Na przyszły rok planowana jest data premiery niepokojącej przygodówki point-and-click, studia odpowiedzialnego za niezwykle dobrze przyjętą przygodową opowieść Follow the meaning. Ich nowa gra nosi tytuł Falling Apart i ma swoje miejsce na Steam.
Nowa przygodówka "wskaż i kliknij" od twórców Follow the meaning, HiKing Mind Studio, której wydaniem zajęło się studio Second Maze, nosi tytuł Falling Apart i ma wstępną, przewidzianą na rok przyszły datę premiery. Niepokojąca opowieść w czarno-białym, ręcznie rysowanym stylu pozwoli nam poznać historię mężczyzny, którego gnębią bolesne wspomnienia, bohatera który by się ich pozbyć, poddaje się hipnozie. Gra ma już swoją kartę na platformie Steam.
Bohaterem przygodówki Falling Apart jest jak już wspomniałam mężczyzna dręczony niepokojącymi, bardzo bolesnymi wspomnieniami, z którymi nie może sobie poradzić. Nie mogąc się od nich uwolnić, coraz bardziej podupada na zdrowiu psychicznym. Ostatecznie poddaje się hipnozie.
W grze, wykonanej w ręcznie rysowanym stylu, w odcieniach czerni, bieli i szarości, śledzimy losy mężczyzny, którego wspomnienia nabierają fizyczną formę, a jego wewnętrzny świat coraz mocniej się rozpada. Gracz będzie eksplorował taką rzeczywistość, rozwiązywał niepokojące zagadki i szukał możliwości wydostanie się z koszmaru.
Stopniowo odkrywać będziemy fragmenty przeszłości, wchodząc w interakcję z dziwnymi przedmiotami, ukrytymi mechanizmami, symbolicznym środowiskiem, coraz bardziej zanurzając się w hipnotyczny trans.
Gra nie posiada dialogów mówionych. Obecnie uwzględniony jest w niej jedynie język angielski, oczywiście w formie napisów.
Falling Apart swoją premierę ma mieć w 2027 roku. Dokładna data nie została jeszcze ogłoszona. Premiera przewidziana jest na PC i Mac, na Steam.
Śledztwo w stylu noir, kryminalna opowieść zatytułowana Detective INNA DUKE jest już skończona. Gra zyskała oficjalną datę premiery, która przewidziana jest na miesiąc czerwiec. Gra będzie na początek dostępna w obniżonej cenie.
Detective INNA DUKE, kreskówkowa powieść wizualna, kryminalna przygodówka w stylu noir, stworzona i wydana dzięki studiu HmarkaTeam, którą wciąż możemy sprawdzać w dostępnej na Steam wersji demo, zyskała oficjalną datę premiery. W stworzoną w uroczym, ręcznie rysowanym stylu, zagramy w następnym miesiącu, już w czerwcu.
W przygodówce Detective INNA DUKE, będziemy mieli okazję zmierzyć się z dziwną sprawą, poznać podejrzane postaci, ale i poznać humor i rozwiązać śledztwo, w którym nic nie jest takie proste jak się wydaje. W grze wcielamy się w porucznik policji Innę Duke, której przyjdzie zająć się sprawą porwania chomika Oleha Hamstona. Z pomocą śledczego Indyka, będzie musiała poznać prawdę. Może chodzić o akt zemsty, ale również o coś w ogóle innego.
Detective INNA DUKE to opowieść kryminalna, ale przede wszystkim wizualna powieść, w której ważne są wybory i decyzje. Ręcznie rysowana opowieść, z wieloma zwrotami akcji, posiada liczne zagadki, ale i wiele humoru.
Gra swoją premierę, w wersji na Steam, na PC, Mac i Linux 10 czerwca 2026 roku. Demo wciąż dostępne na Steam.
Przygodowa gra logiczna, w której język jest magią, zatytułowana The Land Forgotten, gra niezależnej twórczyni, inspirowana prawdziwymi zasadami lingwistyki, ma swoje miejsce na Steam.
