Stranger Things nie skończy się na piątym sezonie, ale zyska także spin-off, animowany serial zatytułowany Stranger Things: Opowieści z '85. Netflix przygotował zwiastun i podzielił się wstępną datą premiery.
Na przyszły rok, na razie nie wiemy dokładnie kiedy, planowana jest data premiery spin-offu hitu Netfliksa, czyli serialu Stranger Things, który w aktorskiej wersji, po wielu latach od premiery pierwszego sezonu, w końcu zbliża się do finału. Serial, który podzielono na trzy części, z ostatnim odcinkiem w styczniu przyszłego roku, będzie miał swój animowany odpowiednik pod tytułem Stranger Things: Opowieści z '85, pokazany na zwiastunie przez polski oddział Netfliksa.
Akcja serialu Stranger Things: Opowieści z '85 toczyć się będzie między drugim, a trzecim sezonem aktorskiego Stranger Things, przenosząc widza do Hawkins, podczas bardzo mroźnej zimy. Bohaterowie znani z serialu mierzyć się w nim będą z zupełnie nowymi potworami. Odkryją również nadprzyrodzoną tajemnicą, którą skrywa miasteczko.
Twórcami serialu są ponownie Matt i Ross Duffer. Autorem scenariusza Jennifer Muro. W obsadzie głosowej znaleźli się: Jolie Hoang-Rappaport jako Max, Benjamin Plessala jako Will, Elisha Williams jako Lucas, Luca Diaz jako Mike, Brett Gipson jako Hopper, Braxton Quinney jako Dustin, Brooklyn Davey Norstedt jak Eleven.
Premiera serialu planowana jest na rok 2026. Dokładna data nie została ogłoszona.
Netflix już we wrześniu zaproponuje swoim widzom komediowy serial dla dorosłych, produkcję stworzona przez Matta Rollera, znanego z serialu Rick i Morty. Haunted Hotel, w Polsce znany jako Nawiedzony biznes ma dokładną datę premiery w serwisie.
Po wakacjach na platformie Netflix będziemy mogli zanurzyć się w animowany, ale przeznaczoną dla dorosłych widzów serialową opowieść o nawiedzonym hotelu. Serial Nawiedziny biznes, stworzony przez Matta Rollera, który pełni rolę showrunnera, a także producenta wykonawczego oprócz daty premiery zyskał także pierwsze zdjęcia.
Opowieść w serialu Nawiedzony biznes koncentrować się będzie wokół samotnej matki dwójki dzieci, starającej się prowadzić Undervale, nawiedzony hotel. Może liczyć na pomoc swojego brata, który jest jednym z duchów, uważającym, że jego towarzysze widma mają całkiem niezłe pomysły.
W oryginalnej obsadzie głosowej animowanego serialu znaleźli się: Will Forte, Eliza Coupe, Skyler Gisondo, Natalie Palamides i Jimmie Simpson.
Serial swoją premierę na Netflix będzie miał 19 września 2025 roku.
Zgodnie z zapowiedziami w maju na SkyShowtime trafić miała nagradzana animacja Dziki robot. Zapowiedzi stały się faktem, bo film właśnie zadebiutował na platformie.
Dziki robot, animacja będąca adaptacją nagradzanej książki o tym samym tytule, autorstwa Petera Browna, która znalazła się na pierwszym miejscu na liście bestsellerów „New York Timesa” właśnie zadebiutowała na SkyShowtime, tym samym zasilając majowe premiery tejże platformy. Serwis pokazał zwiastun.
Dziki robot to opowieść o robocie znanym jako Roz, robocie i rozbitku zarazem, który pewnego dnia trafia na bezludną wyspę, gdzie zostaje zmuszony do poradzenia i przetrwania w dzikiej głuszy. Stopniowo uczy się życia w tym miejscy, zawiązuje relacje z mieszkańcami tego miejsca, zaprzyjaźniając się ze sprytnym lisem. Staje się również przybranym rodzicem osieroconego pisklęcia – Jasnodzióbka.
Dziki robot to mądra, poruszająca animowana opowieść o tym jak technologia spotyka się z naturą, o życiu, bliskości i prawdziwych więzach przyjaźni.
Film Dziki robot wyreżyserował czterokrotnie nominowany do Oscara Chris Sanders (Lilo i Stitch, Krudowie). Za muzykę odpowiada Kris Bowers – zdobywca Oscara, nominowany do nagród Emmy® i Grammy®. Usłyszymy w nim także dwie oryginalne piosenki w wykonaniu amerykańskiej piosenkarki i laureatki nagrody Grammy® – Maren Morris.
Premiera na SkyShowtime miała miejsce 26 maja 2025 roku.
Na początek sierpnia przewidziana jest premiera drugiej części komediowej animacji The Bad Guys 2, czyli Pan Wilk i spółka, animacji od DreamWorks Animation i Unicersal Pictures. Film został pokazany na nowym zwiastunie i plakacie z datą premiery.
1 sierpnia będziemy mogli wybrać się do kina na kontynuację animacji The Bad Guys, w naszym kraju znanej jako Pan Wilk i Spółka. Bad Guys, której recenzją znajdziecie na blogu. Komediowa, ale i przepełnioną akcją filmowa animowana, familijna opowieść została pokazana na nowym zwiastunie.
The Bad Guys 2 to produkcja komediowa, czerpiącą garściami z bestsellerowej serii powieści graficznych Aarona Blabeya, pod tym samym tytułem, i kontynuacja losów paczki Pana Wilka, która postanawia żyć jako przykładni obywatele. Niestety zostają wciągnięci w ryzykowny, globtroterski napad, za którym stoi zupełnie nowa grupa przestępców, złych dziewczyn.
W obsadzie, w wersji oryginalnej: Sam Rockwell jako Pan Wilk, Anthony Ramos jako Pan Pirania, Marc Maron jako Pan Wąż, Awkwafina jako Pani Tarantula i Craig Robinson jako pan Rekin, Danielle Brooks jako liderka Bad Girls Kitty Kat - sprytna śnieżna pantera, Maria Bakalova jako Pigtail, genialna bułgarska inżynier dzik i Natasha Lyonne jako Doom, pani kruk i oszustka.
Reżyserami animacji The Bad Guys 2 są Pierre Perifel oraz JP Sans, autorem scenariusza Aaron Blabey, autor serii książek.
Pomysłowy Wnuczek, Wędrówki Pyzy, Dziwne przygody Koziołka Matołka Miś Uszatek, Proszę Słonia ty niektóre tylko z wybranych polskich animacji jakie można od teraz oglądać za darmo na TVP VOD.
Biblioteka darmowych tytułów Polskiej Telewizji, platformy TVP VOD powiększyła się właśnie o sporą listę kreskówek, w tych polskich produkcji kultowych, które można oglądać już teraz, całkowicie bez opłat. Na liście bardzo znane, i zarazem bardzo cenione produkcje, które oglądają kolejne pokolenia Polaków.
