Sally Face powraca w kontynuacji, która na Steam będzie miała premierę we Wczesnym Dostępie, na razie bez konkretnej daty premiery. Mroczna przygodówka w ręcznie rysowanym stylu świętuje swoje dziesiąte urodziny.
Dziesięć lat minęło od premiery pierwszego epizodu uwielbianej przez wielu mrocznej, ręcznie rysowanej przygodówki w klimacie horroru, której bohaterem jest chłopiec w masce, o imieniu Sally. Gra zatytułowana Sally Face, której recenzję znajdziecie w dziale "Moja twórczość", stworzona przez studio Portable Moose świętuje urodziny 8-minutowym filmem z okazji 10. rocznicy emisji pierwszego jej odcinka przygodowego serialu. Jednocześnie twórca zapowiedział powrót swojego docenionego przez graczy projektu. Sally Face 2 ma swoje miejsce na platformie Steam, ma również krótką zapowiedź wideo, choć nie ma jeszcze swojej daty premiery. Zadebiutuje we Wczesnym Dostępie. Z okazji urodzin grę Sally Face można zakupić w obniżonej cenie. Gra po dziesięciu latach od premiery, choć język nie został dodany na karcie gry na Steam, doczekała się również polskiej wersji językowej - napisy Jest dostępna jest również na urządzeniach mobilnych, co potwierdza dedykowany temu zwiastun.
Sally Face 2 to ciąg dalszy mrocznej przygodówki, której opowieść zaczyna się po przejmującym finale swojej poprzedniczki. W dalszej opowieści śledzimy losy grupki przyjaciół, pragnących odnaleźć sens w świecie, który pogrążył się w mroku, świecie który się rozpada, i nawet śmierć nie niesie ukojenia.
Nowa odsłona opowieści o chłopcu z maską to po raz kolejny klasyczna przygodówka, w ręcznie rysowanym stylu, inspirowana kreskówkami z lat 90. oraz prawdziwymi koszmarami autora. Gra ma do zaoferowanie surrealistyczną opowieść, z wymagającymi łamigłówkami, z systemem podpowiedzi dla tych graczy, którzy pragną pomocy.
Sally Face 2 nie ma swojej daty premiery na Steam. Zadebiutuje na owej platformie we Wczesnym Dostępie,a PC, Mac i Linux.
Nowa przygoda z serii gier od studia Rusty Lake, czyli Servant of the Lake właśnie miała swoją premierę na platformie Steam i urządzeniach mobilnych. Twórcy podzielili się również premierowym zwiastunem.
Kolejna przygodówka "wskaż i kliknij", kolejna gra z serii studia Rusty Lake miała w dniu dzisiejszym swoją premierę na Steam, a także na urządzeniach mobilnych. Zgodnie z zapowiedziami o przesunięciu premiery na sierpień, gra nosząca tytuł Servant of the Lake. Twórcy podzielili się również premierowym zwiastunem.
O Servant of the Lake miałam okazję już wspominać na moim blogu, więc przypomnę jedynie, że jest to tytuł w podobnym stylu jak poprzednie przygodówki od tegoż studia, gra w której po raz kolejny przenosimy się do posiadłości rodziny Vanderboom. Tym razem przejmujemy kontrolę nad służącą, poznając mroczne sekrety alchemiczne i tajemnice rodziny.
Gra dostępna jest na Steam, na PC oraz Mac, a także na urządzeniach mobilnych z systemem iOS i Android. Premiera miała miejsce 13 sierpnia 2026 roku.
Milda Kovas powraca w kolejnej odsłonie przygodowego cyklu, w nowej przygodówce point-and-click, w której tym razem podążymy legendarnym Bursztynowym Szlakiem. Crowns and Pawns: Amber Road ma swoją kartę na Steam.
Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit, której wrażenia z demo znajdziecie na blogu, zaś recenzję i poradnik/solucję w dziale "Moja twórczość", miała swoją premierę w maju 2022 roku. Jakiś czas temu podzieliłam się z Wami informacją, że jej twórcy, litewskie studio Tag of Joy, pracujące jednocześnie z Autumn Moon Entertainment nad kontynuacjęA Vampyre Story, której recenzję znajdziecie na blogu, grą A Vampyre Story: A Bat's Tale, przymierza się do nowej odsłony przygód sympatycznej Mildy. Dziś już mamy tego potwierdzenie. Na Steam swoje miejsce, opis fabularny, ale i zwiastun ma Crowns and Pawns: Amber Road, zupełnie nowa przygodówka ze znajomą nam bohaterką w roli głównej. Gra, podobnie jak jej poprzedniczka wydana zostanie przez studio Headup.
