Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zombie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zombie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2026

Long Gone, twórcy pokazują fragment rozgrywki. Jest i wstępna data

Long Gone, twórcy pokazują fragment rozgrywki. Jest i wstępna data

 


Zombie przygodówka w retro pikselowym stylu, zatytułowana Long Gone ma wstępną datę premiery. Debiutu gry należy spodziewać się w przyszłym roku. Tymczasem ta postapokaliptyczna opowieść point-and-click, zyskała nowy zwiastun, prezentujący rozgrywkę. 

Już wiemy, że w zombie przygodówkę rozgrywającą się w postapokaliptycznym świecie, w grę Long Gone autorstwa Hillfort Games, wydaną wspólnie ze studiem Outersloth zagramy w przyszłym roku. Dokładnej daty jej debiutu na Steam jeszcze nie znamy, ale już teraz możemy sprawdzić jak ta pikselowa, niezależna, stworzona przez dwie osoby przygodówka prezentuje się na nowym zwiastunie. Ten prezentuje fragment rozgrywki. 

Warto przeczytać również:

W Long Gone, fabularnej grze przygodowej, eksplorujemy zarośnięte podmiejskie dzielnice, dekady po tym jak ludzkość upadła po strasznej epidemii, poruszając się męskim bohaterem po dwóch przestrzeniach. Na zewnątrz gracz będzie skupiał się na bardziej platformowych elementach, przemierzając ulice pełne zombie w 2.5D oraz zarośnięte konstrukcje. Będziemy poznawać okolicę w zdecydowanie szybszym tempie rozgrywki. 

W domach eksploracja spowolni, pozwalając na pełną nawigację po pomieszczeniach w 3D, grzebanie w szufladach, szafkach i pudełkach, aby odkryć to, co pozostawili dawniej mieszkający tu ludzie. Za pomocą listów, przedmiotów i zapomnianych pamiątek, będziemy składać w całość życie ludzi, którzy kiedyś tu mieszkali, jednocześnie pomagając błąkającym się ocalałym znaleźć nową przyszłość.

W Long Gone nie ma walki. Każda przeszkoda to zagadka, koncentrująca się na poruszanie się po otoczeniu, znalezieniu odpowiedniego przedmiotu, czy spojrzenie na coś z innej perspektywy. Twórcy wspominają również, że nie wszystko w grze jest mroczne. Będziemy również uczestnikami lekkiej atmosfery, poruszającej i emocjonalnej, związanej z odkryciami, opowieścią o stracie i przyjaźni. 



Bohaterowie w grze towarzyszy kotka imieniem Mavis, widoczna w właśnie zaprezentowanym zwiastunie. Czasami pomaga ona w znalezieniu miejsc do których można wejść, jest również naszym ostrzeżeniem. Mavis jest pomocna, daje wskazówki, nigdy nie przeszkadza i można ją głaskać. 

W nowym zwiastunie usłyszeć można próbkę muzyki skomponowanej przez Fridę Johansson, kompozytorkę ścieżek dźwiękowych do gier Unravel i Unravel Two, muzyki mającej spokojny, emocjonalny charakter, który pasuje do klimatu Long Gone. Autorzy liczą na współpracę z artystką także przy pełnej wersji gry. 

W grę stworzoną w pikselarcie zagramy z pełnym angielskim dubbingiem, z napisami w wielu językach. Niestety pośród nich nie znajdziemy polskiego. 

Long Gone ma mieć swoją premierę w 2027 roku, na Steam, na PC oraz Mac. 

Karta Steam 







piątek, 13 lutego 2026

28 lat później, hitowy horror obejrzymy już na HBO Max

28 lat później, hitowy horror obejrzymy już na HBO Max

 

Zgodnie z zapowiedziami w HBO Max zadebiutował hitowy horror, który swoją premierę w kinach miał w zeszłym roku. W serwisie obejrzymy już teraz 28 lat później.

HBO Max dodało właśnie do swojej biblioteki hitowy horror, produkcję mającą na swoim koncie aż czternaście nominacji do filmowych nagród. Na platformę trafił zombie horror 28 lat później, trzecia produkcja z serii postapokaliptycznych historii w klimacie grozy z elementami science-fiction, producja bardzo dobrze oceniana, w gwiazdorskiej obsadzie.

Przeczytaj także:

28 lat później to trzeci film z serii, mający swoją kontynuację w produkcji zatytułowanej 28 lat później - część 2: Świątynia kości, która miała swoją premierę w styczniu tego roku. 

Produkcja, która trafiła właśnie do HBO Max jest postapokaliptycznym horrorem w zombie klimacie sci-fi. Przedstawia losy jednego z ocalałych, który po wybuchu niezwykle groźnego wirusa dziesiątkującego ludzkość, opuszcza swój rodzinny dom, wyspę na której mieszka i udaje się na stały ląd, w nadziei na przetrwanie. Tym kimś jest młody chłopak Jimmy Crystal, który wraz z ocalałymi zmierzy się z wirusem gniewu. 

