Świat otwarty na eksplorację, survivalowa rozgrywka typu stealth horror, w której gramy małym dzieckiem, od mistrza horroru, twórcy takich tytułów jak: Rotten Flesh, The Backrooms 1998 i Trenches to idealny tytuł na jesiennie wieczory, także na zbliżający się Halloween. Mowa o horrorze Baby Blues Nightmares - Toddler Horror Game, który już niebawem będzie miał swoją premierę.
Znamy datę premiery kolejnej produkcji grozy, stworzonej przez Steelkrill Studio, gry która zyskuje dzięki kreatywnym, pomysłowym rozwiązaniom. Survival horror Baby Blues Nightmares - Toddler Horror Game już za niecały tydzień będzie miał swoją premierę na komputerach PC, wciągając gracza w dziwny, ale i hipnotyzujący świat.
Historia opowiedziana w grze Baby Blues Nightmares - Toddler Horror Game pozwala nam śledzić rozgrywkę oczami malucha, który po kłótni rodziców budzi się i odkrywa, że jego ukochane lalki, które kiedyś spały obok zniknęły. Postanawia je znaleźć, rozpoczynając ekscytującą przygodę w mrocznym i niesamowitym ośrodku opieki nad dziećmi.
Choć Baby Blues Nightmares - Toddler Horror Game jest horrorem, a nawet survival horrorem, gracz nie będzie wyposażony w nic czym mógłby się bronić, a jedynie trójkołowca, czyli dziecięcy rower, którego może zmieniać, nadając mu choćby inny kolor. Nim eksploruje tajemnicze korytarze żłobka, wiedząc, że w cieniu kryje się przerażający potwór znany jako Red Belly. Będzie musiał użyć sprytu i refleksu, by uniknąć jego ataku.
Ważnym elementem w rozgrywce jest cisza, a atutem mały rozmiar naszego protagonisty. Może wcisnąć się w otwory wentylacyjne ukrywając się tam przed wrogami. Musi jednak uważać, żeby nie wydarzyło się nic złego. Wtedy bowiem zacznie płakać, a to przyciągnie wrogów. W poszukiwaniu zaginionych zabawek, będzie przemieszczał się między pokojami, rozwiązywał problemy i znajdował przedmioty.
Premiera gry na komputery PC przewidziana jest 16 września 2024 roku, na Steam.
W październiku na platformę Prime Video zobaczymy nowy oryginalny film w klimacie grozy, którego bohaterką jest młoda szefowa kuchni, której w prowadzeniu restauracji przeszkadza duch. Film nosi tytuł House of Spoils i został pokazany na zwiastunie.
Blumhouse, o którym produkcjach miałam okazję wspominać wczoraj, przy okazji filmowego klipu Miasteczka Salem czy nowości grozy Wolf Man, kilkanaście godzin temu podzieliło się zwiastunem horroru/thrillera tworzonego specjalnie dla platformy Prime Video, o tytule House of Spoils, który ma także datą premiery oraz plakat, który widzicie powyżej.
House of Spoils to historia szefowej kuchni, która postanawia otworzyć własną restaurację. Na drodze napotyka jednak wiele przeciwności losu. Okazuje się, że otwarcie pierwszej restauracji wcale nie jest takie proste. Chaos w kuchni, dziwny inwestor i wisząca wokół niego tajemnica to jednak nie wszystko. Szybko okazuje się, że kobieta ma poważniejszego przeciwnika. Jest nim duch poprzedniego właściciela posiadłości, który nie zamierza pozwolić jej na prowadzenie restauracji w jego domu.
W obsadzie filmu znaleźli się: Ariana DeBose, Barbie Ferreira, Arian Moayed, Amara Karan, Mikkel Bratt Silset, Marton Csokas, Gabriel Drake, Zoltán Seress i Shiraz Khan.
Reżyserkami i autorkami scenariusza do filmu są: Bridget Savage Cole oraz Danielle Krudy.
Premiera na Prime Video przewidziana 3 października 2024 roku.
Urokliwa graficznie, przesycona kolorami przygodówka w retro stylu graficznym to kolejny niezależny projekt, który ma swoje miejsce na platformie Steam. Klasyczny point-and-click nosi tytuł As The Leaves Fall, a jego akcja rozgrywa się w miasteczku Birchwood Hollow i rezerwacie Indian.
Wysyp niezależnych przygodówek na Steamie jest ostatnio mocno zauważalny. Śmierć gatunku jednak nie przyszła, o czym świadczą kolejne klasyczne przygodówki. Tytułem godnym zainteresowania i zwrócenia naszej uwagi jest As The Leaves Fall, klasyczne "wskaż i kliknij" od duńskiego studia Clay Crown Games. Przygodówka nie ma wprawdzie ogłoszonej daty premiery, ale ma miejsce na Steam, gdzie można dodawać ją do swojej listy życzeń. Została także pokazana na zwiastunie.
