środa, 9 kwietnia 2025

Rosewater - recenzja. Przygoda na więcej niż jeden raz

Rosewater - recenzja. Przygoda na więcej niż jeden raz

 

Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji przygodowego westernu point-and-cllik, autorstwa studia Grundislav Games, gry zatytułowanej Rosewater. Miłej lektury!

Prawie siedem lat po wydaniu detektywistycznej przygodówki "wskaż i kliknij" pod tytułem Lamplight CityFrancisco González i jego studio Grundislav Games powrócił do retro przygodowego świata zagadek, tajemnicy i dobrej zabawy. Po raz kolejny z niemieckim wydawcą Application Systems Heidelberg, któremu serdecznie dziękuję za udostępnienie klucza do tej recenzji, oddał w ręce graczy nową przygodówkę. Tym razem jednak nie steampunkową detektywistyczną, a z westernową rozgrywką, którą nie da się poznać w pełni, z całym rozgałęzionym dobytkiem, za jednym do niej podejściem. Jakie jest Rosewater? O tym w mojej recenzji, do której przeczytania serdecznie zapraszam!

Warto przeczytać również:

Witamy na Dzikim Zachodzie, w Rosewater, w świecie Vespucci 

Rosewater jest kolejnym przygodowym projektem Grundislav Games. Poprzednie gra, zatytułowana Lamplight City, której recenzję oraz poradnik/solucję pisałam dla lubiegrac.pl, rozgrywała się w steampunkowym świecie miasta świateł. Nowy projekt o tej tematyce jak najbardziej wspomina, rozgrywając się w podobnej czasowej epoce, ale opowieść przenosząc na Dziki Zachód, skupiając się w dużej mierze na historii zaczerpniętej z klasycznych westernów.

Te jak wiemy wracają do łask, szczególnie w świecie filmów i seriali, takich jak 1883, 1923 czy nieco bardziej współczesnego Yellowestone. Klasyka westernowa, która kilkadziesiąt lat temu królowała w telewizji prawdę powiedziawszy mocno mi się przejadła, i w grach do tej pory nie widziałam dla niej, przynajmniej u siebie, miejsca. Odmieniło to jednak Rosewater, które jest po trosze westernem, jak i przygodówką drogi, a przede wszystkim opowieścią o ludziach i tajemnicy z którą się mierzą.

Historia koncentruje się wokół Harley Lager, niegdyś pięściarki znanej jako "Spitfire" Harley, która postanawia porzucić dawne życie, i zwyczajnie zacząć od nowa. I tak los wiedzie ją do niewielkiego miasteczka, tytułowego Rosewater w Vespucci, gdzie podejmuje się pracy jako dziennikarka. Pierwszym zadaniem w świecie właśnie mianowanej żurnalistki, której towarzyszy notatnik i wola twórczego tworzenia jest napisanie w miarę przychylnego artykułu o przebywającym właśnie w miasteczku znanym artyście/aktorze. Bohaterem tekstu ma być Jack "Gentelman" Ackerman. 

Okazuje się, że wywiad i dziennikarski tekst to nie jedyne wyzwania jakie czeka na dziennikarkę. W czasie rozmowy Ackerman proponuje Harley udział w poszukiwaniach skarbów zaginionego naukowca Benneta Clarka, który wykorzystując moc elektryczności, doprowadził do nieoczekiwanych, a wręcz katastrofalnych zmian. Po tym jak zwiał przez inwestorami do Rosewater, ślad po nim jednak zaginął. 

To co się z nim stało, ale i wiele pobocznych misji będziemy odkrywać w opisywanej przeze mnie grze, która stawia na bardzo, ale to bardzo rozbudowaną fabułę. 

Klasyka przygodowa z mocno rozgałęzionymi ścieżkami fabularnymi

Nie sposób przejść Rosewater w pełni, z wszystkimi ścieżkami fabularnymi, za jednym do niej podejściem. Przygodówka oferuje bowiem tyle możliwości poprowadzenie rozmowy, tyle wyborów i decyzji żywo wpływających w rozgrywkę, że aby poznać jej wszystkie smaczki, i pełną fabułę grę należy przejść kilka razy. Tym sposobem jedno podejście, które zajmie graczowi kilkanaście godzin, może przerodzić się w zabawę na godzin kilkadziesiąt, co jest naprawdę dobrym wynikiem.

Recenzowana przeze mnie gra ma w sobie coś z klasycznej wizualnej powieści, bo niczym ów podgatunek przygodowy oferuje ścieżki fabularne, które napędzane wyborami, tymi mniej istotnymi, ale i tym ważniejszymi kieruje fabułę na różne rozgrywkowe tory.

Grę można prowadzić w bardzo różny sposób, i w zależności od naszych decyzji do wielu zadań podchodzić w przeróżny sposób. To sprawia, że każda nasza gra może znacząco różnić się od poprzedniczki, dając jeszcze więcej fabularnej frajdy. 

