Maj przyniesie na SkyShowtime kontynuacje seriali, ale również nowości, w tym dwa kinowe horrory. Nie zabraknie również lżejszych produkcji. Platforma dzieli się premierami miesiąca maja.
W maju, kolejnym miesiącu wiosny w SkyShowtime ponownie powrócimy do kowbojskiego klimatu, wraz z powrotem serialu osadzonego w świecie Yellowstone, nowej odsłonie opowieści Ranczo Duttonów. Miłośnicy opowieści grozy będą mieli okazję obejrzeć dwa horrory, czyli kontynuację Czarnego telefonu, czyli Czarny telefon 2 oraz Śmierć jednorożca z Jenną Ortegą i Paulem Ruddem w rolach głównych. Nie zabraknie również produkcji w lżejszym klimacie, przeznaczonych dla młodszych widzów.
Animowany serial dla dzieci, którego bohaterami są T-Rex Tim, jego starszy brat Tommy, młodsza siostra Tia oraz najlepsza przyjaciółka Kai. Razem rozwiązują problemy w przestrzeni kosmicznej, korzystając z dinozaurowych metod.
Prisoner: sezon 1 - premiera 7 maja
Młoda i zawsze kierująca się zasadami funkcjonariuszka więzienna Amber Todd (Izuka Hoyle) otrzymuje zadanie, by eskortować Tibora (Tahar Rahim) – niebezpiecznego, nieprzewidywalnego i bardzo ważnego więźnia. Ma on trafić przed sąd i zeznawać przeciwko Pegasusowi, potężnej organizacji przestępczej. Kiedy ich konwój zostaje brutalnie napadnięty, Amber i Tibor zmuszeni są do ucieczki i współpracy, aby przeżyć i dotrzeć na czas do celu.
W dniu premiery SkyShowtime pokaże 2 pierwsze z dostępnych sześciu odcinków. Kolejne pojawiać się będą co tydzień.
SpongeBob Kanciastoporty: sezon 16B - premiera 16 maja
Dla najsłynniejszej na świecie morskiej gąbki, SpongeBoba, jego najlepszego kumpla Patricka i innych mieszkańców podwodnego świata Bikini Dolnego życie to seria ekscytujących (i często absurdalnych) przygód i klopotów.
Ranczo Duttonów: sezon 1 - premiera 22 maja
Nowy dom Beth Dutton i Ripa Wheelera wreszcie pozwala im cieszyć się spokojem, o który latami walczyli i za który niemal zginęli. Na liczącej 7000 akrów ziemi zaczynają nowy rozdział życia. Ciężkie czasy i bardzo ostra konkurencja sprawiają jednak, że Beth i Rip muszą podjąć brutalną walkę o przetrwanie i ochronę tego, co wspólnie zbudowali. Jednocześnie robią wszystko, by ich syn Carter wyrósł na porządnego człowieka.
W dniu premiery w SkyShowtime będą dostępne dwa pierwsze odcinki. Kolejne będą pojawiały się co tydzień.
Premiery filmowe w maju
Koci domek Gabi - premiera 8 maja
Gabi ze swoją babcią Gigi wyruszają w podróż do miejskiej krainy czarów Mrau Francisco. Kiedy magiczny koci domek, najcenniejsze, co posiada Gabi, trafia w ręce ekscentrycznej miłośniczki kotów Very, dziewczyna decyduje się na ryzykowną wyprawę.
Sequel kinowego hitu, film w reżyserii Scotta Derricksona, oparty jest na opowiadaniu Joego Hilla i wyprodukowany przez mistrzów grozy, studio Blumhouse. Śledzimy w nim losy Finney'a, siedemnastolatka próbującego poradzić sobie z traumą związaną z porwaniem. Tymczasem jego siostra zaczyna w snach odbierać połączenia z czarnego telefonu. Niedługo później dziewczynę dręczyć zaczyna przerażająca wizja chłopców potrzebującym pomocy, dręczonych w zimowym ośrodku Alpine Lake.
Kolejna produkcja grozy od studia A24, mającego na swoim koncie między takie produkcje jak receowany przeze mnie Heretic, czy Mów do mnie. W filmie Elliott (Rudd) i Ridley - Ortega, znana z roli panny Addams w seriialu Wednesday, który miałam przyjemnośc recenzować w pierwszym oraz w drugim sezonie śmiertelnie potrącają samochodem jednorożca, po czym zawożą jego ciało na odludzie do bogatego prezesa firmy farmaceutycznej. Naukowcy wkrótce odkrywają, że ciało, krew i przede wszystkim róg zwierzęcia mają nadprzyrodzone właściwości lecznicze. Prezes koncernu postanawia to wykorzystać. Jednak im dalej badacze posuwają się w swoich eksperymentach, tym bardziej zauważalne stają się śmiertelne konsekwencje ich działań.
W maju w SkyShowtime czekać nas będzie również kontynuacja seriali, w tym serialu Marshals Historia z Yellowstone, którego nowe odcinki będą pojawiać się w poniedziałki, a finałowy przewidziany jest na 25 maja.
Piekło kobiet, brutalnie prawdziwy, choć odnoszący się do życia lat 30. ubiegłego wieku serial HBO Original, który warto obejrzeć. Jest jednak pewne ale. Jakie? O tym w mojej recenzji dostępnego na platformie pełnego sezonu serialu. Miłej lektury!
Pewnie zabrzmię mało patriotycznie, ale od dłuższego już czasu w zwyczaju unikać polskich seriali, które jakoś nie potrafią mnie sobą zainteresować. Zwykle jeśli już takowy zaczynam, tracę chęć oglądania po mniej więcej drugim odcinku. To, że Piekło kobiet, serial, który na HBO Max trafił 6 marca, w pierwszym odcinku, potrafił zatrzymać mnie do końca, zdecydowała jego tematyka, niestety wciąż, choć serial rozgrywa się w latach 30. ubiegłego wieku, bardzo aktualna, ale i całkiem dobre aktorstwo. Mimo płynności, dramaturgii i intrygi kryminalnej, nie dowozi jednak intrygującej opowieści do satysfakcjonującego końca. Ale po kolei....
Serial Piekło kobiet to produkcja będąca dramatem kryminalnym, rozgrywającym się w Warszawie w latach trzydziestych, w międzywojennej stolicy, odsłaniając mroczne sekrety wyższych sfer, jednocześnie zaglądając w okna tym, którzy są w klasie społecznej szczeble niżej. To produkcja niczego w bawełnę nie owijająca, pokazująca brutalną, trudną prawdę, której nie ukryją ładne ciuszki i gustowne wnętrza.
