środa, 15 kwietnia 2026

Luna's Room, niewielki przygodowy projekt o dziewczynce w dziwnym pokoju

Luna's Room, niewielki przygodowy projekt o dziewczynce w dziwnym pokoju

 

Na Steam swoje miejsce ma niewielka, pikselowa przygodówka, dzieło niezależnego twórcy, gra zatytyłowana Luna's Room, o dziewczyne w bardzo dziwnym pokoju. Jest data jej premiery. 

Luna's Room to krótka, niezależna przygodówka, dzieło twórcy, który postanowił spróbować sił w programowaniu i tworzeniu gry, której przejście przewiduje na 50-80 minut. Opowieść stworzona przez studio DonutDroid, której wydaniem zajęło się Save Games Publishing nie tylko ma swoje miejsce na Steam, ale również dokładną datę premiery, przewidzianą na maj tego roku. 

Przeczytaj także:

Luna's Room to gra, w której wcielamy się w tytułową dziewczynkę imieniu Luna, która pewnego dnia budzi się w dziwnym pokoju wypełnionym wskazówkami, ale wcale do siebie nie pasującymi. Poprzez obserwację otoczenia, spróbuje poznać miejsce i zrozumieć sytuację w jakiej się znalazła.

Gra jest klasyczną przygodówką "wskaż i kliknij", stworzoną w pikselowej grafice w PowerQuest, przewidzianą na około, bądź ponad godzinę rozgrywki. To historia zbudowana na tajemnicy, intymności i środowisku, pozwalająca na własną interpretację fabularną. Przygodówka opowiada poprzez środowisko i obserwację opowieść o enigmatycznej samotności.


Luna's Room to gra pozbawiona dialogów mówionych, w którą zagrać będzie można z napisami w języku angielskim, francuskim, niemieckim oraz hiszpańskim. Wśród nich jak widzicie, nie ma polskiego. 

Gra swoją premierę będzie mieć na Steam, na PC w dniu 14 maja 2026 roku.

Karta Steam





Piekło kobiet - recenzja. Brutalna, i wciąż aktualna prawda

Piekło kobiet - recenzja. Brutalna, i wciąż aktualna prawda

 


Piekło kobiet, brutalnie prawdziwy, choć odnoszący się do życia lat 30. ubiegłego wieku serial HBO Original, który warto obejrzeć. Jest jednak pewne ale. Jakie? O tym w mojej recenzji dostępnego na platformie pełnego sezonu serialu. Miłej lektury! 

Pewnie zabrzmię mało patriotycznie, ale od dłuższego już czasu w zwyczaju unikać polskich seriali, które jakoś nie potrafią mnie sobą zainteresować. Zwykle jeśli już takowy zaczynam, tracę chęć oglądania po mniej więcej drugim odcinku. To, że Piekło kobiet, serial, który na HBO Max trafił 6 marca, w pierwszym odcinku, potrafił zatrzymać mnie do końca, zdecydowała jego tematyka, niestety wciąż, choć serial rozgrywa się w latach 30. ubiegłego wieku, bardzo aktualna, ale i całkiem dobre aktorstwo. Mimo płynności, dramaturgii i intrygi kryminalnej, nie dowozi jednak intrygującej opowieści do satysfakcjonującego końca. Ale po kolei....

Inne przykładowe recenzje na moim blogu:

Serial Piekło kobiet to produkcja będąca dramatem kryminalnym, rozgrywającym się w Warszawie w latach trzydziestych, w międzywojennej stolicy, odsłaniając mroczne sekrety wyższych sfer, jednocześnie zaglądając w okna tym, którzy są w klasie społecznej szczeble niżej. To produkcja niczego w bawełnę nie owijająca, pokazująca brutalną, trudną prawdę, której nie ukryją ładne ciuszki i gustowne wnętrza. 

Historia ma początek na różnych płaszczyznach społecznych, choć w podobnych ramach czasowych. Do podrzędnej akuszerki, robiącej "zabiegi" na kuchennym stole, trafia siedemnastoletnia Zuzanna Heckmannówna (Paulina Krzyżańska), by poddać się zabiegowi usunięcia niechcianej ciąży. Towarzyszy jej przyjaciółka z teratru rewiowego, gdzie dziewczyny tańczą, Fela Turczykówna (Karolina Kowalska). Wkrótce dziewczyna umiera. Zmarłą z wykrwanienia siostrę odnajduje jej brat, student medycyny Emil Heckman (Hubert Miłkowski).

