Nowa przygoda z serii gier od studia Rusty Lake, czyli Servant of the Lake właśnie miała swoją premierę na platformie Steam i urządzeniach mobilnych. Twórcy podzielili się również premierowym zwiastunem.
Kolejna przygodówka "wskaż i kliknij", kolejna gra z serii studia Rusty Lake miała w dniu dzisiejszym swoją premierę na Steam, a także na urządzeniach mobilnych. Zgodnie z zapowiedziami o przesunięciu premiery na sierpień, gra nosząca tytuł Servant of the Lake. Twórcy podzielili się również premierowym zwiastunem.
O Servant of the Lake miałam okazję już wspominać na moim blogu, więc przypomnę jedynie, że jest to tytuł w podobnym stylu jak poprzednie przygodówki od tegoż studia, gra w której po raz kolejny przenosimy się do posiadłości rodziny Vanderboom. Tym razem przejmujemy kontrolę nad służącą, poznając mroczne sekrety alchemiczne i tajemnice rodziny.
Gra dostępna jest na Steam, na PC oraz Mac, a także na urządzeniach mobilnych z systemem iOS i Android. Premiera miała miejsce 13 sierpnia 2026 roku.
Triomatica Games, twórcy przygodowej serii Boxville ogłosili kolejny swój projekt, przygodową grę logiczną, której tytuł brzmi I Want to Play the Villain! Gra ma swoje miejsce na Steam, a wkrótce będzie ją można sprawdzić w wersji demo.
Studio Triomatica Games, które ma na swoim koncie dwie przygodówki z łamigłówkami, których bohaterami są puszki, o tytułach Boxville oraz Boxville 2, której recenzję znajdziecie na moim blogu, zapowiedzieli swój najnowszy przygodowy projekt. Gra będąca ponownie połączeniem rozgrywki przygodowej, bez mówionych dialogów oraz łamigłówek nosi tytuł I Want to Play the Villain! i ma swoje miejsce na platformie Steam. Twórcy poinformowali również, że już 17 sierpnia udostępnione zostanie jej demo.
I Want to Play the Villain! to przygodówka logiczna, która tym razem przybliża graczom tematykę teatralną, z postaciami występującymi na scenie, z których każda ma swoją osobowość. Od gracza zależy ułożenie obsady, tak by przedstawienie się powiodło.
Gra, w której poznajemy aktorów z własnymi pragnieniami, ambicjami i obawami, wymaga od grającego odpowiedniego dobrania aktorów. Przyjdzie nam zmieniać obsadę, kostiumy i scenariusz fabularny, tak, by każdy z nich czuł się na scenie szczęśliwy. Damy komuś wymarzoną rolę, dokonamy odpowiedniego połączenia partnerów, albo będziemy unikać tych niewłaściwych.
I Want to Play the Villain! zbudowana została tak, by każdy rozdział był nową zagadką, z własną scenerię, postaciami, mechanikami i fabułą. To od nas zależy jak ów rozdział się zmieni. Gra podobnie jak poprzednie przygodówki tegoż studia nie posiada dialogów mówionych.
Premierę gry przewidziano na pierwszy kwartał 2027 roku, na PC, Mac oraz Linux. Demo na Steam zadebiutuje 17 sierpnia 2026 roku.
Theropods, przygodowa gra w świecie dinozaurów, stworzona w pikselowej grafice, w rozgrywce point-and-click zbliża się do swojej premiery. Twórcy właśnie zaprezentowali ją w premierowym zwiastunie.
Na 20 sierpnia planowana jest data premiery przygodowej gry "wskaż i kliknij", w ręcznie rysowanym, acz pikselowym stylu, rozgrywającej się w prehistorycznym świecie, gry w której znajdziemy również nutkę science-fiction. Gra zatytułowana Theropods, stworzona przez studio Lost Token, wydana dzięki Dionous Games została pokazana na nowym, premierowym zwiastunie. Gra wciąż dostępna jest do sprawdzenia w wersji demo.
Theropods to gra, o której na blogu już wspomniałam, gra pozbawiona dialogów mówionych, skupiona na animacjach, dźwięku i wizualnej narracji, w której wcielamy się w młodą łowczynię, której przyjdzie ratować swoją wioskę przez barbarzyńcami. Wszystko zaczyna się od świecącego kamienia, który spada z nieba. Udając się do lasu, ledwo ratując swoje życie, dziewczyna odnajduje rozbitka, kosmonautę, z którym wkrótce zawiera nieoczekiwany sojusz. Razem mierzą się z dinozaurami, próbując odesłać rozbitka do domu.