The Land Forgotten, przygodowa gra logiczna, której autorką jest Daria Jerjomina, gra stworzona w ręcznie malowanym stylu, w której język to magia jest wciąż rozwijana i można ją obecnie dodawać do swojej listy życzeń na platformie Steam. Twórczyni systematycznie dzieli się także materiałami wideo z produkcji swojego niezależnego projektu.
The Land Forgotten to jak już wspomniałam przygodowa gra logiczna solowej deweloperki, w której przyjdzie nam wcielić się w Qili, młodą dziewczynę, która została wybrana na uczennicę czarodzieja. Problem w tym, że nie umie posługiwać się magią.
W towarzystwie upartego, ale i niezwykle sprytnego Szczura, Qoli rusza na poszukiwania zaginionej cywilizacji, odkrywając sekrety, próbując jednocześnie przetłumaczyć póki co niezrozumiały dla niej manuskrypt.
W The Land Forgotten będziemy poznawać ręcznie malowany świat, w którym rozszyfrujemy starożytne pisma, rozwiążemy zagadki językowe, gdzie każde wyzwania, pojawiąjące się wraz z postępami w grze, inspirowane jest prawdziwymi zasadami lingwistyki. Języki i systemy liczbowe ze świata rzeczywistego znajdziemy w kluczach, zaklęciach, a także w składnikach mikstur i eliksirów, które będziemy przyrządzać.
Przygodówka nie ma jeszcze daty premiery. Swój debiut będzie miała na platformie Steam, w wersji na komputery PC.
AL Potato - Nowhere near Vegas, ręcznie rysowana przygodówka inspirowana grami LucasArts, której bohaterem jest ziemniak oraz pomarańcza, ma już swoje miejsce, swoją kartę na platformie Steam, a niebawem ma być dostępna w wersji demo.
AL Potato - Nowhere near Vegas, przygodowa gra typu "wskaż i kliknij", stworzona w ręcznie rysowanym stylu przez studio CatsPajamas zyskała właśnie swoją kartę na platformie Steam. Przygodówka, w której przyjdzie nam poprowadzić Ziemniaka - Al Patato, który szuka swego pomarańczowego przyjaciela, nie ma jeszcze daty premiery, ale jej twórcy szykują się do udostępnienia na Steam jej wersji demonstracyjnej.
W grze AL Potato - Nowhere near Vegas, bo tak brzmi obecnie pełny tytuł tejże przygodowej, klasycznej produkcji point-and-click, inspirowanej najbardziej znanymi przygodówka LucasArts, takimi jak: Monkey Island, której fanowskie The Booze of Monkey Island jest to pobrania za darmo, Day of the Tentacle i Sam & Max, wcielamy się w Ziemniaka o imieniu Al.
Pewnego dnia, wraz ze swoim przyjacielem Pancho udając się w podróż do wymarzonego przez nich Vegas, rozbijają swój samochód na pustyni. Wkrótce Al uświadamia sobie, że jego przyjaciela nigdzie nie ma. Docierając do pewnego miasteczka postara się poszukać swego przyjaciela, i może obydwu im uda się ponownie wyruszyć w podróż.
AL Potato - Nowhere near Vegas to gra stworzona przez dwójkę przyjaciół, w ręcznie rysowanym stylu, w kreskówkowej grafice 2D, z mnóstwem humoru, w klasycznej rozgrywce "wskaż i kliknij" z eksploracją, zbieraniem i używaniem przedmiotów i rozwiązywaniem zagadek. Na swej drodze natniemy się w niej na wiele absurdalne postaci i nieoczekiwane sytuacje, ale na różnorodne zagadki, które stawiają na kreatywne myślenie. Interakcje w grze oparte są na dialogach. Rozmowa z właściwą, bądź niewłaściwą osobą otwiera graczom nowe możliwości. Przygodówka dostępna będzie w pełnej angielskiej wersji językowej.
