Przygodowy thriller z elementami science-fiction, gra stworzona w pikselowym, retro graficznym stylu, inspirowana twórczością Petera LeMesuriera, Zechariia Sitchina i Ericha von Dänikena, gra o tytule Mesektet zyskała wersję demo.
Lubiących łamigłówki, ręcznie rysowany, retro pikselowy styl i klimat łączący science-fiction z dreszczowcem, zainteresować może to, że gra posiadająca wszystkie te cechy, zatytułowana Mesektet została udostępniona w wersji demo. Przygodówka to historia stworzona przez studio Point & Pixel Adventures, inspirowana twórczością Petera LeMesuriera, Zechariia Sitchina i Ericha von Dänikena. Gra nie ma jeszcze daty premiery.
O grze Mesektet miałam przyjemność wspominać już na moim blogu, więc przypomnę jedynie, że wcielamy się w niej w młodą członkinię Papieskiej Komisji Archeologii Sakralnej, kobietę o imieniu Elżbieta. Zostaje ona wysłana by zbadać niedawno odkryte stanowisko archeologiczne w południowo-wschodniej Turcji. Udaje się zatem do Sanliurfy, aby zbadać ruiny Göbekli Tepe, którymi zainteresował się Watykan. Uważa się, że miejsce to może skrywać sekrety dotyczące najstarszego kultu ludzkości. Kobieta musi się spieszyć, bowiem odkryciem tym zainteresowany jest również rząd i agencja wywiadowcza.
Gra jest wciągającym thrillerem sci-fi, w klasycznej rozgrywce "wskaż i kliknij", z łamigłówkami ekwipunkowymi, i nowoczesnym interfejsem. Została wykona w ręcznie rysowanym, pikselowym stylu, z prawdziwymi lokacjami w Egipcie, Turcji, watykanie z lat 70. XX wieku. Gra nie posiada dialogów mówionych i jest dostępna w angielskiej wersji.
Gra swoją premierę będzie mieć na Steam, w wersji na PC, Mac i Linux. Data premiery nie została ogłoszona.
Serdecznie zapraszam do przeczytania najnowszej recenzji mojego autorstwa, tym razem opisującej nastawioną na emocje i wiele zakończeń przygodową grę z gatunku visual novel, pod tytułem Reflections of the void. Oto co sądzę o tej grze!
Wizualne powieści, czyli przygodówki nastawione na narrację, ze znikomą, albo w ogóle pozbawioną zagadek logicznych opowieścią z wyborami, lubują się w historiach skupionych na grozie, mroku i emocjonalnej fabule. Znajdziemy w nich wiele wyborów, które kształtują losy bohaterów, zmieniają wątek fabularny i prowadzą do różnych zakończeń. Visual novel to także tytuły o bardzo charakterystycznej, malowanej grafice, często odwołujące się do gier azjatyckich, niejednokrotnie w stylu anime. Przedstawicielem tegoż gatunku jest Reflections of the void, przygodówka, która po trosze ma wszystkie wyżej wymienione cechy, ale od siebie twórcy, a jest to studio Echo Story Games, dokładają do rozgrywki coś jeszcze. Co? O tym dowiecie się z mojej recenzji, która powstała dzięki uprzejmości autorek tejże gry. Serdecznie za to im dziękuję!
Po raz pierwszy do czynienia z przygodową wizualną powieścią jaką jest Reflections of the void, grą która miała swoją premierę w dniu wczorajszym, czyli 13 marca, miałam podczas ogrywania, wciąż dostępnego na Steam dema. Wtedy to historia owa zachwyciła mnie ciekawym klimatem, prostą, acz pełną zagadkowości rozgrywką, śliczną grafiką w rysunkowym stylu, klasyką wizualnej powieści i polską wersja językową. Moje przemyślenia, o wtedy jeszcze nadchodzącej grze, spisałam we wrażeniach, będąc już przekonaną, że chcę sprawdzić opowieść w całości, próbując tym samym odkryć wszystkie dostępne w niej zakończenia. To jak się później okazało, nie było takie proste, a angażująca fabuła i jej stopniowe odkrywanie stało się nie tylko przyjemnością, ale i ciekawym dla mnie wyzwaniem.