Niedługo później do redakcji pisma o profilu matrymonialnym "Fortuna Amandii", gdzie swoją pracę wykonuje żona właściciela redakcji, Helena Wróbleska (Agata Turkot), dociera list od kobiety, która twierdzi, że została zgwałcona przez tajemniczego mężczyznę znanego jako "Uczciwy Jan", który, jak się szybko okazuje, był klientem redakcji. Gdy na światło dzienne wychodzą śmierci kobiet i kolejne gwałty, Helena nie zamierza być bierna, odkrywając tym samym fakty i prawdy, z którymi nie myślała się przyjdzie się jej zmierzyć.

Równolegle z historią Heleny i Maksymiliana Wróblewskich, młodego przyszłego lekarza, praktykującego na ginekologii Emila, poznajemy również losy Ewy (Maria Kowalska), siostrzenicy Heleny, która szykuje się do ślubu z rozsądku, z dużo starszym, zamożnym producentem prezerwatyw Ludwikiem Apostołowiczem (Piotr Polak), choć jej serce należy do kolegi z redakcji, Bruna Cajmera (Michał Wójtowicz). 

Piełko kobiet to serial przenoszący widza wiele lat wstecz, bowiem do międzywojennej Warszawy. Choć opowiada historię sprzed prawie stu lat, to mimo wszystko skupia się na tematyce wciąż niestety bardzo aktualnej. Obrazuje, w bardzo dobitny sposób przerażającą rzeczywistość kobiet stających w obliczu jednej z najtrudniejszych i najbardziej bolesnych w swoim życiu decyzji, aborcji, robionej kątem u często nie znającej się na medycynie pseudoakuszerki. Zabiegi wykonywane za pomocą drutu, wieszaka na ubrania, bądź innego przedmiotu, często zakończone śmiercią kobiety, czy to z wykrwawienia, czy zakażenia organizmu, nie były wtedy niczym niezwykłym. 

Czasy się zmieniły, nie ma już takich miejsc, takich "domowych zabiegów", żyjemy w wieku XXI, a mimo wszystko temat nielegalnej aborcji wciąż jest aktualny, wciąż podgrzewa atmosferę i dalej jest swoistym tematem tabu. Jest okazją do politycznych, populistycznych i propagandowych pogadanek. 

Wciąż niestety aktualny jest pokazany w serialu problem przemocy wobec kobiet. Pamiętamy niedawny wydźwięk filmu Smarzowskiego Dom dobry (do obejrzenia na Prime Video), jego społeczny odzew dotyczący przemocą w rodzinie, a już brzydka i brutalna prawda powraca, przypominając nam, że przez niemal wiek nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Piekło kobiet odsłania przykrą rzeczywistość kobiet w latach trzydziestych, spychanych do ról domowych "maskotek", mających pięknie wyglądać i pachnieć, ale nie mających praw własnego zdania, decydowania o swoim życiu, uległych i poddanych zdaniu męża. Brutalność tej prawdy jest w serialu jednoznaczna i smutno przekonywująca, prawdziwa. 

Nie jest to serial łatwy, w żadnym razie nie ugładzony, nie prosty, pokazujący klasowe różnice, obrazujący przepych i wyższość opłacaną często uzależnieniami, znikomą moralnością, rozwiązłością i przemocą, taką którą trudno sobie wyobrazić, której nie da się uzasadnić. 

Piekło kobiet serial bardzo kobiecy, bardzo w stronę kobiet, i to zarówno od strony jego twórców, jak i aktorstwa. Jest to produkcja stworzona przez kobiety, za którą odpowiada Ewa Puszczyńska, producentka nagrodzonej na świecie oscarowej "Idy" i "Strefy interesów" . Reżyserką serialu jest natomiast Anna Maliszewska, mająca w swoim dorobku film "Tata", zaś za scenariusz odpowiadają Magdalena Franczuk i Ewa Popiołek.