To jak potoczy się rozgrywka wynika w głównej mierze z dialogów jakie w owej przygodówce prowadzimy, a zdecydowanie jest z o czym gadać, i jest również z kim. Możliwości dialogowych, które finalnie wpływają na to w którą stronę pójdzie ścieżka fabularna, i jak dane wyzwanie przyjdzie nam wykonać, jest w Rosewater sporo, a nasze decyzje podczas gadaniny wpływają w znaczący sposób na to jak dana postać ustosunkuje się do growej protagonistki.

To czy panna Lager, skądinąd siostra Billa Langera z wymienionego już przeze mnie Lamplighy City, będzie dla osoby, z którą rozmawia miła, czy raczej opryskliwa, czy chce jej pomóc, czy też ją zwyczajnie zlekceważy, wpłynie na do niej stosunek. To zaś zaowocuje zupełnie innym podejściem do wielu zadań, innym sposobem rozwiązywania zagadek przedmiotowych i różniącą się od siebie ścieżką fabularną. 

Możliwości podejścia do rozgrywki jest tu wiele, a każda z nich sprawia, że zabawa toczy się nieco innym torem, staje się bardziej złożona, bądź zwyczajnie łatwiejsza, bo ten czy ów osobnik będzie chciał nam pomóc. 

Żywe i rozwijające się w czasie gry postaci 

Wybory i decyzje gracza zmienią także samą Harley, które może złagodnieć i stać się miłą osóbką właśnie wchodzącą w nowy etap w życiu, albo pokazać przysłowiowe różki, i poczuć w sobie dawną hardą wojowniczkę.

Rosewater obfituje w postaci, w tym te, które towarzyszą głównej protagonistce. Z czasem do paczki, która składa się z Harley Lager, showmana Jake'a Akermana i jego asystenta Danny'ego Luo, dołączają także indiańska uzdrowicielka Nadine Redbirg, Filomen „Phil” Marquez, oficer hiszpańskiej Armii Rewolucyjnej oraz właścicielka dyliżansu, niejaka Lola Johson. 

Każda postać, choć nie każda od razu, staje się ważnym elementem pełnej przygód wyprawy, zmieniając się, nabierając nowych cech i umiejętności, a przede wszystkim stanowiąc grupową jedność w przygodzie, która potrafi mieć, jak to na Dzikim Zachodzie, różne oblicza. 

Godna uwagi ścieżka dźwiękowa i dubbing

Smaczku i klimatu owym charakternym postaciom, wśród których każda ma potrzebne w podróży zdolności, dodaje dobra angielska wersja językowa. Aktorzy postarali się, by postaci, od tych czołowych, po te drugo i trzecioplanowe brzmiały tak, byśmy mieli wrażenie, że nie uczestniczymy w grze klimacie Dzikiego Zachodu, ale w westernowym filmie.

Atmosfery dzikości, i różnorodnego stylu, wynikającego również z licznych zadań pobocznych dodaje  świetna ścieżkę dźwiękowa, i to nie tylko ta dotycząca otoczenia, a brzmi ona perfekcyjnie, ale także  muzyczna. Klimacik dziewiętnastowiecznej Ameryki, przemierzania krainy Vespucci i samego Rosewater, w otoczeniu ścieżki muzycznej, która pasuje do czasów w jakich toczy się akcja gry, czyni przygodą autentyczną i pełnowymiarową. 

W obsadzie głosowej opisywanej przeze mnie gry znalazły się bowiem takie osobistości aktorstwa głosowego jak Cissy Jones znana z Firewatch i Call of the Sea, którego recenzję oraz poradnik/solucję napisałam dla lubiegrac.pl, Dave Fennoy, którego kojarzyć możemy z The Walking Dead oraz Roger Clark znany z Red Dead Redemption 2 i wiele innych. 

Niezbyt trudne zagadki, ale nudy nie uświadczysz

Rosewater to klasyczna przygodówka "wskaż i kliknij" obsługiwana za pomocą myszy, jednego jej kliknięcia. Mechanika rozgrywki została w tym wypadku mocno uproszczona. Mamy do czynienia z typowymi ikonami w przygodówkach, czyli "oka", które pozwala obejrzeć, "ust", dzięki którym porozmawiamy czy "ręki" która pozwoli nam działać. 

Uproszczeniu uległ także ekwipunek, który podobnie jak menu oraz notatnik, istotny przedmiot dziennikarski, i klasyczny przygodowo, znajdziemy na górze ekranu. Inwentarz nie oferuje nazwy przedmioty, gdy najedziemy na niego myszką, ale dane przedmioty po ich obejrzeniu zostaną przez Harley opisane. 