As The Leaves Fall rozgrywa się w miasteczku Birchwood Hollow, do którego, po przedwczesnej śmierci ojca powraca Ahote. Młody mężczyzna nie miał z tatą kontaktu od dłuższego czasu. Po przybyciu okazuje się, że pewna nie rozwiązana sprawa sprzed lat łączy się z duchową tajemnicą. Trójka ludzi musi się wtedy zjednoczyć, by zapobiec wielkiej katastrofie. Wszystkie tajemnice i wszystkie skrywane prawdy wyjdą na jaw gdy skończy się jesień.
As The Leaves Fall to przygodówka w klasycznym stylu point-and-click, wykonana w ręcznie rysowanym, pikselowym retro stylu, z nowoczesnym interfejsem. Inspiracją dla jej powstanie jest kultura Indian. Gra rozgrywa się również w rezerwacie, w którym mieszkają.
Fabuła projektu ma być mocno złożona i tajemnicza. Rozgrywka oferuje klasyczne rozwiązania przygodowe, od rozmów z wieloma postaciami, z lokalnymi mieszkańcami, które prowadzić będzie w pełnym angielskim udźwiękowieniu, po zagadki. Mają one być, z tego co czytamy na karcie Steam zarówno wymagające, logiczne, ale jednocześnie zabawne.
Gra nie ma jeszcze swojej daty premiery. Zadebiutuje na Steam, w wersji na PC.
Dzieliłam się z Wami już pierwszą zapowiedzią horroru Miasteczko Salem, który zyskał krótki klip wideo, a teraz kolejna produkcja od Blumhouse, również, co nie dziwi, horror, ale tym razem debiutujący dopiero z początkiem przyszłego roku. Oto zwiastun filmu Wolf Man.
Nowy film grozy, skupiający się na opowieści o istocie wykorzystywanej już przez świat filmu, niejednokrotnie, czyli o wilkołaku, nowa produkcja od Blumhouse, zatytułowana Wolf Man została zaprezentowana w filmowej zapowiedzi. Ma również dokładną datę premiery.
Wolf Man to horror, którego bohaterem jest mężczyzna imieniem Blake, który musi chronić swoją rodzinę, w tym małą córką przed przerażającym, zabójczym wilkołakiem, który terroryzuje ich gdy tylko na niebie pojawi się pełnia księżyca. Niestety okazuje się, że takiej właśnie nocy, wraz z upływem czasu, ów ojciec i mąż zaczyna dziwnie się zachowywać.
W obsadzie Wolf Man znaleźli się: Christopher Abbott (Biedne istoty, Świat, który nadejdzie) jako Blake, Julia Garner (The Royal Hotel, Ozark) jako Charlotte, Matilda Firth (Rozczarowana) jako Ginger i Sam Jaeger (Opowieść podręcznej, Diabeł w Ohio).
Reżyserem filmu jest Leigh Whannell, mający na swoim koncie filmy z serii Naznaczony, a autorami scenariusza są Rebecca Angelo (Orange Is the New Black) oraz Corbett Tuck. Film to kolejna produkcja grozy od Blumhouse, mającego na swoim koncie horror Czarny telefon, który możecie obejrzeć na Netflix.
Kinowa premiera horroru Wolf Man przewidziana jest na 17 stycznia 2025 roku.
Miasteczko Salem, zupełnie nowa, i kolejna ekranizacja powieści Stephena Kinga, którą przejęła platforma Max, powoli zmierza do swojej streamingowej premiery. Dokładnej daty nie znamy, ale Blumhouse oraz Max podzieliły się klipem wideo, pierwszą zapowiedzią filmowego horroru.
Miasteczko Salem to horror, o którym miałam okazję wspominać już na blogu, trzecia już ekranizacja powieści mistrza grozy Kinga, film który nie zadebiutował w kinach, zadebiutuje na Max, i to podobno już w kolejnym miesiącu. Zanim jednak poznamy całość mrocznej opowieści, Max zaprezentował przedstawiający odważną nową adaptację klasyki Stephena Kinga.
W klipie zatytułowanym "Gdzie jest ciało?" widzimy grupę ludzi, którzy w posiadłości, według chłopca poszukują ciała, tudzież tajemniczego bytu. Schodzą po drabinie piwnicy, z której kątów dobiega tajemniczy dźwięk. Przygotowanie w drewniane kołki, są gotowi na spotkanie czegoś naprawdę złego. W klipie nie wiemy czego, , bo wideo się nagle urywa, ale wiedząc o jakich istotach opowiada książka, o widząc ów kołek, wiemy, że chodzi o wampiry.
