poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 - recenzja. Lars i Alice ponownie w akcji

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 - recenzja. Lars i Alice ponownie w akcji

 

Serdecznie zachęcam do przeczytania recenzji sequela wydanej w 2020 roku gry The Hand of Glory. Klasyczna przygodówka Roots in the Sky - The Hand of Glory 2, mająca dziś swoją premierę została przeze mnie oceniona. Sprawdźcie czy warto ją poznać! 

The Hand of Glory poznałam pisząc wtedy w zupełnie innym miejscu, na zupełnie innej stronie, mając jednak za sobą już wiele lat doświadczeń w przygodowym, ulubionym...., i co tu kryć, najczęściej ogrywanym przeze mnie gatunku. Przed wydaniem tegoż tytułu, który doczekał się premiery podzielonej na dwie części, miałam okazji sprawdzić jego demo, dzieląc się wrażeniami, a później napisać recenzję, do której link znajdziecie w dziale "Moja twórczość". Opowieść, która zakończyła się stawiającym więcej pytań niż odpowiedzi finałem, na szczęścia miała być kontynuowana, co bardzo mnie, ale i zapewne nie tylko mnie, ucieszyło. Poznałam ją już w zupełnie innym miejscu mojego przygodówkowego życia, tym razem na własnym blogu, na którym właśnie jesteście, i to za sprawą twórców, którzy zechcieli udostępnić mi klucz do gry, za co oczywiście w tym miejsce serdecznie im dziękuję. Roots in the Sky - The Hand of Glory 2, gra będąca sequelem wspomnianej wyżej produkcji zajęła mi sporo wieczorów, pozwalając zagłębić się w opowieść z klimatem, tajemnicą i zagadkami które zdecydowanie nie należały do banalnych. Oto jej recenzja! 

Inne przykładowe recenzje dostępne na moim blogu:

Fabuła - nadprzyrodzone tajemnice, spisek i wiele więcej....

Wspominałam we wstępie, co grający w The Hand of Glory doskonale wiedzą, że ta zakończyła się finałem, który nie dawał graczom odpowiedzi, a wręcz postawił przed nimi wielki znak zapytania i dozę niepokoju o nieco ekscentrycznego, egzaltowanego protagonistę, detektywa Larsa. Uwikłany w tajemnice, które postawiły na jego drodze nie tylko sympatyczną, jak i inteligentną Alice Sharp, ale i wplątały go w pełną niebezpieczeństw przygodę, stał się celem, i by przeżyć, musiał stać się niewidzialny.

Schowany przez długich pięć lat w ukryciu, unikający kamer monitoringu, organów ścigania, sekty polującej na jego życie, ale również przyjaciół, Lazarus "Lars" Bundy, były detektyw z Miami, odnajduje schronienie we Włoszech, w Rzymie, pracując dla agencji bezpieczeństwa, wspierany przez towarzysza o imieniu Malcolm. Lars próbuje wieść spokojne, i nie pozwalające się znaleźć życie, z dala od wszystkiego co niegdyś znał, lubił i szanował. Jedynym co wciąż łączy go z jego dawnym "ja" jest nieodzowny kapelusz oraz szalik i rękawiczki w krwiście czerwonym kolorze. 

Niestety szybko okazuje się, że przeszłość zaczyna naszemu byłemu detektywowi deptać po palcach dając o sobie boleśnie znać pewnego dnia na placu przed wieżą z zegarem, gdzie zastrzelony przez snajpera zostaje jeden z jego klientów. Gdy ten leży na ziemi, zupełnie martwy, Lars zdaje sobie sprawę, że jedynym sposobem, by przeszłość nie złapała go w swoje sidła, jest zajęcie się sprawą zabójstwa jego klienta, zanim zrobią to ograny ścigania. Postanawia zatem powrócić do roli detektywa, i po cichu, niemal niezauważalnie, znaleźć sprawcę i postawić go przed wymiarem sprawiedliwości. 

I tak, pragnąc rozwiązać zagadkę bezsensowej zbrodni, Bundy wciągnięty zostaje w zagadkową podróż pełną mylących tropów, i znaków zapytania. Wkracza na drogę detektywistycznego śledztwa, w którym u boku dawnej sojuszniczki, i obecnego towarzysza i przyjaciela, toczy swoje śledztwo w Rzymie, Jordanii, Indiach a nawet Japonii. Po raz kolejny kieruje się ścieżką wypełnioną mistycyzmem, nadprzyrodzoną tajemnicą, a nawet międzynarodowym spiskiem.... i sekretem, który próbował schować na samym dnie swojej podświadomości. 

Tym więcej, o którym wspominam w akapicie, jest w przypadku Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 ponowne wejście w buty nie tylko naszego ochroniarza/detektywa Lazarusa Bundy'ego, ale i powrót Alice Sharp, która choć niezbyt zadowolona oszustem swego dawnego przyjaciela, mimo pewnej względem jego animozji, powraca by pomóc mu w odkryciu sprawcy. Tym razem jest już pełnoprawną panią detektyw, wykorzystującą kinezykę, czyli zdolność obserwacji mimiki i gestów osób przesłuchiwanych, ale i zdobyczy technologicznych i całkiem sprawnego przeszukiwania baz danych. 

Fabularna opowieść sięgająca tajemnicy tak starożytnej, że niemal niemożliwej, uderza ponownie w znane, i jakże lubiane tony mistycyzmu, serwując graczom nadprzyrodzone tajemnice, mnóstwo wciągającej zagadkowości i klimatu rodem z opowieści z serii Broken Sword i Gabriela Knighta. Gracz w swojej fabularnej wycieczce, misternie plecionej nie tylko dialogami, ale i zgrabnie wplecionymi w fabułę zagadkami, stanie oko w oko z tradycją, początkami świata, ale i kulturą innych narodów, w tym odwiedzanymi podczas rozgrywki Indiami. W nowej odsłonie serii legendy, mity, religia i wierzenia splatają się w przedziwnym, ale jakże intrygującym tańcu, który wiedzie gracza od Rzymu we Włoszech, przez Jordanię, poprzez Indie, aż do Japonii. 