W grze Crowns and Pawns: Amber Road podążać będziemy legendarnym Bursztynowym Szlakiem, wcielając się ponownie w Mildę Kovas, która zostaje oskarżona o kradzież bursztynowego artefaktu, znanego jako Amber Road. Sądzi się, że fragmenty tego unikalnego artefaktu, rozrzucono wokół Bursztynowego Szlaku, a zebranie ich wszystkich w całość zapewni tajemne moce.
Zdeterminowana by oczyścić swoje dobre imię, Milda udaje się na Litwę, a z niej rusza w podróż przez cały europejski kontynent. Udaje się od Bałtyku na północy, po Morze Śródziemne. Spotyka wiele postaci, rozwiązuje zagadki, mierzy się z niebezpieczeństwami. Dowiaduje się również o powiązaniach między starymi europejskimi bogami, mitami i historią.
W grze powracają znane postaci, ale pojawiają się również nowe. Wraz z Mildą odwiedzimy Litwę, Austrię i Włochy oraz wiele innych krajów. Gra posiada pełen angielski dubbing, z aktorami głosowymi znanymi z takich tytułów jak: Monkey Island, Oxenfree,The Wolf Among Us, God of War i Unforeseen Incidents. Po raz kolejny czekać nas będzie klasyczna przygodówka, z zagadkami przedmiotowymi i logicznymi, zbieraniem notatek i dialogami. Gra została stworzona w ręcznie rysowanym stylu, w rozdzielczości 4K. Autorem muzyki do gry jest Daniel Pharos (A New Beginning, Memoria, Blackguards). W nową przygodę zagramy zarówno myszą, jak i padem.
Gra nie ma jeszcze daty premiery. Zadebiutuje na Steam, na PC oraz GOG.
Atropos Studios oraz Dionous Games udostępniło w dniu wczorajszym wersją demonstracyjną tajemniczej, przygodowej gry point-and-click, rozgrywającej się w latach 80., zatytułowanej The Other Side of the Wall.
The Other Side of the Wall, przygodówka o tajemnicy jaka rozgrywa się w katolickiej szkoły Saint Maximus w Anglii, stworzona przez Atropos Studios, której wydaniem zajęło się Dionous Games została udostępniona w wersji demonstracyjnej na platformie Steam. Od wczoraj można na wspomnianej platformie sprawdzić fragment rozgrywki gry, która w pełnej wersji nie ma jeszcze daty premiery.
The Other Side of the Wall to gra, w której wcielamy się w trzynastolatka, który jest uczniem Saint Maximus the Confessor Catholic School, katolickiej szkoły, w latach 80. ubiegłego wieku, placówki z internatem. Julian Reed pobiera edukację w szkole, która sąsiaduje z placówką dla "trudnych przypadków" o nazwie Cedar Tree House, miejsca owianego tajemnicą, o którym się nie rozmawia. Każda wzmianka jest źle widziana przez prowadzących szkołę benedyktynów.
Pewnego dnia, pod koniec sierpnia, jeszcze podczas wakacji, w szkole której nie ma jeszcze wielu uczniów i wykładowców, Julian odkrywa maleńką dziurę w rogu muru oddzielającego dwie placówki. W dziurze zauważa niebieskie oczy dziewczyny, która wkrótce staje się jego przyjaciółką, oderwaniem się od codzienności, nudy i powtarzalności. Gdy podczas lekcji chłopiec odkrywa, że jeden z kolegów z jego klasy znika, a pytany o niego, z przerażaniem odkrywa, że nikt nie wie, że w ogóle istniał, robi się naprawdę dziwnie.
Wspomniana gra jest nie tylko kryminałem, ale i grą o dorastaniu, tajemnicy oraz o przyjaźni. Jest to tradycyjna przygodówka "wskaż i kliknij", z łamigłówkami ekwipunkowymi, w pełni udźwiękowiona w języku angielskim. Gra stworzona została przez Alkisa Polyrakisa, który stworzył popularne gry niezależne Other Worlds i Diamonds in the Rough w latach 2000., a także grecką grę edukacyjną Gongbot w 2022 roku.