W obsadzie filmu znaleźli się: Alfie Williams (28 lat później: część 2: Świątynia kości) jako Spike, Jodie Comer (Ostatni pojedynek, Obsesja Eve, Motocykliści) jako Isla, Aaron Taylor-Johnson (Nosferatu, Kraven Łowca, Kaskader) jako Jamie, Ralph Fiennes (28 lat później - część 2: Świątynia kości, Konklawe, Menu, seria Harry Potter) jako Dr Ian Kelson, Jack O'Connell (Grzesznicy, Oddział dla zuchwałych) jako Sir Jimmy Crystal, Chi Lewis-Parry (Uciekinier, Gladiator II) jako Samson, Edvin Ryding (Część ciebie, Zapadlisko) jako Erik Sundqvist, Christopher Fulford (Screw, Burning Man) jako Sam oraz Stella Gonet (Sebastian, Hrabia) jako Jenny.

Reżyserem filmu jest Danny Boyle, zaś autorem scenariusza Alex Garland

28 lat później można oglądać na HBO Max. 

niedziela, 20 lipca 2025

The Walking Dead: 400 Days - poradnik/solucja, opis przejścia

The Walking Dead: 400 Days - poradnik/solucja, opis przejścia


 Znajdujesz się w poradniku/solucji do DLC, dodatku do The Walking Dead, o epidemii zombie. Oto opis przejście krótkiej gry zatytułowanej The Walking Dead: 400 Days!

The Walking Dead: 400 Days to DLC do pierwszego sezonu The Walking Dead, którego poradnik/solucję znajdziecie na blogu, gra opowiadająca pięć powiązanych ze sobą historii związanych z apokalipsą zombie, od dnia pierwszego, aż do czterechsetnego. 

Inne przykładowe poradniki/solucje na tym blogu:

Gra jest tytułem stworzonym w takim samym stylu co jej poprzedniczka, a również cała seria, czyli przygodową gra akcji skupioną na wyborach i decyzjach, w której znajdziemy elementy akcji określane jako quick time eventy. Istotne elementy dla tego poradnika, i dla gry zostały oznaczone:

  • Zebrane i użyte przedmioty - pogrubienie, kolor czerwony;
  • Wątek fabularny - kursywa 

Miłej gry!

Vince 2 dni

Właśnie zabiłem człowieka. Krzyczał, że to nie on zabił mojego brata. Strzeliłem i uciekłem. Schowałem się w uliczce, a ponieważ ścigała mnie policja, wrzuciłem broń do kubła na śmieci. Niestety nie udało mi się uniknąć kary i właśnie razem z pozostałymi byłem transportowany do więzienia. Utknęliśmy w korku. Dwóch debili ciągle się kłóciło. 

Próbowałem ich jakoś uspokoić, udało mi się. Niestety wywiązała się sprzeczka między dwoma skazańcami z przodu wozu. Jeden zaczął drugiego dusić. Strażnicy nie reagowali. Powiedziałem strażnikowi, by coś zrobił, a ten niewiele myśląc zastrzelił go. Drugi z nich także już nie żył. Strażnik był wściekły, mierzył do nas z broni, ale jeden z nas go uspokoił. Przez okno zobaczyliśmy jak ludzie zjadają innych ludzi. Chcieliśmy, by ruszyli, uciekali, ale wydarzyło się coś strasznego. Uduszony więzień zaatakował strażnika, który chwilę później już nie żył. Chodzący trup szarpał się, chciał zaatakować także nas. Wiedzieliśmy, że jego kostka dłużej nie wytrzyma i w końcu nas dopadnie. Pomyślałem, że trzeba zdobyć broń strażnika, która leżała pod jego ciałem. Razem udało się nam go przesunąć (Q). Sięgnąłem po broń

Teraz musieliśmy się jakoś wydostać. Próbowałem rozbić szybę za pomocą strzelby, ale ani drgnęła. Spojrzałem więc na przód auta. Mogliśmy tamtędy wyjść, ale najpierw trzeba było zdobyć kluczyli do kajdanek. 

Niestety strzał zwabił żywe trupy, który zaczęły wdzierać się do samochodu. 

Nie mieliśmy pojęcia jak pozbyć się kajdanek i łańcuchów. Spojrzałem na nie. Nie było wyjścia. Musiałem strzelić w kajdanki na kostce jednego z moich kolegów, Danny’ego z lewej lub Justin’a z prawej. Wybrałem Danny’ego i strzeliłem dwa razy.

Udało się nam, razem z Justinem uciekliśmy z wozu.

Wyatt 41 dni

Byliśmy ścigani, byłem wściekły na kolegę, że zastrzelił tego gościa. 

Za nami jechał ich samochód, więc dostałem broń i musiałem strzelać tyle razy, aż wóz zjechał z drogi i zniknął mi z oczu. Jechaliśmy kawałem do przodu, we mgle i rozmawialiśmy, zjechaliśmy z drogi. Poszukałem w schowku trawki, tak jak prosił Eddie, ale oprócz nabojów, które zgubił tydzień wcześniej nic już nie znalazłem. Naładowałem broń. Eddie cały czas gadał i nagle rozległ się huk i dźwięk uderzenia, kogoś potrąciliśmy. Nie wiedzieliśmy, czy to człowiek, czy nie. 

Mój kolega stwierdził, że to jednak był człowiek i postanowił wyjść by to sprawdzić. Na ulicy leżało chyba nasze lusterko, a na szybie zwisał kawałem ubrania. 

Nie chciałem się zgodzić, by Eddie wyszedł sam. 

Ten wymyślił, że będziemy grać w kamień, papier, nożyczki. 