Historia ma początek na różnych płaszczyznach społecznych, choć w podobnych ramach czasowych. Do podrzędnej akuszerki, robiącej "zabiegi" na kuchennym stole, trafia siedemnastoletnia Zuzanna Heckmannówna (Paulina Krzyżańska), by poddać się zabiegowi usunięcia niechcianej ciąży. Towarzyszy jej przyjaciółka z teratru rewiowego, gdzie dziewczyny tańczą, Fela Turczykówna (Karolina Kowalska). Wkrótce dziewczyna umiera. Zmarłą z wykrwanienia siostrę odnajduje jej brat, student medycyny Emil Heckman (Hubert Miłkowski).
Niedługo później do redakcji pisma o profilu matrymonialnym "Fortuna Amandii", gdzie swoją pracę wykonuje żona właściciela redakcji, Helena Wróbleska (Agata Turkot), dociera list od kobiety, która twierdzi, że została zgwałcona przez tajemniczego mężczyznę znanego jako "Uczciwy Jan", który, jak się szybko okazuje, był klientem redakcji. Gdy na światło dzienne wychodzą śmierci kobiet i kolejne gwałty, Helena nie zamierza być bierna, odkrywając tym samym fakty i prawdy, z którymi nie myślała się przyjdzie się jej zmierzyć.
Równolegle z historią Heleny i Maksymiliana Wróblewskich, młodego przyszłego lekarza, praktykującego na ginekologii Emila, poznajemy również losy Ewy (Maria Kowalska), siostrzenicy Heleny, która szykuje się do ślubu z rozsądku, z dużo starszym, zamożnym producentem prezerwatyw Ludwikiem Apostołowiczem (Piotr Polak), choć jej serce należy do kolegi z redakcji, Bruna Cajmera (Michał Wójtowicz).
Piełko kobiet to serial przenoszący widza wiele lat wstecz, bowiem do międzywojennej Warszawy. Choć opowiada historię sprzed prawie stu lat, to mimo wszystko skupia się na tematyce wciąż niestety bardzo aktualnej. Obrazuje, w bardzo dobitny sposób przerażającą rzeczywistość kobiet stających w obliczu jednej z najtrudniejszych i najbardziej bolesnych w swoim życiu decyzji, aborcji, robionej kątem u często nie znającej się na medycynie pseudoakuszerki. Zabiegi wykonywane za pomocą drutu, wieszaka na ubrania, bądź innego przedmiotu, często zakończone śmiercią kobiety, czy to z wykrwawienia, czy zakażenia organizmu, nie były wtedy niczym niezwykłym.
Czasy się zmieniły, nie ma już takich miejsc, takich "domowych zabiegów", żyjemy w wieku XXI, a mimo wszystko temat nielegalnej aborcji wciąż jest aktualny, wciąż podgrzewa atmosferę i dalej jest swoistym tematem tabu. Jest okazją do politycznych, populistycznych i propagandowych pogadanek.
Wciąż niestety aktualny jest pokazany w serialu problem przemocy wobec kobiet.Pamiętamy niedawny wydźwięk filmu Smarzowskiego Dom dobry(do obejrzenia na Prime Video), jego społeczny odzew dotyczący przemocą w rodzinie, a już brzydka i brutalna prawda powraca, przypominając nam, że przez niemal wiek nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Piekło kobiet odsłania przykrą rzeczywistość kobiet w latach trzydziestych, spychanych do ról domowych "maskotek", mających pięknie wyglądać i pachnieć, ale nie mających praw własnego zdania, decydowania o swoim życiu, uległych i poddanych zdaniu męża. Brutalność tej prawdy jest w serialu jednoznaczna i smutno przekonywująca, prawdziwa.
Nie jest to serial łatwy, w żadnym razie nie ugładzony, nie prosty, pokazujący klasowe różnice, obrazujący przepych i wyższość opłacaną często uzależnieniami, znikomą moralnością, rozwiązłością i przemocą, taką którą trudno sobie wyobrazić, której nie da się uzasadnić.
Piekło kobiet serial bardzo kobiecy, bardzo w stronę kobiet, i to zarówno od strony jego twórców, jak i aktorstwa. Jest to produkcja stworzona przez kobiety, za którą odpowiada Ewa Puszczyńska, producentka nagrodzonej na świecie oscarowej "Idy" i "Strefy interesów" . Reżyserką serialu jest natomiast Anna Maliszewska, mająca w swoim dorobku film "Tata", zaś za scenariusz odpowiadają Magdalena Franczuk i Ewa Popiołek.
I choć w serialu znalazły się świetne role męskie, to właśnie kobiety stanową trzon tej opowieści. Na pierwszym planie tej wstrząsającej, przerażającej wymiarem szczerej i brutalnej prawdy jest Helena, zagrana w doskonały sposób przez Agatę Turkot. Aktorka zasłynęła z doskonałej roli we wspomnianym już przeze mnie "Domu dobrym". Ale oprócz osobistości filmowych, aktorek bardziej znanych, HBO postawiło na kobiece twarze mniej nam znane, i sądzę, że był to strzał w dziesiątkę. Każda kobieca rola, już tych wyżej wymienionych przeze mnie aktorek jest prawdziwa, dobitna, jest autentycznie dramatyczna i ludzka.
Są oczywiście jeszcze całkiem dobrzy w swych rolach panowie. Doskonały jako Maksymilian Wróblewski Mateusz Damięcki, który z kolejnymi odcinkami odsłania swoje serialowe oblicze, czy profesjonalny w roli populisty i ideologa Borys Szyc, który wcielił się w postać Wiktora Denara. Na uwagę zasługuję również Jacek Koman jako rosyjski mistrz teatru rewiowego, imieniem Lew. Nie można zapominać o niesamowitej, dwuznacznej roli Katarzyny Herman, która wcieliła się w postać róży Milwicz, siostry Maxa, a także Bogumiły Bajor, która w serialu zagrała Hankę Stalówną.
Na uznanie zasługują również dobre zdjęcie, super kostiumy z epoki, w które chętnie wiele kobiet ubrało by się również i teraz. I wszystko byłoby super i wspaniale, gdyby nie muzyka i zupełnie nie przystające do dramaturgii, do stylu poprowadzenia opowieści zakończenie.
Nie bardzo rozumiem dziwnej mody umieszczania w serialach, które przenoszą widza w przeszłość, często wiele lat wstecz, muzyki w formie współczesnej. Przez taki dziwny zabieg przerwałam oglądanie dobrze zapowiadającego się serialu Ród Guinnessów, gdyż uwspółcześniony muzyczny styl zbyt mocno kontrastował mi z opowieścią osadzoną w XIX wieku. Podobne odczucia miałam zagłębiając się w produkcję Piekło kobiet, która choć dzieje się znacznie później, bo już w wieku XX, muzycznie wyprzedza swoje czasy. Z niezrozumiałych przeze mnie względów do muzyki z tych czasów, z lat trzydziestych ubiegłego wieku, dorzucono również współczesne piosenki.Wprawdzie są w zmienionej aranżacji brzmią nieco inaczej, to finalnie łamią, żeby nie powiedzieć, niweczą klimat.
