Czwarta część serii Obecność, która nie będzie mimi wszystko ostatnią, i już dziewiąta części cyklu pod tym samym tytułem, Obecność 4: Ostatnie namaszczenie, która wciąż wyświetlana jest w kinach, już za tydzień udostępniona zostanie także na HBO Max.
Dobra wiadomość dla miłośników horroru i serii Obecność, którzy nie mieli okazji wybrać się na ten film do kina jest taka, że już za siedem dni najnowszą, jak się okazuje nie finałową filmową część w Warrenami w roli głównej, będzie można obejrzeć w zaciszu domowym. Po pojawieniu się na HBO Max wszystkich pozostałych filmów w cyklu Obecność, można było spodziewać się, że Warner Bros. Discovery wkrótce udostępni na swojej platformie również ostatnią część, czyli Obecność 4: Ostatnie namaszczenie. Horror ma dokładną datę premiery, i jest ona naprawdę bliska. HBO Max Polska podzieliło się zwiastunem filmu z dokładną datą debiutu w swoim serwisie.
Choć seria Obecność po ostatnim filmie, pod tytułem Obecność 4: ostatnie namaszczenie miała zakończyć oficjalną serię, wiemy, że do uniwersum Obecności Warner Bros powróci w prequelu, nad którym podobno Warner Bros. oraz New Line Cinema już rozpoczęły prace. W tej odsłonie cofnąć się mamy do początku pracy małżeństwa demonologów. Dodatkowo powstać ma również serial na bazie tej znanej serii, którego fabuły nie znamy.
Zanim jednak poznamy inne produkcje o Warrenach, najnowszy film, w którym przenosimy się w wydarzenia rozgrywające się pięć lat po akcji filmu Obecność 3: Na rozkaz diabła. Edd i Lorraine Warren są już na emeryturze, spowodowanej zawałem serca u Eda. Mimo niechęci powrotu do tak trudnej demonologicznej pracy, para podejmuje ryzyko ponownego stanięcia oko w oko ze złem. Tym razem mają pomóc Jackowi i Janes Smurlom, których dom, do którego się niedawno przeprowadzili jest nawiedzony.
W obsadzie najnowszej odsłony serii grozy występują: Vera Farmiga (Bates Motel sezon 1-3, Bates Motel sezon 4,5, seria Obecność) i Patrick Wilson (seria Naznaczony, seria Obecność, Moonfall), jako Lorraine i Ed Warrenów. A także: Mia Tomlinson i Ben Hardy, którzy wcielają się w córkę Eda i Lorraine - Judy Warren oraz w jej chłopaka, Tony'ego Sperę. A także: Steve Coulter, powracający w roli ojca Gordona, Rebecca Calder, Elliot Cowan, Kíla Lord Cassidy, Beau Gadsdon, John Brotherton i Shannon Kook.
Reżyserem filmu jest Michael Chaves (Obecność 3: Na rozkaz diabła, Topielisko. Klątwa La Llorony), zaś autorem scenariusza jest Ian Goldberg, Richard Naing i David Leslie Johnson-McGoldrick.
Obecność 4: Ostatnie namaszczenie swoją premierę będzie miał na HBO Max 21 listopada 2025 roku.
Finał serii Obecność, dziewiąta część serii, która od lat cieszyła się wielka popularnością zbliża się wielkimi krokami. Obecność 4: Ostatnie namaszczenie swoją premierę będzie mieć na początku września. Warner Bros podzieliło się finałowym jego zwiastunem.
Uniwersum Obecności liczy sobie dziewięć części, a najnowszy film jest czwartą odsłoną o wspólnym tytule Obecność. Seria, która doczekała się także innych filmów w tym świecie, których bohaterami byli Ed i Lorraine Waren, znani demonolodzy, to także filmy z serii Annbelle i Zakonnica, której recenzję Zakonnica II znajdziecie na blogu. Seria dobiega końca w dziewiątym filmie, o polskim tytule Obecność 4: Ostatnie namaszczenie, filmie, który właśnie zyskał finałowy, pełny zwiastun.
