Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledztwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledztwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 września 2026

CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one - recenzja rodzimej przygodówki

CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one - recenzja rodzimej przygodówki

 


Serdecznie zapraszam do lektury kolejnej recenzji mojego autorstwa. Tym razem opisuje polską przygodówkę w stylu wizualnej powieści, w śledczym klimacie, zatytułowaną CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one. Miłej lektury!

O CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one usłyszałam wiele lat temu, będąc na swojej twórczo -recenzenckiej drodze w zupełnie innym miejscu niż jestem teraz. Wtedy miałam okazję przetestować grę, która dopiero powstawała, przygodówkę wciąż tworzoną, realizowaną we wczesnym jej dostępie. Byłam, można tak powiedzieć, jednym z agentów FBI zdających relację z rozwoju gry, z postępów w dochodzeniu. Po latach tworzenia tego projektu, a nawet ciszy ze strony jej twórców, a jest to dzieło polskiego, niezależnego LivinThing Studio, dzięki ich uprzejmości, mogłam w końcu zanurzyć się w pełną wersję tegoż projektu, obejmującego, jak z tytułu wynika, pierwszy dzień śledztwa. Efektem tego jest recenzja, którą właśnie czytacie. 

Inne recenzje mojego autorstwa znajdziecie w dziale: Recenzja i wrażenia z przygodówek

CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one to gra, w której wcielamy się w młodą kobietę o nazwisku Sara Young. Jest agentką specjalną FBI mieszkającą i pracującą w Nowym Jorku. Przed Sarah trudne, i bardzo ważne zadanie. Musi, przy pomocy swoich kolegów, a przede wszystkim przy udziale gracza, poprowadzić śledztwo, którego celem jest schwytanie groźnego terrorysty, którego przestępcze działania mogą zagrozić całemu miastu. 

Szybko okazuje się, że schwytanie zamachowca próbującego zastraszyć i zapanować nad Nowym Jorkiem, za pomocą terrorystycznych ataków bombowych, wcale nie jest taka proste, a bardziej złożone niźli Sarah sądziła. Nad agentką ciąży bowiem presja czasu. Ma jedynie krótkie trzy dni na by złapać terrorystę, by ocalić Nowy Jork, a może i nawet większy kawałek świata. Mylone tropy, zacierane ślady i rozpraszanie uwagi jest jedynie początkiem przeszkód jakich agentka Young musi się spodziewać. 

CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one to gra o której po raz pierwszy usłyszałam w roku 2017, czyli prawie dziesięć lat temu, jeszcze w czasie kiedy na Steam istniało głosowanie Greenlight, które gra polskiego studia przeszła pomyślnie, wkrótce trafiając na Steam we Wczesnym Dostępie. Przez te lata o mówiło i pisało się o niej mniej lub więcej. I choć były obawy, że wyjście z fazy produkcji może jednak się nie wydarzyć, gra finalnie opuściła Wczesny Dostęp, zabierając graczy w pierwszy dzień śledztwa. 

Recenzowana przeze mnie opowieść jest bowiem przygodówką point-and-click, obsługiwaną za pomocą nieodzownego narzędzia, jakim jest myszka. Obsługa gry komputerowym gryzoniem pozwala na typowe dla tego gatunku sterowanie, z interfejsem określonym odpowiednimi ikonami. 

Ważnym elementem interfejsowym jest chmurka dialogowa, która pozwala na poprowadzenie dialogu, ale również wskazuje na rozmyślania naszej bohaterki. Dialogi mają tu jednak swoje drugie dno, swoje rozwinięcie. Kolory, które się pojawiają, zielony, czerwony lub niebieski, dają graczowi formę podpowiedzi. Wiemy, że możemy czegoś ważnego się dowiedzieć, że gra nas ostrzega a także że pojawia się nowa lokacja. 

Wszystkie ważne przedmioty trafiają, jak to w klasycznej przygodówce bywa, do ekwipunku. W tym przypadku tym miejscem jest plecak, zlokalizowany w górnym, lewym rogu. Kluczowym elementem interfejsowej, a jednocześnie pomagającym nam, że tak powiem "ogarnąć" gierkę, jest notatnik. To w nim Sarah zapisuje ważne dla rozgrywki informacje, także swoje przemyślenia. 

Choć wspomniana gra jest, jak wspominają sami jej twórcy, przygodowym klasykiem, znajdziemy w niej także aspekty nieco ją wśród takich gier wyróżniające. Tym najważniejszym są punkty rankingu, które sterując naszą agentką zbieramy. Zdobywane podczas prowadzenia śledztwa pozwalają uplasować się na liście rankingu graczy. Hmm.... osobiście nie przepadam za szufladkowaniem mnie gdziekolwiek. Nie jestem zwolennikiem rywalizacji i ulepszania przygodówek o takie dziwne elementy. Domyślam się jednak, że gra stworzona została nie tylko dla tych, którzy kochają przygodową klasykę, ale i dla fanów nieco bardziej urozmaiconej rozgrywki. Dlatego też w typowej przygodówce "wskaż i kliknij", wrzucono również elementy zręcznościowo-czasowe. Choć związane są bardzo, bardzo jasno z pracą naszej agentki, która musi czasami kogoś ścigać, czy używać broni, niestety mnie do gustu nie przepadły. Zdecydowanie wolę lżejszą i spokojniejszą część tej gry, której tu nie brakuje. 

Znajdziemy w tym projekcie pewne aspekty, oprócz dozy akcji, wykraczające ponad klasykę przygodową, i skierowane bardziej stronę symulacji, ale i również RPG. Mam na myśli pieniądze, w które zaopatrzona jest nasza agentka. Źle wykorzystana forsa wkrótce znika, a portfel zaczyna świecić pustką. A choć mówi się, "pieniądze szczęścia nie dają", to w przypadku growej protagonistki mogą okazać się bardzo przydatne. Sarah posiada bowiem pasek energii życiowej. Jego spadek, związany na przykład z brakiem pieniędzy na posiłek, może owocować spadkiem sił, od powolnego chodzenia, aż do omdlenia. Twórcy wbudowali do swojej gry także "wskaźnik upojenia", czyli wypitego alkoholu, który również powinniśmy kontrolować. Wprawdzie rozumiem, że praca specjalnej agentki FBI, odpowiedzialność i presja czasu, są stresujące, ale jako przeciwniczka topienia nerwów w alkoholu czy tłumienia ich za pomocą papierosów, jestem przeciw. 