Zupełnie nie pojmuje również niemal idylicznego zakończenie Piekła kobiet, który z dramatu stał się obyczajowym serialikiem, czerpiącym nieco z historii i strojów tej epoki. Finał sezonu wyraźnie odstaje od stylu opowieści, jest nieco dziwny, żeby nie powiedzieć żenująco abstrakcyjny. Być może zamysłem twórczyń było pokazanie spływającej na kobiety nadziei i błogostanu lepszego jutra. Może taka była wizja finału. Nie mniej jednak coś wyraźnie poszło nie tak.
Podsumowując Piekło kobiet, miniserial zaledwie sześcioodcinkowy to pozbawiona złudzeń i upiększania historia kobiet lat trzydziestych, przerażająco aktualna w czasach obecnych. Produkcja potrafi wciągnąć, zaintrygować klimatem, zagrać na emocjach. Serial zadaje niewygodne pytania, zahaczając o etykę lekarską, moralność, ludzkie, często trudne i tragiczne w skutkach wybory.
Mimo zwięzłej całości, szczególnie do przedostatniego odcinka, finał opowieści niestety nie dowozi. Zawodzi sama jego, zbyt ułagodzona, promienna i niemal fantastyczna końcówka. Irytuje również moim zdaniem zbyt współczesna, nie pasująca do klimatu lat trzydziestych (przynajmniej w sporej części serialu), zbyt współczesna ścieżka muzyczna. Mimo wszystko potrafi wciągnąć. Był w stanie utrzymać moją uwagę aż do końca.
Moja ocena 7/10.
Serial Piekło kobiet, w dostępnych sześciu odcinkach oglądać można na HBO Max.
W przygotowaniu jest filmowa wersja kultowego serialu, fantasy horroru o tytule Grimm, który we wszystkich sezonach oglądać można w serwisie SkyShowtime.
Grimm powróci, ale nie w kontynuacji, a w formie filmowego reboota, który ma być powiązany z serialowym odpowiednikiem, który doczekał się sześciu sezonów, a wszystkie z nich oglądać można w serwisie streamingowym SkyShowtime. Film przygotowany zostanie dla platformy Peacock i tworzony jest przez twórców oryginalnej opowieści. Recenzję wszystkich 6 sezonów Grimm znajdziecie na moim blogu.
Grimm to serial fantasy, w klimacie mrocznej opowieści, baśniowej, ale i w typie horroru, którego bohaterem jest Nick Burkhard, młody detektyw pracujący w wydziale zabójstw w Portland. Pewnego dnia wśród zwykłych ludzi zaczyna dostrzegać coś, co inni nie widzą, dziwnie, a nawet strasznie wyglądające postaci. Niebawem przekonuje się, że jest jednym z Grimmów, zabójców mających za zadanie likwidację Wesenów, istot ukrywających się pod ludzką postacią, w rzeczywistości potrafiących przybierać zwierzęcą, bądź magiczną postać. Niedługo potem, mimo wszystko dobroduszny policjant, zaprzyjaźnia się z jednym z Wesenów, otrzymując jednocześnie misję wyłapywania przestępców, pochodzących ze świata, którego dopiero się uczy. W misji oczyszczania miasta z przestępców ze świata Wesenów, pomaga mu wspomniany już Eddie Monroe oraz jego partner, porucznik Hank Griffin.
Reboot serialu w postaci produkcji filmowej, ma być powiązany z oryginalną produkcją, ale stworzony zostanie tak, by mogli go oglądać widzowie nie znający tego uniwersum. Na temat fabuły filmu na ten moment niewiele wiadomo. Wiemy natomiast, że produkcja ma utrzymać klimat serialu, czyli łączyć baśniowość produkcji z horrorem i elementami kryminalnymi. Wprowadzone mają być także nowe postaci. Twórcy przewidują, w razie sukcesu filmu, dalszy rozwój opowieści, w kolejnych produkcjach filmowych.
Filmowy rebook Grimma tworzą twórcy oryginalnego serialu, showrunnerzy David Greenwalt i Jim Kouf jako producenci. Za scenariusz filmy odpowiedzialny jest Josh Berman.
Więcej szczegółów na temat reboota, w tym daty premiery jeszcze nie znamy. Serial Grimm możecie oglądać na SkyShowtime.
HBO Max, zgodnie z przypuszczeniemi podzieliło się pierwszą filmową zapowiedzią pierwszego sezonu serialu Harry Potter. Podało również jego datę premiery.
Harry Potter i Kamień Filozoficzny, pierwszy sezon serialu bazującego na niezwykle popularnej, i jakże lubianej książce J.K. Rowling, która doczekała się siedmiu tomów i ekranizacji filmowych, ma już pierwszy zwiastun. HBO Max podzieliło się filmową jego zapowiedzią, zdradzając również datę premiery. Okazuje się, że serial, którego premierę zapowiadano na rok 2027, zadebiutuje jeszcze w tym roku, na Boże Narodzenie.
Pierwszy sezon serialu Harry Potter, nosi tytuł Harry Potter i Kamień Filozoficzny, czyli dokładnie taki sam jak książka na jakiej bazuje. Chłopiec uważany przez ciotke Petunię, za dziecko, w którym nie ma nic niezwykłego, w dniu jego jedenastych urodzin przekonuje się, że jest zupełnie inaczej. Wtedy to otrzymuje tajemniczy list ze Hogwartu, Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Jego życie gruntowanie się zmienia, a szkoła do której trafia otwiera mu drzwi do świata magii, przyjaźni i zabawy. Ale nowe życie to również wielkie dla niego zagrożenie. Harry zmierzy się z wrogiem z przeszłości.
W obsadzie seriali znaleźli się: Dominic McLaughlin jako Harry Potter, Arabella Stanton jako Hermiona Granger, Alastair Stout jako Ron Weasley, John Lithgow jako Albus Dumbledore, Janet McTeer jako Minerva McGonagall, Paapa Essiedu jako Severus Snape, Nick Frost jako Rubeus Hagrid, Rory Wilmot jako Neville Longbottom, Lox Pratt jako Draco Malfoy, Leo Earley jako Seamus Finnigan, Elijah Oshin jako Dean Thomas, Tristan Harland jako Fred Weasley, Gabriel Harland jako George Weasley, Ruari Spooner jako Percy Weasley, Alessia Leoni jako Parvati Patil, Sienna Moosah jako Lavender Brown, Finn Stephens jako Vincent Crabbe, William Nash jako Gregory Goyle, Warwick Davis jako Filius Flitwick oraz Sirine Saba jako Pomona Sprout.
