Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film polski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 listopada 2025

Dalej jazda 2, kontynuacja polskiego komediodramatu z datą i zwiastunem

Dalej jazda 2, kontynuacja polskiego komediodramatu z datą i zwiastunem

 

Dalej jazda, polska komedia obyczajowa, a według mnie polski komediodramat wraca do kin z kontynuacją, Dalej jazda 2 swoją premierę kinową ma mieć w lutym przyszłego roku. Tymczasem Monolit Films dzieli się jego zwiastunem.

Zaledwie rok od premiery komedii, słodko-gorzkiej opowieści Dalej jazda, którą miałam okazję recenzować, a którą można obejrzeć na platformie Netflix, jej bohaterowie powracają na duży ekran, w kontynuacji. Dalej jazda 2 ma konkretną datę premiery, a Monolit Films, który jest dystrybutorem filmu dzieli się jego pierwszym zwiastunem. 

Warto zapoznać się również z:

Fabuła Dalej jazda 2 kontynuować będzie opowieść o losach rodziny Gugulaków. Nestorzy rodu, Ela i Józiek, są już ze sobą, na przysłowiowe dobre i na złe kilkadziesiąt lat i postanawiają wziąć ślub, organizując jednocześnie wesele marzeń. Problem w tym, że przygotowania do uroczystości szybko zmieniają się w serię rodzinnych nieprzewidzianych zdarzeń. Panna młoda gdzieś znika, pojawia się niespodziewana podróż, próba przywrócenia pikanterii w związku, a w tle toczy się szalone rodzicielstwo Justynki i Sebusia.

Na dodatek Antoni Kryska, zgryźliwy i nieco zagubiony mężczyzna w sile wieku, niespodziewanie przeżywa romantyczne uniesienia. Jego serce kradnie Danusia, w którą wciela się Maria Winiarska, prywatnie żona Wiktora Zborowskiego.

Nie spodziewaliśmy się aż tak wielkiego sukcesu pierwszej części, która doskonale „oglądała się” zarówno w kinie, jak i na platformach streamingowych. To ogromny kredyt zaufania od widzów, ale też ogromna odpowiedzialność i wyzwanie, ponieważ dobry sequel to jedna z najtrudniejszych form filmowych. Na szczęście pierwsze testowe projekcje napawają nas ogromnym optymizmem – mówi reżyser Mariusz Kuczewski.

W Dalej jazda 2 nie zabraknie uwielbianej obsady z pierwszej części oraz nowych postaci i nowych aktorów. Do ekipy dołączają m.in. Anna Szymańczyk i Cezary Pazura, a w wyjątkowych epizodach widzowie zobaczą Bohdana Łazukę, Sebastiana Stankiewicza i Grzegorza Heromińskiego.

W obsadzie filmu Dalej jazda 2 znaleźli się: Marian Opania (Bogowie, Wkręceni, Komornik, Palec boży, Człowiek z żelaza, 7 rzeczy, których nie wiecie o facetach, Rozmowy kontrolowane), Małgorzata Rożniatowska (Cześć, Tereska, Dług, Pieniądze to nie wszystko, Krótki film o miłości, M jak miłość – serial), Mariusz Drężek (Nie cudzołóż i nie kradnij, Furioza, Magnezja, Disco Polo, Płynące wieżowce), Wiktor Zborowski (Miś, Kogel-mogel, Ogniem i mieczem, Pokot, Och, Karol 2, Alternatywy 4 – serial, Miszmasz czyli Kogel-mogel 3), Julia Wieniawa (Sala samobójców. Hejter, W lesie dziś nie zaśnie nikt, Chłopi, Small World, Kobiety mafii, Wszyscy moi przyjaciele nie żyją), Anita Sokołowska (Furioza, Testosteron, Na dobre i na złe – serial, Przyjaciółki – serial, Jak poślubić milionera), Bartłomiej Firlet (Ojciec Mateusz – serial, Kler, Nie cudzołóż i nie kradnij, Podatek od miłości, U Pana Boga w Królowym Moście), Maria Winiarska (Na dobre i na złe, Przyjaciółki, Święty interes).

Reżyserią filmu Dalej jazda 2 zajął się Mariusz Kuczewski (Listy do M., Znachor, Dalej jazda).

Dalej jazda 2 będzie miał swoją kinową premierę 6 lutego 2026 roku. 

Źródło: Informacja prasowa Monolit Films



wtorek, 1 lipca 2025

CHOPIN, CHOPIN! , w kinach w październiku. Jest zwiastun!

CHOPIN, CHOPIN! , w kinach w październiku. Jest zwiastun!

 

TVP podzieliło się zwiastunem kolejnego filmu, który przybliży postać Fryderyka Chopina. Biograficzna opowieść CHOPIN, CHOPIN!, zyskała na tylko filmową zapowiedź, ale i konkretną kinową datę premiery.

Na październik przewidziana jest premiera biograficznego filmu, kolejnej produkcji, która przybliży postać genialnego polskiego kompozytora Fryderyka Chopina. Film, którego tytuł brzmi CHOPIN, CHOPIN! swoją światową i polską premierę ma mieć jesienią tego roku. Poniżej można sprawdzić jak prezentuje się na zwiastunie. W roli Chopina tym razem zobaczymy Eryka Kulma

Przeczytaj również: 

CHOPIN, CHOPIN!, polski film, jednocześnie kolejna filmowa biografia cenionego na całym świecie polskiego kompozytora, mająca swoją premierę 10 października, podczas Konkursu Chopinowskiego to opowieść, w której poznajemy Fryderyka Chopina na 25-letniego, już uznanego przez paryskie salony i arystokrację Paryża, bywalca salonów.

Jest to 1835, a Fryderyk Chopin bywa na salonach, znany jest nie tylko arystokracji Paryża, ale i samemu królowi. Chętnie zapraszany na nocne uczty i afterparty po koncertach, Chopin nic nie robi sobie ze swojej choroby, zbywając wszystko żartem. Życie ucieka, ale on sam nie zwalnia, wciąż tworzy, a z przyczyn finansowych udziela również gry na fortepianie. Podziwiają go przyjaciele, a kobiety kochają. On jednak zaczyna uświadamiać sobie, że najważniejsza w jego życiu jest muzyka.

W obsadzie filmu znalazła się międzynarodowa obsada. Wspomniany już Eryk Kulm jako Fryderyk Chopin, Lambert Wilson jako Ludwik Filip I, Maja Ostaszewska jako Tekla Justyna Chopin, Karolina Gruszka jako Delfina Potocka, Michał Pawlik jako Jan Matuszyński, Victor Meutelet jako Ferenc Liszt, Joséphine de La Baume jako George Sand, Mario Fuchs jako Carl Czerny oraz Martyna Byczkowska jako Maria Wodzińska.

