Twórczyni detektywistycznej przygodówki The Beekeeper's Picnic - A Sherlockian Adventure, pracuje nad nowym przygodowym projektem, również w śledczym stylu, nad grą The Museum of Everything. Odkrywamy w niej tajemnicę zaginięcia słynnego obrazu.
Autorka przygodowej gry detektywistycznej The Beekeeper's Picnic - A Sherlockian Adventure, której recenzję znajdziecie na blogu, nie zwalnia tempa i tworzy swój kolejny projekt. Jest to także przygodówka w detektywistycznym, śledczym stylu, ale tym razem nie z Sherlockiem, a Mona Lisą oraz sprzątaczką pewnego kosmicznego muzeum. Gra nosi tytuł The Museum of Everything, nie ma jeszcze daty premiery, ale ma swoje miejsce na platformie Steam, a twórczyni gry, założycielka studia The Wonder Room jakiś czas temu podzieliła się jej zwiastunem.
The Museum of Everything to gra przygodowa, nad którą twórczyni przygodówki o Sherlocku Holmesie i jego przyjacielu Watsonie pracuje już od jakiegoś czasu, ale teraz gra ma już swoje miejsce na Steam, swoją kartę.
Opowieść przenosi graczy do ogromnego, położonego w kosmosie, na stacji kosmicznej muzeum, z którego, w niewyjaśnionych okolicznościach znika najsłynniejszy obraz świata - Mona Lisa. Jedyną osobą, jaka zdoła go odszukać jest sama Mona Lisa oraz Madge, sprzątaczka pracująca w muzeum.
Gra przenosi nas do alternatywnego świata, do roku 1912, gdzie przyjdzie graczom czytać przeszłość dzięki zdolnościom parapsychicznym. To pozwoli na zagłębienie się w tajemnice i rozwikłanie międzygwiezdnej intrygi. W grze natkniemy się na roboty, Obcych, ale również poznamy historię sztuki.
Przyjdzie nam zwiedzać wielkie orbitalne muzeum, eksplorować galerię, archiwa oraz sklep z pamiątkami. Używając mocy parapsychicznych odkryjemy wspomnienia, wskazówki i odsłonimy sekrety. Poznamy ekscentryczne postaci, w tym odkrywcę z zaginioną przeszłością, rysownika, który ma obsesje na punkcie kotów i pewnego wyjątkowego aktora.
Gra, podobnie jak poprzedni projekt tej twórczyni stworzona jest w retro pikselowym stylu graficznym. Będzie posiadać pełny angielski dubbing.
The Museum of Everything nie ma jeszcze daty premiery. Zadebiutuje na platformie Steam, w wersji na PC oraz Linux.
Sherlock Holmes, tym razem w komediowej wersji, w zabawnej, ale pełnej łamiglówek przygodówce Crushed In Time ma dokładną datę premiery, która przewidziana jest na przyszłym miesiąc.
Za niecały miesiąc swoją premierę na platformie Steam będzie miała przygodowa gra "wskaż i kliknij", komediowej opowieści, której bohaterami są znane postaci z kart powieści Arthura Conan Doyle'a, detektyw Sherlock Holmes oraz jego przyjaciel doktor Watson, również bohaterowie cyklu gier przygodowych Sherlock Holmes od ukraińskiego Frogwares. Gra autorstwa Draw Me A Pixel, zatytułowana Crushed In Time ma dokładną, przewidzianą na czerwiec datę premiery. Została pokazana również na najnowszym, premierowym zwiastunie.
Crushed In Time to przygodówka w klasycznym stylu, w ciekawej formie graficznej, łaczącej 2 D z 3 D, będąca opowieścią z humorem, ale nie pozbawiona wyzwań umysłowych, pełna łamigłówek.
Gra, która dostępna jest w pełnej angielskiej wersji językowej, bez polskich napisów, pozwala nam wcielić się we wspomnianych bohaterów, Holmesa oraz Watsona, którzy ruszają na poszukiwania jednej z postaci właśnie wydanej gry wideo, która tajemniczo zniknęła. Udamy się wraz z nimi do serca powstawania owej produkcji, poznając jej każde etapy, mając równiez okazję zapoznania zarówno Sherlocka i jego przyjaciela Watsona, ale i nowe, sympatyczne postaci.
Gra swoją premierę na Steam, w wersji na komputery PC będzie miała 10 czerwca 2026 roku.