A także: Daniel Rigby jako Vernon Dursley, Bel Powley jako Petunia Dursley, Paul Whitehouse jako Argus Filch, Johnny Flynn jako Lucius Malfoy, Bertie Carvel jako Cornelius Fudge, Luke Thallon jako Quirinus Quirrell, Katherine Parkinson jako Molly Weasley, Amos Kitson jako Dudley Dursley, Gracie Cochrane jako Ginny Weasley, Richard Durden jako Cuthbert Binns, Louise Brealey jako Rolanda Hooch, Bríd Brennan jako Poppy Pomfrey, Leigh Gill jako Griphook oraz Anton Lesser jako Garrick Ollivander.
Autorką scenariusza oraz producentką wykonawczą serii jest Francesca Gardiner. Producent wykonawczy Mark Mylod wyreżyserował także wybrane odcinki serialu. Produkcja powstaje dla HBO we współpracy z Brontë Film and TV oraz Warner Bros. Television. Producentami wykonawczymi są również J.K. Rowling, Neil Blair i Ruth Kenley-Letts z Brontë Film and TV oraz David Heyman z Heyday Films.
Serial Harry Potter i Kamień Filozoficzny zadebiutuje na platformie HBO Max w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Serial składa się z ośmiu odcinków i będzie dostępny na wszystkich rynkach, na których dostępny jest serwis HBO Max.
Stamtąd: sezon 4, serial od MGM+, jedna z najchetniej oglądanych, najbardziej emocjonujących serii, zbliża się do swojej premiery. Właśnie zyskaliśmy pełny jego zwiastun.
Z początkiem lutego MGM+ podzieliło się krótką wideo zapowiedzią wskazującą datą premiery From, czyli Stamtąd: sezon 4. Serial, który stał się ogólnoświatowym fanomenem, nie tylko chętnie oglądanym, ale i dość dokładnie interpretowanym fabularnie przez fanów, nie tylko na YouTubie, ale również na przeróżnych forach. Nowe odcinki amerykańskiego horroru, którego recenzję pierwszego, drugiego i trzeciego sezonu znajdziecie na moim blogu, swoją premierę będą miały za nieco ponad miesiąc. Tymczasem na kilkasiedząt dni przed debiutem, MGM+ dzieli się pełnym, sporo pokazującym zwiastunem.
Stamtąd w sezonie 4 wprowadzi, co potwierdza najnowszy, pełnoprawny i sporo pokazujący zwiastun, zupełnie nowe zagrożenie, ale i także nowe postaci, w tym nowego w miasteczku księdza, młodą dziewczynę, ale i kolejne zagrożenie, nowego potwora w postaci mężczyzny w żółtej marynarce. Odkrycie przez mieszkańców pewnych faktów, wiedza jaką pozyskali będzie miała swoje konsekwencje. Szeryf mierzyć się będzie ze zmianą związaną z chorobą, jaka w nim zachodzi, i coraz trudniejszym panowaniem nad jednością miasteczka.
Nowy sezon odkryje jeszcze mroczniejsze karty, opowie kolejną, wciąż nie znaną nam grozę, i pozwoli na śledzenie dalszych losów mieszkańców, ale i na poznanie nowoprzybyłych. Dowiemy się, czy Tabithy'a i Jade będą tymi, którzy pomogą wszystkim w końcu wydostać się z przeklętego, dręczącego ich miasteczka.
Premiera pierwszego odcinka From: sezon 4 na MGM+ 19 kwietnia. W Polsce serial swoją premierę, podobnie jak trzy poprzednie sezony, będzie miał na HBO Max, najprawdopodobniej dzień po amerykańskiej premierze.
Serial Madison, produkcja w uniwersum Yellowstone od nominowanego do Oscara Taylora Sheridana ma dokładną datę premiery w serwisie SkyShowtime. Tytuł zagości na owej platformie za nieco ponad miesiąc.
SkyShowtime ogłosiło dokładną datę premiery serialu Madison, produkcji w uniwersum uwielbianego przez widzów Yellowstone, a także jego dwóch prequeli, recenzowanego przeze mnie 1883, który można teraz oglądać również na Netfliksie oraz 1923, dostępnego w dwóch sezonach. Nowa produkcja, nie związana z serialami, ale osadzona w ich realiach, to opowieść pełna miłości, rodzinnego dramatu, historia o harcie ducha i przemianie, z naminowaną do Oscara Michelle Pfeiffer i nominowanym do Złotego Globu Kurtem Russellem. SkyShowtime podzieliło się zwiastunem.
Fabuła Madison rozgrywa się w dwóch odrębnych światach, pośród pięknych krajobrazów Montany i na tętniącym życiem Manhattanie, gdzie przyjrzymy się więziom, które łączą rodziny bohaterów. W pierwszym sezonie serialu poznajemy rodzinę Clyburnów, która opuszcza Nowy Jork i osiedla się w dolinie rzeki Madison w centralnej Montanie.
Sześcioodcinkowa produkcja jest wzruszającym studium żałoby i ludzkich relacji i najbardziej osobistym dziełem w twórczości TayloraSheridana.
Obok Michelle Pfeiffer i Kurta Russella w serialu zagrają: Beau Garrett (Firefly Lane), Elle Chapman (Mężczyzna imieniem Otto), Patrick J. Adams (W garniturach), Amiah Miller (Wojna o planetę małp), Alaina Pollack (The Surrender), Ben Schnetzer (Problem trzech ciał), Kevin Zegers (Power), Rebecca Spence (Kobieta z jeziora), Danielle Vasinova (1923), Matthew Fox (Zagubieni) i Will Arnett (Czy mnie słychać?).
Producentami wykonawczymi Madison są: Taylor Sheridan, David C. Glasser, John Linson, Art Linson, Ron Burkle, David Hutkin, Bob Yari, Christina Voros, Michael Friedman, Michelle Pfeiffer, Kurt Russell i Keith Cox. Voros wyreżyserowała także wszystkie sześć odcinków premierowego sezonu.
Serial został wyprodukowany przez Paramount Television Studios, 101 Studios i Bosque Ranch Productions, a za dystrybucję odpowiada Paramount Global Content Distribution.
Premiera pierwszych dwóch odcinków serialu Madison w SkyShowtime 27 marca 2026 roku. Kolejne pojawiać się będą w serwisie co tydzień.
Zgodnie z zapowiedziami w HBO Max zadebiutował hitowy horror, który swoją premierę w kinach miał w zeszłym roku. W serwisie obejrzymy już teraz 28 lat później.
HBO Max dodało właśnie do swojej biblioteki hitowy horror, produkcję mającą na swoim koncie aż czternaście nominacji do filmowych nagród. Na platformę trafił zombie horror 28 lat później, trzecia produkcja z serii postapokaliptycznych historii w klimacie grozy z elementami science-fiction, producja bardzo dobrze oceniana, w gwiazdorskiej obsadzie.
28 lat później to trzeci film z serii, mający swoją kontynuację w produkcji zatytułowanej 28 lat później - część 2: Świątynia kości, która miała swoją premierę w styczniu tego roku.