Historia zaczyna się od Emily, młodej kobiety, która postanawia opowiedzieć graczom losy nielicznych, którym udało się przeżyć. Fabuła przenosi nas w post-apokaliptyczną rzeczywistość roku 2095, do świata który wiele lat temu uległ dramatycznej zmianie. Wielu ludzi poniosło największą ofiarę, oddało swoje życie. Wspomniana dziewczyna jest jedynie narratorką opowieści. My natomiast podczas faktycznej rozgrywki przenosimy się do pewnego domu. Tam wcielamy się w Novę, opiekuna zajmującego się kilkorgiem mieszkańców tegoż domostwa, których celem jest podróż do podobno lepszego, szczęśliwszego "Nowego Świata".
Bytowanie w tym miejscu niesie z sobą wiele ograniczeń. Podopieczni Novy, który musi trzymać się z góry ustalonych zasad, nie mogą wychodzić ze swoich pokoi, są stale testowani i badani poprzez pobranie krwi, a żadne z nich nie posiada imienia, a jedynie trzycyfrowy numer. Nie wychodzący przed szereg Nova, sterowany poleceniami z tabletu, posiadający pełną świadomość tego, że złamanie zasad wiązać się będzie z karą, często brutalną i ostateczną, czyli śmiercią, zaczyna wkrótce wątpić w słuszność swej pracy.
Problem w tym, że pewnego dnia do domu, wraz z kolejną "dostawą" trafia nowa mieszkanka, już nie dziecko, a pierwsza dorosła kobieta, która zachowuje się zupełnie inaczej niż poddani swemu losowi podopieczni. Na dodatek zdaje się wiedzieć dużo więcej na temat nowego, acz obecnego, ale i starego świata. Nova, a tym samym i my stopniowo odkrywamy kolejne fragmenty większej opowieści, próbujemy uniknąć losu ofiary, staramy się rozwikłać tajemnicę, udowodnić fałsz i rozpracować prawdę, przy okazji dowiadując się wiele o roli opiekuna, w tym growego protagonisty.Jak się wkrótce okaże odstępstwa od zasad staną się kluczem do odblokowanie nowych ścieżek, i nowych, otwierających oczy faktów.
Reflections of the void to przygodówka autorstwa dwóch kobiet, klasyczna powieść wizualna, w której filozoficzne przemyślenia mieszają się z horrorem, dramatem i science-fiction. Mroczny klimat opowieści, w której nie braknie również momentów określanych jako jamp scare'y, czyli klasycznych "straszaków", jest w grze mocno zaznaczony, ale nie jedyny. Uważni gracze odkryją w pozoru wydającej się prostej rozgrywce dużo większą głębię. Wielowymiarowy świat, kształtowany jest przez wybory, napędzany przez decyzje jakie przyjdzie nam podejmować.
I wierzcie mi, wpływanie na rozgrywkę poprzez wybory okaże się być bardzo intrygujące, bo każdy wybór otwiera nie tylko nowe dialogi, ale i kształtuje dalsze ścieżki fabularne, odkrywa to co było zakryte, schowane. Dzięki wychodzeniu poza z góry ustalone zasady, dzięki łamaniu zasad, do czego twórczynie gry zachęcają, poznajemy nowe i nieznane. I nawet jeśli decyzja kończy się śmiercią jednej z postaci, a także i naszą, bo nikt nie jest w tej grze nieśmiertelny, to los możemy zmieniać, bo nawet śmierć nie jest w grze ostateczna.
Celem gracza jest nie tylko odkrycie prawdy, ale i uratowanie wszystkich osób, którymi przyjdzie nam się zajmować. Z czasem, wraz z naszym wyborem i udaniem się do piwnicy, gdzie dana osoba wysyłana jest do "Nowego Świata", dowiadujemy się, że tablet, w który jesteśmy wyposażeni posiada pewną prawidłowość, której rozwiązanie pomoże nam ocalić wszystkich. Nie odkryjemy jej jednak od tak. Aby móc popchnąć fabułę do przodu, by odkryć kolejne puzzle większej układanki, musimy ponieść straty, decydując się na wybór.
