Na Steam zmierza kontynuacja przygodowej psychodelicznej gry przygodowej Genesis Noir, gra w detektywistycznym klimacie noir. Nosi tytuł Nirvana Noir i jej daty jeszcze nie znamy.
Przygodowa gra detektywistyczna w klimacie noir, kontynuacja Genesis Noir ma swoje miejsce na platformie Steam, gdzie można ją dodawać do swojej listy życzeń. Projekt pod tytułem Nirvana Noir jest ponownie dziełem studia Feral Cat Den, a jej wydaniem zajęło się Fellow Traveller, studio odpowiedzialne, między innymi za wydanie recenzowanego przeze mnie Pine: A Story of Loss. Gra nie ma podanej daty premiery.
Nirvana Noir to kontynuacja wspomnianej wyżej, dobrze przyjętej gry przygodowej, w której No Man podróżował przez umierający świat, by ratować ukochaną, próbując zatrzymać romans, zanim doszło do tragedii. Teraz musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań, w świecie który rozgałęzia się na dwie odbite rzeczywistości: Black Rapture i Constant Testament. Rzeczywistości te zagrożone są przez Wielkich Wybuch, i to właśnie No Man musi odkryć spisek i ratować kosmiczne miasto.
Na graczy czekają dwie linie czasowe, co związane jest z dodatkowymi problemami. W Black Rapture No Man stara się ukończyć skomplikowany mechanizm zegarowej wieży. Problem w tym, że jego plany zostają przerwane, a w mieści wybuchają podejrzane pożary. Constant Testament to natomiast eksplozja barw, ale i miasto grzechu. No Man zostaje zmuszony przez policję do zbadania nowego, niezwykle niebezpiecznego narkotyku, który związany jest w pewien sposób z jego dawną miłością. Zadaniem naszego bohatera jest połączenie tych rzeczywistości.
Podobnie jak w poprzedniej grze, tak i w tej na grających czekają unikalne zagadki. To również płynne połączenie animacji i interaktywności. Przyjdzie odbudować zburzony budynek, przygotować obronę prawną, zbierać ostatnie słowa napotkanych postaci, spróbować złamać je podczas przesłuchania, a także manipulowanie słowami, by móc odkryć prawdę
Twórcy wspominają, że...
.....choć akcja rozgrywa się po wydarzeniach z oryginału, Nirvana Noir jest samodzielną historią. Zagłębia się w miasto i zamieszkujące je istoty kosmiczne, wprowadzając głębszy poziom rozgrywki, eksploracji i mechaniki, rozwijając wszystko, co czyniło Genesis Noir tak wciągającym.
Przyjdzie wraz z postępami rozgrywki dowiedzieć się kto podpala miasto, i co ma z tym wspólnego podejrzana firma rozbiórkowa o nazwie Bigger Bang. Dowiemy się skąd pochodzi narkotyk, i co łączy go z dawną ukochaną protagonisty.
W grze Nirvana Noir muzykę i dźwięk zaprojektował Skillbard, londyński zespół kompozytorów i projektantów dźwięku, zajmujący się filmem, telewizją, grami, sztuką dźwięku, muzyką pop i brandingiem dźwiękowym.
Gra swoją premierę będzie mieć na Steam, na PC. Data premiery nie jest znana. Demo dostępne na wspomnianej platformie.
Stamtąd: sezon 4, serial od MGM+, jedna z najchetniej oglądanych, najbardziej emocjonujących serii, zbliża się do swojej premiery. Właśnie zyskaliśmy pełny jego zwiastun.
Z początkiem lutego MGM+ podzieliło się krótką wideo zapowiedzią wskazującą datą premiery From, czyli Stamtąd: sezon 4. Serial, który stał się ogólnoświatowym fanomenem, nie tylko chętnie oglądanym, ale i dość dokładnie interpretowanym fabularnie przez fanów, nie tylko na YouTubie, ale również na przeróżnych forach. Nowe odcinki amerykańskiego horroru, którego recenzję pierwszego, drugiego i trzeciego sezonu znajdziecie na moim blogu, swoją premierę będą miały za nieco ponad miesiąc. Tymczasem na kilkasiedząt dni przed debiutem, MGM+ dzieli się pełnym, sporo pokazującym zwiastunem.
