piątek, 16 sierpnia 2024

Fit My Cat, rekreacyjna, kocia gra logiczna niebawem na Steam

Fit My Cat, rekreacyjna, kocia gra logiczna niebawem na Steam

 


RedDeer.Games podzieliło się z nami filmową zapowiedzą rekreacyjnej gry logicznej, z elementami symulacyjnymi, w której mamy do czynienia z kotami, całkiem sporą ich ilością. Gra o tytule Fit My Cat ma dokładną datę premiery, ma także swój zwiastun.

Jak już wspominałam Fit My Cat to gra stawiająca na logikę, ale przede wszystkim na dobrą zabawę. Tytuł został stworzony i wydany przez wspomniane już RedDeer.Games, które ma na swoim koncie niedawno wydaną słodką opowieść przygodowo-logiczną Tell Me Your Story, której recenzję napisałam dla serwisu lubiegrac.pl. W nowej grze swojego autorstwa poznamy tłum szalejących kociaków.

Rodzime studio, która skupia się nie tylko na wydawaniu gier, ale także ich tworzeniu, które już wkrótce zabierze nas na słodką, przytulną opowieść o podróżach, w Pilo and the Holobook, już za tydzień odda w ręce graczy PC-towych swój kolejny projekt, idealny na wakacyjny, choć kończący się już czas.

Fit My Cat to popularna gra logiczna dla kociarzy, z kotami w roli glównej, w której głównym zadaniem jest włożyć grupę kociąt do tekturowego pudełka w taki sposób, aby każde z nich znalazło swoje idealne miejsce. Zadanie tylko z pozoru jest takie proste, ponieważ kotów jest dużo, a pudełko ma swoje ograniczenia. 

Każdy kot ma inny rozmiar, inny kształt, a my musimy je tak ułożyć w pudle, by pasował do przeznaczonej dla nich przestrzeni. Dużo miejsca w pudełku zajmą również dodatkowe przeszkody, na przykład – zabawki dla kotów.

Gracze będą mieli do przejścia aż 90 plansz. Każda ma różny stopień trudności. Gra utrzymana jest w dynamicznej ścieżce dźwiękowej. Gry o zwierzętach dostępna są także w wersji "dzikiej" -  Fit My Zoo i „psiej” – Fit My Dog, w wersji na konsolę Nintendo Switch. 

Gra zadebiutuje na Steam 23 sierpnia 2024 roku. Jest już dostępna na Nintendo Switch i Xbox.

Karta gry na Steam

Źródło: Informacja Prasowa RedDeer.Games 

Red Moon Kingdom, przygodowa gra w świecie fantasy i magii

Red Moon Kingdom, przygodowa gra w świecie fantasy i magii

 



Red Moon Kingdom to kolejna growa propozycja, którą pragnę Wam przedstawić. Tym razem jest to gra dla miłośników zarówno klasyki przygodowej, jak i systemu walki. Przygodowa gra akcji zabiera nas do fantasy świata pełnego magii, a została stworzona przez hiszpańskie, niezależne studio.

Gra osadzona w średniowiecznym świecie fantasy, w której znajdziemy magię, czarny humor i system walki, który na razie jest przez twórców tworzony, ma również planowaną kampanię na Kickstarterze. Na ten moment nie wiemy kiedy ruszy finansowa zbiórka na Red Moon Kingdom, twórcy także nie udostępnili zwiastuna. Ale można za to zajrzeć na ich oficjalną stronę, gdzie znajdziemy nie tylko opis gry, ale także kilka zrzutów z ekranu, których kilka znajdziecie na tym poście. 

Opowieść w Red Moon Kingdom zabierze nas do Królestwa Everold, które wieki już walczy z Shadowvale, narodem Mrocznych stworzeń, których celem jest panowanie nad światem. Kolejna wojna właśnie trwa, kiedy do Króla Everdolda dociera wiadomość o ukrytym na Mystery Islands artefakcie o tak wielkiej mocy, która może pomóc królowi raz na zawsze pozbyć się zła.