Bywa, że decyzja, którą podejmiemy doprowadza nas do szybkiego zakończenia gry, do niemal natychmiastowej śmierci Novy. Często, by ruszyć opowieść do przodu, a tym samym odkryć inne ścieżki, musimy złamać zasady, albo trzymając się zadań z tabletu wysłać jednego z mieszkańców do piwnicy, miejsca transportu do "lepszego świata". I choć wiemy, że jest to zła decyzja, przyjdzie nam zdecydować się na moralnie niewłaściwe zachowanie.
Wszystko po to, by odkryć wszystkie growe zakończenia. A jest to przygodowy tytuł, który zagwarantować, szczególnie uważnym graczom, może aż dziesięć niezależnych zakończeń. Przy czym w całej zabawie mamy pełną dowolność. Tu my decydujemy jaką drogą wybierzemy, jakie drzwi otworzymy, z kim będziemy się mocniej integrować, kogo upatrzymy sobie za ulubieńca. Jest i, jak to w powieści wizualnej bywa, również wątek romantyczny. Ale by romansować, musimy najpierw poznać osobę, która nas interesuje, musimy ją zrozumieć, co wymagać będzie od gracza dużej uważności i odpowiednich wyborów, nie tylko dialogowych.
Postępy rozgrywki śledzić możemy w zakładce "Zakończenia". W tym samym miejscu sprawdzimy ile dni udało się nam przeżyć. Opowieść bowiem podzielona jest na kilka dzionków, podczas których wykonujemy wyznaczone nam zadania. Sprzątamy pokoje, testujemy podopiecznych i siebie, pobieramy krew, karmimy, co jakiś czas dając wybranej osobie pożywniejszy posiłek. Wykonując czynności, którymi zajmujemy się od dawna, wpadamy w rutynę, którą spróbujemy złamać, wychodząc na przykład poza teren domostwa położonego na odludzi, wkraczając do skażonego, tajemniczego lasu, który jeśli tylko się odważymy odkryje przed nami nadprzyrodzone zjawiska.
I choć gra nie stawia przed nami wyzwań natury logicznej, choć pewna pamięciowa minigra tu występuje, a koncentruje się na odnajdywaniu fabularnych ścieżek prowadzących do odkrywania tajemnic, i finalnie do kolejnych zakończeń, na nudę narzekać raczej nie będziemy.
Pewne powtarzalne fragmenty mogą budzić obawę graczy, ale w wielu wypadkach sytuację ratują zapisy rozgrywki. Gra została pomyślana tak, że każdy fragment poznawania opowieści, można w dowolnym miejscu zapisać, na nieskończonej liczbie slotów na save'y.
Reflections of the void oferuje ręcznie rysowaną grafikę, wpisującą się w styl typowych produkcji visual novel. Śledzić będziemy malowane lokacje, które oferują stateczne lokacje, z równie statecznymi postaciami, których ruch, każde działanie opisane zostaje słowami. Nie ma tu animacji ruchu warg, nie ma poruszania się postaci niezależnych, nie ma fizycznej akcji. Są za to dialogi, opisy, są słowa, jest po prostu narracja, na której gra się opiera.
Recenzowany przeze mnie tytuł stworzony został w ciekawym, mieszanym kolorystycznie stylu. Spora część gry to czarno-biała grafika, przytykana, czasami, jeśli zdecydujemy się na pewien wybór, dużą ilością czerwieni. Ale są także miejsca, które nabierają barw, mimo kolorystyki, jednak bardzo stonowanych, tajemniczych, niemal filozoficznych, niczym fabuła. Klimat opowieści podbijają pojawiające się tu i ówdzie wstawki filmowe, czyli animacje.
Klimatyczna opowieść, która jak już nadmieniłam budowana jest dzięki narracji, pełna jest dialogów zmieniających się dzięki decyzjom gracza. Śledzimy fabułę, która nie posiada pełnej angielskiej wersji, jest grą pozbawioną dialogów mówionych, na szczęście także w polskiej wersji - napisy. Dostępność rodzimego tłumaczenia, choć nie jest ono doskonałe, i posiada niestety błędy, w niezależnej, stworzonej jedynie przez dwie osoby przygodówce, jest miłą odskocznią od większości przygodówek, w które po polsku nie mamy szansy zagrać. Polska lokalizacja, w przypadku wizualnej powieści skupionej na słowach, na dialogowych wyborach, na opowieści pisanej tekstem, jest bardzo ważna, i bardzo potrzebna.