Obecność 4: Ostatnie namaszczenie to tak jak inne produkcje z tej serii film bazujący na prawdziwych wydarzeniach, w jakich udział brało małżeństwo Warenów. Została spisana w książce, a rodzina, której dotyczy brała również udział w programie telewizyjnym.
Akcja filmu rozgrywa się w roku 1986, w Pensylwanii, gdzie rodzinę dręczy siła nadprzyrodzona. Okazuje się, że jest to demon, z którym Ed i Lorraine mieli do czynienia, dawno temu, na początku ich działalności.
Do swych ról w czwartej części Obecności wracają Vera Farmiga (Bates Motel sezon 1-3, Bates Motel sezon 4,5, seria Obecność) i Patrick Wilson (seria Naznaczony, seria Obecność, Moonfall). W pozostałych rolach również: Mia Tomlinson i Ben Hardy, którzy wcielają się w córkę Eda i Lorraine - Judy Warren oraz w jej chłopaka, Tony'ego Sperę. A także: Steve Coulter, powracający w roli ojca Gordona, Rebecca Calder, Elliot Cowan, Kíla Lord Cassidy, Beau Gadsdon, John Brotherton i Shannon Kook.
Reżyserem filmu jest Michael Chaves (Obecność 3: Na rozkaz diabła, Topielisko. Klątwa La Llorony), a producentami są jej twórcy, James Wan i Peter Safran. Film powstał na podstawie scenariusza Iana Goldberga, Richarda Nainga i Davida Leslie Johnsona-McGoldricka.
Kinowa premiera przewidziana jest na 5 wrześnie 2025 roku.
Uniwersum Obecności, w którego skład wchodzi kilka filmów z serii Obecność i horrorów dodatkowych, otrzyma już we wrześniu kolejny film. Obecność 4: ostatnie namaszczenie będzie zwieńczeniem, ostatnią części cyklu Obecność.
Do kin zmierza czwarta część cyklu Obecność, która ma być tą ostatnią, i jednocześnie dziewiątą filmową odsłoną kina grozy, wchodząca w skład uniwersum Obecności, w którym znalazła się także recenzowana przeze mnie Zakonnica II. Obecność 4: ostatnie namaszczenie, finał Obecności do kin wejdzie we wrześniu. Tymczasem Warner Bros, który jest dystrybutorem filmu, prezentuje jego zwiastun.
Seria Obecność, podobnie jak i ostatnia część z tej serii bazuje na prawdziwych wydarzeniach, na dokumentacji Eda i Lorraine Warrenów, słynnych badaczy zjawisk paranormalnych.
Historia, która została opowiedziana w filmie Obecność 4: ostatnie namaszczenie oparta jest na prawdziwych losach rodziny Smurli, rodziny, która była świadkami niewytłumaczalnych zdarzeń we własnym domu, dręczonej zjawiskami paranormalnymi, zaczynającymi się od dziwnego zapachu unoszącego się w domu i podejrzanych głosów.
Historia rodziny Smurli opisana została w książce "The Haunted: One Family's Nightmare". Na podstawie ich historii powstał także film The Haunted, który miał swoją premierę w roku 1981. Rodzina brała także udział w programie telewizyjnym.
W obsadzie ponownie Vera Farmiga (Bates Motel sezon 1-3, Bates Motel sezon 4,5, seria Obecność) i Patrick Wilson (seria Naznaczony, seria Obecność, Moonfall), jako Lorraine i Ed Warrenów.
W pozostałych rolach również: Mia Tomlinson i Ben Hardy, którzy wcielają się w córkę Eda i Lorraine - Judy Warren oraz w jej chłopaka, Tony'ego Sperę. A także: Steve Coulter, powracający w roli ojca Gordona, Rebecca Calder, Elliot Cowan, Kíla Lord Cassidy, Beau Gadsdon, John Brotherton i Shannon Kook.
