Swoje miejsce na platformie Steam ma klasyczna przygodówka point-and-click, w gotyckim stylu, inspirowana klasyką literatury, ale i współczesnością. Gra nosi tytuł Victorian Dread ma wstępną datę premiery oraz zwiastun.
Do wiktoriańskiego Londynu XIX wieku przeniesiemy się w przygodowej grze "wskaż i kliknij", w gotyckim, mrocznym stylu, grze zatytułowanej Victorian Dread, stworzonej i wydanej przez studio Grimcat Games. Ta klasyczna, ręcznie malowana gra, w której wcielimy się w jedną z pierwszym prawniczek ma wstępną datę premiery, planowaną na przyszły rok, a jej twórcy niedawno zaprezentowali jej pierwszy materiał wideo.
Jak już wspominałam Victorian Dread pozwoli graczom przejąć kontrolę nad jedną z pierwszych kobiecych prawniczek, i przenieść się do wiktoriańskiego Londynu wieku XIX. Bohaterką opowieści w klasycznym stylu "wskaż i kliknij", dla której inspiracją stał się klasyk literatury, czyli "Dracula" Brama Stokera, książka, która stała się inspiracją dla twórców przygodówek Dracula: Zmartwychwstanie i Drakula: Ostatnie Sanktuarium, a także serialu Netflix Drakula i wielu innych dzieł growych i ze świata filmu, a także współczesny Hellboy, jest Eleanor Rosewood. Kobiecie przyjdzie zmierzyć się ze starożytnym złem, zbierać dowody, które pozwolą jej uratować jej klienta przed szubienicą. Pomocni jej okażą się być mieszkańcy Londynu, ludzie w różnych środowisk, mający swoje życie, i swoje sekrety.
Gra została stworzona w ręcznie rysowanym stylu, jest klasykiem przygodowym, w mrocznym stylu. Wcielając się w młodą prawniczkę gracz będzie stawiać czoła wyrzutkom na jakich natknie się w Londynie, przekopywać groby, próbować zachować zdrowy rozsądek odwiedzając przytułki, ścigać złodziei ciał, a także poznawać tajemnice związane ze starożytnym kultem. Pomocą będę jej mieszkańcy Londynu, w tym również pewne mądra wiedźma.
Gra posiadać będzie pełną angielską wersję językową, przewidzianą dla każdej postaci. Nie zagramy w nią po polsku. Rozgrywka opiera się w niej na klasycznych rozwiązaniach przygodowych. Istotnym elementem jest dziennik Eleonor, w którym będzie robić notatki, po czym porównywać je z dokumentami Scotland Yardu lub przewodnikami miejskimi. To owocować będzie nowymi wskazówkami. Przygodówka poprowadzona jest w szybkim stylu. Twórcy jednak zapowiadają, że gracz nie odczuje w niej poczucia zagubienia.
Premiera Victorian Dread na PC - Steam oraz Mac przewidziana jest w 2026 roku. Dokładna data nie została ogłoszona.
Eight for Silver, recenzja klimatycznego, ujmującego zdjęciami gotyckiego horroru. Zapraszam do kolejnej recenzji na moim blogu!
Eight for Silver to gotycki horror, o niesamowitym klimacie i atmosferze, która przypadnie do gustu miłośnikom mrocznych, i klasycznych filmów grozy. Produkcja miała swoją premierę w roku 2021, podczas festiwalu Sundance, a znana jest także pod zupełnie innym tytułem – The Cursed.
Ten brytyjski horror jakiś czas temu zasilił bibliotekę platformy SkyShowtime (już nie jest tam dostępny), co ja, zwolenniczka takiego właśnie gotyckiego klasyka, przyjęłam z wielkim entuzjazmem. Obejrzałam, oceniłam! Oto jego recenzja! Już od piątku film zostanie udostępniony na platformie Netflix.
Eight for Silver – fabuła, która nie wnosi do kina nic nowego, ale potrafi wciągnąć
Akcja Eight for Silver rozpoczyna się we Francji, w północnej jej części, obrazując przerażające sceny, jakie rozegrały się podczas bitwy nad Sommą, największej z bitew I wojny światowej. Na wstępie widzimy scenę z żołnierzami w maskach gazowych, duszonych gazem musztardowym, a następnie dojmujące, przerażające chwile w szpitalu polowym. Tam przy dźwiękach jęków rannych i umierających żołnierzy, którym na żywca amputowane są nogi, a wnętrzności leżą na zewnątrz, umiera ranny kapitan Edward Laurent. Z jego ciała lekarz wyjmuje kule, wśród nich jedną, srebrną, która nie jest, jak twierdzi „kulą niemiecką”. Pocisk ten jest bowiem przerażającym świadkiem minionych lat.