Stamtąd w sezonie 4 wprowadzi, co potwierdza najnowszy, pełnoprawny i sporo pokazujący zwiastun, zupełnie nowe zagrożenie, ale i także nowe postaci, w tym nowego w miasteczku księdza, młodą dziewczynę, ale i kolejne zagrożenie, nowego potwora w postaci mężczyzny w żółtej marynarce. Odkrycie przez mieszkańców pewnych faktów, wiedza jaką pozyskali będzie miała swoje konsekwencje. Szeryf mierzyć się będzie ze zmianą związaną z chorobą, jaka w nim zachodzi, i coraz trudniejszym panowaniem nad jednością miasteczka.
Nowy sezon odkryje jeszcze mroczniejsze karty, opowie kolejną, wciąż nie znaną nam grozę, i pozwoli na śledzenie dalszych losów mieszkańców, ale i na poznanie nowoprzybyłych. Dowiemy się, czy Tabithy'a i Jade będą tymi, którzy pomogą wszystkim w końcu wydostać się z przeklętego, dręczącego ich miasteczka.
Premiera pierwszego odcinka From: sezon 4 na MGM+ 19 kwietnia. W Polsce serial swoją premierę, podobnie jak trzy poprzednie sezony, będzie miał na HBO Max, najprawdopodobniej dzień po amerykańskiej premierze.
Trzecia część sagi, przygodowa gra w klimacie Lovecrafta, w odmętach kosmicznego horroru, zatytułowana Chronicle of Innsmouth: Curse of Chaos jest dostępna w wersji demonstracyjnej na platformie Steam.
Trzeci rozdział serii Chronicle of Innsmouth, przygodówka w której czekają na rozwiązanie tajemnice inspirowane twórczością Lovecrafta, enigmantycznymi opowiadaniami takimi jak "The Nameless City" i "Nyarlathotep", gra zatytułowana Chronicle of Innsmouth: Curse of Chaos jest dostępna w demo. Stworzona przez studio AtomicHorde, miała swój początek na Kickstarterze, a jej data premiery planowana jest na ten rok.
Chronicle of Innsmouth: Curse of Chaos to przygodówka wchodząca w skład sagi Chronicle of Innsmouth. Początek opowieści miał miejsce w w maju 2017 roku, wraz z premierą Chronicle of Innsmouth, która miała swoją kontynuację w 2021 roku, kiedy to zadebiutowała Chronicle of Innsmouth: Mountains of Madness. Wspomniana gra jest trzecim rozdziałem tej opowieści tytułem, który miał swój start w kampanii na Kickstarterze i jest podobnie jak poprzednie gry inspirowany twórczością Lovecrafta.
Ta część pozwala graczom, w przeciwieństwie do poprzednich odsłon, zupełnie zmienić miejsce jej rozgrywania. Odkrywać będziemy bowiem starożytne tajemnice, ukryte pod piaskami Omanu 500 roku naszej ery, a jej bohaterem jest Rabian, genialny, trzymający się na uboczu uczony z Biblioteki Ateńskiej. Pewnego dnia zostaje zmuszony do powrotu do swego rodzinnego miasta, Kabaru. Tam zostaje wplątany w intrygę dotyczącą starożytnego kultu, który czci zapomniane bóstwa.
Gra stworzona została w klasycznym stylu point-nad-click, łącząc starożytną tajemnicę z kosmicznym horrorem. Jest to tytuł ręcznie rysowany, w wysokiej rozdzielczości. Przygodówka oferuje pełną angielską wersję głosową, niestety bez polskiego tłumaczenia. Toczyć się będzie w wielu lokacjach, od Aten po wioskę Kabar. Twórcy obiecują w niej wiele zagadek, opartych na logice i dedukcji, a wszystko zamknięte w lovecraftowskiej atmosferze.
Chronicle of Innsmouth: Curse of Chaos swoją premierę ma mieć w 2026 roku. Dokładna data nie jest znana. Jej demo jest dostępne na Steam.
Słynny detektyw i jego przyjaciel powracają w swych nowych przygodach, tym razem w komediowym wydaniu o podróżach w czasie, w przygodowej grze point-and-click Crushed In Time. jej demo dostępna jest na Steam.
Studio Draw Me A Pixel jeszcze w tym roku udostępni graczom swoją kolejną przygodówkę. Po wydanej w prawie szęść lat temu There Is No Game: Wrong Dimension, w tym roku zanurzymy się w opowieść, w której Sherloch Holmes i doktor Watson, postaci znane z prozy, ale i z serii gier studia Frogwares i kilku innych przygodówek, między inny retro opowieściThe Beekeeper's Picnic - A Sherlockian Adventure, którą miałam przyjemność recenzować, zmierzą się z zagadką łamiącą czasoprzestrzeń. Gra zatytułowana Crushed In Time zabierze nas w pełną humoru opowieść, która zaoferuje graczom podróż w czasie. Demo gry została udostępnione na Steam.