Jak już nadmieniłam recenzowany przeze mnie tytuł jest przygodówką stawiającą na klasyczne "wskaż i kliknij", z dialogami, a pora nadmienić, że tych jest ogromna ilość, zbieraniem i używaniem przedmiotów i różnymi zadaniami, w tym, niestety, zręcznościowymi. Choć gra do najtrudniejszych pozycji nie należy, i myślę, że w jej  rozgrywce odnajdzie się nawet początkujący w tym gatunku gracz, to nawet jeśli utniemy (co każdemu zdarzyć się może), znajdziemy w grze podpowiedź. Wystarczy wtedy kliknąć na znak zapytania znajdujący się na samym dole, z prawej strony. Pojawi się wtedy okno notesu, w którym kliknąwszy na podpowiedź, otrzymamy wskazówkę co robić dalej. 

Wspomniałam już, że opisywany przeze tytuł oprócz typowych elementów przygodowych, uważanych za klasyczne, ma w sobie nutkę produkcji oscylującej na granicy symulatora i gier z gatunku RPG. Musimy dbać o poziom zdrowia naszej protagonistki, pilnować żeby się nie upiła, ale również dbać o to, by do pewnych miejsc wchodziła należycie odziana. Musimy pamiętać, że bywają miejsca, w których Sarah może spacerować w nieformalnym stroju, ale również takie, w których potrzeba jest tak zwanego dress code'u, czyli formalnej, służbowej marynarki i spódnicy. Będziemy także starać się prowadzić przepisowo, bez nadmiernej prędkości i na trzeźwo. 

Twórcy postarali się również wprowadzić do swojej gry dozą wiarygodności, by gracz mógł poczuć się jak prawdziwy agent służb specjalnych. Nie zabrakło zatem typowych czynności śledczych, spotkań, konferencji i poszukiwania punktu zaczepiania w dochodzeniu. Ale pojawiają się również zwykłe rozmowy agentów, w których nie brakuje wulgaryzmów. Należy zatem pamiętać, że gra choć stworzona w ręcznie rysowanej grafice, o której wspomnę niebawem, zdecydowanie nie jest tytułem dla młodszego gracza, a raczej dla dorosłego. Przekleństwa, choć coraz mocniej widoczne w klasycznych przygodówkach, często zbytecznie, w tym wypadku, podobno jak w Still Life, które mam nadzieję kiedyś sobie przypomnieć, mają tu swoje uzasadnienie. 

CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one nie jest grą zbyt długą. Przejście tego tytułu mieści się w ramach kilku godzin, mniej więcej sześciu. Ale to jednocześnie projekt wpisujący się w styl produkcji znanych jako wizualne powieści, więc oferujący graczom liczne mniej czy bardziej ważne decyzje. Podczas poznawania fabuły będziemy mierzyć się z wyborami, także tymi natury moralnej, które finalnie zaprowadzą nas do wielu jej zakończeń. 

I tu niestety pojawia się kolejny jej minus, a właściwie wada większości gier z gatunku visual novel, czyli brak ręcznego zapisywania rozgrywki. Dodanie do owej przygodówki jedynie automatycznego zapisu sprawia, że nie jesteśmy w stanie, podczas jednego przejścia gry, wrócić do momentu growego wyboru, zmieniać go, mając tym samym wgląd w alternatywne ścieżki fabularne. Tyczy się to również dostępnych na Steam osiągnięć. Nie sposób zatem zebrać wszystkich nich podczas jednej rozgrywki. Nie dane jest nam poznać pełnej fabuły dnia pierwszego, i możliwości jakie wbudowali w grę twórcy, podczas jednego jej ogrania. To co jest zarówno minusem, może być także plusem recenzowanego przeze mnie tytułu. Otóż konieczność przechodzenia gry więcej niż jeden raz, jeśli tylko chcemy zobaczyć wszystkie możliwe jej zakończenia, przynosi w efekcie znaczne wydłużenie jej czasu. 

Poziom zagadek czysto przygodowych, które w większości bazują na tych przedmiotowych, ale i dialogowych, przeplatając je z minigrami, jest na dość wyrównanym poziomie. W grze znajdziemy połączenie klasycznej przygodówki z elementami hidden-object, symulacyjną rozgrywką z elementami RPG, ale i typowym śledzwem, z przeszukiwaniem danych w komputerze. Zadania nie są ani za trudne, ani także zbyt łatwe. I jak wspomniałam, możemy posługiwać się podczas rozgrywki, wbudowaną w nią podpowiedzią. Recenzowany przeze mnie tytuł może pochwalić się także możliwością wyboru poziomu trudności, dopasowując się do gracza, pasując rozgrywką zarówno do początkującego w tym gatunku, jak i bardziej zaawansowanego. 

Graficznie, jak wspomniałam powyżej, CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one to przygodówka stworzona w ręcznie rysowanym, spokojnych, raczej stonowanym stylu. To prosta, rysowana historia, pasująca klimatem do gier fabularnych, narracyjnych i graficznych. Muszę w tym miejscu wspomnieć, że CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one jest pierwszym rozdziałem gry, niejako wprowadzającym nas, było nie było, w dość klimatyczną i zagadkową historię. 

Fabularnej opowieści towarzyszą przerywniki filmowe, które odnoszą się zarówno do snów protagonistki, jak i do jej wspomnień. Rozgrywce towarzyszy również autorstwa ścieżka muzyczna. Nie jest ona mocno się wybijająca, choć w intro brzmi całkiem klimatycznie. Pod względem dźwięków otoczenia omawiany przeze mnie tytuł stoi na przeciętnym, dość wiarygodnym dźwiękowo poziomie. Otaczające nas dźwięki są poprawne. Gra nie posiada mówionych dialogów, a jedynie napisy, w tym także w języku polskim. 