Problem w tym, że każdy rycerz, i każdy bohater wysłany w to miejsce nie wraca. Sytuacja wydaje się beznadziejna, aż do czasu, kiedy nadworny Czarodziej wpada na pomysł, by wysłać na poszukiwanie artefaktu outsiderów. Mają go wytropić, po czym ukraść. 

W grze, która stawia na łamigłówki, rozmowy i wszelakie zadania, posiada przepiękną, rysunkową oprawę graficzną, sporo humoru, raczej czarnego, przybliża nam magię i styl fantasy, znajdziemy także walki. Ta będzie jedyną drogą do przetrwania. 

Red Moon Kingdom przejmiemy kontrolę nad trzema, zupełnie różnymi postaciami. Każda ma własną osobowość i opinie na temat otaczającego ją świata. Rozgrywka oferuje tryb zmieniającego się czasu, stawiając na różnice między dniem a nocą.

Bohaterowie podczas swojej misji, której celem jest artefakt, natkną się na różne postaci, przeprowadzą wiele dialogów, spotkają sojuszników, ale i wrogów. Nie wszyscy będą godni zaufania. 

Nad systemem walki, którą w grze znajdziemy, twórcy dopiero pracują. Będzie on pokazany w najbliższym czasie, przed ruszeniem kampanii gry na Kickstarterze. 

Gra nie ma jeszcze miejsca na platformie Steam. Nie wiadome jest także na jakich platformach będzie dystrybuowana. Mniemam, że będą do komputery PC. Nie znamy także nawet wstępnej jej daty premiery. Można natomiast sprawdzić jak się prezentuje, i przeczytać o niej informacje na oficjalnej stronie gry.

Oficjalna strona gry

Red Moon Kingdom, przygodowa gra akcji fantasy

Red Moon Kingdom, przygodowa gra akcji fantasy

 


Red Moon Kingdom to przygodowa gra akcji, w stylu point-and-click, z walką, rozgrywająca się w świecie fantasy. 

czwartek, 15 sierpnia 2024

Broken Sword - Shadow of the Templars: Reforged ma datę premiery

Broken Sword - Shadow of the Templars: Reforged ma datę premiery

 


Broken Sword - Shadow of the Templars: Reforged, nowa wersja Broken Sword: The Shadow of the Templars, kultowa przygodówka, pierwsza ze znanej serii, ma już datę premiery. W grę zagramy za nieco ponad miesiąc.

Znamy już dokładną datę premiery Broken Sword - Shadow of the Templars: Reforged, przygodówki zapowiadanej na ten rok. Okazuje się, że gra, którą z wielu z was chętnie sprawdzi w tej nowej, i ulepszonej wersji zadebiutuje na komputerach i konsolach już we wrześniu.


O grze Broken Sword - Shadow of the Templars: Reforged miałam okazję już wspominać na moim blogu, pisząc nie tylko o specjalnej edycji kolekcjonerskiej, ale i o nowych grafikach

Teraz mogę Wam z radością napisać, że klasyczną przygodówkę, ze zremasterowaną grafikę 4K, ulepszonym dźwiękiem, ze ścieżkę dźwiękową autorstwa światowej sławy kompozytora Barringtona Phelounga, lepszymi przerywnikami filmowymi, przeniesieniem na 4K i możliwością przełączania się między oryginalnym Shadow of the Templars a Shadow of the Templars: Reforged zadebiutuje już bardzo niedługo.

Premiera Broken Sword - Shadow of the Templars: Reforged nastąpi na komputerach i konsolach 19 września 2024 roku.

Karta Steam

Karta GOG




Dream Productions, spin-off W głowie się nie mieści, w formie serialu

Dream Productions, spin-off W głowie się nie mieści, w formie serialu

 


W głowie się nie mieści będzie miał spin-off, którego akcja rozgrywać się ma między pierwszą, a drugą części animowanego hitu Disneya. Wiemy jaki tytuł będzie nosić nowa produkcja Disney i Pixar, pojawiła się także zapowiedź w serwisie X.