Kilka dni temu pisałam Wam na blogu, że za dwa lata w kinach zobaczyć będzie można filmową wersję Bolka i Lolka, zatytułowaną Bolek i Lolek: Sekret El Dorado, produkcją opartą o cykl znanych kreskówek z serii Bolek i Lolek, które to, jak i inne animacje Studia Filmów Rysunkowych można oglądać za darmo na ich kanale na YouTube. Dziś mogę podzielić się z Wami informacją, że cała lista polskich kreskówek, na których wielu z nas się wychowało, i które oglądają kolejne pokolenia, dostępnych jest za darmo na TVP VOD.
W dziale Dla Dzieci znajdziecie animowane produkcje, które wielu z Was doskonale zna, a które miło sobie przypomnieć, a może również pokazać naszym dzieciom, bądź wnukom. Lista tytułów, która możemy obejrzeć bez opłat jest spora, i obejmuje tytuły bardzo znane, i te znane nico mniej.
Wśród animacji znalazły się takie produkcje jak:
Pomysłowy Wnuczek - kreskówka o sprytnych chłopcu potrafiącym zrobić coś z niczego;
Proszę Słonia - animowana historia wielkiej przyjaźni chłopca i porcelanowego słonia;
Wędrówki Pyzy - kultowa, klasyczna kreskówka, w której śledzimy życie Pyzy, dziewczynki ulepionej z ciasta;
Fortele Jonatana Koota - kultowa ekologiczna baśń, dostępna w odcinkach;
Piesek Dali - seria o przygodach szarego pieska Dali, mieszkającego na łące;
Tajemnice Wiklinowej Zatoki - animacja, której akcja rozgrywa się w otoczeniu przyrody, i opowiada o przyjaźni i przygodach;
Pomysłowy Dobromir - polska bajka edukacyjna, w której tytułowy Dobromir pokazuje dzieciom działanie mechaniki i fizyki;
Wyprawa profesora Gąbki - kultowa animacja o wielkiej przygodzie naukowca do baśniowej krainy;
Dziwne przygody Koziołka Matołka - również kultowa kreskówka, której bazą stała się jedna z pierwszych polskich historyjek obrazkowych dla dzieci, autorstwa\ Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza;
Plastusiowy pamiętnik - ekranizacja polskiej bajki dla dzieci, której autorka jest Maria Konopnicka. To historie ludzika z plasteliny mieszkającego w piórniku;
Olimpiada Bolka i Lolka - animowany serial o zmaganiach sportowych kultowych bohaterów kreskówek dla dzieci;
Tytus, Romek i Atomek - animacja będąca ekranizacją komiksu Papcia Chmiela, składająca się z dwóch części;
Miś Uszatek - kultowa seria kukiełkowa, serial który niegdyś cieszył się wielką popularnością, a jego bohaterem jest Miś z klapniętym uszkiem;
Powrót do Wiklinowej Zatoki - kolejna odsłona przygód mieszkańców Wiklinowej Zatoki;
Zima w Wiklinowej Zatoce - bohaterowie Wiklinowej Zatoki muszą zmierzyć z nadchodzącą zimą
Kultowa animacja Bolek i Lolek powróci jako film fabularny. Na wielkim ekranie obejrzymy w kinach dopiero za kilka lat. Wiemy jaki będzie nosić tytuł i kto jest odpowiedzialny za powstanie filmu.
Bolek i Lolek: Sekret El Dorado, taki tytuł nosi nowa filmowa produkcja, bazująca na jakże popularnej kreskówce, którą zna wielu z nas, i to bardzo dobrze. Polska animacja, której filmy można obejrzeć za darmo na oficjalnym kanaleYouTube Studia Filmów Rysunkowych powróci w zupełnie nowej odsłonie, jaki film fabularny.
Bolek i Lolek: Sekret El Dorado swoją premierę ma mieć za mniej więcej dwa lata. Za jej powstanie odpowiedzialna jest firma Under Ski Tower, dom produkcyjny, której założycielem jest Jacek Kulczycki. Firma zajmuje się tworzeniem filmów fabularnych, seriali i programów telewizyjnych
O filmie, a dokładniej jego fabule na razie niewiele wiemy, oprócz tego, że ma być to produkcja wypełniona przygodami, nie zabraknie w niej akcji, humoru i emocjonalnych chwil.
Przygody Bolka i Lolka w krótkich kreskówkach, ale i w filmach pełnometrażowych, ale i inne produkcje animowane Studia Filmów Rysunkowych, po podpisaniu umowy z Google można oglądać za darmo na kanale studia, na YouTube.
Kinowa premiera filmu Bolek i Lolek: Sekret El Dorado zaplanowana jest na rok 2028.
Elio, najnowsza animacja ze studia Disney i Pixar zmierza do swojej premiery, która przewidziana jest na niemal początek wakacji. Familijna przygodowa opowieść sci-fi została pokazana na nowym zwiastunie.
Elio, kolorowa przygodowa, animowana opowieść od studia Disney i Pixar mające na swoim koncie między innymi W głowie się nie mieści i W głowie się nie mieści 2, swoją premierę będzie mieć w kinach tuż przed wakacjami. Disney Polska podzieliło się jakiś czas temu kolejnym zwiastunem filmu, dostępny z polskim dubbingiem.
Elio to animacja, w której poznajemy tytułowego bohatera, marzyciela i miłośnika kosmosu, który niespodziewanie dla wszystkich, a przede wszystkim dla samego siebie, zostaje przydzielony do międzygalaktycznej organizacji, której członkami są przedstawiciele najdalszych zakątków wszechświata. Wkrótce, zupełnie przez przypadek, zostaje wybrany liderem Ziemi, zmieniając swoje życie całkowicie, i stając przed lada wyzwaniem, jakim jest międzyplanetarny kryzys.
W oryginalnej głosowej obsadzie animacji znaleźli się: Yonas Kibreab jako Elio, Jameela Jamil jako Questa, Brad Garrett jako Lord Grigon, Zoe Saldaña jako Olga Solis, Remy Edgerly jako Glordon oraz Shirley Henderson jako Ooooo. W polskich kinach film dostępny będzie z polskim dubbingiem.
Reżyserami animacji są Adrian Molina, mający na swoim koncie nagradzają animację Coco i Madeline Sharafian. Za scenariusz odpowiedzialny jest Adrian Molina.
Kinowa premiera animacji Elio przewidziana jest na 19 czerwca 2025 roku.
Nowy Shrek, piąta odsłona serii ma orientacyjną datę premiery, planowaną na koniec przyszłego roku. I choć data debiutu animacji jest jeszcze odległa, to już znamy pewne szczegóły dotyczące tego projektu, w tym angielskojęzyczną obsadę.
Shrek 5 swoja premierę ma mieć tuż przed Bożym Narodzeniem przyszłego roku. Do premiery zatem jeszcze daleka droga. Ale wiemy już kto na ten moment znalazł się w oryginalnej obsadzie głosowej kontynuacji niezwykle popularnego animowanego cyklu. Kilkanaście dni temu Universal Pictures podzieliło się materiałem filmowym prezentującym właśnie głosową obsadę tejże produkcji.
Angielska obsada animacji Shrek 5, przynajmniej częściowo została wybrana i potwierdzona przez Universal Pictures filmową zająwką animacji. Wiemy, że w filmie głosu postaciom użyczą Mike Myers, Eddie Murphy, Cameron Diaz i Zendaya.
