Wczoraj, podczas pokazu Galaxies Spring Showcase, zadebiutował odcinek When Sirens Fall Silent | Act II: The Station, czyli zupełnie nowy zwiastun nowej gry od włoskiego LKA, której wydawcą jest Wired Productions.
Podczas niedawnego wydarzenia Galaxies Spring Showcase, Wired Productions, studio mające w swym portfolio wydawniczym detektywistyczny horror psychologiczny, w mrocznym stylu, zatytułowany When Sirens Fall Silent, podzieliło się nowym jego zwiastunem. Swoje miejsce miał materiał filmowy When Sirens Fall Silent | Act II: The Station, kolejny odcinek tej przygodowej opowieści. Jednocześnie Wired Productions informuje, że na Steam trwa wydarzenie - Galaxies Spring, podczas którego można zakupić poprzednią grę wspomnianego LKA, czyli grę Martha is Deadw cenie obniżonej o 75% taniej.
When Sirens Fall Silent to mroczny thriller z akcją rozgrywającą się we Włoszech, w latach 90., w którym wcielamy się w policjantką o imieniu Mili, kobietę dręczoną wewnętrzymi demonami, która wkrótce wciągnięta zostaje w głośną sprawę porwań i zabójstw. Zadaniem gracza jest uchronienie jej przed chaosem i przemocą, ale również przed nią samą.
Gra jest dziełem studia odpowiedzialnego za wspomnianą już przygodówką Martha is Dead, w której znajdziecie również karty Tarota, o których piszę na moim drugim blogu - Przygoda z Tarotem, ale również nagrodzonej przygodowej opowieści The Town of Light.
Nowy projekt tego włoskiego studia to wielowarstwowa opowieść, w której dotkniemy tematyki handlu ludźmi, zachowań mizoginicznych, ale również poprowadzimy śledztwo, by znajdując i łącząc wskazówki wytropić genialnego zbrodniarza. Nie zabraknie również rozmów, w których będziemy zwracać uwagę również na mowę ciała oraz gesty i mimikę. Twórcy postawili również na zagadki, od prostych łamigłówek po bardziej wymagajace zadania, niezależnie od poziomu trudności.
Gra dostępna jest w pełnej angielskiej wersji językowej, z napisami w wielu językach. Niestety nie zagramy w nią w języku polskim.
Gra zadebiutuje na PC, na Steam, GOG oraz Epic Games Store. Data premiery wciąż nie została ogłoszona.
Mroczny, śledczy thriller psychologiczny, rozgrywający się w latach 90-tych ubiegłego wieku, zatytułowany When Sirens Fall Silent, gra twórców Martha is Dead oraz The town of light zapowiedziany.
Poznaliśmy zwiastun oraz fabułę kolejnej produkcji od twórców Martha is Dead oraz The town of light, włoskiego studia LKA. Gra nosi tytuł When Sirens Fall Silent, jest mrocznym thrillerem psychologicznym, którego wydaniem zajęło się Wired Productions. Data premiery gry nie została jeszcze ogłoszona. Można natomiast dodawać ów tytuł do swojej listy życzeń na platformie Steam.
W When Sirens Fall Silent wcielamy się w Milę, zdeterminowaną policjantkę i wraz z nią przenosimy do Włoch lat 90-tych. Mila to kobieta którą dręczą demony przeszłości, od których stara się uciec. Pewnego dnia dostaje sprawę dotyczącą porwań i zabójstw, które prowadzą ją do konieczności ratowania samej siebie, a także wciągnięcia w przemoc, tajemnice i coraz mocniej tworzący się chaos.
Kolejna gra od nagradzanego studia porusza poważne tematy dotyczące handlu ludźmi, a także zachować mizogenicznych. W grze będziemy szukać i łączyć wskazówki, którą pozwolą na wytropienie geniusza zbrodni. Przyjdzie również badać ciała, przeszkiwać pomieszczenia, rozmawiać, zwracając baczną uwagę na mowę ciała, widząc to, co nie zostało powiedziane. Gra została wykonana w realistycznym, filmowym stylu.
When Sirens Fall Silent nie ma jeszcze daty premiery. Gra zadebiutuje na PC, na Steam, GOG oraz Epic Games Store w pełnej angielskiej wersji, bez polskich napisów.
W Prime Gaming pojawił się nowy zestaw darmowych tytułów, cztery nowe gry, wśród których znalazła się również przygodówka. Tym razem można odebrać przygodową grę logiczną, z elementami platformowymi, zatytułowaną Tin Hearts.