Gra nie ma jeszcze swojej daty premiery. Zadebiutuje na Steam, w wersji na PC oraz Mac.
The Shadow Syndicate, przygodowa gra akcji, z elementami skradankowymi, kryminał w klimacie noir został właśnie zaprezentowany na kolejnym zwiastunie. Data premiery wciąż nie została jednak ogłoszona.
The Shadow Syndicate, detektywistyczna przygodowa gra akcji w stylu noir, stworzona w pełni przez studio KillaSoft, rozgrywająca się w latach trzydziestych ubiegłego wieku, zykała najnowszy zwiastun. Najnowszy materiał wideo daje spojrzenie na ulepszoną grafikę, atmosfertę, tryb skradania i nadprzyrodzone zdolności oraz mroczne zakątki Brooklynu lat 30. XX wieku.
The Shadow Syndicate to gra, której akcja rozgrywa się we wspomnianym Brooklynie w latach 30. XX wieku, i pozwala nam wcielić się emerytowanego żołnierza Sama Marlowe, pracującego obecnie jako prywatny detektyw. Jego najnowszą sprawą jest rozwikłanie spisku, który objął całe miasto, a zaangażowane w nim jest tajne, okultystyczne stowarzyszenie.
W grze eksplorować będziemy klimatyczne ulice, gracz będzie infiltrował podziemne lokacje, korzystając z trybu skradania i tajemniczej mocy pierścienia. Wszystko by odkryć sekrety podziemnego Brooklynu.
The Shadow Syndicate jest grą, w którą zagramy w pełnej angielskiej wersji językowej i w wielu tłumaczeniach w formie napisów. Niestety nie będzie dostępna po polsku.
Gra swoją premierę, na Steam, w wersji na PC, Mac i Linux. Data premiery gry nie została jeszcze ogłoszona.
Przygodówka poruszająca trudny temat związany z poważną chorobą, bowiem z demencją, gra zatytułowała Mama ma swoje miejsce na platformie Steam i wstępną datę premiery, przewidzianą na przyszły rok.
Mama, gra polskiego studia, niezależna, emocjonalna przygodówka w ręcznie rysowanym stylu, porusza trudne, ale potrzebne tematy. Przygodówka opowiada historię córki opiekującej się matką zmagającą się z demencję. Choroba nie jest tu jednak tematem, ale podstawą opowiedzianej w grze historii. Gra stworzona przez Pat-o-Logic Studio ma swoje miejsce na platformie Steam, ma również wstępną datę premiery, która przewidziana jest na przyszły rok.
Mama, emocjonalna przygodówka typu "wskaż i kliknij", która skupia się na opowieści o miłości, opiece i odpuszczaniu, pozwala nam wcielić się w córkę opiekującą się swoją matką dotkniętą demencją. Trudna i rozwijająca się choroba, z czasem zmienia ich wzajemne relacje, sprawiając, że rozmowy i wspomnienia toczą się na dwóch biegunach, mają swoje własne prawdy. Gracz będzie odkrywał drobne, bardzo intymne niuanse, chwilę z życia, które każda z nich pamięta na swój sposób.
Gra stworzona w ręcznie malowanym stylu, bez dialogów mówionych, ale z polskimi napisami, skupia się na prostych, ale wpływających na rozgrywkę interakcjach, oraz zagadkach opartych na toczących się sytuacjach wydarzających się w grze. Wraz z rozwojem gry wkraczać będziemy w coraz bardziej poruszającą opowieść i zanikającej tożsamości i odpuszczeniu.
Mama to gra składająca się z siedmiu rozdziałów, toczących się w ciągu siedmiu dni, podczas których śledzimy wydarzenia z perspektywy prawdy i pamięci, rozgrywki, w której będziemy starali się rozplątać coraz bardziej zaplątany umysł osoby z demencją. Przy okazji śledzić będziemy relację matka - córka.