Mechanika gry jest prosta i dość przejrzysta, podobnie jak przedmiotowe, czy logiczne zagadki, które nie wymagają od gracza wielkich umiejętności, i długiego główkowania. Na rozwiązanie zagadki wpadniemy dość szybko, a przedmiot, który w danej chwili potrzebujemy, przynajmniej w większości przypadków, odnajdziemy w pobliżu. 

Co się chwali, gra posiada nie tylko autozapis, który sygnalizowany jest dźwiękiem, ale również możliwość zapisywania gry ręcznie, z naszym własnym tego opisem. Pozwala to na powracanie do rozgrywki, jeśli będziemy uważać, że ten czy inny wybór nie był w grze najlepszym. 

Ale prosta rozgrywki wcale nie świadczy o tym, że gra jest banalna, i wieje nudą. Nic z tych rzeczy, bo jej twórca Francisco González urozmaicił podstawową ścieżkę fabularną licznymi zadaniami pobocznymi, które również możemy, podobnie jak dialogi, wybierać. 

Nuda nie grozi nam także dlatego, że projekt ów obfituje wiele zwrotów akcji i klasycznym momentów wpisujących się w styl westernowy. Są zatem strzelaniny, są pościgi, Indianie i wiele innych. Ale nie obawiajcie się, w grze nie ma zadań klasycznie zręcznościowych, czy tym bardziej momentów akcji. Może niektóre z nich wymagają nieco sprytu i można jest nazwać zadaniami około-zręcznościowymi, ale jestem przekonana, że każdy gracz, nawet ten omijający szerokim łukiem elementy tego rodzaju, spokojnie sobie z nimi poradzi. 

Będziemy strzelać do butelek, co ułatwi nam kontakt z pewną postacią gry, polować na króliki, czy inne zwierzęta, bądź łowić ryby, by móc się pożywić, kopać starożytne skarby i wiele innych. 

Retro grafika z pazurem 

A wszystko w niezwykle urodziwej graficznie przygodówce, która oferuje retro piksele, ale z tak zwanym pazurem. Nie jest to bowiem taka pikseloza, która każe nam w lokacjach dopatrywać się przedmiotów i szukać rozmazanych na ekranie postaci.

Świat Vespucci w retro stylu jest pieczołowicie odtworzony, jest bardzo kolorowy  i przede wszystkim miły dla oka. I choć Dziki Zachód jest naprawdę dziki i trąci przysłowiową myszką, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, to ma w sobie także coś z klimatu steampunkowego.

Mechanika, elektryczność i rozwój cywilizacyjny wkracza do dziewiętnastowiecznej Ameryki, która staje się graficznie bogatsza, pełniejsza, ale wciąż urokliwa i ciesząca oczy. Mnogość barw i klimat minionych już czasów, w połączeniu z atmosferyczną muzyką i ścieżką dźwiękową daje poczucie pełności i dokładności, no i oczywiście kunsztu twórców, którzy do swojego dzieła włożyli nie tylko czas, ale i serce. 

Czego mi w Rosewater brakowało? 

I choć Rosewater to gra naprawdę dobra, to są pewne w niej aspekty, których zwyczajnie mi brakuje, a  których chciałabym zobaczyć więcej. Miejcie jednak na uwadze, że jest to moje osobiste odczucie, które finalnie nie obniża końcowej jej oceny.

Nie podoba się brak brak nazwania przedmiotów w ekwipunku. Momentami stresowały się zadania, które do typowych zadań gier "wskaż i kliknij" zaliczyć nie można, czyli te na pograniczu zręcznościowych. Zwykle takich gier unikam. 

Jednak najbardziej żałuję i ubolewam, że podobnie jak już cytowane Lamplight City, także i ta gra nie otrzymała polskiej wersji językowej. Tak naprawdę zagramy w nią jedynie w dwóch językach, z angielskim dubbingiem, bądź po angielsku z niemieckimi napisami. 

Brak rodzimej wersji może być w tej grze sporym problemem, szczególnie dla osób, które wcale nie znają języka angielskiego. Jest to przygodówka z mnóstwem dialogów, notatek, listów i dziennikiem, który Harvey prowadzi regularnie, nie omieszkując dodać swoje, często dość ironiczne, bądź cyniczne uwagi i spostrzeżenia. 

W Rosewater zagrać zdecydowanie warto, czyli podsumowanie recenzji

Podsumowując Rosewater to kolejna gra, która udowadnia, że retro, za którym osobiście nie przepadam, nie znaczy źle. Że klasyka przygodowa może mieć westernowy styl i czuć się w nim na tyle dobrze, by móc się nim bawić. Dziki Zachód w wykonaniu Grundislav Games, jest nie tylko dziki i tajemniczy, ale również pełen akcji i nowoczesności, która właśnie puka do drzwi.