Tin Hearts, przygodówka logiczna, w platformowym stylu to jedna z darmowych gier oferowanym w ramach Prime Gaming. Gra stworzona przez studio Rogue Sun, twórców Fable, tytuł wydany przez Wired Productions, studio odpowiedzialne za wydaniu wielu znanych przygodówek, w tym recenzowany przeze mnie horror Karma: The Dark World, dostępna jest za darmo, do odebranie z kluczem na GOG.
Tin Hearts to platformowa przygodówka, z zagadkami logicznymi, która pozwala graczom przenieść się w świat do świata wynalazków, gdzie przyjdzie nam poprowadzić oddział niezwykle psotliwych blaszanych żołnierzyków. Używając wszelakich wynalazków będziemy mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami, odbijając się, strzelając i szybując do wyznaczonego nam celu.
Na gracza czeka tu aż 50 różnorodnych poziomów, która zaginają czasoprzestrzeń, oferują niezwykle wymagające zagadki. Wszystko po to, by dowodząc uroczymi, ale i nieznośnymi zabawkami, poznać historię genialnego wynalazcy z epoki wiktoriańskiej, Alberta Butterwortha.
Gra dostępna jest za darmo w Prime Gaming, kod na platformę GOG.
Serdecznie zapraszam do przeczytania mojej recenzji psychologicznego thrillera w klimacie horroru, debiutanckiego dzieła chińskiego Pollard Studio, zatytułowanego Karma: The Dark World. Miłej lektury!
Nie często, a właściwie niezmiernie rzadko sięgam po growe horrory. Mimo tego, że oglądać filmowe straszydła bardzo lubię, i niewiele jest w stanie mnie w nich wystraszyć, za graniem w produkcje grozy nie przepadam. Poczucie ciągłego napięciu zdecydowanie w rozgrywce mi nie pomaga, więc taką zabawę zwykle sobie odpuszczam. Z grą Karma: The Dark World od chińskiego Pollard Studio, w którą to grę zagrałam dzięki GOG, za co serdecznie dziękuję, jest nieco inaczej. Przygodowy horror jest bowiem bardziej thrillerem niż klasyczną grozą, nie stawia na walkę i przeciwników, a twórcy wpletli do rozrywki także wyzwania natury logicznej. Niby gra w moim klimacie, niby wszystko wydaje się być na miejscu, a jednak to tytuł, o którym nie bardzo wiem co myśleć. Ale po kolei....
Karma: The Dark World to historia, która przenosi gracza w alternatywne lata 80-te, a dokładnie do roku 1984, do wschodnich Niemiec, zaczynając opowieść od wielkiego znaku zapytania. Otóż gracz wciela się w postać, która budzi się w szpitalu, ośrodku badawczym, czy czymś w tym rodzaju, i przechodząc kolejne etapy kalibrowania samego siebie, przenosi się tak naprawdę do właściwiej rozgrywki.
A ta koncentruje się na wędrownym agencie Biura Myśli Lewiatana, władzy ostatecznej i niepodważalnej, mającej pełną kontrolę nad ludźmi, którą steruje Matka, niejakim Danielu McGovenie. Zadaniem mężczyzny, szkolonego na poddanego władzy agenta od dziecka jest dzięki rozwiniętej technologii zanurzanie się w umysłach ludzi, którzy oskarżeni są o przeróżne zbrodnie.
Stała inwigilacja każdego obywatela to chleb powszedni. Korporacyjna kontrola w państwie, w którym panują złożone zasady klas społecznych, narkotyki wpływające na umysł i posłuszeństwo, którego obietnicą jest Utopia. To wszystko choć trudne, ale w jakiś sposób piękne, to tylko przygrywka dla przerażających postępów Lewiatana i jego pracowników, którzy jak Daniel, badając wypaczone umysły oskarżonych zaczynają tracić granice między rzeczywistością, a surrealizmem.
Opowieść, która kieruje gracza na mocno rozgałęzione ścieżki fabularne, w której wraz z Danielem zajmować się będziemy sprawami kilku osób, które złamały panujące w państwie zasady, ma niestety problem ze spójnością i mocno miesza graczowi w umyśle, stawiając na surrealizm, aż do przesady.