Oczywiście wygrałem i Eddie wyszedł z samochodu. Krzyknąłem za nim. Rzucił mi kluczyli od samochodu. Sięgnąłem po nie, leżały na podłodze. 

Nagle pojawił się samochód, który nas wcześniej gonił i do naszego auta wtargnął facet, który mnie szarpał. Broniłem się (Q), po czym zamknąłem drzwi, uruchomiłem samochód i odjechałem, zostawiając Eddie’go.

Bonnie 220 dni

Byłam byłą narkomanką. Był ze mną opiekun, który bardzo mi pomógł. Był dla mnie bardzo miły, bardzo go lubiłam, ale był żonaty. Naszą rozmowę przerwała jego żona Dee. Podobno miała dla niego jakąś niespodziankę. Była wściekła i zazdrosna. Wracaliśmy do domu, ale nigdy do niego nie dotarliśmy. Ktoś zaczął nas gonić. Leland i Dee uciekli, ja ruszyłam za nimi, ale postrzelili mnie.

Biegłam dalej, ale padał deszcz i było ślisko. Poślizgnęłam się i zjechałam ze skarpy. Gdy oprzytomniałam atakował mnie chodzący trup. Kopnęłam go. W oddali widziałam Lelanda i Dee. Uciekłam w pole kukurydzy. Za plecami widziałam światła goniących mnie ludzi. Przeskakiwałam cały czas na prawo i gdy usłyszałam i zobaczyłam cienie kobiety i mężczyzny mówiących, że nikogo nie widzą, ruszyłam do przodu. 

Trafiłam na pole, na którym stał traktor. Musiałam znaleźć jakąś broń. Wyciągnęłam zatem wbity w ziemię pręt, chwyciłam go i pociągałam w lewo i w prawo (ikona łapki i przesuwaj myszką w lewo i w prawo). 

Poczekałam, aż napastnik będzie dostatecznie blisko, uderzyłam go w głowę. 

Niestety to nie był napastnik, a Dee. 

Nie chciałam tego zrobić, nie chciałam zabić Dee, ale to zrobiłam. 

Pojawił się Leland. 

Skłamałam, że już taką ją znalazłam. 

Chciał ją zabrać i pochować. Nie mogliśmy ryzykować, a jeśli się przemieni? Leland pożegnał się zatem z żoną, zabrał plecak, który miał być jakąś niespodzianką i uciekliśmy.

Russell 184 dni

Chciałem dotrzeć do babci. 

Poprawiłem plecak, spojrzałem na mapę i ruszyłem do przodu. 

Niestety w moją stronę nadciągał jakiś samochód. 

Postanowiłem się schować i wskoczyłem na pobocze. 

Leżały tam zwłoki jakieś kobiety. Niestety facet z aucie mnie zauważył. 

Powiedziałam mu, że nie szukam kłopotów. Powiedziałem też jak mam na imię, po czym wsiadłem do jego auta. 

Był obrzydliwy i bardzo gadatliwy. 

Opowiedziałem mu, w jakiej grupie ostatnio byłem i że z niej zwiałem. Wypytywał o dziewczynę, która była córka szefa grupy, był bardzo wulgarny. Gdy nie chciałem powiedzieć jaki biust miała, zatrzymał się i otworzył okno. Trup, który się pojawił zaczął mnie szarpać. Nate chciał go zastrzelić, ale nie miał nabojów, więc odjechał. Rzucił mi go, bym go naładował. Po chwili dotarliśmy na stację, by zatankować. 

Niestety zostaliśmy ostrzelani. Nate uciekł z wozu, ja też je otworzyłem i wyszedłem. Nate schował się za ciężarówką i chciał, bym też tam podbiegł. Zrobiłem to zatem (W). 

Nate wcale mnie nie osłaniał. 

Zapytałem co teraz? Wychyliłem się (W), by sprawdzić, gdzie znajduje się napastnik. Teraz już wiedzieliśmy gdzie jest. Nate otworzył drzwi samochodu, wrzucił na luz i zaczęliśmy pchać auto (Q).

Niestety facet przestrzelił dwie opony wozu i dalsze pchanie nie było już możliwe. Nate postanowił, że obejdziemy budynek. Mieliśmy dotrzeć do czerwonego samochodu z lewej. 

Postanowiłem, że najpierw ja będę osłaniał Nate’a, a on dotrze do wozu. Zamierzałem strzelać w okno, nieustannie, po czym gdy Nate był już bezpieczny rzuciłem mu broń i ruszyłem w stronę czerwonego auta. 

Gdy już byłem przy samochodzie, ruszyliśmy w stronę niebieskiej ciężarówki. 

Biegnąc w tę stronę, przewróciłem się. Nate pomógł mi wstać i uratował mnie. Był jednak zaciekły i postanowił, że dorwiemy gościa. 

Weszliśmy zatem do budynku. Wyjrzałem przez okno i chyba go dostrzegłem. Ruszyłem w jego kierunku (przytrzymaj lewy przycisk myszy).

Okazało się, że napastnik, to staruszek, który był tu razem ze swoją żoną, która była ranna. Nate chciał ich okraść i zabić. 

Nie miałem zamiaru w tym uczestniczyć, więc wyszedłem. 

Na zewnątrz usłyszałem dwa strzały.

Shel 236 dni

Siedzieliśmy w barze na stacji, słuchając mojej siostry grającej na gitarze. Była naprawdę dobra. 