Gra jest klasyczną przygodówką, opartą nie na walce, a na logice i obserwacji. W niej ważny jest spryt, odwracanie uwagi drapieżników i pomysłowość, która pozwala na poradzenie sobie z niebezpieczeństwem.
Theropods będzie miała swoją premierę na Steam i GOG, na PC, Mac i Linux, 20 sierpnia 2026 roku. Demo jest dostępne do sprawdzenia.
Serdecznie zapraszam do przeczytania kolejnej recenzji na moim blogu. Tym razem oceniam przez wielu oczekiwaną, mroczną, polską przygodówkę, na którą zapewne wiele z nas czekało. Oto co myślę o Tormentum II.
Jesteśmy w połowie wakacji, z kolejną falą upałów, przy której pracowanie czy tworzenie, w tym wena twórcza nie przychodzą łatwo. Gorące lato zachęca raczej do leniuchowania, niż do twórczej pracy, potrafiąc zniechęcić nawet do grania w gry wideo. Ale są takie produkcje, które nie tylko zachęcają do ich sprawdzenia, ale swoim klimatem mogę nieco studzić gorący wokół nas klimat, i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Równie gorącą, jak tempretarura na zewnątrz premierą tego lata stała się bowiem kolejna odsłona polskiej produkcji przygodowej, stworzonej przez OhNoo Studio, zatytułowana Tormentum II, gry na którą przyszło nam czekać ponad dekadę. Nowy tytuł, który wyszedł spod skrzydeł rodzimego studia miał swoją premierę 23 lipca, a ja miałam przyjemność sprawdzić ową przygodówkę i opisać na blogu dzięki uprzejmości twórców, za co serdecznie w tym miejscu dziękuję. Was tymczasem zapraszam do poniższej recenzji, która mam nadzieję zachęci do sprawdzenia tej gry osobiście, bo nadmienię od razu, zdecydowanie warto!
Jak wspominałam powyżej opowieść w mrocznym świecie fantasy, inspirowana twórczością malarzy H.G.Gigera i Zdzisława Beksińskiego miała swój początek ponad dekadę temu, a dokładnie w marcu 2015 roku. Wtedy to na growym rynku pojawiło się Tormentum: Dark Sorrow, którego recenzję oraz poradnik/solucję znajdziecie na moim blogu. Po drodze rodzime OhNoo Studio zboczyło nieco z mrocznego, ciężkiego klimatu, oddając w ręce graczy przygodówkę wprawdzie nawiązującą do fantasy-baśniowego stylu, ale w bardziej wesołym klimacie, znaną jako TSIOQUE, której poradnik/solucję znajdziecie w dziale "Moja twórczość".
Wiele lat przyszło graczom, którzy zaczynali po cichu wątpić w kontynuację opowieści, a przynajmniej w powrót do mrocznego świata, który finalnie nie umarł śmiercią naturalną, a odrodził się do życia z jeszcze większą mocą i dużą obszerniejszą zarówno fabularnie, jak i zadaniowo, treścią. Tormentum II wynagrodziło graczom czekanie, ponownie przenosząc do ciężkiego, klimatycznego świata, który połączył technologiczną przyszłość, współczesność, z atmosferą co tu kryć, bardzo dobrej poprzedniczki.
W najnowszej odsłonie, która powstawała przez osiem lat, będąc zapowiedzianą w październiku 2018 roku, mamy okazję przenieść się do przyszłości, do rzeczywistości, która została mocno przekształcona przez technologię, bezpośrednio wpływającą na ludzi, ich stan, życie, na ich umysły. Poznajemy w niej Dawida, młodego programistę pragnącego stworzyć symulację znaną jako Tormentum, niepowtarzalną, niebanalną, wyjątkową. Napędzany swoimi pragnieniami i chęcią sukcesu, sam boryka się z własnymi demonami, a dokładnie z nocnymi majakami, w których widzi tajemniczą skrzynię, i słyszy równie tajemniczy, wzywający go kobiecy głos.