Ni stąd, ni zowąd zostajemy wrzucani ze spokojnej, stonowanej i powiedziałam śledczej narracji w wątek surrealizmem przesiąknięty w rozgrywkę na tyle, że kompletnie nie można się w niej odnaleźć. Poznając grę miałam wrażenie, że uczestniczę w spektaklu, dosłownie i w przenośni, w takim z manekinami i lalkami, którego kompletnie nie rozumiem, i właściwie nie wiem czy chcę zrozumieć.
Zanurzanie się w umyśle oskarżonych, ich emocje i stany, w tym lękowe, problemy, śmierć, samobójstwa, kalectwa, a nawet wyroki śmierci. Wszystko to oczywiście wpisuje się w klimat gry grozy, ale przesadne kierowanie rozgrywki ku niewiedzy i dziwactwom, które trudno zrozumieć, to już chyba dla mnie za wiele.
Symulator chodzenia z nawiązaniami i podobieństwami
Surrealizm i mnóstwo, ale to mnóstwo znaków zapytania, właśnie z tą kwestią związane zamknięte jest w psychologicznym horrorze, który dziwnością i brutalnością, wypowiedzianą i niewypowiedzianą stoi. Zagadkowa to gra, co jest jej zaletą i wadą zarazem. Nie wszyscy się w niej odnajdą, a szczególnie nie ci gracze, które od tegoż tytułu oczekują mnóstwa akcji i rozgrywkowej wielorakości.
Nic z tych rzeczy. Twórcy postawili bowiem na rozgrywka określaną jako symulator chodzenia, w którym próżno szukać walki, skakania, licznych zwrotów akcji, pomijając oczywiście wrzucanie nas w czysty, często zagmatwany do granic możliwości surrealizm. Ta gra nie ma zamiaru dosłownie nas straszyć. Owszem, pewne momenty przestrachu i coś w rodzaju wrogów, siedzących bardziej w umyśle Daniela, w grze znajdziemy. Ale meritum rozgrywki stanowi eksploracja, zbierania notatek, czytanie, dokładne badanie lokacji, odtwarzanie nagrań i tym podobne czynności.
Karma: The Dark World nawiązuje do znanych dzieł, o czym jej autorzy jawnie wspominają. Inspiracje filmami Nolana, dziełem niedawno zmarłego Davida Lyncha, szczególnie klimatycznym Miasteczkiem Twin Peaks widać i czuć. W sposób niemal dosłowny, jak na tacy podany dostajemy nawiązanie do George'a Orwella, w tym ciągłą kontrolę i Wielkiego Brata, który w grze znany jest jako Matka.
Dodatkowo recenzowana przeze mnie gra swoją fabularną formą wnikania do ludzkich umysłów i wyciągania z nich wspomnień przywodzi na myśl inne growe produkcja, takie jak choćby polski Observer, ale i nieco Czarne lustro, które żywo obrazuje wpływ korporacji i technologii na społeczeństwo, grozę tym budując w całkiem ciekawy, i przerażający zarazem sposób.
Nie bez powodu ludzie pracujący w korporacjach przedstawieni są w opisywanym przeze mnie tytule jako postaci z telewizorami zamiast głów. Treści z ekranu przenoszone są dosłownie do życia i niejako stają się ludźmi, żyją w nią, samoistnieją. Dystopijne science-fiction pokazana jest tu w zaskakująco dobry sposób, bardzo wymownie, bardzo dosadnie i bardzo obrazowo
Karma: The Dark World to tak naprawdę interaktywny horror narracyjny, który strach buduje opowieścią i obrazem, który potrafi przemówić i pobudzić emocje równie mocno, co niejeden klasyczny horror.
Coś z tymi zagadkami jest nie tak
Pollard Studio postanowiło przemówić do graczy także zadaniową częścią rozgrywki, czyli zagadkami. Psychologiczny thriller w klimacie horroru, w symulacyjnym, eksploracyjnym stylu, jest również przygodówką, w której znajdziemy chwilę na ruszenie szarymi komórkami.
Niby większość z nich ma logiczne rozwiązania i prędzej czy później na takowe wpadniemy, ale są również takie, do których wskazówki zdecydowanie trudno wpaść, a może bardziej pasowało by tu powiedzieć, trudno trafić. Poszukiwanie ukrytych gdzieś kodów do drzwi staje się za bardzo skomplikowane i zbyt czasochłonne.