I choć w serialu znalazły się świetne role męskie, to właśnie kobiety stanową trzon tej opowieści. Na pierwszym planie tej wstrząsającej, przerażającej wymiarem szczerej i brutalnej prawdy jest Helena, zagrana w doskonały sposób przez Agatę Turkot. Aktorka zasłynęła z doskonałej roli we wspomnianym już przeze mnie "Domu dobrym". Ale oprócz osobistości filmowych, aktorek bardziej znanych, HBO postawiło na kobiece twarze mniej nam znane, i sądzę, że był to strzał w dziesiątkę. Każda kobieca rola, już tych wyżej wymienionych przeze mnie aktorek jest prawdziwa, dobitna, jest autentycznie dramatyczna i ludzka.

Są oczywiście jeszcze całkiem dobrzy w swych rolach panowie. Doskonały jako Maksymilian Wróblewski Mateusz Damięcki, który z kolejnymi odcinkami odsłania swoje serialowe oblicze, czy profesjonalny w roli populisty i ideologa Borys Szyc, który wcielił się w postać Wiktora Denara. Na uwagę zasługuję również Jacek Koman jako rosyjski mistrz teatru rewiowego, imieniem Lew. Nie można zapominać o niesamowitej, dwuznacznej roli Katarzyny Herman, która wcieliła się w postać róży Milwicz, siostry Maxa, a także Bogumiły Bajor, która w serialu zagrała Hankę Stalówną. 

Na uznanie zasługują również dobre zdjęcie, super kostiumy z epoki, w które chętnie wiele kobiet ubrało by się również i teraz. I wszystko byłoby super i wspaniale, gdyby nie muzyka i zupełnie nie przystające do dramaturgii, do stylu poprowadzenia opowieści zakończenie. 

Nie bardzo rozumiem dziwnej mody umieszczania w serialach, które przenoszą widza w przeszłość, często wiele lat wstecz, muzyki w formie współczesnej. Przez taki dziwny zabieg przerwałam oglądanie dobrze zapowiadającego się serialu Ród Guinnessów, gdyż uwspółcześniony muzyczny styl zbyt mocno kontrastował mi z opowieścią osadzoną w XIX wieku. Podobne odczucia miałam zagłębiając się w produkcję Piekło kobiet, która choć dzieje się znacznie później, bo już w wieku XX, muzycznie wyprzedza swoje czasy. Z niezrozumiałych przeze mnie względów do muzyki z tych czasów, z lat trzydziestych ubiegłego wieku, dorzucono również współczesne piosenki. Wprawdzie są w zmienionej aranżacji brzmią nieco inaczej, to finalnie łamią, żeby nie powiedzieć, niweczą klimat. 

Zupełnie nie pojmuje również niemal idylicznego zakończenie Piekła kobiet, który z dramatu stał się obyczajowym serialikiem, czerpiącym nieco z historii i strojów tej epoki. Finał sezonu wyraźnie odstaje od stylu opowieści, jest nieco dziwny, żeby nie powiedzieć żenująco abstrakcyjny. Być może zamysłem twórczyń było pokazanie spływającej na kobiety nadziei i błogostanu lepszego jutra. Może taka była wizja finału. Nie mniej jednak coś wyraźnie poszło nie tak. 

Podsumowując Piekło kobiet, miniserial zaledwie sześcioodcinkowy to pozbawiona złudzeń i upiększania historia kobiet lat trzydziestych, przerażająco aktualna w czasach obecnych. Produkcja potrafi wciągnąć, zaintrygować klimatem, zagrać na emocjach. Serial zadaje niewygodne pytania, zahaczając o etykę lekarską, moralność, ludzkie, często trudne i tragiczne w skutkach wybory. 

Mimo zwięzłej całości, szczególnie do przedostatniego odcinka, finał opowieści niestety nie dowozi. Zawodzi sama jego, zbyt ułagodzona, promienna i niemal fantastyczna końcówka. Irytuje również moim zdaniem zbyt współczesna, nie pasująca do klimatu lat trzydziestych (przynajmniej w sporej części serialu), zbyt współczesna ścieżka muzyczna. Mimo wszystko potrafi wciągnąć. Był w stanie utrzymać moją uwagę aż do końca. 

Moja ocena 7/10. 