Muszę wspomnieć również, że twórcy, czyli Madit Entertainment / Daring Touch / Meangrip Game Studio, na czele z autorem serii Stefano Rossitto nie zapomnieli o pewnej dozie dziwaczności i zabawnej egzaltacji Lazarura, wracając w przeszłość naszego bohatera, do jego dzieciństwa. Początkowy fragment gry pozwala zrozumieć stosunek Larsa do pracy detektywa oraz spojrzeć bardziej łagodnym okiem na jego styl ubierania. Dowiemy się skąd wziął się ten ekscentryczny, nieco komiczny, a już z pewnością staromodny styl Lazarusa, który pozwala on nim myśleć bardziej jako o cyrkowym iluzjoniście, niż o niezwykle dociekliwym, gotowym na wszystko detektywie. W tej odsłonie dzięki retrospekcji w to coś już było, nie tylko poznamy Larsa na poziomie fizycznym, osobowym, ale i psychicznym. W kontynuacji tej przygodowej historii nabiera on większej autentyczności, wciąż zachowując własne spojrzenia nie świat i dorosłą, ale ciągle po trosze dziecięcą osobowość. 

Znane z pierwszej części postaci zmieniają się, dorastają, trochę poważnieją, choć Lars ponownie robi przedziwne, nieco dziecinne, mało poważne miny. Pojawiają się osoby już widziane i zupełnie nowe, w tym antagoniści, z własną przeszłością, o której gra nie zapomina nam więcej opowiedzieć. 

Klasyka przygodowa, sterowanie, rozgrywka, growa grywalność 

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 to przygodówka, podobnie jak jej poprzedniczka w klasycznym stylu "wskaż i kliknij", ze sterowaniem za pomocą komputerowej myszy, ale i także kontrola, co pozwala graczom na poznawanie fabuły w bardziej wygodnym, "fotelowym" stylu. Do dyspozycji mamy klasyczne, interfejsowe ikony, takie jak "usta" pozwalające na przeprowadzenie rozmowy; "oko" dzięki któremu możemy miejsce, przedmiot czy osobę obejrzeć oraz ikonę "dłoni", dzięki której potrzebą nam rzeczy możemy podnieść i zabrać. Takowy przedmiot trafia do klasycznego ekwipunku, zlokalizowanego na górze. Aktywowany jest poprzez kliknięcie na obraz plecaka, w górnym, lewym rogu ekranu. Podczas rozgrywki growy inwentarz wypełniony zostaje sporą ilością przedmiotów, które możemy ze sobą połączyć, obejrzeć, słuchając przy tym o nich odpowiedni komentarz, a także odpowiednio je użyć. 

Oprócz zbioru rzeczy, które w tej bardzo liniowej grze, w której wykonamy czynność tylko w określonym z góry czasie, co sprawia, że będziemy musieli wracać się do wcześniej nie zabrany (bo nie możemy) przedmiot, do dyspozycji gracz będzie miał również notatnik. W nim zawarte zostały informacje istotne do posunięcia rozgrywki do przodu, a także ważne cele. Ich wykonanie eliminuje wpis z dzienniku Larsa. 

Wspomniałam, że w grze kierować będziemy dwiema grywalnymi postaciami, zarówno Larsem, jak i Alice. O ile pierwszy z detektywów stawia na tradycje i na notatki pisane ręcznie, o tyle Alice posługiwać będzie się elektronicznym narzędziem, czyli telefonem. 

Twórcy wbudowali w rozgrywkę system podświetlania interaktywnych miejsc, ale i ręczne zapisywanie rozgrywki. Trzeba tu jednak wspomnieć, że slotów na zapisy jest nieograniczona ilość, a rozgrywkę zapiszemy w każdym momencie, dosłownie w każdym, nawet podczas mierzenia się z zagadką. Jest to szczególnie przydatne w zadaniach bardziej złożonych, wieloetapowych. Wyjście z takiego etapu, które następuje tylko poprzez pełne wyjście z rozgrywki, sprawia, że nie utracimy osiągniętych w grze postępów. Możliwość savy'ów w każdym momencie, w dobie przygodówek z zapisem automatycznym, piszę grze na wielki, wielki plus. 

Drobnym minusem rozgrywkowej i grywalnej sfery Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 jest pewna powolność Lars, ale i Alice. Postaci poruszają się nad wyraz wolno, nie biegną i choć dwuklik w grze występuję, przyspieszenie naszych detektywów raczej nie istnieje. 

Trzeba również zaznaczyć, że w grze, która jest klasyczną przygodówką bez walki, elementów zręcznościowych i przemocy, jednak można zginąć. Czasami rozgrywka stawia zatem na szybszą reakcję gracza. Nie podjęcia działania w porę owocuje koniecznością powtarzania pewnej czynności. Motyw śmierci bohatera nie jest niczym dziwnym w klasycznej przygodówce, nie jest żadnym nowym. Mieliśmy już okazję odczuwać na własnej skórze zgon protagonisty między innymi w kultowym już Black Mirror, którego recenzję i poradnik/solucję znajdziecie na moim blogu. Muszę jednak wspomnieć, że sceny śmierci można wyłączyć w opcjach gry. 

Zagadki i zadania - zdecydowanie trudniej niż w pierwszej odsłonie serii

Recenzowana przeze mnie produkcja jest typową przygodówką, nawiązującą mocno do swojej poprzedniczki, pozwalającą znającym serię graczom spotkać znane im postaci, i zmierzyć się ze znaną mechaniką. Możemy cieszyć się podobnym klimatem, dozą pewnego nadprzyrodzonego mroku i dawkę lekkiego humoru. W tej grze nie brakuje również zagadek, zadań i minigier, w tym jednej którą na szczęście można pominąć 

Jak na tradycyjną przygodówkę przystało mierzyć się będziemy z eksploracją, po bardzo różnych, klimatycznych, i szczegółowych lokacjach. Poprowadzimy liczne dialogi, z równie licznymi postaciami. Linie dialogowe nie tylko pozwolą dowiedzieć się więcej, ale i pchną fabułę do przodu. Niejednokrotnie tylko dzięki rozmowom będziemy mogli prowadzić rozgrywkę dalej, czasami dzięki temu otrzymamy możliwość zabrania przedmiotu, który wcześniej wziąć niestety nie mogliśmy. Jest to bowiem przygodówka w bardzo liniowym klimacie, w której często wracać będziemy się do już odwiedzanych lokacji, po już wcześniej oglądany przedmiot. 