Wciąż nie wiemy kto w polskiej wersji wcieli się głosowo w Osła. Rolę tą podobno zaproponowano synowi zmarłego w lipcu Jerzego Stuhra. Maciej Stuhr, który znany jest z wielu ról dubbingowych w animacjach, a także z roli psychopatycznego mordercy z serialu Szadź, którego recenzję trzech sezonów znajdziecie na blogu, wciąż jednak nie potwierdził tej informacji.
Sherk 5 będzie kontynuacją filmowego cyklu, który swój początek miał w roku 2001. Na temat piątej odsłony tegoż cyklu niestety na razie nie wiemy prawie nic, oprócz pokazanego, bardzo krótkiego materiału wideo. Wiadomo natomiast kiedy animacja trafi do kin.
Światowa premiera Shrek 5 przewidziana jest na 23 grudnia 2026 roku.
Asteriks i Obeliks wracają w kolejnej animacji, tym razem na platformę streamingową Netflix. Serwis, jego polski oddział podzielił się oficjalnym zwiastunem miniserialu Asteriks i Obeliks: Walka wodzów oraz konkretną jego datą.
Już pod koniec kwietnia biblioteka Netfliksa powiększy się o kolejną serialową animację, która przybliży nam historię bohaterów znanych z komiksów. Nowa opowieść jest ekranizacją komiksu kolejnego Rene Goscinnego i Alberta Uderzo. Poznaliśmy właśnie polski zwiastun animacji Asteriks i Obeliks: Walka wodzów oraz konkretną datę premiery.
Asteriks i Obeliks: Walka wodzów to komediowy serial animowany, który po raz kolejny przenosi widza do wioski Galów, w której wydarza się bardzo niepokojąca rzecz. Otóż miejscowy driud zupełnie zapomina jak przygotowuje się ich sławny, magiczny wywar dodający Galom wielką moc i siłę. Asteriks i Obeliks muszą zatem znaleźć sposób, by trzymać chętnych podbicia ich osady Rzymian, jak najdalej.
W obsadzie, w oryginalnej, francuskiej wersji znaleźli się: Alain Chabat jako Asteriks, Gilles Lellouche jako Obeliks, Thierry Lhermitte jako Panoramiks, Laurent Lafitte jako Cezar i inni.
Reżyserem filmu jest Alain Chabat (Asteriks i Obeliks: Misja Kleopatra) i Fabrice Joubert. Autorami scenariusza: Pierre-Alain Bloch i Alain Chabat.
Wielki kinowy kot Disneya, kolejna odsłona animowanej historii, której bohaterką jest młoda dziewczyna, film o tytule Vaiana 2 swoją premierę będzie miał niebawem na platformie streamingowej. Disney+ podało datę.
Vaiana 2, animację, którą wciąż można oglądać w niektórych kinach, a w zaciszu domowym na VOD w opcjach zakupu lub wypożyczenia już za niecałe dwa tygodnie obejrzymy w ramach abonamentu na platformie Disney+. Znana jest konkretna data premiery tego kinowego hitu, który dla Disney+ zdołał zarobić konkretne pieniądze.
Sequel animacja Vaiana; skarb narodów, który swoją premierę miał w 2016 roku, animacja Vaiana 2 trafiła do kin w zeszłym roku, skupiając się ponownie na opowieści o tytułowej Vaianie, która otrzymawszy tajemniczą wiadomość od swoich przodków, rusza na wyprawę, po wodach Oceanii, by odnaleźć znajdujące się gdzieś, inne także ludzkie plemię.
Animacja, która dostępna jest oczywiście z polskim dubbingiem, trafi na platformę Disney+ 12 marca 2025 roku.
Od dziś na platformie Max dostępna jest najnowsza, już trzecia ekranizacja nagrodzonej nagrodą Nobla powieści Władysława Reymonta. Powieść Chłopi przeniesiona na ekran BreakThru Films wzbogaciła serwis należący do Warner Bros. Discovery.
Nagrodzony kilkoma nagrodami i nominowany do kilkunastu nagród film Chłopi, w znanym przez BreakThru Films, malowanym stylu to jedna z najnowszych premier na Max. Film, który jest ekranizacją nagrodzonej, i powszechnie znanej i cenionej powieści Reymonta, pod tym samym tytułem, miał swoją kinową premierę w 2023 roku, i do tej pory można było oglądać go w serwisie Canal+ online (wciąż jest tam dostępny), na którym niedawno zadebiutowała polska serialowa nowość Czarne stokrotki.
Film Chłopi to wierna adaptacja powieści, której akcja rozgrywa się podczas zmieniających się, czterech pór roku, zaczynając się od jesieni. Skupia się na historii rodziny Borynów oraz Jagny, młodej kobiety, która zostaje wydana za mąż za Maćka Borynę, najbogatszego mieszkańca wsi Lipce.
Film bazuje na powieści społeczno-obyczajowej, napisanej na początku wieku XX, nagrodzonej nagrodą Nobla, należącej do kanonu polskiej literatury. Powieść była już trzy razy przenoszona na ekranu. Pierwszy raz w roku 1922, następnie w roku 1972, jako telewizyjny serial, najbardziej znany wielu Polakom oraz w 2023 roku, jako film w animacji malarskiej.
W obsadzie: Kamila Urzędowska jako Jagna Paczesiówna, Mirosław Baka jako Maciej Boryna, Robert Gulaczyk jako Antek Boryna, Sonia Mietielica jako Hanka Borynowa, Ewa Kasprzyk jako Marcjanna Pacześ, Cezary Łukaszewicz jako kowal Michał, Małgorzata Kożuchowska jako Organiścina, Sonia Bohosiewicz jako wójtowa, Dorota Stalińska jako Jagustynka.
Film Chłopi można oglądać na platformie Max, a także na Canal+ online.
Nicola Piovesan, odpowiedziany za gry wideo, ale również animowane filmy niebawem ruszy z kampanią Kickstarter swojej kolejnej produkcji, ponownie animacji, tym razem w futurystycznym stylu. jej tytuł brzmi ITALIA 2162, i jak się domyślacie z tytułu, zabierze nas do Włoch.
W futurystyczną podróż po Włochach przyszłości zabrać chce nas Nicola Piovesan, reżyser nagradzanego Robot Will Protect You, ale również wraz ze Chaosmonger Studio twórca przygodówki Encodya, której wrażenia z demo, a także recenzję oraz szczegółowy poradnik/solucję napisałam dla serwisu lubiegrac.pl. Twórca niebawem chce wystartować z kampanią ITALIA 2162, swojego nowego animowanego projektu na Kickstarterze.
ITALIA 2162 to jak wspomniałam pełnometrażowy film animowany, w którym jak donosi twórca znaleźć się mają treści przygodowe, nieco dramatu. A wszystko osadzone w urokliwych efektach wizualnych. Wszystkie projekty są ręcznie rysowane, podobnie jak tekstury.