To właśnie do nich wracamy we właściwiej części filmu, która dzieje się trzydzieści pięć lat wcześniej, w pewnej francuskiej prowincji. Tam swoją posiadłość ma gburowaty i okrutny wobec innych Seamus Laurent, właściciel ziemski, który żyje tu z żoną Isabelle, synem Edwardem i dorastającą córką Charolette. Pewnego dnia miejscowi Cyganie zaczynają domagać się od niego należnej im ziemi, czego bogacz i bezwględnik nie zamierza spełnić. W nocy pali ich obóz, brutalnie wielu Cygan zabija, a jedną z nich zakopuje żywcem. Przed śmiercią Cyganka rzuca klątwę na Laurenta i jego rodzinę. Gdy jakiś czas później z ziemi wykopane zostają dziwne, srebrne zęby, ofiarą przekleństwa staje się najpierw pewien miejscowy chłopak, a później dziesięcioletni syn Seamusa Laurenta, Edward.
Niedługo później w okolicach posiadłości zaczyna grasować mordercza bestia, której pochodzenie trudno lokalnym służbom prawa rozpoznać. Ratunkiem ma być John McBride, patolog, który przybywa do posiadłości państwa Laurent z Gévaudan, gdzie jakiś czas temu także doszło to podobnych zdarzeń. To on ma być ratunkiem dla mieszkańców, rodziny Seamusa, a klątwa rodzinna dla niego stać się ma rozrachunkiem z tragiczną przeszłością.
Eight for Silver – świetny klimat, uwielbiamy przeze mnie gotyk, otoczka i świetna oprawa wizualna
Opisywana przeze mnie produkcja, o tytule Eight for Silver, albo The Cused, bo z takim tytułem, jak już wspominałam, też możecie się spotkać to klasyczne kino grozy, film produkcji brytyjskiej, w reżyserii Seana Ellisa, który ma na swoim koncie kilka mniej popularnych w naszym kraju filmowych dzieł, jak choćby Skręt w lewo czy Casback. Tym razem twórca tegoż horroru postawił na jakość, klimat i atmosferę, która niemal na każdym kroku, w niemal każdym ujęciu mocno się rysuje, wywołując dreszczyk emocji, a w kolejnych ujęciach potęgując grozę.
Nie stawia ona jednak na klasyczne przerażenie, a przynajmniej nie poprzez jump scare’y, z których słyną filmowe straszydła. Mamy tu bowiem do czynienia z gotyckim horrorem, takim jak choćby The Manor, Kobieta w czerni czy Inni. Klimat mroku, tajemnicy i sekretów, powiązany jest z klątwą, cygańskim przekleństwem i brakiem wiary w nadprzyrodzone. I choć film podejmuje się poprowadzenia tematu starego jak świat, i dość ogranego w filmach grozy, czyli wilkołaków i ogólnie przyjętych bestii o ogromnej sile i pradawnej mocy, pochodzącej z wierzeń i mitów ludowych, to patrzy na niego przez pryzmat zagadkowości, mocno zagłębiając się w likantropiczną mitologię.
Klimat i ciekawie poprowadzona fabuła, bazująca na stworach zamieniających ludzi w bestie, to nie wszystko. To, czym ten film ujmuje za serce, to czym do siebie mocno i skutecznie przyciąga, pozwalając delektować się każdą minutą prawie dwugodzinnego seansu, jest oprawa wizualna. Co tu dużo mówić, ten film może poszczyć się doskonałymi zdjęcia, rewelacyjnymi ujęciami i pracą kamery i niesamowitością scen kręconych po ciemku, w których mrok nie przesłania nam obrazu. Wszystko jest wyraźne i widoczne przez umiejętną operację światłem, magię świec i pochodni. Naprawdę wygląda to pięknie, powodując, że w mig będziemy filmowym dziełem oczarowani. Jeśli tylko jesteśmy zwolennikami kina grozy.
Eight for Silver – aktorka obsada, której nic nie brakuje
Eight for Silver to nie jest opowieść, która fabularnie gna do przodu. To kino powolne i wysmakowane, także pod względem aktorskim, które poprowadzone zostało niespiesznie, w brytyjskim poważnym i klimatycznym stylu. To na klimacie, przemyślanych, ujmujących atmosferę grozy zdjęciach i naprawdę dobrej obsadzie aktorskiej skupia się ta filmowa opowieść.
W roli charyzmatycznego, ponurego, trzymającego dom i rodzinę twardą ręką właściciela ziemskiego, Seamusa Laurenta wystąpił Alister Patrie, aktor znany z roli dyrektora liceum z serialu Sex Education, ale także z miniseriali Funny Woman, Dlaczego nie Evans? czy Terror. W roli jego żony, Isabelle Laurent wystąpiła Kelly Reilly. Aktorkę możemy kojarzyć z serialu Yellowstone, a zobaczyliśmy ją także w filmie Duchy w Wenecji. W roli patologa, Johna McBride’a Boyd Holbrook, którego zapewne kojarzymy z serialem Sandman, Narcos czy filmem Indiana Jones i artefakt przeznaczenia.