Reżyserem filmu jest Michael Chaves (Obecność 3: Na rozkaz diabła, Topielisko. Klątwa La Llorony), a producentami są jej twórcy, James Wan i Peter Safran. Film powstał na podstawie scenariusza Iana Goldberga, Richarda Nainga i Davida Leslie Johnsona-McGoldricka.
Obecność 4: ostatnie namaszczenie jest filmem produkcji New Line Cinema i Atomic Monster, a jego dystrybucją kinową zajęło się Warner Bros. Pictures.
Zapraszam Was do recenzji dziewiątego już horroru zaliczającego się do serii "Obecność", kontynuacji filmu Zakonnica. Oto recenzja horroru Zakonnica II, w którym siostra Irene ponownie staje do walki z demonicznym złem w postaci równie demonicznej zakonnicy.
Uniwersum Obecności przez lata rozrosło się do aż dziewięciu produkcji, w których skład wchodzą również dwie części Zakonnicy. Zakończeniem serii będzie Obecność 4, która swoją premierę ma mieć w przyszłym roku.Obydwa filmy, Zakonnica oraz Zakonnica 2 można obejrzeć na platformie Max.
Ponieważ miałam okazję widzieć pierwszą Zakonnicę (choć jej nie opisałam w recenzji), postanowiłam sprawdzić, na ile ciekawsza, albo i nie, jest część druga, tego klasycznego, nawiedzonego horroru. I tak oto powstała recenzja filmu Zakonnica II, do której przeczytania serdecznie Was zapraszam!
Zakonnica II – fabuła
Fabuła filmu Zakonnica II rozgrywa się oczywiście po wydarzeniach jakie poznaliśmy w filmie Zakonnica, który swoją premierę miał w 2018 roku. Historia rozpoczyna się w 1956 roku, kiedy to we Francji, w pewnym kościele zostaje brutalnie zamordowany, żywcem spalony pewien ksiądz. Okazuje się, że zło, które niegdyś nawiedziło rumuński klasztor powróciło, i co gorsza rozlało się na po świecie, stając się jeszcze bardziej złowieszcze.
Jedyną osobą, jaka może pokonać piekielne moce, ukryte pod postacią demonicznej zakonnicy, która zamierza sięgnąć po bezcenny i dający jej wielką moc artefakt, jest siostra Irene. By temu zapobiec, kościelne władze wysyłają Irene do żeńskiej szkoły z internatem, gdzie nie tylko spotyka dawnego znajomego, „Francuzika” Maurice’a, który jak się okazuje odegra w owej historii kluczową rolę, ale także w towarzystwie pewnej nowicjuszki z kryzysem wiary, mierzy się z tajemnicą tego miejsca, niegdyś będącego klasztorem. To w rękach Irene i wspomnianego artefaktu leży życie i los nie tylko dziewczynek, nauczycieli, zakonnic czy Maurica, ale być może także całego świata.
Zakonnica II – wizualnie ładny, ale bardzo ograny horror
Zakonnica, film sprzed kilku lat to horror, który ani mnie nie wystraszył, ani nie zaciekawił, a wręcz wlał we mnie spore pokłady nudy. Produkcja, na którą do kina poszły jednak rzesze spragnionych grozy kinomaniaków, we wrześniu tego roku zadebiutowała w polskich kinach z kontynuacją, z Zakonnicą II, która bardzo szybko, bo już 27 października została udostępniona na HBO Max, obecnie Max.