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 żyje nie tylko eksploracją i gadaniną, choć takowej jest sporo, ale i sprytnie wplecionymi w fabułę zadaniami czy zagadkami logicznymi. Lwia część rozgrywki to oczywiście zagadki przedmiotowe, podczas których zabraną rzecz łączymy z inną, bądź od razu używamy w danej lokacji, na danym przedmiocie, bądź osobie. 

Cechą charakterystyczną całej serii, również i recenzowanej przeze mnie gry, są oczywiście zagadki logiczne, które w tej odsłonie weszły zdecydowanie na wyższy poziom. Przed graczami nie tylko sporo zadań, nastawionych na logikę, spostrzegawczość, dedukcję i wyciąganie wniosków. Zadanie postawione przed nami są wyjątkowej treści, pomysłowe, różnorodne i często nie widziane w innych produkcjach z przygodowego gatunku. 

Choć nie należą do najłatwiejszych, a potrafią poruszyć nasze szare komórki, to celem twórcy nie było jednak blokowanie gracza na długo. Każdą z zagadek, która wymaga często złożonych i wieloetapowych zadań, ma swoje logiczne uzasadnienie, a do jej rozwiązania będziemy używać zebranych wcześniej wskazówek, przeczytanych książek, czy notatek. Do wykonania będziemy mieli wiele rzeczy, cele będą się mnożyć, a nasz notatnik zapełniać. Będzie dynamicznie, szybko i zadaniowo, a dla chętnych wydłużenia rozgrywki i dłuższego kombinowania, czeka mnóstwo osiągnięć. Tych na Steam jest kilkadziesiąt. Odnalezienie ich wszystkich nie tylko wydłuży rozgrywkę, ale zachęci do większego manewrowania, nie tylko z przedmiotami. 

Grając dwoma bohaterami, jednym ekscentrycznym, pełnym ekspresji, ale jednak tradycjonalistą, jakim jest Lars, skupiać się będziemy na klasyce detektywistycznej, w tym typowych, ręcznych notatkach. Wcielając się w postać Alice posłużymy się wynalazkiem technologicznym, pozwalając sobie także na dość częste wykorzystanie umiejętności naszej detektywki czyli kinezykę. Podczas rozgrywki zajmiemy się zadaniem przypominającym połączenie minigry z logiczną dedukcją. Podobnie jak w pierwszej odsłonie serii, tak i w tej za pomocą obserwacji mimiki i gestów przesłuchiwanej postaci, będziemy w stanie wyciągnąć wnioski, a następnie złożyć je w twierdzenie, ujawniając prawdziwe intencje osoby, z którą rozmawiamy. Również i to zadanie można sobie nieco ułatwić, dokonując tego w menu opcji gry. 

Jest i ciekawy, dodatkowy element eksploracyjny, jakim jest zbieranie pojawiających się w grze gazet, w których znajdziemy przeróżne informacje ze świata podkultury, w tym także przygodowej. Jest i, podobnie jak w pierwszej części serii, polski akcent. W jednej z gazet przeczytamy o księdzu Maksymilianie Kolbe. 

Oprawa graficzna - rysunkowa, bardziej wyrazista kreska, z urokliwymi animacjami 

Serię o przygodach Larsa i Alice charakteryzuje klasyka przygodowa, a jej twórca nie zaprzecza, że jego gry inspirowane są Broken Sword. Dlatego też zarówno The Hand of Glory, jak i Roots in the Sky to gry wykonane w ręcznie rysowanym, dwuwymiarowym stylu. Ta rysunkowość nie tylko przywołuje na myśl grową inspirację, ale i bardzo pasuje do klimatu tejże opowieści, skutecznie podbijając dwuwymiarowością charakter i styl tej fabularnej przygodowej historii. 

Od premiery pierwszej części minęło sześć lat, a upływ czasu zmienił nie tylko naszych bohaterów (choć w grze minęło nie sześć, a pięć lat), ale również podrasował nieco grafikę. Choć recenzowany przeze mnie tytuł zachował ręcznie malowany styl, to kreska w porównaniu do "jedynki" stała się pewniejsza, bardziej wyrazista, powiedziałabym pewniejsza samej siebie. Tła nabrały większej głębi, lokacje, a odkrywamy w grze ponad pięćdziesiąt miejscówek, przesiąknięte zostały wszelkimi kolorami tęczy. Barw w grze jest tak wiele, a miejscówki są tak szczegółowe, że zdecydowanie można się w nich zatracić, co mogłoby doprowadzić do przedmiotowego pogubienia. To jednak nam nie grozi, gdyż jak wspominałam wyżej, do rozgrywki wbudowano system podświetlania hotspotów. 

Tym co jednak najbardziej przyciąga wzrok, tym co może zachwycać i fascynować, są zdecydowanie animacje. W przeciwieństwie do części pierwszej, cutscenek jest dużo więcej, a ich jakość mówiąc kolokwialnie, wywindowała w górę. Liczne przerywniki filmowe przywołują na myśl nie grę przygodową, a urokliwą animację. Postaci wyglądają w nich zjawiskowo, płynnie, przepięknie. To właśnie animowane chwile tej gry napędzają jej klimat, pobudzając fabułę i napędzając atmosferą. Są zwyczajnie urokliwe i jest ich naprawdę dużo. 

Muzyka, dźwięk i angielska wersja językowa - Lars wraca z głosem znanym z poprzedniczki 

Budulcem przygodowej, pełnej zwrotów akcji, motorem napędowym życia tej przygodówki jest również jej ścieżka muzyczna. By liczne lokacje, które przyjdzie nam w tym tytule odwiedzać ożyły, by stały się fabularną częścią większej całości, pokuszono się o stworzenie ścieżki dźwiękowej, która jest równie różnorodna, jak różnorodnie wypadają zagadki i zadania. Z racji na to, że odwiedzamy kilka stron świata, podróżując do miejsc o zupełnie innej kulturze i obyczajach, muzyka i dźwięki nas otaczające podążają za naszymi zmianami. Muzycznie gra dopasowuje się do lokacji, co skutecznie podkręca atmosferę, buduje napięcie, pozwala na zadumę, zatrzymanie się nad zadaniem, a także przybliża charakter miejsca, które odwiedzamy. Choć muzykę stworzył ponownie Carlos Leal Valladares, to wyraźnie miał w nowej odsłonie tegoż przygodowego cyklu dużo więcej pracy. A efekt jego muzycznych kompozycji jest wyraźnie odczuwalny, a raczej słyszalny, i bardzo satysfakcjonujący, nie tylko dla naszych uszu, a i growych wrażeń. 