Gra swoją premierę na Steam będzie miała w roku 2027. Dokładna data nie została jeszcze ogłoszona.
Serdecznie zapraszam do przeczytania mojej recenzji przygodowej gry w stylu wizualnej powieści, w detektywistycznej rozgrywce, zatytułowanej Moses & Plato - Last Train to Clawville. Miłej lektury!
W połowie kwietnia swoją premierę miała kolejna przygodówka będąca dziełem studia The Wild Gentlemen, mającego na swoim koncie serię Chicken Police, w którą przyznam się nie miałam jeszcze okazji zagrać. Wiedziona przeświadczeniem dobrej zabawy, zważywszy jak oceniane są poprzednie tytuły tegoż studia, intrygującymi zwiastunami i ogólnym pozytywnym odzewem na temat ich najnowszej produkcji, zatytułowanej Moses & Plato - Last Train to Clawville, postanowiłam grę sprawdzić. Udało mi się to dzięki uprzejmości GOG, za co bardzo dziękuję. Bez zbędnej gadaniny zapraszam Was zatem do przeczytania recenzji gry, która jak się okazuje ma swoje naprawdę mocne strony, ale wad również nie jest pozbawiona.
Inne przekładowe recenzje w tym klimacie detektywistycznym na blogu:
Podobnie jak w przypadku poprzednich gier tegoż niezależnego dewelopera (przypominam, nie miałam przyjemności ich poznać, przynajmniej na razie), tak i tu bohaterami są antropomorficzne zwierzęta, które pełnią w grze rolę ludzi. Przenosimy się zatem do świata, w którym klasycznych ludzkich bohaterów nie uświadczymy, a głównymi bohaterami tej podzielonej na kilka rozdziałów opowieści są dwaj detektywi, którzy zostają pewnego dnia uwikłani w bardzo trudną, a wręcz śmiertleną sprawę, związaną z ich klientem.
Akcja tej klasycznej rozgrywkowo, czyli skupionej na typowych rozwiązaniach gier przygodowych typu "wskaż i kliknij" opowieści, rozgrywa się w luksusowym pociągu Clawville Express, którym podróżuje osoba, którą detektywi Moses - lis i detektyw Plato - kot, mają chronić. Jest nim ambasador kraju zwanego Stowonia, który podróżuje do wspomnianego Clawville, by dzięki pertraktacjom i sojuszom w końcu zakończyć panującą od lat niezgodę między tymi krajami. Dumny, i szorstki w obejściu Ignat Alexei Ivarrinich, śnieżna pantera, zostaje jednak zamordowany w swojej kabinie. Co gorsza na miejscu zbrodni, z jeszcze dymiącym pistoletem przyłapany zostaje jeden z detektywów. Jest nim Moses, który o zgrozo..... zupełnie nic nie pamięta z poprzedniego wieczora. Jego pamięć nie sięga poprzedzających mord wydarzeń i chce czy nie, nie ma pewności czy nie on, faktycznie, jest sprawcą zabójstwo. Nie wierzący w winę swego policyjnego partnera Plato, postanawia wraz z nim prześledzić wydarzenia i odnaleźć prawdziwego sprawcę, co okaże się nie lada wyzwaniem.
Wraz z dwójką bohaterów cofamy się zatem w czasie, by krok po kroku, ścigani przez upływający czas, który nie działa na naszą korzyść, poprowadzić śledztwo, który ujawni prawdę, i odkryje co wydarzyło się w pociągu. Śledztwo, które jest nadrzędnym działaniem w tej detektywistycznej wizualnej powieści, oferuje dość rozbudowany system działania. Powiedziałabym, że spokojnie poczujemy się jak rasowy śledczy, mając jednocześnie do pomocy nie tylko towarzysza, zupełnie różniącego się od Mosesa, temperamentnego Plato, ale i zestaw lisich zdolności.