Historia opowiedziana w nowej ekranizacji skupia się na pisarzu, który po latach wraca do rodzinnego miasteczka, by napisać książkę. Miejsce jednak okazuje się być siedliskiem łaknących krwi wampirów.
W obsadzie Miasteczka Salem znaleźli się: Makenzie Leigh, Lewis Pullman, Alfre Woodard, Pilou Asbaek, William Sadle i Bill Camp, znany z serialu Netfliksa Gambit królowej, którego recenzję napisałam dla serwisu lubiegrac.pl.
Reżyserem i scenarzystą filmu jest Gary Dauberman, który ma na swoim koncie takie horrory jak: To, którego recenzję również znajdziecie we wspomnianym serwisie, a także To: Rozdział 2 oraz Zakonnica.
Film ma zadebiutować na Max w październiku. Wciąż nie znamy dokładnej daty.
Tajemnicza gra przygodowa, która zabiera nas w podróż do zagadkowej posiadłości Mt. Holly, z rozgrywką stawiającą na decyzje, niesamowitymi pokojami, wyzwaniami i sekretami. Znajdziemy to wszystko w przygodowej grze Blue Prince, która ma swoje miejsce na platformie Steam.
Blue Prince przygodowa gra z elementami zbliżonymi do detektywistycznych, o bardzo tajemniczej strukturze, z pokojami, które wciąż zmieniają położenie, to dzieło studia Dogubomb, którego wydaniem zajęło się Raw Fury. Gra wciąż nie ma daty premiery. Można jednak tytuł dodawać do swojej listy życzeń na platformie Steam.
Blue Prince to gra, która łączy w sobie elementy przygodowe, strategie i mnóstwo łamigłówek oraz sekretów. Celem gracza, który będzie mierzył się z wieloma wyzwaniami, jest odnalezienie, i poznanie tajemnicy pokoju numer 46, który już dawno spowiła legenda. Pokój bardzo trudno odszukać, ale to nie jedyny sekret tegoż miejsca.
W Blue Prince wkraczamy do Mt. Holly, niezwykle tajemniczej posiadłości położonej w górach, która słynie z tego, że jej pokoje wiecznie się zmieniają. Wcielamy się w jedynego spadkobiercę Mt. Holly, który obrał sobie za cel odnalezienie niesławnego pokoju. W jego poszukiwaniu przyjdzie mu zbadać całą posiadłość, odkrywając jej przeszłość, często niechlubną, związaną z szantażem, polityczną intrygą i niezwykle tajemniczym zniknięciem pisarza, autora książek dla dzieci.
Przygodówka skonstruowana jest w taki sposób, by każda decyzja, i każde otwarte drzwi wymagały od gracza wyboru. To my decydujemy jaki pokój, czy jakie pomieszczenie znajdzie się po drugiej stronie. Musimy jednak pamiętać, że układ pokoju wciąż się zmienia. Nic nie jest takie samo.
Blue Prince to gra stworzona w ręcznie ręcznie rysowanym stylu, nastawiona na eksplorację i zagadki. Zagramy w nią w pełnym angielskim dubbingu, bez polskiej wersji językowej.
Gra nie ma wciąż daty premiery. Zadebiutuje na PC - Steam.
Przygodowa gra platformowa The Last Shot, osadzona w ogarniętym wojną świecie dieselpunkowym, która swoją premierę na Steam miała w litym zeszłego roku, już na kilka dni zadebiutuje na nowych platformach, tym razem na konsolach.
The Last Shot, konsolowa wydanie przygodowej gry platformowej, w której wcielamy się w niezwykle przedsiębiorczego inżyniera, który musi mierzyć się z wyzwaniami w świecie ogarniętym wojną. Gra ma już datę premiery na konsolach.
The Last Shot to gra, której akcja rozgrywa się w czasie wojny, w militarystycznych miastach, które ze sobą rywalizują, i wciąż walczą używając ciężkiej i ogromnej broni. Wcielamy się w zwykłego, skromnego mechanika, który produkuje urządzenia, które niemal natychmiast są wystrzeliwane w stronę sąsiedniego miasta. Robi to, by płacić rachunki.
Ale pewnego dnia jego wygodne życie się zmienia. Zostaje rzucony w niebezpieczną podróż, której celem jest ratowanie przyjaciół i miasta, odkryć spisek i znaleźć sposób na przerwanie nikczemnego planu.
The Last Shot to gra przygodowa z platformowymi elementami, z zagadkami, majstrowaniem przy urządzeniach o różnych kształtach i rozmiarach.
Cena wynosi wszędzie tylko 9,99 USD! Wersje na Nintendo Switch, Xbox Series X|S, Xbox One i Microsoft Store otrzymują -20% zniżki w dwutygodniowym okresie przedsprzedaży. Wersja na Xbox Series X|S otrzymuje -50% zniżki dla posiadaczy wersji na Xbox One. Wersja na Microsoft Store otrzymuje -50% zniżki dla posiadaczy wersji na Xbox One. Wersja na PlayStation 5 otrzymuje -50% zniżki dla posiadaczy wersji na PlayStation 4.