Reżyserem filmu CHOPIN, CHOPIN! jest Michał Kwieciński (Teściowie 3, Szadź, Polowanie na ćmy), zaś autorem scenariusza Bartosz Janiszewski (Behawiorysta, Wataha). 

Kinowa premiera filmu ustalona została na 10 października 2025 roku. 

piątek, 7 marca 2025

Balladyna jako gotycki horror w reżyserii Jana Komasy

Balladyna jako gotycki horror w reżyserii Jana Komasy

 

Zdjęcie: Teatr Telewizji "Balladyna" Słowackiego TVP

Jak Komasa, reżyser nominowanego do Oscara Bożego ciała stworzy kolejną ekranizacją niezwykłego dramatu Juliusza Słowackiego. Balladyna jako film będzie mrocznym gotyckim horrorem stworzonym wraz z domem produkcyjnym Arum Film. 

Reżyser Jan Komasa, który ma na swoim koncie obsypane wieloma nagrodami i nominowane do Oscara Boże ciało, które można oglądać na Canal+ online, na której to platformie zadebiutował wczoraj trzeci sezon serialu La Brea, przygotuje wraz z Arum Film filmową ekranizację jednego z największych dzieł, dramatu Juliusza Słowackiego zatytułowanego "Balladyna". Filmowa ekranizacja będzie gotyckim horrorem

Warto przeczytać również:

"Balladyna" to romantyczny dramat Juliusza Słowackiego, wielokrotnie wystawiany na deskach teatru, i jedna z lektur szkolnych, którą z pewnością każdy z nas zna bardzo dobrze. Ten doceniona sztuka w pięciu aktach o chęci bogactwa i władzy, którą osiąga się nawet kosztem morderstwa, zostanie przeniesiony na duże ekrany. 

A opowiada o dwóch siostrach, Balladynie i Alinie mieszkających z matką bardzo ubogo, w chacie w lesie. Zakochana w kochanku Balladyny królowa jeziora Goplana, postanawia wtrącić się w ludzkie życie, mieszając w jego losach. Gdy siostry odwiedza opływający w bogactwo hrabia Kirkor, przybyły tu dzięki Goplanie, której służy Skierka, Goplana ma nadzieję, że rozkocha w sobie Balladynę.

Niestety w urodziwym młodzieńcu zakochują się obydwie siostry, które o względy ukochanego rywalizują w zbieraniu malin. Niestety szybko okazuje się, że dzban malin Aliny zostaje szybciej napełniony. Z chęci osiągnięcia celu, Balladyna zabija nożem Alinę, ukrywając swoją zbrodnię przed najbliższymi. 

Film, za którego kamerą stanie Jan Komasa, znana z przytoczonego już przeze mnie Bożego ciała, ale także z filmów Sala samobójcówSala samobójców. Hejter czy Miasto 44 zekranizuje dzieło polskiego poety, pisarza, a także filozofa, jednego z polskich wieszczów narodowych wraz z domem produkcyjnym Aurum Film, z którym Komasa ma podpisaną długofalową umowę o współpracy. Szczegóły na temat nowego filmu Jana Komasy i Arum Film nie są na razie znane. 

Arum Film ma na swoim koncie wiele głośnych polskich filmów, takich jak wspomniane już Boże ciało, Kos, który możemy oglądać na SkyShowtime, Żeby nie było śladów, Król, i Minuta ciszy, seriale do obejrzenia na Canal+ online czy film Wszyscy moi przyjaciele nie żyją.

Teatralne wersję dramatu "Balladyna", a jest ich kilka można obejrzeć za pośrednictwem TVP VOD. 

TVP VOD - Balladyna

piątek, 17 stycznia 2025

Chłopi, najnowsza ekranizacja powieści Reymonta trafiła na Max

Chłopi, najnowsza ekranizacja powieści Reymonta trafiła na Max

 

Od dziś na platformie Max dostępna jest najnowsza, już trzecia ekranizacja nagrodzonej nagrodą Nobla powieści Władysława Reymonta. Powieść Chłopi przeniesiona na ekran BreakThru Films wzbogaciła serwis należący do Warner Bros. Discovery.

Nagrodzony kilkoma nagrodami i nominowany do kilkunastu nagród film Chłopi, w znanym przez BreakThru Films, malowanym stylu to jedna z najnowszych premier na Max. Film, który jest ekranizacją nagrodzonej, i powszechnie znanej i cenionej powieści Reymonta, pod tym samym tytułem, miał swoją kinową premierę w 2023 roku, i do tej pory można było oglądać go w serwisie Canal+ online (wciąż jest tam dostępny), na którym niedawno zadebiutowała polska serialowa nowość Czarne stokrotki

Warto przeczytać także:

Film Chłopi to wierna adaptacja powieści, której akcja rozgrywa się podczas zmieniających się, czterech pór roku, zaczynając się od jesieni. Skupia się na historii rodziny Borynów oraz Jagny, młodej kobiety, która zostaje wydana za mąż za Maćka Borynę, najbogatszego mieszkańca wsi Lipce. 

Film bazuje na powieści społeczno-obyczajowej, napisanej na początku wieku XX, nagrodzonej nagrodą Nobla, należącej do kanonu polskiej literatury. Powieść była już trzy razy przenoszona na ekranu. Pierwszy raz w roku 1922, następnie w roku 1972, jako telewizyjny serial, najbardziej znany wielu Polakom oraz w 2023 roku, jako film w animacji malarskiej.

W obsadzie: Kamila Urzędowska jako Jagna Paczesiówna, Mirosław Baka jako Maciej Boryna, Robert Gulaczyk jako Antek Boryna, Sonia Mietielica jako Hanka Borynowa, Ewa Kasprzyk jako Marcjanna Pacześ, Cezary Łukaszewicz jako kowal Michał, Małgorzata Kożuchowska jako Organiścina, Sonia Bohosiewicz jako wójtowa, Dorota Stalińska jako Jagustynka. 

Film Chłopi można oglądać na platformie Max, a także na Canal+ online. 

sobota, 11 stycznia 2025

Pewnego razu na krajowej jedynce - recenzja. Polska, całkiem zgrabna serialowa czarna komedia

Pewnego razu na krajowej jedynce -  recenzja. Polska, całkiem zgrabna serialowa czarna komedia

Pewnego razu na krajowej jedynce, recenzja polskiej, całkiem zgrabnej serialowej czarnej komedii, o której przed premierą niewiele słyszeliśmy. 