Gdy koncert się skończył, wróciliśmy do swoich zająć. Ja miałam dołączyć do Romana, który karmił „psiaki”. Weszłam zatem do kuchni, potem do spiżarki a z niej do alejki. Wystraszyłam się przywiązanego na łańcuchu naszego psiaka, czyli żywego trupa. Roman go nakarmił, a ja miałam sprawdzić co też je szwendacz siedzący tuż przy koszach. Podeszłam zatem do niego i zobaczyłam, że je szczeniaczka. Bardzo to mną wstrząsnęło. Wróciłam do budynku. 

Tym razem wystraszyła mnie moja siostra, która udawała szwendacza. 

Nakrzyczałam na nią. Nagle do baru wpadła Stef, która powiedziała, że coś dzieje się na podwórzu. Wybiegłyśmy zatem na podwórze. Roman i reszta pilnowali mężczyzny, który wkradł się do naszego obozu. Grupa chciała się go pozbyć, ale ja postanowiłam, że go uwolnimy. Roman kazał mu dać trochę jedzenia i zagroził, by więcej się tu nie pokazywał. 

259 dni

W naszym obozie nie było już bezpiecznie. Przez ostatnie miesiące mieliśmy kilka włamań i ataków, a na dodatek Becca znów się wymykała. Nagle w drzwi zapukał Roman. 

Chciał ze mną rozmawiać. Opuściłam zatem przyczepę i ruszyłam w stronę ciężarówki, przy której stał Roman. 

Okazało się, że chodzi o Stef, która została złapana na kradzieży. Roman chciał, bym to ja ją zastrzeliła. Potrzebowałam trochę czasu. 

Wróciłam do swojej przyczepy. Powiedziałam Bec co mam zrobić, a ta powiedziała mi, gdzie znajdę swój pistolet. Otworzyłam zatem szufladę, w której oprócz broni, leżały także kluczyki do naszego kempingowca. 

Nie chciałam zabijać Stef, chciałam mieć wybór, więc gdy Roman zapukał w nasze drzwi, podniosłam kluczyki i odjechałyśmy.

 400 dni

Znalazłam pięciu ocalałych i ruszyłam na ich poszukiwanie. Wkrótce dotarłam do obozu. Zakładaliśmy nowy obóz, w którym było dużo jedzenia. Zaproponowałam im nocleg, jedzenie i kąpiel. Wahali się, więc powiedziałam, że za pięć minut wsiadam i auta i odjeżdżam. Zgodzili się, choć nie wszyscy. Nie byliśmy pewni, czy dobrze robimy? 

Koniec.  

poniedziałek, 9 czerwca 2025

Holstin, dwugodzinne demo dostępne na Steam

Holstin, dwugodzinne demo dostępne na Steam

 

W ramach Summer Game Fest polskie studio Sonka miała okazję przygotować dla graczy miłą niespodziankę, ostateczną i dwugodzinną wersję demo survival horroru Holstin.

Holstin, psychologiczny horror, który swoją kampanię na Kickstarterze będzie miał już tego lata, gra polskiego studia Sonka została udostępniona w ostatecznej wersji demo. Ta obejmuje aż dwie godziny rozgrywki. Wersja demo dostępna jest z polskim dubbingiem. Z okazji wypuszczenie dwugodzinnej wersji demonstracyjnej twórcy przygotowali także nowy zwiastun.

Przeczytaj również:

Holstin to gra dla miłośników nie tylko retro klimatu i lat 90-tych ubiegłego wieku, ale rozgrywki w survivalowym zombie stylu. Przygotowane demo obejmuje pierwsze dwie godziny z pełnej rozgrywki, w której to wkroczymy do miasteczka  Jeziorne-Kolonia, w którym nasz bohater będzie szukał swego zaginionego przyjaciela.

Wersja demonstracyjna pozwoli nie tylko poczuć głębie klimatu nowego polskiego projektu, na którego start kampanii wciąż czekamy, ale także poznać elementy rozgrywki, czyli walkę, poznać wstęp fabularny, zmierzyć się z pierwszymi zagadkami i poczuć klimat mrocznego miasteczka z lat 90-tych. 

Holstin zadebiutuje na PC, PlayStation, Xbox i Nintendo Switch. Data premiery nie została ogłoszona. 

Karta Steam - pobierz demo

piątek, 23 maja 2025

Long Gone, retro zombie przygodówka platformowa

Long Gone, retro zombie przygodówka platformowa

 

Long Gone, retro zombie przygodówka platformowa, w liniowej rozgrywce, w postapokaliptycznym świecie, w którym na życie czyhają zombie. Gra nie ma jeszcze daty premiery, ale ma swoje miejsce na platformie Steam.

Long Gone to gra stworzona przez Hillfort Games, łącząca elementy przygodowe z rozgrywką platformową, której akcja rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie zombie, gra która stopniuje i znacznie zmienia tempo rozgrywki. Przygodówka nie ma jeszcze daty premiery, ale już teraz można dodawać ją do swojej listy życzeń na Steam. 

Przeczytaj również:

Long Gone to gra, w której najważniejsze jest otoczenie, które przyjdzie nam odkrywać, rozwiązując zagadki, przemierzając zarośnięte ulice i poznając sekrety. Fabuła, w której podejmuje się kierowania męskim protagonistą, jest w tym wypadku dość liniowa, opiera się na historii, a poznajemy ją poprzez odnajdywanie przedmiotów, które niegdyś pozostawili ludzie tu mieszkający.