Pewnego dnia Dawid otrzymuje wiadomość od tajemniczego sprzedawcy, który ma mu do zaoferowanie pewien procesor, który nasz bohater oczywiście kupuje. Po zainstalowaniu go w serwerze i na swoim komputerze, domowa, i znana mu rzeczywistość zaczyna się wypaczać, zmienia się, a on sam trafia do nieznanego mu miejsca. Staje się więźniem na pewnej wyspie znajdującej się na środku morza.
Szybko przekonuje się, że trafił do świata, który sam stworzył, a który z jeszcze nie znanych mu przyczyn nie jest w najlepszym stanie. Nie to jest jednak najdziwniejsze. Kraina którą jest jego własną symulacją, jest jednocześnie swoistym bytem, mającym wolną wolę i potrafiącym kontrolować nie tylko życie w tym miejscu, ale i jego mieszkańców. Wspomina się tu o bogach, którzy jak szybko i nagle się pojawiają, tak i szybko i sekretnie, znikają.
Wkrótce okazuje się, że poznanie tego miejsca, rządzących się tu praw oraz ucieczka z symulacji do własnego życia nie będzie wcale taka prosta. Na barkach Dawida będzie "poprawienie" tego świata, wykonanie wielu zadań, odkrycie mnóstwa tajemnic i odnalezienie skrzyni, o której jeszcze nie tak dawno śnił po nocach.
Tormentum II nie jest bezpośrednią kontynuacją jakże docenionej poprzedniczki. To samodzielna gra przygodowa, w bardzo podobnym klimacie, ponownie nawiązująca atmosferą i graficznym stylem do nadmienionych już przeze mnie malarzy.To klimatycznie ciężka opowieść, w której nie brakuje cierpienia, gorzkiej nostalgii, bólu, a nawet śmierci. Gra traktowana jako horror, jest nim bardziej pod względem psychologicznym, nadając opowieści zagadkowej mroczności. Atmosfera nie jest tu łatwa, nie jest ani lekka, ani przyjemna, ale jeśli polubiliście klimat Tormentum: Dark Sorrow, to w recenzowanej przeze mnie grze również się odnajdziecie.
Gra nie wymagająca znajomości swojej poprzedniczka, będąca zupełnie inną opowieścią, poprowadzi Was przez surrealistyczny świat, z równie surrealistyczną historią, w której dialogi pisane są w iście poetyckim, podniosłym, ale i ociekającym grozą i mrokiem stylu.
Świat Tormentum II nie jest wesoły. Wprost przeciwnie, jest smutny, przytłaczający, momentalnie moralnie trudny, ale jest i niewiarygodnie pociągający, intrygujący i zdecydowanie bardziej rozbudowany. Pierwsze Tormentum było grą treściową, zwięzłą fabularnie, nie stroniącą od zagadek i minigier, ale dość krótką. Lata pracy nad projektem, który obawiano się, że może nie powstać, zaangażowanie jest twórców - Piotra Ruszkowskiego i Łukasza Rutkowskiego, zaowocowały grą, której przejście zająć może Wam nawet kilkanaście godzin. Przeciętny czas rozgrywki Tormentum II, podawany przez jej autorów, to od 8 do 12 godzin, które wypełnia nie tylko ciekawa fabuła, rodem z opowieści fantasy, z domieszką sci-fi i wszędobylskiej, ręcznie rysowanej grozy, ale i niesamowita ilość zagadek, zadań, minigier i dialogów.
Recenzowana przeze mnie przygodowa produkcja jest klasyczną przygodówką w rozgrywce "wskaż i kliknij", obsługiwaną za pomocą myszy. Gracz może jednak posłużyć się również kontrolerem, by wygodnie, siedząc na kanapie, bądź fotelu, delektować się surrealizmem opowieści i graficznym artyzmem.
Przygodowa klasyka point-and-click to oczywiście czynności typowe dla tego gatunku, czyli eksploracja, zbieranie i używanie przedmiotów, liczne rozmowy pchające fabułę do przodu, ale i wyzwania natury przedmiotowej i logicznej. Nie inaczej jest w przypadku Tormentum II, w którym zaczynając od rzeczywistości, i przechodząc do świata symulacji, rozpoczynamy wędrówkę po licznych lokacjach, wędrując po ponad dwustu ręcznie rysowanych scenach. O grafice wspomnę jednak za moment, zatrzymując się chwilę nad samą rozgrywką i growym interfejsem.
