Stamtąd: sezon 3 - recenzja. Zmiany, pewne wyjaśnienia i nowe zagrożenie
Zapraszam do przeczytania recenzji trzeciego już sezonu niezwykle wciągającego, bardzo tajemniczego i lubianego serialu w klimacie grozy, zatytułowanego From, czyli Stamtąd. Czas na pewne odpowiedzi i nowe zagrożenia.
Kilka dni temu MGM+ podzieliło się z widzami zwiastunem najnowszego, czwartego już sezonu From, który potwierdził datę premiery. Wiemy, że pierwszy odcinek wyczekiwanej przez wielu serialowej grozy w miasteczku, z którego nie da się uciec, obejrzymy w kwietniu, w Polsce na HBO Max. Skoro premiera już dość blisko, postanowiłam przypomnieć sobie całość serialu i na świeżo podzielić się z Wami przemyśleniami na temat trzeciej serii, której recenzji jeszcze nie napisałam. Pora zatem nadrobić zaległości. Oto co myślę o Stamtąd: sezon 3 👇Recenzja zdradza pewne wątki fabularne, miejcie to na uwadze.
Inne przykładowe moje recenzje seriali grozy na blogu:
- All Of Us Are Dead: sezon 1 - recenzja. Świeże, ludzkie spojrzenie na apokalipsę nieumarłych
- Archiwum 81 - recenzja. Serialowa perełka skasowana po pierwszym sezonie
- Castle Rock - recenzja. Serialowa inspiracja prozą Kinga
- Dom grozy, recenzja genialnego serialu grozy, w świetnej obsadzie i pięknej oprawie muzycznej
- Gabinet osobliwości Guillermo del Toro - recenzja. Mieszanina horroru w różnej stylistyce
Stamtąd: sezon 3 - odpowiedzi i zagadki, i nowe zagrożenia
Podobnie jak drugi, recenzowany przeze mnie sezon, tak i trzeci zaczyna się tam, gdzie skończył się poprzedni. Twist, który zaserwowali nam twórcy, okazuje się powrotem do normalnej rzeczywistości, ale jedynie na chwilę. Tabitha budzi się w szpitalu, poza miasteczkiem i przy pomocy pudełka śniadaniowego od Victora udaje się jej znaleźć jego ojca, i poznać tajemnicę jego żony, Mirandy. Okazuje się jednak, że pobyt w rzeczywistym świecie jest jedynie chwilowy. I tak ona, wraz z ojcem Victoria, policjantką i kierowcami karetki trafiają ponownie do miasteczka.
Tymczasem w miasteczku nie dzieje się najlepiej. Brakuje żywności, nadchodzi zima, a ucieczka Tabithy i jej powrót skłania mieszkańców do nazbyt ryzykownych, desperackich czynów. Jednocześnie popycha nie tylko Boyda, którego potwory starają się złamać, ale i większość uwięzionych tu ludzi już nie do bierności w działaniu, ale do walki z potworami, które zaczynają działać bardzo celowo.
W poszukiwaniu jedzenia i odpowiedzi odnalezione zostaje nowe miejsce, które wyraźnie skrywa nowe zagrożenie, nowego potwora. Niepokój budzi także dziwna dama w kimono i ciąża Fatimy, której stan ów wyraźnie nie służy.
I gdy w końcu udaje się rozwikłać zagadkę tajemniczych dzieci i symbolu, które widują Tabhita i Jade, gdy Victor przypomina sobie istotne chwile ze swojego życia, a Jullie zaczyna rozumieć więcej i łączyć fakty, na horyzoncie pojawia się nowe, przerażające i nieznajome zagrożenie. Odkrywanie tajemnic budzi nowego potwora, ujawnionego w finale serii mężczyznę w żółci, który stanie się kluczową postacią w nadchodzącym w kwietniu sezonie czwartym.
Stamtąd: sezon 3 - w miasteczku zmiany, pewne wyjaśnienia, ale....
Wspominałam przy okazji recenzji pierwszego sezonu Stamtąd, że motywem przewodnim pierwszych dziesięciu odcinków były znaki zapytania. Widz wciągany był w pogmatwaną fabułę, utrzymywany w napięciu i ciągłej fabularnej niepewności. Nie zamierzano nam zdradzać sekretów, które namnożyły się w serii drugiej, zakończonej zaskakującym twistem, wywracającym fabułę do góry nogami. Obejrzawszy sezon drugi byliśmy równie nieświadomi wątku fabularnego, jak po części pierwszej, a może i bardziej.
Tymczasem nowy sezon, stawiający oczywiście na kolejne zagadki, na nowe znaki zapytania, na inną, trudniejszą do rozwikłanie niewiadomą, coś widzowi jednak wyjaśnia. Twórca serialu John Griffin, dzięki kluczowym postaciom dwóch poprzednich sezonów, zarysowuje rolę chłopca w bieli, poznajemy historię tajemniczych, przerażających dzieci, które nawiedzają Tabithę i Jade'a, rolę symbolu który mężczyzna widzi. Victor przypomina sobie istotne fragmenty ze swego dziecięcego życia.
Ale mimo tego, że dostajemy odpowiedzi, wiele tajemnic nie jesteśmy w stanie rozwikłać, a wściekłość miasteczka zdaje się narastać i pokazywać zupełnie inne oblicze. Finał Stamtąd: sezon 3 ujawnia bowiem nowego potwora, tajemniczego mężczyznę w żółci, który będzie zapewne stanowił ważnego wroga w kolejnych odcinkach, w których za wiedzę trzeba będzie zapłacić.