Gra The Last Shot ukaże się na konsolach PlayStation®5, PlayStation®4, Nintendo Switch™, Xbox Series X|S, Xbox One i w sklepie Microsoft Store już 18 września!
Przygodową grę logiczną, typu "wskaż i kliknij", w urokliwym, ręcznie malowanym stylu tworzą niezależni twórcy Vivi i Dana. Ich gra zatytułowana Gnomdom ma swoją kartę na platformie Steam, jest również do sprawdzenia w wersji demo.
Możemy już sprawdzać w wersji demonstracyjnej przygodową grę logiczną zatytułowaną Gnomdom, której bohaterami są krasnale, które chcą wrócić do swojego domu. Nie będzie to jednak takie proste, a my, gracze, musimy im w tym pomóc.
W grze Gnomdom zanurzamy się w ręcznie malowanym świecie leśnej natury, której dźwięki będą dobiegać do naszych uszu. Wnikamy do gry pełnej zagadek stworzonej przez niewielki, dwuosobowy zespół, przez dwie osoby, dla których jest to debiutancki projekt, w który, jak czytamy na Steam twórcy wkładają wszystko co mają.
W tej urokliwej malowanej grze poznajemy krasnale, które zostały uwięzione w różnych częściach tegoż świata. Zadaniem graczy jest pomóc dotrzeć im do domu. Nie będzie to jednak zadanie banalnie proste. Aby pomóc tym istotom gracz będzie musiał zmierzyć się z szeregiem zagadek.
Premiera gry ma mieć miejsce w czwartym kwartale 2024 roku, na PC - Steam. Obecnie można sprawdzać ją w wersji demo, również na Steam.
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure to ręcznie malowana, klasyczna przygodówka point and click, w której znajdziemy tajemnice, troszkę sci-fi, liczne nawiązania do popkultury i sporo humoru. Co jeszcze? O tym w mojej recenzji, do której przeczytanie serdecznie zapraszam 😆👇
O 3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure, usłyszałam sześć lat temu. Byłam wtedy dumną posiadaczką zupełnie innego bloga, i nie ukrywam gra natychmiast wzbudziła we mnie słodkie uczucie jej pragnienia. Po prostu wiedziałam, że muszę w nią zagrać. Przyszło mi jednak czekać na tytuł nieco dłużej niż zakładałam. Finalnie wyczekiwana przeze mnie przygodówka zadebiutowała 22 sierpnia 2024 roku. Dzięki uprzejmości jej twórców, czyli Scarecrow Studio, za co bardzo dziękuję, miałam okazję w nią zagrać, i osobiście sprawdzić jej przygodowe za i przeciw.
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure - fabuła, która wciąga
Historia, którą twórcy zachcieli opowiedzieć w 3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure rozgrywa się w latach czterdziestych ubiegłego wieku, w mieście New Meksyk. A zaczyna się od wybuchu w środku nocy.
Tak poznajemy Betty Anderson, nastolatkę, która obudzona owej nocy szybko orientuje się, że nie pamięta kim jest, i co robiła do tej pory. Ba.... nie wie także kim jest kobieta na zdjęciu, które ma w pokoju. Ale za to umie porozumiewać się ze zwierzętami...., nawet ze swoją złotą rybkę, i zdecydowanie ma charakter, by poprzez dociekliwość dowiedzieć się co sprawiło, że straciła pamięć.
Szybko okazuje się, że problem z pamięcią ma nie tylko ona, ale całe miasteczko, wszyscy napotkani przez nią mieszkańcy. Betty dowiaduje się także, że jest córką burmistrz tego miasta, Elizy Barret, a ludzie z tegoż miasteczka i jego okolic, są nie tylko mocno tajemniczy, ale mają ukryte zamiary.
I tak oto panna Anderson, krok po kroku rozgryza tajemnicę, w której swoje miejsce znalazł spisek, którego celem jest zniszczenie świata, a przynajmniej tego miasteczka, jednocześnie poznając także wydarzenia sprzed wybuchu. To dzięki nim przejmiemy kontrolę nie tylko nad Betty, a również nad jej matką, a szalona, nieco zagadkowa opowieść staje się bardziej klarowna, i logiczna.
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure - interfejs i rozgrywka
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure to gra przygodowa w klasycznym stylu określanym jako "wskaż i kliknij". Obsługiwana za pomocą niezawodnego pomocnika gracza przygodowego, czyli myszki, jednego kliknięcia. Interfejs jest prosty, a twórcy na początku rozgrywki, w samouczku, dokładnie go nam przybliżają. Zatem nawet początkujący gracz będzie wiedział jak grę obsługiwać, i jak się w niej odnaleźć.
