Rodzima platforma GOG otrzymała nagrodę Checkpoint Award 2025 w kategorii Rzecznik Dostępności i Ochrony, przyznaną na rzecz pracy nad ochroną gier.
GOG z wielkim wyróżnieniem, nagrodą Checkpoint Award 2025 w kategorii Rzecznik Dostępności i Ochrony. To uhonorowanie pracy rodzimej platformy, która od lat pracuje nad utrzymaniem klasycznych gier przy życiu, produkcji wolnych od DRM, w pełni grywalnych na najnowszych systemach komputerowych.
Podczas Festiwalu Checkpoint w Rzymie polska platforma growa GOG została uhonorowana nagrodą Checkpoint Award 2025 w kategorii Rzecznik Dostępności i Ochrony. W imieniu GOG odebrał ją Bartosz Kwietniewski, Kierownik ds. Rozwoju Biznesu.
Konserwacja dziczyzny jest częścią DNA GOG od pierwszego dnia. W ubiegłym roku uruchomiliśmy Program Ochrony GOG, który obejmuje już około 250 tytułów, a w styczniu dołączyliśmy do EFGAMP, otwierając współpracę z instytucjami kultury i archiwami. Jesteśmy niesamowicie dumni, że te długoterminowe wysiłki zostały docenione nagrodą Checkpoint Awards - Piotr Gnyp Head of Business Development w GOG
Nagrody Checkpoint odbierają osoby i organizacje, których praca pogłębia kulturowe, artystyczne i społeczne zrozumienie gier wideo. W tym roku to dwóch członków European Federation of Game Archives, Museums and Preservation Projects (EFGAMP), a wśród laureatów znaleźli się GOG, i Embracer Games Archive, którego Natalia Kovalainen otrzymała nagrodę specjalną Women in Games Special Award – Guardian of Gaming Memory
Uwzględniono innych laureatów. Są to: Nick Poole (UKIE), Athena Maria Enderstein (Keywords Studios), Tracy Gardner (Flip Computing), Benjamin Rostalski (gamescom awards), i Roberto Genovesi (RAI Kids), odzwierciedlając różnorodne kulturowe i twórcze wymiary branży gier.
Marie-Claire Isaaman, dyrektor generalny Women in Games, współdyrektor Checkpoint Festival podkreśliła ducha nagród, zauważając, że są one honorowane wizją, odwagą i odpowiedzialnością kulturowa w traktowaniu gier jako żywej formy sztuki i naczynia zbiorowej pamięci.
Celem GOG-a jest sprawienie, by gry były wiecznie żywe. Jest to możliwe dzięki wprowadzeniu Programu Ochrony Gier GOG Preservation Program, współpracy z archiwami i instytucjami kulturalnymi oraz wszelkim technicznym modyfikacjom, które sprawiają, że klasyczne tytuły komputerów PC są legalnie dostępne i faktycznie grywalne.
Program GOG Preservation, uruchomiony w listopadzie, zeszłego roku, długoterminowe zobowiązanie do zapewnienia, że klasyczne gry pozostaną grywalne na nowoczesnych i przyszłych systemach wprowadził na GOG serię LEGO.
Już kilka miesięcy trwa i stale przynosi coś nowego zupełnie nowy program rodzimej platformy GOG - GOG Preservation Program, który obecnie obejmuje na platformie GOG ponad 100 tytułów, a celem jest rozszerzenie go do 500 gier do końca 2025 roku, a finalnie objęcie całego katalogu klasycznych gier, które liczyć można już w tysiącach. Teraz GOG wita szeroką gamę tytułów franczyzowych LEGO®, w tym zarówno nowe wydania, jak i gry już wydane na GOG.
Gry debiutują na GOG bez DRM i zoptymalizowane pod kątem nowoczesnych systemów. Na GOG dostępnych jest także wiele klasycznych gier LEGO®, które oficjalnie dołączyły do Programu Preservation, zapewniając, że pozostaną dostępne przez wiele lat. Są to:
LEGO® Pirates of the Caribbean: The Video Game (-75%)
LEGO® Indiana Jones™: The Original Adventures (-75%)
LEGO® Indiana Jones™ 2: The Adventure Continues (-75%)
LEGO® Batman™: The Videogame (-85%)
LEGO® Batman 2 DC Super Heroes™ (-80%)
LEGO® Batman™ 3: Beyond Gotham (-75%)
LEGO® The Lord of the Rings™ (-80%)
Jeśli chcecie zobaczyć jeszcze więcej klasyków LEGO® na GOG, takich jak: LEGO Island, LEGO Rock Raiders lub LEGO Star Wars: The Skywalker Saga wejdziecie na GOG Dreamlist i zagłosujcie na swoje ulubione gry.