Na polskim Netfliksie możemy wybierać w całej masie filmów i seriali z niemal każdego kraju, w tym także z naszego. Jedne są mniej, drugie mocniej reklamowane. Ale bywają takie, o których niemal, albo właściwie nic nie słyszymy. Przykładem tego stał się polski serial Pewnego razu na krajowej jedynce, który po prostu zagościł na platformie Netflix, nikogo o tym specjalnie nie informując. I może zostałby przeze mnie pominięty, gdyby nie to, że znalazł się w miarę szybko w topowych produkcjach Netfliksa.

Warto przeczytać również:

Nie oznaczało to, że musiał być ciekawy, bo niemal wszystkie polskie tytuły prędzej czy później trafiają do TOP 10, ale… No właśnie, to ale spowodowało, że sięgnęłam po serial, wiedziona zwyczajną ciekawością i krótkim opisem fabularnym. Postanowiłam, mimo tego, że niechętnie oglądam rodzime tytuły Netfliksa, bo umówmy się… nie stoją na zbyt dobrym poziomie, obejrzeć serial i pomimo drobnych wad, nie uważam seansu za czas stracony, a wręcz przeciwnie. 

Historia, którą zechciała opowiedzieć widzom twórczyni serial Dorota Trzaska mieści się w ramach czarnej komedii z nutką opowieści kryminalnej i klasycznego dramatu z pokręconymi ludzkimi kolejami losu, niczym z reality TV. Każda z postaci, jakie poznajemy w Pewnego razu na krajowej jedynce ma z sobą, albo z życiem na bakier, i postanawia to zmienić, mając nadzieję, że to, co planuje przyniesie pozytywny skutek. 

Leon Perkowski to wdowiec, borykający się z problem alkoholizmu i z córką Dianką, która ma na bakier z prawem, i za kradzieże i inne przestępcze wyczyny, kuratora na głowie. Pewnego dnia oświadcza, że jest w ciąży, więc zdesperowany ojciec postanawia naprawić błąd dziecka i wyjechać do czeskiego Cieszyna, w wiadomej sprawie. Klara Kaczorowska to młoda, ale już nie tak bardzo kobieta, która właśnie się rozstała z facetem i nie bardzo wie, co dalej  robić ze swoim z życiem. Postanawia pojechać zatem do siostry. Wojtek Słomka kocha się na zabój w pewnej młodej kobiecie, udając bogatego Włocha. Tak naprawdę stara się wyrwać spod skrzydeł nadopiekuńczej matki, a wcześniej spotkać z ukochaną, z którą ma jedynie kontakt online, mając nadzieję, że to ta jedyna i że zostanie zaakceptowany. Wszyscy spotykają się w samochodzie Leona, w którym przez odpowiednią aplikacją mają udać się  wspólnie, właśnie do Cieszyna. 

Tymczasem Emil, mający nóż na gardle mężczyzna, wiszący sporą gotówkę bezwzględnym bandytom, dokonuje skoku na bank, kradnąc z niego okrągłą sumkę dwóch milionów złotych. Kasa znajduje się w bagażniku samochodu, który wygląda identycznie jak samochód Leona. I tak oto na stacji benzynowej grupka Leona zamienia się autami. Wkrótce zauważają, że coś jest nie tak, znajdują pieniądze, które mogą stać się lekarstwem na ich życiowe problemy. Problem w tym, że ich śladem rusza gotowy na wszystko Emil, a po drodze o kasie dowiaduje się także prostytutka Celina i jej Alfons i kochanek Adrian. Jak się domyślacie, oni też mają chrapkę na sporą ilość gotówki. Zaczyna się zatem zabawa w kotka i myszkę i planowanie jak położyć łapę na milionach. 

I właśnie ten motyw, walki o pieniądze staje się motorem napędzającym fabułę tej opowieści. Ale nie tylko. Przede wszystkim tym co powoduje, że krótki, bo sześcioodcinkowy serial ogląda się dobrze, nie brakuje żartów sytuacyjnych. Czarna komedia w tym wypadku jest naprawdę czarna, bowiem nie brakuje w niej humoru niczym z makabry i absurdu, ale i klasycznie mrocznych momentów, które sprawiają, że serial śledzi się sprawnie i szybko. 

Jest mrok, jest gęsta atmosfera, jest kryminalna historyjka, którą w odpowiednie ramy ubierają bohaterowie i ich mniejsze czy większe problemy ze sobą. Oczywiście bolączki każdego z nich są w ich oczach przerażająco wielkie, ale i są powodem do uśmiechu, i przyczynkiem wielu komicznych sytuacji. Co ciekawe to co naprawdę ich w życiu spotkało nie zostaje przed nami od razu ujawnione. To, że problemy każdego z nich poznajemy poprzez nawiązania, poprzez wspomnienia czy formę retrospekcji jest czymś, co buduje klimacik, nie wiejąc nudą. 

Jednocześnie produkcja jest w całkiem ciekawy sposób zrealizowana. Dzieje się tak za sprawą pocięcia ekranu, czyli pokazywania nam toczących się w równym czasie wydarzeń, bardzo ze sobą związanych, pokazanych w nieco komiksowej formie. Zabieg całkiem ciekawy, bo nie przenosimy się z miejsca na miejsce, nie podróżujemy w czasie, ale śledzimy wydarzenia tu i teraz, nie tracąc nic z fabuły. A ta pędzi dość szybko, oferując widzom wartką akcję, w której atmosfera z każdym momentem coraz mocniej gęstnieje, staje się bardzo mroczna, a nawet krwawa. Serial nie szczędzi nam widoku brutalności, krwi i bardzo mrocznego poczucia humoru. Scen, w których przemoc jest na ekranie nie brakuje, i choć te bywają, jak to przemoc trudne i nieprzyjemne do oglądania, większość z nich bywa podszyta nutą humoru, często absurdalnego. 

Nie jest to jednak zupełnie lekka historyjka, z dozą kryminału, ale jak nadmieniłam wcześniej także dramat. Koleje losy każdego z bohaterów, zarówno tych kluczowych, jak i tych pobocznych są dramatyczne. Wiemy, że potrzebują pomocy, mamy świadomość, że pieniądze, która są w zasięgu ich ręki, byłyby dla nich jedynym lekarstwem. W pewnym momencie zaczynamy myśleć, że powinni je wziąć, sami wpadając w pewną pułapkę myślową. Mamy świadomość, że to kasa zdobyta z przestępstwa, a jednocześnie chcemy się stać częścią tej zwariowanej i absurdalnej gry w kotka i myszkę. Zaczynamy im dopingować, choć nie powinniśmy. I tylko klimacik tej pogoni za kasą, który serial zbudował, psuje jak zwykle zakończenie, które jest jak kubeł zimnej wody, wskazując nam, że dobro zawsze powinno zwyciężyć… Ale czy także w tym wypadku?