W filmie wcielamy się w nieśmiałego chłopca o imieniu Marco, któremu towarzyszymy w jego ekscytującej podroży przez Włochy. W wędrówce towarzyszyć mu mają bardzo wyjątkowi towarzysze.
Data startu kampanii animacji na platformie Kickstarter wciąż nie jest znana.
Nazywam się Cukinia to animacja dość nietypowa i zarazem niezwykła, wzruszająca, bardzo wartościowa i mądra, poruszająca smutny, ale istotny temat, jakim jest brak rodzicielskiej miłości i odrzucenie.
Zwykle filmy animowane są przeznaczone dla dzieci i choć nie brakuje w nich elementów akcji, na ekranie toczy się walka dobra ze złem, a niektóre sceny nieco straszą, to ich wymowa jest jasno określona, muszą dobrze się kończyć. Francusko – szwajcarski film animowany w reżyserii Claude’a Barrasa przeczy wszystkim założeniom animacji, poruszając bardzo ważny, ale niezwykle smutny temat, którego motywem przewodnim są dzieci, wychowankowie ośrodka opiekuńczo – wychowawczego. Trafiły tam z powodów rodzinnych, a każde z nich przeżyło życiową traumę.
Choć film opowiada historię kilkorga dzieci, główną postacią jest w nim dziewięcioletni chłopiec imieniem Ikar, którego mama nazywa Cukinią. Dziecko zwykle bawi się na strychu, słuchając krzyków matki, która popija piwo za piwem, pomstuje do telewizora i wrzeszczy na nieobecnego męża, który już dawno ich opuścił. Nadużywająca alkoholu rodzicielka nie stroni od agresji, którą wyładowuje na biednym dzieciaku. Pewnego dnia, podczas kolejnego pijackiego amoku, zdenerwowana hałasem, jaki wyrządziła wieża zrobiona przez Cukinię z puszek po piwie, kobieta wbiega na górę z zamiarem zbicia chłopca. Wystraszony dzieciak zamyka klapę prowadzącą na strych, powodując tym samym jej upadek. Jakiś czas później dowiadujemy się, że mama Ikara/Cukinii umarła, a on trafić ma do domu dziecka przeznaczonego dla dzieci po przejściach, co też się rychło staje. Z początku dzieciak trzyma się na uboczu, a nawet jest popychadłem przywódcy grupy małolatów, Simona. Sytuacja nieco się zmienia, gdy do domu dziecka trafia Camille, dziewczynka, która staje się dla Cukinii, jak i całej reszty, niezwykle bliska.
Nazywam się Cukinia to na pewno nie jest film dla małych dzieci, które po pierwsze nie będą w stanie zrozumieć przesłania, dosłowności i dramatyzmu tej historii. Animację powinna według mnie obejrzeć dorastająca młodzież, albo starsze dzieci, najlepiej wraz z rodzicami, którzy będą potrafili wytłumaczyć swojemu dziecku, że wśród nas żyją dzieciaki bardzo pokrzywdzone przez los. W filmie zetniemy się bowiem z problemem molestowania w domu rodzinnym, morderstwem, alkoholizmem, rasizmem, odrzuceniem i wieloma innymi problemami, które dręczą kilkuletnie zaledwie dzieci. Ich psychika radzić sobie musi z wielką traumą, żalem i smutkiem, ale choć po drodze nie raz się potykają, mimo wszystko, jak każde dzieci potrafią korzystać z życia i cieszyć się każdą radosną jego chwilą.
Nazywam się Cukinia podejmuje oprócz tematu osierocenia i związanej z niej samotności, którą załagodzić może dobroć opiekunów pracujących w ośrodku, także wątek przyjaźni i to nie tylko między dziećmi, głównie między Cuknią, a Camile, ale także rodzącej się bliskości i chęci niesienia pomocy dziecku przez osobą dorosłą, w tym wypadku policjanta, który sam opuszczony przez syna, pragnie stworzyć dla wyżej wymienionej dwójki nowy, pełen miłości dom.
Opisywana przez mnie produkcja wykonana jest w animacji poklatkowej przy udziale ręcznie wykonanych lalek i modeli, co w połączenie z przejmującą treścią i sporym pokładem emocji nadaje animacji niezwykłej atmosfery. Mimo, że nie będziemy na niej płakać rzewnymi łzami, bo smutne sceny zgrabnie przeplatać się będą z zabawnymi i pełnymi życiowej mądrości, to w kącikach naszych oczu pojawi się łezka, a przez skórę nie raz przebiegnie dreszcz.
Dzieło Claude’a Barrasa zmusi nas także do zastanowienia się nad sensem naszego życia, nad małością naszych problemów. Gorzko – słodki, nieco filozoficzny i metafizyczny wydźwięk tej produkcji sprawia, że jest to animacja innowacyjna, zupełnie różna od tego, do czego przyzwyczaiło nas pełne kolorów, naszpikowane efektami specjalnymi kino.
Nazywam się Cukinia, to bardzo kameralna, nieco ponad godzinna produkcja, która w perfekcyjny sposób pokazuje szarość i dramatyzm życia, jednocześnie nie zabierając jego radości, niosąc nadzieję i życiową mądrość, pokazując jak szybko potrafi dorosnąć skrzywdzone przez życie dziecko. Polecam bardzo serdecznie zapoznać się z tym tytułem, bo zdecydowanie warto.
Kaczor Daffy i Prosiak Porky w komedii animowanej „Looney Tunes: Porky i Daffy ratują świat”, która została pokazana na plakacie oraz zdjęciach. Zyskaliśmy również zwiastun.
Monolit Films dzieli się pierwszymi informacjami na temat animowanej komedii Looney Tunes: Porky i Daffy ratują świat, z uwielbianymi bohaterami, która do kin trafi w pierwszym miesiącu przyszłego roku. Oto jak film prezentuje się na zwiastunie, a także zdjęciach. Jego plakat znajdziecie na górze.
Looney Tunes: Porky i Daffy ratują świat to historia, w której dwaj bohaterowie Kaczor Daffy i Prosiak Porky, których znajomość bywa bardzo burzliwa, stoją przed nie lada wyzwaniem. Muszą wziąć w swoje ręce losy miasteczka, a nawet całego świata, kiedy to dowiadują się, że w pobliskiej fabryce gumy do żucia dzieją się rzeczy mocno podejrzane. Wszystko wskazuje na to, że Świnka Petunia, która prowadzi to miejsce, padała ofiarą najeźdźcy z kosmosu, który maniakalnie wręcz pragnie popularnego napoju zwanego bubble tea, której ojczyzną jest miejsce, w którym mieszkają. Wredny kosmita postanawia przejąć władzę nad światem, by móc do woli raczyć się swym ciekłym przysmakiem. Przeszkodzić ma mu w tym Kaczor i Prosiak, by móc ocalić nie tylko Świnkę Petunię, ale i ludzkość, próbując się przy tym nie pokłócić.
Looney Tunes: Porky i Daffy ratują świat to animacji, w której widzowie zobaczą bohaterów ponadczasowej serii animacji z cyklu Looney Tunes, czyli Kaczora Daffy i Prosiaka Porky. Będą zatem szalone przygody, mnóstwo humoru, ale i mądre przesłanie. Producenci zapowiadają, że chcą by film powalczył wkrótce o statuetkę Oscara.