Przyjemna dla oka grafika, która oddaje klimat zarówno westernowy, jak i steampunkowy, z charakterystycznymi, malowanymi animacjami, które bawią się mimiką twarzy i nadają grze płynności, a często i humoru. Uproszczona mechanika i w miarę lekkie zagadki, płynność rozgrywki, toczonej wedle własnych zasad, opartych na decyzjach i wyborach, ubarwiona została zadaniami pobocznymi. 

Mnogość dialogów i budowanie postaci poprzez wybór opcji dialogowych, dających zielone światło dla różnych ścieżek fabularnych i przechodzenia gry na różne sposoby, kilka razy, sprawia, że nie sposób się na niej nudzić. Przy okazji zabawa z Rosewater mocno się nam wydłuża. 

Przyjemność z gry podkręca dobra angielska wersja językowa, świetna, niezwykle wiarygodna ścieżka dźwiękowa, szczególnie ta dotycząca otoczenia, jak i ta typowo muzyczna. Brakuje jak zwykle polskiej wersji językowej, której recenzowana przede mnie gra się nie doczekała, i już się raczej nie doczeka.

Nie mniej jednak Rosewater to bardzo dobra przygodówka, którą warto polecić nie tylko miłośnikom przygodowej klasyki, westernowego stylu, czy tytułów stworzonych przez Francisco Gonzáleza, ale również miłośnikom gier, która mają nam coś do powiedzenia oprócz zagadek i przygodowej zadaniowości. Mają swój styl i swój klimat. 

Moja ocena 8/10. 

Serdecznie dziękuję Grundislav Games i Application Systems Heidelberg za udostępnienie klucza do gry do recenzji! 

Grałam w wersję na PC - Steam.

Zalety:

  • Wciągająca fabuła, nie tak oczywista jak się nam zdaje;
  • Rozgałęziona opowieść, którą nie da się poznać podczas jednego przejścia gry;
  • Ciekawe postaci, których charakter można odpowiednio budować;
  • Niezbyt trudne zagadki, ale jednocześnie wiele zadań pobocznych;
  • Przyjemna dla oka grafika;
  • Prosta obsługa gry;
  • Świetna ścieżka dźwiękowa i muzyczna;
  • Dobra angielska wersja językowa;
  • Możliwość ręcznego zapisywania rozgrywki

Wady: 

  • Brakło mi podpisania przedmiotów w ekwipunku;
  • Niektóre zadania prawie zręcznościowe (ja nie przepadam);
  • Nie ma niestety polskiej wersji językowej

Follow the meaning, przygodówka z tajemnicami już na urządzeniach mobilnych

Follow the meaning, przygodówka z tajemnicami już na urządzeniach mobilnych

 


Follow the meaning, surrealistyczna przygodówka "wskaż i kliknij", w której odkrywamy tajemnice pewnego miasteczka, zadebiutowała na urządzeniach mobilnych. Z tej okazji twórcy pokazali nowy jej zwiastun.

Follow the meaning miała swoją premierę na Steam i GOG w listopadzie zeszłego roku, zbierając naprawdę dobre oceny. Gra HiKing Mind Studio, wydana przez Second Maze, zadebiutowała właśnie na nowych urządzeniach. Teraz można w nią zagrać także na urządzeniach mobilnych z systemem Android i iOS. Z tej okazji pokazano nowy zwiastun.

Warto przeczytać:

Follow the meaning, klasyczna przygodówka, w którą możemy grać po polski, z napisami, gra, która swoją premierę miała w zeszłym roku zadebiutowała w dniu dzisiejszym na Androidzie i iOS, pozwalając nowym graczom sprawdzić tę dobrze ocenianą grę także na komórkach, tabletach i innych urządzeniach przenośnych z tymi systemami.

O grze miałam okazję pisać już na moim blogu (tytuł wciąż czeka na ogranie), więc przypomnę, że wcielamy się w niej w detektywa Paula Trilby'ego, który po otrzymaniu listu przybywa do niewielkiego miasteczka położonego na wyspie. Ma tam dowiedzieć się co rozgrywa się za murem, w znajdującym się tam szpitalu.

Gra została wykonana w ręcznie rysowanym stylu, nawiązuje do takich znanych tytułów jak Samorost czy cykl Rusty Lake. Fabuła zbudowana jest w dość surrealistycznym stylu. Jest to gra krótka, przewidziana na około 1,5 godziny, ale nie pozbawiona zagadek logicznych i zadań przygodowych. Rozgrywce towarzyszy ścieżka dźwiękowa autorstwa Victora Butzelaara.

Follow the meaning zadebiutowała na systemach Android i iOS 9 kwietnia 2025 roku. Jest dostępna również na PC - Steam i GOG, z polskimi napisami.

Karta Google Play

Karta App Store 

Holstin, polski survival horror na nowym zwiastunie

Holstin, polski survival horror na nowym zwiastunie

 

Psychologiczny retro graficzny survival horror polskiego studia Sonka został pokazany na nowym zwiastunie. A już latem gra startuje ze swoją kampanią na Kickstarterze. Demo dostępne na Steam.