Pewnego razu na krajowej jedynce to także jeden z tych seriali, który umiejętnie bawi się kamerą, zdjęciami, w punkt potęgując, także przez miejscówki, mroczną atmosferę, która uzupełniania jest całkiem zgrabnie poprzez bardzo dobrą muzykę. Wszystko wydaje się piękne, i opakowane w niczego sobie otoczkę, ale bywają luki scenariuszowe i nieco przesady. Na szczęście problem ten niweluje szybkość toczących się scen, i całkiem zgrabne aktorstwo.

To także jedna z tych produkcji, w której nie zobaczymy znanych serialowych gwiazd, a aktorów mniej popularnych, choć zapewne Wam znanych. Wśród nich Juliusz Chrząstowski (Boże ciało, Kler) jako Leon, Łukasz Garlicki (Rojst, Wielka woda) jako Emil, Anna Ilczuk (Sala samobójców, Świat według Kiepskich, Szadź) jako Klara, Michał Sikorski (Czarna owca, Wszyscy moi przyjaciele nie żyją) jako Wojtek, Maja Wolska (Zenek, Wesele) jako Dianka, Jaśmina Polak (Miasto 44, Szczeliny) jako Celina czy Mateusz Król (Jak pokochałam gangstera, Teściowie) w roli Adriana.  

Każdy ma do zagrania zupełnie inną rolę osoby po przejściach, z problemami i na życiowym zakręcie, z którego pragnie się wydostać. Aktorstwo, choć z pewnością do fenomenalnych nie należy, stoi tu na naprawdę porządnym poziomie. Ich wszystkich chce się oglądać, wydają się poprzez swoje zaangażowanie w rolę bardzo wiarygodni, nawet jak momentami, przez tak napisany scenariusz, bywają dziwni czy sztuczni. 

Podsumowując Pewnego razu na krajowej jedynce to udana polska produkcja, która może pochwalić się ciekawą formą i stylem czarnej komedii, prostą, ale wciągającą opowieścią kryminalną, i angażującą historią. Drobne braki scenariuszowe rekompensuje wartka akcja, fajne, choć mrocznie - humorystyczne dialogi, dobre zdjęcia i naprawdę fajna muzyka. Jeśli dołożymy do tego dobre aktorstwo, to otrzymamy godną obejrzenia serialową produkcję, którą jeśli jeszcze nie widzieliście, warto nadrobić. Mnie pozostaje życzyć miłego sensu!

Moja ocena 7/10. 

Serial do obejrzenia na Netflix. 

środa, 11 grudnia 2024

Apokawixa - recenzja. Zombie komediowa historia w pandemiczno-ekologicznym stylu

Apokawixa - recenzja. Zombie komediowa historia w pandemiczno-ekologicznym stylu

Recenzja filmu Apokawixa, zombie komediowa historia w pandemiczno-ekologicznym stylu. Oto moja recenzja kolejnej polskiej produkcji filmowej. 

Zombie-ekologiczny horror od Xawerego Żuławskiego to kolejny polski film, jaki pokusiłam się sprawdzić. Przyznam się, że zrobiłam to z czystej ciekawości, z chęci sprawdzenia w jakim kierunku postanowił pójść twórca, jaki rodzaj filmu widzom zaserwował, i w końcu jaki przekaz zawarł w swoim nowym projekcie. Od razu nadmienię, że jeśli spodziewacie się klasycznego zombie-horroru z mnóstwem gore, to nie... na nic takiego nie można tu liczyć.  

Warto przeczytać również:

Jest nieco ekologicznie, bardzo młodzieżowo, dość dziwnie... jest wiele nawiązań do pandemii, i niestety sporo dłużyzn, które trudno się ogląda. "To co przyszło z wody" nie straszy, i nie taka jego rola. Są i plusy. Co wypaliło, a co nie zagrało na odpowiednią nutę (przynajmniej według mnie)? Sprawdźcie w mojej recenzji!

Zombie-ekologiczna i pandemiczna opowieść

Apokawixa to polski komediowy zombie-pandemiczno-ekologiczny horror, który swoją premierę w kinach miał w październiku 2022 roku. Film, choć ma na swoim koncie trzy nagrody, w tym wypadku między innymi dla kreacji aktorskich, nie jest projektem przeznaczonym dla każdego. Obawiam się, że również nie dla mnie. Jest to nie tylko wynikiem przeznaczenia treści bardziej ku młodszej widowni, ale także przez niepasujący mi styl mieszania wątków, z których żaden nie jest do końca zamknięty, i trąci „myszką”.

Opowieść odwołuje się zarówno do ekologii, jak i pandemii i została opowiedziana z perspektywy Kamila, nastolatka i maturzysty, któremu nie w głowie zaliczania egzaminu dojrzałości. Podczas pandemii stracił matkę, a sam przeszedł załamanie nerwowe i trafił do zakładu psychiatrycznego. Teraz jego tata, biznesmen zajmujący się nie do końca legalną działalnością, żyje w związku z terapeutką Kamila. 

On sam ma dość zamknięcia, podobnie jak i jego rówieśnicy. Wpada zatem na pomysł zorganizowania imprezy w kupionym przez rodziców pałacyku w malowniczym miejscu, nad polskim morzem. Na balowanie zaprasza swoich kolegów z klasy, także dziewczynę, w której się podkochuje. Ma być głośno, ma nie brakować alkoholu i innym niekoniecznie legalnych używek. Problem w tym, że w  wodach pojawiają się sinice, w sporych ilościach, które łączą się z pewnymi trującymi odpadami. Kąpiel w takiej wodzie powoduje, że ludzie umierają, a następnie rodzą się jako zombie. Po pandemiczna impreza zamienia się zatem w walkę o przetrwanie. 

Słabe aktorstwo, choć postaci ciekawe, szczególnie jedna

Reżyser Xawery Żuławski, mający na swoim koncie filmy: Wojna polsko-ruska, Mowa ptaków czy Chaos, w swoim najnowszym projekcie postanowił skupić się na początkujących aktorach młodego pokolenia, zważywszy, że jego film stawia właśnie na młodych, i o młodych opowiada. Problem w tym, że aktorstwo tej młodzieży, najłagodniej powiedziawszy, nie spełnia oczekiwań. Będąc bardziej dosadną, muszę z przykrością stwierdzić, że jest momentami drewniane, nie wyrażające emocji, płytkie, a często na poziomie teatrzyków szkolnych.

Mam wrażenie, że film pod względem obsady, ról i przede wszystkim dialogów, które powielają kanony polskich produkcji, czyli nijakości, jest przeznaczony dla bardzo młodych nastolatków, powiedzmy w wieku dwunastu do maksymalnie trzynastu lat. Nasi młodzi aktorzy może mają potencjał, ale droga ku ich karierze aktorskiej jest jeszcze daleka, i wymaga sporo nauki, treningu i zaangażowania, którego ja w filmie nie widzę. 