Nowa produkcja od wspomnianego Disney i Pixar nosi tytuł Dream Productions i nie będzie filmem, a serialem animowanym, który skupi się na tej samej bohaterce, ale opowieść skoncentruje na jej snach. Serial jest spin-offem W głowie się nie mieści oraz w Głowie się nie mieści 2. Informacje o tytule, oraz pierwszą grafikę poznaliśmy przy okazji wydarzenia D23, jakie odbyło się po wielkim sukcesie W głowie się nie mieści 2, animacji, która stała się wielkim hitem, z miliardowymi dochodami.

Może zainteresuje Cię także:

Historia toczyć się ponownie wokół Riley, a akcja toczyć się ma między pierwszy, a drugim filmem, i ma rozgrywać się w studiu, gdzie w nocy tworzone są sny bohaterki. Mają one realizowane być odpowiednio, w odpowiednim czasie i w należytym budżecie. 

Animowany serial nie jeszcze zwiastuna, ani żadnej filmowej zapowiedzi, choć pierwsze wideo pojawiło się na wspomnianym wydarzeniu. W zamian zachęcam do przypomnienia sobie zwiastunów W głowie się nie mieści oraz W głowie się nie mieści 2, którą wciąż możemy oglądać w kinach.

Zwiastuny znajdziecie poniżej, zaś pierwszą animację możecie obejrzeć na platformie Disney+, która ogłasza ostateczną walkę ze współdzieleniem kont.

Premiera serialu ma nastąpić w 2025 roku. Dokładna data nie jest znana. 


Z cyklu "Zapomniane, porzucone?", Brassheart

 Z cyklu "Zapomniane, porzucone?", Brassheart

 


Wracam do zapoczątkowanego przeze mnie prawie miesiąc temu cyklu "Zapomniane, porzucone?", w którym dziś opisuje klasyczną point-and-clik przygodówkę, stworzoną przez polskie Hexy Studio, o tytule Brassheart, inspirowaną klasykami gatunku i estetyką dieselpunku.

O przygodówce Brassheart usłyszeliśmy około pięć lat temu, kiedy to polskie studio, stawiające na tworzenie gier planszowych, postanowiło pokazać światu swój pierwszy wideo przygodowy projekt, rozgrywający się w alternatywnej rzeczywistości lat dwudziestych. Kilka lat później, w roku 2023 pojawiło się demo, z którego wrażenia napisałam dla serwisu lubiegrac.pl. Od tego czasu o grze zrobiło się cicho. Dziś spokojnie można umieścić przygodówkę w moim nowym cyklu "zapomniane, porzucone?", w którym jako pierwsza pojawiła się przygodówka w klimacie kryminalnego thrillera The Big Hollow.


Brassheart to gra, o której dalszym losie nie wiemy za wiele, prócz pojawiających się informacji, które właściwie ciężko potwierdzić. Mówi się, że twórcy wciąż nad nią pracują, choć w pewnym momencie pojawiła się informacje o zawieszeniu prac nad projektem. Od roku, po pojawieniu się darmowego demo, nigdzie nie ma o niej żadnej aktualizacji, ani na oficjalnej stronie gry, ani w mediach społecznościowych.

Brassheart to gra, w której przenosimy się w alternatywne lata 20-te przeszłego wieku, by wcielić się w Polę Zagórką, córkę znanego wynalazcy, który został porwany przez armię lojalną zbuntowanej maszynie, którą sam zbudował, znaną jako Valkiria. Zanim profesor Zagórki zniknął, zdołał jednak przekazać swojej córce jak poradzić sobie ze zbuntowaną maszyną. Kluczem do jej pokonania miał być wynalazek znany jako "Brassheart". Ma on wpływ na wolę jego wynalazku. 


Pola rusza zatem w podróż po przeróżnych częściach świata, zwiedzając wioskę w Himlajach, europejskie rezydencje, a także pałac w Sulisławiu, by odnaleźć części serca maszyny. Przy okazji poznaje ciekawe postaci, doświadcza zawirowań politycznych, poznaje wynalazki i mierzy się z zagadkami ze świata technologii. W podróży pomocni jej są mechanik Manfred, malarka Tamara i automat Pascal.

Gra została wykonana w ręcznie rysowanym graficznym stylu, posiada pełną angielską wersję językową, z polskimi napisami. 

Niestety tytuł wciąż nie ma daty premiery. W planach debiut na PC, na Steam i GOG.