Serial Piekło kobiet, w dostępnych sześciu odcinkach oglądać można na HBO Max. 



wtorek, 14 kwietnia 2026

A Rat's Quest - The Way Back Home za darmo w Amazon Luna

A Rat's Quest - The Way Back Home za darmo w Amazon Luna

 


Platformowa przygodowa gra logiczna, której akcja rozgrywa się w szczurzej społeczności, zatytułowana A Rat's Quest - The Way Back Home za darmo w Amazon Luna, z aktywacją w Epic Games Store. 

Gra, w której wkraczamy do szczurzej społeczności, na dodatek nowość, bo mająca premierę 3 kwietnia tego roku, zatytułowana A Rat's Quest - The Way Back Home to jeden z kolejnych darmowych tytułów, które mogą pobrać użytkownicy usługi Amazon Prime. studia mającego na swoim koncie między innymi przygodówki Endling - Extinction is Forever i Scarf czy The Mystery of the Druids, której recenzję znajdziecie w dziale "Moja twórczość". Gra autorstwa studia The Dreamerians, wydana przez HandyGames jest do odebrania w Amazon Luna, z aktywacją w Epic Games Store

Warto przeczytać także:

W A Rat's Quest - The Way Back Home, który jest pierwszym sezonem szczurzej opowieści, wcielamy się w młodego szczura o imieniu Mat, który jest członkiem szczurzej społeczności mieszkającej w piwniczce na wino, w wielkiej posiadłości. Mat ma najlepszego przyjaciela Toby'ego i zakochany jest w myszy domowej o imieniu Nat, która jest zwierzakiem domowym, trzymanym na wyższych piętrach posiadłości. Aby dostać się do ukochanej, Mat postanawia zostać Scavengerem. Wspólnie planują plan ucieczki, ale nadmierna pewność Mata sprawia, że przyjdzie im się znaleźć w wielkim niebezpieczeństwie. 

Szybko okazuje się, że nie wszystko w jego społeczności jest takim jakby mogło się na pierwszy rzut oka wydawać. Wkrótce na skutek serii pechowych wydarzeń Mat trafia w miejsce oddalone od domu. Będzie musiał przeprawić się przez lasy, jaskinie i bagna, stając na przeciwko skrzydlatemu, trującemu i pokrytemu łuskami zagrożeniu. Wyposażony w nit zamiast miecza i strzelający gwoździami Mat stawiać będzie czoła niebezpieczeństwom, w miejscu gdzie nie jest lubiany, próbując wrócić do domu. 

A Rat's Quest - The Way Back Home to pierwszy sezon większej całości, jest połączeniem rozgrywki platformowej, przygodówki i gry logicznej, w przyjemnej dla oka graficznej oprawie. Gra posiada pełną angielską wersję językową, ale nie jest dostępna z polskimi napisami. 

Gra darmowa dla posiadaczy subskrypcji Amazon Prime, do odebrania w Amazon Luna - kod aktywowany w Epic Games Store. 








Val's Adventures at Scure Manor, po premierze na Steam

Val's Adventures at Scure Manor, po premierze na Steam

 

Po swojej premierze na Steam jest niezależna przygodówka w komediowym stylu, w rozgrywce "wskaż i kliknij", zatytułowana Val's Adventures at Scure Manor, w której spróbujemy wrócić do łóżka, zanim zadzwoni budzik. 

Kilka dni temu swoją premierę na platformie Steam, tym samym powiększając, podobnie jak The Adventures Of R.Sole: Nothing, Nowhere & Not At The Same Time, która debiut ma mieć dziś, listę kwietniowych premier przygodowych, miała niezależna, ręcznie rysowana, żartobliwa przygodówka "wskaż i kliknij". Gra nosi tytuł Val's Adventures at Scure Manor i jest dziełem studia The Snark Hunters, w której kierujemy mężczyzną, który zwyczajnie pragnie wrócić do swojego łóżka, zanim usłyszy dźwięk dzwonka swojego budzika.

Przeczytaj również: 

Val's Adventures at Scure Manor pozwala nam wcielić się w młodego Włocha o imieniu Val, który o trzeciej w nocy zostaje zamknięty na zewnątrz swojego domu. Jego pragnieniem i celem jest powrót do własnego łóżka zanim usłyszy dźwięk dzwonka budzika. Ale szybko okazuje się, że w cieniu tego miejsca ktoś grasuje, ktoś kto jest niebezpiecznym wrogiem. Teraz Val musi wykazać się sprytem i bystrością umysłu, by eksplorując rezydencję do której trafił, nie tylko spotkać osobliwe postaci, ale także znaleźć drogę do własnego łóżka.