Przygodowe "wskaż i kliknij", śledcza gra, w której zagłębimy się w pracę profilera, czyli gra zatytułowana The Big Hollow: 1982 ma dokładną, i to już majową datę premiery. Debiut przygodówki potwierdza jej premierowy zwiastun.
The Big Hollow: 1982, przygodówka, która zrodziła się z opowieści, która pierwotnie nosiła tytuł The Big Hollow, która zgodnie z planem jej twórcy, a jest to studio Krams Design, czyli autora uroczej przygodówki Anna's Quest, której recenzję oraz poradnik/solucję znajdziecie na moim blogu, ma dokładną datę premiery. The Big Hollow: 1982, z której wrażenia z demo również znajdziecie na blogu, gra której wydaniem zajęło się DANGEN Entertainment, zasili listę majowych premier gier przygodowych. Potwierdzeniem daty jest zaprezentowany właśnie jej zwiastun. Jej demo wciąż jest do sprawdzenia na Steam.
The Big Hollow: 1982 to przygodowa gra typu "wskaż i kliknij", w śledczym, detektywistycznym stylu, w której wcielamy się w początkującego w swoim fachu policyjnego profilera. O grze wykonanej w ręcznie rysowanym stylu, dostępnej w języku angielskim, w pełnej wersji, poznajemy mężczyznę o imieniu Desmond, profilera kryminalnego FBI.
Akcja tego detektywistycznego thrillera rozgrywa się w latach 80. ubiegłego wieku, we wczesnych latach działalności Wydziału Nauk Behawioralnych FBI. Opowieść stawia przed graczami wyzwania interpretowania dowodów, analiz zachowań przestępców i odkrywania psychologii serii morderstw dokonanych w tytułowym miasteczku.
W grze, której rozgrywka przewidziana jest na 2,5 - 3 godzin, badamy sprawę zabójstwa Idy i Bonnie, dwóch młodych kobiet. Będziemy odkrywać fragmenty, sprzeczności i sekrety dotyczące tych zbrodni, jednocześnie kształtując wrażenia na swój temat przełożonej Desmonda, kobiety o imieniu Lenore.
Premiera gry, która ma nastąpić zarówno na Steam, jak i na GOG, na PC, przewidziana jest na 28 maja 2026 roku. Demo dostępne na Steam.
Serdecznie zapraszam do przeczytania mojej recenzji przygodowej gry w stylu wizualnej powieści, w detektywistycznej rozgrywce, zatytułowanej Moses & Plato - Last Train to Clawville. Miłej lektury!
W połowie kwietnia swoją premierę miała kolejna przygodówka będąca dziełem studia The Wild Gentlemen, mającego na swoim koncie serię Chicken Police, w którą przyznam się nie miałam jeszcze okazji zagrać. Wiedziona przeświadczeniem dobrej zabawy, zważywszy jak oceniane są poprzednie tytuły tegoż studia, intrygującymi zwiastunami i ogólnym pozytywnym odzewem na temat ich najnowszej produkcji, zatytułowanej Moses & Plato - Last Train to Clawville, postanowiłam grę sprawdzić. Udało mi się to dzięki uprzejmości GOG, za co bardzo dziękuję. Bez zbędnej gadaniny zapraszam Was zatem do przeczytania recenzji gry, która jak się okazuje ma swoje naprawdę mocne strony, ale wad również nie jest pozbawiona.
Inne przekładowe recenzje w tym klimacie detektywistycznym na blogu:
Podobnie jak w przypadku poprzednich gier tegoż niezależnego dewelopera (przypominam, nie miałam przyjemności ich poznać, przynajmniej na razie), tak i tu bohaterami są antropomorficzne zwierzęta, które pełnią w grze rolę ludzi. Przenosimy się zatem do świata, w którym klasycznych ludzkich bohaterów nie uświadczymy, a głównymi bohaterami tej podzielonej na kilka rozdziałów opowieści są dwaj detektywi, którzy zostają pewnego dnia uwikłani w bardzo trudną, a wręcz śmiertleną sprawę, związaną z ich klientem.