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 to po raz kolejny gra dostępna z pełnym angielskim dubbingiem, z napisami po angielsku, włosku i niemiecku. Powracają znane postaci, powraca i głos Larsa, wraz z niską barwą głosu Matthew Curtisa, który swoim aktorstwem nadaje postaci uroku, powagi, ale i dozy pozytywnej "głupotky". Styl wypowiadania się, przemyślenia wpisujące się w klimat "Brokenów", i jakże spokojny, i momentami szalenie egzaltowany krzyk Lazarusa, są jednocześnie wizytówką naszego detektywa, ale i mocno osadzają się, i kojarzą ze wspomnianym aktorem. Śmiem sądzić, że większość z nas nie wyobraża sobie innego aktora w tej właśnie roli. 

I choć w roli Alice Sharp słyszymy już inną aktorkę, czyli Morgan Taylor, barwa jej głosu jest nieco zbliżona do tej słyszanej w pierwszej odsłonie cyku, i równie poprawna, to chemia między postaciami została zachowana. W myśl zasady, że przeciwieństwa się przyciągają, a para mężczyzna - kobieta w roli protagonistów w grach przygodowych jest dobrym pomysłem, z wielką przyjemnością śledzi się ich przyjaźń, ich zaangażowanie, a nawet lekkie docinki i wzajemne pogaduszki. Miło jest powrócić do znanego, utrzymanego na wysokim "C" poziomu zależności między tymi dwoma, jakże różnymi od siebie osobami. 

I tylko wielka szkoda, że podobnie jak pierwszy tytuł z serii, tak i ta przygodówka nie jest dostępna z polskimi napisami, co często przeszkadza w wyłapaniu złożoności relacji między Larsem a Alice. Bez znajomości języka angielskiego, bądź jednego z dwóch pozostałych językowych tłumaczeń, granie w ten tytuł może stać się uciążliwe, i zdecydowanie trudniejsze. Dzieje się to za sprawą ogromnej ilości nie tylko dialogów, ale tekstów pisanych, często wykorzystywanych w zadaniach i zagadkach logicznych. Brak polskiej lokalizacji z pewnością zniechęci wielu moich Rodaków do zagrania w ten tytuł, szczególnie w dniu jego premiery. 

Podsumowanie recenzji - długo, ciekawie, klasycznie i z mnóstwem intrygujących zagadek

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 to jedna z tych gier przygodowych, która obala twierdzenie, że czas przygodówek minął, że ten skupiony na fabule i główkowaniu gatunek umarł śmiercią naturalną. Kontynuacja opowieści o detektywie w kapeluszu, czerwonym szaliku i krwisto czerwonych rękawiczkach jest potwierdzeniem, że gatunek ów ma się bardzo dobrze, ale przeszedł swoistą ewolucję od gier tworzonych przez wielkie i znane studia, w opowieści za które wzięli się niezależni twórcy, robiąc wcale nie rzadko z niewielkiego projektu, grę rozbudowaną, niezwykle ciekawą i pełną zagadek.

Recenzowana przeze mnie gra jest jednocześnie kontynuacją The Hand of Glory, jak i zupełnie nową opowieścią, pozwalająca na poznanie historii bez znajomości "jedynki", ale dająca graczom obeznanym z poprzedniczką wiele fabularnej, rzekłabym postaciowej frajdy. Poczują się w niej dobrze nie tylko osoby mające ze sobą wspomnianą grę z roku 2020, ale i gracze, którzy w świat Lazarusa "Larsa" Bundy'ego i jego towarzyszki Alice Sharp wkroczyli po raz pierwszy. Mimo nieznajomości pierwszej części z serii, mimo pewnych pojawiających się nawiązań i postaci, które już widzieliśmy, nowy gracz nie poczuje się w opowieści pogubiony, gdyż ta opowie mu zupełnie inną fabularną historię, z podobnym lekkim humorem, tą samą chemię między bohaterami, klimatem i dozą tajemnicy wymieszanej z elementami nadprzyrodzonymi i spiskiem sięgającym początków Ziemi. 

Sequel docenionej przygodówki, który zebrał większość pozytywnych ocen to po raz kolejny przygodowa klasyka w pełnym tego wymiarze, z eksploracją, mnóstwem dialogów, zagadkami przedmiotowymi i wieloma zadaniami logicznymi. Przygodowy tytuł nie należący do najłatwiejszych, stawiający często na zadania wieloetapowe, złożone, zachęcający do bacznej obserwacji otoczenia, pobudzający spostrzegawczość i logiczne myślenie, nie pozwali się nam nudzić. Gra zdecydowanie trudniejsza i bardziej złożony niż jej poprzedniczka, została jednak stworzona tak, by do danej zagadki jaka nas tu czeka, znaleźć podpowiedź, rozwiązanie czy wskazówkę. Nie jest łatwo, i owszem, ale nie aż tak, by zatrzymać się w grze zdecydowanie za długo. Muszę też zaznaczyć, że każde postawione przed nami zadanie zostało płynnie wplecione w fabułę.

To właśnie wątek fabularny, gry czerpiącej inspirację z doskonałej serii Broken Sword orz Gabriel Knight stanowi o wartości tej przygodówki, która wciąga od początku, trzymając poziom aż do finału, który mam nadzieję daje nam furtkę do kolejnych opowieści o Larsie i Alice. 

Cieszy typowa, pozbawiona elementów zręcznościowych i walki rozgrywka, z możliwością ręcznego zapisywania gry w każdym, dosłownie każdym momencie, nawet podczas mierzenia się z zadaniem logicznym, w jego trakcie. W czasach kiedy przygodówki odchodzą od klasycznego, dowolnego zapisu do formy automatycznego zapamiętywania rozgrywki, bądź ograniczają ilość zapisów do określonych z góry slotów, taka możliwość jest wielkim plusem, i dużym zrozumiem dla fanów przygodowego gatunku, którzy chętnie powracają do już ogranych, wcześniejszych momentów rozgrywki. Możliwość zapisywanie postępów także w trakcie wieloetapowej zagadki logicznej, jest czymś, co w przygodówkach, szczególnie obecnych, nie zdarza się często. 