Jedyną jakąś postacią, bardzo odklejoną od rzeczywistości, szaloną i wystającą poza ramy płytkości filmowych kreacji, jest postać Blitza, w którego wcielił się Sebastian Fabijański, z jego barwnym tembrem głosu, związanym z pewną miłosną historią. Na uwagę zasługuje także Matylda Damięcka, w roli przywódczyni gangu. Reszta obsady, w tym główna postać, wspomnianego już Kamila, granego przez Mikołaja Kubackiego, mieści się w skali od przeciętności do poziomu bladości typu szkolnego przedstawienia. 

Sporo muzyki

Apokawixa to mało poważna, bo komediowa opowieść grozy, z przeznaczeniem dla raczej młodszego widza, która w pewnym momencie, po dość długim wstępie i takim sobie początku, skręca w stronę akcji, ale nie takiej tak myślicie… nie zombie, a imprezowania. Film skutecznie i raczej celowo mieszający gatunki jest przede wszystkim tytułem o buncie przeciwko zamknięciu i odizolowaniu, jakiego młodzi bardzo boleśnie doświadczali w czasie pandemii.

Dlatego odreagowanie skoncentrowało się na imprezowaniu, na wielkim balowaniu, piciu, paleniu, seksie i… muzyce. Ta pełni w filmie bardzo ważną rolę. Podczas seansu doświadczymy wielu muzycznych doświadczeń, włącznie z małym koncertem, czy znanymi kawałkami w nowych aranżacjach. 

Film czysto rozrywkowy, starający się być poważną opowieścią 

Nie wiem, jakie było zamierzenie reżysera Apokawixy, poza tym, że postanowił zabawić się formą grozy, serwując ją w postaci komedii, albo tworu ją przypominającego, w zombie satyrycznym stylu. Twórca posiłkował się jednocześnie bardzo współczesnymi tematami, jakie towarzyszą naszej rzeczywistości. Dlatego też w filmie pojawił się temat skażenia środowiska, nie dbania o naturę i otwartego jej szkodzenia. Jednocześnie nie zabrakło odniesień, i to dosłownych do pandemii COVID-19, związanego z koronawirusem zamknięcia, izolacji i niepewności. 

Problem w tym, że nawet trudne tematy, śmierć, choroba psychiczna, czy izolacja i tak zwany „ból duszy”, w tym także zawody miłosne i małżeńskie problemy, nie można w opisywanej przeze mnie produkcji traktować na tyle poważnie, by grały jakąś ważną rolę. Nie da się tego dzieła traktować w ogóle poważnie, ale jednocześnie trudno potraktować je jako coś co będzie nas bawić. Nawet chodzące trupy są mało poważne jak choćby zombie-vege.

Mówiąc krótko, trudno mieć o Apokawixie jakieś zdanie, bo do końca nie wiadomo, czym ten film jest. Niepozamykane wątki, braki w scenariuszu, i ogólny chaos to niestety główne problemy filmu. Do tego dochodzi przegadanie i strasznie rozciągnięty wstęp. Film tak naprawdę zaczyna się w połowie, jedynie w końcówce dając nam nieco z zombie-grozy…, ale tylko nieco, nie na tyle, by stać się straszną i poważną opowieścią. 

Podsumowanie recenzji Apokawixa

Hmm… prawdę powiedziawszy nie mam bladego pojęcia, jak i co myśleć o tym filmie. Jeśli potraktuje go jak klasyczną produkcję mającą mnie bawić, z racji horroru, ale w komediowej, satyrycznej wersji, to nie jest najgorzej. Ale pomieszanie gatunków, nędzne aktorstwo i takie sobie zakończenie niestety nie daje mi pożądanej satysfakcji z seansu. Jedna ciekawa postać, w którą wcielił się Sebastian Fabiański, fajna muza i nieco innowacyjności, niestety nie broni tej produkcji. Jeśli nie macie co oglądać, albo po prostu kochacie polskie filmy, i jesteście subskrybentami Prime Video, albo netfliksa, to możecie sprawdzić film. Ale od razu wspomnę…..nie musicie. 

Moja ocena 5/10. 

Film Apokawixa można obejrzeć na Prime Video i na Netflix. 

sobota, 16 listopada 2024

Botoks - recenzja. Kontrowersyjny film Patryka Vegi pod lupą

Botoks - recenzja. Kontrowersyjny film Patryka Vegi pod lupą

Zapraszam do kolejnej recenzji, tym razem polskiego, kontrowersyjnego, karykaturalnego filmu Patryka Vegi, zatytułowanego Botoks. 

Eh…. długo zbierałam się do opisania tego….filmu, czy też tego czymkolwiek toto jest. Produkcja doskonale obrazuje kondycję naszego rodzimego kina, która bazuje na dziwnym humorze, przekleństwach i kpieniu z wszystkiego tego co nie powinno być wyśmiewane. Botoks, w reżyserii Patryka Vegi miał być kontrowersyjny, miał posiadać czarny humor i pokazywać nieudolność polskiej służby zdrowia i tego się oczywiście spodziewałam, ale ….. niestety problem został przerysowany tak bardzo, że stał się karykaturalny i tym samym zupełnie nie śmieszny, a żenujący.

Przeczytaj także inne moje recenzje:

Historia opowiedziana w filmie Botoks skupia się wokół losów czterech kobiet, których życiowe problemy splatają się w szpitalu, w którym dochodzi do licznych przekrętów, niedociągnięć i lekarskiej ignorancji. Mamy więc wywodzącą się z nizin społecznych Danielę (Olga Bołądź), która nie wiedzieć czemu zamierza robić karierą w służbie zdrowia, a potem w koncernie farmaceutycznym, Doktor Beatę Winkler (Agnieszka Dygant), wsiąkniętą w lekarski światek, ale równocześnie borykającą się z problemami zdrowotnymi związanymi z wypadkiem, Magdę (Katarzyna Warnke), ginekolog z wyrzutami sumienia i Doktor Patrycję Banach (Marieta Żukowska), która zbuntowawszy się zmienia swoje życie zawodowe, osiągając wymierny sukces (jej postać jest chyba najbardziej zarysowana). W między czasie poznajemy inne związane z nimi osoby, a tłem wydarzeń jest wspomniany wyżej szpital.