Za pomocą komputerowego gryzonia klikniemy na dany przedmiot czy osobę, by móc z nią porozmawiać, bądź zabrać kluczowy dla rozgrywki przedmiot. Czynu tego dokonujemy za pomocą prawego przycisku myszy. Ale do dyspozycji jest także lewy. To nim oglądamy wszystkie interaktywne miejsca, rzeczy i postaci. To on, dzięki stosownemu opisowi przez postać, którą w grze akurat sterujemy, pozwoli na poznanie go bliżej. Po prostu bohaterka opowie o danym przedmiocie, miejscu lub postaci, nieco więcej. Ta czynność może być wiele razy bardzo dla nas przydatna.
Ciekawie przedstawia się ekwipunek naszych bohaterek. Tu muszę włączyć małą dygresję. 3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure to gra, w której przejmujemy kontrolę nad dwiema bohaterkami, nad nastoletnią Betty Anderson i jej matką, burmistrz Elizą Barret. Każda z nich ma własny charakter, przez co styl rozgrywki się zmienia. Każda ma tez inaczej wyglądający ekwipunek, i co ciekawe, co bardzo mi się podobała, menu danej postaci, również prezentuje się inaczej.
Wracając jednak do wspomnianego inwentarza, w przypadku3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventurewygląda on nieco inaczej niż w większości gier. Nie znajdziemy go ani na górze, ani na dole ekranu. Aktywujemy go poprzez kółko myszy, albo przez klawisz "I" na klawiaturze.
W przypadku Betty jest to po prostu menu z baru Mike'a, czyli jednej z postaci gry i lokacji jaką zwiedzać będziemy, a jest ich naprawdę sporo. Gdy zaś przejmiemy kontrolę nad Elizą nasze rzeczy znajdować się będą dokumencie z biura proklamacyjnego pani burmistrz. Nie jest to może nic znaczącego dla samej gry czy jej fabuły, ale ten smaczek, podobnie jak różny wygląd menu, bardzo mi się spodobał, i myślę, że stanowi ciekawe, miły do ogrywanej przygodówki dodatek.
Produkcja została podzielona na pięć rozdziałów, w których, jak już wspomniałam gramy zarówno Betty, jak i jej matką. Rozdziały podzielona również na podrozdziały, które wyraźnie sygnalizowane są sentencjami, która pojawiają się na ekranach telewizorów z epoki, co nie tylko podbija klimat rozgrywki, ale i nadaje jej atmosfery tych czasów.
Cieszy również, że twórcy gry nie hołdowali modzie automatycznego zapisywania rozgrywki, ale dali możliwość jej ręcznego zapisu. Dodatkowo każda zmiana lokacji ma automatyczny zapis. Jest to o tyle ważne, że gra nie oferuje jedynie jednego możliwego jej przejścia, w taki sam sposób. Otóż wiele czynności można wykonywać inaczej. Różnie można także poprowadzić dialogi, co owocuje nie tylko innym sposobem przejścia przedmiotowej zagadki, ale także innym zachowaniem się postaci pobocznych, które możemy do siebie zrazić. Wracanie się zatem do automatycznego zapisu, albo tego ręcznego, jest przemyślanym przez twórców rozwiązaniem, i należy je pochwalić.
Warto także zatrzymać się chwilę przy samych zapisach, które choć nie oferują nieograniczonej ich możliwości (pewnie przesadziłam z ilością) to są bardzo usystematyzowane i klarowne. Każda zapis posiada nie tylko numer rozdziału gry, ale i wizerunek postaci i miejsce, w którym się obecnie znajdujemy. To sprawia, że nie jesteśmy w stanie się w zabawie zagubić, co przy ilości lokacji i ogromu wykonanych w niej czynności, w tym zagadek, ma sens.
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure - zagadki
Tak, tak, w 3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure zmierzymy się z wieloma zadaniami, w bardzo, ale to bardzo rozbudowanej rozgrywce, przewidzianej na odwiedzenie wielu, bardzo różnych lokacji, na zebranie mnóstwa mniej lub bardziej dziwnych przedmiotów, i gadaniu z sporą ilością postaci, w ogromie dialogów.
Nadrzędnym działaniem w opisywanej przeze mnie przygodzie jest mierzenie się z zagadkami przedmiotowymi. Tych w grzech jest zdecydowanie najwięcej. Jak już wyżej wspomniałam, zebrana rzecz trafia do ekwipunku danej, ogrywanej przeze nas postaci. Nią zbieramy przedmiot, nią możemy go obejrzeć, by wysłuchać komentarz, i nią używamy przedmioty na danym miejscu w lokacji, czy postaci.
