Serdecznie zapraszam do przeczytanie recenzji pierwszego rozdziału epizodycznej przygodówki point-and-click, gry we Wczesnym Dostępie, zatytułowanej Behind the Beyond. Miłej lektury!
Choć zdawać by się mogło, że popularność gier epizodycznych, z których słynęło niegdyś Telltale, twórcy serii The Walking Dead, których poradniki znajdziecie na blogu, czy The Wolf Among Us, także z dostępnym poradnikiem, minęły, tak się jednak nie stało. Mimo, że gier dodawanych na Steam czy GOG w częściach jest zdecydowanie mniej, niektóre z nich, w tym sporo przygodówek, trafia do sprzedaży w pierwszych rozdziałach, w formie Wczesnego Dostępu. Takim tytułem jest między innymi węgierska przygodówka w rozgrywce "wskaż i kliknij", której rozdział pierwszy jest już dostępny i w pełni grywalny, ale wciąż tworzony w ramach wcześniejszego jego dostępu. Gra nosi tytuł Behind the Beyond i miałam okazję ją sprawdzić i opisać w recenzji, dzięki uprzejmości jej twórców - Sugarpunch Games, za co w tym miejscu bardzo serdecznie dziękuję.
Inne recenzje znajdziecie na blogu w dziale: Recenzje i wrażenia z przygodówek
Behind the Beyond to klasyczna przygodówka "wskaż i kliknij", jak już wspomniałam, autorstwa węgierskiego studia, które w swoim dziele postanowiło wykorzystać folklor i tradycje własnego kraju. Jest to zatem opowieść, w której ludowość miesza się z baśniowością i magią, a gracz ma okazję poznać nie tylko tradycyjne węgierskie wypieki, ale również znaną w tym kraju grę karcianą, w którą podczas rozgrywki będziemy mieli okazję zagrać.
Opowieść, jak na baśń przystało, rozgrywa się krainie położonej pod Szklanymi Górami, przy Niekończącym się Morzu, w królestwie położonym za granicą, miejscu nam bliżej nieokreślonym, którego mieszkańcem jest starszy mężczyzna, ojciec trzech synów. Rodzina żyje skromnie, żeby nie powiedzieć biednie, więc nestor rodu wysyła swych synów, począwszy od najstarszego, do najmłodszego do miasta, w poszukiwaniu pracy i lepszego losu.
Gdy po dwóch braciach przychodzi czas na najmłodszego, imieniem Janoska, dzielny chłopiec, nie wiedząc co tak naprawdę może go czekać, rzuca wyzwanie losowi. W mieście oprócz drobnych prac i pomocy mieszkańcom, dostrzeże okazję do zmiany swojego życia. Postanawia stanąć do nie lada wyzwania. Chce zmierzyć się z Trzeba Próbami, które pozwolą mu zawalczyć o rękę księżniczki i połowę królestwa.
W dążeniu do celu odmiany trudnego życiowego bytowania, pomoże naszemu bohaterowi wyjątkowa postać, lisica obdarzona magicznymi zdolnościami, potrafiąca wiele wywęszyć, rozpoznać iluzję, a także wpływać na naturę. Pomocne okaże się także magiczne okulary, spryt i budowanie pewnych umiejętności postaci.
Behind the Beyond to bowiem dość wyjątkowa pod względem rozgrywki przygodówka. Przygodowy point-and-click, do końca taki typowy i zwyczajny nie jest. Gra obsługiwana za pomocą myszki, ma bowiem wiele ciekawych, i wpływających na rozgrywkę funkcji. To bardzo nieliniowa produkcja, którą w zależności od rozwiniętych umiejętności, a także dzięki przedmiotom i samej lisicy, możemy przejść w różny sposób.
Przede wszystkim po chwili rozgrywki, która przy okazji zaznajomi nas z jej obsługą i klimatem, dostaniemy do dyspozycji dwie grywalne postaci. Każda z nich posiada swoje indywidualne zdolności, zupełnie się od siebie różniące. Mamy możliwość, w póki co dostępnym pierwszym rozdziale tejże opowieści, pokierować człowiekiem, młodym chłopcem o imieniu Janosek, który może ulepszyć swoje indywidualne umiejętności. A te są trzy. Niczym w grze z gatunku RPG zbieramy punkty doświadczenia w trzech umiejętnościach, które później wykorzystamy w rozgrywce. Na jakim etapie doświadczenia jesteśmy, i jak rozwinięta jest każda z umiejętności, pozwoli na różne poprowadzenie rozgrywki, da różne możliwości poradzenia sobie z growymi wyzwaniami, w tym z zagadkami.
