water. Gracz może być jednym z pierwszych, który zagra w ten tytuł i Foxy Dumplings, przytulny symulator gotowania.

Według Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w Polsce pracują tu 824 studia gier. Niektórzy z nich to jedna osoba z laptopem. Inni zatrudniają setki osób i tworzą gry, w które gra się na całym świecie. Studia każdej wielkości odpowiedziały na otwarte zaproszenie na Dni Promocyjne, a komitet wydarzenia zaprosił kilka kolejnych, więc gra stworzona przez jednego dewelopera znajduje się tuż obok hitu AAA. 

Z Polski do milionów światów: Dni Promocyjne trwają na GOG do 22 października 2026 r. o godzinie 7:00 UTC.


Źródło: Informacja prasowa 

Gear Puzzle: the inheritance of grandpa, drugi rozdział dostępny

Gear Puzzle: the inheritance of grandpa, drugi rozdział dostępny

 

Kilka dni temu na Steam trafił drugi rozdział przgodowej gry point-and-click w steampunkowym, ręcznie rysowanym stylu, zatytułowanej Gear Puzzle: the inheritance of grandpa. Niezależna gra przeszła wiele modyfikacji i zmian.

Od premiery pierwszej wersji gry, pierwszego rozdziału Gear Puzzle: the inheritance of grandpa, autorstwa niezależnego HunDong Studio, która miała swój debiut w roku 2019, minęło już siedem lat. Po tych kilku latach gra wraca z rozdziałem drugim i sporą aktualizacją, która nie tylko dodaje nowe treści do gry, ale również przebudowuje jej sterowanie. Gear Puzzle: the inheritance of grandpa jest kolejnym tytułem który zasila październikowe premiery gier przygodowych. 

Warto przeczytać także:

W Gear Puzzle: the inheritance of grandpa wkraczamy do steampunkowego świata maszyn, wspomnień i sekretów pewnej rodziny. Bohaterem gry jest Carl, który wraca do domu na urodziny swojej siostry. Przed drzwiami zostaje zaczepiony przez dwóch nieznanych mu mężczyzn, którzy mogą mieć coś wspólnego z zaginięciem jego dziadka kilka lat temu. 

W drugim dostępnym rozdziale wychodzimy poza dom i wkraczamy do miniaturowego świata, mając okazję odwiedzić plac, targowisko, ołtarz i wiele innych lokacji. Gracz będzie odkrywał ręcznie rysowany świat, eksplorował, zbierał i łączył przedmioty, a także mierzył się z zagadkami związanymi z mechanizmami. Nie zabraknie również dialogów, a te prowadzić będziemy w grze z pełnym angielskim dubbingiem. 

Pierwszy rozdział gry, jak już wspominałam udostępniony został w roku 2019. Obydwa rozdziały dostępne są w podstawowej wersji gry, bez dodatkowych opłat. Do rozgrywki dodano darmowe podpowiedzi, które zostaną odblokowane po ukończeniu samouczka. 

Ostatnia aktualizacja dodała odświeżoną grafikę. Dodano również sterowanie za pomocą klawiatury oraz kontrolera. Ta aktualizacja wprowadza także nowy format zapisu gry. Postępów z wersji z 2019 roku nie można przenieść do tej wersji, więc konieczne jest rozpoczęcie nowej gry.  Stare pliki zapisu zostają zachowane. Aby kontynuować grę w poprzedniej wersji, gracz musi wybrać „legacy_2019” w zakładce „Beta” we właściwościach gry na platformie Steam.

Gear Puzzle: the inheritance of grandpa zadebiutowała na Steam 5 października 2026 roku, w wersji na komputery osobiste PC i Mac. 

Karta Steam 








Songs of Glimmerwick, magiczna opowieść w świecie muzyki. Z cyklu "przegapiłam premierę"

Songs of Glimmerwick, magiczna opowieść w świecie muzyki. Z cyklu "przegapiłam premierę"

 

Klimatyczna opowieść w świecie pełnym muzyki, gra łącząca elementy przygodowe z symulatorem życia, rozgrywająca się w otwartym, ręcznie rysowanym świecie, o tytule Songs of Glimmerwick to kolejny tytuł, który znalazł się w cyklu "przegapiłam premierę". 