Akcja tej klasycznej rozgrywkowo, czyli skupionej na typowych rozwiązaniach gier przygodowych typu "wskaż i kliknij" opowieści, rozgrywa się w luksusowym pociągu Clawville Express, którym podróżuje osoba, którą detektywi Moses - lis i detektyw Plato - kot, mają chronić. Jest nim ambasador kraju zwanego Stowonia, który podróżuje do wspomnianego Clawville, by dzięki pertraktacjom i sojuszom w końcu zakończyć panującą od lat niezgodę między tymi krajami. Dumny, i szorstki w obejściu Ignat Alexei Ivarrinich, śnieżna pantera, zostaje jednak zamordowany w swojej kabinie. Co gorsza na miejscu zbrodni, z jeszcze dymiącym pistoletem przyłapany zostaje jeden z detektywów. Jest nim Moses, który o zgrozo..... zupełnie nic nie pamięta z poprzedniego wieczora. Jego pamięć nie sięga poprzedzających mord wydarzeń i chce czy nie, nie ma pewności czy nie on, faktycznie, jest sprawcą zabójstwo. Nie wierzący w winę swego policyjnego partnera Plato, postanawia wraz z nim prześledzić wydarzenia i odnaleźć prawdziwego sprawcę, co okaże się nie lada wyzwaniem.
Wraz z dwójką bohaterów cofamy się zatem w czasie, by krok po kroku, ścigani przez upływający czas, który nie działa na naszą korzyść, poprowadzić śledztwo, który ujawni prawdę, i odkryje co wydarzyło się w pociągu. Śledztwo, które jest nadrzędnym działaniem w tej detektywistycznej wizualnej powieści, oferuje dość rozbudowany system działania. Powiedziałabym, że spokojnie poczujemy się jak rasowy śledczy, mając jednocześnie do pomocy nie tylko towarzysza, zupełnie różniącego się od Mosesa, temperamentnego Plato, ale i zestaw lisich zdolności.
Otóż oprócz licznych rozmów, podczas których będziemy mieli okazję przesłuchać wszystkich podejrzanych, nie tylko w normalnych, ale w dodatkowych, mocniej rozbudowanych dialogach, Moses posiada także zwierzęce zdolności. Są to doskonały słuch, równie dobry węch oraz świetny wzrok. Podczas gadaniny z podejrzanymi, a są to oczywiście zwierzęta, będziemy mogli, kierując naszym lisim detektywem, użyć zwierzęcych zmysłów, które ukrywają się pod ikonami w prawym, dolnym rogu ekranu. Użycie ich nie tylko zmieni nam obraz, rozświetlając to co widzimy kolorami, ale przede wszystkim da możliwość podsłuchania ważnych rozmów, zobaczenia tego czego nie widać na pierwszy rzut oka, czy wyczucia zapachu, który może się wkrótce złożyć, wraz z innymi wskazówkami, w bardzo przydatny dowód naszej niewinności.
Istotą rozgrywki, jak już wcześniej nadmieniłam jest gadanina, czyli rozmowy, bądź bardziej przesłuchania, na których gra opiera swoją fabułę. Rozmowy mogą mieć formę ograniczoną do kilku zdań, ale mogę być również o wiele bardziej rozbudowane, pozwalając nam otrzymać punkty, bądź je stracić. Pomocne w takich zadaniowych częściach rozgrywki, która ma do zaoferowanie również inne, bardziej logiczne zagadki, bywają notatki jakie robi Moses.
Te zamknięte są w jego umyśle, zakładce mocno wpisującej się w detektywistyczny styl tejże przygodówki, trochę przywodzącej mi na myśl gry z serii Sherlock Holmes od Frogwares, ale i detektywistyczne przygodówki z serii Agatha Christie. Ogród umysłu detektywa obejmuje kilka zakładek, które przydają się bezpośrednio, bądź pośrednio w śledztwie. Mamy "kodeks", w którym niczym w rodzaju encyklopedii znajdują się wszystki informacje na temat miejsc i przedmiotów. Są i "zwierzęta" czyli postaci, a jest ich aż dwanaście, na które natkniemy się podczas rozgrywki. Jest również zakładka "połączenia, znajomości" dotyczące postaci, która jest raczej ciekawostką, niźli koniecznym działaniem oraz "fakty i wskazówki". Całość tworzy rodzaj notatnika detektywa i pisemnej pomocy, do której będziemy mogli sięgać gdy tylko będziemy mieli taką potrzebę.
Oprócz czystko śledczych działań, czyli eksploracji kolejnych wagonów pociągu, i co jakiś czas przystanku na kolejnej stacji, na której zatrzymuje się tenże luksusowy pociąg, prowadzenia śledztwa czyli przesłuchań, i zaglądania w przeszłość, przyjdzie graczom zmierzyć się z bardziej tradycyjnie przygodowymi wyzwaniami.