Stamtąd: sezon 3 - wracamy do znanych postaci, dokładamy nowe
Stamtąd: sezon 3 to powrót znanych nam z poprzednich odcinków serii postaci, które stanowią kluczową nić fabularną, i którym w kolejnych odcinkach zaplanowano zmiany, a niektórym z nich większą rolę w miasteczku.
Na pierwszy plan wysuwa się, po raz kolejny szeryf Boyd Stevens, w którego wcielił się Harold Perrineau (Zagubieni, Pazury), który mierzy się nie tylko z wyzwaniami jakie stawia miasteczko, które się zmienia, ale którego potwory próbują złamać psychicznie stawiając go przed kluczowymi wyborami moralnymi. Na dodatek szeryf musi radzić sobie z wyraźnie postępującą chorobą.
Kluczowymi postaciami, przede wszystkim w kierunku wyjaśnienia istotnych zagadek symbolu i przerażających, tajemniczych dzieci są Tabitha Matthew, grana przez Catalinę Sandino Moreno (Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka, Wśród nocnej ciszy) oraz Jade Herrera, w którego wcielił się David Alpay (Red Rooms, Dowód niewinności). Oboje mają podobne wizje, i w tej odsłonie serii dowiadujemy się o nich znacznie więcej. Okazuje się, że kiedyś byli sobie znacznie bliżsi, niżby się nam mogło na początku wydawać.
Swoje istotne miejsce dla popchnięcia fabuły do przodu, a przynajmniej pewnej jej zagadki ma również Victor, w którego w serialu gra Scott McCord (Tylko nie strzelaj, 16 przecznic). Udaje się mu się nie tylko spotkać z ojcem, nową postacią w sezonie, ale również przypomnieć sobie wydarzenia związane z jego matką i chłopcem w bieli. Nową rolę odkrywa towarzysząca mu w przypominaniu Sara, odgrywana przez Avery Konrad (Honor Society, Władca mroku).
Swoje znaczące miejsce w kształtowaniu fabuły mają również Jullie Matthews, zagrana przez Hannah Chermany, która odkrywa w sobie pewny dar i Marielle, w którą wcieliła się Kaelen Ohm oraz Randall zagrany przez A.J. Simmonsa. Wszystkie te osoby doświadczyły kontaktu z tajemniczymi ćmami, zapadły w sen, a teraz doświadczają tego konsekwencji.
Nie można zapominać o liderce Domu kolonialnego Donnie Rainers, w którą wcieliła się Elizabeth Saunders, Kennym pełniącym niegdyś miano zastępcy szeryfa, w którego wcielił się Ricky He, lekarce Kristii, zagranej przez Chloe Van Landschoot, synu szeryfa Ellisie, w którego wcielił się Corteon Moore czy Ethanie Matthewsie, zagrany przez Simona Webstera.
Nowy sezon to także nowa postać, związana bezpośrednio z kontynuacją opowieści w sezonie drugim. Do miasteczka wraz z Tabhitą powraca ojciec Victora, Henry, w którego roli zobaczyliśmy Roberta Joy'a.
Stamtąd: sezon 3 - podsumowanie. Niewiadome nabierają kształtu, lecz za rogiem czyha nowe zagrożenie
Sezon trzeci serialu Stamtąd jest zdecydowanie bardziej brutalny, mocniej wyrazisty, momentami zaskakujący, zmieniający nie tylko miasteczko, ale i same serialowe postaci. Trudno jest pisać jego recenzję bez mniejszych czy większych spojlerów, bez zdradzania szczegółów i szczególików, bo wiele wątków, zgodnie z obietnicami twórców, zostaje rozjaśnionych. Jednak zwyczajem tej opowieści grozy jest budowanie niepewności i stale zmieniającej się grozy. Pojawiają się zatem nowe zagrożenia, nowe miejsce i zupełnie nowy wróg. Nie wiemy kim jest mężczyzna w żółtej marynarce. Nie wiemy jaką rolę w kształtowaniu historii odegra Julie.
Nowe odcinki to jak wspomniałam zmiany w miasteczku, ale również w samym bohaterach, którzy z każdym sezonem stają się bardziej wyraziści, bardziej kluczowi i bardziej zdeterminowani. Przez nich, a może dzięki nim, dzięki dobrze nakreślonym postaciom i ich jakże ludzkiej osobowości, fabuła nabiera wyrazu nie tylko grozy, ale i dramatu. Trudne decyzje, często moralne, jakie muszą podejmować nadają opowieści klimatu i napędzają płynność fabularną. Zdecydowanie im dalej w las, im głębiej zanurzamy się w opowieść, tym ta robi się ciekawsza, przejmująca, mroczniejsza, dobitniej straszna. Potwory są okrutne i celowe, a ludzie zdeterminowani, choć bardzo, bardzo zmęczeni.
Czuję, że kolejne odcinki, w których podobno dziać się ma bardzo wiele, zdecydowanie mnie nie zawiodą. Czekam zatem na seans, martwiąc się jedynie tym, że na kolejne postępujące po sobie odcinki czekać będą musiała cały długi tydzień.
Serial Stamtąd w sezon 1, 2 i 3 można w Polsce oglądać na platformie HBO Max.





Komentarze
Prześlij komentarz