Nie sposób nie pochwalić również uroczej oprawy graficznej, w ulubionym przeze mnie rysunkowym stylu. Gracze, którzy znają pierwszą część owej serii, przekonają się na własne oczy, że produkcja owa stała się nie tylko ładniejsza i pełniejsza graficznie, ale zyskała również niesamowicie prezentujące się animacje. Muszę przyznać, że cut-scenki, których w omawianym przeze mnie tytule nie brakuje, są przepiękne, wyglądając nie jak typowa przygodówka, a animowany film wysokiej jakości.

Na plus również możliwość eksplorowania dwiema grywalnymi postaciami kilku miejsc świata, poznawania kultury, religii i wierzeń oraz możliwość uczestniczenia w przygodówce dostępnej ze świetnym dubbingiem, w którym po raz kolejny powraca w roli Larsa aktor znany z poprzedniej produkcji, który nadaje grze atmosfery bliskiej miłośnikom serii, której bohaterem jest George Stobbart i Nico Collard. 

Choć Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 jest moim zdaniem tytułem lepszym, bardziej rozbudowanym, trudniejszym i równie, a może nawet bardziej klimatycznym niż jego growa poprzedniczka, wciąż brakuje mu najważniejszego, oczywiście z punktu widzenia Polski - rodzimej wersji językowej. Gra, która niewątpliwie przyciąga swoim klimatem miłośników przygodowej klasyki, może wielu polskich graczy zniechęcać brakiem polskiej językowej lokalizacji. Opowieść bazująca na sporej ilości tekstu, także w zadaniach logicznych skierowana jest raczej do graczy znających język angielski, przynajmniej na średnim poziomie. W przeciwnym wypadku przyjdzie ślęczeć nad grą ze słownikiem, bądź translatorem, co niestety zaburzy płynność rozgrywki i jej grywalność, która jest również jedną z mocniejszych atutów tego tytułu. 

Nie mniej jednak recenzowana przeze mnie gra to dowód, że przygodówki mają się dobrze, że projekt stworzony przez fanów przygodówek dla miłośników takiego growego gatunku, nie może się nie udać. Wciągająca fabuła, lekki humor, fajne zagadki, dobra grywalność, długość gry, piękne animacje, różnorodne lokacje i intrygujące postaci. Wszystko to tworzy spójną, intrygującą opowieść, która klimatem i tajemniczością zjednuje sobie graczy. Serdecznie ją polecam, bo zapewniam, że warto, przy okazji zachęcając, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, do poznania również jej poprzedniczki! 

Moja ocena 9/10. 

Bardzo serdecznie dziękuję Madit Entertaiment / Daring Touch / Meangrip Game Studio za udostępnienie gry do recenzji.

Grałam w wersję na komputery PC, na platformie Steam

Zalety:

  • Wciągająca fabuła;
  • Klimat klasycznych przygodówek;
  • Przygodowa podróż pełna zwrotów akcji;
  • Pozytywna chemia między bohaterami;
  • Satysfakcjonująca długość gry;
  • Mnóstwa zagadek i zadań;
  • Klimatyczna ścieżka dźwiękowa;
  • Bardzo dobry angielski dubbing;
  • Miła dla oka grafika;
  • Prześliczne i liczne animacje;
  • Udana kontynuacja serii;
  • Dobra grywalność;
  • Ręczny zapis (w każdym momencie);

Wady:

  • Brak polskiej wersji językowej;
  • Bohater nie biega;
  • Dla niektórych graczy może być zbyt trudna

sobota, 22 sierpnia 2026

Heir of the Dog, poznaliśmy obsadę głosową nadchodzącej przygodówki

Heir of the Dog,  poznaliśmy obsadę głosową nadchodzącej przygodówki

 

Heir of the Dog, przygodowa gra w retro pikselowym stylu, od twórcy Lucy Dreaming ma już potwierdzoną obsadę głosową. W grze w postaci tu występujące wcielą się głosowo znani z wielu przygodówek, utalentowani aktorzy.

Heir of the Dog, której wersja demonstracyjna i krótka, darmowa, bowiem godzina przygodowa opowieść Hair of the Dog  ma swoje miejsce na Steam, nie ma jeszcze daty premiery. Jednak gra studia Tall Story Games Ltd, czyli twórcy odpowiedzialnego za ciepło przyjętą przygodówę Lucy Dreaming, jest wciąż tworzona, i właśnie poznaliśmy jej doskonałą głosową obsadę.

Przeczytaj również:

Heir of the Dog, klasyczna przygodówka w rozgrywce "wskaż i kliknij", która z sukcesem przeszła kampanię na Kickstarterze, w której przenosimy się do roku 1895, do Londynu. Tytuł pozwala nam wcielić się w kawalera i głuptaka z wyższych sfer, Cummerbunda Bandersnatcha. Pewnego dnia wypija stojącą w laboratorium swego wuja eksperymentalną formułę, pewien eliksir, który sprawia, że staje się w części człowiekiem, bestią, a czasami i psem.

Gra, która nastawiona jest na opowieść, klasyczną rozgrywkę, zagadki i przede wszystkim humor, zyskała doskonałą aktorską obsadę. Twórca podzielił się w swoich profilach społecznościowych informacjami jacy aktorzy wcielą się głosowo w postaci w jego nadchodzącej grze. 