Gra jest klasyczną przygodówką point-and-click, w ręcznie rysowanym stylu, pozbawioną dialogów mówionych i dostępną z napisami po angielsku, włosku i niemiecku. Rozgrywka opiera się na eksploracji, rozmowach z wieloma osobliwymi postaciami rezydencji, zbieraniu i używaniu przedmiotów. Do eksploracji jest tu aż 36 pokoi i wiele rzeczy do zebrania i wykorzystania.

Val's Adventures at Scure Manor miała swoją premierę na PC, na Steam 10 kwietnia 2026 roku.

Karta Steam




 

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

FoxTail, twórca dzieli się aktualizacjami na temat tworzenia gry

FoxTail, twórca dzieli się aktualizacjami na temat tworzenia gry

 

FoxTail, dwuwymiarowa, stworzona w pikselowej grafice, epizodyczna przygodówka "wskaż i kliknij", we Wczesnym Dostępie, na której premierę czwartego rozdziału wciąż czekamy, zyskała nowe informacje na swój temat.

FoxTail, przygodówka, którą kupować można na Steam i GOG we Wczesnym Dostępie, która miała swoją premierę w rozdziale pierwszym w marcu 2018 roku, czyli kawałek czasu temu, wciąż czeka na premierę epizodu czwartego. Gra której wrażenia z rozdziałów oraz poradnik/solucję znajdziecie w "Moja twórczość", autorstwa Gingertips Game Studio - Artem Vodoriz zyskała właśnie nowe informacje na temat postępów w tworzeniu gry, wraz z kilkoma zrzutami z ekranu.

Warto przeczytać także:

Długo przychodzi nam czekać na kontynuację FoxTail, przygodówki, która premierę miała w pierwszym rozdziale już 8 lat temu. Gra, w której śledzimy losy młodej lisicy o imieniu Leah, która rusza na poszukiwania lekarstwa dla swojej babci, przemierzając wciąż nowe miejsca i spotykając nowe postaci, dostępna jest obecnie w trzech rozdziałach. 

Grę można kupować we Wczesnym Dostępie na Steam i GOG, na rodzimej platformie obecnie w cenie obniżonej o 20% i grać w nią z polskimi napisami. Jest to tytuł stworzony w ręcznie rysowanej, pikselowej grafice, w rozgrywce typowej dla "wskaż i kliknij" czyli eksplorację, rozmowami, odnajdywaniem i używaniem przedmiotów i zagadkami, których w grze trochę znajdziemy. 



Ostatnio twórca gry podzielił się na Steam nową aktualizacją swojego projektu, wyjawiając powody przerwy w produkcji gry, oraz długi czas od ostatniej aktualizacji, która miała miejsce jesienią zeszłego roku. Powodem tego jest praca nad remasterem Defender of the Crown, symulacyjnej gry strategicznej, pracy na zlecenie. Teraz, gdy prace nad tym projektem są prawie zakończone, twórcy wracają do projektu FoxTail.




Ten przeszedł aktualizację wersji Power Quest, która usprawnia system zapisu i wprowadza kilka usprawnień do procesu tworzenia gry. Przygotowano narzędzie dla tłumaczy - gra dostępna jest także z polskimi napisami. Trwają pracę nad dodaniem do gry rozdziału czwartego. 

FoxTail w epizodzie 4 nie ma jeszcze daty premiery. Epizody od 1-3, w wersji na komputery PC, Mac i Linux kupić można na Steam i GOG, we Wczesnym Dostępie.

Karta Steam 

Karta GOG 












Occulto, rysowane fantasy zadebiutuje na początku lata. Jest dokładna data

Occulto, rysowane fantasy zadebiutuje na początku lata. Jest dokładna data

 

Na koniec czerwca planowana jest premiera ręcznie malowanego, przygodowego "wskaż i kliknij", w klimacie fantasy. Gra w końcu ma potwierdzoną datę premiery, widniejącą już oficjalnie na jej karcie na Steam. 