Coś dla zwolenników zombie klimatów, rozgrywki w klasycznym survivalowym stylu i dawki strzelania, czyli polska gra stworzona przez studio Sonka, w retro graficznym klimacie, z widokiem z góry, rozgrywająca się w latach 90-tych ubiegłego wieku. Gra nosi tytuł Holstin i latem będzie miała swoją kampanię na Kickstarterze. Tymczasem można sprawdzać ją w demo udostępnionym na Steam. 

Warto przeczytać również:

Akcja survival horroru Holstin rozgrywa się w w małej miejscowości pod Olsztynem, w Jeziorach-Kolonii, które pod koniec listopada 1992 roku nawiedza wielka katastrofa, która niszczy wszystko i wszystkich. W tym miejscu po raz ostatni widziano przyjaciela protagonisty, w którego się wcielamy. Bartek przestał odbierać telefony, i słuch po nim zaginął. 



I tak nasz bohater w poszukiwaniu swojego przyjaciela trafia na ulice wspomnianego miasteczka, które zalewa jakaś obrzydliwa maź, i wszystko ulega zniszczeniu od środka. Na dodatek po mieście przechadzają się potwory, zombie, które przyjdzie zlikwidować. 



Holstin to klasyczny survival horror, w którym ważne jest przetrwanie, tym bardziej, że gracz ma bardzo ograniczone ilości amunicji i broni. Opisywany projekt to nie tylko akcja i przetrwanie, ale i elementy przygodowe, w tym rozmowa w mieszkańcami miasteczka. Niektóre zagadki można rozwiązać tylko przy ich pomocy. Ale żeby nawiązać kontakt z niektórymi z nich, zawieszonymi między życiem a śmiercią, trzeba będzie najpierw ich zrozumieć. 




Gra jest stworzona w retro pikselowym stylu, w rzucie izometrycznym, z dynamicznym oświetleniem i systemem swobodnego obracania kamery. Trzeba jednak pamiętać, że cienie mogą mącić w głowie. Zagramy w nią w pełnej polskiej wersji językowej.

Holstin zadebiutuje na PC, PlayStation, Xbox i Nintendo Switch. Data premiery nie została ogłoszona. 

Karta Steam - pobierz demo

Strona Kickstarter


wtorek, 8 kwietnia 2025

Uśmiechnięta buźka: seryjny morderca, zwiastun i data premiery na SkyShowtime

Uśmiechnięta buźka: seryjny morderca, zwiastun i data premiery  na SkyShowtime

 

Uśmiechnięta buźka: seryjny morderca, serial inspirowany podcastem true crime Happy Face, i produkcja bazująca na prawdziwych wydarzeniach zadebiutuje w maju na SkyShowtime.

SkyShowtime podzieliło się zwiastunem, datą premiery i zdjęciami z nadchodzącego na maj serialu Uśmiechnięta buźka: seryjny morderca, produkcji  inspirowanej podcastem true crime Happy Face, którego fabuła oparta jest na  prawdziwej historii Melissy G. Moore, a także jej autobiografii „Przerwane milczenie”, napisanej wspólnie z M. Bridget Cook

Warto przeczytać również:

Uśmiechnięta buźka: seryjny morderca to serial, tak jak wspomniałam inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. jej bohaterką jest Melissa G. Moore, która w wieku 15 lat dowiedziała się, że jej kochany tata był krwawym seryjnym mordercą znanym pod pseudonimem "Uśmiechnięta buźka". Osiągając pełnoletność kobieta zmienia nazwisko, pilnie strzegąc, by tajemnica jej rodziny, jej ojca, który siedzi w więzieniu, odsiadując karę dożywotniego więzienia, nigdy nie wyszła na jaw. 



W serialu, dla którego tłem fabularnym dla scenarzystów stały się wydarzenia z życia wspomnianej kobiety, śledzimy losy Melissy i jej ojca, który po latach spędzonych w więzieniu znajduje sposób na kontakt z córką, zaburzając jej spokój i poukładane życie. Dowiedziawszy się, że za zbrodnie popełnione przez ojca niewinny człowiek, Melissa zaczyna ścigać się z czasem, by niewinny człowiek nie został skazany na śmierć. Przy okazji odkrywa jaki wpływ miał morderca na życie rodzin swych ofiar. 

W rolach głównych zobaczymy nominowaną do nagrody Emmy® i wyróżnioną nagrodą Tony® Annaleigh Ashford oraz nominowanego do Emmy i dwukrotnie do Złotego Globu® Dennisa Quaida. W pozostałych rolach występują: James Wolk, Tamera Tomakili, Khiyla Aynne i Benjamin Mackey.