W obsadzie znaleźli się: 

  • David Howlett, aktor znany z Lucy Dreaming, a także z The Will of Arthur Flabbington;
  • Savy Des-Etages, której głos słyszeliśmy w grze Fallout: London, Loco Motive, której recenzję i poradnik/solucję znajdziecie na blogu, Lucy Dreaming;
  • Shaun Mendum, który głosu udzielił w grach Buldur's Gate III, Fornite czy Cabernet, którego recenzję i poradnik/solucję znajdziecie na blogu; 
  • David Monteith, znany z Buldur's Gate III, Dead Island 2, Earth Must Die czy 007 First Light;
  • Sally Beaumont, której głos słyszymy w takich grach jak: Old Skies której recenzję również napisałam, Prim, które recenzję i poradnik/solucję znajdziecie na blogu, Loco Motive, Harold Halibut, Lucy Dreaming
  • Philipe Bosher, znany z Buldur's Gate III, Ad Infinitum, TR-49;
  • Alasdair Beckett - King, którego słyszeliśmy w grze Loco Motive, Earth Must Die czy Nelly Cootalot, której recenzję znajdziecie w dziale "Moja twórczość" czy grze Unforeseen Incidents, której recenzję oraz poradnik/solucję także szykajcie w tym dziale
  • Emma Hardwidge, znana z Lucy Dreaming oraz The Will of Arthur Flabbington
Heir of the Dog nie ma jeszcze daty premiery. Gra zadebiutuje na PC - Steam i GOG, a także na Nintendo Switch, Xbox i iOS. Jej demo jest dostępne na platormie Steam. 



Źródło: Platforma X 

czwartek, 20 sierpnia 2026

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2, data premiery potwierdzona premierowym zwiastunem

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2, data premiery potwierdzona premierowym zwiastunem

 


Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 zadebiutuje na Steam zgodnie z planem, czyli już za sześć dni. Datę premiery twórcy potwierdzili premierowym zwiastunem, który niedawno opublikowano. 

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, i wpisem o dacie premiery, który w lipcu umieściłam na blogu. Przez wielu wyczekiwana kontynuacją The Hand of Glory, którą to grę można zakupić już także na rodzimym GOG-u, Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 otrzymała już oficjalną datę debiutu, potwierdzoną premierowym zwiastunem. W pełną zwrotów akcji i zagadek przygodową opowieść od Madit Entertainment, Daring Touch zagramy już za sześć dni. Wkrótce też na moim blogu pojawi się jej recenzja. Oczekujcie również jej poradnika/solucji 😏.

Warto zapoznać się również z:


Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 to gra, której akcja rozgrywa się pięć lat po dramatycznych wydarzeniach z części pierwszej. Ponownie wcielamy się w Lazarusa "Larsa" Bundy'ego, który ukrywając się, mieszka i pracuje we Włoszech, zajmując się ochroną. Gdy pewnego dnia jego klient zostaje zastrzelony przez snajpera. Wtedy to Lars postanawia rozpocząć prywatne śledztwo, wiedząc, że musi odkryć sprawcę zanim zrobi to policja. 

Gra jest klasyczną przygodówką, z mnóstwem zagadek przedmiotowych i logicznych, której przejście zajmuje dobrych kilkanaście godzin. Jest kolejnym tytułem z serii, ale grać można w nią nie znając poprzedniczki, choć grający w The hand of Glory, której wrażenia z demo znajdziecie na blogu, zaś recenzję w dziale "Moja twórczość" natkną się w niej na znajome im już postaci, a twórca poleca sprawdzić grową poprzedniczkę. 

Roots in the Sky - The Hand of Glory 2 będzie miała premierę na Steam, na PC, Mac i Linux, na Steam, także na Steam Deck i GOG oraz itch.io oraz w późniejszym terminie na Nintendo Switch. Premierę gry na komputery przewidziano na 26 sierpnia 2026 roku. Demo wciąż jest dostępne na Steam. 


                                                  

Prince of Persia: The Sands of Time w programie GOG Preservation Program

Prince of Persia: The Sands of Time w programie GOG Preservation Program

 

GOG poinformował, że przygodowa gra akcji w klimacie fantasy, klasyk z roku 2003, Prince of Persia: The Sands of Time dwa dni temu trafił do GOG Preservation Program, z gruntowną aktualizacją techniczną. 

Kolejny klasyk trafił właśnie do GOG Preservation Program, czyli programu, zachowywania i przywracania do życia starszych i kultowych gier. Tym razem GOG objął ochroną Prince of Persia: The Sands of Time, przygodową grę akcji w klimacie fantasy od Ubisoft, której premiera miała miejsce prawie dwadzieścia trzy lata temu, bowiem w grudniu roku 2003. Gra dołączyła do programu GOG z gruntowną aktualizacją techniczną, tak by przygoda działała płynnie na nowoczesnych komputerach PC. Teraz można także grę zakupić na GOG w obniżonej o 70% cenie. 

Przeczytaj także: 

Prince of Persia: The Sands of Time objęty programem ochrony to praca zespołu GOG, którzy zagłębili się w orygilany silnik Scimitar, przebudowując ich wcześniejsze prace eksperymentalne, aby sprostać wyzwaniom związanym z uruchomieniem tego klasyka z 2003 roku na nowoczesnym sprzęcie.

Rezultatem jest szereg ulepszeń, bez jednoczesnej zmiany doświadczenia leżącego u podstaw gry. Prince może teraz prawidłowo eksplorować nowoczesne wyświetlacze panoramiczne i ultraszerokokątne, dzięki konfigurowalnemu skalowaniu kamery, które zachowuje ten sam widok pionowy w różnych proporcjach. Gracz może również zablokować grę do preferowanej liczby klatek na sekundę, trzymać myszkę ograniczoną do okna gry podczas korzystania z wielu monitorów oraz dostosowywać FOV i inne ustawienia w locie za pomocą nowej nakładki w grze.

Prince of Persia: The Sands of Time można zakupić w GOG jeszcze przez ponad dwa dni w cenie obniżonej o 70%, wynoszącej 11.95 złotych.


Źródło: Informacja prasowa GOG

środa, 19 sierpnia 2026

Echoes of Mora z wrześniową premierą na Steam

Echoes of Mora z wrześniową premierą na Steam

 

Echoes of Mora, przygodowa gra narracyjno-eksploracyjna, która zadebiutuje z pewnym opóźnieniem, zyskała właśnie oficjalną datę premiery. Nie w kwietniu, ani nie enigmatycznie w trzecim kwartale tego roku, a dokładnie pod koniec września gracz będzie mógł sprawdzić pełną wersję gry, która już teraz dostępna jest w nowej wersji demo, także po polsku.