Gra posiada dość zmienny system rozgrywki. Tempo gry zmienia się z dość szybkiej platformówki 2D, w bezpieczną przygodę pozbawioną walki, gdzie każde zombie to nowa zagadka do rozwiązania. gra została zaprojektowana na kontroler, i oprócz mrocznego świata znajdziemy w niej również humor.



Long Gone oferuje pikselową grafikę, i będzie można w nią zagrać w pełnej angielskiej wersji językowej. Nie będzie dostępna w języku polskim. W grze można zginąć, zaatakowanym przez mordercze zombie. 


Gra swoją premierę będzie mieć na Steam, na PC oraz Mac. Data premiery nie została ogłoszona.

Karta Steam 

środa, 30 kwietnia 2025

Kingdom: recenzja. Historyczny horror z zombie w roli głównej

Kingdom: recenzja. Historyczny horror z zombie w roli głównej

Zapraszam serdecznie do przeczytania recenzji nietypowego, bo zombie horroru z historyczną nutą. Sprawdź co sądzę o serialu Kingdom od platformy Netflix.

Zombie, temat wałkowany przez filmowych, serialowych, komiksowych czy nawet growych twórców już od dłuższego czasu. Na ekranach śledziliśmy kolejne sezony serialu The Walking Dead, w tym spin-offy jak The Walking Dead: Dead City. Gracze mogli zatopić się w zombie świat w przygodówki z elementami akcji od Telltale Games, pod takim samym tytułem. Produkcji, w których ludzkość zmaga się z apokalipsą żywych trupów jest co niemiara. Temat trupiej epidemii zechciał podjąć także Netflix. Na platformie dostępny jest serial z Korei Południowej, zatytułowany: Kingdom, który temat przerażającej zarazy podejmuje w nieco inny sposób i robi to zaskakująco dobrze, i to w dwóch sezonach.

Warto przeczytać również:

Reżyser tego dwusezonowego serialu, opartego na książce "The Kingdom of the Gods", Kim Seong-huna zasłynął rewelacyjnie przyjętym w Korei Południowej filmem Tunel, który pojawił się w kinach na całym świecie. 

Tym razem twórca przenosi widzów w świat średniowiecznej Korei, podczas panowania dynastii Joseon. Głód, wyraźny podział między klasą wyższą a biedotą i długoletnia wojna sprawiły iż państwo znalazło się w opłakanym stanie. Następca tronu, w tej roli Ji-hoon Joo jest dzieckiem z nieprawego łoża, któremu objęcie władzy może udaremnić prawowity potomek króla, który niebawem ma się urodzić. Problem w tym iż panujący król zapada na śmiertelną chorobę i wszystko wskazuje na to, że jest bliski śmierci lub już nie żyje. Zdesperowany książę, wraz ze swym gwardzistą wykrada dziennik królewskiego lekarza, który, jak się okazuje jest świadectwem skrywanych w pałacu tajemnic. Sytuacja staje się jeszcze bardziej dziwna, kiedy to młody następca tronu wkradając się chyłkiem do pałacu,  prawie ginie z rąk przerażającej bestii. Jeszcze nie wie, że jego ojciec jest początkiem krwawej i przerażającej epidemii. Oskarżony o zdradę musi uciekać z pałacu, stając wkrótce na czele niewielkiej grupy ludzi, którym udało się uciec z rąk, a raczej paszcz żywych trupów, grupy która musi zrobić wszystko, by zabójcza epidemia nie rozniosła się na cały kraj.


Prześwietlana już na wszystkie możliwe sposoby fabuła oparta o motyw apokalipsy zombie, w wypadku serialu Kingdom jest świeżym spojrzeniem na ten już przyznacie sami ograny motyw i to z kilku powodów. Pierwszym i zasadniczym jest pomieszanie gatunków filmowych. Kingdom lawiruje na granicy historycznego dramatu, w którym postawiono nie tylko na rozmach i oddanie klimatu czasów feudalnych, ale umiejętnie pokazano surowość i bezkompromisowość władzy. Ona nie zna litości i nie zawaha się ani przez moment, spiskując, kłamiąc i zabijając tych, którzy staną im na drodze do osiągnięcia celu. Opisywany przez mnie serial to także i przede wszystkim, horror i jednocześnie trzymający w napięciu thriller fantasy, w którym zdarzają się nawet komediowe momenty.

Kim Seong-hun wraz ze scenarzystą Kim Eun-hee, który odpowiedzialny jest za koreański serial Signal, postanowili spojrzeć na problem zombie w inny sposób. Umarlaki to wprawdzie brutalne i pragnące ludzkiego mięsa potwory, ale już nie tak powolne i ślamazarne, potrafiące biegać równie szybko co żyjący ludzie. Śmierć i przemiana z rąk tych bestii następuje niemal natychmiast a one same boją się światła słonecznego, chowając się podczas dnia w przeróżnych ciemnych zakamarkach.