Serial Happy Face (Uśmiechnięta buźka: seryjny morderca) został wyprodukowany przez CBS Studios we współpracy z King Size Productions, iHeartPodcasts i Semi-Formal Productions

Showrunnerką i producentką wykonawczą serialu jest Jennifer Cacicio (Your Honor, Strzelec). Pozostałymi producentami wykonawczymi zostali Robert King, Michelle King, Liz Glotzer, Melissa G. Moore, Conal Byrne, Will Pearson, Michael Showalter oraz Jordana Mollick. 



Pierwszy odcinek wyreżyserował Michael Showalter (Zepsuta krew, Oczy Tammy Faye), a za dystrybucję serialu odpowiada Paramount Global Content Distribution.

Premiera pierwszych trzech odcinków serialu na SkyShowtime 8 maja. Kolejne pojawiać się będą co tydzień. 

Źródło: Informacja prasowa SkyShowtime

Canal+ online z mocną kwietniową ofertą. Na liście Yellowjackets, Monkey Man czy Randka w ciemno

Canal+ online z mocną kwietniową ofertą. Na liście Yellowjackets, Monkey Man czy Randka w ciemno


W najbliższych dniach na Canal+ online trafi kilka godnych uwagi filmowych i serialowych produkcji, także takich, które do tej pory na oglądaliśmy w kinie, bądź za dodatkową opłatą. Kwiecień na platformie od Canal+ zapowiada się dość ciekawie.

Wprawdzie kwiecień już na dobre się rozpoczął, i w ofercie Canal+ online pojawiły się już pierwsze kwietniowe propozycje, to w najbliższych dniach do serwisu trafią filmy i seriale, na które z pewnością należy zwrócić uwagę. Mocna kwietniowa oferta Canal+ online zachęca do przyjrzenia się jej bliżej. Na liście bowiem kontynuacja serialu na który długo czekaliśmy, czyli produkcji Yellowjackets, w sezonie trzecim, a także kilka kinowych, dobrze ocenianych produkcji. 

Warto przeczytać:

Canal+ online - wybrane tytuły

17 kwietnia swoją premierę na Canal+ online będzie mieć Yellowjackets: sezon 3, serial który jest połączeniem dramatu, thrillera i horroru, którego akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych, a bohaterkami są nastolatki, a później już dorosłe kobiety, które przeżyły długi czas w dziczy, po wypadku ich samolotu. Recenzje pierwszego i drugiego sezonu serialu znajdziecie na moim blogu. 

20 kwietnia w serwisie można będzie obejrzeć Civil War, dramat akcji, który otrzymał dwie nagrody i szesnaście nominacji. Bohaterką filmu jest fotografka wojenna, która raz z grupą dziennikarzy musi dostać się do Waszyngtonu, miejsce będącego centrum wojny domowej. Ma tam przeprowadzić wywiad z prezydentem Stanów Zjednoczonych. 

Film obecnie można oglądać w ofercie abonamentowej na Prime Video. 

22 kwietnia na platformę Canal+ online trafi film Randka w ciemno, thriller bazujący na prawdziwych wydarzeniach, na historii seryjnego mordercy Rodney'a Alcala, który wziął udział w telewizyjnym programie randkowym "The Dating Game”. Akcja filmu rozgrywa się w latach 70-tych, a jego bohaterką jest młoda kobieta, która bierze udział w randkowych reality, a jej wybrankiem jest właśnie ów seryjny morderca. 

25 kwietnia natomiast swoją premierę będzie mieć thriller akcji Monkey Man, film w którym w głównej roli wystąpił Dev Patel, znany między innymi z dramatu Slumdog. Milioner z ulicy, który powraca w sequelu. Bohaterem filmu jest mężczyzna, który w przebraniu małpy walczy w podziemnym klubie, by w ten sposób dokonać zemsty na zabójcach swoich bliskich.

Film można obecnie oglądać w pakiecie na Prime Video. 

Canal+ online - cała oferta kwietniowa

Powyżej znajdziecie tylko wybraną ofertę Canal+ online na kwiecień 2025 roku. A oto pełna lista kwietniowych debiutów platformy: 

  • Ochotnik - premiera 11 kwietnia;
  • Punkt przywracania - premiera 11 kwietnia;
  • Piła X - premiera 12 kwietnia;
  • Ojciec roku - premiera 13 kwietnia;
  • Smak zemsty Peppermint - premiera 15 kwietnia;
  • Yellowjackets: sezon 3 - premiera 17 kwietnia;
  • Edukacja XD: sezon 2 - premiera 18 kwietnia;
  • Bez talentu - premiera 18 kwietnia;
  • Tuż po zmroku - premiera 19 kwietnia;
  • Cyvil War - premiera 20 kwietnia;
  • Uczciwy złodziej - premiera 21 kwietnia;
  • Kompromat - premiera 21 kwietnia;
  • Randka w ciemno - premiera 22 kwietnia
  • Wojna o spadek - premiera 22 kwietnia;
  • Cudak - premiera 23 kwietnia;
  • Monkey Man - premiera 25 kwietnia;
  • Pszczelarz - premiera 27 kwietnia;
  • Greckie wakacje - premiera 30 kwietnia;
  • Zła nie ma - premiera 30 kwietnia

The Dark Rites of Arkham, kolejna gra twórców An English Haunting

The Dark Rites of Arkham, kolejna gra twórców An English Haunting

 

Twórcy docenionej przygodówki ze zjawiskami paranormalnymi, w retro klimacie, w przyszłym roku wrócą z kolejnym growym projektem. Będzie to również klasyczna przygodówka, również w mrocznym klimacie, pod tytułem The Dark Rites of Arkham.