Nagle płynność rozgrywki zostaje skutecznie zaburzona, a zadania, przed którymi stawia nas owa przygoda zbyt surrealistyczne, by można je było w pełni zrozumieć. Niektóre zagadki są zwyczajnie za trudne, zbyt dziwne, by je odgadnąć i..... nielogiczne.
A jeśli do tego gra przeskakuje od płynności do przesadzonego surrealizmu, każąc nam na przykład wchodzić w drzwi kierując się tym co mówi ktoś w słuchawce telefonu, i logiki w tym próżno szukać, to można poczuć się jak przysłowiowe dziecko we mgle, albo jak zwykły głupiec. A nie jest to miłe uczucie, i chyba zupełnie niepotrzebne.
Gra narracyjna z polską wersją
Karma: The Dark World to debiutanckie chińskiego studia, którego wydaniem zajęło się Wired Productions, studio mające na swoim koncie kilka docenionych tytułów przygodowych, jak choćby Martha Is Dead, Deliver Us The Moon czy The Town of Light.
Podobnie jak w przypadku wspomnianych wyżej gier, tak i ta gra otrzymała polską kinową wersję językową, w formie napisów. Tekstów do czytania jest tu zdecydowanie więcej niż mówionych dialogów. Przygoda bazuje na wszelakich notatkach, listach, wiadomościach i oficjalnych urzędowych pismach, których jest sporo.
Tekstu pisanego dużo, ale błędy w polskiej wersji też się zdarzają. Czasami są to literówki, czasami nieprzetłumaczony tekst tu czy ówdzie.
Graficznie i muzycznie może się podobać
Zdecydowanie mocno stroną, która przyciąga uwagę jest związana z tekstem pisanym gadanina. Gra dostępna jest w pełnej angielskiej wersji językowej, i jest ona bardzo dobra. Szereg emocji, które w grę wkładają głosowi aktorzy jest tu mocno widoczna, mocno odczuwalna, co potęguje pozytywne wrażenia z rozgrywki.
Radość, tym razem nie uszom, a oczom przynieść może również grafika, która stworzona na najnowszym silniku graficznym prezentuje się bardzo szczegółowo, i bardzo realistycznie. Wrażenia z rozgrywki pobudza klimatyczna ścieżka dźwiękowa, która buduje atmosferę grozy, którą ów tytuł miał być przesiąknięty, choć właściwie nie jest.
Karma: The Dark World - podsumowanie recenzji. Gra nie dla każdego
Podsumowując Karma: The Dark World to gra, o której właściwie nie wiem co mam myśleć. Z jednej strony podoba mi się niewymuszony i narracyjny klimat grozy, napędzany metaforą korporacji, która zmienia ludzi, czyniąc z nich niewolników, chodzące ekrany.
Z drugiej nie pasuje mi niespodziewane rzucanie mnie na głęboką wodą surrealizmu, który trudno zrozumieć. Niespójne, nielogiczne i co tu kryć zbyt wydumane zagadki sprawiają, że płynność rozgrywki stawiającej na klasyczny symulator chodzenia gdzieś znika.
Gra może podobać się graficznie, cieszy polska wersja językowa, która mimo błędów, dobrze że jest. Gdyby recenzowana przeze mnie przygodówka nie posiadała polskiej lokalizacji, myślę, że bym się na nią nie zdecydowała, nawet mimo tego, że klimatem, dobrą angielską wersją i świetną ścieżką dźwiękową, może do siebie przyciągnąć jak magnes.
Moja ocena 7/10.
Serdecznie dziękuję GOG za udostępnienie klucza do recenzji!
KARMA: The Dark World, symulator chodzenia i horror w dystopijnym stylu jest już po swojej premierze na komputerach i konsoli PlayStation 5. Grę można kupić także w wersji Deluxe. Wydawca przygotował nowy, premierowy jej zwiastun.
W dniu wczorajszym swoją premierę na PS5 oraz na Steam i GOG miała przygodowa gra określana jako mroczny horror w rozgrywce wpisującej się w symulator chodzenia. Gra stworzona przez studio POLLARD STUDIO LLC, której wydaniem zajęło się Wired Productions, Gamera Games została pokazana na premierowym zwiastunie. Jednocześnie jej wydawca ogłosił cenową zniżkę na zestaw gier, które wydał, a także na grę w wersji Deluxe.
O grze KARMA: The Dark Worldmiałam okazję wspominać już na moim blogu, więc przypomnę tylko, że to tytuł w klimacie grozy, ale takiej, która skupiona jest na niepokojących seurrealistycznych obrazach i wspomnieniach.