Otóż oprócz licznych rozmów, podczas których będziemy mieli okazję przesłuchać wszystkich podejrzanych, nie tylko w normalnych, ale w dodatkowych, mocniej rozbudowanych dialogach, Moses posiada także zwierzęce zdolności. Są to doskonały słuch, równie dobry węch oraz świetny wzrok. Podczas gadaniny z podejrzanymi, a są to oczywiście zwierzęta, będziemy mogli, kierując naszym lisim detektywem, użyć zwierzęcych zmysłów, które ukrywają się pod ikonami w prawym, dolnym rogu ekranu. Użycie ich nie tylko zmieni nam obraz, rozświetlając to co widzimy kolorami, ale przede wszystkim da możliwość podsłuchania ważnych rozmów, zobaczenia tego czego nie widać na pierwszy rzut oka, czy wyczucia zapachu, który może się wkrótce złożyć, wraz z innymi wskazówkami, w bardzo przydatny dowód naszej niewinności.
Istotą rozgrywki, jak już wcześniej nadmieniłam jest gadanina, czyli rozmowy, bądź bardziej przesłuchania, na których gra opiera swoją fabułę. Rozmowy mogą mieć formę ograniczoną do kilku zdań, ale mogę być również o wiele bardziej rozbudowane, pozwalając nam otrzymać punkty, bądź je stracić. Pomocne w takich zadaniowych częściach rozgrywki, która ma do zaoferowanie również inne, bardziej logiczne zagadki, bywają notatki jakie robi Moses.
Te zamknięte są w jego umyśle, zakładce mocno wpisującej się w detektywistyczny styl tejże przygodówki, trochę przywodzącej mi na myśl gry z serii Sherlock Holmes od Frogwares, ale i detektywistyczne przygodówki z serii Agatha Christie. Ogród umysłu detektywa obejmuje kilka zakładek, które przydają się bezpośrednio, bądź pośrednio w śledztwie. Mamy "kodeks", w którym niczym w rodzaju encyklopedii znajdują się wszystki informacje na temat miejsc i przedmiotów. Są i "zwierzęta" czyli postaci, a jest ich aż dwanaście, na które natkniemy się podczas rozgrywki. Jest również zakładka "połączenia, znajomości" dotyczące postaci, która jest raczej ciekawostką, niźli koniecznym działaniem oraz "fakty i wskazówki". Całość tworzy rodzaj notatnika detektywa i pisemnej pomocy, do której będziemy mogli sięgać gdy tylko będziemy mieli taką potrzebę.
Oprócz czystko śledczych działań, czyli eksploracji kolejnych wagonów pociągu, i co jakiś czas przystanku na kolejnej stacji, na której zatrzymuje się tenże luksusowy pociąg, prowadzenia śledztwa czyli przesłuchań, i zaglądania w przeszłość, przyjdzie graczom zmierzyć się z bardziej tradycyjnie przygodowymi wyzwaniami.
Choć Moses & Plato - Last Train to Clawville jest grą bardzo, bardzo przegadaną, i niestety, nad czym bardzo boleję, nie dostępną w polskiej wersji językowej, czym mocno traci w moich oczach, grą w klimacie wizualnej powieści, nie brakuje w niej również wyzwań logicznych. Niestety, z jakiejś niezrozumiałej dla mnie przyczyny zadania owe, a przynajmniej niektóre z nich, mają zbyt dużą trudność, są przesadzone, zbyt skomplikowane i stresogenne, a często mało niezrozumiałe.
Rozumiem oczywiście chęć uatrakcyjnienia rozgrywki, która w większości opowieści płynie spokojnie i lekko do przodu, napędzana ciekawą fabułą i równie intrygującymi postaciami. Jednak niektóre zagadki, choć to związane z pudełkiem z puzzlami lub lekiem nie należą do najłatwiejszych, zupełnie niepotrzebnie. Przez takie zadania, gra która nie jest tytułem najkrótszym, mocno sie wydłuża, staje się sztucznie wydłużona, potrafi wprowadzić w stan irytacji, a nawet złości. Rozbieranie pudełka na części składowe, poszukiwanie elementów, obracanie go i kombinowanie trwa w nieskończoność i niestety, przynajmniej mnie, potrafiło mocno wkurzyć. Przyznam się, czułam się tą zagadką zniechęcona.