Studio Postmodern Adventures ogłosiło i pokazało kartę Steam swojego kolejnego przygodowego projektu. Po mrocznym An English Haunting, w której to grze poszukiwano dowodów życia po śmierci, przyszedł czas na zmierzenie się z twórczością H.P. Lovecrafta. Klasyczna, mroczna przygodówka "wskaż i kliknij" nosi tytuł The Dark Rites of Arkham, a jej wydaniem, podobnie jak w przypadku poprzedniej gry zajęło się studio enComplot, które wciąż pracuje nad własną przygodówką zatytułowaną The Season of the Warlock, z której wrażenia z demo znajdziecie na blogu. 

Warto przeczytać także:

The Dark Rites of Arkham to gra, w której przejmujemy kontrolę nad detektywem, któremu przyszło zmierzyć się z traumatycznym wydarzeniem w jego życiu. Wkrótce Jack Foster zająć się ma pozornie zwykłym śledztwem, które wydaje się być zwykłym politycznym szantażem.



Niebawem jednak odkrywa w zamkniętym pomieszczeniu, do którego nie dało się wejść, i z którego nie dało się wyjść ofiarę makabrycznego, rytualnego mordu, sprawy mocno się komplikują. Wraz ze swoim partnerem, Harveyem Whitmanem, który zajmuje się sektami, rozpoczyna śledztwo w mieście Arham, odkrywając jego sekrety. 



Szybko okazje się, że sprawa, którą przyszło mu się zająć, jest bardziej mroczniejsza niźli przewidywał. Morderstwo może mieć coś wspólnego z trzema czarownicami, którym udało się uciec z procesów w Salem, w roku 1693, ale i spiskiem, który może być początkiem końca świata. 



The Dark Rites of Arkham, podobnie jak poprzedni tytuł jest klasyczną przygodówką point-and-click, która opiera się na dialogach i zagadkach przedmiotowych. Również i ten tytuł nie będzie posiadał aktorstwa głosowego, a w grę nie zagramy w języku polskim. 



Historia inspirowana twórczością Lovecrafta, zamknięta została w ręcznie rysowanej pikselowej grafice retro. Na swej drodze spotkamy w niej znane postaci kart powieści pisarza, takie jak Herbert West, Keziah Mason, doktor Carl Hill i Henry Armitage. Rozgrywce towarzyszyć będzie jazzowa muzyka ambient skomponowana przez Matíasa J. Olmedo. 

Premiera gry na PC - Steam i itch.io w 2026 roku.

Karta Steam




poniedziałek, 7 kwietnia 2025

SkyShowtime i Grupa Polsat Plus z partnerstwem

SkyShowtime i Grupa Polsat Plus z partnerstwem

 

SkyShowtime i Grupa Polsat Plus ogłaszają partnerstwo. Od jutra, 8 kwietnia nowi i obecni klienci Plusa i Polsat Box oraz użytkownicy Polsat Box Go otrzymają dostęp do serwisu SkyShowtime.

Platforma streamingowa SkyShowtime dołącza do oferty Plusa, Polsat Box oraz Polsat Box Go, zawiązując współpracę z Grupą Polsat Plus. Ta zacznie obowiązywać od jutra, czyli od 8 kwietnia 2025 roku

Warto przeczytać także:

Od 8 kwietnia oferta Grupy Polsat Plus powiększy się o dostęp do tytułów serwisu SkyShowtime. Wzajemna współpraca to możliwość korzystania z bogatej oferty serwisu SkyShowtime, hollywoodzkich filmów, seriali na wyłączność i produkcji oryginalnych w dobrej cenie. Jak przedstawia się oferta?

  • W Plusie – dostęp do serwisu za 15 zł miesięcznie wraz z dowolnym abonamentem z umową na 24 miesiące,
  • W Polsat Box – dostęp do serwisu oraz dwóch kanałów linearnych SkyShowtime 1 i SkyShowtime 2 za 10 zł miesięcznie z pakietami M Sport, L, XL (TV satelitarna i kablowa IPTV) i Bogatym (TV internetowa z dekoderem). W niższych ofertach cena SkyShowtime wynosi 15 zł miesięcznie. Ceny obowiązują przy zawarciu umowy na 24 miesiące.
  • W Polsat Box Go – dostęp do serwisu, dwóch kanałów TV SkyShowtime 1 i SkyShowtime 2 razem z pakietem Premium w promocyjnej cenie 50 zł miesięcznie.