Dzięki rozmowom i byciu miłym i uczynnym dla innych można w grze rozwinąć umiejętność zwaną "Charm", zdolność bycia czarującym, czyli znajdujące się na kole interfejsowym "czerwone serce". Posługując się siłą, na przykład przy pozbywaniu się deski w płocie, dodamy punkt doświadczenia z umiejętności zwanej "Strenght", czyli sile, która pozwoli na siłowe radzenie sobie z przeciwnościami. Ta obrazowana jest na interfejsowym kole ikoną "dłoni". Ułatwi, między innymi, podniesienie ciężkiego głazu. Trzecią umiejętnością, którą możemy rozbudować dzięki punktom doświadczenia jest "Dexterity", zręczność. Umiejętnie użyta pozwoli na wzbogacenie się o kolejne punkty. Zręczność to na kole symbol "buta".
Zgoła inne możliwości posiada tajemnicza, magiczna lisica. Choć przybiera ludzkie cechy, bo umie gadać, potrafi posługiwać się magią w najczystszej postaci. Bez jej umiejętności na dalszych etapach rozgrywki nie będziemy mogli sobie poradzić. Co ciekawe nie posiadając zdawałoby się kluczowych przedmiotów jako Janoska, przestawiając się na lisicę, i posługując się jej magicznymi zdolnościami, jesteśmy w stanie ruszyć rozgrywkę do przodu. Jest to bowiem gra, która nie posiada jedynie jednego możliwego rozwiązania danego problemu, ale dwa, a momentami nawet i więcej.
Wracając do naszego zwierzęcego rudzielca, to czarów jest trzy, także znajdujących się na interfejsowym kole. Dzięki "Wildspark" będziemy mogli używać przedmioty, na przykład odsłaniać gałęzie, czy przenosić rzeczy na odległość. Obrazowany jest na wspomnianym kole za pomocą symbolu "rośliny z płomieniem". Czar "Whisper", czyli szpet, pozwala na uspokojenie i obrazowany jest na interfejsowym kole za pomocą symbolu "białego wichru". Trzecim jest zaklęcie "Glamour", które wydobywa ukrytą magię. Na kole jest w postaci symbolu "maski".
Magia jest obecna w tej grze i to niemal na każdym kroku. Stanowi ona nie tylko tło fabularnej tej nastawionej na ludowość i baśniowość opowieści, ale również jeden z elementów rozgrywki. W grze bowiem oprócz magicznych zdolności lisicy, w magię zaopatrzony zostaje także nasz ludzki bohater. Otóż Janoska zyskuje magiczne okulary. Założenie ich sprawia, że widzi świat przymglony, w kolorach tęczy, a na ekranie naszych komputerów ujawniają się gołym okiem niewidoczne dotąd szczegóły. Dzięki tym okularom, które możemy w każdej chwili zakładać i zdejmować, a znajdą się w ekwipunku po jego prawej stronie, poradzimy sobie z wieloma zagadkami, ale i uatrakcyjnimy rozgrywkę.
Sądząc po zarysach kształtu w inwentarzu, należy spodziewać się, że w przyszłości, wraz z nowymi rozdziałami, które twórcy planują, do dyspozycji będziemy mieć jeszcze przynajmniej jeden przedmiot.
Behind the Beyond, której, pod względem sterowania, któremu miałam okazję bliżej przyjrzeć się podczas ogrywania jej fragmentu w demo, jest przygodówką z typowymi rozwiązaniami. Poza elementami dodatkowymi, czyli zbieraniem punktów doświadczenia i rozbudowaniem postaci, co widoczne było między innymi w recenzowanym przeze mnie Cabernet , której poradnik/solucję również znajdziecie na blogu, gra stawia na klasyczne rozwiązania tegoż fabularnego gatunku.
Jak już wcześniej nadmieniłam obsługujemy ją za pomocą komputerowego gryzonia, mając do dyspozycji typowe ikony pozwalające na obejrzenie przedmiotu, miejsca lub osoby, rozmowy, użycia, a dodatkowo także przełamania, rozłożenia, zniszczenia zebranej przez nas rzeczy.