Ważną rolę w filmie odkrywają także młodzi aktorzy, którzy wcielili się w postaci dzieci państwa Laurent. W roli dziesięcioletniego Edwarda zobaczyliśmy Maxa Mackintosha, którego możemy kojarzyć z filmu Uśpieni, Kingsman: Złoty Krąg czy Rocketman. Jego siostrę, Charlotte zagrała zaś Amelia Crouch, którą możemy oglądać w takich produkcjach jak: Alicja po drugiej stronie lustra, Anioł śmierci czy Łowca i Królowa Lodu.
Eight for Silver – podsumowanie recenzji
Przyznam się, że gdy tylko przeczytałam, iż w Eight for Silver zagości w serwisie SkyShowtime, czekałam na niego z niecierpliwością, czytając wcześniej sporo dobrego o tej, moim zdaniem nieco niedocenionej produkcji. Po jego obejrzeniu, jestem oczarowana klimatem, ciągle trzyma mnie przy nim niesamowita atmosfera gotyckiego horroru, i wciąż jestem pod wrażeniem niesamowitej oprawy wizualnej, pięknych ujęć, doskonałej zabawy światłem.
Nie mogę narzekać na fabułę, która choć niczego świeżego do świata kina nie wnosi, zagłębiając się w opowieść o „wilkołaczej” bestii i pewnej klątwie i skupiając na temacie zaczerpniętym z mitów i legend ludowych, patrzy jednak na niego w nieco inny, bardziej dosadny, szczegółowy i nie pozbawiony brutalności sposób. To nie jest film przerażający na tyle, żeby zakrywać twarz poduszką, czy skakać na krześle, ale to tytuł grozy, który nie żałuje wiarygodnych, pełnych krwi i przerażania scen.
Nie polecałabym Eight for Silver osobom o słabych nerwach, ani widzom, którzy nie lubią w filmach brutalności, nie tylko tej, w wykonaniu wilkołaka. Jest to bowiem także film o brutalnych ludzkim zachowaniu, które niesie z sobą równie brutalne, i dla wielu nieoczekiwanie konsekwencje, rodzaj karmy, klątwy czy przeznaczenia. Jak zwał, tak zwał, to dobre kino, na które zdecydowanie warto poświęcić chwilę naszego czasu. Serdecznie Wam go polecam, życząc udanego seansu!
Moja ocena 8,5/10.
Film od piątku, 18 października obejrzycie na Netflix.
Trochę Draculi, nieco słowiańskiego folkloru, sporo emocji i wiele tajemnic szykuje dla miłośników retro przygodówek, ale nie tylko studio Digital Mosaic Games, w swoim nadchodzącym projekcie point-and-click o tytule Castle Dornstein.
Castle Dornstein, gotycka przygodówka retro rozgrywająca się w XIX-wiecznych Czechach, klasyczna przygodówka "wskaż i kliknij", stworzona w retro pikselowej grafice ma nie tylko swoje miejsce na platformie Steam, ale także można ją sprawdzać w wersji demo😀
Castle Dornstein to historia, jak już wspominałam rozgrywająca się w Czechach, w XIX wieku. Poznajemy w niej Hemlocka. Jest to młody uczony, który został zatrudniony do przetłumaczenia tajemniczej średniowiecznej księgi znanej jako Dziennik Diabła.
Księga ta została napisana przez mnicha imieniu Gregorovitz. Mężczyzna oszalał i wyrzekł się swojej wiary, zaś księga zaginęła, i nikt nie mógł jej znaleźć przez wieki. Udało się tego dokonać lordowi Fiodorowi Dornsteinowi. Zaprosił on Hemlocka, eksperta od średniowiecznej łaciny na wieś, gdzie miał zamieszkać w podupadającym Zamku Dornstein, by tam spokojnie ją tłumaczyć. Problem w tym, że księga w niewyjaśnionych okolicznosciach znika już pierwszej nocy. Wszyscy stają się podejrzani. Zadaniem Hemlocka jest zbadanie zamku, i poznanie mrocznej jego tajemnicy.
Castle Dornstein to klasyczna przygodówka, z eksploracją, zagadkami, poszukiwaniem wskazówek, a także ze zwiedzaniem pobliskiej wioski Krkanov, i poznawaniu plotek, które przybliżają stopniowo mroczną przeszłość zamczyska.
Gra dostępna jest obecnie w wersji demo. Będzie w nią można zagrać w pełnej angielskiej wersji językowej.
Gra zadebiutuje na platformie Steam. Dokładna data nie jest znana.