Podsumowując, CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one to przygodówka, w której zmieszano kilka gatunków, także tych z pogranicza przygodowego. W grze przechodzącej od klasyki przygodowego point-and-clicka, po elementy zręcznościowe, symulacyjne i RPG, upchnięto również aspekty rozgrywkowe gier HOPA, czyli poszukiwanie ukrytych obiektów. 

Najmocniejszą stronę tegoż tytułu zdaje się być jego warstwa fabularna, która może nie jest w stanie nas zachwycić, ale niewątpliwie zainteresuje, zaciekawi, a nawet wprowadzi w rozgrywkę nutę niepewności, tajemnicy i sekretów. Klimat zbudowany jest również dzięki ścieżce muzycznej i ciekawym, filmowym przerywnikom.

Choć CodeRed: Agent Sarah's Story - Day one jest finalnie grą raczej krótką, przez dokonywane w niej wybory i decyzje, pozwalającą na jej ponowne przejście, na zbadanie innych ścieżek fabularnych, zebranie dodatkowych osiągnięć, poznanie fabuły w inny sposób. Cieszy dostępność polskiej wersji językowej, w formie napisów, co nie zawsze jest w przypadku polskiej gry, takie oczywiste. Smucą, szczególnie mnie elementy zręcznościowe w postaci minigier oraz brak możliwości zapisania rozgrywki w dowolnym jej momencie. 

Trudno jednoznacznie ocenić grę, które z założenia, choć nie wiemy czy doczeka się swojej kontynuacji, jest pierwszym jej rozdziałem, dniem pierwszym. Niemniej jednak przygoda, pomijając drobne niegodności, potrafi wciągnąć i zaciekawić. Jeśli lubicie klimat wizualnych powieści z dozą produkcji kryminalno-śledczej, to w tej grze poczujecie się na swoim miejscu.

Moja ocena 7/10. 

Serdecznie dziękuję LivinThing Studio za udostępnie gry do recenzji. 

Grałam w wersję na komputery osobiste, PC - Steam.


Zalety:

  • Fabuła które może zaciekawić;
  • Mroczny klimat powieści wizualnych;
  • Połączenie visual novel i gry śledczej;
  • Dobra ścieżka muzyczna;
  • Miła dla oka grafika;
  • Polska wersja językowa;
  • Wybory i decyzje;

Wady:

  • Elementy zręcznościowe (nie przepadam);
  • Minigry, czasami zbyt wymagajace;
  • Momentami zbyt przegadana;
  • Poziom "upojenia" - według mnie niepotrzebny;
  • Brak możliwości ręcznego zapisu

środa, 24 czerwca 2026

Detective Turner: If Looks Could Kill, kryminał tekstowy w stylu noir

Detective Turner: If Looks Could Kill, kryminał tekstowy w stylu noir

 

Przygodówkę w stylu noir, w tekstowym stylu, w której spróbujemy rozwiązać zagadkę morderstwa ikony mody, zatytułowaną Detective Turner: If Looks Could Kill, można już dodawać do swojej listy życzeń na Steam. 

Przyszły rok to planowana data wydania przygodowej gry, w której każda interakcja opiera się na tekście. To zatem kolejna po Omen Exitio: Hunger, tekstowa przygodówka, tym razem skupiona na klimacie noir i śledztwie dotyczącym zabójstwa ikony mody. Gra nosi tytuł Detective Turner: If Looks Could Kill, została stworzona przez studio Riker, a jej wydaniem zajęło się studio ALL DAY ALL NIGHT. 

Warto przeczytać także:

Detective Turner: If Looks Could Kill to gra detektywistyczna, będąca kryminałem noir, w której rozgrywka koncentruje się jedynie na tekście. Gracz będzie w niej dosłownie czytał cały świat, odnajdywał ukryte wskazówki w pokojach, konfrontował swoje znaleziska z podejrzanymi. 

A wcielimy się w niej w tytułowego detektywa Turnera, któremu przyjdzie zmierzyć się ze śledztwem dotyczący zabójstwa ikony mody Margot Voss, założycielki magazynu modowego Mirage. Kobieta została znaleziona marstwa na prywatnym spotkaniu, gdzie przebywała w gronie przyjaciół, kochanków i współpracowników. Każdy z nich ma swoją własną historię, związaną z denatką, i każdy miało coś do zyskania po jej śmierci.


Dowody w tej grze zdobywać będziemy swoim aparatem fotograficznym Polaroid. Kiedy coś wydawać się będzie nie tak, będziemy fotografować, dodając zdjęcia do swojego pamiętnika. Każde z nich staje się wtedy dowodem w sprawie, i każde można wykorzystać w śledztwie. Przesłuchiwanie odbywać się będzie również za pomocą notatnika. To pozwoli na podważanie pojawiających się sprzeczności, wywieranie presji na podejrzanych. Prawda w tej grze rodzi się dzięki dowodom. Z rozwojem śledztwa, sprawa staje się coraz bardziej osobista, a granice między śledztwem, a osobistymi odczuciami, zaczynają się zacierać.

Premiera gry dostępnej jedynie w formie tesktu, w języku angielskim, na komputery PC oraz Mac, na Steam, przewidziana jest w 2027 roku. Dokładna data nie jest znana. 

Karta Steam 



piątek, 19 czerwca 2026

Omen Exitio: Hunger, tekstowa przygodówka śledzcza, oparta na faktach z datą premiery Steam

Omen Exitio: Hunger, tekstowa przygodówka śledzcza, oparta na faktach z datą premiery Steam

 

Jeszcze w tym miesiącu swoją premierę Steam będzie mieć przygodowa gra oparta na tekście, zabierająca graczy w śledczą opowieść opartą w stylu Lovecrafta, której fabuła bazuje na prawdziwych wydarzeniach. Gra nosi tytuł Omen Exitio: Hunger, a jej demo można sprawdzać na Steam.