Gra nie ma jeszcze swojej daty premiery. Zadebiutuje na Steam, na Mac oraz Linux. Demo trafiła na Steam 9 sierpnia 2026 roku.
Zestaw przygodowych premier zasili gra w klimacie horroru, zbiór pokręconych opowieści z czarnym humorem, gra bazująca na niezwykle popularnej filmowej antologii grozy. Już za kilka dni swoją premierę będzie mieć Creepshow.
Wczoraj dodałam na bloga listę tytułów przygodowych sierpnia 2026 roku. Okazuje się, że powiększy ją jeszcze jedna gra, zbiór opowieści grozy bazujących na popularnej filmowej serii, której recenzje znajdziecie w dziale "Moja twórczość". Gra Creepshow autorstwa studia PHL Collective, której wydaniem zajęło się studio DreadXP swoją premierę na platformie Steam za nieco ponad tydzień.
Creepshow to antologia mrocznych, pokręconych, ale i przesiąkniętych czarną komedią opowieści, każda z nowymi postaciami, nową historią i nowym horrorem, często z zaskakującym finałem. Nie zabraknie tu klimatu kiczu filmów klasy "B". Gra nie ma celu straszyć, ale dawać poczucie niepokoju, i zabawy. Dodatkowo tytuł posiada jedną nadrzędną historię z dwiema dodatkowymi, rozgałęzionymi historiami. Gra stworzona została w ręcznie rysowanym, komiksowym stylu i oprócz wciągającej historii, oferuje również minigry grozy.
W grze podążamy śladami Danny'ego i jego przyjaciół, których dzień w centrum handlowym przeradza się w coś przerażającego, coś czego się nie spodziewali. Poszukując prawdy na temat tego co stało się z ojcem Danny'ego, wkrótce odkrywają mroczne sekrety. Los prowadzi ich do The Reader'a, tajemniczego wróżbity, którego słabością są pewne opowieści.
Creepshow swoją premierę na Steam, w wersji na PC, w pełnej angielskiej wersji językowej, niestety bez polskich napisów, będzie miała 13 sierpnia 2026 roku.
Theropods, przygodowa gra w świecie dinozaurów, stworzona w pikselowej grafice, w rozgrywce point-and-click zbliża się do swojej premiery. Twórcy właśnie zaprezentowali ją w premierowym zwiastunie.
Na 20 sierpnia planowana jest data premiery przygodowej gry "wskaż i kliknij", w ręcznie rysowanym, acz pikselowym stylu, rozgrywającej się w prehistorycznym świecie, gry w której znajdziemy również nutkę science-fiction. Gra zatytułowana Theropods, stworzona przez studio Lost Token, wydana dzięki Dionous Games została pokazana na nowym, premierowym zwiastunie. Gra wciąż dostępna jest do sprawdzenia w wersji demo.
Theropods to gra, o której na blogu już wspomniałam, gra pozbawiona dialogów mówionych, skupiona na animacjach, dźwięku i wizualnej narracji, w której wcielamy się w młodą łowczynię, której przyjdzie ratować swoją wioskę przez barbarzyńcami. Wszystko zaczyna się od świecącego kamienia, który spada z nieba. Udając się do lasu, ledwo ratując swoje życie, dziewczyna odnajduje rozbitka, kosmonautę, z którym wkrótce zawiera nieoczekiwany sojusz. Razem mierzą się z dinozaurami, próbując odesłać rozbitka do domu.
Gra jest klasyczną przygodówką, opartą nie na walce, a na logice i obserwacji. W niej ważny jest spryt, odwracanie uwagi drapieżników i pomysłowość, która pozwala na poradzenie sobie z niebezpieczeństwem.
Theropods będzie miała swoją premierę na Steam i GOG, na PC, Mac i Linux, 20 sierpnia 2026 roku. Demo jest dostępne do sprawdzenia.
Krótka gra przygodowa, detektywistyczna opowieść z dreszczykiem emocji, w pierwszym epizodzie, zatytułowana Olga - Episode 1 zyskała dokładną datę premiery. W grę zagramy zaraz po wakacjach.
Liniowa przygodówka detektywistyczna, nastawiona na opowieść z lekkim dreszczykiem, w pierwszej swojej części, czyli Olga - Episode 1, stworzona i wydana przez studio Workbench Entertainment, zyskała dokładną datę premiery. Przygodówka dla której inspiracją stała się słowiańska tradycja zadebiutuje już w przyszłym miesiącu.
