Amerzone - The Explorer's Legacy, wyczekiwana przygodowa gra, w którą mieliśmy zagrać w zeszłym roku, ale jej premiera została przeniesiona ma już dokładną datę premiery, która przewidziana jest w kwietniu tego roku.
Na Amerzone - The Explorer's Legacy, nową wersję przygodowego klasyka stworzonego przez Sokala, belgijskiego twórcy równie kultowej Syberii czekamy dłużej niżbyśmy mogli się spodziewać. Gra, której wrażeniami z demo mogłam się z Wami podzielić na moim blogu, tytuł stworzony przez Microids Studio Paris, wydany przez Microids miał mieć swoją premierę w zeszłym roku, ale twórcy postanowili przenieść premierę na rok następny. Chodziły pogłoski, że gra może zadebiutować dopiero w okolicy lata 2025 roku. Tymczasem finalnie zadebiutuje już wiosną.
Warto przeczytać także:
O Amerzone - The Explorer's Legacy miałam okazję wspominać już na blogu. Na temat fabuły wspominałam nieco więcej nie tylko w postach o grze, ale także w moich wrażeniach z jej demo, które pokazywało, że gra wymaga jeszcze poprawek, szczególnie optymalizacji.
Finalnie tytuł, w którym przenosimy się do tytułowego świata Amerzone, w którym jako spełniamy ostatnią wolę starego odkrywcy i jako dziennikarz naprawiamy jego błędy przeszłości, zadebiutuje po świętach Wielkiej Nocy, czyli pod koniec kwietnia. Twórcy podzielili się ostatnio nowymi materiałami filmowymi z gry, a także wideo z fragmentem ścieżki dźwiękowej napisanej przez Inon Zur & Ori Zur, kompozytora odpowiedzialnego za muzykę także do wspomnianej Syberii, także do Syberia: The World Before.
Premiera gry na PC - Steam, GOG Epic Games Store, PlayStation 5 i Xbox Serie X\S ma nastąpić 24 kwietnia 2025 roku. Wciąż można sprawdzać jej demo.
Bad Cheese, psychologiczny horror, gra stworzona przez Simona Likasika, a wydana dzięki Feardemic jest dostępna teraz w wersji demonstracyjnej na platformie Steam.
Psychologiczny horror, w rysunkowej, czarno-białej graficznej formie, opowieść inspirowana animacjami z lat 20-tych ubiegłego wieku, o tytule Bad Cheese można już sprawdzać w wersji demo, która została udostępniona na Steam. Jednocześnie wydawca dzieli się nowym jej zwiastunem.
Bad Cheese to gra, o której miałam już okazję wspominać na łamach mojego bloga, przygodowa gra w klimacie grozy, w której wykonujemy zadanie i poruszamy się w „skomplikowanej dynamice rodzinnej”. Wraz z dzieckiem-myszą próbujemy przetrwać w makabrycznej rzeczywistości, próbując zachować poczucie normalności w nie do końca normalnym domu,
Bad Cheese to ręcznie rysowana przygoda, która połączona została z estetyką inspirowaną filmami 16 mm. Sprawia to wrażenie, że przezywamy przerażającą kreskówkę ze złotej ery animacji.
Demo Bad Cheese zadebiutowało na Steam 7 lutego 2025 roku. Premiera pełnej wersji przewidziana jest w tym roku. Dokładna data nie jest znana. Gra będzie miała premierę na PC oraz na konsolach PlayStation.
Buffy: Postrach wampirów, młodzieżowy serial łączący fantasy z horrorem i produkcją przygodową, który swój początek miał w latach 90-tych powróci. Platforma Hulu zamierza przywrócić opowieść do życia.
Powrotów do znanych marek ciąg dalszy! Hulu, której produkcja można oglądać w naszym kraju na Disney+ zamierza wrócić do opowieści o Buffy pogromczyni wampirów i zamówiła już pilotażowy odcinek następnego rozdziału Buffy: Postrach wampirów, tej barwnej i bardzo cenionej produkcji, która ma na swoim koncie 2 Nagrody Emmy i kilkadziesiąt nominacji.
Buffy powraca, ale w zupełnie nowej formie, z aktorką, znaną z oryginalnego serialu, który swój początek miał w roku 1997 i kontynuowany był do roku 2003, doczekawszy się aż siedmiu sezonów. Serial, który dał początek wielu innych jakże znanym produkcjom o wampirach, ale także o zjawiskach nadprzyrodzonych pokochali widzowie, pokochali również recenzenci.