Na Steam swoją premierę, dosłownie za kilka dni, zasilając czerwcowe premiery gier przygodowych, będzie mieć przygodowa gra śledcza oparta na teście, w stylu Lovecrafta, której fabuła ma swoje korzenie w udokumentowanych faktach historycznych. Gra nosi tytuł Omen Exitio: Hunger i jest dziełem Tiny Bull Studios, zaś jej wydawcą jest 2P Games. Gra ma dokładną datę premiery. Można ją sprawdzać w dostępnym na Steam demo. 

Warto przeczytać również:

Akcja Omen Exitio: Hunger rozpoczyna się 11 lutego 1927 roku, w Brooklynie, gdzie w tajemniczych okolicznościach ze swojego apartamentu znika chłopiec, Billy Gaffney. Zostaje porwany i zabity. Morderca jest prawdziwy, ale jego pochodzenie wydaje się mieć źródło na zupełnie innej płaszczyźnie istnienia. Gracz wciela się dziennikarza pracującego w Nowym Jorku, który postanawia odkryć prawdę. Ale żeby mógł to zrobić, musi udać się gdzieś, skąd nie ma powrotu. 

Wraz z postępami w grze, która bazuje na tekście, ale i na decyzjach i wyborach grającego, z których każda zostawia w fabule jakiś ślad, przeniesiemy się od ulic Nowego Jorku, po sny, aż do innych światów i mitologii lovecraftowskiej. Nie będziemy mogli pójść wszędzie. Zignorowane ścieżki zostaną wkrótce zamknięte. Na grających czekają liczne zakończenia rozgrywki. 



Przyjdzie, jak to w śledztwie bywa, rozmawiać z podejrzanymi, ale nie wszystko jest wskazówkę, i nie każdy świadek chce być odnaleziony, ale i nie każdy powie nam prawdę. Gra jest posiada mechanizmy dialogowe pozwalające naciskać na rozmówców, wczuwać się w sytuację, albo wywierać presję. To co mówią ma znaczenie, ale to czego nie mówią, jeszcze większe. 

Omen Exitio: Hunger to gra, która ma swoje fabularne korzenie w udokumentowanych faktach historycznych: prawdziwych ludziach, prawdziwych miejscach, prawdziwych archiwach prasowych. Tytuł został stworzony w mrocznym graficznie, czarno-białym stylu, nawiązuje także do kart tarota, o których pisuje na moim drugim blogu, a które mają swoje miejsce także w innych grach przygodowych. Gracz będzie korzystał z interaktywnej mapy, mierząc się z rozgałęzioną narracją, odnajdując ukryte przedmioty i wskazówki. Na grających czeka 5 możliwych zakończeń. Ilustracje wykorzystane w grze inspirowane są  twórczością Franka Millera i Corrado Roia. Przygodówka nie posiada wersji głosowej. 

Gra swoją premierę na komputery PC oraz Mac będzie mieć 25 czerwca 2026 roku. 

Karta Steam - pobierz demo










środa, 10 czerwca 2026

The Big Hollow: 1982 z dużą aktualizacją ulepszającą rozgrywkę

The Big Hollow: 1982 z dużą aktualizacją ulepszającą rozgrywkę

 

The Big Hollow: 1982, przygodowy, kryminalny, utrzymany w klimacie thrillera projekt, który swoją premierę miał pod koniec maja, zyskał dużą aktualizację poprawiającą i ulepszającą rozgrywkę.

The Big Hollow: 1982, gra autorstwa studia Krams Design, twórcy odpowiedzialnego za klasyczna przygodówkę Anna's Quest, której recenzję i poradnik/solucję znajdziecie na blogu, wydana przez DANGEN Entertainment przeszła przemianę w postaci aktulizacji rozgrywki i nie tylko. Przygodowy thriller, w którym stajemy się profilerem kryminalnym, gra której recenzję dodałam wczoraj na mojego bloga, a wrażenia z demo również są tu dostępne, dzięki sugestiom graczy została zmieniona i ulepszona. Zmiany mają za zadanie poprawić wrażenia z gry i nie są to tylko przeróbki kosmetyczne. Dodatkowo twórca pokazał nowe zrzuty z ekranu swojej gry, zmianie uległa również grafika na karcie Steam. 

Przeczytaj także:

Wczoraj w swojej recenzji The Big Hollow: 1982 wspominałam o szczegółach rozgrywki, które mniej mi się w tej grze podobały. Pisałam o prowadzeniu za rękę i braku podpowiedzi w odpowiedziach, z którymi trzeba było się w grze dzielić. Ta część mojej recenzji jest już nieaktualna, gdyż twórca gry, słuchając opinii graczy wprowadził do swojego przygodowego dzieła sporą aktualizację, która znacznie poprawia komfort grania z ów tytuł. 

Wczorajsza aktualizacja dodaje do rozgrywki system podpowiedzi, który ma pomóc graczom, którzy utknęli w grze i nie bardzo wiedzą co dalej. Wprowadzona możliwość podpowiedzi nie tylko pomaga, ale przede wszystkim nie psuje śledztwa. 

Otóż po dwóch nieudanych próbach odpowiedzi na zadane Desmondowi pytanie, gracz będzie miał możliwość poproszenia Lenore o radę. Jednocześnie podpowiedzi mają jedynie lekko sugerować właściwy tor, nie pozbawiając gracza samodzielnego rozwiązania zadania. W przypadku pytania jedynie z jedną poprawną odpowiedzią, właściwe odpowiedzi będą pomijane. 

Dodatkowo ikona znaku "?", znajdująca się obok poprawnie wprowadzonego dowodu wyświetla teraz uzasadnienie, dlaczego dana odpowiedź była prawidłowa, zamiast po prostu powtarzać informacje o samym dowodzie.

To jednak nie wszystko. To kolejnych odpowiedzi, by nakierować graczy na właściwy tor dodano teraz wiele typów podpowiedzi, takich jak: "prawie, ale nie do końca".


Oprócz zmian, które wyraźnie poprawiają wrażenia z odbioru tej klimatycznej gry kryminalnej, wprowadzono również poprawę niektórych pojawiających się u graczy błędów. Naprawiono  problem z trybem pełnoekranowym, który czasami tworzył czarne ramki. Dodana została obsługa spacji, jako alternatywę kliknięcia lpm. Poprawiono także wyzwalacz osiągnięć. Jednak abu osiągnięcia się wczytywały należy wczytać ostatni zapis z gry. 

