piątek, 6 marca 2026

A Lost Man: Chapter I - mroczna podróż zagubionego żołnierza

 

Na Steam swoje miejsce ma przygodowa gra point-and-click, w pierwszym rozdziale, zatytułowana A Lost Man: Chapter I, w której wcielamy się w zaginionego żołnierza w czasach I wojny światowej. Gra ma wstępną datę premiery.

Swoją kartę na Steam, zwiastun, ale i wstępną datę premiery, przewidzianą na drugi kwartał tego roku, ma przygodowa gra typu "wskaż i kliknij", w mrocznym klimacie, w czarno-białej grafice, przenosząca graczy w czasy I wojny światowej. A Lost Man: Chapter I, została stworzona i wydana zostanie w pierwszym rozdziale przez Studio Arkos. Można ją już teraz dodawać do swojej listy życzeń na Steam.

Warto zapoznać się również z:

A Lost Man: Chapter I przenosimy się do roku 1916, w czasy I wojny światowej, wcielając się w żołnierza, który postanawia uciec z okopów, zostać dezerterem. Znajdując się między dwoma liniami frontu, wędruje przez opustoszałą wieś, napotykając po drodze dziwne i bardzo niejednoznaczne postaci. Zmęczony wojną przemierza upiorne miejsca, gdzie śmierć czai się za rogierm, odkrywając wiele tajemnic.

A Lost Man: Chapter I to klasyczna przygodówka, w rozgrywce "wskaż i kliknij", w mrocznym klimacie, w której każdy szczegół jest bardzo istotny. Gracz będzie w niej eksplorował, zbierał przedmioty, szukał wskazówek i rozwiązywał zagadki. Będzie również rozmawiał z nietypowymi postaciami.



Gra została stworzona ręcznie, rysowana na papierze. Przygodówka nie posiada dialogów mówionych. Została zaprojektowana w rozdzielczości 2K (2560×1440), z obsługą ultraszerokich ekranów (3440×1440. Oryginalnie została napisana w języku francuskim, została przetłumaczona na angielski. 

Premiera gry przewidziana jest na Steam, w wersji na PC w drugim kwartale 2026 roku. 

Karta Steam 









2 komentarze:

  1. Klimat I wojny światowej w połączeniu z klasyczną przygodówką „wskaż i kliknij” to mieszanka, która od razu przyciąga uwagę, zwłaszcza jeśli całość jest ręcznie rysowana i w czarno-białej stylistyce. Lubię takie gry, gdzie każdy szczegół ma znaczenie i trzeba naprawdę myśleć przy rozwiązywaniu zagadek, a brak mówionych dialogów może jeszcze bardziej wciągnąć w ten mroczny, klaustrofobiczny świat. Fajnie też, że obsługiwane są ultraszerokie ekrany – to pokazuje, że twórcy myślą o doświadczeniu gracza w każdym detalu. Czekam, aż premiera nadejdzie, bo ręcznie rysowane przygodówki z taką fabułą rzadko się zdarzają i zapowiada się naprawdę klimatyczna podróż przez zrujnowany wojną świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, że klimatu tej grze raczej nie zabraknie. Szkoda, że nie ma wersji demonstracyjnej, bo chętnie bym ją sprawdziła ;)

      Usuń