Premiera artystycznej przygodówki, ręcznie rysowanego fantasy, gry który miała swój start w kampanii na Kickstarterze  przeciągnęła się w czasie. Dziś już wiemy, że niezależny projekt, którego autorami są Andrea Koutifaris i Luigi Cinelli, zaś wydaniem zajęło się Sirio Art Games ma zadebiutować tego lata, a dokładnie ostatniego dnia czerwca. Grę wciąż można sprawdzać w dostępnym na Steam demo

Przeczytaj również:

Occulto to ręcznie rysowana gra przygodowa, wykonana w wyjątkowo urodziwym stylu graficznym, tytuł pozbawiony dialogów mówionych, przygodówka będąca debiutanckim dziełem wspomnianych wyżej panów, grą, która miała swoją udaną kampanię Kickstarter. Tytuł charakteryzuje się nie tylko barwną oprawą graficzną, ale sporą ilością zagadek, które zaprojektowane zostały bezpośrednio do gry, wspierając logiczne myślenie oraz umiejętność rozwiązywania problemów. 

Gra pozwala nam przejąć kontrolę nad młodym uczniem magii, o imieniu Eliot, który próbuje odnaleźć swojego nauczyciela i mentora, który zniknął w bardzo niejasnych okolicznościach. Nie jest sam w tych poszukiwaniach, bowiem śladem nauczyciela podąża również Zła Obecność. Jej celem jest zabranie księgi będącej w posiadaniu nauczuciela. 

Gra swoją premierę planowaną ma na platformach Steam, na PC, Mac i Linux, a także na urządzeniach mobilnych z systemami Android i iOS. Premiera planowana jest na 30 czerwca 2026 roku.

Karta Steam - pobierz demo

niedziela, 12 kwietnia 2026

The Adventures Of R.Sole: Nothing, Nowhere & Not At The Same Time zadebiutuje w kwietniu

The Adventures Of R.Sole: Nothing, Nowhere & Not At The Same Time zadebiutuje w kwietniu

 

The Adventures Of R.Sole: Nothing, Nowhere & Not At The Same Time, przygodowa gra point-and-clic, w komediowym stylu, w klimacie science-fiction ma datę premiery. W grę zagramy już za trzy dni.

Do zestawu kwietniowych przygodowych premier dodać można The Adventures Of R.Sole: Nothing, Nowhere & Not At The Same Time, przygodową grę "wskaż i kliknij" w klimacie sci-fi, autorstwa Boxblue Studios ma dokładną datę premiery. Debiut gry na Steam następić ma dokładnie w połowie kwietnia. 

Przeczytaj również: 

The Adventures Of R.Sole: Nothing, Nowhere & Not At The Same to gra w klasycznym stylu, w rysunkowej grafice, bez dialogów mówionych, w której wcielamy się w tytułowego R. Sole, któremu przyjdzie wypełnić dość niespodziewane dla niego przeznaczenie. Kompletnie niezadowolony z życia i swojej pracy technik IT, którego jedyną bronią jest jest sarkazm i niecierpliwość, zostaje pewnego dnia katapultowany do roli „wybawcy multiświata”.

Gra chakateryzuje się absurdalnymi zagadkami, wieloma ekscentrycznymi postaciami, komediowym, sakrastycznym stylem. Każda rozmowa ma być komedią, a nawet parodią przełamującą tak zwaną czwartą ścianę. Gra inspirowana jest klasykami gatunku, grami od LucasArts i Sierra Online, jest to przygodówka w ręcznie rysowana, w wysokiej rozdzielczości, w epizodycznej opowieści w stylu science-fiction, pełnej easter eggów.

Premiera gry w wersji na komputery PC - Steam będzie miała miejsce 15 kwietnia 2026 roku.

Karta Steam

sobota, 11 kwietnia 2026

Rebranding Studia w The End of the Sun Forge, twórców The End of the Sun

Rebranding Studia w The End of the Sun Forge, twórców The End of the Sun

 


Twórcy słowiańskiej przygodówki The End of the Sun, studio znane niegdyś The End of the Sun Team ogłosiło Rebranding Studia. Od teraz polskie studio nosi nazwę The End of the Sun Forge. Twórcy dzielą się również jakich gier przez nich tworzonych można spodziewać się w przyszłości.