Kontynuacja serialu Buffy: Postrach wampirów stworzona zostanie przez Hulu i będzie zupełnie nowym, i następnym rozdziałem w Buffyverse. W serialu zobaczymy Sarah Michelle Gellar (Szkoła uwodzenia, Scooby-Doo, Wolf Pack, Dexter: Grzech pierworodny), która w oryginale zagrała tytułową Buffy, pogromczynię wampirów. Aktorka powróci, ale już nie w roli tytułowej. Nową wojowniczkę z siłami nadprzyrodzonymi zagra zupełnie inna aktorka, która wcieli się w nową, młodą pogromczynię.
Reżyserem serialu jest Chloé Zhao, mająca na swoim koncie film Eternals, Nomadland czy Pieśni braci moich. Za scenariusz odpowiedzialna jest natomiast Nora i Lilla Zuckerman, znane z takich głośnych produkcji jak Poker Face, W garniturach czy Fringe: Na granicy światów.
Wszystkie siedem sezonów serialu Buffy: Postrach wampirów można oglądać na Disney+.
Kruk, remake filmu z lat dziewięćdziesiątych, który swoją kinową, niestety niezbyt udaną premierę miał latem zeszłego roku, już teraz oglądać można w streamingu. Film udostępniony został na platformie Prime Video.
Kruk, który jest zupełnie nową wersją kultowego horroru z Brandonem Lee, i kolejną ekranizacją komiksu, film, któremu nie udało się oczarować krytyków, jest możliwy do obejrzenia i własnej, indywidualnej oceny, w domowym zaciszu. Kruk, w którym w główną rolę wcielił się Bill Skarsgård trafił na platformę od Amazona, w ramach abonamentu.
Kruk to jak już wspomniałam remake produkcji z roku 1994 i kolejna ekranizacja komiksu autorstwa Jamesa O’Barra z lat 80-tych, który stworzony został przez tegoż autora jako terapia po tragicznej śmierci jego dziewczyny, który zginęła potrącona samochodem prowadzonym przez pijanego kierowcę.
Mówi się, że nad pierwszym filmem ciążyła klątwa. Odtwórca głównej roli, syn Bruce'a Lee, Brandon Lee podczas kręcenia jednej ze scen został postrzelony w brzuch. W tym dniu na zdjęciowym planie znajdowała się broń z prawdziwymi nabojami, a na planie nie było osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo i sprawdzanie rekwizytorów. Film został dokończony, ale zaczęto uważać, że ciąży na nim przekleństwo w postaci klątwy.
Nowy Kruk to film właśnie o klątwie, produkcja, która łączy w sobie akcję, fantasy i thriller i opowiada o parze zakochanych w sobie młodych ludzi. Shelley i Eric chcą zacząć nowe życie, porzucając swoją mroczną przeszłość. Ta niestety wkrótce ich dosięga. Kobieta zostaje zabita, podobnie jak Eric. On jednak, by uchronić się przed piekłem otrzymuje pewną misję. Zostaje zesłany na ziemię, by tam wymierzyć sprawiedliwość.
W obsadzie remake'u Kruka, w głównej roli, jako Eric Draven wystąpił Bill Skarsgård, znany z roli morderczego klauna Pennywise'a w ekranizacji powieści Kinga To oraz To rozdział drugi, a także z serialu Castle Rock, filmu Nosferatu czy zbliżającego się serialu Max To: Witajcie w Derry. W roli jego ukochanej piosenkarka FKA twigs.
W pozostałych rolach: Danny Huston, Laura Birn, Jordan Bolger, Isabella Wei, Sami Bouajila, David Bowles, Dukagjin Podrimaj, Paul A Maynard, Jim High, Sebastian Orozco, Kim Girschner i Baha Chbani.
Reżyserem nowego Kruka jest Rupert Sanders (Królewna Śnieżka i Łowca, Fundacja), zaś autorami scenariusza Zach Baylin oraz William Josef Schneider.
Film Kruk z 2024 roku obejrzycie na platformie Prime Video.
Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji pierwszego sezonu serialu Atypowy, komediodramatu dostępnego na platformie Netflix.
„Atypowy”, to serial do którego obejrzenia podchodziłam jak przysłowiowy pies do jeża, z dużą rezerwą i bardzo niechętnie. Po zapoznaniu się z pierwszym sezonem, szczerze się sobie dziwię, że miałam jakiekolwiek obawy, bo to połączenie komedii, produkcji obyczajowej i dramatu, to świetny przykład, że nie należy oceniać książki po okładce, a serialu po tytule. Jeśli jeszcze nie widzieliście, a jesteście posiadaczami Netflixa, a nie obejrzeliście jeszcze tego projektu, to naprawcie swój błąd. Gwarantuje Wam, ze osiem odcinków wchłoniecie jednym tchem, bo jest powiewem świeżości na przeładowanym rynku durnych i nikomu nie potrzebnych komedii.