I choć druga część w większości jest słabiej oceniana od swego pierwowzoru, jak dla mnie, może poprzez większe nastawienie na fabułę i skupienie na wielu wątkach, opowieść stała się nieco bardziej angażująca i przede wszystkim bardziej przystępna, mówiąc kolokwialnie..... obrazowo. Zakonnica z roku 2018 to film wpisujący się bowiem w kanony grozy, których należy się domyślać, z powodu tego, że kompletnie nic w nim nie widać. Większa część produkcji rozgrywa się w kompletnej ciemności, a strach, który powinien wynikać z horroru, budują jedynie sporadyczne sceny grozy, no i muzyka.
W filmie Zakonnica II pod względem odbioru wizualnego jest o niebo lepiej. Zdjęcia, które stworzyła dla tegoż filmu Tristan Nyby są w tym wypadku na najwyższym poziomie. Lokacje odpowiednio doświetlono, postaci i sytuacje stają się wyraziste i klarowne. Ujęcia kamery sprawiają, że klimat grozy jest wyczuwalny, choć sam film klasyczną grozą trudną określić.
Dzieje się tak z prostej przyczyny, z powodu pewnej sztampowości i stawiania na ograne elementy, dobrze znane nam z filmów grozy. Reżyser Michael Chaves, mający na swoim koncie między innymi Obecność 3: Na rozkaz diabła czy Topielisko. Klątwa La Llorony, postawił na znane motywy, skupiając się na jump-scare'ach, motywach rodem z produkcji o egzorcyzmach i bardzo dosłownym straszeniu. Nie miał jednak pomysłu jak w natłoku fabularnym zmieścić tak wiele filmowych gatunków, jakie zawarł w swojej opowieści.
Zupełnie niepotrzebnie fabuła została przerysowana i rozciągnięta na różne wątki, które gubią rytm, i z czasem stają się płytkie. Opowieść posiada fabularne dziury i nieścisłości, a Irene, zakonnicę ze zdolnościami czyni kimś na wzór religijnej superbohaterki. Twórca zahacza również o motyw odejścia od religii, religijnego braku wiary, dodając do postaci pewną nowicjuszkę, imieniem Debra, która boryka się z kryzysem wiary, tak często ostatnio wykorzystywanym w filmach i serialach.
Zakonnica II – aktorstwo na miarę filmu, czyli klasycznej jego przeciętności
Druga Zakonnica ma wielki, potężny wręcz problem z postaciami, których jest zwyczajnie za dużo, a których rola w filmie została zwyczajnie zmarnowana, albo przynajmniej nie wykorzystana. Natłok osób z jakimi mamy w opisywanej przez mnie produkcji do czynienia jest tak duży, że z czasem część z nich stanowi tylko tło opowieści, a wiele pojawia się i nagle znika. To wprowadza w fabułą chaos i sprawia, że aktorzy nie mogą się w swych rolach należycie wykazać i wpisują się w typową dla filmu przeciętność.
Do swych ról powracają postaci znane z pierwszej Zakonnicy. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Taissa Farmiga (Zakonnica, Pozłacany wiek, Tajemnica przeklętego zamku), czyli młodsza siostra Very Fermigi, która wraca do swej roli siostry Irene, jak już wiemy obdarzonej wyjątkowym darem, widzącej więcej niż inni, i przez to świetnie nadającej się do wypędzenia precz złych mocy.
Złe, demoniczne siły zawiera w sobie postać piekielnej zakonnicy, w której postać, jak zwykle, świetnie wcieliła się Bonnie Aarons (Zakonnica, Obecność 2, Annabelle: Narodziny zła). Wraca także znany z pierwszej Zakonnicy Maurice, w którego ponownie wcielił się Jonas Bloquet (Zakonnica, 1899, Ochotnik). Tym razem „Francuzik” musi borykać się z mocami, które pragną go oponować, czyniąc z niego opętaną postać z rozdwojoną jaźnią. Z jednej strony dobrą, starającą się okazać miłość swojej wybrance i zaopiekować jej córką, z drugiej demonicznie trudną, na modlę klasycznej, psychologicznej filmowej zagrywki.