Looney Tunes: Porky i Daffy ratują świat zadebiutuje w kinach 31 stycznia 2025 roku.
The Bad Guys 2, czyli Pan Wilk i spółka to kontynuacja animowanej, komediowej, ale i wypełnionej akcją opowieści, która, jak potwierdziło Unicersal Pictures, pierwszą filmową zapowiedzią, swoją premierę będzie mieć latem przyszłego roku.
Pan Wilk i jego kompanii nadchodzą w kontynuacji animowanego filmu Pan Wilk i Spółka. Bad Guys, którego recenzję znajdziecie na blogu, i który możecie oglądać na Netfliksie. Uznana komedia animowana, wypełniona akcją, od DreamWorks Animation, oparta na bestsellerowej serii książek New York Times autorstwa Aarona Blabeya, zatytułowana The Bad Guys 2, będzie mieć premierę w przyszłym roku, w okresie letnim. Tymczasem Universal Pictures dzieli się jej zwiastunem.
The Bad Guys 2 to nowy rozdział przygód sympatycznej złodziejskiej paczki, zwierzęcych przestępców, którzy zostali zreformowani, i starają się żyć przykładnie. Ale jak się domyślacie, nie jest to łatwe zadanie. Finalnie zamiast przykładnego życia zostają wciągnięci w ryzykowny, globtroterski napad, za którym stoi zupełnie nowa grupa przestępców. Tym razem nie są to źli chłopcy, a złe dziewczyny.
W obsadzie animacji, w wersji oryginalnej: Sam Rockwell jako Pan Wilk, Anthony Ramos jako Pan Pirania, Marc Maron jako Pan Wąż, Awkwafina jako Pani Tarantula i Craig Robinson jako pan Rekin.
W kontynuacji pojawiają się także nowe postaci i nowi aktorzy: Danielle Brooks jako liderka Bad Girls Kitty Kat - sprytna śnieżna pantera; Maria Bakalova jako Pigtail, genialna bułgarska inżynier dzik i Natasha Lyonne jako Doom, pani kruk i oszustka.
Reżyserami animacji The Bad Guys 2 są Pierre Perifel oraz JP Sans, autorem scenariusza Aaron Blabey, autor serii książek.
Kinowa premiera The Bad Guys 2 przewidziana jest na lato 2025 roku. Dokładna data nie została ogłoszona.
Recenzja animacji Pan Wilk i Spółka. Bad Guys, zabawnej pełnej zwrotów akcji animacji od DreamWorks, dostępnej obecnie do obejrzenia na platformie Netflix.
Ostatnio niezbyt często sięgam po animacje, choć nie znaczy to, że ich nie lubię. Po prostu nie ma takowych, które uznałabym za godne uwagi. Nie mam także dzieci w wieku szkolnym, albo w przedszkolnym, więc do kina na takowe kreskówkowe produkcje także nie chodzę. Nie miałam zatem okazji zobaczyć na wielkim ekranie Pan Wilk i spółka. Bad Guys, która to animacja miała swoją premierę kinową pod koniec maja 2022 roku. Okazja na nadrobienie animacyjnej zaległości nadeszła wraz z premierę filmu na platformie SkyShowtime, która na start zaoferowała właśnie ten tytuł. Obecnie film można obejrzeć na platformie Netflix.
Pan Wilk i Spółka. Bad Guys to opowieść, której bohaterami jest paczka wyjątkowych przyjaciół, zwierzaków, z których każdy ma swoje indywidualne zdolności, które skutecznie, od długiego już czasu wykorzystuje, żeby… kraść. Na czele bandy, która dorobiła się już sporego majątku, głównie drogich przedmiotach, stoi tytułowany Pan Wilk, a towarzyszą mu Pani Tarantula, Pan Pirania, Pan Rekin oraz Pan Wąż. Banda jest znana, nieuchwytna i właśnie obrała sobie nowy cel.
Tym razem grupa ma dokonać brawurowego skoku na jedną z najbardziej cennych statuetek, którą na balu dobroczynnym ma dostać największy filantrop i darczyńca, a jednocześnie, żeby było zabawnie, przysmak Pana Węża świnka morska, czyli profesor Marmolada. Skok wydaje się być jedynie formalnością, gdyż każdy krok został przez Pana Wilka i jego przyjaciół, skrzętnie zaplanowany. Ale jak to w życiu bywa, nie wszystko toczy się zgodnie z planem, i jak się zapewne domyślacie, nasi przestępcy zostają schwytani. Ale otrzymują drugą szansę i możliwość poprawy nie tylko życia, ale i samych siebie, co w gruncie rzeczy się im podoba. W ich przemianę wierzy także nowa burmistrz miasta Diane Foxington. Problem w tym, że zło miesza się z dobrem, a dobro wcale nie jest takie oczywiste. Nasi bohaterowie będą zatem musieli udowodnić gdzie leży prawda, i kto tak naprawdę ma rację.
Opisywana przeze mnie animacja to produkcja komediowa, czerpiącą garściami z bestsellerowej serii powieści graficznych Aarona Blabeya, pod tym samym tytułem. Komiksowy styl pierwowzoru jest w filmie mocno widoczny, nie tylko poprzez formę rysunku, ale także dzięki przerywnikom, które potęgują i tak już szybko toczącą się akcję. Ekran zostaje wtedy podzielony, a my śledzimy poczynania naszej bandy jednocześnie, w tym samym czasie. Taki styl tworzenia filmu nie tylko przyspiesza akcję, która chwilami pędzi jak szalona, ale także mocno wpisuje się w styl komiksów.
O komiksowości i charakterze tejże opowieści stanowią także postaci, które podobnie jak w innych produkcjach DreamWorks, tak i w tej są bardzo charyzmatyczne i charakterystyczne. Autorzy Shreka, Kung fu Pandy czy Kotach w butach, czy kinowej nowości Dziki Robot, słyną z nietuzinkowych bohaterów, postaci, które mają coś co powiedzenia, nie są ani na wskroś złe, ani krystalicznie, aż do przesady dobre. Choć często, podobnie jak w przypadku Pan Wilk i Spółka. Bad Guys, są zwierzętami, to mają ludzkie, niejednoznaczne osobowości i charaktery, a to powoduje, że są wiarygodni, prawdziwi i szczerzy.
W recenzowanej przeze mnie animacji mamy bowiem do czynienia z Panem Wilkiem stawiającym na bycie przywódcą, pomysłowym, zapobiegawczym i przyjacielskim, którego z założenia należy się bać, a który na dobro reaguje w nieoczekiwany dla siebie sposób, a kieszonkowy fach ma w jednym palcu. Pan Wąż, gburowaty, nie lubiący się niczym dzielić, ale słodki gadzi włamywacz jest przeciwwagą do Pana Rekina, który choć wielki i przerażający, z łagodności słynie. Kompanię wzbogaca urocza Pani Tarantula, spec od komputerów i wszelakich zabezpieczeń i szybki i nad wyraz sprytny, wyposażony w ostre ząbki Pan Pirania, który choć mały, niczego się nie boi.