Chwilę spokoju podczas panowanie na niebie słońca są dla widza odskocznią od trzymającej w napięciu akcji, która nie tylko straszy przerażającymi żywymi trupami, które muszę przyznać wyglądają bardzo wiarygodnie, ale i z drugiej strony przynosi obraz świata historycznego, obrazując realia zniszczonego i gnębionego ludu, który nigdy nie widział mięsa. Pokazuje także bez ogródek i przymykania oczu przepych i bogactwo szlachty oraz dynastii królewskiej.

Kingdom umiejętnie łączy apokalipsę i klasyczne jej problemy, śmierć i zniszczenie z rozmachem filmu historycznego, w którym na pierwszy plan wysuwają się przepiękne stroje, urokliwe, oświetlone lampionami sale królewskie, wymyślne fryzury dam dworu i samej królowej czy efektowne walki szermiercze. Bogactwo i przepych miesza się tu z wszechobecną biedą, zgnilizną i rozpaczą i pewną typową dla ludności azjatyckiej pokornością.

Świat serialu Kingdom nie jest przytulny, jest pełen brutalności, szybkiej akcji i dreszczyku, ale bywa także nieco zabawny, między innymi przez całkiem zgrabnie wykreowane role i prześmiewczy charakter niektórych postaci, które zostały napisane w taki a nie inny sposób dla lepszego nakreślanie kontrastu między bogactwem, a biedą.

W serialu zobaczymy obok Ji-hoon Joo jako księcia, między innymi Doona Bae modelkę i aktorkę znaną z filmu Tunel, która wcieliła się w rolę medyczki Seo-bi, Sang-ho Kima jako gwardzistę Moo-yeong i wiele innych. Każda z postaci jest tu bardzo charakterna, mniej lub bardziej wyniosła, buntownicza lub bardzo uległa, ale każda jest jakaś, co w połączeniu z szybkością akcji i zgrabnie stworzonym scenariuszem oraz niezłymi zdjęciami sprawia, że po sześć odcinków każdego sezonu pochłania się niemal natychmiast.

Kingdom to godny uwagi serial, który zaciekawił mnie już w zwiastunie i który chciałam obejrzeć gdy tylko przeczytałam jego zapowiedzi. Liczyłam na dobre kino i miałam rację. Nie zawiodłam się, a wręcz czuję niedosyt, że to już koniec, pozostając z przeświadczeniem, że to jednak dla mnie za mało. Po obejrzeniu pierwszej serii, mocno czekałam  na sezon drugi, nie spodziewając się zawodu, ale więcej emocji i jeszcze lepszej zabawy, którą oczywiście dostałam. 

Daje serialowi Kingdom mocne 8/10 i serdecznie go polecam.

Serial w dwóch sezonach można obejrzeć na Netflix. 


wtorek, 29 kwietnia 2025

The Walking Dead: Dead City w Canal+ online

The Walking Dead: Dead City w Canal+ online

 

Gratka dla fanów uniwersum The Walking Dead. Na platformę Canal+ trafił pierwszy sezon Walking Dead: Dead City, a kolejne niespodzianki już niebawem.

Serwis Canal+ online otwiera się na serię The Walking Dead, które ma również  growy odpowiednik. Jednak z produkcji z uniwersum zombie, serial Walking Dead: Dead City, w pierwszym sezonie już jest możliwa do obejrzenia na platformie. Niebawem, bo już 5 maja swoją premierę ma mieć kolejny sezon tejże opowieści, i zagości w Canal+ online kilka godzin do światowej jego premierze. To jednak nie wszystkie dobroci. Serwis ma dla swoich widzów także spin-off The Walking Dead, czyli serial The Walking Dead: Daryl Dixon, który ma zadebiutować w serwisie latem, a jesienią do serwisu trafić ma The Walking Dead: The Ones Who Live.

Warto przeczytać także:

Na platformie Canal+ online można już oglądać cały pierwszy sezon postapokaliptycznego serialu Walking Dead: Dead City, czyli serial będący nowym otarciem w opowieści zombie. Opowieść koncentruje się na dwóch postaciach z serii, na Maggie i Neganie. Tym razem przejdzie im wędrować po ruinach post-apokaliptycznego Nowego Jorku. Szukają tam porwanego syna Meggie, Hershela.

Serial oferuje zupełnie nową historię, i nowe postaci, dlatego mogą oglądać go także widzowie, którzy nie śledzili oryginalnej serii. W serialu śledzić będziemy ich losy, napiętą relację Meggie i Negana, jednego z najbardziej charakterystycznych antybohaterów serii The Walking Dead. 

Pierwszy sezon The Walking Dead: Dead City już dostępny jest w serwisie streamingowym CANAL+. Drugi sezon zagości w serwisie 5 maja 2025 roku.

Pozostałe spin-offy będzie można oglądać w kolejnych miesiącach tego roku, a opowiadać będą losy znanych z głównej sagi bohaterów: Ricka Grimesa i Michonne (The Walking Dead: The Ones Who Live) oraz Daryla Dixona i Carol (The Walking Dead: Daryl Dixon). Najpierw do serwisu wpadną dwa pierwsze sezony, a następnie zagości w nim sezon 3, również kilka godzin po premierze na AMC. 

Serial The Walking Dead w 11 sezonach można oglądać na platformie Netflix, na Max i na Disney. Na Prime Video można zaś obejrzeć Fear The Walking Dead, w pierwszym sezonie. 