Brassheart, przygodowe, zabawne point and click

Brassheart, przygodowe, zabawne point and click

 


Brassheart, przygodowa gra typu point-and-click, w zabawnym stylu, stworzona i wydana przez polskiego, niezależnego dewelopera, Hexy Studio.

Back To The Collis, rysunkowa przygodówka logiczna z przesłaniem

Back To The Collis, rysunkowa przygodówka logiczna z przesłaniem


Niezależna przygodówka logiczna, stworzona w stylu point-and-click, bez dialogów, ale stawiająca na wyzwania umysłowe, stworzona i wydana przez SollersTech, o tytule Back To The Collis nie ma jeszcze daty, ale ma swoje miejsce na Steam.

Back To The Collis zabiera nas na wyjątkową podróż po równie wyjątkowym świecie, w którym zaangażowani będziemy w rozwiązywanie zagadek logicznych, jak i środowiskowych. Została stworzona tak, by nie być tylko zwyczajną grą, ale również poruszająca tematy społeczne, problemy ludzkiego współistnienia.


Back To The Collis to rysunkowe "wskaż i kliknij", w której poznajemy starszego mężczyznę o imieniu Benjamin. Pewnego dnia postanawia opuścić miasto Colins i zamieszkać w lesie, w domu położonym na wzgórze, z dala od tłumu, we własnym świecie.

Niestety wkrótce w mieście pojawi się problem z wodą, który dotyka także Benjamina. Musi zatem ruszyć do miasta, by poradzić sobie z pozornie prostym problemem. Wkrótce okaże się, że czeka na niego wiele wyzwań logicznych, ale i będzie poznawał problemy mieszkańców, ich problemy ze współistnieniem.

Gra stworzona jest bez dialogów, w pełni rysowanym stylu, także w przypadku animacji. Ważnym elementem jest tu interakcja z postaciami i mierzenie się z zagadkami. Rozgrywce towarzyszy klimatyczna ścieżka dźwiękowa. 


Back To The Collis, łamigłówkowe "wskaż i kliknij"

Back To The Collis, łamigłówkowe "wskaż i kliknij"

 


Back To The Collis, przygodówka typu point-and-click, z łamigłówkami, w rysunowej grafice 2D, stworzona i wydana dzięki studiu SollersTech.

środa, 14 sierpnia 2024

Elroy and the Aliens, wrażenia z wersji demonstarcyjnej. Szykuje się świetna zabawa!

Elroy and the Aliens, wrażenia z wersji demonstarcyjnej. Szykuje się świetna zabawa!

 


Po raz kolejny zapraszam do przeczytania kolejnego tekstu mojego autorstwa. Po raz kolejny skupiłam się na wrażeniach z demo przygodówki, bardzo klasycznej, uroczo rysunkowej i zapowiadającej się na niezwykle ciekawą, zatytułowanej Elroy and the Aliens. Demo dziś, dosłownie kilkanaście minut temu zadebiutowało na Steam. 

Elroy and the Aliens to przygodówka, o której pierwszy raz usłyszałam, a raczej przeczytałam wiele lat temu, i już wtedy miałam na nią wielką ochotę. Gdy po latach gra znalazła swoje miejsce na Steam, a za jakiś czas otrzymała wstępną datę premiery, byłam podekscytowana jak dziecko. A gdy dziś w mediach społecznościowych wyczytałam, że można sprawdzić jej demo, nie pozostało mi nic innego, jak zanurzyć się we wstęp do nadchodzącej na ten rok przygody. Czy warto na nią czekać? Nie będą Was trzymać w niepewności, i już teraz powiem, że tak, zdecydowanie warto. 

Może zainteresuje Cię także:

Zanim przybliżę Wam to co myślę o wstępie do pełnej, składającej się z aż dziesięciu rozdziałów gry, dodam jedynie, że choć tak się może wydawać, nie jest to to recenzja tegoż tytułu, na którą poczekam aż do premiery pełnej wersji, jaka planowana jest w czwartym kwartale tego roku. Dokładna data póki co nie została ustalona. 