Serdecznie zapraszam do lektury recenzji mini-serialu Grace i Grace, dramatu kryminalnego, opowieści opartej na prawdziwej historii, dostępnej na platformie Netflix.
Najlepsze historie zawsze podrzuca nam życie, wystarczy pogrzebać, poszukać, a temat znajdzie się sam. Tak też postanowiła zrobić Sarah Polley autorka scenariusza Grace i Grace („Alias Grace”) mini serialu dostępnego od 3 listopada 2017 roku na platformie Netflix, ekranizując powieść Margaret Atwood, w której opisano losy autentycznej postaci, młodej kobiety żyjącej w XIX wieku w Kanadzie, oskarżonej o podwójne morderstwo.
Film przez wielu porównywany jest do Opowieści Podręcznej, która zbierała wiele pozytywnych recenzji, a której niestety do tej pory nie miałam przyjemności obejrzeć. Jak i czy w ogóle te dwa seriale mają z sobą coś wspólnego, tego nie wiem, wiem jednak, że Grace i Grace, w reżyserii Mary Harron, mimo skupienia się głównie na jednej kobiecie i jej walce o prawdę ogląda się naprawdę dobrze i choć nie ma w nim spektakularnych zwrotów akcji, a opowieść toczy się wolnym, acz wciągającym rytmem, to jest kolejną godną polecenia serialową propozycja od Netflixa.
Poprzez sześć odcinków śledzimy losy autentycznej postaci, urodzonej w Irlandii Grace Marks (Sarah Gadon), która wraz ze swoją rodziną emigrowała z do Kanady. Podróż do państwa, które miało im dać lepsze życie odbywa się na statku, na którym umiera jej matka, pozostawiając Grace z licznym rodzeństwem oraz ojcem alkoholikiem i brutalem. Pragnąc uciec od agresywnego rodziciela, Grace podejmuje się pracy jako służąca. Jej trudne życie zmienia się dramatycznie, gdy trafia do domu Thomasa Kinneara (Paul Gross) i jego gosposi i kochanki Nancy Montgomery (Anna Paquin). Tam wraz z innym służącym, Jamesem McDermottem (Kerr Logan) dokonuje strasznego mordu na panu domu i jego oblubienicy.
Obydwojgu nie udaje się uciec, wkrótce zostają schwytani i osądzeni. James powieszony, Grace skazana na początku na śmierć, jako kobieta ostatecznie trafia najpierw do zakładu psychiatrycznego, a później do więzienia, w którym ma spędzić resztą swojego życia. Poznajemy ją jak już odbywa swoją karę w zakładzie karnym w Kingston. Jest rok 1859. Grace spędziła w zakładzie karnym już piętnaście lat. Pojawia się szansa jest ułaskawienia, którą podejmuje się wykorzystać młody lekarz psychiatra, Simon Jordan (Edward Holcroft), który poprzez rozmowy z Grace, pozwalające zagłębić się w jej przeszłość, postara się dociec prawdy, która jak się okazuje nie jest taka jednoznaczna.
To właśnie złożoność charakteru, tajemniczość i niedopowiedzenie, którym serial stoi i stopniowe odsłanianie kolejnych elementów układanki są najmocniejszą stroną tej produkcji.Grace i Grace to rewelacyjne studium kobiecej psychiki, pokazujące zmagania młodej dziewczyny urodzonej w ubogiej i pełnej problemów rodzinie, żyjącej w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Grace Marks to osoba, która od najmłodszych lat boryka się z trudnościami i przeciwnościami losu, a lekkie i radosne życie zdaje się być zupełnie obce.