Klimatu i atmosfery tajemniczości, często izolacji, smutku i ludzkiej niemocy dodaje także ścieżka muzyczna. Gra pozbawiona głosowej gadaniny, dzięki dźwiękom muzyki staje się pełniejsza, ożywiona i zagadkowa. Szczególnie urokliwie brzmi w lesie, który w grze odwiedzamy.
Podsumowując, Reflections of the void to klimatyczna, ręcznie malowana powieść wizualna, w której twórczynie umieściły ludzkie dramaty, złożoność zmienionego, post-apokaliptycznego świata i ludzkiej natury. To wciągająca historia na pograniczu horroru, fantasy i science-fiction. To opowieść rozwijana przez liczne wybory i decyzje graczy, zbudowana tak, by gracz mógł wielokrotnie do niej podchodzić.
Decyzje podejmowane, mniej lub bardziej rozsądnie, budują narrację, zmieniają dialogi, otwierają nowe ścieżki, zachęcają do odkrywania wszystkich, aż dziesięciu zakończeń. I wierzcie mi, bądź nie, poznawanie ich jest bardzo angażujące, ale wcale nie jest takie proste i oczywiste. To nie jest łatwa tematycznie opowieść. Wręcz przeciwnie. Tu radości jest niewiele, a smutku i filozoficznych przemyśleń o istocie człowieka, zdecydowanie nie brakuje. Ale to lawirowanie między grozą, tragedią, a romansem, który również możemy w grze poczuć, jest tym czego gracze lubiący wizualne powieści, właśnie w nich szukają.
Przygoda w pięknej oprawie graficznej, mimo swojej stateczności ożywa dzięki animacjom, które niejednokrotnie oddają grozę sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, czasami wręcz dosłownie. Rozgrywka skupiona na narracji, bez wyzwań natury logicznej, co nie jest niczym dziwnym w tym przygodowym podgatunku, nakazuje nam szukać ścieżek opowieści, zachęca do odkrywanie fabularnych rozgałęzień. Pozwala uważnym graczom na odkrywanie prawdy, nie tylko o świecie przedstawionym, ale i osobie samego protagonisty, niejakiego Novy.
Na plus podbijająca atmosferę mroku, tajemnicy i post-apokalipsy ścieżka muzyczna, która grę pozbawioną dialogów mówionych, potrafi nieco podkręcić. Cieszy, mnie osobiście, również dostępność polskiej wersji językowej, nawet jeśli polskie tłumaczenie nie należy do najlepszych, a grający natknie się w nim na błędy. Cieszy, bo jest to jedna z nielicznych gier przygodowych, która polskie tłumaczenie do swojej gry wprowadziła.
Uważam, że Reflections of the void to kawał porządnej przygodówki, mocno osadzonej w ramach wizualnej powieści, w której jedno przejście gry, pozwoli nam poznać opowieść tylko w jej fragmencie. Odkrywanie kolejnych zakończeń i poznanie pełni historii opowiedzianej przez Emily, przyniesie, zapewniam Was, sporo satysfakcji, i mimo tego, że gra nie oferuje klasycznych przygodowych wyzwań, wcale nie będzie takie łatwe.
Polecam grę wszystkim lubiącym narracyjne przygodówki z wieloma zakończeniami, grę stawiająca na wiele wyborów, zmieniających czasami fabularną opowieść dość drastycznie i ostatecznie. Warto ją poznać, warto się z nią zmierzyć, warto wyciągnąć z niej własne wnioski i przemyślenia. Serdecznie polecam!
Moja ocena 8/10.
Bardzo serdecznie dziękuję Echo Story Games za udostępnie gry do recenzji!
Zgodnie z zapowiedziami w HBO Max zadebiutował hitowy horror, który swoją premierę w kinach miał w zeszłym roku. W serwisie obejrzymy już teraz 28 lat później.