Hristina Georgieva, Chief Business Officer w SkyShowtime, powiedziała: Kontynuując rozwój SkyShowtime w Europie Środkowo-Wschodniej, z ogromną dumą ogłaszamy szeroko zakrojoną współpracę z Grupą Polsat Plus. Zawsze dążymy do tego, aby być jak najbliżej widzów i oferować im możliwie łatwe i różnorodne opcje dostępu do najlepszej rozrywki w SkyShowtime. Partnerstwo z Grupą Polsat Plus to dla nas ważny krok w realizacji tego celu.

Michał Sobolewski, Wiceprezes Zarządu Polkomtelu, Grupa Polsat Plus, powiedział: Partnerstwo ze SkyShowtime to doskonałe wzbogacenie oferty streamingowej naszej Grupy o kolejną bogatą bibliotekę z unikalną rozrywką filmowo-serialową. Od teraz klienci Polsat Box i Plusa mają dostęp do czterech popularnych serwisów z polskimi i światowymi treściami o różnorodnej tematyce. Z kolei nasz serwis Polsat Box Go daje możliwość połączenia pakietu Premium z dwoma dużymi serwisami, w tym ze SkyShowtime.

Klienci Polsat Box i Polsat Box Go wykupując dostęp do serwisu, otrzymają także możliwość oglądania dwóch kanałów telewizyjnych:
  • SkyShowtime 1 prezentuje największe hity filmowe, premiery seriali i produkcji oryginalnych oraz weekendowe seanse kina familijnego;
  • SkyShowtime 2 to filmy dla całej rodziny – od klasycznych hitów po najnowsze przeboje box office’u, a także ulubione bajki i animacje, popularne seriale i fascynujące dokumenty.
SkyShowtime to filmowe kinowe hity, sporo klasyki, ale także znane i cenione seriale. Na platformie można oglądać  produkcje z uniwersum Taylora Sheridana, w tym wszystkie sezony kultowego serialu Yellowstone oraz 1883 i 1923, Landman: Negocjator, Lioness, a także seriale na wyłączność, m.in. Dzień szakala, Agencja czy Dexter: Grzech pierworodny.

Swoją premierę miał wczoraj kolejny sezon serialu Licealne duchy , a już wkrótce do serwisu zawitać ma kontynuacja kultowego polskiego serialu Glina, a także serial na podstawie powieści Mroza, zatytułowany Langer. A już za kilka dni, w ramach kwietniowej oferty serwisu na plaformie SkyShowtime będzie można obejrzeć kinowy hit Uśmiechnij się 2

Źródło: Informacja prasowa SkyShowtime 

Peaky Blinders, cztery sezony serialu za darmo na Player

Peaky Blinders, cztery sezony serialu za darmo na Player

 

Zdjęcie: TVP VOD

Peaky Blinders, doceniony przez krytyków i uwielbiany przez widzów dramat historyczny, serial, który doczekał się sześciu sezonów, w czterech można od teraz oglądać za darmo, na Player. 

Peaky Blinders, brytyjski serial BBC, który w sześciu sezonach dostępny jest na platformie Netflix, a którego cztery sezony można oglądać na platformie Max, został udostępniony, właśnie w czterech seriach, zupełnie za darmo na platformie Player, bez konieczności opłat i logowania się, ale oczywiście z reklamami.

Warto przeczytać również:

Peaky Blinders to jak już wspomniałam brytyjski serial gangsterski, stworzony przez BBC, dostępny w sześciu sezonach, mający również dwa spin-offy. Serial ma na swoim koncie cztery nagrody i kilkadziesiąt nominacji i jest produkcją bardzo wysoko ocenianą, zarówno przez recenzentów, jak i tak zwanych zwykłych widzów.

Serial rozgrywa się w latach 20-tych, po zakończeniu I wojny światowej, a jego postacią czołową jest należący do gangsterskiej rodziny z Birmingham Tommy Shelby. Jest on liderem tytułowego gangu Peaky Blinders, który działa w Birmingham, wciąż powiększając swoje wpływy. 

W obsadzie: Cillian Murphy jako Thomas "Tommy" Shelby, Paul Anderson jako Arthur Shelby, Helen McCrory jako ciotka Polly Gray, Joe Cole jako John Shelby, Sophie Rundle jako Ada Shelby. A także: Sam Neill, Annabelle Wallis, Iddo Goldberg, Alfie Evans-Meese i inni. 

Sezony 1-4 Peaky Blinders obejrzycie za darmo na Player i w ramach abonamentu na Max. Wszystkie sześć sezonów, również w ramach abonamentu na Netflix.

Obejrzyj na Player