Atypowy to nie tylko nietypowy serial, ale także „atypowy” bohater. Jest nim wchodzący w dorosłość, osiemnastoletni Sam, który zmaga się ze spektrum autyzmem. Chłopak żyjący w na pozór normalnej, amerykańskiej rodzinie, która jak się z czasem dowiadujemy ma swoje ukryte problemy, a który postanawia wejść w dorosłość i swoje życie wzbogacić o kontakt z dziewczynami, w tym fizyczny. Problem polega na tym, że jego bytowanie na tym świecie, funkcjonowanie w społeczeństwie, tym szkolnym, jak i poza liceum, oparte jest o bardzo szczegółowe i skrupulatnie zapisywane przez niego zasady, które nijak się mają do kontaktów damsko – męskich. Do tego dochodzą oczywiście problemy ze znalezieniem więzi z drugim człowiekiem, które w przypadku autyzmu stają się bardzo złożone, ale co udowadnia film, potrafią być niezwykle zabawne.
Zaletą serialu jest nie tylko jego świeżość, wywołana umieszczeniem w scenariuszu nietypowego protagonisty, ale także i przede wszystkim rewelacyjnie napisane postacie. Każda z nich ma swój charakter, charyzmę i każda wnosi do filmu zupełnie coś innego, sprawiając, że nie tylko się uśmiechamy, ale i smucimy, a niejednokrotnie zastawiamy nad sensem życia.
Na plan pierwszy wysuwa się oczywiście rodzina Gardner, składająca się z czterech osób: Sama (Keir Gilchrist), jego młodszej siostry Casey (Brigette Lundy-Paine), matki Elsy (Jennifer Jason Leigh) i ojca Douga (Michael Rapaport). Istotnym i kluczowym punktem serialu jest oczywiście Sam, chłopak którego życia skupia się wokół choroby, radzenia sobie z nią, terapii, która pozwala mu ją zrozumieć, powolnemu, wieloletniemu budowaniu relacji z najbliższymi, miłości do biologii, Antarktydy i pingwinów i wszechobecnymi zasadami, które skrzętnie zapisuje w swoim notatniku. I choć zdawałoby się nam, że umieszczanie problemu autyzmu w serialu może być traktowane jako pewna forma wyszydzania, czy naśmiewania się z dotkniętych tą chorobą ludzi, to twórcom udało się tego uniknąć, doprowadzając do tego, że Sam od razu, wzbudza naszą sympatię, a jego nieporadność, prostolinijność i niezwykła, czasami bolesna szczerość, wiąże się z licznymi śmiesznymi sytuacjami i sprawia, że serial ogląda się niezwykle lekko.
W cieniu brata stoi Casey, która otacza go niezwykłą, mądrą i nad wiek dorosłą miłością, pozwalającą jej poświęcić swoją karierę, by ochronić braciszka. Casey to dziewczyna z talentami sportowymi, ciętym językiem i zwykłymi problemami nastolatki, którą rodzice spychają nieco na dalszy plan. Są też rodzice, matka, która życie poświęciła dla syna, którego za wszelką cenę pragnie oddalić od dorosłości, a którą codzienność popycha w ramiona innego mężczyzny i ojciec, który swojego czasu nie mogąc poradzić sobie z chorobą dziecka, odszedł, a teraz bardzo powoli, acz usilnie buduje więź z synem, a my mamy niebywałą przyjemność ten mozolny trud śledzić.
W serialu znajdziemy przekrój świetnych, dobrze wykreowanych postaci, które choć normalne, wcale takie nie są. Po pierwsze przyjaciel Sama, Zahid (Nik Dodani), chłopak, który niejako wprowadza naszego bohatera w świat kobiet, a jago doświadczenie, pewność siebie i oddanie jest niezwykle urocze, a zarazem śmieszne. Jest też dziewczyna, wygadana, inteligentna, zaradna i pragnąca uczucia Sama, Paige (Jenna Boyd) oraz wiele innych.