Więcej szczegółów na temat wspomnianej aktualizacji znajdziecie na karcie gry. 

Gra swoją premierę na platformie Steam oraz na GOG, 28 maja 2026 roku. 






wtorek, 9 czerwca 2026

The Big Hollow: 1982 - recenzja. Przygodówka w której zostajemy profilerem kryminanym

The Big Hollow: 1982 - recenzja. Przygodówka w której zostajemy profilerem kryminanym

 

Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji niecodziennej gry przygodowej, w której zostajemy profilerem kryminalnym. Oto co myślę o grze zatytułowanej The Big Hollow: 1982! 

The Big Hollow: 1982 to jedna z tych oczekiwanych przeze mnie przygodówek, która w pewnym momencie wydawać się mogła projektem porzuconym, straconym dla przygodowego świata. Początkowo nosiła tytuł The Big Hollow, i miała być przygodowym thrillerem, raczej w klasycznym stylu. Z czasem przeszła przemianę i z typowej przygodówki stała się połączeniem produkcji przygodowej, gry detektywistycznej, śledczej, a przede wszystkim kryminalnej. Twórcą tegoż projektu jest Dane Krams, założyciel studia Krams Design, mający na swoim koncie klasyczną, baśniową przygodówkę o tytule Anna's Quest, której recenzję oraz poradnik/solucję znajdziecie na moim blogu. Wydaną w maju przygodówkę The Big Hollow: 1982 łączy z poprzednim tytułem tylko ręcznie malowana grafika, przypominająca stylem historię o przygodach Ani. Rozgrywkowo to jednak zupełnie inna gra, której wydaniem zajęło się DANGEN Entertainment. 

AKTUALIZACJA: Po umieszczeniu recenzji na blogu pojawiła się spora aktualizacja wprowadzona przez twórcę gry, która do wspomnianej przeze mnie powtarzalności i "prowadzenia za rękę", wprowadza bardzo istotne zmiany. Otóż od teraz można korzystać z nowego systemu podpowiedzi. ma on pomóc graczom, którzy utknęli w marwym punkcie, bez konieczności psucia sobie rozgrywki. Dwie nieudane próby odpowiedzi na pytania, dadzą możliwość poproszenie Leonore o pomoc. 

Inne przykładowe recenzje na moim blogu: 

Fabuła - czy odnajdziemy zabójcę? Czy poznamy motywy jego działania?

The Big Hollow: 1982 to przygodówka w kryminalnym, śledczym stylu, której akcja rozgrywa się w niewielkim miasteczku położonym na amerykańskim Południu, w niedużej osadzie, która położona jest przy stacji kolejowej. Fabuła przenosi graczy do wspomnianego w tytule roku 1982, kiedy to w owym miasteczku i jego okolicach znalezione zostają dwa ciała młodych kobiet.

Zamordowanymi kobietami są Bonnie Hayes, znaleziona na drodze oraz Ida Rothermund, którą odnaleziono w porzuconym samochodzie. Z pozoru różniące się od siebie zbrodnie, z ofiarami, które wydaje się nie spaja za wiele, okazują się ze sobą łączyć, a ich sprawcą może być ten sam zabójca, którego przyjdzie nam znaleźć, a przede wszystkim określić jego kryminalny profil. 

Osobą, która ma się tym zająć jest protagonista recenzowanego przeze mnie tytułu, detektyw, mężczyzna w średnim wieku o imieniu Desmond, który podejmuje się pracy profilera FBI, ucząc się fachu pod okiem wymagającej przedstawicielki BSU, wydziału behawioralnego - Lenore Davidson, śledczej grupy, mającej za zadanie określenia psychologicznego profilu seryjnych zabójców. 

Dwie pozornie różne zbrodnie, i dochodzenia składające się ze strzępów wskazówek i szeregu tajemnic, zaczynają dziwnie się łączyć. Kariera kryminalnego profilera zależeć będzie od tego jak Desmond poradzi sobie z wyciąganiem wniosków, i jak w praktyce zastosuje swoje wykształcenie socjologiczne i psychologiczne. A także od tego jaką opienię o nim będzie miała jego surowa przełożona, a zarazem mentorka.

AKTUALIZACJA: Twórca wprowadził w dniu dzisiejszym aktualizację do gry, która dodaje do gry system podpowiedzi, co nie tylko ułatwia rozgrywkę, ale przede wszystkim pomaga graczom, którzy utknęli w marwtym punckie. Moja recenzja pisana była przed wprowadzeniem tych zmian, miejcie to na uwadze 😉

Przygodówka, ale nietypowa - czy łatwo być kryminalnym profilerem? 

The Big Hollow: 1982 to jak już wspomniałam nie jest typowa przygodówka, w każdym bądź razie zupełnie nie taka jak przytaczana już tu przeze mnie Anna's Quest. Opowieść, która toczy się na przestrzeni kilku godzin, gdyż gra nie jest zbyt długa, rozgrywa się dosłownie w jednym miejscu, a historię poznajemy dzięki zdjęciom, nagraniom i dzięki skrupulatnemu śledztwu. Grając w nią po raz pierwszy, a miałam przyjemność poznać ją testując jej wersję demo i opisując w wrażeniach, zastanawiałam się dość mocno, do jakiego growego, przygodowego podgatunku powinnam ów tytuł zaliczyć. 

Choć gra jest pod względem rozgrywki klasycznym point-and-clickiem, obsługiwanym za pomocą komputerowego gryzonia, to nie ma w niej typowych rozwiązań związanych z taką właśnie rozgrywką. Nie mamy tu klasycznego ekwipunku, nie zbieramy przedmiotów, nie używamy ich, nie mamy okazji nimi kombinować. 