Echoes of Mora, tajemnicza i poruszająca przygodówka narracyjna, która swoją premierę miała mieć najpierw w kwietniu tego roku, a potem w bliżej nieokreślonym trzecim kwartale roku, ma dokładną datę debiutu. Mimo perturbacji z wydawcą, i umową która finalnie nie doszła do skutku, twórcy, a jest to niewielkie, trzyosobowe studio Selkies Interactive, nie poddali się i finalnie doprowadzili do ogłoszenia oficjalnej daty premiery. Ich projekt będzie dostępny na platformie Steam za nieco ponad miesiąc. A już teraz grę można sprawdzić w dostępnym na platformie demo, w które po aktualizacji, można zagrać także w języku polskim. W ojczystym języku, w formie napisów, dostępna będzie również pełna wersja gry.

Przeczytaj również: 

Echoes of Mora to gra wspominana już przeze mnie na blogu, przygodówka tajemnicza, eksploracyjna i nastawiona na emocjonalną opowieść, w której przenosimy się do zatopionej wioski, w której zaginął chłopiec. W grze wcielamy się w dziewczynę o imieniu Mora, a zaginionym chłopcem jest jej brat. Gdy okazuje się, że Mora może wpływać na czas, odkrywając echa przeszłości, dziewczyna bez wahania wkracza w podwodne ruiny dawnej społeczności krok po kroku odkrywając tajemnice tego miejsca, tajemnice przeklętego, fioletowego jeziora. 

Gra, która zrealizowana jest w bardzo charakterystyczny graficznie sposób, dostępna w wersji na PC oraz na VR, rozgrywa się w dwóch liniach czasowych. Gracz będzie zbierał wiele przedmiotów, poznawał opowieści zapisane w otoczeniu, a także odblokowywał Echoes, które pozwalają na cofanie się w czasie, ta by zobaczyć wioskę dzień przez powodzią. 

Na Steam dostępne jest nowe demo, czyli nowy prolog, z jak wspominają twórcy z łagodniejszym wprowadzeniem do świata, z bardziej rozbudowaną wioskę, większą ilością rekwizytów i budynków do odkrycia. Do odkrycia jest w nim również jeszcze jeden ślad, czyli opcjonalna scena, która pozwala mocniej zgłębić fabułę. Demo dostępna jest teraz także w polskiej wersji językowej.

Echoes of Mora swoją premierę na Steam, w wersji na PC oraz VR będzie mieć 21 września 2026 roku, w języku polskim - napisy. Demo dostępne. 

Karta Steam - pobierz demo

wtorek, 18 sierpnia 2026

Broken Life, rozdział drugi z datą premiery

Broken Life, rozdział drugi z datą premiery

 

Broken Life, epizodyczna przygodowa gra ukraińskiego autora bierze udział w Festiwalu Gier Ukraińskich i już jutro otrzyma dużą aktualizację, debiutując w drugim rozdziale. 

Broken Life, gra stworzona przez niezależnego ukraińskiego twórcę, gra która miała swoją premierę w pierwszym rozdziale 30 kwietnia 2025 roku, a której recenzję pierwszego rozdziału znajdziecie na moim blogu, bierze udział w Festiwalu Gie Ukraińskich - Ukrain Games Festiwal  na Steam i już jutro otrzyma ważną aktualizację. Epizodyczna przygodówka, dostępna na Steam we Wczesnym Dostępie, stworzona przez IKKOSAMA, False Memory Dept, który jest również jej wydawcą będzie kontynuować opowieść o Leo, w drugim rozdziale.  

Przeczytaj również:

Broken Life, z której wrażenia z demo, które wciąż jest dostępne, również znajdziecie na blogu, to gra inspirowana własnymi, niezwykle przykrymi doświadczeniami wojennymi jej twórcy, tytuł którego bohaterem jest Leo, żołnierz, który wraca do zniszczonego rodzinnego miasta. Docierając do rodzinnego domu odkrywa pozostawione tam rzeczy, ale i coś jeszcze. 

Gra dostępna jest na Steam w fazie produkcji, i już za chwilę zadebiutuje w drugim rozdziale, w którym na gracza czeka rozwinięcie opowieści o Leo, nowe lokacje, postaci i nowe odkrycia fabularne. 

Z okazji trwającego Festiwalu Gier Ukraińskich, Broken Life, teraz dostępne w pierwszym rozdziale, a już jutro w drugim, dostępna jest w obniżonej o 40% cenie - 13,79 złotych. Festiwal trwa do 24 sierpnia, do godziny 19:00. 

Rozdział drugi Broken Life będzie miał swoją premierę, wraz z aktualizacją gry 19 sierpnia 2026 roku.

Karta Steam 


poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Sally Face 2, ciąg dalszy mrocznej opowieści z kartą Steam i zwiastunem

Sally Face 2, ciąg dalszy mrocznej opowieści z kartą Steam i zwiastunem

 

Sally Face powraca w kontynuacji, która na Steam będzie miała premierę we Wczesnym Dostępie, na razie bez konkretnej daty premiery. Mroczna przygodówka w ręcznie rysowanym stylu świętuje swoje dziesiąte urodziny.

Dziesięć lat minęło od premiery pierwszego epizodu uwielbianej przez wielu mrocznej, ręcznie rysowanej przygodówki w klimacie horroru, której bohaterem jest chłopiec w masce, o imieniu Sally. Gra zatytułowana Sally Face, której recenzję znajdziecie w dziale "Moja twórczość", stworzona przez studio Portable Moose świętuje urodziny 8-minutowym filmem z okazji 10. rocznicy emisji pierwszego jej odcinka przygodowego serialu. Jednocześnie twórca zapowiedział powrót swojego docenionego przez graczy projektu. Sally Face 2 ma swoje miejsce na platformie Steam, ma również krótką zapowiedź wideo, choć nie ma jeszcze swojej daty premiery. Zadebiutuje we Wczesnym Dostępie. Z okazji urodzin grę Sally Face można zakupić w obniżonej cenie. Gra po dziesięciu latach od premiery, choć język nie został dodany na karcie gry na Steam, doczekała się również polskiej wersji językowej - napisy Jest dostępna jest również na urządzeniach mobilnych, co potwierdza dedykowany temu zwiastun. 

Przeczytaj również:

Sally Face 2 to ciąg dalszy mrocznej przygodówki, której opowieść zaczyna się po przejmującym finale swojej poprzedniczki. W dalszej opowieści śledzimy losy grupki przyjaciół, pragnących odnaleźć sens w świecie, który pogrążył się w mroku, świecie który się rozpada, i nawet śmierć nie niesie ukojenia. 