Grace i Grace nie podaje niczego na tacy, i choć nie zaskakuje widzów szybką akcją, ani efektami specjalnymi, to jest niezwykle intrygująca. Kobieca opowieść o życiu, pragnieniach, radościach i smutkach podana jest nam w taki sposób, że trudno się w nią nie wciągnąć. Niesamowitą postacią jest Grace, z którą krok po kroku przenosimy się w jej przeszłość, poznając dzieciństwo, wielką przyjaźń, pracę i ostatnie dni na wolności.
Serial jednak niczego nie sugeruje, nie daje nam prostych odpowiedzi, tak naprawdę do końca nie jesteśmy pewni, czy panna Marks dopuściła się tego strasznego czynu, będąc wyrafinowaną morderczynią, czy też stała się tylko niewinną, słodką ofiarą sterowaną przez wyrachowanego McDermotta. Grace podczas codziennych wizyt doktora, stopniowo coraz bardziej się odsłania, a jej każdy gest, każde spojrzenie, zaskakująco dobrze dobrane słowo i przemyślanie spostrzeżenia są kwintesencją jej pragnień, potrzeb i dążeń młodej kobiety, której życie skończyć się ma w niewielkiej, więziennej celi.
Niezwykle umiejętnie poprowadzona niewiarygodnie prawdziwa fabuła, oferująca najpierw migawki, a potem dłuższe fragmenty ciężkiego życia naszej bohaterki to tylko niewielki element tej doskonałej układanki jaką jest Grace i Grace.
Wysoki poziom trzyma także muzyka, scenografia, charakteryzacja, zdjęcia, czy też montaż. Wszystko pięknie z sobą współgra, budując napięcie, kształtując doskonałe serialowe widowisko. Całość dopina klamra doskonałej pracy aktorskiej, w tym rewelacyjna rola Sarahy Gadon jako Grace Marks, która jest narratorem i głównym uczestnikiem opowieści i to ona poprzez gesty, słowa, mimikę twarzy i pewną słodkość wymieszaną z goryczą i wyrafinowaniem nadaje opowieści słodko – gorzkiego wyrazu, grając na naszych emocjach na tyle silnie, na ile to możliwe. Grace i Grace to przekrój wielobarwnych postaci, każda z nich ma swój własny styl, swój niepowtarzalny charakter i charyzmę, a i każda wnosi do odsłanianej krok po kroku historii pewien, istotny dla niej wkład.
Wiele dobrego można napisać o Grace i Grace, zachwalając świetnie opowiedzianą autentyczną historię, rewelacyjny scenariusz, doskonałe studium kobiecej natury i świetną grę aktorską. Netflix po raz kolejny udowodnił, że jego najmocniejszą stroną są seriale, które wcale nie muszą bazować na akcji, ale poprzez emocje potrafią przykuć widza do ekranu na kilka godzin. I choć serial stanowi zgrabną, zamykającą się całość, to wciąż mam nadzieję, choć już zapewne płonną, że określenie pierwszy sezon jest zapowiedzią pojawienia się kolejnych kilku odcinków, którymi chętnie będę się delektować. Tego życzę sobie i wszystkim, którym Grace i Grace spodobała się tak jak mnie.
Rodzima platforma GOG ruszyła właśnie z nowym projektem zwanym GOG Preservation Program, który ma sprawić, by gry żyły wiecznie, i który rozpoczyna się od ulepszenia 100 klasycznych gier.
Nowy projekt GOG-a został ogłoszony właśnie dziś, pozwalając platformie, która swój początek 16 lat temu, wejść na wyższy poziom i lepiej wypełnić misję zachowania klasycznych gier. Rok 2024 był dla rodzimej platformy kamieniem węgielnym dla realizacji swoich planów, i zaczął się od przywrócenia i wydania Alpha Protocol oraz klasycznej serii Resident Evil. Misja przywrócenia gier, który zniknęły na dziesięciolecia i zapewnia, nie tylko ich ponownej premiery, ale i kompatybilności z najnowszymi systemami zrobiła właśnie krok naprzód.
Program GOG Preservation to oficjalny znak na klasycznych grach, które GOG ulepszył, z zobowiązaniem do utrzymania ich kompatybilności.