Oprócz charakternych postaci głównych, reżyser, a jest nim Pierre Perifel (Le Building i Bilby) i scenarzysta Etan Cohen (Madagaskar 2, Faceci w czerni 3, Echo) nadali innym, drugoplanowym bohaterom równie ciekawego stylu, pokazując ich w rożnym świetle. I tak burmistrz lisica ma coś za uszami, bowiem skrywa pewną tajemnicę, a świnka morska, Pan Marmolada pokazuje w pewnym momencie zaskakującą drugą twarz.
Ciekawostką jest to, że twórcy postanowili w niezwykle kolorowej, jak już wspominaliśmy przypominającej komiks animacji, która jest bardziej szorstka w rysunku, bardziej „dorosła” i przypominająca film akcji, z elementami przygody, umieścić obok postaci zwierzęcych, także ludzi. Powstał z tego dość dziwaczny miks, w którym burmistrzem miasta przewodzącym ludziom, jest lisica. Czy taka mieszanka się Wam podoba? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami, gdyż ja nie jestem w stanie określić jednoznacznie, czy taki stan rzeczy mi się podoba, czy raczej nie. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że jest to produkcja dla widzów najmłodszych, taki połączenia nie są niczym dziwnym.
Jak każda opowieść z przeznaczeniem dla najmłodszych, tak i ta to klasyczna walka dobra ze złem, ale pokazana od zupełnie innej strony. To w niej ci źli stają się dobrymi, a przynajmniej mocno się starają, by takimi się stać. Oprócz klasycznej formy baśniowości, film nie stroni od nutki moralizowania. Ale w tym wypadku nie jest to nic złego, a wręcz wyznacza całkiem wyraźną i właściwą linię między tym co fikcyjne, wymyślone, a tym z czym mierzymy się w codziennym życiu.
To co wyróżnia pozytywnie ten animowany film, to dynamiczna akcja, której towarzyszy równie dynamiczna ścieżka dźwiękowa, w której znajdziemy wiele kawałków z lat 60-tych. I mnóstwo znanych motywów muzycznych, w nowych i ciekawych aranżacjach.
Nie należy zapominać o grze aktorskiej. W oryginalnej wersji w obsadzie znalazło się kilka znanych nazwisk. W rolę Pana Wilka wcielił się głosowo Sam Rockwell (Zielona mila, Patrz jak kręcą), jako Pan Wąż Marc Maron (Joker, GLOW), w roli Pani Tarantuli Awkwafina (Renfield, Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni), zaś w postać Pana Rekina wcielił się Craig Robinson (Biuro, Mr. Robot), a Panem Piranią stał się Anthony Ramos (Narodziny gwiazdy, Hamilton). Nie musimy jednak oglądać owej animacji w oryginale, gdyż film jest w pełni zdubbingowany, i jak to z polskimi dubbingami w animacjach bywa, jest jak zwykle świetnie.
Podsumowując Pan Wilk i Spółka. Bad Guys to bardzo przyjemna, lekka i pełna zwrotów akcji animacja, nie tylko dla maluchów, ale i dla każdego widza, który lubi dobrą zabawę, charakterne postaci i pogodny, komediowy klimat. Świetnej zabawie, wypełnioną prostą, acz pokręconą fabułą, towarzyszy przyjemna rysunkowa otoczka, wiele wstawek filmowych, w komiksowym stylu. Wszystko ubarwia świetna ścieżka muzyczna i dźwiękowa i jakże udany dubbing.
Moja ocena 8/10.
Pan Wilk i Spółka. Bad Guys można obejrzeć za pośrednictwem platformy Netflix.
Zapraszam serdecznie do recenzji filmu animowanego Co w duszy gra, uroczej animacji Pixar i Disney, filmu z przesłaniem. Miłej lektury!
Film, a właściwie animacja Co w duszy gra pojawiła się w kinach, w czasie ich otarcia po pandemii, trafiając do kin ze sporym opóźnieniem, jak większa część filmów w tym właśnie, trudnym dla kina czasie. Obecnie animację można obejrzeć na streamingu. Ja pierwszy raz oglądałam ją właśnie w kinie. Z chęcią wybrałam się z córką na dzieło stworzone przez Pixar i Disney, mające na swoim koncie najwyższe wyróżnienie filmowe.
Co w duszy gra to jak wspomniałam film animowany, którego twórcą/reżyserem jest Pete Docter, mający na swoim filmowym koncie inne nagradzane animacje, jak choćby rewelacyjne W głowie się nie mieści, niezwykle wzruszający Odlot czy wciągającą animację Potwory i spółka. Wszystkie jego produkcje mają jedną wspólną cechę, jest nią chęć niesienia widzom nie tylko radości, ale przede wszystkim przesłania, swojego rodzaju morału. Wszystkie one, albo przynajmniej większość naprawdę potrafią wzruszać.
Nie inaczej jest z Co w duszy gra, filmem animowanym, w którego finale nie powstrzymałam łez, a fabuła skłoniła mnie do zastanowienia się nad sensem mojego życia, a nawet nad znaczeniem życia każdego z nas. Nie jest to prosta, banalna bajka dla najmłodszych, choć i Ci znajdą w niej coś dla siebie, ale mądra opowieść, która dotyczy każdego z nas, i każdy człowiek znajdzie w niej coś dla siebie. Jest tylko mały problem….., w porównaniu z rewelacyjnym filmem W głowie się nie mieści, opisywana tu filmowa animowana produkcja jest jakby mniej angażująca. Przyczyna tego leży w braku spójności w podążaniu w jednym fabularnym kierunku, i skręcaniu w raz w jedną, a raz w drugą stronę. Nie owijając w bawełną, choć niewątpliwie Co w duszy gra jest animacją świetną, mnie nie porwała aż tak, jak to od niej oczekiwałam, szczególnie po fabularnych zwiastunowych zapowiedziach.
Historia koncentruje się na nauczycielu muzyki w miejscowym gimnazjum. Joe Gardner wiedzie spokojne, acz nudne życie, ucząc dzieci gry na instrumentach. Próbuje założyć w szkole orkiestrę, problem w tym, że uczniowie ani nie mają do tego drygu, ani nawet się im nie chce. Muzyczna grupa to jednak nie jest szczyt marzeń Gardnera. Muzyk, od lat zakochany w jazzie, pragnie poświęcić się właśnie temu muzycznemu gatunkowi i kiedyś zrobić karierę jako pianista jazzowy.
Taka okazja spada na niego jak grom z jasnego nieba, gdy znana i ceniona Dorothea Williams, legenda jazzu, próbuje skompletować nowy zespół i potrzebuje pianisty. Ku zaskoczeniu Joego, dostaje tę pracę. Ma być członkiem grupy pani Williams i grać jazz. Problem w tym, że rozradowany wiadomością, wpada do kanału i umiera. Cudem udaje mu się uciec z miejsca gdzie dusza wędrują na wieczny odpoczynek i trafia do krainy zwanej Przedświatem. Zostaje tam nauczycielem – mentorem, który ma pokazać nowej duszy, dlaczego warto żyć, tknąć w nią iskierkę życia, by mogła…., by chciała się urodzić. Problem w tym, ze zdeterminowanego na powrót na ziemię, do swego ciała Joe’mu, trafia się najbardziej przekorna, najmniej chętna do urodzenia się, Dusza 22. Muzyk Gardner będzie musiał pokazać jej, co znaczy być człowiekiem.