Choć Moses & Plato - Last Train to Clawville jest grą bardzo, bardzo przegadaną, i niestety, nad czym bardzo boleję, nie dostępną w polskiej wersji językowej, czym mocno traci w moich oczach, grą w klimacie wizualnej powieści, nie brakuje w niej również wyzwań logicznych. Niestety, z jakiejś niezrozumiałej dla mnie przyczyny zadania owe, a przynajmniej niektóre z nich, mają zbyt dużą trudność, są przesadzone, zbyt skomplikowane i stresogenne, a często mało niezrozumiałe.
Rozumiem oczywiście chęć uatrakcyjnienia rozgrywki, która w większości opowieści płynie spokojnie i lekko do przodu, napędzana ciekawą fabułą i równie intrygującymi postaciami. Jednak niektóre zagadki, choć to związane z pudełkiem z puzzlami lub lekiem nie należą do najłatwiejszych, zupełnie niepotrzebnie. Przez takie zadania, gra która nie jest tytułem najkrótszym, mocno sie wydłuża, staje się sztucznie wydłużona, potrafi wprowadzić w stan irytacji, a nawet złości. Rozbieranie pudełka na części składowe, poszukiwanie elementów, obracanie go i kombinowanie trwa w nieskończoność i niestety, przynajmniej mnie, potrafiło mocno wkurzyć. Przyznam się, czułam się tą zagadką zniechęcona.
Śledztwo, rozmowy, zagadania i zagadki to w tej grze nie wszystko. Twórcy mocno postawili także na możliwość eksploracji, bardzo dokładnego przeszukiwania całkiem bogatego w szczegóły, i gustownie wyposażonego w przedmioty pociągu. Kolejne kabiny kolejnych pasażerów pociągu są jednocześnie bardzo różne, jak i pełne przedmiotów, które mogę pomóc nam w śledztwie.
I mimo tego, że eksploracja jest w grze swobodna, to czas niestety będzie nas gonił, za czym również w przygodówkach nie przepadam, bo taki rodzaj ograniczenia, nieco mnie stresuje. Niektóre czynności zabierają bowiem znacznie więcej czasu, który w grze jest cenny. Warto zatem mocno zastanowić się z kim i kiedy chcemy rozmawiać.
A gadać będziemy z aż dwunastoma postaciami, pasażerami, ale i pracownikiem kolei, zwierzętami z ludzkimi cechami, począwszy od osób wysoko postawionych, bogaczy, po znanych aktorów, aż po klasycznych włóczykijów. Każda z postaci skrywa jakieś swoje tajemnice, ma pewne sekrety, które będziemy próbowali ujawnić i każda jest naprawdę dobrze zdubbingowana.
To czego recenzowanej przeze mnie grze odmówić nie można to zdecydowanie świetnej angielskiej wersji językowej, z doskonałą obsadą aktorów. Do swych ról przykładają się naprawdę należycie, radząc sobie nie tylko z intonacją głosu, ale i akcentowaniem, naleciałościami danego języka tych postaci, które swoje korzenie mają w fikcyjnym wprawdzie państwie, ale czerpiącym akcent językowy z rosyjskiej mowy. Problemem jest jedynie to, że nie wszystkie dialogi mają głosową wersję, ale i także to, że postaci podczas rozmów nie poruszają ustami.
Szkoda, wielka szkoda, że gra dostępna w kilkunastu językach w formie napisów, niestety nie doczekała się polskiej wersji. Brak rodzimej lokalizacji to największa wada tej gry, przygodówki, która rozmowami i pisanym tekstem stoi. Bez znajomości języka zrozumienie wszystkich dialogów będzie raczej nie możliwe.
Pod względem sterowania Moses & Plato - Last Train to Clawville to klasyczna przygodówka, którą możemy obsługiwać za pomocą myszy, bądź kontrolera. Istnieje możliwość podświetlania miejsc interaktywnych w lokacjach. Jest i wbudowany w grę ekwipunek.
Graficznie tytuł prezentuje się prześlicznie. Jest to przygodówka ręcznie rysowana, z wielką dbałością o szczegóły, starannością wykonania. Zarówno lokacje, jak i postaci ogląda się z wielką przejmnością, a aktywowanie zmysłów Mosesa sprawia, że miejscówki nabierają zupełnie innego, wręcz magicznego wyrazu.