Śledztwo, rozmowy, zagadania i zagadki to w tej grze nie wszystko. Twórcy mocno postawili także na możliwość eksploracji, bardzo dokładnego przeszukiwania całkiem bogatego w szczegóły, i gustownie wyposażonego w przedmioty pociągu. Kolejne kabiny kolejnych pasażerów pociągu są jednocześnie bardzo różne, jak i pełne przedmiotów, które mogę pomóc nam w śledztwie.
I mimo tego, że eksploracja jest w grze swobodna, to czas niestety będzie nas gonił, za czym również w przygodówkach nie przepadam, bo taki rodzaj ograniczenia, nieco mnie stresuje. Niektóre czynności zabierają bowiem znacznie więcej czasu, który w grze jest cenny. Warto zatem mocno zastanowić się z kim i kiedy chcemy rozmawiać.
A gadać będziemy z aż dwunastoma postaciami, pasażerami, ale i pracownikiem kolei, zwierzętami z ludzkimi cechami, począwszy od osób wysoko postawionych, bogaczy, po znanych aktorów, aż po klasycznych włóczykijów. Każda z postaci skrywa jakieś swoje tajemnice, ma pewne sekrety, które będziemy próbowali ujawnić i każda jest naprawdę dobrze zdubbingowana.
To czego recenzowanej przeze mnie grze odmówić nie można to zdecydowanie świetnej angielskiej wersji językowej, z doskonałą obsadą aktorów. Do swych ról przykładają się naprawdę należycie, radząc sobie nie tylko z intonacją głosu, ale i akcentowaniem, naleciałościami danego języka tych postaci, które swoje korzenie mają w fikcyjnym wprawdzie państwie, ale czerpiącym akcent językowy z rosyjskiej mowy. Problemem jest jedynie to, że nie wszystkie dialogi mają głosową wersję, ale i także to, że postaci podczas rozmów nie poruszają ustami.
Szkoda, wielka szkoda, że gra dostępna w kilkunastu językach w formie napisów, niestety nie doczekała się polskiej wersji. Brak rodzimej lokalizacji to największa wada tej gry, przygodówki, która rozmowami i pisanym tekstem stoi. Bez znajomości języka zrozumienie wszystkich dialogów będzie raczej nie możliwe.
Pod względem sterowania Moses & Plato - Last Train to Clawville to klasyczna przygodówka, którą możemy obsługiwać za pomocą myszy, bądź kontrolera. Istnieje możliwość podświetlania miejsc interaktywnych w lokacjach. Jest i wbudowany w grę ekwipunek.
Graficznie tytuł prezentuje się prześlicznie. Jest to przygodówka ręcznie rysowana, z wielką dbałością o szczegóły, starannością wykonania. Zarówno lokacje, jak i postaci ogląda się z wielką przejmnością, a aktywowanie zmysłów Mosesa sprawia, że miejscówki nabierają zupełnie innego, wręcz magicznego wyrazu.
Podsumowując Moses & Plato - Last Train to Clawville to ciekawie stworzona, pełna zwrotów akcji, ale i detektywistycznego zacięcia, bardzo barwna i niezwykle wdzięczna przygodówka. Gra spodoba się zwolennikom prowadzenie śledztw, badania, poszukiwania wskazówek i zagłębiania się w dochodzenia. Czas, który stanowi ważną w grze rolę, również robi tu robotę.
Do tego dochodzi niesamowita ścieżka dźwiękowa, w tym muzyczna, ale przede wszystkim doskonały dubbing, którego naprawdę świetnie się słucha, i który sprawia, że każda z postaci nabiera pełni, staje się wiarygodna i mimo swojej zwierzęcości, ludzka.