Podstawą zabawy z Tormentum II jest badanie odwiedzanych miejsc, zbieranie przeróżnych przedmiotów, łączenie ich i manipulowanie. Zebrana rzecz, która często prezentuje się równie surrealistycznie, i równie artystycznie koszmarnie, ale jakże piękno, trafia do klasycznie prezentującego się ekwipunku. Ten zamknięty został w skrzyni zlokalizowanej w prawym dolny roku. Jej otwarcie powoduje wysunięcie się wszystkich zebranych przedmiotów, która mają swoją nazwę, a które najczęściej używamy wkrótce po ich odnalezieniu.
Nasz bohater wyposażony jest również w notatnik, tym razem umieszczony przez twórców po przeciwnej stronie. Nie służy on nam jednak do spisywanie zadań i celów, jakie stawia przed nami gra, choć czasami by się to przydało, ale do robienia notatek, przerysowywania ważnych wskazówek, mających na celu pomoc w zadaniach z jakimi wkrótce przyjdzie się nam zmierzyć.
A tych jest w grze naprawdę dużo. Wspominałam przy okazji recenzji pierwszego Tormentum, które podobnie jak i nowa jego odsłona, nie będzie nas dręczyć zręcznościówkami, czasówkami, walkami czy elementami skradankowymi, że gra miała do zaoferowanie sporą ilość przeróżnych zagadek o dość wyważonym stopniu trudności. Ale nadmieniłam również, że była przygodówką dość krótką.
W przypadku omawianej przeze mnie przygodowej opowieści, z racji jej dwa razy dłuższej rozgrywki, ilość stawianych przed graczem zagadek, zdecydowanie wzrosła. Tak właściwie można by było nazwać ten tytuł przygodową grą logiczną w klimacie grozy. Tu niemal każda miejscówka, a przypomnę że mamy ich kilkaset, ma do zaoferowanie jakąś tajemnicę, którą poznamy właśnie dzięki zmierzeniu się z zagadką logiczną.
Zadaniowa część owej przygodówki jest stworzona tak, by w rozgrywce mogli odnaleźć się nie tylko zaawansowani przygodówkowo gracze, mający za sobą sporą ilość logicznych wyzwań, ale również ci, którzy z przygodówkami mają okazję zaznajamiać się sporadycznie i bardzo okazjonalnie. Stąd wśród minigier, zadań logicznych i łamigłówek znalazły się wyzwania o dość przeciętnym stopniu trudności, do których w swoim notatniku znajdziemy podpowiedź, i które nie zatrzymają żadnego gracza na dłużej niż by tego oczekiwał. Znajdą się oczywiście "starzy wyjadacze przygodowi", którym marzyłaby się nieco wyższa trudność logicznych wyzwań, ale z racji na ilość zagadek, myślę, że nie ma powodów do narzekań.
Tormentum II to mroczne dark fantasy, ale i pewna dawka science-fiction, nawiązująca do współczesnych ludzkich dylematów i obaw. Gra zapowiedziana osiem lat temu, stała się tematycznie bardzo, ale to bardzo aktualna. Znajdziemy w niej bowiem nawiązania do świata sztucznej inteligencji, która symuluje, często nazbyt wiarygodnie, ludzką rzeczywistość, zaburzając realny poziom percepcji. Coś co było jedynie sci-fi, staje się faktem. Stajemy, podobnie jak bohater gry, już nie jak w pierwszej części, bezimienny, przed pytaniem co jest prawdą, a co jedynie sztucznym tworem, symulatorem życie, ułudą, a nawet fałszem.
W dobie tak zwanych "fake newsów", w czasach gdy AI jest w stanie wygenerować niemal wszystko, często podszywając się pod rzeczywistość, tematyka Tormentum II nabiera innego, ludzkiego i bardzo realnego wymiaru, choć wciąż jest jedynie wytworem wyobraźni twórców.
A ta wyobraźnia obrazowana jest nie tylko poprzez klimatyczną fabułę, ociekającą mrokiem, groteską, koszmarem, a nawet bólem. Pełnię surrealizmu tej opowieści widzimy po przybyciu do Tormentum, które odsłania w całej krasie graficzną, przytłaczającą, ale jakże pociągająco piękną grozę. Surrealistyczne lokacje, również niebanalne postaci, rzeźby rodem z obrazów Beksińskiego. Trud, znój, upokorzenie i rozpad. Wszystko to zamknięte w niesamowicie klarownych tematycznie lokacjach, z których każda kolejna jest jeszcze mroczniejsza, jeszcze bardziej fascynująca.