Opowieść w Crushed In Time rozpoczyna się od paniki w studiu deweloperskim, kiedy to po wydaniu nowej gry wideo o przygodach Sherlocka Holmesa i Doktora Watsona jedna z postaci tajemniczo znika. Śledczy powracają zatem do swojej misji, by w swoim klimacie, pełnej humoru nieudolności rozwiązać kolejną zagadkę, tym razem wykraczającą ponad czasoprzestrzeń.
Wraz z nimi udamy się do serca powstawania gry, poznając i eksplorując jej etapy, by finalnie rozwiązać zagadkę tajemniczego zniknięcia. Wraz z tą wesołą, pełną humoru przygodą typu "wskaż i kliknij" na nowo odkryjemy Sherlocka Holmesa i Dr Watsona, ale i poznane nowe, sympatyczne postaci. Nie zabraknie łamigłówek, humoru i niespodzianek. Gra została stworzona w grafice łączącej 2D i 3D i zagramy w nią w pełnej angielskiej wersji językowej, niestety bez polskich napisów.
Premiera planowana jest na rok 2026, na Steam, w wersji na PC. Dokładna data nie została ogłoszona. Demo gry dostępne jest na wspomnianej platformie.
Detektywistyczna przygodówka point-and-click, w malowanym stylu, kontynuacja Detective Grimoire, zatytułowana The Mermaid Mask swoją premierę będzie mieć w tym roku. Gra ma swoje miejsce na Steam i wersję demo.
W 2014 roku, czyli już całkiem dawno swoją premierę na Steam miała detektywistyczna przygodówka "wskaż i kliknij" zatytułowana Detective Grimoire. Po latach jest twórcy, a jest to studio SFB Games powracają z nową opowieścią z serii, której tytuł to The Mermaid Mask. Gra swoją premierę ma mieć w tym roku, twórcy planują debiut w okolicach lata, ale zanim się to stanie można ją sprawdzić w dostępnej na Steam wersji demonstracyjnej.
The Mermaid Mask to podobnie jak jej poprzedniczka przygodowa gra point-and-click, w detektywistycznym stylu, w której tym razem zajmować się będziemy morderstwem jakie rozegrało się w dawno opuszczonym rybackim miasteczku, na tajemniczym kapitanie, równie dziwnego okrętu podwodnego. Niektórzy twierdzą, że był on nieśmiertelnym podróżnikiem w czasie, inni że wampirem, który został przeklęty,
Pewnego dnia zostaje znaleziony martwy w zamkniętym pokoju statku Mortuga, z kamiennym, starożytnym kotłem, który wskazywał by jak umarł. Detektyw Drimoire i Sally staną przed zadaniem poskładania tajemniczej układanki w całość i rozwikłania zagadki mordu kapitana. Muszą dowiedzieć się czy zabiła go klątwa związana z odnalezionym kotłem, a może prawda sięga jeszcze głębiej.
Gra łączy w sobie elementy grafiki 2D z 3D. Posiada pełne angielskie udźwiękowienie. Rozgrywce, która skupia się na poszukiwaniu ukrytych sekretów, towarzyszy oryginalna ścieżka dźwiękowa w wykonaniu Budapest Art Orchestra.
Premiera gry przewidziana jest na lato 2026 rok. Dokładna data nie została ogłoszona. Demo gry do sprawdzenia na platformie Steam.
Zapraszam do przeczytania recenzji trzeciego już sezonu niezwykle wciągającego, bardzo tajemniczego i lubianego serialu w klimacie grozy, zatytułowanego From, czyli Stamtąd. Czas na pewne odpowiedzi i nowe zagrożenia.
Kilka dni temu MGM+ podzieliło się z widzami zwiastunem najnowszego, czwartego już sezonu From, który potwierdził datę premiery. Wiemy, że pierwszy odcinek wyczekiwanej przez wielu serialowej grozy w miasteczku, z którego nie da się uciec, obejrzymy w kwietniu, w Polsce na HBO Max. Skoro premiera już dość blisko, postanowiłam przypomnieć sobie całość serialu i na świeżo podzielić się z Wami przemyśleniami na temat trzeciej serii, której recenzji jeszcze nie napisałam. Pora zatem nadrobić zaległości. Oto co myślę o Stamtąd: sezon 3 👇Recenzja zdradza pewne wątki fabularne, miejcie to na uwadze.