Olga - Episode 1 to gra krótka, liniowa przygodówka w słowiańskim stylu, w której wcielamy się w dziewczynkę o imieniu Olga, która spędza czas u dziadków, po wyjeździe swoich rodziców. Przyjdzie jej zamieszkać w niewielkiej wiosce Belovodicy, położonej w górach, miejscu bez telefonów, spokojnym i wypełnionym dziewczą naturą. Wkrótce Olga dowiaduje się, że to nad wyraz spokojne, może i nudne miejsce, ma do zaoferowania zdecydowanie więcej.
Gra będzie dostępna w pełnej angielskiej wersji językowej, z napisami w języku polskim 9 września 2026 roku, na Steam, w wersji na PC. Jej demo wciąż jest dostępne.
Serdecznie zapraszam do przeczytania kolejnej recenzji na moim blogu. Tym razem oceniam przez wielu oczekiwaną, mroczną, polską przygodówkę, na którą zapewne wiele z nas czekało. Oto co myślę o Tormentum II.
Jesteśmy w połowie wakacji, z kolejną falą upałów, przy której pracowanie czy tworzenie, w tym wena twórcza nie przychodzą łatwo. Gorące lato zachęca raczej do leniuchowania, niż do twórczej pracy, potrafiąc zniechęcić nawet do grania w gry wideo. Ale są takie produkcje, które nie tylko zachęcają do ich sprawdzenia, ale swoim klimatem mogę nieco studzić gorący wokół nas klimat, i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Równie gorącą, jak tempretarura na zewnątrz premierą tego lata stała się bowiem kolejna odsłona polskiej produkcji przygodowej, stworzonej przez OhNoo Studio, zatytułowana Tormentum II, gry na którą przyszło nam czekać ponad dekadę. Nowy tytuł, który wyszedł spod skrzydeł rodzimego studia miał swoją premierę 23 lipca, a ja miałam przyjemność sprawdzić ową przygodówkę i opisać na blogu dzięki uprzejmości twórców, za co serdecznie w tym miejscu dziękuję. Was tymczasem zapraszam do poniższej recenzji, która mam nadzieję zachęci do sprawdzenia tej gry osobiście, bo nadmienię od razu, zdecydowanie warto!
Jak wspominałam powyżej opowieść w mrocznym świecie fantasy, inspirowana twórczością malarzy H.G.Gigera i Zdzisława Beksińskiego miała swój początek ponad dekadę temu, a dokładnie w marcu 2015 roku. Wtedy to na growym rynku pojawiło się Tormentum: Dark Sorrow, którego recenzję oraz poradnik/solucję znajdziecie na moim blogu. Po drodze rodzime OhNoo Studio zboczyło nieco z mrocznego, ciężkiego klimatu, oddając w ręce graczy przygodówkę wprawdzie nawiązującą do fantasy-baśniowego stylu, ale w bardziej wesołym klimacie, znaną jako TSIOQUE, której poradnik/solucję znajdziecie w dziale "Moja twórczość".
Wiele lat przyszło graczom, którzy zaczynali po cichu wątpić w kontynuację opowieści, a przynajmniej w powrót do mrocznego świata, który finalnie nie umarł śmiercią naturalną, a odrodził się do życia z jeszcze większą mocą i dużą obszerniejszą zarówno fabularnie, jak i zadaniowo, treścią. Tormentum II wynagrodziło graczom czekanie, ponownie przenosząc do ciężkiego, klimatycznego świata, który połączył technologiczną przyszłość, współczesność, z atmosferą co tu kryć, bardzo dobrej poprzedniczki.
W najnowszej odsłonie, która powstawała przez osiem lat, będąc zapowiedzianą w październiku 2018 roku, mamy okazję przenieść się do przyszłości, do rzeczywistości, która została mocno przekształcona przez technologię, bezpośrednio wpływającą na ludzi, ich stan, życie, na ich umysły. Poznajemy w niej Dawida, młodego programistę pragnącego stworzyć symulację znaną jako Tormentum, niepowtarzalną, niebanalną, wyjątkową. Napędzany swoimi pragnieniami i chęcią sukcesu, sam boryka się z własnymi demonami, a dokładnie z nocnymi majakami, w których widzi tajemniczą skrzynię, i słyszy równie tajemniczy, wzywający go kobiecy głos.