Produkcja, która trafiła właśnie do HBO Max jest postapokaliptycznym horrorem w zombie klimacie sci-fi. Przedstawia losy jednego z ocalałych, który po wybuchu niezwykle groźnego wirusa dziesiątkującego ludzkość, opuszcza swój rodzinny dom, wyspę na której mieszka i udaje się na stały ląd, w nadziei na przetrwanie. Tym kimś jest młody chłopak Jimmy Crystal, który wraz z ocalałymi zmierzy się z wirusem gniewu.
W obsadzie filmu znaleźli się: Alfie Williams (28 lat później: część 2: Świątynia kości) jako Spike, Jodie Comer (Ostatni pojedynek, Obsesja Eve, Motocykliści) jako Isla, Aaron Taylor-Johnson (Nosferatu, Kraven Łowca, Kaskader) jako Jamie, Ralph Fiennes (28 lat później - część 2: Świątynia kości, Konklawe, Menu, seria Harry Potter) jako Dr Ian Kelson, Jack O'Connell (Grzesznicy, Oddział dla zuchwałych) jako Sir Jimmy Crystal, Chi Lewis-Parry (Uciekinier, Gladiator II) jako Samson, Edvin Ryding (Część ciebie, Zapadlisko) jako Erik Sundqvist, Christopher Fulford (Screw, Burning Man) jako Sam oraz Stella Gonet (Sebastian, Hrabia) jako Jenny.
Reżyserem filmu jest Danny Boyle, zaś autorem scenariusza Alex Garland.
Zapraszam do przeczytania recenzji trzeciego już sezonu niezwykle wciągającego, bardzo tajemniczego i lubianego serialu w klimacie grozy, zatytułowanego From, czyli Stamtąd. Czas na pewne odpowiedzi i nowe zagrożenia.
Kilka dni temu MGM+ podzieliło się z widzami zwiastunem najnowszego, czwartego już sezonu From, który potwierdził datę premiery. Wiemy, że pierwszy odcinek wyczekiwanej przez wielu serialowej grozy w miasteczku, z którego nie da się uciec, obejrzymy w kwietniu, w Polsce na HBO Max. Skoro premiera już dość blisko, postanowiłam przypomnieć sobie całość serialu i na świeżo podzielić się z Wami przemyśleniami na temat trzeciej serii, której recenzji jeszcze nie napisałam. Pora zatem nadrobić zaległości. Oto co myślę o Stamtąd: sezon 3 👇Recenzja zdradza pewne wątki fabularne, miejcie to na uwadze.
Inne przykładowe moje recenzje seriali grozy na blogu:
Stamtąd: sezon 3 - odpowiedzi i zagadki, i nowe zagrożenia
Podobnie jak drugi, recenzowany przeze mnie sezon, tak i trzeci zaczyna się tam, gdzie skończył się poprzedni. Twist, który zaserwowali nam twórcy, okazuje się powrotem do normalnej rzeczywistości, ale jedynie na chwilę. Tabitha budzi się w szpitalu, poza miasteczkiem i przy pomocy pudełka śniadaniowego od Victora udaje się jej znaleźć jego ojca, i poznać tajemnicę jego żony, Mirandy. Okazuje się jednak, że pobyt w rzeczywistym świecie jest jedynie chwilowy. I tak ona, wraz z ojcem Victoria, policjantką i kierowcami karetki trafiają ponownie do miasteczka.
Tymczasem w miasteczku nie dzieje się najlepiej. Brakuje żywności, nadchodzi zima, a ucieczka Tabithy i jej powrót skłania mieszkańców do nazbyt ryzykownych, desperackich czynów. Jednocześnie popycha nie tylko Boyda, którego potwory starają się złamać, ale i większość uwięzionych tu ludzi już nie do bierności w działaniu, ale do walki z potworami, które zaczynają działać bardzo celowo.
W poszukiwaniu jedzenia i odpowiedzi odnalezione zostaje nowe miejsce, które wyraźnie skrywa nowe zagrożenie, nowego potwora. Niepokój budzi także dziwna dama w kimono i ciąża Fatimy, której stan ów wyraźnie nie służy.
I gdy w końcu udaje się rozwikłać zagadkę tajemniczych dzieci i symbolu, które widują Tabhita i Jade, gdy Victor przypomina sobie istotne chwile ze swojego życia, a Jullie zaczyna rozumieć więcej i łączyć fakty, na horyzoncie pojawia się nowe, przerażające i nieznajome zagrożenie. Odkrywanie tajemnic budzi nowego potwora, ujawnionego w finale serii mężczyznę w żółci, który stanie się kluczową postacią w nadchodzącym w kwietniu sezonie czwartym.
Stamtąd: sezon 3 - w miasteczku zmiany, pewne wyjaśnienia, ale....
Wspominałam przy okazji recenzji pierwszego sezonu Stamtąd, że motywem przewodnim pierwszych dziesięciu odcinków były znaki zapytania. Widz wciągany był w pogmatwaną fabułę, utrzymywany w napięciu i ciągłej fabularnej niepewności. Nie zamierzano nam zdradzać sekretów, które namnożyły się w serii drugiej, zakończonej zaskakującym twistem, wywracającym fabułę do góry nogami. Obejrzawszy sezon drugi byliśmy równie nieświadomi wątku fabularnego, jak po części pierwszej, a może i bardziej.
Tymczasem nowy sezon, stawiający oczywiście na kolejne zagadki, na nowe znaki zapytania, na inną, trudniejszą do rozwikłanie niewiadomą, coś widzowi jednak wyjaśnia. Twórca serialu John Griffin, dzięki kluczowym postaciom dwóch poprzednich sezonów, zarysowuje rolę chłopca w bieli, poznajemy historię tajemniczych, przerażających dzieci, które nawiedzają Tabithę i Jade'a, rolę symbolu który mężczyzna widzi. Victor przypomina sobie istotne fragmenty ze swego dziecięcego życia.
I mimo tego, że zagadka poprzednich sezonów jest już nieco bardziej przejrzysta, niepewność zbudowana przez sekrety zostaje zachowana. Ciąża Fatimy i dziwna kobieta w kimonie, wydaje się grać ważną rolę w historii, która zaczyna zahaczać o wędrówkę w czasie. Przez chwilę jesteśmy z Tabithą poza miasteczkiem, poznając opowieść o matce Victora. Odwiedzamy wraz z bohaterami zupełnie nowe miejsce, w którym jak się wydaje może czyhać zupełnie inna bestia, inny byt, inne zagrożenie. W tym sezonie miasteczko, które nigdy się nie zmieniało, wyraźnie się przeobraża, drzewa gubią liście, pada śnieg, a potwory z lasu zaczynają wprowadzać w życie nowy plan złamania Boyda. W tej części mieszkańcy przestają być bierni, stawiając na walkę z zagrożeniem, usilnie, z różnym skutkiem, walcząc o powrót do domu.