Wszystkie przedmioty trafiają do klasycznie prezentującego się ekwipunku, zlokalizowanego na dole ekranu. Został on podzielony na trzy strefy. Z lewej znajdziemy mapę, która pozwala na szybką podróż po dostępnych w grze lokacjach. Tam też umieszczony został notatnik, który posiada trzy odrębne zakładki. Pierwsza z nich zawiera zadania jakie gra przed nami stawia. Wykonane zostają odpowiednio oznaczone. W drugiej zwanej "Lore" znajdziemy świat gry, w którym znalazły się opisy węgierskich specjałów, na przykład specjalnych pierników, ludowych tradycji, a także opis tego czym w ogóle jest magia. W dzienniku swoje miejsce ma również zakładka poświęcona postaciom gry.
W tej samej części inwentarza znalazła się również postać lisicy, drugiej grywalnej postaci, którą, na nią kliknąwszy, można w prawie każdej chwili przywołać. Nie bez powodu wspominam, że w prawie każdej. Są miejsca, w których postać magicznego lisa jest nieaktywna, choćby w karczmie. Środkowa część inwentarza to miejsce na zbierane przedmioty, które zgodnie z przeznaczeniem przygodówki będziemy odpowiednio używać, czasami je ze sobą łącząc. Każdy z przedmiotów można obejrzeć, używając do tego ikony "oka". Prawa strona paska ekwipunkowego to natomiast rzeczy magiczne, widoczne tam jednak dopiero po ich użyciu. Aktywne będą w tej części, choćby magiczne okulary Janoska, ale tylko w tym momencie, gdy będzie je miał na nosie. Po ich zdjęciu, te staną się elementem zwykłego ekwipunku.
Behind the Beyond to gra nastawiona na zagadki, przede wszystkim przedmiotowe i minigry. Złożoność rozgrywki w tym przypadku powiązana jest z nieliniowością rozgrywki. Wiele czynności możemy wykonać zarówno jedną, bądź drugą postacią. Niektóre tylko wspólnie, a jeszcze inne używając specjalnych umiejętności. Wpływ, nie tylko na fabułę, ale również na sposób i możliwość rozwiązania zagadki, mają również pory dnia. Gra oferuje bowiem cykl zmiany dnia na noc, ale również momentu między nocą a nadchodzącym świtem.
Dokonywanie wyborów, pozwala na pokonywanie problemów w przeróżny, sposób, ale i otworzyć może nowe możliwości. Ten rodzaj rozgrywki ma swoje wielkie zalety, ale potrafi mieć i wady. To, że wiele czynności można zrobić na więcej niż jeden sposób, także o różnych porach dnia, rodzi momentami pewne growe problemy. Intrygująca i całkiem pomysłowa jest w Behind the Beyond jej nieliniowość, dająca szerokie pole do kombinowanie przedmiotami, zadaniami i czynnościami, ale wszystkie te elementy muszą być bardzo, ale to bardzo dobrze dopracowane. Problem w tym, że recenzowana przeze mnie gra, przypominam, będąca wciąż we Wczesnym Dostępie, czasami jeszcze z tym dopracowaniem nie bardzo sobie radzi, zatrzymując gracza pojawiającymi się bugami, które twórcy starają się na bieżąco naprawiać.
To co niewątpliwie może do gry przyciągać, szczególnie takiego miłośnika malowanych przygodówek, jest jej kreskówkowa grafika. Behind the Beyond to niezwykle urodziwa, ręcznie rysowana przygodówka w dwuwymiarowej grafice, która zwraca uwagę gracza nie tylko uroczymi rysunkami, ale i feerią barw.
Trzeba przyznać, że recenzowana przeze mnie produkcja kolorów nam nie szczędzi. Dostępne w grze lokacje są narysowane dość prostą kreską, ale pochwalić się mogą urokiem, kolorystyką i widocznym bazowaniem na ludowości i folklorze. Urokliwie wygląda świat widziany przez magię, również przyjemnie dla oka prezentuje się zwyczajna rzeczywistość. Tła są przyjemne dla oka, postaci kolorowe i dość charakterystyczne. Całość przyjemnego graficznego wrażenia domykają równie ręcznie rysowane animacje, które podbijają klimat baśniowości tejże opowieści.
Behind the Beyond to tytuł niezależny, ale dostępny w pełnej angielskiej wersji językowej. Choć bywają momenty, że wersja głosowa daje wiele do życzenia, gdyż stary mężczyzna mówi głosem młodzieńca (mowa tu o ojcu Janoska), to finalnie angielski dubbing nie jest w grze najgorszy. Przyjemnie słucha się protagonisty, całkiem miły głosik ma również magiczna lisica.
Gra oferuje oprócz pełnej angielskiej wersji jeszcze tylko węgierskie napisy. Jest to zatem kolejny przygodowy tytuł, w który w rodzimym języku niestety nie zagramy.