Do wielu z przedziwnych, trochę pokręconych, z pewnością wyjątkowych graficznie miejscówek, dotrzemy dzięki mapie, odsłanianej nam przez kolejne postaci, gdy tylko czymś się im przysłużymy. Aby móc im pomóc, musimy najpierw z nimi porozmawiać. Podobnie jak w przypadku Tormentum: Dark Sorrow, tak i w recenzowanej przeze mnie przygodówce, mamy do czynienia z grą pozbawioną dialogów mówionych. Ogrywamy zatem tytuł jedynie z napisami, w tym również w języku polskim.
Z poprzedniczką ów tytuł łączy nie tylko klimat, nie tyle styl graficzny, który jest tu bardzo podobny, choć Tormentum II ma do pokazania zdecydowanie więcej, a także mnogość zagadek, ale i konieczność podejmowanie moralnych wyborów. Podczas rozgrywki nie raz i nie dwa podejmować będziemy wybór, decydować się będziemy na decyzję, które finalnie zmienią nieco fabułę, pozwalając na przejście gry w różny sposób.
Dość długa przygodówka, zdecydowanie dłuższa niż ta z roku 2015, może wydłużyć się o kolejne godziny, dzięki podejmowanym wyborom. Oczywiście można sprawdzać jak dana decyzja wpłynie na rozgrywkę, poprzez zapisywanie gry, a oferuje ona ręczny zapis, a potem wczytywanie rozgrywki ponownie, ale pełną satysfakcję z zabawy czerpać będziemy z ponownego jej przejścia.
Na uznanie, i to duże zasługuje również ścieżka dźwiękowa, szczególnie muzyczna, która w wielu lokacjach, i w wielu momentach robi tak zwaną robotę. Oprawa muzyczne tego rozbudowanego, mrocznego tytułu potrafi zdziałać cuda, zbudować atmosferę ciężkości, mroku, tajemnicy, a nawet grozy, tworząc z przygodówki bez mówionej gadaniny, tytuł pełny jakże surrealistycznego, nierzeczywistego, często przesiąkniętego bólem życia.
Podsumowując, Tormentum II to samodzielny, przygodowy tytuł osadzony w świecie znanym z poprzedniej odsłony tejże serii, ale jednocześnie pozwalający sprawdzić grę bez względu na to czy znany Tormentum: Dark Sorrow, czy też nie. To również gra, która swoim klimatem, swoim surrealistycznym, często brutalnym, ale jakże wymownym i jak surowym, poziomem rozgrywki, atmosferą i ilością zagadek, może zachęcić graczy nie znających tej serii, na przyjrzenie się, na poznanie jej początków, a być może na zapoznanie się z całością twórczości OhNoo Studio.
Ta klimatyczna opowieść przenosząca gracza w mroczne dark-fantasy, zahaczające o science-fiction, nawiązująca do współczesnych, ludzkich dylematów, w tym wpływu sztucznej inteligencji na ludzką rzeczywistość, potrafi zaciekawić fabułą, zaangażować ciężką atmosferą i zachwycić niesamowitą grafiką. Kunszt, artyzm wykonania, niesamowitość surrealistycznych lokacji, które przykuwają uwagę gracza na dłuższe chwile, potęgowany jest zmyślnie zaprojektowanymi zagadkami, których w grze znajdziemy niesamowitą ilość. Twórcy postawili na zadania o przeciętnym poziomie trudności, pozwalając na cieszenie się rozgrywką także początkującym, raczkującym w gatunku przygodowych graczom.
Klasyczna forma rozgrywki, pozbawiona elementów zręcznościowych, czasowych i walk, pozwala delektować się atmosferą, bez niepotrzebnego pośpiechu i nerwowości, za którą osobiście w przygodówkach nie przepadam.
Tormentum II to gra stworzona tak, by móc przejść ją nie jeden, a przynajmniej dwa, a może i więcej razy. Pozwalają na to wbudowane do rozgrywki wybory moralne, z którymi, by popchnąć fabułę do przodu, musimy się zmierzyć.
To także przygodówka, której twórcy umieli wykorzystać czas poświęcony na jej tworzenie. Zdecydowanie dłuższa, bardziej rozbudowana, z wieloma lokacjami do zwiedzania, z mnóstwem postaci do rozmowy, w grze, muszę tu nadmienić, dostępnej jedynie z napisami, bez dialogów mówionych.