Źródło: Canal+ 

wtorek, 22 kwietnia 2025

Surviving The Humans, wrażenia z demo. Przygodówka z niezwykle przyjaznym zombie

Surviving The Humans, wrażenia z demo. Przygodówka z niezwykle przyjaznym zombie

Surviving The Humans, wrażenia z wersji demonstracyjnej przygodówki z niezwykle przyjaznym zombie, klasycznego point and clicka od Surprised Monkey Studio.

Grafika retro i zombie. Co może łączyć te dwa zupełnie różne pojęcia? Połączenie takie znajdziemy w grze przygodowej typu point and click, o tytule Surviving The Humans, której demo wciąż można sprawdzać na Steam. Gra stworzona w retro grafice pikselowej skupia się na opowieści o mężczyźnie, który pewnego dnia wstał z grobu i jako zombie musi zmierzyć się z zupełnie nową rzeczywistością.

Warto przeczytać:

Tak jak wspomniałam historia, którą zechciało nam opowiedzieć Surprised Monkey Studio, skupia się na opowieści stworzonej w starym, retro stylu, w pikselowej grafice, która ostatnio wróciła do łask i staje się coraz bardziej popularna.

Gra przybliża nam historię rozgrywającą się w latach 80-tych ubiegłego wieku. Bohaterem opowieści jest młody, już nieżyjący mężczyzna, który podczas burzy budzi się do życia i opuszcza własny grób. Ugodowe, przyjazne zombie jakim jest Cooper, powraca do życia na wielkim cmentarzu nie mając pojęcia co się z nim dzieje i dlaczego nie żyje, i czemuż to powrócił w takiej właśnie formie. Cooper bardzo chce wrócić do domu, poinformować rodzinę, że jednak chodzi po ziemi, ale jak wkrótce się dowiaduje, od innych zombie, ale nie tylko, nie będzie to takie proste. Okazuje się bowiem, że świat,  stał się dla niego polem walki, a ludzie, przyjaciele i znajomi osobami pragną jego i jego podobnych zwyczajnie wyeliminować.

Cooper podejmuje jednak ryzyko, a my towarzyszymy mu w epickiej przygodzie, w klasycznej przygodówce point and click, w której bohaterem kierujemy za pomocą myszy. Jak w klasycznej opowieści bywa, tak i tutaj, możemy, już z wersji demo, dowiedzieć się, że czekają na nas tradycyjne zadania przygodowe. Jest to oczywiście eksploracja kilu lokacji. Podczas gry zwiedzamy cmentarz i jego grobowce. Wędrujemy na ulicę i pod bramę cmentarną, prowadzącą na zewnątrz. Przyjdzie nam zwiedzić uliczki miasteczka, w jakim rozgrywa się akcja gry, na razie w wersji demo, mocno okrojona. Udamy się również do sklepu mięsnego. 

Oprócz wędrowania i poznawania growych miejscówek, będziemy także rozmawiali z postaciami, jakie w przygodówce przygotowali dla nas twórcy. W ogrywanej przeze mnie wersji demonstracyjnej byli to głównie zombie. Wśród nich martwy oficer, czy podziurawiony od kul gangster. Natknęłam się też na mężczyznę siedzącego na cmentarzu z kieliszkiem wina, który przybliżył Cooperowi, a co za tym idzie i mnie, sytuację w jakiej się nasz bohater się znalazł. 

Gra niewątpliwie może podobać się zwolennikom retro-pikselu. Choć jest wykonana jakby niedbale, tła są niewyraźne i zamazane, to same postaci, prezentują się całkiem ciekawie, a nawet intrygująco mrocznie. Dopięciem guzika, łącznikiem między graficzną prezentacją gry, którą widzimy w wersji demo, a stylem poprowadzenia rozgrywki, jest wygląd interfejsu, który spójnie łączy się  z zombie opowieścią. Interfejs stworzony został na wzór płyty nagrobkowej, w której znajdują się odpowiednie ikony, przyciski działania. Do dyspozycji mamy ikonę „dłoni”, potrzebną do zabrania przedmiotów, ikoną „oka”, która pozwala nam przyjrzeć się danemu przedmiotowi, a także ikoną „dymku” czyli rozmowy. 

Również wygląd ekwipunku swoim stylem nawiązuje do tego o czym opowiada ta przygodówka. Inwentarz schowany jest bowiem w trumnie, do której trafiają zebrane przez gracza przedmioty. W demo nie jest ich tak wcale mało, co oczywiście urozmaica rozgrywkę i stanowi fakt, że będzie to gra nastawiona w większej mierze na zagadki przedmiotowe. Ale nie zabraknie także wyzwań logicznych, czy mini gier, których przykład doświadczymy także w wersji demonstracyjnej. 

Twórcy  Surprised Monkey Studio postawili na klasyczne rozwiązania w starym stylu, i na niezwykle modne i wałkowane przez wielu zombie. Miałam okazję opisywać dla Was serial Netfliksa All Of Us Are Dead, skupiający się na epidemii zombie. Stałym zainteresowaniem graczy cieszy się seria The Walking Dead, od Talltale Games. 

Surviving The Humans odchodzi jednak od przyjętego we wspomnianych produkcjach stylu, bowiem w tym wypadku, wcielamy się nie w człowieka próbującego przetrwać w świecie opanowanym przez nieumarłych, a sami jesteśmy zombiakiem, który musi bytować w rzeczywistości, w której ludzie są dla niego zagrożeniem. W tej grze zombie nie jest jednak złe, brutalne i krwiożercze, a my kierujemy zombie przyjaznym, które wprawdzie porusza się typowo dla takiegoż umarlaka, potrafi się rozpaść, ale złą personą w żadnym razie nazwać jej nie można. 