Na wiele pochwał zasługuje nie tylko świetnie napisany scenariusz, barwne postaci, ale także rewelacyjna gra aktorska, która powoduje, że nie sposób nie lubić każdej, najbardziej pokręconej osoby w serialu. Rewelacyjny Keir Gilchrist (Miłość i śmierć, Wtargnięcie), w wykonaniu którego Sam nabiera niezwykle wiarygodnego charakteru, śmiesząc, wzruszając i zachwycając jednocześnie. Doskonała Jennifer Jason Leigh (Kobieta w oknie, Historia Lisey), jako matka Sama, Elsy, którą stopniowo odkrywamy, równie doskonały w swej roli Michael Rapaport (Życie Beth, Conflicted), jako głowa rodziny Gardner, nieporadny, trochę wycofany, ale bardzo kochający i wyrozumiały. Charyzmatyczna nastolatka, Brigette Lundy-Paine (Dzieci Amelii, Gorący temat), jako Casey, czy nieco szalona, ale pewne tego co chce Paige, w tej roli Jenna Boyd (Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów, Dziecko ze śmietnika). Świetnie, świetnie i jeszcze raz świetnie. Chciałoby się więcej tak dobrej pracy aktorskiej w kolejnych serialach na Netflixie i nie tylko.
Opisywany przeze mnie projekt, to wyjątkowy serial, bo niby pokazujący coś co już widzieliśmy w niejednej, amerykańskiej produkcji, która oferuje nam typowe małomiasteczkowe problemy, to ukazane są one z perspektywy chorego nastolatka, który chce być normalny, chce być stereotypowy, chce być zwykły i tak jak przeciętny chłopak zakochać się i mieć dziewczynę, problem w tym, że nie bardzo wie co to jest miłość i ktoś musi mu ją wytłumaczyć.
Atypowy to bardzo ciepły, pełen zrozumienia i radości życia serial, który zachwyca z jednej strony prostotą, a z drugiej złożonością. Dziwactwa Sama, jego lęki, problem autyzmu i niezrozumienia, są to tak dobrze zarysowane, tak klarowne, a jednocześnie lekko niedopowiedziane, skłaniające do zastanowienia się nad problemem tej choroby, która dalej jest dla większości z nas zagadką.
Polecam bardzo serdecznie, dając z pełną świadomością ocenę 8/10.
Serial w czterech sezonach dostępny jest na Netflix.
Serdecznie zapraszam do przeczytania moje recenzji do przygodowej gry typu "wskaż i kliknij", horroru i pierwszej odsłony krótkiego przygodowego cyklu.
Złe moce, demony, duchy, czy też upadłe anioły, były i pewnie zawsze będą przewijać się w literaturze, filmie, czy grach. Tak jest i tym razem, w debiutanckim dziele studia Shiver Games, noszącym tytuł Lucius. Tym razem autorzy dzieła wzorowali się na filmie Omen, którego trzy części znajdziecie na platformie Disney+. Gra jednak nie jest wierną kopią tego horroru. Jedynym co łączy te dwa dzieła, jest wygląd głównego bohatera, wspomnianego w tytule gry - Luciusa.
Sześciolatek, zamieszkuje wraz z rodziną i liczną służbą w ogromnej posiadłości o dumnej nazwie Dante Manor. Już z początkowej animacji dowiadujemy się co nasz czeka. Nawiedzony przez szatana chłopiec urodzony 6 czerwca 1966, ma do spełnienia jak się domyślacie, tylko jedno. Jego misją jest dostarczenie "ojcu" nowych duszyczek. Moc Luciusa, ujawnia się w dniu jego szóstych urodzin. Od tej chwili gracze pokierują poczynaniami bohatera, by ten wymyślając kolejne pułapki, doprowadzał do śmierci poszczególnych domowników. W międzyczasie, wraz z kolejnymi morderstwami, otrzymuje w nagrodę nowe umiejętności, jakimi jest telekineza, wpływanie na umysły, wymazywanie pamięci, czy też rzucanie kulami ognia.
Poczynaniami demonicznego chłopaka, pokierujemy za pomocą klawiszy WSAD. Przyjdzie nam jeszcze posługiwać się innymi przyciskami klawiatury, jak choćby "Q", które wyświetla notatnik Luciusa. Jest nim niebieski zeszycik szkolny, w którym zapisywane są notatki, służące graczom za podpowiedź. Twórcy dość czytelnie wskazują kolejną ofiarę i sposób popełnienia morderstwa. Pewnie pomyślicie sobie, że skoro prowadzeni jesteśmy za rękę, to jest bardzo łatwo. Otóż nie do końca. Ponieważ chłopiec jest dzieckiem i nie powinien być wiązany z serią dziwnych zgonów, musimy działać bardzo ostrożnie, a czasami wręcz cicho i bezszelestnie. Przyłapany z podejrzanym przedmiotem Lucius lub też wałęsający się po domu w nocy, natychmiast zostanie odesłany do łóżka, a gracz będzie musiał zaczynać rozdział od nowa.