Pewnego dnia Dawid otrzymuje wiadomość od tajemniczego sprzedawcy, który ma mu do zaoferowanie pewien procesor, który nasz bohater oczywiście kupuje. Po zainstalowaniu go w serwerze i na swoim komputerze, domowa, i znana mu rzeczywistość zaczyna się wypaczać, zmienia się, a on sam trafia do nieznanego mu miejsca. Staje się więźniem na pewnej wyspie znajdującej się na środku morza.
Szybko przekonuje się, że trafił do świata, który sam stworzył, a który z jeszcze nie znanych mu przyczyn nie jest w najlepszym stanie. Nie to jest jednak najdziwniejsze. Kraina którą jest jego własną symulacją, jest jednocześnie swoistym bytem, mającym wolną wolę i potrafiącym kontrolować nie tylko życie w tym miejscu, ale i jego mieszkańców. Wspomina się tu o bogach, którzy jak szybko i nagle się pojawiają, tak i szybko i sekretnie, znikają.
Wkrótce okazuje się, że poznanie tego miejsca, rządzących się tu praw oraz ucieczka z symulacji do własnego życia nie będzie wcale taka prosta. Na barkach Dawida będzie "poprawienie" tego świata, wykonanie wielu zadań, odkrycie mnóstwa tajemnic i odnalezienie skrzyni, o której jeszcze nie tak dawno śnił po nocach.
Tormentum II nie jest bezpośrednią kontynuacją jakże docenionej poprzedniczki. To samodzielna gra przygodowa, w bardzo podobnym klimacie, ponownie nawiązująca atmosferą i graficznym stylem do nadmienionych już przeze mnie malarzy.To klimatycznie ciężka opowieść, w której nie brakuje cierpienia, gorzkiej nostalgii, bólu, a nawet śmierci. Gra traktowana jako horror, jest nim bardziej pod względem psychologicznym, nadając opowieści zagadkowej mroczności. Atmosfera nie jest tu łatwa, nie jest ani lekka, ani przyjemna, ale jeśli polubiliście klimat Tormentum: Dark Sorrow, to w recenzowanej przeze mnie grze również się odnajdziecie.
Gra nie wymagająca znajomości swojej poprzedniczka, będąca zupełnie inną opowieścią, poprowadzi Was przez surrealistyczny świat, z równie surrealistyczną historią, w której dialogi pisane są w iście poetyckim, podniosłym, ale i ociekającym grozą i mrokiem stylu.
Świat Tormentum II nie jest wesoły. Wprost przeciwnie, jest smutny, przytłaczający, momentalnie moralnie trudny, ale jest i niewiarygodnie pociągający, intrygujący i zdecydowanie bardziej rozbudowany. Pierwsze Tormentum było grą treściową, zwięzłą fabularnie, nie stroniącą od zagadek i minigier, ale dość krótką. Lata pracy nad projektem, który obawiano się, że może nie powstać, zaangażowanie jest twórców - Piotra Ruszkowskiego i Łukasza Rutkowskiego, zaowocowały grą, której przejście zająć może Wam nawet kilkanaście godzin. Przeciętny czas rozgrywki Tormentum II, podawany przez jej autorów, to od 8 do 12 godzin, które wypełnia nie tylko ciekawa fabuła, rodem z opowieści fantasy, z domieszką sci-fi i wszędobylskiej, ręcznie rysowanej grozy, ale i niesamowita ilość zagadek, zadań, minigier i dialogów.
Recenzowana przeze mnie przygodowa produkcja jest klasyczną przygodówką w rozgrywce "wskaż i kliknij", obsługiwaną za pomocą myszy. Gracz może jednak posłużyć się również kontrolerem, by wygodnie, siedząc na kanapie, bądź fotelu, delektować się surrealizmem opowieści i graficznym artyzmem.
Przygodowa klasyka point-and-click to oczywiście czynności typowe dla tego gatunku, czyli eksploracja, zbieranie i używanie przedmiotów, liczne rozmowy pchające fabułę do przodu, ale i wyzwania natury przedmiotowej i logicznej. Nie inaczej jest w przypadku Tormentum II, w którym zaczynając od rzeczywistości, i przechodząc do świata symulacji, rozpoczynamy wędrówkę po licznych lokacjach, wędrując po ponad dwustu ręcznie rysowanych scenach. O grafice wspomnę jednak za moment, zatrzymując się chwilę nad samą rozgrywką i growym interfejsem.
