Na Steam w wersji demonstracyjnej dostępna jest przygodowa czarna komedia stworzona przez studio odpowiedzialne za stworzenia również przygodówki, ale w wersji darmowej. Gra nosi tytuł Death Comes Skiing i już można przetestować jej fragment.
Demo kolejnej przygodówki niedawno zadebiutowało na platformie Steam. Tym razem gracze przetestować mogą przygodową, ręcznie rysowaną opowieść, będącą czarną komedią, łączącą satyrą z kryminalną fabułą, w świecie nordyckich sportów zimowych. Gra zatytułowana Death Comes Skiing, stworzona jest przez studio Valtteri Tavast, odpowiedzialne między innymi za darmową przygodówkę A Living Room, zaś jej wydaniem zajęło się studio Instant Million.
Warto przeczytać również:
- Hawkins & Sons Detective Agency, przygodówka w historycznym i detektywistycznym stylu
- Letnia wyprzedaż na GOG rozpoczęta. Premiera Kena: Bridge of Spirits
- The Fifth Bell: Frequency of Secrets, demo klasycznej przygodówki 2D na Steam
Death Comes Skiing to przygodówka, o której już na blogu wspominałam, więc przypomnę tylko, że przenosimy się w niej do Finlandii, do odludnego, położonego w górach miejsca, gdzie pewnego dnia spotyka się fińska drużyna narciarstwa biegowego. Mają tam spędzić weekend, wspominając dawne, dobre czasy. Niestety jeden po drugim zaczynają ginąć.
Śledztwem w ich sprawie zajmuje się wnuczka jednego z emerytowanych sportowców, dziewczyna o imieniu Viivi, kochająca kryminały i rozwiązywanie zagadek. Musi poznać prawdę dotyczącą dziwnego zachowania podejrzanych i tajemniczych zabójstw.
Death Comes Skiing nie ma jeszcze daty premiery. Gra, która zadebiutuje w pełnej wersji na komputerach osobistych PC, na Steam, jest dostępna w wersji demo.



Brzmi jak ciekawy miks klimatu kryminału i czarnej komedii, ale mam trochę mieszane uczucia co do takich „gatunkowych składaków”. Z jednej strony nordycki setting + tajemnice + ręcznie rysowana oprawa to coś, co potrafi mega wciągnąć, ale z drugiej często takie demka pokazują tylko fajny pomysł, a później gra się rozjeżdża w realizacji.
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie, czy ta satyra faktycznie będzie miała pazur, czy skończy się na lekkim klimacie „dziwne rzeczy się dzieją i tyle”. Bo przy takim tytule aż się prosi o coś bardziej odjechanego, a nie tylko klasyczne „kto zabił wśród narciarzy”
Hmm... trudno powiedzieć co z tego wyjdzie, nie mniej jednak wydaje się, że będzie to dość pokręcona opowieść. I chyba to ma być jej najmocniejszą stroną ;)
Usuń