Drugim utrudnieniem, przynajmniej w moim przypadku, jest zasięg naszego działania, czyli przeogromny dom, pełen drzwi, schodów, schowków itp. Często, gęsto, by wykonać kolejne zadanie, przyjdzie graczowi biegać po całej posiadłości i przyznam się, może stracić orientację. Na szczęście do dyspozycji mamy mapę, którą otwieramy wcisnąwszy klawisz "M". Na owej rysunkowej mapce, umieszczone są wszystkie dostępne w posiadłości pomieszczenia, oznaczone obrazującym je rysunkiem. Mapa, to też podpowiedź, gdzie mamy się udać. Służy również za punkt orientacyjny pozycji naszej postaci. W labiryncie licznych korytarzy była mi nieoceniona pomocą.
Kolejnym klawiszem, który często będziemy wciskać, jest "E", czyli ekwipunek. Podczas rozgrywki, zbierać będziemy przedmioty, które posłużą do skonstruowania wymyślnej pułapki, mającej na celu unicestwienie kolejnej ofiary. Czasami zebrane rzeczy trzeba będzie ze sobą połączyć, używając w tym celu na owym przedmiocie PPM. Przedmioty przesuwamy za pomocą kółeczka myszki. Tym sam przyciskiem myszy chowamy przedmiot i używamy. Pomocnym obiektem w dość ciemnym domu, jest latarka, którą aktywujemy, wciskając klawisz "F".
Wspominałam wcześniej o umiejętnościach, które ofiarowuje nam ojciec szatan. Co którąś noc, odwiedza on Luciusa w jego pokoju i obdarza go nową zdolnością, którą gracz ćwiczy na stworzonym przez "ojczulka" manekinie. Podczas gry, zdolności owe otwieramy za pomocą klawiszy numerycznych od 1-5.
Oprócz wymordowania domowników w liczbie osiemnastu, chłopak zlecane ma bardzo dziwaczne, jak na te okoliczności zadania. Otóż nasze "niewiniątko" musi posprzątać swój pokój, znaleźć kolczyki, zagubioną łyżkę do opon, czy kasatę, a także pozbierać porozrzucane po domu ubrania, w tym stringi oraz wyrzucić śmieci. Nie robi tego bezinteresownie, bowiem za każde wykonane zlecenie, otrzymuje punkty, które skumulowane w liczbie stu, dają graczowi nagrodę, w postaci tablicy Ouija, która pozwala na wyświetlenie podpowiedzi w postaci zagadki słownej, pozytywkę, która pozwala na odnalezienie szukanego przedmiotu oraz rowerek, dzięki któremu szybko przeniesiemy się do danej lokacji.
Skoro napisałam już wszystko na temat sterowania i dodatkowych funkcji w grze, to czas skupić się na aspekcie wizualnym dzieła. Graficznie gra przedstawia się na poziomie powiedziałabym średnim, nie jest najgorzej. Niestety zupełnie źle wypadają animacje postaci, które wyglądają jak manekiny, poruszają się jak manekiny i są zwyczajnie brzydkie. Gra nie uniknęła też licznych błędów i bugów. Wielokrotnie musiałam powtarzać rozdział, bo mój bohater wlazł na ścianę i nie chciał wyleźć. Zdarzyło mi się również zaciąć w rozdziale, gdyż bohater poboczny, nie zamierzał opuścić pokoju, choć już dawno powinien. Na porządku dziennym jest przenikanie przez ściany, czy też przez drzwi, albo dziwne, nienaturalne zachowania postaci przy codziennych czynnościach.
Muzycznie też nie jest rewelacyjnie, niestety. Lucius, w zamierzeniu miał być horrorem, więc grając w nią, oczekiwałam dreszczyku emocji, potęgowanego muzyką. Niestety, tak w żadnym razie nie jest. Mimo tego, że w tle przewijają się chóralne śpiewy, kojarzące się z czymś nadprzyrodzonym, to nie zwielokrotniają one napięcia.
Gra zwyczajnie bywa nudna i przewidywalna. Wprawdzie uświadczymy w niej sceny, gdzie krew leje się strumieniami, ale prawdę powiedziawszy, wyglądają one groteskowo. Opisywana przez mnie pozycja jest grą przeznaczoną dla ludzi dorosłych, więc oprócz drastycznych morderstw, znajdziemy też golizny i sceny łóżkowe.