Inne przykładowe moje recenzje seriali grozy na blogu:
Stamtąd: sezon 3 - odpowiedzi i zagadki, i nowe zagrożenia
Podobnie jak drugi, recenzowany przeze mnie sezon, tak i trzeci zaczyna się tam, gdzie skończył się poprzedni. Twist, który zaserwowali nam twórcy, okazuje się powrotem do normalnej rzeczywistości, ale jedynie na chwilę. Tabitha budzi się w szpitalu, poza miasteczkiem i przy pomocy pudełka śniadaniowego od Victora udaje się jej znaleźć jego ojca, i poznać tajemnicę jego żony, Mirandy. Okazuje się jednak, że pobyt w rzeczywistym świecie jest jedynie chwilowy. I tak ona, wraz z ojcem Victoria, policjantką i kierowcami karetki trafiają ponownie do miasteczka.
Tymczasem w miasteczku nie dzieje się najlepiej. Brakuje żywności, nadchodzi zima, a ucieczka Tabithy i jej powrót skłania mieszkańców do nazbyt ryzykownych, desperackich czynów. Jednocześnie popycha nie tylko Boyda, którego potwory starają się złamać, ale i większość uwięzionych tu ludzi już nie do bierności w działaniu, ale do walki z potworami, które zaczynają działać bardzo celowo.
W poszukiwaniu jedzenia i odpowiedzi odnalezione zostaje nowe miejsce, które wyraźnie skrywa nowe zagrożenie, nowego potwora. Niepokój budzi także dziwna dama w kimono i ciąża Fatimy, której stan ów wyraźnie nie służy.
I gdy w końcu udaje się rozwikłać zagadkę tajemniczych dzieci i symbolu, które widują Tabhita i Jade, gdy Victor przypomina sobie istotne chwile ze swojego życia, a Jullie zaczyna rozumieć więcej i łączyć fakty, na horyzoncie pojawia się nowe, przerażające i nieznajome zagrożenie. Odkrywanie tajemnic budzi nowego potwora, ujawnionego w finale serii mężczyznę w żółci, który stanie się kluczową postacią w nadchodzącym w kwietniu sezonie czwartym.
Stamtąd: sezon 3 - w miasteczku zmiany, pewne wyjaśnienia, ale....
Wspominałam przy okazji recenzji pierwszego sezonu Stamtąd, że motywem przewodnim pierwszych dziesięciu odcinków były znaki zapytania. Widz wciągany był w pogmatwaną fabułę, utrzymywany w napięciu i ciągłej fabularnej niepewności. Nie zamierzano nam zdradzać sekretów, które namnożyły się w serii drugiej, zakończonej zaskakującym twistem, wywracającym fabułę do góry nogami. Obejrzawszy sezon drugi byliśmy równie nieświadomi wątku fabularnego, jak po części pierwszej, a może i bardziej.
Tymczasem nowy sezon, stawiający oczywiście na kolejne zagadki, na nowe znaki zapytania, na inną, trudniejszą do rozwikłanie niewiadomą, coś widzowi jednak wyjaśnia. Twórca serialu John Griffin, dzięki kluczowym postaciom dwóch poprzednich sezonów, zarysowuje rolę chłopca w bieli, poznajemy historię tajemniczych, przerażających dzieci, które nawiedzają Tabithę i Jade'a, rolę symbolu który mężczyzna widzi. Victor przypomina sobie istotne fragmenty ze swego dziecięcego życia.
I mimo tego, że zagadka poprzednich sezonów jest już nieco bardziej przejrzysta, niepewność zbudowana przez sekrety zostaje zachowana. Ciąża Fatimy i dziwna kobieta w kimonie, wydaje się grać ważną rolę w historii, która zaczyna zahaczać o wędrówkę w czasie. Przez chwilę jesteśmy z Tabithą poza miasteczkiem, poznając opowieść o matce Victora. Odwiedzamy wraz z bohaterami zupełnie nowe miejsce, w którym jak się wydaje może czyhać zupełnie inna bestia, inny byt, inne zagrożenie. W tym sezonie miasteczko, które nigdy się nie zmieniało, wyraźnie się przeobraża, drzewa gubią liście, pada śnieg, a potwory z lasu zaczynają wprowadzać w życie nowy plan złamania Boyda. W tej części mieszkańcy przestają być bierni, stawiając na walkę z zagrożeniem, usilnie, z różnym skutkiem, walcząc o powrót do domu.