I tu na plan pierwszy wychodzi istota animacji Co w duszy gra. Jest nią człowieczeństwo i przesłania twórcy tejże animacji. Otóż film niesie ze sobą bardzo jasny przekaz. Niemal krzyczy pytając „co w duszy gra?”, czego najbardziej chcemy od życia i czym tak naprawdę to życie dla nas jest. Co jest tą naszą iskierką dla której chcemy żyć, chcemy być człowiekiem i co tak właściwie znaczy być człowiekiem. Pytania zdają się na pozór nie pasować do animacji, więc tak właściwie produkcji przeznaczonej dla najmłodszego widza. Ale Co w duszy gra nie jest do końca filmem jedynie dla dzieci.
Otóż filozoficzne, a nawet egzystencjalne pytanie, jakie stawia animacja, każe sądzić, że jest to tytuł dla widzów nieco starszych niż najmłodsze pokolenie. Zapewne każdy z nas zastanawiał się czy robi w życiu to co chce i czy potrafi znaleźć w sobie radość z życia.
Wzruszenie i mądrość, przemyślenia i znaki zapytania, wszystko to łączy się w tej uroczej animacji. Problem w tym, że ta lawiruje między powagą, nie do końca pasującą do filmu dla dzieci, a komediową formą. Ta momentami pojawia się by nieco uratować sytuację i by film nie stał się klasycznym dramatem, a jednak komediową, familijną opowieścią. Dlatego też znajdziemy w filmie nie tylko wzruszenie i nawoływanie do zastanawiania się nad sensem życia, ale wiele zabawnych sytuacji. Te związane są głównie z postacią Duszy 22, który broni się przed życiem na wszelkie sposoby, ale zaznając człowieczeństwa, zaczyna rozumieć co jej w duszy gra.
Co w duszy gra to nie tylko fabuła i mądre przesłanie, ale także urokliwa grafika, do której Pixar zdążyło już nas przyzwyczaić. Skąpane w barwach jesieni miasto Nowy Jork, kontrastuje z surrealistycznym, ulotnym i tajemniczym Przedświatem. Połączenie tych dwóch odmiennych rzeczywistości, które sprytnie i płynnie się przeplatają, daje poczucie ładu i spójności i niezwykle cieszy oczy, bo grafika jest po prostu przepiękna.
Całość spina w wielką szczelną klamrę świetna muzyka jazzowa, która jest motorem napędowym tejże opowieści. Film jest bowiem laureatem gali Złotych Globów w dwóch kategoriach: Najlepszy film animowany i Najlepsza muzyka. Zainspirowany twórczością angielskiego artysty i satyryka Ronalda Searle, wypełniony jest muzyką, która powstawała w wielogodzinnych nagraniach, na fortepianie, saksofonie, kontrabasie i perkusji. Za oprawę muzyczną w filmie Co w duszy gra odpowiadają Trent Reznor i Atticus Ross z Nine Inch Nails. Mamy także polski akcent w postaci piosenki „Miłość", którą śpiewa Igor Herbut. Za to na napisach końcowych możemy usłyszeć piosenkę „Liczy się tylko to", Kuby Badacha i Aleksandry Kwaśniewskiej.
Podsumowując, Co w duszy gra to wzruszająca, mądra i dająca do myślenia animacja, w której doszukają się czegoś dla siebie nie tylko najmłodsi widzowie, ale i ci już sporo starsi. Mam wrażenie, że dorośli odnajdą w niej także samego siebie. Wychodząc z kina zapewne zastanawialiście się co tak właściwie było ta „iskierką” dla Duszy 22? Co dla nas jest tym czymś dlaczego chciała żyć? Co pozwoliło jej poczuć, że warto żyć?
Wiele pytań, i wiele na nie odpowiedzi, na które sami musimy sobie odpowiedzieć. Co w duszy gra to ciekawe połączenie animacji nieco filozoficznej i egzystencjalnej, z klasyczną komedią, w której sens życia dla każdego z nas przyjmuje zupełnie inną postać. Czy zatem warto film obejrzeć? Tak, zdecydowanie warto!
Monolit Film ma dla widzów garść zwiastunów, zapowiedzi, plakatów i opisów nadchodzących filmowych produkcji. Wśród nich znalazł się Kobiecy krzyk o wolność, czyli „Lany poniedziałek”, gwiazdorskie "Konklawe", muzyczna i komediowa „Akademia magii” oraz „Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka”.
Ostatnio u polskiego filmowego dystrybutora, czyli Monolit Films sporo się działo. Pokazano zapowiadane już produkcje, pojawiły się nowości. Zyskaliśmy zwiastuny, zdjęcia, plakaty i konkretne daty premiery. Postanowiłam umieścić wszystkie te informacje w swoistej "pigułce filmowej", po krótce przybliżając Wam owe filmowe produkcje.
Film jako pierwsi zobaczą widzowie tegorocznego 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. To jeden z czterech debiutów reżyserskich, które powalczą o nagrodę główną – Złote Lwy
„Lany poniedziałek” to utrzymana w klimacie realizmu magicznego, osadzona w polskich realiach, niezwykle uniwersalna opowieść o mierzeniu się z krzywdą, radzeniu sobie z traumą i sile empatii, która ma uzdrowicielską moc. W filmie oprócz Jowity Budnik zobaczymy znakomite kreacje młodych aktorek Julii Polaczek i Nel Kaczmarek.
Bohaterką filmu jest piętnastoletnia Klara, którą świetlaną przyszłość psuje traumatyczne wydarzenie, które rozegrało się w lany poniedziałek, rok wcześniej. Klara została skrzywdzona przez tajemniczego mężczyznę. Dziewczyna szuka pomocy i otuchy w bólu, u najlepszej przyjaciółki.
Reżyserka i aktorki na temat filmu „Lany poniedziałek”
Największą inspiracją przy powstawaniu „Lanego poniedziałku” był „Labirynt fauna” w reżyserii Guillermo del Toro. Film opowiada o dwunastoletniej dziewczynce, która w czasie wojny ucieka w świat z fantazji, by radzić sobie z emocjami i rzeczywistością. To przykład magicznego realizmu opowiadającego o dramacie wojny. W „Lanym poniedziałku” jest dość podobnie, bo wątek przemocy seksualnej kontrastuje z magicznym realizmem, słowiańskimi zwyczajami i rytuałami przejścia – mówi Justyna Mytnik, reżyserka
„Lany poniedziałek” jest filmem z morałem, nienachalnym, który mówi, żeby uwierzyć własnej pamięci, własnej sile i własnemu głosowi. I że żadnego poważnego problemu nie można zamiatać pod przysłowiowy dywan, bo prędzej, czy później wróci i – nomen omen – zaleje wszystko. Dzięki temu obrazowi rodzice mają szansę przyjrzeć się jak w soczewce światowi młodych ludzi, który, choć czasem beztroski i pełen wygłupów, nie jest wolny od przemocy, traumy i poważnych problemów. Warto, żebyśmy jako dorośli ich nie bagatelizowali - mówi Jowita Budnik, aktorka (rola matki Sylwii).