Botoks, choć jest filmem, który oparty jest na prawdziwych historiach (taka informacja pojawia się w czołówce filmu) dotyczących tego jak wygląda opieka w placówkach medycznych, jak światem rządzi pieniądz i firmy farmaceutyczne, to nie powinniśmy go brać tak do końca na poważne. Ktoś mógłby oczywiście powiedzieć, że to dobrze, że pewne rzeczy mogą dzięki temu ujrzeć światło dzienne. Pytanie tylko, na ile są one tu wiarygodne, w ile jesteśmy w stanie uwierzyć i co uznamy za prawdę, a co za reżyserski wymysł i sporą przesadę. Oglądając film, który o dziwo (a byłam w kinie grubo po jego premierze) oglądało ze mną duże grono kinowych widzów, miałam wrażenie, że uczestniczę w jakimś kiepskim kabarecie. Niby wypada się śmiać, a nie bardzo jest nam do śmiechu. Tak też na film reagowała sala, wszyscy śmiali się w tych…. „śmiesznych”, większości absurdalnych momentach, ale chichoty były zdecydowanie wymuszone, a wiele scen wywoływało obrzydzenie i niesmak.

Niesmacznymi scenami Botoks stoi, począwszy od obsady karetki, która od rana do wieczora znajduje się w stanie upojenia alkoholowego, po porody i poronienia i obrazy dzieci z aborcji umierających gdzieś na korytarzach i pokoikach godzinami, wyrzucone jak śmieci. Smutne, przerażające i niesmaczne były to momenty, na które niejedna kobieta i pewnie także mężczyzna zareaguje bardzo emocjonalnie.

Dziwnie pokręcony to też film, bowiem takie smutne, obrzydliwe, czy też tragiczne momenty przeplatają się ze scenami absurdalnego humoru. Projekt oscyluje na granicy dramatu i czarnej, ironicznej komedii, a panuje w nim taki chaos, że czasami nie sposób zapanować nad tym co dzieje się na ekranie. Fabuła tak naprawdę tu nie istnieje, żaden wątek nie jest dostatecznie poprowadzony, a jedynie naszkicowany. Nie wiem czy był to zamierzony manewr ze strony Patryka Vegi, czy też reżyser nie miał do końca pomysłu na to jak film miał wyglądać, ale z pozycji widza coś wyraźnie tu nie zagrało.

Jedno jest pewne. Jest to niewątpliwie film o kobietach i dla kobiet, hmm….. rzekłabym bardzo feministyczny, bowiem mężczyźni w nim pokazani się w bardzo złym świetle. Pedancik, zapatrzony w siebie i nie posiadający tak naprawdę swojego zdania Michał (Piotr Stramowski), nieobecny egoista Marek (Sebastian Fabijański), wiecznie pijany i nieodpowiedzialny Darek (Tomasz Oświeciński), czy brutalny, agresywny i cyniczny Ordynator oddziału szpitalnego (Janusz Chabior). Odradzam wszystkim paniom, które wpadną na pomysł zaproszenia swojego faceta, partnera, czy męża na wspólne oglądanie filmy z okazji jakieś rocznicy, czy też innej uroczystości, chyba, że zamierzają swojemu mężczyźnie dokuczyć. Botoks to film o słabych – silnych kobietach, które mają więcej ikry niźli niejeden facet i to może się nam kobietom w nim podobać. Jak na film reagują mężczyźni, tego nie wiem.

Botoks to także dzieło filmowe, które doskonale wpisuje się w obraz polskiego kina, obrażając, wulgaryzując i ironizując. Smutne to przyznam i niestety bardzo prawdziwe, bowiem takich filmów jak ten znalazło by się w rodzimej twórczości filmowej bardzo, bardzo dużo.

Cóż mogę napisać w podsumowaniu? Chyba tylko to: poszłam, zobaczyłam, zapomniałam…. albo przynajmniej staram się zapomnieć. Wprawdzie jestem zdanie, że w życiu wielu rzeczy należy próbować i z niejednymi wyzwaniami się mierzyć, ale wydanie nie małej kwoty na bilet na Botoks uznałam wtedy za pieniądze wyrzucone w błoto. Dawno nie byłam na tak słabym, żenującym, a być może nawet szkodliwym filmie. Nie polecam! 

Moje ocena 4/10, nie więcej.

Film Botoks można obejrzeć na Prime Video. 

Putin, Vega wraca z nowym filmem. Będzie światowa premiera!

Putin, Vega wraca z nowym filmem. Będzie światowa premiera!

 

Patryk Vega, reżyser znany z kontrowersyjnych filmów wraca z kolejnym takim filmowym projektem, która ma być jego protestem przeciwko rosyjskiej tyranii i wojny w Ukrainie. Film Putin ma wejść do kin w styczniu przeszłego roku, i to nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach Europy i poza nią.

Reżyser takich mocno charakterystycznych, i wzbudzających kontrowersje filmów jak: Botoks czy Polityka, mający na swoim koncie także serię Pitbull i Kobiety mafii, wraca, i to już z początkiem przeszłego roku z nowych filmowym projektem, artystycznym protestem przeciwko tyranii Putina i wojny, jaka wciąż trwa w Ukrainie. Jego film, zatytułowany Putin, ma mieć kinową premierę nie tylko w naszym kraju, ale także w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Stanach Zjednoczonych, Brazylii, Argentynie, a nawet w Korei Południowej oraz w Japonii. 

Może zainteresuje Cię także:

Film przedstawia ponurą wizję świata, w której Putin znalazł się na szczycie władzy, osiągnął sukces, i udało mu się odbudować swoje imperium. Wrogowie nie istnieją, ale nie ma także przyjaciół, a Moskwa rządzona jest strachem. Świat boi się Rosji, ale nie jest to kraj ceniony. Putin zaś stał się własną karykaturą. Świat czeka na upadek znienawidzonego dyktatora świata.

Putin przedstawia historię tego jak doszedł do władzy, kogo się pozbył, a kogo opłacił. Patryk Vega skupił się w niej na dogłębnej analizie życia i psychiki rosyjskiego prezydenta. W filmie śledzić będziemy jego losy od wczesnego dzieciństwa i porzucenia przez matkę, aż do współczesności, także wojnie w Ukrainie. Zadaje także pytanie czy ludzkość czeka III wojna światowa.

W obsadzie filmu Putin znaleźli się: Sławomir Sobala jako Putin, Thomas Kretschmann, Maksymilian Zieliński, Justyna Karłowska, Przemysław Bluszcz, Tomasz Dedek, Aron Jończyk, Michał Karmowski, Marek Kasprzyk. Reżyserem i autorem scenariusza do filmu jest Patryk Vega.

Premiera w kinach przewidziana jest na 10 stycznia 2025 roku. 


poniedziałek, 4 listopada 2024

Vinci za darmo na Player. Doczekamy się także kontynuacji

Vinci za darmo na Player. Doczekamy się także kontynuacji

 


Kolejna polska produkcja, tym razem zapewne wszystkim znana, i przez wielu lubiana komedia Vinci jest już możliwa do obejrzenia, za darmo na platformie Player.pl.