Przedstawia się to mocno klasycznie, podobnie jak samo tworzenie z dwóch przedmiotów jednego. Ta czynność jednak też wygląda nieco inaczej niż w większości gier, sympatycznie i zabawnie. Humor to bowiem składowa część tejże opowieści, która odwołuje się do klasyki, do popkultury, w sporej części do znanych przygodówek czy filmów. Nadaje to rozgrywce fajnego klimatu, i zachęca graczy do lepszego, bardziej dociekliwego jej badania. Ja zapewne zrobię to przy kolejnym podejściu do tejże przygodówki. Tym bardziej, że z dostępnych 60-ciu osiągnięć, zdobyłam raptem 23, co nie bardzo mnie satysfakcjonuje 😏
Oprócz zadań przedmiotowych rozgrywka ma do zaoferowania także zagadki klasycznie logiczne, a raczej minigry, podczas których przejdzie graczom wciskać kolejne przyciski na panelu, czy powtarzać sentencję melodyczną. Zadanie nie są bardzo trudne, i jakiś dziwnym trafem większość z nich znalazło swoje miejsce w ostatnich dwóch rozdziałach gry.
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure - grafika
To czym 3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure potrafi do siebie przyciągnąć, co dostrzegamy na pierwszy rzut oka, nawet w gierkę nie grając, jest oczywiście grafika. Ta w opisywanym przeze mnie tytule wybija się ponad przeciętność. Dzieje się tak nie tyle za sprawną zręcznie narysowanych, przepięknych, kolorowych i wypełnionych po brzegi lokacji, nie tyle dzięki przecudownym tłom, ale przede wszystkim za sprawą postaci, które ożywają na naszych oczach.
Zwykle w rysunkowych, kreskówkowych grach niezależni bohaterowie, czy to ci główni, czy poboczni, nawet naszkicowani w najlepszy jaki może być sposób, są jednak mało wyraziści, i że tak powiem "stateczni", bez rysunkowej trójwymiarowości.
W przypadku gierki od hiszpańskiego Scarecrow Studio bohaterowie to postaci z krwi i kości, których poznajemy nie tylko podczas samej rozgrywki, nie tyle dzięki dialogom, ale także ich zachowaniu. Twórcy, za co muszą ich pochwalić, i złożyć ukłon w ich stronę, postarali się, by postaci oprócz tego co mówią, i tego jak się zachowują, mieli także głębie. Udało się tego dokonać dzięki mimice i gestom jakie dana postać wykonuje. Poruszanie oczami, grymas twarzy, zwracanie się bezpośrednio do gracza, czy często używany ruch przykładanie ręki do twarzy w geście zwątpienie, to jedynie niewielka część dobrze przemyślanej konstrukcji postaci.
Śliczny rysunek, przepiękne tła, bogata ilość lokacji, przeróżnych, od miasta New Meksyk, przez Coronę, po statek UFO. Jakoś prześciga się z pomysłowością, humor z nawiązaniami i przepychem. Dbałość o szczegóły, jak choćby sławetny wygląda ognia, czy zmieniające się światło, które oświetla twarze bohaterów, to tylko niewielka część całości. Kropkę nad graficznym i, stawiają przeplatające opowieść, również ręcznie rysowane animacje, które dopełniają rozgrywkę, i cementują ją fabularnie.
Nie da się nie zauważyć, że deweloperzy włożyli wiele serca w stworzenie tej gry, i wiele czasu, tak, by finalny efekt, nie tylko graficzny, mógł zadowolić graczy. I to się w sporej większości udało, także dźwiękowej.
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure - udźwiękowienie
Złego słowa nie można bowiem powiedzieć o udźwiękowieniu gry. Zacząć należy od samej ścieżki muzycznej, która może w całej przygodzie nie jest wybijająca się zbyt mocno, ale pewien motyw muzyczny potrafi zapaść w pamięć. Dodatkowo muzyczka zmienia się zależnie od sytuacji oraz miejsca, w którym się obecnie znajdujemy. Co wraz z fabułą, rozgrywką i postaciami, bardzo wyrazistymi, stanowi miłą dla gracza przygodową całość.
Jednak pochylić się muszą najbardziej nad angielską wersją językową. 3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure to gra dostępna w pełnym angielskim dubbingu, który jest zwyczajnie rewelacyjny, i podobnie jak większość aspektów rozgrywki, no może oprócz dialogów, bardzo dopracowanym.
Każda, powiadam, każda postać gry ma tu swój własny, często dość charakterystyczny, nieco przerysowany charakterek. Betty jest zbuntowaną nastolatką, zachowującą się jak nastolatka, co twórcy uwiecznili choćby w zjeżdżaniu po poręczy, czy sposobie wchodzenia i schodzenia po schodach. Niby drobnostki, a postać staje się autentyczna. Inna zupełnie jest jej matka, stateczna, surowa i bezwzględna w osiąganiu władzy polityczka Eliza Barret, która gotowa jest po trupach dość do zamierzonego celu.