Elroy and the Aliens - fabuła

Elroy and the Aliens to gra stworzona i wydana przez studio Motiviti Games, której bohaterem jest młody inżynier rakietowy, Elroy Deluna. Mężczyzna od wielu miesięcy skupiony jest na budowie rakiety, którą planuje wysłać w kosmos. Demonstracja startu jego dzieła ma odbyć się na oczach reporterki gazety z miasta Stope City, w jakim Elroy mieszka, która ma o naszym wynalazcy napisać artykuł.

Peggie, młoda, ambitna, kochająca badania i mająca zdolności do języków reporterka ciekawa jest nie tylko samej pracy Elroya, ale także historii jego ojca, który zaginął w tajemniczych okolicznościach osiemnaście lat temu. 

Niedługo potem start rakiety Elroya aktywuje pewne wydarzenie, dzięki któremu na jaw wychodzi część tajemnicy zaginionego ojczulka, a to pcha naszych bohaterów w podróż ich życia. 

Elroy and the Aliens - interfejs, sterowanie i zagadki

W wersji demo, które zajęło mi około pięćdziesiąt minut nie dowiemy się oczywiście jaki sekret ukrywa rodzic Elroya, ale twórcy dadzą nam zdecydowany rys klimatu swojej przygodówki, dając nam zalążek sekretu pewnego przedmiotu, i otwierając drogę ku czemuś większemu, sądzę, że szalonemu i niespodziewanemu, i zdecydowanie klasycznie przygodowemu.

Elroy and the Aliens to bowiem typowa przygodówka "wskaż i kliknij", którą obsługiwać będziemy za pomocą myszy, jednego jej kliknięcia. Do dyspozycji mamy typowe dla tego gatunku ikony, klasyczny ekwipunek, znajdujący się na górze ekranu i równie klasyczne zagadki.

W ogrywanym przeze mnie demo natknęłam się tylko na zadania przedmiotowe, i pewną prawie minigrę z drzwiami. Wiemy jednak, z całą pewnością, że w pełnej grze czekać na gracza będą także zagadki logiczne i minigry bardziej złożone, i miejmy nadzieje, trudniejsze. 

Ważną zaletą owej przygodówki jest możliwość jej ręcznego zapisywania oraz mapa, dzięki której otrzymamy możliwość szybkiego przemieszczania się między lokacjami. W demo zwiedzać nam przyjdzie trzy większe lokacje, których w pełnej wersji ma być aż sześćdziesiąt. 

Istotnym elementem rozrywki, również klasycznym przygodowo są dialogi, które, jak większość tytułów z tego fabularnego gatunku, popychają opowieść do przodu. Muszę w tym miejscu wspomnieć, że dialogi są pełne inteligentnego humoru, nie trącą myszką, i nie są w żadnym razie wulgarne. 

Elroy and the Aliens - oprawa graficzna

To czym ta gra, obojętnie czy jest to demo, czy właściwa rozgrywka, może graczy przyciągnąć, jest oczywiście grafika. Cóż tu dużo mówić, Elroy and the Aliens to przepiękna graficznie przygoda, ręcznie malowa, niezwykle kolorowa. 

Wypełnione po brzegi lokacje, pełne przedmiotów i rysunkowego uroku przeplatane są rysunkowymi animacjami i cutscenkami, które miło budują klimat staroszkolnej przygodówki, ale z nowoczesnym sznytem.

Równie dobrze, i równie urokliwo narysowano postaci gry, które nie tylko potrafią robić miny, ale i bardzo płynnie i niezwykle wiarygodnie się poruszają. Da się odczuć, że twórcy włożyli mnóstwo pracy w realizacje swojego projektu, skupiając się na każdym szczególe rysowanej postaci i jej zanimowaniu. 

Elroy and the Aliens - muzyka, udźwiękowienie i angielska wersja

Rozgrywce towarzyszy oczywiście muzyka, która zmienia się w zależności od lokacji w jakiej przebywamy. W demo, jak już wspomniałam przyszło mi zwiedzać trzy lokację, i poczuć, czy może bardziej usłyszeć muzę zarówno spokojną, jak i z nutą humoru, którego grze nie brakuje.