Mówi się, że za darmo to dobra cena. Jeśli zatem lubicie polskie komedie, szczególnie filmy Juliusza Machulskiego to informuje, że jeden z takich filmowych projektów, komedię Vinci z roku 2004 obejrzycie już teraz za darmo na Player. Będzie to dobra okazja do przypomnienia sobie tegoż tytułu, bądź obejrzenia pierwszy raz, zanim na filmowym rynku pojawi się zapowiadana kontynuacja Vinci. Doczekamy się bowiem filmu Vinci 2. 

Może zainteresuje Cię także: 

Vinci to kultowa komedia, której bohaterem jest Cuma, złodziej antyków, który otrzymuje zlecenie kradzieży "Damy z łasiczką" Leonarda Da Vinci. Aby zadanie się powiodło, musi nie tylko zebrać potrzebnych mu, godnych w tym zadaniu ludzi, ale wymyślić sprytny, wręcz szelmowski plan. 

Vinci będzie miał kontynuacją. W Krakowie trwają zdjęcie do Vinci 2, komedii kryminalnej, w której ponownie za kamerą staje Juliusz Machulski, a do swych ról powrócą Borys Szyc i Robert Więckiewicz. 


Rober Cumański "Cuma" (Robert Więckiewicz), były złodziej dzieł sztuki jest już na emeryturze i przebywa obecnie na andaluzyjskim wybrzeżu Hiszpanii. Wiedzie spokojne życie z żoną Carmen. Ale nie długo cieszy się spokojem. W jego domu pojawia się znajomy paser Chudy (Mirosław Haniszewski), który chce by ten dokonał kolejnej kradzieży. Cuma, choć z początku odmawia, w końcu godzi się na zadanie, i wraca do Krakowa. Problem w tym, że w mieście dowiaduje się, że Chudy ma już zupełnie nową, młodszą ekipę. Cuma postanawia jednak dowiedzieć się co jest celem złodziei. Okazuje się, że jest nim obraz Rafaela, który zaginął podczas II wojny światowej. 

W nowej produkcji wraca postać Juliana Wolniewicza "Szerszenia" (Borys Szyc), pracującego teraz jako szef ochrony w Muzeum Manggha w Krakowie czy Jana "Werbusa" Bednarka (Jacek Król). Pojawiają się znane postaci, jak i nowi bohaterowie, jak choćby komisarz Wilk, w którego wcielił się Marcin Dorociński (Teściowie, Teściowie 3, Gambit królowej), pracujący dla FBI. 

W obsadzie również: Robert Więckiewicz (Kos, Różyczka 2, Kler) jako Cuma, Borys Szyc (Forst, Simona Kossak, drugi sezon serialu Kierunek noc) jako Julian, Kamila Baar (Kamerdyner, Uwikłani) jako Magda, Łukasz Simlat (Rojst, Furioza) jako policjant Marcin Kudra, Krzysztof Stelmaszyk (Sługa narodu, Ślub doskonały) jako Hellmut, Ilona Ostrowska (Warszawianka, Sortownia) jako kurator Zjawińska, Mirosław Haniszewski (Krucjata, Znachor) jako Chudy, Jacek Król jako Werbus. 

Reżyserem filmu jest Juliusz Machulski (Mały zgon, Kołyskanka, seria Kiler, seria Vabank czy Seksmisja), który wraz z Robertem Więckiewiczem jest autorem jego scenariusza. 

Premiera Vinci 2 ma nastąpić w 2025 roku. 

wtorek, 17 września 2024

Diabeł, pierwszy zwiastun filmu na podstawie powieści Roberta Ziębińskiego

Diabeł, pierwszy zwiastun filmu na podstawie powieści Roberta Ziębińskiego

 

Fot. Karolina Grabowska

Diabeł, polski film akcji zrealizowany w ścisłej współpracy z weteranami Jednostki Wojskowej GROM, oparty na na najnowszej powieści Roberta Ziębińskiego ma datę premiery, ma i pierwszy zwiastun. Monolit Films dzieli się również jego plakatami  oraz zdjęciami z nadchodzącej na jesień produkcji. 

Pod koniec listopada do kin trafi kolejna polska produkcja, powstała przy współpracy z jednostką GROM, pełna akcji i wyrównywania rachunków produkcja akcji o tytule Diabeł. Oprócz pierwszego zwiastuna, który widzicie poniżej, polski dystrybutor filmu dzieli się dwoma jego plakatami i pierwszymi zdjęciami.

Warto także przeczytać: 

Diabeł to film, która, jak już wspomniałam stworzony został dzięki współpracy z elitarną polską jednostką wojskową, z jednostką GROM. Eryk Lubos, odtwórca głównej roli spędził blisko dwa lata w środowisku wojskowym, by stworzyć wiarygodną postać oficera sił specjalnych. Zaowocowało to niezwykle wiarygodnym portretem współczesnego polskiego bohatera, który powróciwszy do rodzinnego miasteczka trafia w sam środek wojny gangów.

Fot. Karolina Grabowska

Twórcy dołożyli wszelkich starań, by film był prawdziwy i autentyczny, jak żaden dotąd w polskim kinie tego gatunku. Postać Maksa powstawała podczas spotkań z weteranami Jednostki Wojskowej GROM. 

Robert Ziębiński, autor scenariusza, przez ponad dwa lata prowadził rozmowy z żołnierzami, słuchając historii o tym, jak wygląda życie „po armii”. Tak zaczął „rodzić się” Maks „Diabeł” Achtelik – żołnierz wyrzucony ze służby w tajemniczych okolicznościach, który w życiu kieruje się swoistym kodeksem honorowym. 

Fot. Karolina Grabowska

Kiedy okazało się, że gatunkowy schemat samotnika mieszkającego w dziczy ma swoją genezę w faktach (wielu żołnierzy rzeczywiście wybiera po służbie życie z dala od cywilizacji i systemu), opowieść zaczęła układać się sama – mówi Ziębiński.

Historia opowiedziana w filmie Diabeł rozgrywa się w małym śląskim miasteczku i skupia wokół Maksa, wojskowego, który po ćwierć wielu spędzonym w armii, która była jego rodziną, zostaje z niej wyrzucony. Wraca do rodzinnego miasteczka z myślą, że jego życie straciło sens. 

Fot. Karolina Grabowska

Fot. Karolina Grabowska

Tam trafia w sam środek wojny gangów. Wspierany przez przyjaciółkę i dawną jego dowódczynię, w towarzystwie wiernego psa, również weterana, musi stanąć po jednej stron. Stawką jest nie tylko życie, ale i miłość. 

Fot. Karolina Grabowska

Fot. Karolina Grabowska

Diabeł jest debiutem reżyserskim Błażej Jankowiaka, wielokrotnie nagradzanego twórcy teledysków. Powstał na podstawie powieści i scenariusza autorstwa Roberta Ziębińskiego. Film wyprodukowany został przez House Media Company, a za dystrybucję odpowiada Monolith Films.