Wcielamy się w niej w Daniela McGovena, wędrownego agenta Biura Myśli Lewiatana, posiadającego technologię, dzięki której zanurza się w umysłach ludzi, którzy oskarżeni są o zbrodnie. Razem z nim przenosimy do alternatywnej wersji Niemczech Wschodnich roku 1984, twarda ręką rządzonej przez Korporację Lewiatan.
Gra została pokazana na nowym zwiastunie, w którym znalazł się epicki nowy utwór „Dream”, napisany i wykonany przez Geng Li. Skupia się on na oszałamiających efektach wizualnych, postaciach i pełnej emocji historii, która zabiera widza przez surrealistyczne krajobrazy i porusza tematy filozofii, miłości, straty i kontroli.
Oprócz premiery gry udostępniono także przeceny i pakiety. Jeśli kupicie grę na Steamie będziecie mogli zaoszczędzisz 10% ceny premierowej (a abonenci PsPlus na PS5 zaoszczędzą 10%). Jeśli posiadacie którąkolwiek gier publikowanych przez Wired Productions, na platformie Steam, możecie zaoszczędzić 15% na KARMIE, kupując ich pakiet lojalnościowy, aby skompletować zestaw.
Są także dwa pakiety dostępne z Secret Mode i 11 Bit Studios, gdzie możesz kupić KARMA: The Dark World w pakiecie z Still Wakes The Deep lub grą Indika.
Wydawca proponuje także Cyfrowy Pakiet Deluxe, który zawiera:
Oryginalną ścieżkę dźwiękową - 58 utworów
EP „Into the Mist” składający się z 5 utworów
138-stronicowy Artbook
Gra dostępna jest na PC - Steam i GOG, a także na PlayStation 5 od 27 marca 2025 roku. zagracie w nią po polsku, w formie napisów. Grą wciąż można sprawdzać w wersji demo.
Listę marcowych przygodowych premier powiększy jeszcze jeden tytuł, jeszcze jeden symulator chodzenia i zarazem horror, zatytułowany Karma: The Dark World, który zabierze graczy w alternatywne lata 80-te.
Karma: The Dark World, przygodowy horror role-playing, symulator chodzenia, który zabiera graczy w alternatywną linię czasową, do Niemiec lat 80-tych zadebiutuje już niebawem. Gra stworzona przez POLLARD STUDIO LLC, a wydana dzięki Wired Productions, mające na swoim koncie między innymi horror Marha is Dead czy The town of light oraz Gamera Games, które ma na swoim koncie przygodówkę Vane i Candlelight: Lament, zadebiutuje pod koniec marca. Tym sposobem gra zasili zestaw marcowych premier przygodówek o kolejną grową propozycję.
Karma: The Dark World to gra, która przenosi nas do alternatywnej linii czasowej. Gra rozgrywa się w Niemczech Wschodnich, w roku 1984, kiedy to w tym kraju twardą ręką rządzi Korporacja Lewiatan. Każdy obywatel jest przez nią kontrolowany przez inwigilację, w państwie panując złożone zasady klas społecznych, a powszechnie używane narkotyki wpływają na umysł. Tym posłusznym władzy obiecuje się, że kiedyś pójdą do Utopii.
W grze wcielamy się w Daniela McGovena, wędrownego agenta Biura Myśli Lewiatana, posiadającego technologię, dzięki której zanurza się w umysłach ludzi, którzy oskarżeni są o zbrodnie. Badając wypaczone umysły oskarżonych nasz bohater zaczyna tracić granice między rzeczywistością, a surrealizmem.
Karma: The Dark World łączy w sobie emocjonalną, interaktywną historię, dla której inspiracją stały się filmowe prezentacje Hideo Kojimy oraz surrealizm i abstrakcyjną narrację Davida Lyncha. Opowieść zgłębia tematy rodziny, miłości, straci i kontroli.
Jest to tytuł stworzony w grafice 3G, na silniku Unreal Engine 5, w tym Lumen i Nanite, co pozwoliło na stworzenie niesamowitego graficznego wrażenia. Tytuł oferuje oryginalną ścieżkę dźwiękową stworzoną we współpracy z Dolby Atmos.
Gra swoją premierę będzie mieć na PC - Steam i GOG i Epic Games Store, PlayStation 5 już 27 marca 2025 roku. W grę zagramy z polskimi napisami.