Mocno wierzę, że „Lany poniedziałek” będzie uwrażliwiać i uczyć ludzi. Moja bohaterka Klara mierzy się z traumą i wpada w wir poszukiwania lekarstwa dla siebie. Remedium szuka w różnych miejscach: w rytuałach, religii, wśród znajomych, a nawet w naturze. Jej działania dla otocznia mogą wydawać się niezrozumiałe, momentami nawet destrukcyjne, dziwaczne. Ostatecznie Klara pomoc dostaje od wąskiego grona współodczuwających kobiet, a kluczami są upływający czas i szczerość w przeżywaniu własnych uczuć. Może jeszcze wiara w siłę swojej historii – dodaje Julia Polaczek, aktorka (główna rola Klary)
„Lany poniedziałek” to przede wszystkim kobiecy krzyk o wolność. A jaka jest moja bohaterka? Marta na pierwszym miejscu stawia zdanie innych ludzi. Swoją narrację buduje na przekonaniu, że nie można się wyróżniać, a jej myśli krążą wokół tego ,,co ludzie powiedzą”. Jednocześnie próbuje matkować młodszej siostrze Klarze. Wchodzi w rolę, która zwyczajnie ją przerasta. Choć wydaje się jej, że ma wszystko pod kontrolą, jest zagubiona. Co jest kluczem do tej postaci? Marta przechodzi wewnętrzną metamorfozę i właśnie to jest w niej najciekawsze. Uwrażliwia się, zbliża do swojej bezradności i złości – komentuje Nel Kaczmarek, aktorka (rola siostry Klary, Marta)
Konklawe to film utrzymany w konwencji thrillera, którego akcja rozgrywa się po śmierci znienawidzonego w Watykanie papieża. Wtedy to kardynałowie z całego świata zjeżdżają się na konklawe, by wybrać nowego przywódcę Kościoła. Obradom przewodzi kardynał Lawrence. Ma za zadanie czuwać nad ich sprawnym przebiegiem konklawe. Jednak, dwie wrogie frakcje, które zaczynają ze sobą walczyć sprawiają, że na jaw zaczynają wychodzić kompromitujące tajemnice ich kandydatów, Lawrence staje przed dylematem. Zachować bezstronność, czy wybrać zupełnie inna drogę.
Reżyseria: Edward Berger („Na Zachodzie bez zmian” - OSCAR, „Wszyscy, których kocham”).
Obsada: Ralph Fiennes („Lista Schindlera”, „Wierny ogrodnik”, „Angielski pacjent”, „Menu”, „Nie czas umierać”, „Grand Budapest Hotel”, „Czerwony smok”, „Harry Potter i Insygnia Śmierci”); Stanley Tucci („Spotlight”, „Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie”, „Nostalgia anioła”, „Igrzyska Śmierci”, „Transformers: Wiek zagłady”, „Chciwość” ); Isabella Rossellini („Blue Velvet”, „Ze Śmierci± jej do twarzy”, „Bez lęku”, „Wróg”, „Dzikość serca”, „Sjesta”) ; Jacek Koman („Ludzkie dzieci”, „Moulin Rouge!”, „Opór”, „Niebezpieczni dżentelmeni”, „Belfer” – serial, „Chyłka” – serial, „Ziarno prawdy”); John Lithgow („Pojutrze”, „Był sobie pies”, „8 części prawdy”, „Traffic”, „Częstotliwość”, „Męska gra”, „Interkosmos”).
Kinowa premiera przewidziana na 8 listopada 2024 roku.
O filmie animowanym Akademia magii też już miałam okazję wspominać, więc przypomnę, że jest to historia nastolatki, która wychowywana w magicznej rodzinie, szuka swojego miejsca, swojego talentu, odnajdując go w graniu na skrzypcach.
Monolit Films, oprócz prezentacji filmowej zapowiedzi tejże animacji, zachęca także do zobaczenia teledysku i posłuchania piosenki pt. „Pozwól mi dorosnąć”. Zaśpiewała ją specjalnie dla „Akademii magii” Magda Bereda. Co wokalistka powiedziała na temat filmu i piosenki?
„Piosenka mówi o tym, żebyśmy zawsze byli sobą i żyli w zgodzie z własnymi pragnieniami i marzeniami. A także o tym, żeby wkraczanie w dorosłość odbyło się na naszych zasadach. Tak jak tego chcemy. Aby nikt nam nic nie narzucał i nie próbował nami sterować”.
Kinowa premiera animacji dziś, 27 września 2024 roku.
Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka
Poznaliśmy szczegóły dotyczycące długo oczekiwanego filmu z uniwersum Johna Wicka. Monolit Films dzieli się pierwszym zwiastunem oraz oficjalnym tytułem „Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka”.
Akcja spin-offu osadzona jest między wydarzeniami trzeciej i czwartej części losów Johna Wicka. Tym razem w roli głównej producenci obsadzili Anę de Armas. W filmie powraca postać Johna Wicka, który ma wspomóc godną siebie następczynię! Eve jest biegła w walce wręcz i perfekcyjnie włada każdym typem broni. Zabójczyni zrobi wszystko, by dopaść mordercę ojca. W jej wykonaniu … zemsta ma nowe oblicze!
Fabuła filmu Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka skupia się na osieroconej przez porywacza bohaterce, który zabił jej ojca i uprowadził młodszą siostrę. 7-letnia Eve trafia do rodziny zastępczej. Zostaje zauważona przez tajemniczą organizację Ruska Roma, która doskonali ją w sztuce tańca i zabijania. Jako dorosła kobieta, profesjonalna zabójczyni o nieprzeciętnych umiejętnościach i uroku, Eve łamie zasady swojej organizacji, by ruszyć na poszukiwania zabójcy ojca. Z Nowego Jorku udaje się do małego alpejskiego miasteczka, gdzie dowiaduje się prawdy.
Reżyseria: Len Wiseman („Szklana pułapka 4.0”, „Underworld”, „Pamięć absolutna”). Obsada: Ana de Armas („Nie czas umierać”, „Blondynka”, „Blade Runner 2049”, „Na noże”), Keanu Reeves („John Wick”, „Matrix”, „Speed – niebezpieczna szybkość”, „Na fali”, „Johnny Mnemonic”, „Dom nad jeziorem”, „Adwokat diabła”), Ian McShane („John Wick”, „Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach”, „Hellboy”, „Królewna Śnieżka i Łowca”, „Gra o tron” - serial, „Sexy Beast”), Lance Reddick („John Wick”, „Świat w płomieniach”, „Godzilla vs. Kong”, „Gość”, „Oldboy: Zemsta jest cierpliwa”, „Prawo ulicy” - serial), Anjelica Huston („Rodzina Addamsów”, „John Wick”, „John Wick 3”, „Genialny klan”, „Obsesja”).