HBO Max dodało właśnie do swojej biblioteki hitowy horror, produkcję mającą na swoim koncie aż czternaście nominacji do filmowych nagród. Na platformę trafił zombie horror 28 lat później, trzecia produkcja z serii postapokaliptycznych historii w klimacie grozy z elementami science-fiction, producja bardzo dobrze oceniana, w gwiazdorskiej obsadzie.
28 lat później to trzeci film z serii, mający swoją kontynuację w produkcji zatytułowanej 28 lat później - część 2: Świątynia kości, która miała swoją premierę w styczniu tego roku.
Produkcja, która trafiła właśnie do HBO Max jest postapokaliptycznym horrorem w zombie klimacie sci-fi. Przedstawia losy jednego z ocalałych, który po wybuchu niezwykle groźnego wirusa dziesiątkującego ludzkość, opuszcza swój rodzinny dom, wyspę na której mieszka i udaje się na stały ląd, w nadziei na przetrwanie. Tym kimś jest młody chłopak Jimmy Crystal, który wraz z ocalałymi zmierzy się z wirusem gniewu.
W obsadzie filmu znaleźli się: Alfie Williams (28 lat później: część 2: Świątynia kości) jako Spike, Jodie Comer (Ostatni pojedynek, Obsesja Eve, Motocykliści) jako Isla, Aaron Taylor-Johnson (Nosferatu, Kraven Łowca, Kaskader) jako Jamie, Ralph Fiennes (28 lat później - część 2: Świątynia kości, Konklawe, Menu, seria Harry Potter) jako Dr Ian Kelson, Jack O'Connell (Grzesznicy, Oddział dla zuchwałych) jako Sir Jimmy Crystal, Chi Lewis-Parry (Uciekinier, Gladiator II) jako Samson, Edvin Ryding (Część ciebie, Zapadlisko) jako Erik Sundqvist, Christopher Fulford (Screw, Burning Man) jako Sam oraz Stella Gonet (Sebastian, Hrabia) jako Jenny.
Reżyserem filmu jest Danny Boyle, zaś autorem scenariusza Alex Garland.
Już jutro w SkyShowtime swoją premierę będzie mieć kolejna odsłona serii Jurassic World. Na platformie obejrzeć będzie można kinowy hit, zatytułowany Jurassic World: Odrodzenie.
Kinowy hot, kolejny film z uwielbianej przez widzów trylogii Jurassic World, i kolejna opowieść ze znanej serii już jutro trafi na platformę SkyShowtime. Trzecia produkcja ze wspomnianej trylogii wróciło do kin po trzech latach w postaci filmu Jurassic World: Odrodzenie.
Jurassic World: Odrodzenie rozgrywa się pięć lat po wydarzeniach z Jurassic World: Dominion. Okazuje się, że zmieniony przez człowieka klimat na Ziemi jest nieodpowiedni dla przywróconych do życia prehistorycznych gadów. Te, którym udaje się przetrwać, zamieszkują odizolowane rejony równikowe z klimatem przypominającym ten, w którym niegdyś żyły. Trzy najpotężniejsze stworzenia tropikalnej biosfery skrywają w swoim DNA klucz do opracowania leku, który ratuje ludzkie życie. Wykwalifikowana ekipa wyrusza do najniebezpieczniejszego miejsca na Ziemi, miejsca położonego na wyspie ośrodka badawczego, który był częścią oryginalnego Parku Jurajskiego. Zamieszkują go najgroźniejsze z dinozaurów, jakie pozostały.
Film Jurassic World: Odrodzenie to produkcja w reżyserii nagrodzonego statuetką BAFTA® Garetha Edwardsa. W głównych rolach: Scarlett Johansson,Jonathan Bailey i Mahershala Ali. W pozostałych rolach występują Rupert Friend, Manuel Garcia-Rulfo, Luna Blaise, David Iacono, Audrina Miranda, Philippine Velge, Béchir Sylvain i Ed Skrein.
Producentami filmu są nominowani do Oscara Frank Marshall i Patrick Crowley, a producentami wykonawczymi – Steven Spielberg, Denis L. Stewart i Jim Spencer.
Premiera filmu Jurassic World: Odrodzenie na platformie SkyShowtime przewidziana jest 3 lutego 2026 roku.