Na plus, oprócz wciągającej fabuły, niesamowitej grafiki i mnogości zagadek, również klimatyczna ścieżka muzyczna, która zdecydowanie podbija atmosferę, nadając każdej lokacji wyjątkowego wyrazu tajemnicy, mroku i pewnej niepowtarzalności.
Jeśli polubiliście pierwsze Tormentum, jeśli odnaleźliście się w jej klimacie, to kolejna odsłona tej serii, niezależna fabularnie, ale mocno w jej klimacie, z pewnością Was zachwyci, pozwalając na wiele godzin stać się uczestnikiem surrealistycznej historii w symulacyjnym świecie, który odpowiada na pytania, ale równie wiele ich zadaje. Polecam serdecznie ten tytuł, bo zdecydowanie warto!
Moja ocena 9/10.
Serdecznie dziękuję OhNoo Studio za udostępnienie gry do recenzji!
Allogloom, przygodowy horror point-and-click, który miał mieć premierę we wrześni zaliczy lekkie opóźnienie. Gra tworzona przez solową twórczynię, zyskała wydawcę, a jest nim Iceberg Interactive.
Nie we wrześniu, a w październiku doczekamy się premiery Steam przygodowego horroru w rozgrywce "wskaż i kliknij", zatytułowanego Allogloom, którego wrażenia z demo znajdziecie na moim blogu. Zmiany związane są z pozyskaniem wydawcy. Gra tworzona przez solową twórczynię, znaną na Steam jako studio Galactic Ghosty, zyskała wydawcę, którym jest Iceberg Interactive. Tym samy gra, której wydaniem zajęło się studio mające w swoim wydawniczym portfolio między innymi takie przygodówki jak recenzowane przeze mnie Radiolight, czy CLeM, którego recenzję oraz poradnik/solucję znajdziecie w dziale "Moja twórczość" została przesunięta w czasie, zyskując również nowy zwiastun, ale i polskie napisy.
Allogloomto przygodówka, o której na blogu miałam już okazję wspominać, więc przypomnę tylko, że to gra w której wcielamy się w młodą dziewczynę o imieniu Nora, której przyjdzie zmierzyć się z tajemnicą i sekretami miasteczka Gruesome Grove, z którego znikają jego mieszkańcy. Będzie odkrywać prawdę na temat tego miejsca oraz dziwnych potworów, które zaczęły się w nim pojawiać.
Przygodówka pozbawiona jest dialogów mówionych. Została stworzona w ręcznie rysowanym stylu i utrzymana jest w klimacie grozy. Nie brakuje w niej również łamigłówek.
Gra miała mieć premierę na Steam, w wersji na PC 24 września 2026 roku. Jej debiut został jednak przesunięty w czasie. Finalnie Allogloom zadebiutuje 13 października 2026 roku, z polskimi napisami. Na Seam wciąż można sprawdzać jej demo.
W surrealistyczny świat snów wróżek wejdziemy w wykonanej w pikselowym stylu przygodówce "wskaż i kliknij", zatytułowanej Dreamera: Figment of Dreams. Jej demo jest dostępne na platformie Steam.
W świat wróżek i ich snów wkroczymy wraz z Dreamera: Figment of Dreams, surrealistyczną, wykonaną w pikselowej grafice przygodówką "wskaż i kliknij", jej pierwszym rozdziałem, zaplanowanym na narracyjną trylogię. Gra stworzona została przez studio Ginger Duck, swoją premierę ma mieć jeszcze w tym roku, a obecnie można ją sprawdzać w dostępnym na Steam demo.
Dreamera: Figment of Dreams to przygodowa opowieść w której wcielamy się w Pixie, wróżkę świeżo zatrudnioną jako "Strażniczka Snów", której zadaniem jest utrzymanie w stanie śnienia jej śpiących sióstr wróżek, których sny są bardzo kruche. Każdy z nich to dziwny, piękny i żywy świat, który rządzi się własną logiką. Niestety w światach tych zaczyna wkrótce rządzić mroczna siła szerząca chaos. To powoduje, że nasza bohaterka zostaje wciągnięta do środka, a Brama Snów tajemniczo się rozpada.
I tak Pixie zostaje uwięziona między światami. Będzie musiała eksplorować połączone krainy snów, rozwiązywać zagadki środowiskowe, odkrywając prawdę ukrytą za zapomnianą przeszłością, którą dawno zapieczętowano.