Ale mimo tego, że dostajemy odpowiedzi, wiele tajemnic nie jesteśmy w stanie rozwikłać, a wściekłość miasteczka zdaje się narastać i pokazywać zupełnie inne oblicze. Finał Stamtąd: sezon 3 ujawnia bowiem nowego potwora, tajemniczego mężczyznę w żółci, który będzie zapewne stanowił ważnego wroga w kolejnych odcinkach, w których za wiedzę trzeba będzie zapłacić.
Stamtąd: sezon 3 - wracamy do znanych postaci, dokładamy nowe
Stamtąd: sezon 3 to powrót znanych nam z poprzednich odcinków serii postaci, które stanowią kluczową nić fabularną, i którym w kolejnych odcinkach zaplanowano zmiany, a niektórym z nich większą rolę w miasteczku.
Na pierwszy plan wysuwa się, po raz kolejny szeryf Boyd Stevens, w którego wcielił się Harold Perrineau (Zagubieni, Pazury), który mierzy się nie tylko z wyzwaniami jakie stawia miasteczko, które się zmienia, ale którego potwory próbują złamać psychicznie stawiając go przed kluczowymi wyborami moralnymi. Na dodatek szeryf musi radzić sobie z wyraźnie postępującą chorobą.
Kluczowymi postaciami, przede wszystkim w kierunku wyjaśnienia istotnych zagadek symbolu i przerażających, tajemniczych dzieci są Tabitha Matthew, grana przez Catalinę Sandino Moreno (Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka, Wśród nocnej ciszy) oraz Jade Herrera, w którego wcielił się David Alpay (Red Rooms, Dowód niewinności). Oboje mają podobne wizje, i w tej odsłonie serii dowiadujemy się o nich znacznie więcej. Okazuje się, że kiedyś byli sobie znacznie bliżsi, niżby się nam mogło na początku wydawać.
Swoje istotne miejsce dla popchnięcia fabuły do przodu, a przynajmniej pewnej jej zagadki ma również Victor, w którego w serialu gra Scott McCord (Tylko nie strzelaj, 16 przecznic). Udaje się mu się nie tylko spotkać z ojcem, nową postacią w sezonie, ale również przypomnieć sobie wydarzenia związane z jego matką i chłopcem w bieli. Nową rolę odkrywa towarzysząca mu w przypominaniu Sara, odgrywana przez Avery Konrad (Honor Society, Władca mroku).
W nowym sezonie większą rolę odkrywa Fatima, w którą wcieliła się Pegah Ghafoori, której ciąża staje się przyczynkiem dla nowych niejasności i kolejnych problemów, a także pojawienia się nowej dziwnej postaci i większego zaangażowania z opowieść jednej z nowych postaci w serialu, podróżującego autobusem Elgina Wiiliamsa, granego przez Nathana D. Simmonsa.
Swoje znaczące miejsce w kształtowaniu fabuły mają również Jullie Matthews, zagrana przez Hannah Chermany, która odkrywa w sobie pewny dar i Marielle, w którą wcieliła się Kaelen Ohm oraz Randall zagrany przez A.J. Simmonsa. Wszystkie te osoby doświadczyły kontaktu z tajemniczymi ćmami, zapadły w sen, a teraz doświadczają tego konsekwencji.
Nie można zapominać o liderce Domu kolonialnego Donnie Rainers, w którą wcieliła się Elizabeth Saunders, Kennym pełniącym niegdyś miano zastępcy szeryfa, w którego wcielił się Ricky He, lekarce Kristii, zagranej przez Chloe Van Landschoot, synu szeryfa Ellisie, w którego wcielił się Corteon Moore czy Ethanie Matthewsie, zagrany przez Simona Webstera.
Nowy sezon to także nowa postać, związana bezpośrednio z kontynuacją opowieści w sezonie drugim. Do miasteczka wraz z Tabhitą powraca ojciec Victora, Henry, w którego roli zobaczyliśmy Roberta Joy'a.
Stamtąd: sezon 3 - podsumowanie. Niewiadome nabierają kształtu, lecz za rogiem czyha nowe zagrożenie
Sezon trzeci serialu Stamtąd jest zdecydowanie bardziej brutalny, mocniej wyrazisty, momentami zaskakujący, zmieniający nie tylko miasteczko, ale i same serialowe postaci. Trudno jest pisać jego recenzję bez mniejszych czy większych spojlerów, bez zdradzania szczegółów i szczególików, bo wiele wątków, zgodnie z obietnicami twórców, zostaje rozjaśnionych. Jednak zwyczajem tej opowieści grozy jest budowanie niepewności i stale zmieniającej się grozy. Pojawiają się zatem nowe zagrożenia, nowe miejsce i zupełnie nowy wróg. Nie wiemy kim jest mężczyzna w żółtej marynarce. Nie wiemy jaką rolę w kształtowaniu historii odegra Julie.
Nowe odcinki to jak wspomniałam zmiany w miasteczku, ale również w samym bohaterach, którzy z każdym sezonem stają się bardziej wyraziści, bardziej kluczowi i bardziej zdeterminowani. Przez nich, a może dzięki nim, dzięki dobrze nakreślonym postaciom i ich jakże ludzkiej osobowości, fabuła nabiera wyrazu nie tylko grozy, ale i dramatu. Trudne decyzje, często moralne, jakie muszą podejmować nadają opowieści klimatu i napędzają płynność fabularną. Zdecydowanie im dalej w las, im głębiej zanurzamy się w opowieść, tym ta robi się ciekawsza, przejmująca, mroczniejsza, dobitniej straszna. Potwory są okrutne i celowe, a ludzie zdeterminowani, choć bardzo, bardzo zmęczeni.
Czuję, że kolejne odcinki, w których podobno dziać się ma bardzo wiele, zdecydowanie mnie nie zawiodą. Czekam zatem na seans, martwiąc się jedynie tym, że na kolejne postępujące po sobie odcinki czekać będą musiała cały długi tydzień.
Serial Stamtąd w sezon 1, 2 i 3 można w Polsce oglądać na platformie HBO Max.
Doczekaliśmy się długo wyczekiwanej daty premiery czwartego już sezono From, czyli Stamtąd, który zgodnie z plotkami, teraz już potwierdzonymi zwiastunem, zadebiutuje w kwietniu.
Wiosna, a dokładnie kwiecień to czas premiery przez wielu wyczekiwanego, czwartego sezonu serialiowego horroru Stamtąd, którego recenzję pierwszego oraz drugiego sezonu znajdziecie na blogu, a sezon trzeci ową recenzję niebawem dostanie. Zgodnie z wcześniejszymi przeciekami, które choć oficjalnie wspominało się o premierze wkrótce, datę premiery umieszczano w okolicach wiosny. Dziś mogę się z Wami podzielić oficjalną, zgodną z przeciekami, wiosenną datą premiery. MGM+ na swoim profilu na X umieściło pierwszy zwiastun, w którym pojawiła się dokładna data premiery, z której wynika, że kolejny sezon zadebiutuje w drugiej połowie kwietnia.