Na przyszły rok planowana jest premiera duchowego następny SOMY. Frictional Games wraca z nową mroczną opowieścią science-fiction, której akcja rozgrywa się w księżycowym hotelu. Gra zatytułowana ONTOS ma swoje miejsce na Steam, została również pokazana na zwiastunie.
Trzy dni temu szwedzkie studio deweloperskie Frictional Games podzieliło się zwiastunem mrocznego thrillera science -fiction, pod tytułem ONTOS, określanego jako duchowy następca SOMY. Twórcy serii Amnesia, której kolejne części mogliśmy zdobyć za darmo czy Penumbry, wracają na growy rynek z nową przygodową propozycją w klimacie grozy, która ma mieć swoją premierę w przyszłym roku.
ONTOS to gra, w której przejmujemy kontrolę nad Aditi'em Amani, który pewnego dnia przybywa do przebudowanego hotelu księżycowego o nazwie Samsara. Jest to labirynt powstały na ruinach niedawnej kolonii górniczej, będący niegdyś luksusowym hotelem. Podzielony został na frakcje, w którym przenikają się nauka i wiara. Każdy zakątek Samsary to istny surrealizm.
W grze Aditi udaje się tam wiedziony spuścizną swojego genialnego ojca, który porzucił swoje dotychczasowe życie, i stał się prorokiem. Wiedziony chęcią poznania prawdy na temat jego dorobku, i jego życia, wkrótce trafia do świata, który zakłamuje rzeczywistość, pokazując kłamstwa i zatajenia. Podążając śladami ojca, prowadząc badania, Aditi odkrywa przerażające eksperymenty dotyczące natury istnienia.
Szereg eksperymentow określanych jako ONTOS to podstawa tejże opowieści, historia zdarzeń wykraczających poza naukę i moralność. Gracz stanie w obliczu egzystencjalnych pytań o naturę ludzkiej duszy, cierpienia i życia. Próby te dokonywać będzie poprzez zagadki, ale i wybory, za które prędzej czy później poniesiemy karę.
W grze istotą będzie pomysłowość i poszukiwanie informacji. Nie zabraknie obsługi dziwnych maszyn i używania systemów analogowych, które wymagają bardzo dokładnej kalibracji. Nic nie ma tu jedynie jednego właściwego rozwiązania.
ONTOS to gra w pełnej angielskiej wersji językowej, przygodowa gra akcji, w którą niestety nie zagramy z polskimi napisami.
Premiera gry w wersji na PC Steam, GOG, Epic Games Store, a także na Xbox Series X|S i playStation 5 przewidziana jest na rok 2026. Dokładna data nie została ogłoszona.
Przygodowa gra logiczna, której akcja rozgrywa się w kosmicznej anomalii stacji A.R.E.S., gra zatytułowana Rivage swoją przewidywaną premierę ma mieć w przyszłym roku. Wydawca podzielił się zwiastunem.
Przygodowa gra logiczna, która opowiada historię osadzoną w XXV wieku, gra stworzona przez Exnilo Studio, zaś wydana przez Raw Fury, przygodowa gra w klimacie science-fiction, z mnóstwem łamigłówek, zatytułowana Rivage, ma swoje miejsce na Steam. Przygodówka została również kilka dni temu pokazana na filmowym zwiastunie.
Akcja Rivage rozgrywa się na pokładzie stacji badawczej ARES, z XXV wieku, kiedy to ludzkość zmuszona została do opuszczenia Układu Słonecznego. Międzygwiezdna eksploracja pozwoliła odkryć planetę VESTA, która mogła stać się nowym domem dla ludzi. Umieszczono tam, właśnie w tym celu stację o nazwie A.R.E.S. Ale pewnego dnia napotkano na niej kosmiczną anomalię, i nastąpiła katastrofa.
Bohaterką gry jest Miranda, która zostaje uwięziona na pokładzie, w dziwnej anomalii, ze wskazówkami, które mogą naprowadzić ją na rozwiązania zagadki. Są to przedmioty, otwarte drzwi, wiadomości. By przetrwać musi zmierzyć się z zadaniami, które zostawiła jej stacja, dowiedzieć się co stało się załogą i co spotkało stację.