Nowa odsłona opowieści o chłopcu z maską to po raz kolejny klasyczna przygodówka, w ręcznie rysowanym stylu, inspirowana kreskówkami z lat 90. oraz prawdziwymi koszmarami autora. Gra ma do zaoferowanie surrealistyczną opowieść, z wymagającymi łamigłówkami, z systemem podpowiedzi dla tych graczy, którzy pragną pomocy. 

Sally Face 2 nie ma swojej daty premiery na Steam. Zadebiutuje na owej platformie we Wczesnym Dostępie,a PC, Mac i Linux. 

Karta Steam








piątek, 14 sierpnia 2026

Caravan SandWitch za darmo w Epic Games Store

Caravan SandWitch za darmo w  Epic Games Store

 

Czwartek był jak zwykle w Epic Games Store dniem udostępnienia kolejnej gry w darmowej wersji. Tym razem, zgodnie z planem udostępniono niezależną grę przygodową, zatytułowaną Caravan SandWitch. Odbierać ją można do przyszłego czwartku.

Epic Games Store ponownie rozdaje. Zgodnie z planem od wczoraj do swojej biblioteki dodać możemy dobrze ocenianą narracyjną i eksploracyjną przygodówką zatytułowaną Caravan SandWitch. Gra, która swoją premierę miała we wrześniu 2024 roku jest dziełem Studio Plane Toast, a jej wydaniem zajęło się Dear Villagers. Ja zwykle można ją dodawać do swojej biblioteki na wspomnianej platformie aż do przyszłego czwartku. 

Przeczytaj również: 

Caravan SandWitch to gra, w której udajemy się w podróż przez świat, który przypomina Prowansję. W przygodzie w eksploracyjnym stylu, stworzonej w klimacie science-fiction wcielamy się w żeńską bohaterkę, która poszukuje swojej zaginionej siostry. 

Wraz z grą udajemy się do Cigalo, gdzie rozmawiamy z mieszkańcami, rozwiązujemy zadania, a podróżując samochodem, po drodze spotykamy nowych ludzi. Jest to gra pozbawiona walki, przemocy i pośpiechu. Gracz skupi się na podróży, ulepszając po drodze swoją furgonetkę. Będzie eksplorować otwierając nowe miejsca i nowe ścieżki, także starożytne ruiny, jednocześnie pomagając innym.

Grę dodamy do swojej biblioteki w Epic Games Store do czwartku, 20 sierpnia 2026 roku, do godziny 17:00.

Epic Games Store - pobierz darmową grę 










czwartek, 13 sierpnia 2026

Servant of the Lake, już po premierze. Jest i premierowy zwiastun

Servant of the Lake, już po premierze. Jest i premierowy zwiastun

 

Nowa przygoda z serii gier od studia Rusty Lake, czyli Servant of the Lake właśnie miała swoją premierę na platformie Steam i urządzeniach mobilnych. Twórcy podzielili się również premierowym zwiastunem.

Kolejna przygodówka "wskaż i kliknij", kolejna gra z serii studia Rusty Lake miała w dniu dzisiejszym swoją premierę na Steam, a także na urządzeniach mobilnych. Zgodnie z zapowiedziami o przesunięciu premiery na sierpień, gra nosząca tytuł Servant of the Lake. Twórcy podzielili się również premierowym zwiastunem. 

Przeczytaj również: 

Servant of the Lake miałam okazję już wspominać na moim blogu, więc przypomnę jedynie, że jest to tytuł w podobnym stylu jak poprzednie przygodówki od tegoż studia, gra w której po raz kolejny przenosimy się do posiadłości rodziny Vanderboom. Tym razem przejmujemy kontrolę nad służącą, poznając mroczne sekrety alchemiczne i tajemnice rodziny.

Gra dostępna jest na Steam, na PC oraz Mac, a także na urządzeniach mobilnych z systemem iOS i Android. Premiera miała miejsce 13 sierpnia 2026 roku.

Karta Steam 

środa, 12 sierpnia 2026

I Want to Play the Villain!, nowa gra od twórców Boxville. Demo niebawem na Steam

I Want to Play the Villain!, nowa gra od twórców Boxville. Demo niebawem na Steam

 

Triomatica Games, twórcy przygodowej serii Boxville ogłosili kolejny swój projekt, przygodową grę logiczną, której tytuł brzmi I Want to Play the Villain! Gra ma swoje miejsce na Steam, a wkrótce będzie ją można sprawdzić w wersji demo.

Studio Triomatica Games, które ma na swoim koncie dwie przygodówki z łamigłówkami, których bohaterami są puszki, o tytułach Boxville oraz Boxville 2, której recenzję znajdziecie na moim blogu, zapowiedzieli swój najnowszy przygodowy projekt. Gra będąca ponownie połączeniem rozgrywki przygodowej, bez mówionych dialogów oraz łamigłówek nosi tytuł I Want to Play the Villain! i ma swoje miejsce na platformie Steam. Twórcy poinformowali również, że już 17 sierpnia udostępnione zostanie jej demo

Przeczytaj także:

I Want to Play the Villain! to przygodówka logiczna, która tym razem przybliża graczom tematykę teatralną, z postaciami występującymi na scenie, z których każda ma swoją osobowość. Od gracza zależy ułożenie obsady, tak by przedstawienie się powiodło. 

Gra, w której poznajemy aktorów z własnymi pragnieniami, ambicjami i obawami, wymaga od grającego odpowiedniego dobrania aktorów. Przyjdzie nam zmieniać obsadę, kostiumy i scenariusz fabularny, tak, by każdy z nich czuł się na scenie szczęśliwy. Damy komuś wymarzoną rolę, dokonamy odpowiedniego połączenia partnerów, albo będziemy unikać tych niewłaściwych. 

I Want to Play the Villain! zbudowana została tak, by każdy rozdział był nową zagadką, z własną scenerię, postaciami, mechanikami i fabułą. To od nas zależy jak ów rozdział się zmieni. Gra podobnie jak poprzednie przygodówki tegoż studia nie posiada dialogów mówionych.

Premierę gry przewidziano na pierwszy kwartał 2027 roku, na PC, Mac oraz Linux. Demo na Steam zadebiutuje 17 sierpnia 2026 roku.

Karta Steam