Nie będę w tym miejscu wymieniać wszystkich znaczących postaci, a jest ich naprawdę sporo, ale zaznaczę, że w każdą głosowo wciela się aktor, który w swej roli jest profesjonalny w każdym calu. Postaci mają charakter, mają wymiar, mają emocje i są bardzo, bardzo wyraziste. To ogromny plus tej produkcji.
Niestety jest i minus, a właściwie dwa minusy. Pierwszym jest brak polskiej wersji językowej, która była podczas kampanii gry na Kickstarterze obiecywana. Z początku gra posiadała nawet na swojej karcie na Steam także polską lokalizację. Finalnie jednak, niestety, nic z tego nie wyszło. Obecnie wspomina się, że tytuł może zyskać polską wersję po kilku miesiącach, co uzależniane jest od sprzedaży. Więc jak sami się domyślacie, nie daje pewności, że tak się stanie. Możliwość zagranie w ojczystym języku, w grę, która wszystko na to wskazuje może mieć ciąg dalszy, byłoby cudownym przeżyciem. Mam wrażenie, że wielu polskich graczy wciąż czeka na polską wersję, odkładając w nią zagrania na dalszy plan. Co widać choćby w jej ocenach na Steam. Mocno trzymam kciuki, by twórcom udało się spełnić obietnicę. Jeśli nie, pewnie przyjdzie nam poczekać na jakieś nieoficjalne jej spolszczenie.
Kolejnym, i chyba największych zarzutem do gry jest jej przegadanie. Chyba nie grałam jeszcze w przygodówkę, no może oprócz klasycznych wizualnych powieści, z tak dużą ilością dialogów. Często na rozmowach, w wielu przypadkach, nic nie wnoszących do rozgrywki, można spędzić wiele minut. Bywa to niestety nużące.
Na początku było również tak, że nie bardzo było wiadomo, który z dialogów mógłby popchnąć grę fabularnie do przodu. Na szczęście twórcy wysłuchali uwag graczy, i niedługo po premierze swojego projektu wprowadzili funkcję, dzięki której, po jej włączeniu istotny fabularnie tekst, zostaje oznaczony kolorem.
Pracują także nad innymi dialogami, skrupulatnie je sprawdzając. Czeka nas zatem kolejna aktualizacja, która ma usunąć z rozgrywki zupełnie zbędne dialogi. Co zapewne skróci zabawę, i zmieni ją, ale jednocześnie uczyni ją bardzo płynną. Czekamy!
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure - podsumowanie
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure to gra przygodowa, która przypadnie do gustu przede wszystkim graczom, którzy kochają klasykę, wiele zwrotów akcji, a także swoisty miszmasz fabularny. W jednej, wcale nie krótkiej grze znalazło się bowiem mnóstwo nawiązań do filmowych gatunków, które żywcem do niej przeniesiono.
Zaowocowało to przygodą, w której spokojnie odnajdą się fani przygodowej klasyki, czyli spisku i ratowania świata, ale także ci gracze, którzy kochają tajemnice rodem z Roswell, czyli kosmitów. Nie zawiodą się także miłośnicy gangsterskich opowieści.
Znalazło się także miejsce na jakże dobrze nam wszystkim znany konflikt matka-córka, na walkę o władzę, politykę czy nawet zjawiska nadprzyrodzone. Wszystko twórcy ubarwili humorem, który bazuje nie tylko na śmiesznych scenkach, ale także dialogach, których w grze znajdziemy ogromną ilość.
To właśnie dialogi stanowią zarówno mocną, jak i słabą stronę tegoż projektu. Z jednej strony można z nich wyciągnąć naprawdę wiele, sporo się dowiedzieć, a i mnóstwo uzyskać, także jeśli chodzi o osiągnięcia Steam, ale z drugiej ich ilość, mocno przesadzona, bywa nużąca.
Wspominałam jednak powyżej, że twórcy wprowadzi już patch pozwalający na zaznaczenie kolorem najistotniejszych dialogów, tych fabularnych, a obecnie pracują nad przycięciem dialogów. Przy kolejnej aktualizacji gry zapewne będziemy to mogli odczuć.
To czym zdecydowanie gra przyciąga jest jej grafika, którą pokochają przygodowi gracze. 3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure to przepiękny, żywy graficznie projekt. Nie bez powodu w zdaniu pojawiło się słowo "żywy". Twórcom udało się przenieść do gry nie tylko urokliwe tła, lokacje i postaci, ale także nadać postaciom życie, dzięki mimice, gestom, działaniom. Postaci są tak wiarygodne w tym co robią, tak autentyczne, że czasami aż nie chce się wierzyć, że to bohaterowie przygodówki, a nie animacji, czy filmu. Chylę czoła za wkład włożony w tę pracę.