Gracz będzie zatem podróżował między ręcznie narysowanymi światami, posługując się Bramą Snów, czyli tajemniczym portalem, który łączy wszystkie sny. Każdy sen to własne zasady, własne prawa. Znajdziemy tak kapryśne podziemne wioski, sztywne szachowe królestwa, a także sterylne, biurokratyczne światy maszyn. Każde niby inne, ale z sobą powiązane. W tym świecie przedmioty, stworzenia i konsekwencje przenoszą się w czasie. Zakłócenia w jednym, odbijają się echem w kolejnym.
Dreamera: Figment of Dreams to gra łącząca logikę point-and-click z elementami escape room. Gracz koncentrować się w niej będzie na łamigłówkach środowiskowych, w wieloetapowych działaniach. Będzie radził sobie z zadaniami przedmiotowymi opartymi na ekwipunku. Będzie rozpoznawał wzorce, sekwencje, siatki logiczne i zagadki przestrzenne. Opcjonalnie pojawia się w grze system podpowiedzi, które mają naprowadzać na rozwiązanie problemu. Łamigłówki mają kontekst narracyjny. Ich rozwiązanie ujawnia informacje o świecie, jego mieszkańcach i mrocznej mocy, która rządzi krainą.
Gracz będzie podróżował po snach, gdzie przyjdzie mu spotykać dziwne istoty z majaków sennych. Opowieść nawiązuje do tematyki zapomnianych wspomnień, kontroli i wolności, uzdrowienia, akceptacji i konsekwencji swoich działań.
Gra będzie dostępna w pełnej angielskiej wersji językowej, z polskimi napisami. Rozgrywce towarzyszy oryginalna ścieżka dźwiękowa. Opisywana gra jest pierwszym rozdziałem całości, która posiadać ma trzy części.
Dreamera: Figment of Dreams swoją premierę będzie mieć na Steam, na PC oraz Mac w 2026 roku. Dokładna data nie została jeszcze ogłoszona. Demo dostępne na wspomnianej platformie.
Przygodowa gra typu point-and-click, łącząca grafikę dwuwymiarową z trójwymiarową, bez walki i minigier, skupiona na przedmiotach, zatytułowana Impossible Machine ma swoje miejsce na platformie Steam. Ma również wstępną datę premiery.
Na przyszły rok, na razie bez konkretnej daty przewidziana jest data premiery przygodowej gry "wskaż i kliknij", stworzonej przez studio Terrible Idea Games, zatytułowanej Impossible Machine. Przygodówka bez walki i minigier, skupiona na zagadkach przedmiotowych i dialogach ma swoją kartę na platformie Steam.
W Impossible Machine wcielamy się w młodego mężczyznę, który pewnego dnia otrzymuje list z zawartą w nim misją oczyszczenia dobrego imienia swojego wuja. Jego reputacja w społeczeństwie została zniszczona przez szereg dziwnych wydarzeń.
Aby móc to zrobić, musi udać się do miasteczka, gdzie przyjdzie mu rozmawiać z mieszkańcami, jednocześnie badając tajemnicę Impossible Machine. Z czasem zaczyna angażować się w społeczność, poznając problemy mieszkańców i starając się im pomóc. Rozwiązanie ich problemów przybliża go do poznania prawdy o wuju, ale także odblokowuje nowe obszary i mechanizmy w świecie gry.
W grze będziemy eksplorować, rozmawiać z mieszkańcami poznając informacji, która nie zawsze będą użyteczne. Będziemy również zbierać, łączyć i używać przedmioty, często w niekonwencjonalny sposób. Gracz będzie mógł wykonywać wiele zadań jednocześnie, przełączać się między dostępnymi celami, testować swoje pomysły i odkrywać przeróżne kombinacje.
Gra stworzona została w grafice łączącej 2D z 3D. Będzie dostępna jedynie w pełnym hiszpańskim, latynoamerykańskim języku, z napisami po angielsku i hiszpańsku.
Premiera gry przewidziana jest na platformie Steam na PC w 2027 roku. Dokładna data nie została ogłoszona.
Już we wrześniu będziemy mieli okazję zagrać w kontynuację przez wielu uwielbianej przygodowej gry z łamigłówkami, znanej jako Alida. Tuż po wakacjach swoją premierę na Steam będzie mieć Absolution - The Sequel To Alida.