W sezonie czwartym, który ponownie zabierze nas do przerażającego miasteczka, z którego nie da się uciec, nowym zagrożeniem staje się mężczyzna w żółtym. Stopniowe odkrywanie prawdy przez Jade'a i Tabithę przyniosą nowe mroczne informacje, a zjednoczenie mieszkańców w obliczu nowego zagrożenia i problemów z jakimi boryka się Boyd, z jego umysłem i ciałem, zdaje się nie będzie łatwe. Poszukiwanie prawdy ujawni więcej przerażających faktów, bo "wiedza ma swoją cenę".
W nowym sezonie w obsadzie: Harold Perrineau, Catalina Sandino Moreno, Eion Bailey, Hannah Cheramy, Simon Webster, Ricky He, Chloe Van Landschoot, Corteon Moore, Pegah Ghafoori, Elizabeth Saunders, David Alpay, Scott McCord, Avery Konrad, Julia Doyle, Samantha Brown, Robert Joy oraz Douglas E. Hughes.
Reżyserem nowych odcinków jest Jack Bender, zaś shorunnerem serialu ponownie Jeff Pinkler, mający na swoim koncie, między innymi serial Zagubieni.
Stamtąd: sezon 4 swoją premierę, w cyklu odcinkowym, jeden odcinek co tydzień, będzie miał na MGM+ 19 kwietnia.
W Polsce poprzednie trzy sezony można oglądać na HBO Max. I choć platforma nie potwierdziła jeszcze daty premiery, sądzić należy, że podobnie jak w przypadku poprzednich sezonów, nowe odcinki będą pojawiać się dzień po premierze w Stanach Zjednoczonych. Pierwszego odcinka serialu Stamtąd: sezon 4 należy zatem spodziewać się 20 kwietnia 2026 roku.
Pamiętniki wampirów, niegdyś bardzo popularny, lubiany i dobrze oceniany serial, produkcja, która doczekała się ośmiu sezonów, niedawno trafiła na platformę Netflix. W serwisie obejrzeć można wszystkie dostępne sezony.
Pamiętniki wampirów, serial, który dał początek kilku innym produkcjom w tym uniwersum, serial fantasy o wampirach, z pewną dawką grozy i romansu, właśnie stał się dostępny na kolejnej platformie streamingowej. Serial, który dostępny jest obecnie na Prime Video, które podniosło cenę, na HBO Max, a teraz również na platformie Netflix, platformę która kupiła Warner Bros. Discovery, nabywając prawa do serwisu od HBO.
Pamiętniki wampirów to amerykański serial fantasy, horror i romans, produkcja stworzona w oparciu o serię powieści L. J. Smith, pod tym samym tytułem, produkcja opowiadająca o dwóch braciach Salvadore, będących wampirami.
Po ponad wieku do amerykańskiego swego rodzinnego miasteczka Mystic Falls wraca Stefan Salvadore, gdzie poznaje Elenę, młodą uczennicę liceum, niezwykle podobną do pewnej wampirzycy, w której kiedyś wraz z bratem byli zakochani. Między parą rodzi się uczucie. Spokój Stefana Salvadore burzy pojawienie się w miasteczku brata, Damona, który wprowadza w życie plan, za którym idą ofiary, ale budzą się również demony przeszłości i uczucie do tej samej kobiety.
Serial swój początek, w pierwszym sezonie miał w 2009 roku i doczekał się aż ośmiu sezonów. Ostatni sezon zadebiutował w roku 2017. Produkcja ma na swoim koncie kilka zdobyt nagród i wiele nominacji.
W obsadzie, w glównych rolach: Paul WCandice Kingesley (Star Trek: Nieznane nowe światy, Opowiedz mi bajkę) jako Stefan Salvatore, Ian Somerhalder (V-Wars, Anomalia, Zagubieni) jako Damon Salvatore, Nina Dobrev (Reunion, Miłosna pułapka) jako Elena Gilbert i Katherine Pierce.
A także: Kat Graham jako Bonnie Bennett, Candice King jako Caroline Forbes, Zach Roerig jako Matt Donovan, Steven R. McQueen jako Jeremy Gilbert, Michael Trevino jako Tyler Lockwood, Joseph Morgan jako Niklaus "Klaus" Mikaelson, Matthew Davis jako Alaric "Ric" Saltzman, Marguerite MacIntyre jako szeryf Elizabeth Forbes i inni.
Produkcja we wszystkich sezonach dostępna jest na wspomnianym Netflix, gdzie ma się całkiem dobrze, i obecnie znajduje się w TOP 10 serwisu, a także na Prime Video oraz na HBO Max.
SkyShowtime to kolejna platforma streamingowa, która podnosi ceny abonamentu, już od przyszłego miesiąca. Wyższa cena za subskrypcję dwóch abonamentowych planów nie obejmie wszystkich użytkowników serwisu.
SktShowtime to najmłodsza platforma streamingowa na polskim rynku. Serwis po raz pierwszy od zaistnienia w Polsce, czyli od trzech lat zapowiada podniesienie cen subskrypcji, dotyczącą dwóch planów i nie wszystkich użytkowników tegoż serwisu. Jak wzrośnie cena? Kiedy to nastąpi? Jakich planów subskrypcji i jakich klientów serwisu będzie dotyczyć?
Wyższą cenę wprowadziła już jakiś czas temu platforma Netflix, która kupiła Warner Bros. Discovery. Wyższą cenę abonamentu w grudniu zeszłego roku wprowadził serwis Disney+. Zmianie uległa cena wtedy jeszcze serwisu Max, teraz ponownie HBO Max,a niedawno cenę podniosło również Prime Video. Dziś już wiemy, że zmianie ulegnie również cena subskrypcji najmłodszego serwisu streamingowego na polskim rynku, czyli platformy SkyShowtime.
Serwis, który ma do zaoferowania obecnie plan Standard z reklamami, w jakości Full HD z możliwością oglądania na jednym ekranie; Standard bez reklam, w jakości Full HD, z możliwością oglądania na dwóch urządzeniach; Premium, bez reklam, w jakości 4K UHD, z pobieraniem treści i możliwością oglądania na pięciu urządzeniach, podnosi cenę tylko dwóch pakietów, wprowadzając zmianę tylko dla określonej części klientów.
SkyShowtime - wzrost cen dwóch planów subskrypcji. Jaka cena?
Zmiana obejmie bowiem jedynie dwa plany abonamentowe, wspomniany już przeze mnie plan Standard z reklamami, który obecnie kosztuje miesięcznie 19,99 złotych. Po podwyżce zapłacimy za subskrypcję 5 złotych drożej, czyli 24,99 złotych.