Podstawą zabawy z Tormentum II jest badanie odwiedzanych miejsc, zbieranie przeróżnych przedmiotów, łączenie ich i manipulowanie. Zebrana rzecz, która często prezentuje się równie surrealistycznie, i równie artystycznie koszmarnie, ale jakże piękno, trafia do klasycznie prezentującego się ekwipunku. Ten zamknięty został w skrzyni zlokalizowanej w prawym dolny roku. Jej otwarcie powoduje wysunięcie się wszystkich zebranych przedmiotów, która mają swoją nazwę, a które najczęściej używamy wkrótce po ich odnalezieniu.
Nasz bohater wyposażony jest również w notatnik, tym razem umieszczony przez twórców po przeciwnej stronie. Nie służy on nam jednak do spisywanie zadań i celów, jakie stawia przed nami gra, choć czasami by się to przydało, ale do robienia notatek, przerysowywania ważnych wskazówek, mających na celu pomoc w zadaniach z jakimi wkrótce przyjdzie się nam zmierzyć.
A tych jest w grze naprawdę dużo. Wspominałam przy okazji recenzji pierwszego Tormentum, które podobnie jak i nowa jego odsłona, nie będzie nas dręczyć zręcznościówkami, czasówkami, walkami czy elementami skradankowymi, że gra miała do zaoferowanie sporą ilość przeróżnych zagadek o dość wyważonym stopniu trudności. Ale nadmieniłam również, że była przygodówką dość krótką.
W przypadku omawianej przeze mnie przygodowej opowieści, z racji jej dwa razy dłuższej rozgrywki, ilość stawianych przed graczem zagadek, zdecydowanie wzrosła. Tak właściwie można by było nazwać ten tytuł przygodową grą logiczną w klimacie grozy. Tu niemal każda miejscówka, a przypomnę że mamy ich kilkaset, ma do zaoferowanie jakąś tajemnicę, którą poznamy właśnie dzięki zmierzeniu się z zagadką logiczną.
Zadaniowa część owej przygodówki jest stworzona tak, by w rozgrywce mogli odnaleźć się nie tylko zaawansowani przygodówkowo gracze, mający za sobą sporą ilość logicznych wyzwań, ale również ci, którzy z przygodówkami mają okazję zaznajamiać się sporadycznie i bardzo okazjonalnie. Stąd wśród minigier, zadań logicznych i łamigłówek znalazły się wyzwania o dość przeciętnym stopniu trudności, do których w swoim notatniku znajdziemy podpowiedź, i które nie zatrzymają żadnego gracza na dłużej niż by tego oczekiwał. Znajdą się oczywiście "starzy wyjadacze przygodowi", którym marzyłaby się nieco wyższa trudność logicznych wyzwań, ale z racji na ilość zagadek, myślę, że nie ma powodów do narzekań.
Tormentum II to mroczne dark fantasy, ale i pewna dawka science-fiction, nawiązująca do współczesnych ludzkich dylematów i obaw. Gra zapowiedziana osiem lat temu, stała się tematycznie bardzo, ale to bardzo aktualna. Znajdziemy w niej bowiem nawiązania do świata sztucznej inteligencji, która symuluje, często nazbyt wiarygodnie, ludzką rzeczywistość, zaburzając realny poziom percepcji. Coś co było jedynie sci-fi, staje się faktem. Stajemy, podobnie jak bohater gry, już nie jak w pierwszej części, bezimienny, przed pytaniem co jest prawdą, a co jedynie sztucznym tworem, symulatorem życie, ułudą, a nawet fałszem.
W dobie tak zwanych "fake newsów", w czasach gdy AI jest w stanie wygenerować niemal wszystko, często podszywając się pod rzeczywistość, tematyka Tormentum II nabiera innego, ludzkiego i bardzo realnego wymiaru, choć wciąż jest jedynie wytworem wyobraźni twórców.
A ta wyobraźnia obrazowana jest nie tylko poprzez klimatyczną fabułę, ociekającą mrokiem, groteską, koszmarem, a nawet bólem. Pełnię surrealizmu tej opowieści widzimy po przybyciu do Tormentum, które odsłania w całej krasie graficzną, przytłaczającą, ale jakże pociągająco piękną grozę. Surrealistyczne lokacje, również niebanalne postaci, rzeźby rodem z obrazów Beksińskiego. Trud, znój, upokorzenie i rozpad. Wszystko to zamknięte w niesamowicie klarownych tematycznie lokacjach, z których każda kolejna jest jeszcze mroczniejsza, jeszcze bardziej fascynująca.
