Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frogwares. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frogwares. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 maja 2025

Sherlock Holmes: The Silver Earring - recenzja. Przygodówka, która dała mi w kość

Sherlock Holmes: The Silver Earring - recenzja. Przygodówka, która dała mi w kość

Bardzo serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji jeszcze jednej przygodówki ze sławnej detektywistycznej serii od Frogwares. Oto co myślę o grze Sherlock Holmes: The Silver Earring, czyli Tajemnicy srebrnego kolczyka. 

Sherlock Holmes: The Silver Earring - polski tytuł Sherlock Holmes i tajemnica srebrnego kolczyka to dzieło studia Frogwares, kolejna odsłona niezwykle popularnej, i jednocześnie bardzo lubianej serii. Jest to klasyczna przygodówka, w której wcielamy się w sławnego detektywa Sherlocka Holmesa i jego przyjaciela doktora Watsona. Gra nie należy do najnowszych pozycji, bo ma już swoje lata, ale muszę przyznać, że fabuła potrafi zaciekawić i gdyby nie elementy zręcznościowe, czasówki, których ja zwyczajnie nienawidzę i liczne growe błędy, moja ocena tej pozycji byłaby dość wysoka. Ale po kolei.... 

Warto przeczytać także: 

Pewnego dnia Sherlock Holmes i jego wierny towarzysz i pomocnik doktor Watson dostają zaproszenie na przyjęcie w Sherringford Hal. Organizatorem owego rautu jest magnat budowlany Sir Melvy Bromsby. Mężczyzna zamierza świętować powrót córki do domu. Gdy tylko staje na mównicy, by rozpocząć przemowę, zostaje zastrzelony. Tak zaczyna się śledztwo, którym od tej pory zajmuje się sławny detektyw Sherlock Holmes, a w jego imieniu oczywiście gracz. 

Grać będziemy również doktorem, bowiem twórcy gry, studio Frogwares dało fanem serii taką możliwość. Kolejny raz przyjdzie grającemu badać ślady, zbierać dowody, a przede wszystkim rozmawiać ze świadkami morderstwa, doprowadzając do ujawnienia zabójcy. Gra dostępna w polskiej wersji - polskie napisy. Polska lokalizacja owej przygodówki wypadła całkiem nieźle. Nie zauważyłam poważniejszych błędów językowych, poza kilkoma literówkami.

Graficznie ta odsłona odstaje od kolejnych części dość znacznie, ale trzeba pamiętać, że lat temu wiele możliwości silników graficznych były poważnie ograniczone. Nie mniej jednak całość prezentuje się całkiem przyjemnie dla oka. Rozgrywkę przeplatają wstawki filmowe, które czasami są bardzo rozbudowane.

Sherlock Holmes i Tajemnica Srebrnego Kolczyka, to klasyczna przygodówka, więc sterowanie odbywa się za pomocą myszy. Detektyw, czyli w grze gracz, wyposażony jest w atrybuty Holmesa, czyli lupę, próbówkę oraz miarkę. Wszystkich tych przedmiotów będziemy używali wielokrotnie, gdy tylko będziemy działali Sherlockiem. Inaczej sprawa wygląda, gdy wcielamy się w Watsona. Ten za zadanie ma prowadzenie notatek, szukanie informacji i sprawdzanie istotnych lub też mniej istotniejszych szczegółów. 

Podczas gry zmierzymy się z licznymi zagadkami, o wszelakiej maści i trudności. Oprócz typowych zadań przedmiotowych, czyli zebrania przedmiotu i użycie go w odpowiednim miejscu, staniemy oko w oko z zadaniami logicznymi. Twórcy zadbali także o sprawność naszego umysłu w inny sposób. Otóż każdy rozdział gry kończy się quizem, polegającym na odpowiedzi na kolejne pytania i potwierdzeniu ich odpowiednimi dowodami. To zadanie uatrakcyjnia grę i sprawia, że rozgrywka jest trudniejsza, a oto właśnie chodzi w tej właśnie serii.

Niestety gra została według mnie zepsuta zręczościówkami i licznymi czasówkami, które ja uważam za zbędne w przygodówkach. Zadanie czasowe w lesie daje nieźle w kość. Nie dość, że czasu jest niewiele, to wykonanie go utrudnia zmiana ustawienia kamer. Ścieżka, która przed chwilą była na prawo staje się ścieżką na lewo i na odwrót. Efekt jest taki, że czasówkę powtarza się wielokrotnie. Na szczęście gra posiada nieograniczoną ilość miejsc na zapisy i praktycznie w każdym momencie można ją "zasejwować". 