W 2004 roku swoją premierę na PC, w wersji pudełkowej miała przygodowa gra z łamigłówkami, nawiązująca do gier z serii Myst, zatytułowana Alida, gra nastawiona na eksplorację i mierzenie się z wyzwaniami logicznymi. I choć od premiery owego tytułu minęło już prawie 22 lata, jej twórca Cus Russo od kilku lat pracował nad kolejną grą z tej serii i już w tym roku wraca z nowym projektem osadzonym w świecie Alidy. Z początkiem września, tym razem na platformie Steam, gracze będą mogli zakupić Absolution - The Sequel To Alidam czyli jej kontynuację. Gra ma dokładną datę premiery, swoje miejsce na Steam, zwiastun, ma również oficjalną stronę.
Absolution - The Sequel To Alida to gra, w której wcielamy się w postaci, które pragną uwolnić się od niesprzyjającej im przeszłości, w której eksperymentowanie przy nieznanym zrodziło "Entropię", czyli niekontrolowany wir. Wcielamy się w postać, która została poproszona o pomoc, stając twarzą w twarz z gigantyczną gitarą w parku rozrywki, instrumentem który rozerwano na strzępy. Wokół niego zaś pulsuje wspomnienia "Entropia". Poruszając się między siedmioma wyspami za pomocą poduszkowca, który trudno nazwać stabilnym, odkrywamy tajemnice i sekrety tego miejsca, ale i nawiedzone demonami przeszłości postaci. Każda ma jąkąś historię, dziwactwa, ale także chęć niesienia pomocy.
Absolution - The Sequel To Alida to w pełni trójwymiarowa gra przygodowa, tworzona przez twórcę już od siedmiu lat, w której fabuła, grafika, animacje oraz dźwięk wzajemnie się przeplatają. Natkniemy się w niej na wiele zagadek, które są logiczne i realistyczne. Jest to tytuł stworzony dla gracza w każdym wieku. Rozgrywce towarzyszy oryginalna ścieżka dźwiękowa.
Gra swoją premierę w angielskiej wersji językowej, na platformie Steam, w wersji na PC, będzie miała 1 września 2026 roku.
Niewyjaśnione morderstwa, niewytłumaczalne, wręcz nadprzyrodzone zgony i śledztwo prowadzone przez lekarza pracującego dla Scotland Yardu. Wszystko to znajdziemy w medycznej grze detektywistycznej zatytułowanej Edwin Earstwhile: Medical Examiner.
Swoją kartą na platformie Steam ma przygodowa gra w stylu wizualnej powieści, medyczna i detektywistyczna opowieść w klimacie grozy, ręcznie rysowana, zatytułowana Edwin Earstwhile: Medical Examiner. Jest to kolejny po Daemon Masquerade growy projekt od studia Callum Page, tym razem zabierający gracza do Londynu XIX wieku.
Edwin Earstwhile: Medical Examiner to gra, w której przenosimy się do Londynu roku 1895, pięciomilionowego miasta, będącego również światową stolicą morderstw. Szybko okazuje się, że zgony mają tu niewytłumaczalny charakter, a Scotland Yard zaczyna mieć wątpliwości. Wtedy kontaktują się z doktorem Edwinem Earstwhile, czołowym światowym ekspertem w dziedzinie badań pośmiertnych. Niebawem jednak jedna z głośniejszych spraw okazuje się mieć paranormalny charakter, a zagadka pozwalająca schwytać sprawcę staje się dla doktora niełatwa.
Kolejny projekt od wspomnianego wyżej studia to gra detektywistyczna, dla której inspiracją stał się Sherlock Holmes oraz seria Ace Attorney. Gracz będzie nim zajmował się badaniem ręcznie narysowanych zwłok, by móc ustalić przyczynę śmierci. Będzie również przesłuchiwał podejrzanych i demasmakował kłamstwa. Gra opiera się na systemie dedukcji "Thread of Logic", pozwalając rozwiązywać sprawy na wiele sposobów. Ale rozwiązanie owo powiązane jest z dowodami potwierdzającymi nasze teorie.
Gra została wykonana w ręcznie rysowanym stylu, z przewagą czerni przytykanej czerwienią. Ma być dostępna w pełnej angielskiej wersji językowej.
Premiera gry przewidziana jest na platformie Steam, na komputery PC. Data debiutu nie została jeszcze ogłoszona.