Pozycja została wydana w naszym kraju w polskiej wersji językowej, napisy. Niestety nie uniknęła także licznych błędów językowych i niedoróbek. Znajdziemy literówki, a także nie przetłumaczone słowa.
Lucius, to gra, która nie zachwyca, ale jeśli można ją kupić już w kwocie niecałych dwudziestu złotych, to czemu nie zaryzykować i zakupić? Zawsze to jakieś nowe doświadczenie i świeże spojrzenie na nieco inny rodzaj przygodówki, w której wykonujemy kolejne zadania, bez łamania sobie głów zagadkami logicznymi.
Moje ocena 6/10.
Zalety:
Growe nawiązania do znanego horroru;
Ciekawy sposób zastawiania pułapek;
W miarę przyzwoita grafika;
Dość długa;
Wady:
Błędy i liczne bugi
Brzydkie animacje postaci;
Brak spodziewanego klimatu grozy
Zbytnie prowadzenie za rękę, błędy w polskiej wersji językowej
Beyond Blue, eksploracyjna, podmorska przygoda stworzona przez niezależne deweloperskie studio to kolejny darmowy tytuł jaki udostępniła platforma Epic Games Store.
Przez najbliższe kilka dni, jeśli oczywiście jeszcze tego nie zrobiliście (także wcześniej, bo gra była już dostępna na Epic), na platformie Epic Games Store dostępna jest za darmo przygodowa gra eksploracyjna, zabierająca nas na podwodną wyprawę. Gra zatytułowana Beyond Blue od studia E-Line Media swoją premierę miała w 2020 roku, a już teraz można ją ograć za darmo.
Akcja Beyond Blue rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Wcielając się w Mirai, głębinową badaczkę i naukowca, odkrywamy tajemnice oceanu. Dołączamy wraz z nią do nowo utworzonego zespołu badawczego, który wykorzystuje przełomowe technologie, aby widzieć, słyszeć i wchodzić w interakcje z oceanem.
Grę można dodawać do swojej biblioteki na Epic Games Store do 13 lutego 2025 roku. Wraz z nią do odebrania także turowa strategia HUMANKIND™.
Wśród premier pierwszej połowy lutego na platformie Max, znalazły się także dwa oryginalne horrory z lat 80-tych, dwa filmy z serii Duch oraz remake pierwszego filmu, którego tytuł brzmi Poltergeist.
Miłośników horrorów w lat 80-tych, i kultowego Ducha ucieszyć może premiera na Max dwóch oryginalnych produkcji z tych lat, czyli horroru Duch II: druga strona oraz Duch III oraz filmu grozy Poltergeist, który jest remake'em oryginalnego Ducha z roku z 1982 roku. Warto wspomnieć, że Amazon Studio pracuje nad serialem bazującym na wspomnianej serii. Serię filmów można obejrzeć także na Prime Video, ale w subskrypcji dodatkowej, w katalogu MGM.
Platforma Max, za której użytkowanie nowi klienci zapłacą więcej, dorzuciła do swojej biblioteki dwa kultowe już filmu z serii Duch, dodając do kolekcji także remake z roku 2015, nową wersję filmu, który zapoczątkował trzyczęściową serię grozy, filmu z początku lat 80-tych, w reżyserii Tobe'go Hoopera.
W remaku, zatytułowanym Poltergeist, bądź Duch poznajemy historię pewnej rodziny z trojgiem dzieci, która przenosi się do domu na przedmieściu. Szybko okazuje się, że zwykły dom nie jest wcale takie zwykły, bowiem skrywa mroczny sekret. Gdy złośliwy duch porywa najmłodszą córkę Carol Anne do równoległego świata, rodzina szuka pomocy u egzorcysty.
Duch II: Druga strona to kontynuacji pierwszego filmu, pierwszego Ducha. Akcja filmu rozgrywa się po ucieczce rodziny Freelingów z nawiedzonego domu. Familia zamieszkuje w nowym miejscu, ale ich problemy z siłami nadprzyrodzonymi niestety się nie kończą.
Trzecia i zarazem ostatnia część serii Duch III śledzi losy najmłodszej córki znanej nam rodziny. Tym razem Carol Anne zostaje wysłana do ciotki i wujka w Chicago, z nadzieją na powstrzymanie mrocznej siły. Niestety szybko okazuje się, że nadprzyrodzone siły, które ją wcześniej dręczyły, podążają za nią do nowego miejsca.