Zdecydowanie mocną stronę tegoż projektu jest angielska wersja językowa, czyli angielski dubbing. Chyba nie znalazłam tu postaci, której aktorstwo byłoby słabe, czy przeciętne. Takich w grze zwyczajnie nie ma. Jest idealnie, świetnie, a nawet pokusiłabym się, że genialnie.
Niestety nie jest dobrze z obiecywaną podczas kampanii polską wersją językową, której w grze zwyczajnie nie znajdziemy. Mam cichą nadzieję, a nawet liczę, że twórcy staną na wysokości zadania, i wprowadzą do tytułu także i polską lokalizację językową. Nie ma bowiem większej przyjemności jak grać w świetną przygodówkę, w ojczystym języku.
Podsumowując to przydługie podsumowanie, 3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure to gra godna spędzania w niej kilkanaście godzin. Godna poznania ciekawych postaci, zmierzenia się z tajemnicą, wczucia się w bohaterów i zmierzenia się z zagadkami, które mieszają te klasycznie przedmiotowe, z tymi logicznymi.
Sądząc z zakończenie gry będziemy mieć coś więcej. Więc zanim to więcej pojawi się na growym rynku, serdecznie polecam kupienie gry, zmierzenie się z przygodą i zobaczenie na własne oczy jak historie się zakończyła, i czy...... naprawdę się zakończyła.
3 Minutes to Midnight - A Comedy Graphic Adventure dostępne jest do kupienie na platformie Steam.
Serdecznie dziękuję Scarecrow Studio za udostępnienie klucza do gry w celu tej recenzji, jak i poradnika/solucji.
Moja ocena 8/10
Zalety:
- ciekawa, wciągająca fabuła;
- przepiękna grafika, która jest autentycznie żywa;
Top Gun: Maverick, film z roku 2022, który po przeszło trzydziestu latach od premiery uwielbianego, niemal kultowego już Top Gun, powrócił do kin, można teraz obejrzeć na platformie należącej do Warner Bros Discovery. Film trafił na Player, i można go obejrzeć zupełnie za darmo.
Top Gun miała swoją premierę trzydzieści sześć lat temu. Dwa lata wstecz mogliśmy wybrać się do kin na jego kontynuację, Top Gun: Maverick, który do kin przyciągnął tłumy, zbierając jednocześnie bardzo pozytywne oceny. Przez jakiś czas produkcję można było oglądać na SkyShowtime, które podzieliło się już październikowymi zapowiedziami. Film jednak wypadł z biblioteki tegoż serwisu, i obecnie trafił na Player, bez dodatkowych opłat. Nastąpiło to po premierze telewizyjnej na TVN, która miała miejsce w piątek.
Player, choć na naszym polskim podwórku pojawiła się platforma Max, która podzieliła się ostatnio zapowiedziami seriali roku 2024 i 2025, o których pisałamw tym miejscu, wciąż stanowi odrębną platformę, choć zmienił nieco formę, oprócz płatnych i abonamentowych produkcji, ma też do zaoferowania darmowe filmy, programy i reality show.
W sierpniu wspominałam, że w darmowej wersji na Player można obejrzeć intrygujący serial Tabu. Dziś mogę napisać, że do biblioteki darmowych produkcji dołączyło także Top Gun: Maverick.
Top Gun: Maverick to film akcji, w którym śledzimy dalsze losy Pete'a "Mavericka" Mitchella, który po ponad trzydziestu latach służby w amerykańskiej marynarce wojennej, testuje nowoczesne maszyny. Wkrótce staje na czele spec-grupy pilotów, która ma za zadanie szkolić uczestników do udziału w misji. Wkrótce spotyka się z porucznikiem Bradleyem Bradshawem, znanym jako "Rooster". Jest on synem przyjaciela, oficera Nicka Bradshawa, kryptonim "Goose", który dawno temu, zginął podczas jednej z misji. Maverick będzie zmuszony zmierzyć się z przeszłością.
W obsadzie: Tom Cruise jako komandor Pete "Maverick" Mitchell, Val Kilmer jako Admirał Tom "Iceman" Kazansky, Miles Teller jako porucznik Bradley "Rooster" Bradshaw, Jennifer Connelly jako Penny Benjamin, Bashir Salahuddin jako chorąży Bernie "Hondo" Coleman, Jon Hamm jako Admirał Beau "Cyclone" Simpson i inni.
Reżyserem filmu jest Joseph Kosinski, zaś autorami scenariusza są Eric Warren Singer i Christopher McQuarrie.