W The Big Hollow: 1982, grze która w założeniach ma być częścią większego przygodowego projektu, wchodzimy w przysłowiowe buty mężczyzny pracującego w wydziale śledczym FBI, rozpoczynającego swoją karierę jako profiler kryminalny, w czasach, kiedy ta dziedzina kryminologii dopiero raczkuje. Całość rozgrywki to zatem żmudna praca kryminalna, podczas której wykonujemy zlecone przez naszą opiekunkę i mentorkę zadania, szukając w zebranych z miejsca zbrodni informacjach w formie zdjęć, nagrań, notatek, konkretnych dowodów, którymi będziemy w stanie potwierdzić, że zabójca kobiet jest seryjnym mordercą. Z zebranych przez gracza faktów, które w grze są jasno nakreślone, wpisujących się w dość liniową, z góry określoną rozgrywkę, będziemy mogli poznać psychologiczny profil przestępcy. 

W grze, która mocno osadzona jest w kryminologii, ale mimo wszystko prowadzi gracza za przysłowiową rączkę, co ma swoje dobre i złe strony, badamy, sprawdzamy, szukamy poszlak, dokonujemy identyfikacji, łączymy fakty. Przygodówka z czasem staje się coraz bardziej rozbudowana pod względem informacji w dostępnym graczowi notatniku. I mimo tego, że w recenzowanym przeze mnie tytule utknąć raczej nie można, ilość wskazówek, poszlak i zapisanych w dzienniku wskazówek, może sprawiać pewne trudności i momenty zawahania i fabularnego przestoju. 

Pracując jako profiler praktycznie nie opuszczamy gabinetu w biurze FBI, skupiając naszą uwagę jedynie na śledztwie. Ale mimo tego, że nie biegamy po lokacjach, jak to bywa w klasycznej przygodówce, nudy zdecydowanie nie odczujemy, choć może towarzyszyć nam pewna powtarzalność. Związana jest ona z ogromem informacji, wskazówek i finalnie pytań na jakie musimy podczas gry odpowiedzieć. Tak właściwie przez całą grę poddawani jesteśmy rodzajowi testu, który ma nas, a dokładnie Desmonda nauczyć być profilerem, a finalnie doprowadzić do rozwiązania sprawy zabójstw. 

Problemem było, jak pisałam ową recenzję konieczność powtarzania raz już wykonanych czynności. Otóż odpowiadając na pytanie, wybierając konkretny fakt z coraz dłuższej listy w notatniku, klikając nim w odpowiednią ramkę, i robiąc błąd przy jednej z dwóch opcji, musimy ponownie usłyszeć ten sam komentarz naszej mentorki, co z czasem może nieco irytować. Opowieść, która skupiona jest na dedukcji wymaga pewnej dozy wytrwałości, której niektórym graczom może brakować. Ale twórca wysłuchał uwag graczy, i w dniu dzisiejszym (recenzja pisana przed zmianami), wprowadził do gry aktualizację, która pozwala na korzystanie z systemu podpowiedzi. Dwie nieprawdłowe odpowiedzi pozwalają na skorzystanie z pomocy Leonere, bez psucia sobie zabawy, bez ingerencji w śledztwo. 

The Big Hollow: 1982 to gra, choć koncentrująca się na morderstwach dwóch kobiet, tak naprawdę nie skupiona na samych zabójstwach, a na ustaleniu motywów działania potworów, ich psychiki i przestępczego rozumowania. Ów tytuł może spodobać się miłośnikom detektywistycznych filmów i seriali. Może być pewnym wstępem do poznawania technik kryminologii, pracy FBI i procesów myślowych bandytów. 

Zbieranie dowodów, wyciąganie wniosków z przeszukiwanych i wybieranych wskazówek, dzięki zdjęciom czy nagraniom tworzy powiązania i finalnie doprowadza grającego do przedstawienia swojej własnej hipotezy. Z początkującego profilera, pragnącego rozpocząć pracę w tym zawodzie, stajemy się kimś znacznie więcej, kimś kto podjął się nauki i poradził sobie z trudnościami w sposób należyty, choć wiedział, że łatwo raczej nie będzie. 

Klimatyczna opowieść w urokliwej oprawie graficznej

Wspomniałam, że The Big Hollow: 1982 łączy z poprzednim tytułem tego niezależnego twórcy growy styl graficzny. Postaci owej przygodówki, zarówno te które widzimy w rozgrywce, czyli Desmond i  Lenore'a, ale także te, które poznajemy jedynie ze zdjęć, prezentują ręcznie rysowaną, znajomą graczom grającym w poprzednią przygodówkę Dane'a Kramsa, kreskę. 

W tej dwuwymiarowej, malowanej opowieści ręcznie rysowane są nie tylko tła, nie tylko te odwiedzane dzięki zdjęciom, ale również bohaterowie, zarówno żywi, jak i martwi. Graficzna opowieść 2D, mimo swej animowanej, i zdawałoby się lekkiej oprawy, wcale nie jest klimatycznie lekka i pogodna. To, że jest to historia zbrodni i kryminalnego jej dochodzenia widoczne jest nie tylko w śledczej rozgrywce, ale również dzięki rysunkom. Grafika nadaje opowieści specyficznego, ciężkiego tonu, który skutecznie podbijany jest przez niesamowitą oprawę dźwiękową i muzyczną. 

Świetna oprawa muzyczna, ale.....  - czego grze brakuje? 

Jedną z mocniejszych stron tegoż tytułu, oprócz dość ciekawych spraw, których odkrywanie tajemnic daje pewien poziom satysfakcji, no i grafiki, która przykuwa naszą uwagę, jest ścieżka dźwiękowa i cała oprawa muzyczna. 

W dość krótkiej, bo przewidzianej na około trzy godziny rozgrywce, która tak naprawdę bazuje na odnajdywaniu właściwych wskazówek, szufladkowaniu faktów, dedukcji i wyciągania wniosków, udało się zbudować klimat, właśnie dzięki dźwiękowi. To ścieżka muzyczna, która swoimi tonami niczym z najlepszego dreszczowca potrafi wywołać gęsią skórę, sprawia, że gra, mimo pewnych dłużyzn i powtarzalności, nie nudzi. 