Party for Introverts, wraz z wydawcą Akupara Games ogłaszają oficjalną datę premiery Cabernet , mrocznej, narracyjnej gry RPG, która ma się ukazać się jeszcze w tym miesiącu na na komputerach oraz na konsolach.
Cabernet, czwarty tytuł w lutowych premierach przygodówek, o którym wtedy nie mogłam napisać, gra, której premierę przesunięta na początek roku 2025 ma już oficjalną datę premiery. W mroczną przygodówkę z elementami RPG, w której wcielamy się w niedawno przemienioną wampirzycę zagramy za niecałe dwa tygodnie. Wraz z ogłoszeniem oficjalnej premiery, twórcy pokazują także jej premierowy zwiastun. Na Steam udostępnione zostało także nowe demo.
Cabernet zanurza gracza w świecie kłów i folkloru, pozwalając zanurzyć się w opowieść, której bohaterkę jest Liza, młodą lekarką zmagającą się z pogodzeniem swojego człowieczeństwa z byciem wampirem. Zwykłe życie miało swoje własne komplikacje, ale wielkim wyzwaniem dla Lizy jest jej żarłoczne pragnienie krwi. To od graczy zależy, czy Liza zachowa człowieczeństwo, czy odda się wampirzej żądzy.
O grze Cabernet miałam okazję pisać już wielokrotnie na blogu. Przypomnę tylko, że wcielamy się w niej w Lizę, i wraz z nią przenosimy się do XIX-wiecznego świata inspirowanego Europą Wschodnią. Młoda wampirzyca zmagać się będzie ze swoją moralnością i nadprzyrodzonym światem, w którego została wciągnięta. Nie zabraknie politycznych intryg, klasowych konfliktów i dekadenckiej korupcji.
Cechy gry:
Wykorzystaj księżycowe niebo, aby zaplanować kolejną ucztę i eksplorować. Wmieszaj się w wampiryczne społeczeństwo i ludzi, którzy je karmią. Odkryj, kto może pomóc twoim nowym krewnym, a czyim jedynym celem jest bycie wyssanym.
Wampiryzm to nie tylko nieświęta transformacja twojego ciała – grozi również transformacją twojego umysłu. Czy zdecydujesz się oddać się swojej empatycznej ludzkości, czy też przyjąć swój nowo odkryty nihilizm?
Aby zwabić swój kolejny posiłek w bezpieczne i odosobnione miejsce, musisz zrozumieć, kim oni są i czego pragną. Dobroduszny, woźnica alkoholik? Zdesperowana para nowożeńców? Chciwy, ale czarujący szarlatan? Ich życie jest twoje, aby pomóc im lub je zniszczyć.
Sztuka, literatura, historia, nauka, to umiejętności, których będziesz potrzebować, aby odnieść sukces. Twoja wiedza będzie twoją największą bronią w świecie, w którym przebiegłość wysysa brutalność życia.
Cabernet to w pełni udźwiękowiona przygoda z udziałem światowej klasy talentów, w tym Briana Davida Gilberta (YouTube, Dropout) i Samanthy Béart (Karlach w Baldur's Gate III). Gra dostępna jest w pełnej angielskiej wersji językowej. Nie zagramy w nią po polsku.
Gra zadebiutuje na PC - Steam, GOG, Epic Games Store oraz na Nintendo Switch, PlayStation i Xbox 20 lutego 2025 roku.
Niestety nie mam dobrych wieści dla nowych użytkowników, którzy chcą skorzystać z oferty platformy Max. Serwis właśnie podniósł ceny, a podwyżka wcale nie jest niewielka.
To, że serwisy streamingowe podnoszą ceny i wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie się to nie zmieni, doskonale wiemy. Jakiś czas temu zdrożał Netflix, który w Stanach Zjednoczonych ponownie drożeje. Ceny abonamentu podniosła także platforma Disney+, a teraz zrobił to także serwis Max. Podwyżka jest jednak znacząca.
Niestety Max to kolejna platforma streamingowa, która zdecydowała się podnieść ceny, i zrobiła to dość nieoczekiwanie, i praktycznie z dnia na dzień. W życie weszły już bowiem nowe ceny zarówno miesięcznego, jak i rocznego abonamentu.
Podwyżki cen są znaczne i sięgają nawet 50% dotychczasowej ceny. Dotyczą one nowych użytkowników platformy. Dla klientów, którzy korzystają z platformy od jakiegoś czasu, nic się nie zmieni. Takich subskrybentów Max podwyżka nie obejmuje.