Do wielu z przedziwnych, trochę pokręconych, z pewnością wyjątkowych graficznie miejscówek, dotrzemy dzięki mapie, odsłanianej nam przez kolejne postaci, gdy tylko czymś się im przysłużymy. Aby móc im pomóc, musimy najpierw z nimi porozmawiać. Podobnie jak w przypadku Tormentum: Dark Sorrow, tak i w recenzowanej przeze mnie przygodówce, mamy do czynienia z grą pozbawioną dialogów mówionych. Ogrywamy zatem tytuł jedynie z napisami, w tym również w języku polskim.
Z poprzedniczką ów tytuł łączy nie tylko klimat, nie tyle styl graficzny, który jest tu bardzo podobny, choć Tormentum II ma do pokazania zdecydowanie więcej, a także mnogość zagadek, ale i konieczność podejmowanie moralnych wyborów. Podczas rozgrywki nie raz i nie dwa podejmować będziemy wybór, decydować się będziemy na decyzję, które finalnie zmienią nieco fabułę, pozwalając na przejście gry w różny sposób.
Dość długa przygodówka, zdecydowanie dłuższa niż ta z roku 2015, może wydłużyć się o kolejne godziny, dzięki podejmowanym wyborom. Oczywiście można sprawdzać jak dana decyzja wpłynie na rozgrywkę, poprzez zapisywanie gry, a oferuje ona ręczny zapis, a potem wczytywanie rozgrywki ponownie, ale pełną satysfakcję z zabawy czerpać będziemy z ponownego jej przejścia.
Na uznanie, i to duże zasługuje również ścieżka dźwiękowa, szczególnie muzyczna, która w wielu lokacjach, i w wielu momentach robi tak zwaną robotę. Oprawa muzyczne tego rozbudowanego, mrocznego tytułu potrafi zdziałać cuda, zbudować atmosferę ciężkości, mroku, tajemnicy, a nawet grozy, tworząc z przygodówki bez mówionej gadaniny, tytuł pełny jakże surrealistycznego, nierzeczywistego, często przesiąkniętego bólem życia.
Podsumowując, Tormentum II to samodzielny, przygodowy tytuł osadzony w świecie znanym z poprzedniej odsłony tejże serii, ale jednocześnie pozwalający sprawdzić grę bez względu na to czy znany Tormentum: Dark Sorrow, czy też nie. To również gra, która swoim klimatem, swoim surrealistycznym, często brutalnym, ale jakże wymownym i jak surowym, poziomem rozgrywki, atmosferą i ilością zagadek, może zachęcić graczy nie znających tej serii, na przyjrzenie się, na poznanie jej początków, a być może na zapoznanie się z całością twórczości OhNoo Studio.
Ta klimatyczna opowieść przenosząca gracza w mroczne dark-fantasy, zahaczające o science-fiction, nawiązująca do współczesnych, ludzkich dylematów, w tym wpływu sztucznej inteligencji na ludzką rzeczywistość, potrafi zaciekawić fabułą, zaangażować ciężką atmosferą i zachwycić niesamowitą grafiką. Kunszt, artyzm wykonania, niesamowitość surrealistycznych lokacji, które przykuwają uwagę gracza na dłuższe chwile, potęgowany jest zmyślnie zaprojektowanymi zagadkami, których w grze znajdziemy niesamowitą ilość. Twórcy postawili na zadania o przeciętnym poziomie trudności, pozwalając na cieszenie się rozgrywką także początkującym, raczkującym w gatunku przygodowych graczom.
Klasyczna forma rozgrywki, pozbawiona elementów zręcznościowych, czasowych i walk, pozwala delektować się atmosferą, bez niepotrzebnego pośpiechu i nerwowości, za którą osobiście w przygodówkach nie przepadam.
Tormentum II to gra stworzona tak, by móc przejść ją nie jeden, a przynajmniej dwa, a może i więcej razy. Pozwalają na to wbudowane do rozgrywki wybory moralne, z którymi, by popchnąć fabułę do przodu, musimy się zmierzyć.