Ostatniego dnia zeszłego miesiąca, zasilając premiery gier przygodowych września 2026 roku, swój debiut miała przygodowa gra łącząca elementy tego gatunku z symulatorem życia. Songs of Glimmerwick, magiczna opowieść w świecie muzyki autorstwa Eastshade Studios to jedna z tych gier o która znalazła się w moim blogowym dziale "przegapiłam premierę". Jej wersja demonstracyjna wciąż jest do sprawdzenia na Steam. 

Przeczytaj również: 

Songs of Glimmerwick to gra zabierająca nas do Krainy Glimmerwick, w której znajduje się słynny uniwersytet magii. W grze wcielamy się w studenta owej szkoły, wkraczając do leśnego świata fantasy, w którym najważniejsza jest muzyka. Ona jest kluczem do zaklęć. Pieśni potrafią usprawnić pracę w ogrodzie, a także umożliwiają podróżowanie po wyspie. 

Wcielając się w główną postać gry, wyposażoną w flet i śpiewnik, będziemy brać udział w zajęciach na uniwersytecie, a także udzielać się w kółkach zainteresowań. Przyjdzie nawiązywać przyjaźnie ze studentami i mieszkańcami miasteczka, odkrywając przy tym liczne tajemnice i sekrety. 

Gra łączy w sobie elementy przygodowe z RPG, a jej akcja rozgrywa się w rytmie zmieniających się pór roku, festiwali oraz klątw. Nie brakuje również magicznych psot. Gra oferuje rozbudowane wątki fabularne, elementy symulacji oraz magię ukrytą w muzyce. A wszystko w otwartym świecie w pełnej angielskiej wersji językowej. W tytuł nie zagramy z polskimi napisami. 

Songs of Glimmerwick dostępna jest w wersji na komputery osobiste PC - Steam od 30 września 2026 roku. Grę można sprawdzać w dostępnym tam demo. 

Karta Steam - pobierz demo






 








sobota, 10 października 2026

Out of Sight, przygodowy horror do odebrania w Epic Games Store

Out of Sight, przygodowy horror do odebrania w Epic Games Store

 

Epic Games Store jak co tydzień rozdaje swoje darmówki. W tym tygodniu wśród dwóch gier znalazł się przygodowy horror o niewidomej dziewczynce, które widzi dzięki swojej zabawce, ukochanym misiu. Gra Out of Sight to nowa darmówka dostępne do przyszłego czwartku.

Do przyszłego czwartku, tradycyjnie do godziny siedemnastej pobierać można za darmo przygodowy horror z łamigłówkami, autorstwa studia The Gang, wydany dzięki The Gang Sweden AB. Gra zatytułowana Out of Sight, pozwalająca się nam wcielić w niewidomą dziewczynkę, która zdolność widzenia zawdzięcza swojego ukochanemu misiowi, to jednen z gratisów w sklepie Epic Games Store. 

Warto zapoznać się także z:

Out of Sight to przygodówka w mrocznym klimacie, w którym wcielamy się w małą dziewczynę, która odzyskuje wzrok dzięki swojej pluszowej zabawce, ukochanemu misiowi. W grze wcielamy się w Sophie, której przyjdzie znaleźć wyjście z bardzo trudnej sytuacji w jakiej się znalazła. Musi je znaleźć, zanim będzie za późno. Nie będzie to jednak proste zadanie, bowiem niebezpieczeństwo kryje się niemal w każdym miejscu. Zły ruch, skrzypnięcie podłogi, lub uderzenie to potencjalne kłopoty. 

Gracz będzie tu polegał na swoim sprycie i instynkcie, mierząc się z licznymi wyzwaniami w sporej posiadłości. Odwaga i Miś pomogą w przetrwaniu. Dzięki temu gracz będzie mógł złożyć w całość mroczną historię tego miejsca, odkrywając jej tragiczną przeszłość, wiedząc, że granica między rzeczywistością a iluzję może nagle zniknąć. Trzeba będzie także unikać oprawców, często się przed nimi chowając. 

Grę dodacie do swojej biblioteki do czwartku, 15 października, do godziny 17. Gra posiada pełny dubbing w języku angielskim. Nie jest dostępna po polsku. Wraz z nią do odebrania symulacyjna gra TerraScape.

Epic Games Store - pobierz darmową grę