Podsumowując Moses & Plato - Last Train to Clawville to ciekawie stworzona, pełna zwrotów akcji, ale i detektywistycznego zacięcia, bardzo barwna i niezwykle wdzięczna przygodówka. Gra spodoba się zwolennikom prowadzenie śledztw, badania, poszukiwania wskazówek i zagłębiania się w dochodzenia. Czas, który stanowi ważną w grze rolę, również robi tu robotę.
Do tego dochodzi niesamowita ścieżka dźwiękowa, w tym muzyczna, ale przede wszystkim doskonały dubbing, którego naprawdę świetnie się słucha, i który sprawia, że każda z postaci nabiera pełni, staje się wiarygodna i mimo swojej zwierzęcości, ludzka.
Trochę problemów, mimo ogólnej przystępności rozgrywki mogą sprawić niektóre wbudowane w grę zagadki logiczne, kilka z nich mocno irytujących. Brakuje również polskiej wersji językowej.
Nie mniej jednak Moses & Plato - Last Train to Clawville to godna polecania przygodówka, którą warto sobie dawkować, podchodząc do śledztwa roztropnie, z przemyśleniem i spokojem. To myślę nie jest gra na raz. Przejście jej po raz kolejny może sprawić jeszcze więcej przyjemności. Serdecznie ją polecam, tym bardziej, że jest to tytuł w całkiem przystępnej cenie!
Moja ocena 8/10
Bardzo dziękuję GOG za udostępnienie gry do recenzji!
Niezależny twórca podzielił się z graczami swoim debiutanckim przygodowym projektem, jego pierwszymi szczegółami, kartą Steam i zwiastunem. Oto jak prezentuje się Pactmaker, przygodowy thriller, którego bohaterem jest profesor, który przywołuje nadprzyrodzoną siłę.
Na Steam swoje miejsce ma kolejna przygodówka, której autorem jest niezależny twórca. Jest nim Alejandro Pascual, dziennikarz zajmujący się grami wideo od ponad dwudziestu lat, dla którego owa przygodówka jest debiutanckim dziełem. W przyszłym roku odda w ręce graczy przygodowy thriller w retro pikselowym stylu, w którym śledzić będziemy losy znanego profesora, który w obliczu tragicznego wydarzenia związanego z jego córką, przywołuje nadprzyrodzoną moc. Gra nosi tytuł Pactmaker i ma nie tylko swoje miejsce na Steam, swoją tam kartę, ale również pierwszy zwiastun.
W grze Pactmaker, jak wspominałam przygodowym thrillerze ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, wcielamy się w profesora pracującego na prestiżowej uczelni, Edwarda Wolfe'a, który po tragicznym wydarzeniu związanym z jego dwunastoletnią córką, która zapada w śpiączkę, opuszczając szpital, decyduje się na przywołanie nadprzyrodzonej istoty zwanej Goetic.
Aby ratować córkę, która uległa wypadkowi, będzie musiał zawierać pakty i sojusze, nie tylko z żywymi ludźmi, ale przede wszystkim z istotami z nie tego świata. Bedzie również wchłaniać i badać wspomnienia innych ludzi, by dotrzeć do prawdy, pamiętając jednak, że wszystko ma swoją cenę.
Pactmaker to przygodówka "wskaż i kliknij" z unikalnym podejściem do rozgrywki, łącząca łamigłówki wplecione w fabułę z mechaniką nadprzyrodzoną. To pozwala na przeskakiwanie między rzeczywistością a wspomnieniami, a także na manipulowanie wydarzeniami. To zaś ułatwia odkrywać wskazówki. Ważną rolę odkrywać mają również dokonywane przez gracza wybory. Istotne będą także postaci drugoplanowe, które nie tylko dadzą nam wskazówki, ale każda z nich posiadać będzie własną historię i własne wewnętrzne demony.
W grze eksplorować będziemy liczne, niezwykle klimatyczne lokacje, które inspirowane się prawdziwymi wydarzeniami, tajemnicami, ale i postaciami historycznymi. Gracz odwiedzi bibliotekę w Edynburgu, w Szkocji, zbada dziwaczne zjawisko w odległej irlandzkiej wiosce i odkryje opowieści o reinkarnacji i starożytnych kultach bogów w egipskich świątyniach.