Niestety jest to również przygoda, może tylko w mojej wersji, a posiadam wersję pudełkową, wypełniona licznymi błędami i bugami, które często zatrzymywały mnie na bardzo, bardzo długi czas. Był moment, w którym bez pomocy zapisu od znajomego, niestety nie ruszyłabym z rozgrywką dalej. 

Ważnym elementem rozgrywki, oprócz wspomnianym czasówek i zadań logicznych są dokumenty, które podczas gry przyjdzie nam zbierać. Trafiają one do ekwipunku, który znajdziemy na dole ekranu. Zebrany dokument należy przeczytać w ekwipunku, czyli kliknąć na takową informację nad nim. Wtedy trafia on do księgi znajdującej się w lewym dolnym rogu. Każdy papier, list, czy też dokument i książkę możemy tam przeczytać. Podczas gry dostępne są także wszystkie dialogi, wnioski, a także mapa, dzięki której przenosimy się do danej lokacji. 

Podsumowując, grając w tę odsłonę Sherlocka, nie byłam zawiedziona, bo dostałam niezłą fabułę, dobre zagadki, ładną grafikę i całkiem sporej długości przerywniki filmowe. Niestety przyjemność z gry zepsuły mi okropne zadania czasowe, na które pomstowałam wielokrotnie i wersja gierka napakowana licznymi błędami i bugami, które skutecznie zniechęcały mnie do jej ukończenia. Dlatego też końcowa ocena gry musi zostać przeze mnie obniżona, i to znacznie. 

Moja ocena 6/10.

Zalety:

  • Fabuła, która potrafi wciągnąć
  • Zagadki, bo tych nie brakuje i są różnorodne;
  • Grafika i animacje;
  • Polska wersja językowa;
  • Ogólny klimat gier o Sherlocku
Wady:

  • Zadania zręcznościowe i czasowe, których jest tu za dużo;
  • Dziwne ustawienie się kamery;
  • Bugi i błędy, który uniemożliwiały ruszenie z fabułą do przodu

sobota, 8 marca 2025

Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz - recenzja

Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz - recenzja

Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji przygodowej gry detektywistycznej od studia Frogwares, zatytułowanej Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz. Miłej lektury!

Gry ukraińskiego Frogwares o przygodach utalentowanego detektywa Sherlocka Holmesa, to bardzo ceniona seria, znana fanom przygodówek i nie tylko. Do tej pory doczekaliśmy się kilku gier z tego cyklu, który mocno się z czasem zmienił. W każdej z nich mierzymy się z innymi przestępcami, rozwiązujemy inne sprawy i łapiemy innego bandytę. W Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz, tym razem przyjdzie nam stanąć oko w oko z najbardziej znanym i złowieszczym mordercom, jaki grasował na ulicach Londynu w XIX wieku, czyli z Kubą Rozpruwaczem.

Warto przeczytać także:

Przenosimy się do roku 1888, do biednej dzielnicy Withechapel. W brutalny sposób mordowane są tam prostytutki, którym ktoś podrzyna gardła i pozbawia je różnych organów wewnętrznych. Kolejny raz do akcji wkracza nieco wyniosły, dystyngowany i pewny siebie detektyw, który wraz ze swoim wiernym pomocnikiem i przyjacielem doktorem Watsonem postara się złapać tę bezlitosną bestię. Zanurzamy się zatem w ponury i bezwstydny światek biednej dzielnicy, w której oprócz biedy i zacofania szerzy się groźna i powszechna w tych czasach choroba weneryczna. 

Skoro przemierzamy takie, a nie inne lokacje, dlatego nikogo dziwić nie powinno, iż na swej drodze spotykamy ulicznice, biednych sprzedawców kociej karmy i oskarżanych o przeróżne zbrodnie Żydów, a nasze dochodzenie przerywają wieści o kolejny brutalnym mordzie.  Spodziewamy się mrocznego klimatu, a nawet grozy. Niestety nie jest aż tak klimatycznie, a raczej drętwo.