To także przygodówka, której twórcy umieli wykorzystać czas poświęcony na jej tworzenie. Zdecydowanie dłuższa, bardziej rozbudowana, z wieloma lokacjami do zwiedzania, z mnóstwem postaci do rozmowy, w grze, muszę tu nadmienić, dostępnej jedynie z napisami, bez dialogów mówionych.
Na plus, oprócz wciągającej fabuły, niesamowitej grafiki i mnogości zagadek, również klimatyczna ścieżka muzyczna, która zdecydowanie podbija atmosferę, nadając każdej lokacji wyjątkowego wyrazu tajemnicy, mroku i pewnej niepowtarzalności.
Jeśli polubiliście pierwsze Tormentum, jeśli odnaleźliście się w jej klimacie, to kolejna odsłona tej serii, niezależna fabularnie, ale mocno w jej klimacie, z pewnością Was zachwyci, pozwalając na wiele godzin stać się uczestnikiem surrealistycznej historii w symulacyjnym świecie, który odpowiada na pytania, ale równie wiele ich zadaje. Polecam serdecznie ten tytuł, bo zdecydowanie warto!
Moja ocena 9/10.
Serdecznie dziękuję OhNoo Studio za udostępnienie gry do recenzji!
Mroczna opowieść o klątwie, która dotknęła pewną kolonię wyspiarską, gra łącząca elementy przygodowe z RPG i karcianką, zatytułowana Curse of Resthaven, została udostępniona w wersji demonstracyjnej na Steam.
Możemy już poczuć przedsmak przygodowej gry PRG, roguelite, z elementami karcianymi, przedstawiającej tajemniczą historię pewnej przeklętej wyspiarskiej kolonii. Gra stworzona przez Hilltop Studios, mające na swoim koncie zupełnie inną, bo zabawną i niezwykle kolorową Lil' Guardsman, wydana dzięki Digital Bandidos, została udostępniona w wersji demo, dostępnej na platformie Steam. Przy okazji premiery demówki, gry, która jest gotyckim horrorem, mroczną opowieścią inspirowaną mitologią, hisrorią i kosmiczną grozą, twórcy przygotowali także nowy materiał wideo.
Curse of Resthaven to gra, o której na blogu już Wam wspominałam. Jest to tytuł, który przenosi gracza na tytułową wyspiarską kolonię Resthaven, w której przejmując dowodzenie, przy okazji badając sprawę tajemniczego zaginięcia siostrzenicy mężczyzny, w którego się wcielamy.
Gra nie jest typową przygodówką, a połączeniem fabularnej opowieści z elementami RPG i rozgrywką roguelite. Gracz będzie rządził miastem, panował nad zasobami, a także decydował komu ufać, a komu nie. Będziemy handlować, ulepszać biznes i zajmować się przesłuchiwaniem mieszkańców, którzy skrywają liczne sekrety. Gra bazuje na naszych decyzjach, uzależniając od nich odblokowywanie nowych tropów, zagrożeń i możliwości.
Rozgrywka podzielona na etapy rozgrywające się w dzień, i w nocy, pozwala po zmroku udać się poza bezpieczne mury miasta, w dzikie ostępy, gdzie podczas wypraw opartych na kartach, stawiać będziemy czoła koszmarom. Gracz budować będzie sobie talię kart, która stanie się kształtem wyprawy.
Curse of Resthaven to gra o miejscu którego czeka kataklizm, a ten wydarzyć się ma za siedem dni. Jest to również przygodówka oparta na pętli czasowej. W chwili zniszczenia czas zostanie cofnięty, ale gracz zachowa wszystkie wspomnienia i zdobyte doświadczenia. Pozwala to ulepszać i usprawniać rozgrywkę. Ta sama pętla czasowa pozwala również na poznanie większej ilości szczegółów na temat wyspy, tajemniczej siły jaka pragnie nad nią zapanować i roli siostrzenicy w rozgrywających się wydarzeniach.
Gra posiada pełną angielską wersję głosową. Niestety nie zagramy w nią z polskimi napisami. Rozgrywka posiada trzy główne ścieżki fabularne oraz losowe wyprawy karciane, więc każda wyglądanie inaczej. Przygodówka stworzona została w ręcznie rysowanym graficznym stylu.
Tytuł nie ma jeszcze swojej daty premiery. Finalnie gra zadebiutować ma na PC - Steam, PlayStation 4 i 5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch. Demo dostępne jest na Steam.