O swojej grze na oficjalnej stronie autor Alejandro Pascual pisze tak:
„Pamiętaj: wszystko ma swoją cenę, a twoja może być po prostu za wysoka, aby zapłacić. Chciałem stworzyć doświadczenie, w którym wybory niosą ze sobą ciężar, a postacie nie są tylko narzędziami do rozwiązywania zagadek, ale połamanymi duszami z własnymi motywami."
Gra wykonana została w pikselowej grafice, bez dialogów mówionych. Będzie dostępna z napisami z języku angielskim oraz hiszpańskim.
Premiera Pactmaker, na platformie Steam, oraz itch.io, w wersji na komputery PC przewidziana jest na 2027 roku. Dokładna data nie jest jeszcze znana.
Znana jest data premiery niezależnego przygodowego i detektywistycznego i ręcznie rysowanego przygodowego projektu, w stylu noir, pod tytułem Feline Forensics and the Meowseum Mystery. Gra swolowego twórcy będzie miała swoją premierę już w przyszłym miesiącu.
Feline Forensics and the Meowseum Mystery, o której wspominałam przy okazji Steam Next Festiwal - rdycja lutowa, gra która rozpoczęła się jako dziewięciotygodniowe wyzwanie produkcyjne na studiach podyplomowych, i miała swój początek jako wersja demonstracyjna, rozrosła się w pełnoprawny tytuł i już wkrótce będzie miała swoją premierę. Solowy twórcy, założyciel studia Nobody Crown ogłosił, że jego projekt, wydany wraz z Devcats będzie miał swoją premierę w maju. Tymczasem grę można sprawdzać w dostępnym na Steam demo.
W grze Feline Forensics and the Meowseum Mystery przenosimy się do kociego świata, wcielając się śledczego pracującego w dziale kryminalistyki. Gdy pewnego dnia odzywa się tam telefon, w pracy jest tylko nasz bohater. Wkrótce będzie musiał rozwikłać zagadkę morderstwa, które zamieniło się w napad na muzeum. Będzie poruszał się zatem po muzeum, po przeróżnych jego salach, podziwiał dzieła sztuki i przesłuchiwał podejrzanych, tak długo, aż wyznają prawdę.
Gra posiada intrygującą fabułę, z powiązanymi ze sobą wątkami, mnóstwem zagadek, których rozwiązanie będzie możliwe dzięki eksploracji i dedukcji. Natkniemy się w niej na szeroki wachlarz ciekawych postaci, w tym antyspołeczną artystkę-żabę, turystę-świnię z podejrzaną przeszłością, a także koalę, który zajmuje się tworzeniem podcastów kryminalnych.
Feline Forensics and the Meowseum Mystery to przygodówka stworzona w ręcznie rysowanym stylu, w której trafiamy do muzeum, gdzie natkniemy się na własną interpretację twórcy największych dzieł sztuki. Rozgrywce towarzyszy jazzowa ścieżka dźwiękowa w stylu noir, nagrana przy udziale saksofonu, trąbki z tłokiem, czy fortepianu. Gra nie posiada dialogów mówionych i dostępna jest jedynie w wersji angielskiej - napisy.
Premiera przygodówki przewidziana jest na 13 maja 2026 roku, w wersji na komputery PC, na platformie Steam. Demo gry dostępne.
W dniu wczorajszym swoją premierę na platformie Steam miała ręcznie rysowana przygodówka detektywistyczna, niezależnego studia, zatytułowana Puzzle Spy International. Jej demo wciąż dostępne jest na Steam.
Ostatnio nie brakuje miłośnikom graczy przygodowych gier o tematyce detektywistycznej. Jednym z takich tytułów jest Puzzle Spy International, gra która miała swoją premierę w dniu wczorajszym, tym samym zasilając marcowe premiery gier przygodowych, o których pisałam na blogu. Szpiegowska przygodówka jest dziełem niezależnego studia Travel-Friendly Cake, które jest również jej wydawcą. Na Steam można sprawdzić przed zakupem jej demo.
Puzzle Spy International to detektywistyczna i szpiegowska gra, w której przenosimy się w lata 60. ubiegłego wieku, by ścigać złodziei diamentów. Wcielamy się w agentkę Epsilon, wybierając własną ścieżkę, rozmawiając, albo używając swego uroku, z podejrzanymi. Przyjdzie zmierzyć się z zagadką, odszyfrować krytogramy, odnaleźć wskazówki, rozwiązywać zagadki słowne i logiczne.