Gra wydaje się być bardzo statyczna, za wolna i za mało wciągająca. Być może to tylko moje wrażenie, może stałam się bardziej wymagającym graczem, może oczekiwałam po niej zbyt dużo, ale pod względem grywalności i klimatu, to jednak muszę przyznać, że po skończeniu „Sherlocka Holmesa kontra Kuba Rozpruwacz” czuje się troszeczkę rozczarowana. 

Grając w nią pierwszy raz czułam jeszcze jakieś zaciekawienie, może lekki dreszczyk, ale uruchamiając ją po raz kolejny, dla napisania recenzji, z każdą godziną, gra dłużyła mi się coraz bardziej. Nie zdarza mi się w to w przygodówkach z tej serii, więc czułam się lekko zaskoczona. Ta część jest zdecydowanie najsłabsza fabularnie, choć podejmuje tak ważny socjologicznie temat.

Szare ulice, smutni ludzie, leżące na ulicach kobiety, całujące się w bramach parki i antysemityzm, to obraz dziewiętnastowiecznej Europy, który twórcom udało się nieźle odtworzyć i ten element jest w tym wypadku najbardziej dla mnie mroczny. Morderstwa odchodzą jakby na drugi plan. Zmienia się to tylko wtedy, gdy badamy miejsce zbrodni, wyobrażając sobie ofiarę i opisując po kolei zadane jej rany i cierpienie jakiego doznała. 

Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz, to klasyczna przygodówka, w której posługujemy się jedynie myszą. Kierujemy na zmianę dwoma bohaterami, czyli Sherlockiem Holmesem, a także Watsonem. Pojawiają się znane z różnych części gier postacie, takie jak banda Wigginsa, prostytutka Danny, czy Lucy. Mocną stroną wszystkich gier z serii są zagadki i tak też jest w tym przypadku. Oprócz zadań czysto logicznych, mamy też szereg zagadek dedukcyjnych. Uzupełniamy więc tablicę dedukcyjną – nowość w tej serii, czy też ustalamy motywy mordercy. Rozgrywkę możemy obserwować w dwojaki sposób, z perspektywy trzeciej osoby lub pierwszej. 

Ważnym elementem gry, jak w to w przygodówkach detektywistycznych bywa są rozmowy. Prowadzimy ich bardzo dużo, z każdą napotkaną postacią. Na szczęście każdy dialog jest przemyślany i wnosi coś nowego, a nawet istotnego do gry.

Tradycyjnie Sherlock wyposażony jest w miarkę i lupę, ale przedmioty te wykorzystywane są zdecydowanie za małą ilość razy. Graficznie gra prezentuje się całkiem porządnie, postacie poruszają się płynnie, a odwiedzane podczas gry lokacje są dopracowane, oddając klimat tych czasów. Całość przeplatają niezłe animację, których w grze jest sporo. Dobrze również wypada udźwiękowienie. Muzyka, którą słyszymy wpasowuje się w fabułę, a dźwięki otocznia nadają jej odpowiedni wymiar.

Przygodówka ta w Polsce została wydana przez firmę Techland Wydawnictwo w polskiej wersji językowej – napisy. Niestety nie obeszło się bez drobnych niedociągnięć. Zdarzają się literówki, przekręcone wyrazy, a także nieprzetłumaczone teksty. W pierwszej wersji gry, którą kupiłam od razu po premierze, oprócz strasznych problemów technicznych, miałam także błąd, który uniemożliwiał skończenie gry. Na szczęście w nowszej wersji tego problemu nie ma.

Podsumowując Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz, to według mnie najsłabsza część serii. Klimatycznie z racji Rozpruwacza powinna być powalająca, wciągająca, a nawet szokująca, a jest raczej przeciętna i stonowana. Ta gra jest zrobiona porządnie, ale brak jej serca, które możemy poczuć w innych odsłonach ulubionego przeze mnie cyklu. Dobre zagadki w tej przygodówce to nie wszystko, więc moja jej ocena musi być taka, a nie inna. Nie mniej jednak zachęcam tych, którzy jeszcze nie zagrali w tą odsłonę, by się z nią zmierzyli, bo mimo wszystko warto!

Moja ocena 6,5/10.


Zalety:

  • Mimo wszystko klimat;
  • Grafika, która może się podoba;
  • Porządne udźwiękowienie;
  • Ciekawe i liczne zagadki;
  • Sterowanie i tabela dedukcyjna

Wady:

  • Zbyt stateczna, czasami drętwa;
  • Za mało wciągająca fabuła;
  • Liczne błędy w polskiej wersji językowej