Springs, Eternal, eksplolaracyjna przygodówka od twórców Gone Home i Tacomy
Studio odpowiedzialne za narracyjne gry przygodowe mające graczom do przekazania pewną, często złożoną historię pracuje nad swoim kolejnym projektem. Gra nosi tytuł Springs, Eternal i swojej daty na Steam jeszcze nie posiada.
Studio Fullbright, które zasłynęło z wydanej w 2013 roku, eksploracyjnej przygodówki w stylu symulatora chodzenia Gone Home, i mające na swoim koncie grę w podobnym stylu, ale przenoszącą nas w świat kosmosu pod tytułem Tacoma, pracuje nad swoim kolejnym projektem. Ponownie będzie to eksploracyjna i narracyjna opowieść, nieliniowa historie w retro klimacie. Gra nosi tytuł Springs, Eternal, ma swoje miejsce na Steam oraz oficjalny zwiastun.
Warto przeczytać też:
- HOLLOW MIRE, przygodowy thriller z wyborami i wieloma zakończeniami
- When Sirens Fall Silent, mroczny thriller od twórców Martha is Dead
- Call of the Elder Gods, kontynuacja Call of the Sea zmierza na Steam i konsole
Springs, Eternal rozgrywa się w Stillwater Springs, pewnym uzdrowisku. Gra stworzona została przez glównego scenarzystę gier Gone Home, Tacomy i BioShock 2: Minerva’s Den. Jest to krótka historia z elementami nadprzyrodzonymi, wykonana w retro graficznym styl lo-fi, nawiązująca do tytułów z lat 90-tych ubiegłego wieku. Ukończenie jej przewidziana na 2-3 godzin.
Gracz doświadczać będzie tego wszystkiego co ma do zaoferowania tajemnicze, odosobnione uzdrowisko z gorącymi źródłami. Zanurzymy się w niej w upiornych i zapomnianych światach, odwiedzając liczne niepokojące ścieżki i spotykając na swojej drodze wiele postaci, z którymi będziemy rozmawić, poznając fabułę dzięki rozgałęzionym dialogom. Trzeba tu zaznaczyć, że gra nie posiada polskiej wersji językowej, za to pełny angielski dubbing.
Wraz z protagonistą trafimy na filozoficzną debarę, która może trwać całe życie. Natkniemy się na tatuażystę, który na skórze może wyryć naszą przyszłość. Spotkamy starców, wody, młodych kochanków i zanurzymy się we wspomnianiach, na nowo przeżywając romantyczny związek, który był przyczyną tego, że znaleźliśmy się właśnie w tym miejscu. Portret dwojga ludzi poznamy dzięki retrospekcji ich własnego życia. Dzięki dialogom odblokujemy także kolejne ścieżki i wiele więcej.
Springs, Eternal swoją premierę będzie mieć na platformie Steam, na PC. Data premiery nie została ogłoszona.








Wygląda dobrze! Gone Gome było dla mnie kapitalne i żadna inna gra tak nie zachęcała do szperania po życiu innych ludzi. Natomiast Tacomy nie próbowałem - nie zawsze odpowiada mi Sci-fi i jestem wybredny. Ale ta gra zapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńMam tak samo ;) Średnio pasuje mi science-fiction, nie tylko w grach, ale i w filmach i serialach, dlatego Tacomy też nie ograłam i choć mam ją chyba na GOG, to jakoś mnie do niej nie ciągnie. Za to Springs, Eternal, zważywszy na narracyjny styl i zjawiska nadprzyrodzone brzmi dla mnie zachęcająco ;)
UsuńMuszę przyznać, że czytając o „Springs, Eternal”, poczułem naprawdę silne skojarzenie z dawnymi przygodówkami, które wciągały nie tyle fabułą sensacyjną, co samym doświadczeniem świata i relacjami między postaciami. Fullbright od zawsze miał talent do tworzenia takich przestrzeni, w których eksploracja i rozmowy z bohaterami stają się głównym napędem emocjonalnym – od „Gone Home” po „Tacoma” widać, że studio wie, jak budować intymne, a jednocześnie wielowymiarowe historie.
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie szczególnie retro styl i krótki czas rozgrywki – 2-3 godziny mogą wydawać się niewiele, ale dla mnie właśnie w takich kompaktowych opowieściach często drzemią najbardziej pamiętne momenty. Pomysł na uzdrowisko jako miejsce, w którym splatają się wspomnienia, romans i filozoficzne rozmowy, brzmi naprawdę obiecująco. Zwłaszcza możliwość „dotknięcia” życia bohaterów przez dialogi i retrospekcje – to coś, czego brakuje w wielu współczesnych grach nastawionych głównie na akcję.
Jestem też świadomy, że brak polskiej wersji językowej może być dla części graczy barierą, ale patrząc na dotychczasowe produkcje Fullbright, można spodziewać się, że język angielski nie przeszkodzi w pełnym odbiorze historii, jeśli ktoś choć trochę lubi immersyjne narracje. Ogólnie mówiąc, „Springs, Eternal” wygląda na projekt, który warto śledzić – nie dla spektakularnej akcji, lecz dla atmosfery i subtelnych emocji, które potrafią naprawdę zapadać w pamięć.
Też mi się wydaje, że warto śledzić ten projekt, bo raczej można być pewnym, że klimatycznie i fabularnie będzie to przygodówka na wysokim poziomie. Przynajmniej taką mam nadzieję :)
Usuń