Fot. Karolina Grabowska

Fot. Karolina Grabowska

W obsadzie znaleźli się: Eryk Lubos, Paulina Gałązka, Piotr Trojan, Krzysztof Stroiński, Aleksandra Popławska, Aleksandra Konieczna, Marek Dyjak, O.S.T.R. Scenariusz: Robert Ziębiński na podstawie powieści własnego autorstwa.

Fot. Karolina Grabowska


Film trafi do kin 29 listopada 2024 roku.

Źródło: Informacja prasowa Monolit Films 

niedziela, 15 września 2024

Wszyscy moi przyjaciele nie żyją, produkcja Netflixa za darmo na Player

Wszyscy moi przyjaciele nie żyją, produkcja Netflixa za darmo na Player

 

Oryginalna polska produkcja od Netflix, czarna komedia z roku 2020, stworzona specjalnie dla platformy Netflix, Wszyscy moi przyjaciele nie żyją, trafiła najpierw na TVN, a teraz dostępna jest do obejrzenia na Player, i to zupełnie za darmo. 

Niespodziewanie oryginalna produkcja Netflix, platformy, która nie zamierza dzielić się swoimi oryginalnymi produkcjami, polska czarna komedia Wszyscy moi przyjaciele nie żyją, została udostępniona najpierw w TV, na kanale TVN, a następnie zasiliło bibliotekę darmowych produkcji platformy od Warner Bros Discovery, na Player.pl. 

Przeczytaj również: 

Po Top Gun: Maverick i serialu Tabu biblioteka darmowych produkcji filmowych powiększyła się o polski film z 2020 roku, który zadebiutował na Netfliksie. Film nie został zbyt dobrze przyjęty przez widzów i recenzentów. Jeśli nie mieliście okazji zobaczyć go na Netflix, teraz jest okazja sprawdzić go za darmo.

Historia rozgrywa się podczas noworocznej imprezy, a jej bohaterami są młodzi ludzie, którzy potrafią się bawić, nie szczędząc używek, korzystając z seksu. Ciąg niespodziewanych wydarzeń sprawia, że trup ściela się gęsto, czego świadkami są detektywi, którzy rano wchodzą do wielkiej posiadłości, w której doszło do masakry. 

W obsadzie filmu znaleźli się: Julia Wieniawa-Narkiewicz jako Anastazja, Mateusz Więcławek jako Filip, Adam Turczyk jako Jordan, Monika Krzywkowska jako Gloria, Nikodem Rozbicki jako Paweł, Aleksandra Pisula jako Oliwia, Adam Bobik jako Pizza Boy, Paulina Gałązka jako Jolanta, Magdalena Perlińska jako Renata. Reżyserem i autorem scenariusza jest Jan Belcl.

Film trafił do oferty Player 13 września 2024 roku. 

Oglądaj na Player

piątek, 30 sierpnia 2024

Simona Kossak, zwiastun, plakat i data premiery

Simona Kossak, zwiastun, plakat i data premiery

 

Next Film dzieli się pierwszą zapowiedzią polskiego, biograficznego dramatu Simona Kossak, o córce znanego polskiego malarza, która poświęciła się fotografii przyrody w Białowieży. Film Simona Kossak został pokazany na zwiastunie, plakacie i z datę premiery. 

Simona Kossak to film opowiadający o życiu i wyborach Simony Kossak, która nie poszła w ślady swego ojca, znanego malarza, wybierając zupełnie inne życie, z dala od miejskiego życia. Film trafi do kin jesienią tego roku. Tymczasem możecie sprawdzić jak prezentuje się na zwiastunie. 

Warto przeczytać także: 

Przedpremierowe pokazy filmu Simona Kossak, dramatu o niezależności i determinacji w szukaniu własnego miejsca na ziemi, mamy już za sobą. Film już we wrześniu powalczy o Złote Lwy na 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Simona Kossak to biograficzna opowieść o córce malarza Jerzego Kossaka i wnuczce Wojciecha, nie posiadającej talentu, dorastającej w w domu pozbawionym matczynego ciepła, matki o despotycznym charakterze. Po studiach Simona rzuca miejskie życie w Krakowie i obejmuje posadę naukowczyni w Białowieży, zaczynając życie na własnych warunkach. 

Osiedla się w puszczy, w domu bez prądu i bieżącej wody, w otoczeniu dzikiej przyrody, gdzie wkrótce poznaje fotografa Lecha Wilczka. Dzieli z nim pasję do fotografii i przyrody, a ich relacja wymyka się wszelkim schematom. Niestety jej pozycja w świecie zdominowanym przez mężczyzn staje się coraz bardziej trudna. Przyjdzie jej stanąć w obronie swoich ideałów, a także świata roślin, zwierząt i przyrody.

– Chciałabym, żeby ludzie podczas seansu doznali tego piękna, które oferuje puszcza. Mam nadzieję, że ten film bardziej uwrażliwi nas na to, jakie cudowne relacje możemy tworzyć ze zwierzętami i naturą. Chciałabym, aby wybrzmiało również to, iż wbrew wszystkiemu, co dzieje się w naszym życiu, zawsze możemy podążać za własnym sercem i robić to, czego pragniemy. Czuć się wolni i walczyć o swoje racje, które są słuszne. Dbać o naszych braci mniejszych – mówi o filmie Sandra Drzymalska.

– Nasz film oczywiście porusza temat ochrony środowiska, opowiada o sprawach, za którymi wstawiała się Simona, ale nie jest skierowany tylko do miłośników ekologii. To film o walce jednostki, o silnej kobiecie z mocnym charakterem. O człowieku, który odznaczył się w naszej kulturze i świadomości – dodaje Jakub Gierszał, który wciela się w postać partnera Simony Kossak, Leszka Wilczka.

Za reżyserię i scenariusz filmu odpowiada Adrian Panek. W filmie, poza Sandrą Drzymalską i Jakubem Gierszałem, zobaczymy m.in. Agatę Kuleszę, Borysa Szyca, Olgę Bołądź, Mariannę Zydek, Martę Stalmierską, Dariusza Chajdeckiego, Roberta Gonerę, Tomasza Sapryka i Nikę Wichłacz. Producentkami filmu „Simona Kossak” są Magdalena Kamińska i Agata Szymańska z Balapolis.

 Koproducentami Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Mazowiecki Instytut Kultury, Krakowskie Biuro Festiwalowe oraz Hollman Emea Limited. Za dystrybucję odpowiada NEXT FILM.

Simona Kossak będzie walczyła o Złote Lwy na nadchodzącym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (23-29 września).

Film współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. 

Kinowa premiera filmu ustalona została na 22 listopada 2024 roku.