Trochę problemów, mimo ogólnej przystępności rozgrywki mogą sprawić niektóre wbudowane w grę zagadki logiczne, kilka z nich mocno irytujących. Brakuje również polskiej wersji językowej.
Nie mniej jednak Moses & Plato - Last Train to Clawville to godna polecania przygodówka, którą warto sobie dawkować, podchodząc do śledztwa roztropnie, z przemyśleniem i spokojem. To myślę nie jest gra na raz. Przejście jej po raz kolejny może sprawić jeszcze więcej przyjemności. Serdecznie ją polecam, tym bardziej, że jest to tytuł w całkiem przystępnej cenie!
Moja ocena 8/10
Bardzo dziękuję GOG za udostępnienie gry do recenzji!
Przygodówka w ręcznie malowanym stylu, osadzona w słowiańskiej mitologii, z mitycznymi stworzeniami i zagadkami oraz ludowym folkorem, zatytułowana Pilipka, ma już swoje miejsce na platformie Steam.
Dwuwymiarowa przygodówka, w klasycznym stylu "wskaż i kliknij", dla której inspiracją stała się słowiańska mitologia, a dokładnie poszukiwanie kwiatu paproci, co miało również miejsce w polskiej przygodówce The End of the Sun, której recenzję oraz szczegółowy poradnik/solucję znajdziecie na blogu, zatytułowana Pilipka, ma swoje miejsce na Steam. Gra stworzona została przez studio WinkGameLab i swoją premierę ma mieć w tym roku.
W grze Pilipka wcielamy się w młodego bohatera, który nieustannie pakuje się w absurdalne, często kłopotliwe sytyacje. Jest chłopcem, który wychowywał się w sierocińcu, marzącym o wielkich przygodach i byciu sławnym. Usłyszawszy legendę o kwiecie paproci, postanawia go odnaleźć. Zaczynając swoją podróż w tętniącej życiem karczmie, gdzie pracuje dla jedzenia, wkrótce orientuje się, że nie wszystko jest takie jakim wydawało się na początku.
Pilipka oferuje graczom świeże spojrzenie na słowiańską mitologię, zagłębiając graczy w opowieść z białoruskim floklorem. W grze natkniemy się na syreny, gobliny, diabły. A wszystko w ręcznie rysowanej opowieści w klasycznym stylu, z operowaniem światłem i cieniem, dzięki blaskowi lamp naftowych.
Rozgrywka, która w żadnym stopniu nie jest straszna, czy choćby mroczna, a jedynie tajemnicza, skupia się na klasycznych rozwiązaniach przygodowych - eksploracji, rozmowach z postaciami, zbieraniu i używaniu przedmiotów oraz rozwiązywaniu zagadek logicznych. Gra posiada dawkę humoru, wiele sekretów oraz zwrotów akcji.
Przygodówka nie posiada dialogów mówionych, a jedynie napisy, ale ma być dostępna także z napisami w języku polskim.
Premiera przygodówki Pilipka, na platformie Steam, na PC przewidziana jest w 2026 roku. Dokładna data nie została ogłoszona.
Mijają cztery lata od debiutu przygodowej gry point-and-click, zatytułowanej Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit. Czy twórcy zamierzają stworzyć jej kontynuację?
W dziale społeczność, na karcie gry Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit na Steam oraz na profilu społecznościowym na X litewskie studio Tag of Joy, które wraz z Autumn Moon Entertainment pracuje nad kontynuacjęA Vampyre Story, której recenzję znajdziecie na blogu, grą A Vampyre Story: A Bat's Tale, podzieliło się zwiastunem ich przygodówki Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit, która obchodzi właśnie czwarte urodziny. Jednocześnie zapytali się graczy gdzie miałaby rozgrywać się kolejna przygoda Mildy, na Litwie, czy w zupełnie innym miejscu. Czy to wskazuje na to, że przygodówka, z której wrażenia z demo znajdziecie na blogu, a recenzję oraz poradnik/solucję w dziale "Moja twórczość", która swoją premierę miała 6 maja 2022 roku będzie miała swoją kontynuację? Wszystko wskazuje na to, że autorzy rozważają powrót do tej przygodowej opowieści.
Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit to przygodówka w ręcznie rysowanym stylu, w klasycznej rozgrywce "wskaż i kliknij", w której wcielamy się w młodą kobietę o imieniu Milda, mieszkającą w Chicago, która niespodziewanie staje się posiadaczką odziedziczonego po dziadku domu na Litwie. Rusza zatem do Europy, by przejąć domostwo. Tam spotyka nieznajomego, który usilnie stara się namówić ją do pozbycia się spadku, który on chętnie przejmie. Milda zaintrygowana tym wydarzeniem i odnalezionymi w domu dokumentami, wkracza na drogę przygody, która wiedzie ją do tajemnicy, która związana jest z wydarzeniami z XV wieku i tajemniczym reliktem.
Gra jest przygodówką w klasycznej rozgrywce, z łamigłówkami, z pełnym udźwiękowieniem w języku angielskim, łamigłówkami i tajemnicami.
Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit jest dostępna na PC - Steam, GOG oraz Epic Games Store, a także na PlayStation 4 i 5, Xbox One, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch.
Kilka dni temu swoją premierą na komputerach oraz konsolach miała polska przygodowa gra karciana, w komiksowym stylu, mroczne fantasy zatytułowane Magin: The Rat Project Stories.
Jesteśmy już po premierze przygodowej gry karcianej, w urokliwym, ręcznie malowanym stylu, mrocznej opowieści fantasy, stworzonej przez rodzime studio The Rat Project. Tym sam polski przygodowo-karciany projekt zasilił listę kwietniowych premier przygodowych. Wydaniem gry zatytułowanej Magin: The Rat Project Stories, o której po raz pierwszy usłyszeliśmy kilka lat temu, a która miała swoją kampanię na Kickstarterze, zajęło się natomiast niemieckie Daedalic Entertainment. Gra wciąż dostępna jest do sprawdzania w darmowej wersji demonstracyjnej.
Magin: The Rat Project Stories to gra, w której przenosimy się do świata fantasy, gdzie magia jest esencją, która łączy pragnienia i lęki mieszkańców. W grze śledzimy losy Elestera, Magina i doświadczonego zabójcy pracującego dla podziemnej mafii oraz Tolena, który bliski jest odkrycia wykorzystywania esencji na swoje potrzeby.
Gra łączy w sobie elementy narracyjnej opowieści przygodowej w dojrzałym, magicznym świecie, na skraju rewolucji przemysłowej, ale i chaosu. Gracz będzie pokonywał przeszkody, mierzył się w karcianych walkach, ale i poznawał swoje przeznaczenie w fabularnej opowieści.
W Magin: The Rat Project Stories eksplorować będziemy nastrojowe i tajemnicze miejsca, gdzie będziemy wchodzić w interakcję z przedmiotami, ale i stawimy czoła strasznym istotom, poznamy wiele postaci, zdobywając sojuszników, a także wrogów. Przyjdzie również zarządzać esencją, wykorzystywać emocje, nie tylko podczas ścieżki fabularnej, ale i w walkach. Stan emocjonalny postaci wpływa tu bowiem na fabułę, ale i odmienia mechaniki gry.
W razie rozwoju gry będziemy ulepszać swoja talię, zyskując specjalne karty, których otrzymanie zależne będzie od dokonywanych wyborów i wrogów, których udało się nam pokonać. Będziemy mieli również możliwość wytwarzania wyjątkowych, obustronnych kart, opartych o nasze emocje.
Gra swoją premierę na komputerach PC - Steam i GOG, ale także na PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch 29 kwietnia 2026 roku. Dostępna jest do sprawdzenia w wersji demo.