Gra Surviving The Humans miała mieć swoją premierę będzie miał dopiero w styczniu 2023 roku, ale debiutu się gierka nie doczekała. Niestety to, że premiera tegoż tytułu na platformie Steam jest jeszcze zapewne odległa, mocno widać w zaprezentowanej wersji demonstracyjnej, która nie jest dopracowana i wymaga sporo poprawek. 

W moim przypadku musiałam do około półgodzinnego demo podchodzić kilka razy, bowiem przygodówka stopowała mnie licznymi błędami. Za pierwszym razem był to brak dźwięku, a trzeba tu zaznaczyć, że jest to tytuł w pełnej angielskiej wersji językowej. W kolejnym przypadku natknęłam się na nieodczytanie przez grę zabrania przedmiotu, w tym wypadku mapy, której później nie mogłam odpowiednio użyć. Postać Coopera wieszała się, nie chciała iść do przodu, a sama gra czasami stawała się tak „toporna”, że ciężko było mi zagłębiać się w nią dalej, choć  opowieść wydawała mi się intrygująca. 

Pora na podsumowanie wersji demonstracyjnej ogrywanej przeze mnie klasycznej retro przygodówki Surviving The Humans od Surprised Monkey Studio. Pomijając błędy, które były irytujące i domyślacie się, nieco zniechęcają, które mam nadzieję, że w pełnej wersji gry zostaną poprawione, zabawę uznają za ciekawą. 

Jestem miłośnikiem klasycznych gier przygodowych. „wskaż i kliknij” to styl rozgrywki, który najbardziej mi pasuje. I ta gra jak najbardziej mi to zapewniła, nie pozwalając mi mierzyć się z zadaniami zręcznościowymi, za jakimi nie przepadam. Ciekawa, nieco wywrócona do góry nogami fabuła, w stylu „przyjazne zombie” to świeże spojrzenia na już oklepane opowieści i zombiakach. Pikselowa, retro grafika, która z pewnością przypadnie do gustu fanom starych przygodówek, nie do końca do mnie przemawia. Mam jednak świadomość, że wielu przypadnie do gustu. Klasyka, pomysł na siebie i styl, to myślę mocniejsze aspekty tej growej produkcji. Jeśli twórcy pochylą się nad błędami to myślę czeka nas całkiem przyjemna zombie zabawa. 

Data premiery gry, która zadebiutuje na PC - Steam, nie została ogłoszona. 

Karta gry na Steam - pobierz demo



środa, 9 kwietnia 2025

Holstin, polski survival horror na nowym zwiastunie

Holstin, polski survival horror na nowym zwiastunie

 

Psychologiczny retro graficzny survival horror polskiego studia Sonka został pokazany na nowym zwiastunie. A już latem gra startuje ze swoją kampanią na Kickstarterze. Demo dostępne na Steam.

Coś dla zwolenników zombie klimatów, rozgrywki w klasycznym survivalowym stylu i dawki strzelania, czyli polska gra stworzona przez studio Sonka, w retro graficznym klimacie, z widokiem z góry, rozgrywająca się w latach 90-tych ubiegłego wieku. Gra nosi tytuł Holstin i latem będzie miała swoją kampanię na Kickstarterze. Tymczasem można sprawdzać ją w demo udostępnionym na Steam. 

Warto przeczytać również:

Akcja survival horroru Holstin rozgrywa się w w małej miejscowości pod Olsztynem, w Jeziorach-Kolonii, które pod koniec listopada 1992 roku nawiedza wielka katastrofa, która niszczy wszystko i wszystkich. W tym miejscu po raz ostatni widziano przyjaciela protagonisty, w którego się wcielamy. Bartek przestał odbierać telefony, i słuch po nim zaginął. 



I tak nasz bohater w poszukiwaniu swojego przyjaciela trafia na ulice wspomnianego miasteczka, które zalewa jakaś obrzydliwa maź, i wszystko ulega zniszczeniu od środka. Na dodatek po mieście przechadzają się potwory, zombie, które przyjdzie zlikwidować. 



Holstin to klasyczny survival horror, w którym ważne jest przetrwanie, tym bardziej, że gracz ma bardzo ograniczone ilości amunicji i broni. Opisywany projekt to nie tylko akcja i przetrwanie, ale i elementy przygodowe, w tym rozmowa w mieszkańcami miasteczka. Niektóre zagadki można rozwiązać tylko przy ich pomocy. Ale żeby nawiązać kontakt z niektórymi z nich, zawieszonymi między życiem a śmiercią, trzeba będzie najpierw ich zrozumieć. 




Gra jest stworzona w retro pikselowym stylu, w rzucie izometrycznym, z dynamicznym oświetleniem i systemem swobodnego obracania kamery. Trzeba jednak pamiętać, że cienie mogą mącić w głowie. Zagramy w nią w pełnej polskiej wersji językowej.

Holstin zadebiutuje na PC, PlayStation, Xbox i Nintendo Switch. Data premiery nie została ogłoszona. 

Karta Steam - pobierz demo

Strona Kickstarter