Twórcy The End of the Sun, przygodowej gry opartej na słowiańskiej mitologii i tradycji, której recenzję i poradnik/solucję znajdziecie na blogu, przeszli Rebranding nazwy studia. Z dawnej znanej jako The End of the Sun Team wycięto i zamieniono jeden człon. Od teraz studio znane jest jako The End of the Sun Forge. Twórcy podzielili się, na razie jeszcze dość enigmatycznie brzmiącymi informacjami na temat przyszłych swoich projektów. Wkrótce także ogłosić mają niespodziankę dotyczącą uniwersum The End of the Sun

Przeczytaj również:

The End of the Sun Forge to nowa nazwą rodzimego studia które ma na swoim koncie niezwykle dobrze ocenianą przygodówkę eksploracyjno-narracyjną, w słowiańskim stylu, zatytułowaną The End of the Sun. Przy okazji zmiany nazwy, związanej z pewnymi perypetiami studia po premierze ich gry, a także z koniecznością reorganizacji pracy i wieloma zmianami na świecie, postanowili nie tracić na rozpoznawalności wcześniejszej nazwy, zamieniając w nazwie studia tylko jeden człon. Przy okazji podzielili się również nowym jego logiem. By uczucić zmianę namalowali prawdziwy obraz ze swoim logo, w dużym formacie, który widzicie poniżej.

Człon "Forge" czyli kuźnia zmienia nazwę studia na mniej mroczną i jest symbolem twórczej radości. Jest dla twórców także symbolem przemian trudnych dni i czasów w lepsze jutro, pełne radości, budowaniem nowej drogi. The End of the Sun Forge ogłasza, że od studia możemy spodziewać się każdego gatunku gier, zarówno przygodowych i fabularnych, jak i nastawionych na strategię czy nawet crafting i kooperację. Mogą pojawiać się gry w klimacie komediowym lub podróżniczym, ale również te o mroczniejszej, tajemniczej tematyce. Studio nie odcina się również od planów tworzenie mniejszych i tańszych gier. Studio nie chce się ograniczać, ale nie wyklucza również kontynuację serii. Każde z ich projektów ma w założeniu nieść radość i zabawę. 

Jeśli chodzi o uniwersum gry The End of the Sun, która już 21 kwietnia 2026 roku zadebiutuje na PS5, wkrótce studio ogłosi niespodziankę. Na razie nie zdradzają szczegółów, namawiając do śledzenia ich profili społecznościowych. Informuję jedynie, że zadowoleni będą nie tylko fani słowiańskiego świata tej gry i ciekawej opowieści fabularnej, ale również strategii i gier polegających na zarządzeniu zasobami i czasem. 

Po premierze gry The End of the Sun na konsole, która już za 10 dni, gracze spodziewać się mogą całkiem nowego jej trybu, stworzonego dla fanów skansenów, historii, ale również tych graczy, których ciekawi produkcja gry. Autorzy nie wykluczają nowej paczki z gry, z nowym dłuższym materiałem i tak zwanych pamiętników twórców. 

Więcej szczegółów na temat rebrandingu Studia zznajdziecie na karcie gry Tne End of the Sun, na Steam. 

piątek, 10 kwietnia 2026

Lovecraftian Days, nowe, zewnętrzne wyprzedażowe wydarzenie Steam

Lovecraftian Days, nowe, zewnętrzne wyprzedażowe wydarzenie Steam
Zdjęcie: Steam

Na Steam trwa nowe zewnętrzne wydarzenie, wyprzedaż ogranizowana przez Fulqrum Publishing, wyprzedaż związana z grami opartymi na prozie Lovecrafta - Lovecraftian Days.

Wczoraj na Steam ruszyła nowe zewnętrzna wyprzedaż, która spodoba się wszystkim zwolennikom gier bazujących fabularnie na mitologii Lovecrafta. Wydarzenie zorganizowane przez studio Fulqrum Publishing nazwane zostało Lovecraftian Days i potrwa do przyszłego czwartku. Na wyprzedaży kupić można wiele przecenionych gier, w przeróżnych gatunkach, zgodnie z przeznaczeniem tego wydarzenia, związanych z twórczością H.P. Lovecrafta.