GOG wraz z projektem GOG Preservation Program składa obietnicę przejęcia całej pracy z rąk twórców i zapewnienia działania setkom, a i zapewne z czasem większej ilości grom, klasykom, które przez lata zniknęły z growego rynku, i nie można w nie zagrać. Jak informuje Fundacja Video Game History Foundation, aż w 87% gier stworzonych przed 2010 rokiem jest obecnie niedostępnych. Z pomocą społeczności graczy GOG zamierza zmniejszyć tę liczbę do zera.
Seria Resident Evil jest częścią programu GOG Preservation Program. 100 klasycznych gier z katalogu GOG jest dziś ponownie wydawanych w zaktualizowanych lub sprawdzonych pod kątem jakości kompilacjach, w tym Heroes of Might and Magic® 3: Complete i Dungeon Keeper™ 2.
W sklepie GOG gry objęte programem Preservation Program są oznaczone specjalnym znaczkiem. Gracz może również zapoznać się z pracą GOG nad każdą grą, przeglądając dziennik Preservation Log. Platforma będzie nadal dodawać do programu GOG Preservation Program więcej gier z istniejącego katalogu i nowych klasycznych wydań.
Steam zakończył teksty zupełnie nowej funkcji, która z pewnością spodoba się wielu graczom, czyli możliwość nagrywania rozgrywki bezpośrednio podczas gry. Nagrywanie na Steam jest już w pełni dostępne.
Steam, najpopularniejsza platforma growa, wciąż bijąca rekordy popularności, udostępniająca gry na licencji, po wprowadzeniu nowej, bardziej rozbudowanej funkcji "Rodziny na Steam", idzie dalej, wprowadzając funkcję, która testowana była od czerwca tego roku, a teraz dostępna jest dla wszystkich użytkowników Steam - funkcję nagrywania gier na Steam.
Funkcja nagrywania gier na Steam to wbudowany w platformę system do tworzenia i udostępniania nagrań z gry, działający w tle, pozwalający nie stracić z zabawy ani chwili, a także umożliwiający nagrywania wybranych przez gracza fragmentów rozgrywki.
Testy nowej funkcji, które jak wspomniałam trwały od czerwca tego roku dodały do stworzonej przez Steam możliwości nagrywania nowe elementy. Dodano:
ustawienia dla poszczególnych gier
opcje skrótu klawiszowego dla szybkiego przechwytywania
zaawansowane opcje eksportowania
widok sesji, czyli nowy sposób na przeglądanie waszych materiałów w nowym menedżerze nagrań i zrzutów ekranu z tagami i danymi specyficznymi dla gry.
Nowa funkcja platformy Valve, czyli nagrywanie to dwa tryby takiej możliwości. Nagrywanie w tle to możliwość ciągłego zapisywania materiałów z rozgrywki, na wybrany przez gracza dysk, bez przekraczania czasu trwania i ograniczeń miejsca. Nagrywanie na żądanie to możliwość ręcznego sterowania nagrywaniem, z ręcznym rozpoczynaniem i zakończeniem, a także przesuwania się w czasie, do pożądanych przez graczy momentów. Nagrywać zatem możemy jedynie wybrane momenty z gry.
Nasze nagrania można edytować i specjalnie wycinać, a także korzystać z przygotowanych przez Steam, specjalnych znaczników. Znaczniki tworzone są także przez Osiągnięcia Steam i zrzuty z ekranu.
Steam dał także możliwość udostępniania tworzonych online, w czasie gry, nagrywanych materiałów. Taką możliwość daje zapisanie nagranego materiału jako klip. Nagrywający, czyli gracz może go obejrzeć, edytować, udostępnić. Wybrany plik można zapisać jako MP4, z możliwością konwerstowania takiego pliku w przeznaczonym przez gracza, dowolnym miejscu. Nagrane przez nas klipy można przesyłać na inne urządzenia, na przykład ze Steam Deck na komputer, można przesyłać przez aplikację mobilną Steam lub kod QR.
Więcej na temat nowej funkcji i tego jak włączyć nagrywanie na Steam znajdziecie w tym miejscu, albo bezpośrednio na Waszym Steam, gdzie oprócz wyjaśniania dokładnie nowej funkcji, znajdziecie także opisujące poszczególne elementy i możliwości, zdjęcia.