Ale mimo tego, że dostajemy odpowiedzi, wiele tajemnic nie jesteśmy w stanie rozwikłać, a wściekłość miasteczka zdaje się narastać i pokazywać zupełnie inne oblicze. Finał Stamtąd: sezon 3 ujawnia bowiem nowego potwora, tajemniczego mężczyznę w żółci, który będzie zapewne stanowił ważnego wroga w kolejnych odcinkach, w których za wiedzę trzeba będzie zapłacić.
Stamtąd: sezon 3 - wracamy do znanych postaci, dokładamy nowe
Stamtąd: sezon 3 to powrót znanych nam z poprzednich odcinków serii postaci, które stanowią kluczową nić fabularną, i którym w kolejnych odcinkach zaplanowano zmiany, a niektórym z nich większą rolę w miasteczku.
Na pierwszy plan wysuwa się, po raz kolejny szeryf Boyd Stevens, w którego wcielił się Harold Perrineau (Zagubieni, Pazury), który mierzy się nie tylko z wyzwaniami jakie stawia miasteczko, które się zmienia, ale którego potwory próbują złamać psychicznie stawiając go przed kluczowymi wyborami moralnymi. Na dodatek szeryf musi radzić sobie z wyraźnie postępującą chorobą.
Kluczowymi postaciami, przede wszystkim w kierunku wyjaśnienia istotnych zagadek symbolu i przerażających, tajemniczych dzieci są Tabitha Matthew, grana przez Catalinę Sandino Moreno (Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka, Wśród nocnej ciszy) oraz Jade Herrera, w którego wcielił się David Alpay (Red Rooms, Dowód niewinności). Oboje mają podobne wizje, i w tej odsłonie serii dowiadujemy się o nich znacznie więcej. Okazuje się, że kiedyś byli sobie znacznie bliżsi, niżby się nam mogło na początku wydawać.
Swoje istotne miejsce dla popchnięcia fabuły do przodu, a przynajmniej pewnej jej zagadki ma również Victor, w którego w serialu gra Scott McCord (Tylko nie strzelaj, 16 przecznic). Udaje się mu się nie tylko spotkać z ojcem, nową postacią w sezonie, ale również przypomnieć sobie wydarzenia związane z jego matką i chłopcem w bieli. Nową rolę odkrywa towarzysząca mu w przypominaniu Sara, odgrywana przez Avery Konrad (Honor Society, Władca mroku).
W nowym sezonie większą rolę odkrywa Fatima, w którą wcieliła się Pegah Ghafoori, której ciąża staje się przyczynkiem dla nowych niejasności i kolejnych problemów, a także pojawienia się nowej dziwnej postaci i większego zaangażowania z opowieść jednej z nowych postaci w serialu, podróżującego autobusem Elgina Wiiliamsa, granego przez Nathana D. Simmonsa.
Swoje znaczące miejsce w kształtowaniu fabuły mają również Jullie Matthews, zagrana przez Hannah Chermany, która odkrywa w sobie pewny dar i Marielle, w którą wcieliła się Kaelen Ohm oraz Randall zagrany przez A.J. Simmonsa. Wszystkie te osoby doświadczyły kontaktu z tajemniczymi ćmami, zapadły w sen, a teraz doświadczają tego konsekwencji.
Nie można zapominać o liderce Domu kolonialnego Donnie Rainers, w którą wcieliła się Elizabeth Saunders, Kennym pełniącym niegdyś miano zastępcy szeryfa, w którego wcielił się Ricky He, lekarce Kristii, zagranej przez Chloe Van Landschoot, synu szeryfa Ellisie, w którego wcielił się Corteon Moore czy Ethanie Matthewsie, zagrany przez Simona Webstera.
Nowy sezon to także nowa postać, związana bezpośrednio z kontynuacją opowieści w sezonie drugim. Do miasteczka wraz z Tabhitą powraca ojciec Victora, Henry, w którego roli zobaczyliśmy Roberta Joy'a.