Gra przewidziana jest na 3-7 godzin, a jej długość zależna jest od czasu jaki spędzimy nad zagadkami, których w grze wyraźnie nie brakuje. Każda z nich to wyzwanie. Na graczy czekają łamigłówki, w których klikamy, przeciągamy obiekty oraz słowa, a także wprowadzamy tekst. Ponieważ zagadki nie należą do najłatwiejszych, twórcy wprowadzili bogaty system podpowiedzi. Do zagadek trzeba będzie wykorzystywać umiejętności słowem, logiczne i dedukcyjne. Będzie zatem potrzebna umiejętność podsługiwania się językiem angielskim, bowiem gra jest dostępna tylko w takim języku, bez dialogów mówionych.
W grze nie brakuje również podejmowania decyzji, z którymi musimy się zmierzyć rozmawiając ze swoimi kontaktami z różnych krajów. Można w nią zagrać solowo, bądź w grupie, na tym samym komputerze.
Puzzle Spy International to gra stworzona w ręcznie rysowanym, kreskówkowym stylu, w retro połowy XX wieku. Rozgrywce towarzyszy jazzowa muzyka. Jej demo dostępne jest do sprawdzenia na Steam.
Premiera gry miała miejsce na platformie Steam, na PC, Mac i Linux dnia 30 marca 2026 roku.
Trzecia część przygodowej, detektywistycznej, ale i komediowej serii The Darkside Detective, o podtytule Backside of the Moon została udostępniona w wersji demonstracyjnej na platformie Steam.
The Darkside Detective: Backside of the Moon to jak wspomniałam trzecia już odsłona tegoż cyklu, w którym po raz kolejny przenosimy się do miasteczka Twin Lakes, gdzie na detektywa McQueena i funkcjonariusza Dooleya czeka sześć nowych paranormalnych zagadek.
Demo The Darkside Detective: Backside of the Moon obejmuje pierwszą połowę pierwszej sprawy, „Kochanie, zmniejszyłem detektywów”. W tej bowiem sprawie chodzi o Dooleya i McQueena, którzy zostają zmniejszoni do rozmiarów myszy. Czekają na nich gadające szczury, magiczne artefakty i szczególnie kiepska hydraulika.
Gra podobnie jak poprzednie odslony wykonana została w retro pikselowej grafice retro, nie posiada dialogów mówionych i jest dostępna z napisami po angielsku.
Premiera pełnej wersji gry będzie miała miejsce na Steam, GOG, na PC, Mac i Linux. Data premiery nie została ogłoszona.
Na trzeci kwartał tego roku przewidziana jest premiera detektywistycznej przygodówki w stylu noir, w klasycznej rozgrywce point-and-click, zatytułowanej 26 Moves: The Queen's Plot. Gra ma swoje miejsce na platformie Steam.
Jeszcze w tym roku, w trzecim kwartale zagrać mamy w śledczą przygodówkę w klimacie noir, w rozgrywce "wskaż i kliknij", w której niczym na szachownicy zostaniemy panami swojego losu, bądź jedynie pionkami w grze. Przygodówka nosi tytuł 26 Moves: The Queen's Plot, została stworzona przez studio Danari Games, a jej rozgrywka skupia się dosłownie na 26 ruchach.
26 Moves: The Queen's Plot to przygodówka w psychologicznym stylu, w świecie noir, skupiona na turowej rozgrywce, z intrygą, w której poznajemy dwóch bohaterów toczących ze sobą iście śmiertelną grę. Opowieść rozgrywa się w cieniach niczego nie wybaczającego miasta.
W grze przeżywamy powiązane ze sobą historie dwójki protagonistów, których losy na pewnym etapie stykają się. Poruszając się w sieci skomplikowanych intryg, przyjdzie odkrywać nam kolejne skrawki tajemnicy, w której granica między bohaterem, a złoczyńcą została zatarta.
Przygodówka została stworzona w ręcznie rysowanym stylu, skupiając się na szachowej symbolice. Narracja kwestionuje tu własne postrzeganie sprawiedliwości, a każdy ruch jest niczym objawienie. Gra jest dostępna w pełnej angielskiej wersji językowej, bez polskich napisów.
Premiera 26 Moves: The Queen's Plot przewidziana jest na trzeci kwartał 2026 roku. Dokładna data nie została ogłoszona.