Dźwiękowy klimat, umiejętność wyciągnięcia z warstwy muzycznej wszystkiego tego co klimatyczne, co nastrojowe i mroczne sprawia, że ten aspekt gry jest zdecydowanie wart pochwał, wart uznania i docenienia. W spokojnej i skupionej na powolnym śledztwie i dochodzeniu grze, przygodówce o zbrodniach i potencjalnym psychopacie, muzyka i dźwięk stanowi mocny filar klimatu tejże produkcji.

Jest jednak, jeśli wspominam o udźwiękowieniu kwestia, która trochę psuje radość z obcowania z grą, czyli brak pełnej angielskiej wersji głosowej. Ogrywając demo miałam okazję poznać jak wygląda sprawa angielskiej lokalizacji The Big Hollowe: 1982. Myślałam jednak, że w wydanej a maju wersji, zgodnie z opisem na Steam, doczekamy się klasycznego angielskiego dubbingu. Tymczasem tylko część dialogów posiada, skądinąd świetnie brzmiące głosy, a cała reszta jest niestety cicha.

Rozumiem, że jest to kwestia niezależności tegoż projektu, którego twórcą jest solowy deweloper, ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że lepsze by było całkowite pozbawienie naszych bohaterów głosów, niźli nadanie im brzmienia jedynie częściowo. Myślę również, że omawiana przeze mnie przygodówka traci na klimacie będąc pozbawioną angielskiego dubbingu, tym bardziej, iż dostępna jest jedynie po angielsku. Bez znajomości języka, przynajmniej na poziomie średnim, bądź tłumaczenia sobie każdego tekstu...., a w grze jest ich mnóstwo, zrozumienie gry opartej na śledztwie bazującym na tekście, jest zwyczajnie niemożliwe. 

The Big Hollow: 1982 - podsumowanie recenzji. Innowacyjna, intrygująca, ale ma pewne braki 

Podsumowując, The Big Hollow: 1982 to różniący się od klasycznych gier przygodowych, bardzo skupiony na śledztwie, przygodowy projekt. Najnowszy tytuł od twórcy Anna's Quest przypomina poprzedniczkę jedynie stylem graficznym, po raz kolejny prezentując ręcznie rysowaną, przyjemną dla oka, acz nawiązującą do trudnej tematyki, grafikę. 

Twórcy udało się połączyć głębie kreskówkowego rysunku z klimatem rodem z filmowego thrillera. W The Big Hollow: 1982 jest zarazem uroczo, jak i mrocznie i przede wszystkim tajemniczo. To właśnie odkrywanie sekretów śledztwa, złożonego ze strzępów informacji staje się kluczem do poznania fabuły, która zdecydowanie potrafi zaciekawić. 

To chyba pierwsza przygodówka jaką ogrywałam, a grałam w nich wiele, w której mogłam poczuć się jak prawdziwa śledcza, profilerka FBI, która stara się zrozumieć działanie potencjalnego seryjnego mordercy. I choć gra praktycznie prowadziła mnie za rączkę, dając właściwie tylko z góry określane rozwiązania, momentami wcale łatwo nie było. 

Recenzowana przez mnie gra nie jest tytułem lekkim i przyjemnym, nie jest nawet klasyczną przygodówką. Jest śledztwem w najczystszej postaci, formą zrozumienia rozumowania, psychiki zabójcy. Porównywana do filmowego "Milczenia owiec", jest po trosze thrillerem, dramatem i kryminałem, którego mroczny klimat podbija równie mroczna, powiedziałabym doskonała ścieżka dźwiękowa.

Na uznanie zasługuje także to, iż twórca słucha graczy i bierze sobie do serca ich opinię. Właśnie wprowadził do gry (zmiana nastąpiła po umieszczeniu mojej recenzji na blogu) sporą auktulizację, która pozwala na skorzystanie z nowego systemu podpowiedzi. Ma on pomóc graczom, którzy utknęli w martwym punkcie, bez konieczności psucia sobie rozgrywki. Dwie nieudane próby odpowiedzi na pytania, dadzą możliwość poproszenie Leonore o pomoc.

 Śmiem  twierdzić, że tytuł ów traci nieco na atmosferze, na mrocznym klimacie, budowanym przez ciekawą fabułę i doskonałą ścieżkę dźwiękową, brakiem pełnej angielskiej wersji językowej. Myślę, że dodanie głosów, choćby dwójce głównych postaci, czyli Desmodowi i Leonore, zdecydowanie podniosło by atrakcyjność tego tytułu. 

The Big Hollow: 1982 to ciekawy, acz dość eksperymentalny przygodowy tytuł, w którym mogą nie odnaleźć się gracze kochający klasykę ze zbieraniem, używaniem przedmiotów, rozmowami i eksploracją. Ale zdecydowanie jest to przygodowy projekt dla tych, którzy lubią growo poeksperymentować, którzy kochają wyzwania i klimat mrocznych kryminałów, które ubrano w miłą dla oka, acz klimatyczną opowieść. 

Moja ocena 7,5/10. 

Serdecznie dziękuję Krams Design i DANGEN Entertainment za udostępnienie gry do recenzji! 

Grałam w wersję na komputery osobiste PC - Steam.

Zalety:

  • Fabuła, która zaciekawia;
  • Stopniowe odkrywanie prawdy;
  • Możliwość wejścia w buty profilera kryminalnego;
  • Świetna ścieżka dźwiękowa i muzyczna;
  • Miła dla oka grafika;
  • Przygodówka inna niż wszystkie;
  • Cena adekwatna do długości gry

Wady:

  • Pewna powtarzalność;
  • Brak pełnej angielskiej wersji głosowej;
  • Brak polskiej wersji

czwartek, 4 czerwca 2026

A Lost Man, pełna wersja gry zadebiutuje jeszcze w czerwcu

A Lost Man, pełna wersja gry zadebiutuje jeszcze w czerwcu

 

Pełna wersja przygodówki w ręcznie rysowanym stylu, zabierającej nas w czas I wojny światowej, gry A Lost Man ma konkretną, i to już czerwcową datę premiery. Grę można sprawdzać w dostępnym na Steam demo.