Wzrośnie również cena planu Standard bez reklam, za który obecnie płacimy miesięcznie 24,99 złotych. Ten plan zdrożeje aż o 10 złotych i po zmianie za taką opcję miesięcznej subskrypcji zapłacimy już 34,99 złotych.
Zmiana nie obejmie natomiast najdroższego planu, czyli Premium, w cenie 49,99 złotych za miesiąc, który pozostanie bez zmian.
SkyShowtime drożeje, ale nie dla wszystkich
Zmiana cen obejmie dwa plany subskrypcji i jedynie nowych i powracających klientów. Podwyżkę cen nie odczują obecni użytkownicy serwisu SkyShowtime.
Dodatkowo osoby, które zdecydowały się na subskrypcję SkyShowtime wraz z jej startem i korzystają z oferty "Za pół ceny na zawsze" czyli mają plan Premium w cenie obecnego planu Standard, również nie odczują cenowej zmiany. Dla klientów którzy postanowili zasubskrybować SkyShowtime między 14 lutego a 11 kwietnia 2023 roku nic się nie zmieni, dalej płacić będą tylko połowę ceny.
SkyShowtime w nowej cenie - kiedy?
Nowa cena abonamentu wspomnianych dwóch planów Standard z reklamami i Standard bez reklam wejdzie w życie 24 lutego 2026 roku, czyli nieco ponad trzy lata od startu serwisu w naszym kraju.
Amazon Prime, najtańszy serwis streamingowy, oferujący także darmową wysyłkę z Amazon oraz dostęp do Amazon Luna z darmowymi grami, zmienia cenę. Abonament roczny i miesięczny drożeje o 40%.
Plotki stały się faktem i kolejna, najtańsza w naszym kraju platforma streamingowa, oferująca również darmową dostawę i dostęp do darmowych gier, podniosła ceny. Zmiany w abonamencie, i to spore, bo aż 40%, zostały już wprowadzone, zarówno w subskrypcji rocznej, jak i miesięcznej.
Z dniem 13 stycznia Amazon podjęło decyzję o wprowadzeniu zmian w cenach abonamentu za swoją usługę. Subskrypcja Amazon Prime, z jednoczesnym dostępem do darmowej wysyłki z Amazon, niezależnie od kwoty zamówienia, i z dostępem do darmowych gier w Amazon Luna, zdrożała od wczoraj o aż 40%.
Jest to bardzo znacząca podwyżka ceny, ale względem innych platform streamingowych dostępnych w naszym kraju, takich jak Netflix, HBO Max, które w najbliższym, na razie niekreślonym czasie zostanie wchłonięte przez Netfliksa, dzięki zakupowi Warner Bros. Discovery, SkyShowtime, Disney+ czy Apple TV, wciąż jest usługą najtańszą.
Jednocześnie za pośrednictwem Amazon Prime, na jednej platformie można korzystać z subskrypcji innych platform, jak choćby SkyShowtime, MGM+ czy Apple TV+. Amazon Prime daje możliwość również wypożyczenia kinowych produkcji, a od jakiegoś czasu udostępniło na swojej platformie sklep, gdzie można zakupywać filmy, filmowe pakiety czy seriale dostępne na innych platformach.
Amazon Prime - ile zapłacimy za usługę?
Od 13 stycznia za korzystanie z usługi streamingowej Prime Video zapłacimy, jak wspomniałam 40% drożej. Zmiana dotyczy zarówno miesięcznej subskrypcji, jak i abonamentu rocznego.
Za korzystanie z Amazon Prime wideo z bezpłatną dostawą ze sklepu Amazon i darmowymi grami w Amazon Luna zapłacimy:
abonament miesięczny - 15,50 złotych zamiast dotychczasowego 10,99 złotych;
abonament roczny - 69,00 złotych zamiast 49 złotych
Prime Video nowa cena - kogo dotyczy?
Zmiana cen, która weszła w życie wczoraj, dotyczy zarówno nowych, powracajacych, jak i już korzystających z usługi klientów. Różnica jest taka, że nowi użytkownicy już w tej chwili zapłacą wyższą cenę.
Korzystający do tej pory z Prime Video subskrybenci muszą przyjąć i zaakceptować warunki i cenę Amazon Prime. Mogą to zrobić w e-mailach wysyłanych przez Amazon na pocztę. Jeśli zaakceptują zmiany, ich usługa zostanie odnowiona w nowej cenie w momencie wygaśnięcia miesięcznej czy rocznej, dotychczasowej opłaty abonamentowej. W razie niezakceptowania warunków, usługa w momencie wygaśnięcia aktualnego okresu rozliczeniowego nie zostanie przedłużona i dostęp do serwisu nie będzie możliwy.
Monolit Films podzieło się zwiastunem oraz dokładną datą premiery nowego filmu grozy, z Adamem Xcottem, gwiazdą serialu Rozdzielenie w roli głównej. Horror Hokum zobaczymy w kinach wiosną przyszłego roku.
Hokum to nowy horror twórcy "Domu osobliwości" to przerażająca opowieść, mówiąca o tym, że w każdej legendzie znajdziemy ziarenko prawdy. Nowa opowieść grozy, w której w głównej roli zobaczymy gwiazdę serialu Rozdzielenie, czyli Adama Scotta został pokazany przez polskiego dystrybutora Monolit Films pokazany na zwiastunie. Znana jest również dokładana data kinowej jego premiery.
Bohaterem filmu Hokum jest autor popularnych horrorów, Ohm Bauman. Pewnego dnia przyjeżdża do położonego na odludziu starego zajazdu, by w okolicy rozsypać prochy swoich rodziców. Gdy odkrywa, że miejsce to, zgodnie z lokalną legendą, nawiedzone jest przez starożytną wiedźmę, zaczyna zadawać niebezpieczne pytania. Wkrótce okazuje się, że Ohm nie znalazł się tu przypadkiem, a legenda ma w sobie ziarno koszmarnej prawdy. Kolejne przerażające odkrycia prowadzą go do potwornych wydarzeń z przeszłości, których świadkiem były mury zajazdu.
W obsadzie filmu znaleźli się: Adam Scott (Rozdzielenie - serial, Studio – serial, Małpa, Wielkie kłamstewka - serial), David Wilmot (Ród Guinessów – serial, Anna Karenina,Hamnet, The Crown - serial), Austin Amelio (The Walking Dead - serial, Hit Man)
Reżtserem filmu jest Damian Mc Carthy, mający na swoim koncie Dom osobliwości iWyspa mroku. Hokum to film studia odpowiedzialnego za Kod zła praz producentów Zniknięcia, którego recenzję znajdziecie na blogu.
Film swoją premierę będzie miał w kinach w maju przyszłego roku.