Przeczytaj także:

Lovecraftian Days jest już czwartym takim wydarzeniem, które celebruje wpływ dzieł H.P. Lovecrafta i kosmicznego horroru na gry wideo. Na wspomnianym wyprzedażowym wydarzeniu gracze mogą zakupić gry w obniżonych cenach, wypróbować wersje demonstarcyjne i przyjrzeć się nadchodzącym projektom na tradycyjnych wideo pokazach. 

Do kupienie w niższych cenach wiele gier, z wielu gatunków, w tym także produkcji przygodowych, między innymi takich jak: Strange Antiquites, The Traumaturge, Alone in the Dark, The Season of Black Manor, Occultist i wiele więcej.

Lovecraftian Days trwa w dniach od 6 do 16 kwietnia 2026 roku, do godziny 19:00. 

Karta wydarzenia Lovecraftian Days

Long Gone, twórcy pokazują fragment rozgrywki. Jest i wstępna data

Long Gone, twórcy pokazują fragment rozgrywki. Jest i wstępna data

 


Zombie przygodówka w retro pikselowym stylu, zatytułowana Long Gone ma wstępną datę premiery. Debiutu gry należy spodziewać się w przyszłym roku. Tymczasem ta postapokaliptyczna opowieść point-and-click, zyskała nowy zwiastun, prezentujący rozgrywkę. 

Już wiemy, że w zombie przygodówkę rozgrywającą się w postapokaliptycznym świecie, w grę Long Gone autorstwa Hillfort Games, wydaną wspólnie ze studiem Outersloth zagramy w przyszłym roku. Dokładnej daty jej debiutu na Steam jeszcze nie znamy, ale już teraz możemy sprawdzić jak ta pikselowa, niezależna, stworzona przez dwie osoby przygodówka prezentuje się na nowym zwiastunie. Ten prezentuje fragment rozgrywki. 

Warto przeczytać również:

W Long Gone, fabularnej grze przygodowej, eksplorujemy zarośnięte podmiejskie dzielnice, dekady po tym jak ludzkość upadła po strasznej epidemii, poruszając się męskim bohaterem po dwóch przestrzeniach. Na zewnątrz gracz będzie skupiał się na bardziej platformowych elementach, przemierzając ulice pełne zombie w 2.5D oraz zarośnięte konstrukcje. Będziemy poznawać okolicę w zdecydowanie szybszym tempie rozgrywki. 

W domach eksploracja spowolni, pozwalając na pełną nawigację po pomieszczeniach w 3D, grzebanie w szufladach, szafkach i pudełkach, aby odkryć to, co pozostawili dawniej mieszkający tu ludzie. Za pomocą listów, przedmiotów i zapomnianych pamiątek, będziemy składać w całość życie ludzi, którzy kiedyś tu mieszkali, jednocześnie pomagając błąkającym się ocalałym znaleźć nową przyszłość.

W Long Gone nie ma walki. Każda przeszkoda to zagadka, koncentrująca się na poruszanie się po otoczeniu, znalezieniu odpowiedniego przedmiotu, czy spojrzenie na coś z innej perspektywy. Twórcy wspominają również, że nie wszystko w grze jest mroczne. Będziemy również uczestnikami lekkiej atmosfery, poruszającej i emocjonalnej, związanej z odkryciami, opowieścią o stracie i przyjaźni. 



Bohaterowie w grze towarzyszy kotka imieniem Mavis, widoczna w właśnie zaprezentowanym zwiastunie. Czasami pomaga ona w znalezieniu miejsc do których można wejść, jest również naszym ostrzeżeniem. Mavis jest pomocna, daje wskazówki, nigdy nie przeszkadza i można ją głaskać. 

W nowym zwiastunie usłyszeć można próbkę muzyki skomponowanej przez Fridę Johansson, kompozytorkę ścieżek dźwiękowych do gier Unravel i Unravel Two, muzyki mającej spokojny, emocjonalny charakter, który pasuje do klimatu Long Gone. Autorzy liczą na współpracę z artystką także przy pełnej wersji gry. 

W grę stworzoną w pikselarcie zagramy z pełnym angielskim dubbingiem, z napisami w wielu językach. Niestety pośród nich nie znajdziemy polskiego. 

Long Gone ma mieć swoją premierę w 2027 roku, na Steam, na PC oraz Mac. 

Karta Steam