Dodatkowym elementem rozgrywki, wpisującym się aż nadto w klimat tej opowieści, przypominam, mocno nawiązującej do węgierskiego folkloru, jest rodzima gra karciana, znana jako Ulti. Podczas zabawy w recenzowanej przeze mnie grze, będziemy mieli okazji nauczyć się zasad tejże karcianki, a także stoczyć kilka karcianych rozgrywek. Gra stanowi dodatkową treść w rozgrywce, ale jest z nią również bezpośrednio związana.
Ludowość i nawiązanie do folkloru poczujemy również w ścieżce dźwiękowej tego projektu, a szczególnie w muzycznych wstawkach rozgrywce towarzyszących. Podczas eksploracji lokacji towarzyszy nam podobna linia melodyczna, zahaczająca o tony ludowości. Muzyka potrafi się jednak zmienić, pobudzić, pogłośnić, nadając, szczególnie rozbudowującym fabułę animacjom, nieco podniosłego tonu.
Podsumowując, Behind the Beyond w pierwszym dostępnych rozdziale to tytuł dla fanów klasycznej rozgrywki przygodowej, typowego point-and-clicka, jak i dla miłośników bardziej rozbudowanej treści. W grze znajdą dla siebie coś ciekawego nie tylko ci gracze, którzy uwielbiają eksplorować, zbierać przedmioty i rozwiązywać zagadki, ale również ci, którym rozgrywka zbliżona do RPG, nie jest obca.
Nieliniowość rozgrywki, możliwość radzenia sobie z wyzwaniami na więcej niż jeden sposób, dokonywanie wyborów i wpływ na rozgrywkę magii oraz zmieniających się pór dnia, sprawia, że z pozoru prosta gierka, staje się bardziej złożona. Nie ma tu tylko jednego rozwiązania problemu, a nie ma również jednaj grywalnej postaci. Grając zarówno człowiekiem wykonujemy zwykłe przygodowe czynności, ale i zbieramy punkty doświadczenia, rozbudowując kilka istotnych dla rozgrywki umiejętności. Eksplorując rozgrywkę z pomocą lisicy, stawiamy na węch, spryt, ale przede wszystkim na magię.
Klasyka przepleciona jest w grze z ludowością, z węgierskim folklorem, którego gra nieco nas uczy. Dowiemy się jakie są tradycyjne węgierskie potrawy, poznamy tradycyjny węgierski wiosenny zwyczaj, ale i nauczymy się rodzimej gry w karty, stając do rywalizacji z mieszkańcami, zyskując ich zaufanie.
Przygodówka oferuje urokliwą grafikę, splecioną z przyjemnymi, również ręcznie rysowanymi animacjami, plus miłą dla ucha ścieżkę dźwiękową i możliwość zagrania w niezależny tytuł w pełnej angielskiej wersji.
Twórcy, co piszę im również na plus, nie zapomnieli o ręcznej formie zapisów. Choć slotów zapis nie jest zbyt wiele, opcja zapamiętywania rozgrywki nie tylko automatycznie, jest zawsze mile widziana w grach przygodowych.
Należy jednak pamiętać, że Behind the Beyond to gra wciąż tworzona, dostępna na platformie Steam we Wczesnym Dostępie. Stale dopracowywany tytuł nie uniknął pewnych błędów i bugów, z którymi jej autorzy starają się sobie na bieżąco radzić.
Trudno oceniać całość rozgrywki zaledwie po jej pierwszym rozdziale. Ale już teraz mogę napisać, że jest to intrygujący przygodowy tytuł, stawiający na nieoczywistą, wielowymiarową rozgrywkę. Jeśli lubicie bawić się w grze przedmiotami i nieco bardziej kombinować, to jest to gra zdecydowanie w waszym klimacie.
Moja ocena: 7/10.
Bardzo dziękuję Sugarpunch Games za udostępnienie mi klucza do recenzji!
Grałam w wersję na komputery osobiste PC - Steam.
Zalety:
- Ciekawa, baśniowa fabuła;
- Nawiązanie do folkloru;
- Poznanie węgierskiej ludowości;
- Nieliniowość gry;
- Granie dwiema grywalnymi postaciami;
- Więcej niż jedno rozwiązanie problemu;
- Wykorzystywanie magii;
- Miła dla oka grafika;
- Dobra ścieżka dźwiękowa;
- Ręczne zapisy
Wady:
- Pojawiające się błędy i bugi;
- Brak polskiej wersji językowej;
















