Stamtąd: sezon 3 - podsumowanie. Niewiadome nabierają kształtu, lecz za rogiem czyha nowe zagrożenie
Sezon trzeci serialu Stamtąd jest zdecydowanie bardziej brutalny, mocniej wyrazisty, momentami zaskakujący, zmieniający nie tylko miasteczko, ale i same serialowe postaci. Trudno jest pisać jego recenzję bez mniejszych czy większych spojlerów, bez zdradzania szczegółów i szczególików, bo wiele wątków, zgodnie z obietnicami twórców, zostaje rozjaśnionych. Jednak zwyczajem tej opowieści grozy jest budowanie niepewności i stale zmieniającej się grozy. Pojawiają się zatem nowe zagrożenia, nowe miejsce i zupełnie nowy wróg. Nie wiemy kim jest mężczyzna w żółtej marynarce. Nie wiemy jaką rolę w kształtowaniu historii odegra Julie.
Nowe odcinki to jak wspomniałam zmiany w miasteczku, ale również w samym bohaterach, którzy z każdym sezonem stają się bardziej wyraziści, bardziej kluczowi i bardziej zdeterminowani. Przez nich, a może dzięki nim, dzięki dobrze nakreślonym postaciom i ich jakże ludzkiej osobowości, fabuła nabiera wyrazu nie tylko grozy, ale i dramatu. Trudne decyzje, często moralne, jakie muszą podejmować nadają opowieści klimatu i napędzają płynność fabularną. Zdecydowanie im dalej w las, im głębiej zanurzamy się w opowieść, tym ta robi się ciekawsza, przejmująca, mroczniejsza, dobitniej straszna. Potwory są okrutne i celowe, a ludzie zdeterminowani, choć bardzo, bardzo zmęczeni.
Czuję, że kolejne odcinki, w których podobno dziać się ma bardzo wiele, zdecydowanie mnie nie zawiodą. Czekam zatem na seans, martwiąc się jedynie tym, że na kolejne postępujące po sobie odcinki czekać będą musiała cały długi tydzień.
Serial Stamtąd w sezon 1, 2 i 3 można w Polsce oglądać na platformie HBO Max.
Doczekaliśmy się długo wyczekiwanej daty premiery czwartego już sezono From, czyli Stamtąd, który zgodnie z plotkami, teraz już potwierdzonymi zwiastunem, zadebiutuje w kwietniu.
Wiosna, a dokładnie kwiecień to czas premiery przez wielu wyczekiwanego, czwartego sezonu serialiowego horroru Stamtąd, którego recenzję pierwszego oraz drugiego sezonu znajdziecie na blogu, a sezon trzeci ową recenzję niebawem dostanie. Zgodnie z wcześniejszymi przeciekami, które choć oficjalnie wspominało się o premierze wkrótce, datę premiery umieszczano w okolicach wiosny. Dziś mogę się z Wami podzielić oficjalną, zgodną z przeciekami, wiosenną datą premiery. MGM+ na swoim profilu na X umieściło pierwszy zwiastun, w którym pojawiła się dokładna data premiery, z której wynika, że kolejny sezon zadebiutuje w drugiej połowie kwietnia.
W sezonie czwartym, który ponownie zabierze nas do przerażającego miasteczka, z którego nie da się uciec, nowym zagrożeniem staje się mężczyzna w żółtym. Stopniowe odkrywanie prawdy przez Jade'a i Tabithę przyniosą nowe mroczne informacje, a zjednoczenie mieszkańców w obliczu nowego zagrożenia i problemów z jakimi boryka się Boyd, z jego umysłem i ciałem, zdaje się nie będzie łatwe. Poszukiwanie prawdy ujawni więcej przerażających faktów, bo "wiedza ma swoją cenę".
W nowym sezonie w obsadzie: Harold Perrineau, Catalina Sandino Moreno, Eion Bailey, Hannah Cheramy, Simon Webster, Ricky He, Chloe Van Landschoot, Corteon Moore, Pegah Ghafoori, Elizabeth Saunders, David Alpay, Scott McCord, Avery Konrad, Julia Doyle, Samantha Brown, Robert Joy oraz Douglas E. Hughes.
Reżyserem nowych odcinków jest Jack Bender, zaś shorunnerem serialu ponownie Jeff Pinkler, mający na swoim koncie, między innymi serial Zagubieni.
Stamtąd: sezon 4 swoją premierę, w cyklu odcinkowym, jeden odcinek co tydzień, będzie miał na MGM+ 19 kwietnia.
W Polsce poprzednie trzy sezony można oglądać na HBO Max. I choć platforma nie potwierdziła jeszcze daty premiery, sądzić należy, że podobnie jak w przypadku poprzednich sezonów, nowe odcinki będą pojawiać się dzień po premierze w Stanach Zjednoczonych. Pierwszego odcinka serialu Stamtąd: sezon 4 należy zatem spodziewać się 20 kwietnia 2026 roku.