Warner Bros. Discovery, do którego należy serwis Max tłumaczy zmianę cen inwestowaniem w bogatą bibliotekę filmów, dodawaniem comiesięcznych nowości i stawianiem na polskie seriale. Podwyżka cen dla nowych klientów ma pozwolić na utrzymanie wysokiego poziomu i jakości serwisu.
Max - jak zmieniła się cena abonamentu
Tak jak wspomniałam, podwyżka cen, dotycząca jedynie nowych użytkowników jest znacząca, bo obejmuje aż 10 złotych na planie subskrypcji miesięcznej i 100 zloty na rocznej. Serwis Max podnosi ceny dwóch pakietów: Podstawowego i Standardowego, zachowując cenę najdroższego, Premium, którego zmiana nie obejmuje.
Obecnie chcąc subskrybować serwis Max zapłacimy:
Pakiet Podstawowy - plan miesięczny, który obejmuje reklamy - 29,99 złotych (wcześniej 19,99 zlotych)
Pakiet Premier - plan miesięczny zostaje bez zmian w cenie 49,99 złotych
Pakiet Premier - plan roczny - 499 złotych
Max - co warto obejrzeć?
Platforma Max, która przekształciła się z HBO Max oferuje zarówno kinowe propozycje, jak i stawia na polskie seriale, których w serwisie ma powstawać coraz więcej. Serwis chętnie dzieli się zapowiedziami tego co na platformie obejrzymy. Na blogu znajdziecie zapowiedzi filmowe i serialowe najbliższych miesięcy.
Nie brakuje na platformie także polskich produkcji, które cieszą się wielką popularności. Na Max pojawiły się pierwsze odcinki serialu Przesmyk, Max zapowiada polski serial poruszający dramat kryminalny Miasto Mrozów. Na platformie można oglądać dobrze przyjęty polskie serial Lady Live, oraz wszystkie sezony serialu Szadź a także równie ciepło przyjętą Odwilż.
Platforma Max to także jej flagowe produkcje, takie jak Gra o tron, Ród smoka, Diuna, The Last of Us, Mroczne materie, czy Pingwin i głośno komentowany na różnych forach serial Stamtąd, którego recenzję pierwszego i drugiego sezonu znajdziecie na blogu.
Smutną historię rodziny, ich relacji, sekretów i wielkiej straty poznamy w przygodowej grze "wskaż i kliknij", zatytułowanej The Tragedy at Deer Creek, która nie tylko swoje miejsce na platformie Steam, ale także wstępną datę premiery.
The Tragedy at Deer Creek, narracyjna, wykonana w ciekawym stylu graficznym przygodowa gra point-and-click, to tytuł stworzony i wydany przez studio Sparrowland. Twórcy planują wydać grę w ostatnim kwartale tego roku. Zanim się to stanie, tytuł można dodawać do swojej listy życzeń na platformie Steam.
The Tragedy at Deer Creek to jak napisałam przygodówka w narracyjnym stylu, oparta na narracji, w którą możemy dodatkowo rozgrywać w różny sposób. Twórcy dali możliwość poznawania opowieści w trybie narracji lub układanki, w zależności od tego czy chcemy trudnych zagadek, czy raczej prostszych, nastawiając się bardziej na poznawanie opowieści.
Gra wykonana jest w dość ciekawym, rysowanym, czarno-białym stylu, przytykanym kolorem żółtym. Posiada pełną angielską wersję językową. Nie zagramy w nią po polsku.
Historia opowiedziana w grze The Tragedy at Deer Creek przenosi nas do tytułowego miasteczka Deer Creek, opowiadając historię rodzin z przeszłości, z roku 1886. Wcielamy się w niej w fotografkę Charlotte Gray, która zimą 1997 roku udaje się w odległe lasy południowo-zachodniej Alaski, do opuszczonego obozu drwali w Deer Creek, by skończyć swój projekt "Opuszczona Alaska".
Wędrując po opuszczonych miejscach życia i poznaniu miast-widm w całym Środkowym Zachodzie Charlotte sądzi, że znajdzie ślady świadczące o historii pracy osadników. Ale odnajduje miejsce, które jest dziwnie zamrożone w czasie, skrywa wiele sekretów i dotyczy rodzin, ich tragedii, poczucia straty i wielkiej lojalności. Poznaje historię ludzi, i dowiaduje się ile można poświęcić i do czego się posunąć, by chronić najbliższych.
Premiera gry na platformie Steam - PC przewidziana jest na czwarty kwartał 2025 roku.