Pojawiają się także nowe postaci. Wśród nich jest ukochana Maurice’a, niejaka Kate, grana przez Annę Popplewell (seria Opowieści z Narnii, Nastoletnia Maria Stuart), jej córka Sophie, w którą wciela się Katelyn Rose Downey (Księżniczka), dyrektorka szkoła i internatu dla dziewcząt pani Laurent, zagrana przez Suzanne Bertish (Magic Mike: Ostatni taniec, Nierozłączne). A także towarzyszka Irene, borykająca się ze zwątpieniem w istnienie Boga nowicjuszka Debra, zgrana przez Storm Reid (The Last of Us, Euforia, Zaginiona).
Są i inne dziewczęta i postaci poboczne, które tak naprawdę nie odgrywają w filmie istotnej roli. Autorzy tegoż filmowego projektu w jakiś sposób rozbudowują nimi fabułę, nie wiedząc jednak jak ich postaci przeprowadzić przez całą, mieszkającą wątki i poplątaną fabularnie historią.
Zakonnica II – podsumowanie recenzji
Pierwszy film z serii Zakonnica to produkcja, która totalnie mnie wynudziła, niesamowicie mi się dłużyła i była właściwie drogą przez mękę, którą osobiście nie polecałabym przechodzić w kinie. Nie tylko na męczarnię, ale choćby ze względu na żal wydawania na film ciężko zarobionych pieniędzy. Uważałam, i uważam nadal, że na horror spokojnie można było poczekać do jego premiery na streamingu, co oczywiście miało miejsce.
Spodziewając się powtórki z rozrywki, czyli kina, które do klasycznej Obecności jako takiej, niestety się nie umywa, choć do serii oczywiście go zaliczamy, na premierę Zakonnicy II w kinach się nie wybrałam. Odczekałam, wcale nie tak długo i spokojnie obejrzałam film na HBO Max, mając przy tym możliwość zrobienia sobie przerwy w dowolnym momencie. W kinie to mało prawdopodobne. No chyba, że zamierza się opuszczać i wracać na salę kinową, co w ciemności nie jest wcale takie przyjemne, nie jest w dobrym tonie, no i traci się wątek.
Wracając do sedna, a właściwie do podsumowania, Zakonnicę II obejrzałam na streamingu i w sumie nie żałują, choć do kina grozy najwyższych lotów temu filmowi bardzo dużo brakuje. Opowieść sama w sobie, choć patetyczna, trochę zbyt niepoważna i przedobrzona, jest mimo wszystko ciekawsza od wątku fabularnego pierwszej Zakonnicy. Coś się tu dzieje, i coś na dodatek widać, bo lokacje, w jakich toczy się film, są lepiej doświetlone i bardziej klimatyczne.
Dzieło powiela jednak kanony i błędy poprzedniczki zupełnie nie strasząc, grozę koncentrując na klasycznych jump-scare'ach, motywach rodem z filmów o egzorcyzmach, ale niestety takich, które przeciętny miłośnik horroru zna na pamięć. Dodatkowo twórcy wplatają w fabułę wątki z filmów przygodowych, a nawet superbohaterskich, czyniąc z głównej bohaterki kogoś na kształt supermana w habicie.
Pomieszanie wątków i wrzucenie do nich także elementów psychologicznych i religijnych, w tym zachwiania wiary, roli kościoła i stosunku do sił nadprzyrodzonych, plus wrzucenie do tego i tak pełnego już filmowego kotła, historii miłosnej, sprawia, że mamy do czynienia z horrorem-koszmarkiem. Ale nie…..nie takim, który jest koszmarny w sensie straszenia nas, ale takim, który jest gatunkowym koszmarkiem nastawionym na publikę i oglądalność, nie ma filmową jakość. Ratują go jedynie dobre zdjęcia i klimat lokacji, jakie podczas seansu filmu poznajemy.
Moja ocena 6/10.
Zakonnicę II, podobnie jak Zakonnicę można oglądać na Max.