Elroy and the Aliens to przygoda w pełnej angielskiej wersji językowej, z pełnym dubbingiem, co osobiście bardzo mnie cieszy. Jakoś nie przepadam za "cichymi" grami, czyli przygodówkami bez głosu. Dlatego też cieszę się, że wyczekiwana przeze mnie przygodówka taką lokalizację posiada. 

I jest to lokalizacja, już po przejściu demo, mogę stwierdzić bardzo udana. Tak właściwie wszystkie napotkane przeze mnie w demo postaci przypadły mi go gustu. Moją najbardziej naj, w demo jest sąsiadka Elroya, charyzmatyczna palaczka. 

Elroy and the Aliens - podsumowanie wersji demo

Nie będę ukrywać, że opisywana przeze mnie przygodówka Elroy and the Aliens od dawna była, i po ogrania demo z pewnością będzie najbardziej wyczekiwaną przez mnie grą, którą nie mogę, i nie powinnam sobie odpuścić. 

Wciągnęłam się w wersję demonstracyjną tak bardzo, że nawet nie zauważyłam kiedy minęło kilkadziesiąt minut rozgrywki, która zabrała mnie w przeuroczą graficznie, zabawną, słodką i klasycznie przygodową opowieść.

Proste, intuicyjne sterowanie, płynność rozgrywki, nieco tajemnicy i humoru, wstęp do tradycyjnych zagadek, jakie każdy fan przygodówek kocha, i świetny dubbing. Wszystko to prowadziło mnie do przygodowego raju, którego mam nadzieję zaznać już za kilka miesięcy. 

Trochę szkoda jedynie, że nie będziemy mogli, my polscy fani przygodówek, zagrać w nią w ojczystym języku. Taka lokalizacja niestety nie jest przewidziana. 

Osobiście czekam na pełną wersję i jestem przekonana, że się nie zawiodę. Wam natomiast polecam sprawdzić demo, i poczuć przedsmak klasyki przygodowej, która jak widać wciąż nie jest gotowa na śmierć, jaką jej wróżono. 

Wersję demonstracyjną znajdziecie na platformie Steam.

Karta Steam - pobierz demo

Woman of the Hour, seryjny morderca na portalu randkowym. Zwiastun i wstępna data premiery

Woman of the Hour, seryjny morderca na portalu randkowym. Zwiastun i wstępna data premiery

 

Zdjęcie: Netflix

Na Netflix, pod koniec tego roku swoją premierę będzie mieć amerykański thriller kryminalny, debiut reżyserski Anny Kendrick, zatytułowany Woman of the Hour. Dreszczowiec o kobiecie, która w programie randkowym spotyka seryjnego mordercę.

Woman of the Hour, kryminał bazujący na historii seryjnego mordercy, na prawdziwych wydarzeniach, a obejrzymy go na wspomnianej już platformie Netflix, które niedawno zaprezentowała filmową zapowiedź filmu Brzydcy, zyskał kilka dni temu pierwszą filmową zapowiedź. Zaprezentowany został także plakat filmu.  

Może zainteresuje Cię także:


Inspiracją do filmu jest prawdziwa historia seryjnego mordercy Rodney'a Alcala, który wziął udział w telewizyjnym programie randkowym "The Dating Game”. Akcja filmu rozrywa się w latach 70-tych, i opowiada o kobiecie, która również wzięła udział w randkowym reality, wybierając spośród innych kandydatów, właśnie zabójcę. Sądziła, że trafiła przyszłość miłość na całe życie, póki wybranek nie ogłosił jej, że jest seryjnym zabójcą. 

W obsadzie filmu znaleźli się: Anna Kendrick, Tony Hale, Jedidiah Goodacre, Daniel Zovatto, Kelley Jakle, Max Lloyd-Jones, Geoff Gustafson, Jason Simpson, Nicolette Robinson, Dylan Schmid, Matty Finochio, Kathryn Gallagher, Matthew Kevin Anderson i inni. 

Reżyserką filmu jest Anna Kendrick, autorami scenariusza zaś Ian Mac i Allister McDonald.

Film ma mieć swoją premierę w tym roku, pod jego koniec. Dokładna data nie jest znana.