Okazuje się, że A Lost Man będzie kolejną przygodówką, która zasili listę czerwcowych przygodowych premier. Gra autorstwa Studio Arkos, której wersję demonstracyjną możemy już od jakiegoś czasu sprawdzać na platformie Steam, ma dokładną datę premiery. W grę stworzoną przez dwuosobowy zespół zagramy za nieco ponad trzy tygodnie. Przygodówka owa będzie brała udział w nadchodzącym już 15 czerwca, trwającym tydzień wydarzeniu Steam Next Festiwal. 

Warto przeczytać także:

A Lost Man to gra o której na blogu już kilka razy wspominałam, ręcznie rysowana, wykonana w czarno-białym stylu, tajemnicza opowieść ze śledztwem, w której przenosimy się do mrocznych czasów I wojny światowej. Wcielamy się w niej w żołnierza, który dezerteruje z okopów, a znajdując się między dwoma liniami frontu wędruje przez wiele miejsc, rozwiązując zagadki i poznając wiele postaci.

Gra, która została stworzona w ręcznie rysowanym stylu, w grafice w kolorach czerni, bieli i szarości, nie posiada dialogów mówionych, a jedynie tekst dostępny w języku angielskim oraz francuskim. 

Premiera pełnej wersji, której demo znajdziecie na Steam, przewidziana jest na 26 czerwca 2026 roku. 

Karta Steam - pobierz demo

poniedziałek, 18 maja 2026

The Museum of Everything, tajemnica zniknęcia słynnego obrazu

The Museum of Everything, tajemnica zniknęcia słynnego obrazu

 

Twórczyni detektywistycznej przygodówki The Beekeeper's Picnic - A Sherlockian Adventure, pracuje nad nowym przygodowym projektem, również w śledczym stylu, nad grą The Museum of Everything. Odkrywamy w niej tajemnicę zaginięcia słynnego obrazu.

Autorka przygodowej gry detektywistycznej The Beekeeper's Picnic - A Sherlockian Adventure, której recenzję znajdziecie na blogu, nie zwalnia tempa i tworzy swój kolejny projekt. Jest to także przygodówka w detektywistycznym, śledczym stylu, ale tym razem nie z Sherlockiem, a Mona Lisą oraz sprzątaczką pewnego kosmicznego muzeum. Gra nosi tytuł The Museum of Everything, nie ma jeszcze daty premiery, ale ma swoje miejsce na platformie Steam, a twórczyni gry, założycielka studia The Wonder Room jakiś czas temu podzieliła się jej zwiastunem.

Przeczytaj także:

The Museum of Everything to gra przygodowa, nad którą twórczyni przygodówki o Sherlocku Holmesie i jego przyjacielu Watsonie pracuje już od jakiegoś czasu, ale teraz gra ma już swoje miejsce na Steam, swoją kartę.

Opowieść przenosi graczy do ogromnego, położonego w kosmosie, na stacji kosmicznej muzeum, z którego, w niewyjaśnionych okolicznościach znika najsłynniejszy obraz świata - Mona Lisa. Jedyną osobą, jaka zdoła go odszukać jest sama Mona Lisa oraz Madge, sprzątaczka pracująca w muzeum. 

Gra przenosi nas do alternatywnego świata, do roku 1912, gdzie przyjdzie graczom czytać przeszłość dzięki zdolnościom parapsychicznym. To pozwoli na zagłębienie się w tajemnice i rozwikłanie międzygwiezdnej intrygi. W grze natkniemy się na roboty, Obcych, ale również poznamy historię sztuki. 


Przyjdzie nam zwiedzać wielkie orbitalne muzeum, eksplorować galerię, archiwa oraz sklep z pamiątkami. Używając mocy parapsychicznych odkryjemy wspomnienia, wskazówki i odsłonimy sekrety. Poznamy ekscentryczne postaci, w tym odkrywcę z zaginioną przeszłością, rysownika, który ma obsesje na punkcie kotów i pewnego wyjątkowego aktora.

Gra, podobnie jak poprzedni projekt tej twórczyni stworzona jest w retro pikselowym stylu graficznym. Będzie posiadać pełny angielski dubbing.

The Museum of Everything nie ma jeszcze daty premiery. Zadebiutuje na platformie Steam, w wersji na PC oraz Linux. 

Karta Steam




piątek, 10 kwietnia 2026

CodeRed: Agent Sarah's Story - Day One, gra opuściła Wczesny Dostęp

CodeRed: Agent Sarah's Story - Day One, gra opuściła Wczesny Dostęp

 


CodeRed: Agent Sarah's Story - Day One, polka przygodówka niezależna, której bohaterką jest agentka specjalna, opuściła Wczesny Dostęp na Steam. Gra oficjalnie ukazała się w pełnej wersji.

CodeRed: Agent Sarah's Story - Day One, gra autorstwa polskiego LivinThing Studio dwa dni temu opuściła Wczesny Dostęp na platformie Steam. Teraz można zagrać w tę wykonaną w klasycznym stylu "wskaż i kliknij", śledczą przygodówkę w pełnej już wersji. 

Warto zapoznać się również z:

W grze CodeRed: Agent Sarah's Story - Day One wcielamy się w agentkę specjalną Sarah Young, która ma za zadanie schwytanie niezwykle niebezpiecznego terrorysty. Ten zagraża całemu miastu Nowy Jork. Na ujęcie go nasza bohaterka ma zaledwie trzy dni, a każda decyzja jaką podejmie ma znaczenie i wpływ na fabułę. 

Opisywana gra jest klasyczną przygodówką, nieco w stylu wizualnej powieści, w rozgrywce "wskaż i kliknij", z ręcznie malowaną grafiką i oryginalną ścieżką dźwiękową, skomponowaną na potrzeby gry i prowadzonego w niej śledztwa. 



Gra stworzona jest przez rodzime studio, dostępna na platformie Steam w języku polskim, ale i w angielskim, hiszpańskim i uproszczonym chińskim. Nie posiada dialogów mówionych, a jedynie napisy. 

Gra miała swoją premierę w pełnej wersji na Steam, na PC dnia 8 kwietnia 2026 roku.