Rivage to przygodówka logiczna stawiająca na zagadki oparte na fizyce i rozpadającej się rzeczywistości, na zagadkach opartych na dedukcji, korzystaniu z systemu K9, pozwalając na przekaz wiedzy przy każdym resecie. Gra dostępna w pełnej angielskiej wersji językowej.
Rivage swoją premierę będzie mieć na PC, na platformie Steam, najprawdopodobniej w przyszłym roku. Nie zagramy w nią po polsku.
Lovecraft i jego twórczość powraca w kolejnym projekcie od studia Made From Strings, które tym razem zabiera graczy nie w kryminalną podróż, a w opowieść grozy. Gra nosi tytuł Deep Siren i swoją premierę ma mieć w przyszłym roku.
Made From Strings, niezależne studio odpowiedzialne za stworzenie kryminalnej przygodówki sci-fi w stylu noir, zatytułowanej Murder On Space Station 52, której recenzję znajdziecie na moim blogu, w przyszłym roku podzieli się z graczami swym nowym przygodowym projektem. Tym razem będzie to jednak horror osadzony w realiach II wojny światowej, czerpiący garściami z prozy Lovecrafta. Gra nosząca tytuł Deep Siren zostanie wydana, podobnie jak poprzednie dzieło tegoż twórcy, przez studio Dionous Games, o którym na moim blogu ostatnio sporo się pisze. Wydawca stale powiększający swoje portfolio i mający na swojej wydawniczej liście wiele przygodówek, został także wydawcą symulatora chodzenia Inner Voice, o którym pisałam w dniu wczorajszym.
Deep Siren to przygodowa baśń w klimacie grozy, osadzona w czasach II wojny światowej, w klimacie mitologii Cthulu Lovecrafta. Poznajemy w niej Alexandra Calfera, samotnego marynarza ocalałego z U.S.S. Siren, który dryfując po morzu spotyka syrenę, która wciąga go w świat nadprzyrodzonych wydarzeń, głęboko pod wodą.
Tam przyjdzie mu przetrwać spotkania z przerażającymi istotami, poznać obcą mu technologię, powoli i systematycznie odkrywając tajemnice skrywane w głębinach, dowiadując się co jest prawdą, a co jedynie projekcją jego umysłu. Przyjdzie mu walczyć o zachowanie zdrowego rozsądku.
Deep Siren to gra "wskaż i kliknij", w podobnym rysunkowym, komiksowym stylu jak poprzednie dzieło tegoż autora. Przygoda łączy zjawiska nadprzyrodzone z horrorem psychologicznym, skoncetrowanym na unikalnej mechanice układanek, które zamykają oczy. Pozwala to dowiedzieć się, czy to co widzisz naprawdę istnieje. Gra posiada zagadki skupione na podwodnym świecie i pełną angielską wersję językową. Nie zagramy w nią po polsku.
Premiera na platformie Steam, na komputery PC przewidziana jest w 2026 roku. Dokładna data nie została ogłoszona.
Nowy przygodowy projekt Bena Chandlera i Wadjet Eye Games, przygodówka w klimacie science-fiction, w rozgrywce point-and-click, zatytułowana Gilt ma swoje miejsce na platformie Steam.
Na Steam swoją kartę ma nowy przygodowy projekt stworzony przez fanom przygodówek znane studio Wadjet Eye Games, znane z takich produkcji jak niedawno przeze mnie recenzowane Old Skies, Unavowed, którego recenzję i poradnik znajdziecie w dziale "Moja twórczość", serii Blackwell i innych cenionych przygodówek. Przygodówka Gilt, gra typu "wskaż i kliknij" stworzona przez Bena Chandlera i wspomniane studio nie ma jeszcze swojej daty premiery, ani zwiastuna, za to można ją dodawać do swojej listy życzeń, i sprawdzić jak prezentuje się na zrzutach z ekranu.
Bohaterem przygodówki Gilt jest Brat Demas, który poświęcił swoje życie Zakonowi Lumen, przez lata pilnie przestrzegając wielowiekowych tradycji, by zadowolić przełożonych i dać dowód swojej wiary. Problem w tym, że pewnego dnia zaczyna go prześladować umierający bóg. Lumen zaczyna do niego przemawiać, a jest niestety złem.
Gilt jest przygodówką w klimacie science-fiction, w tradycyjnej rozgrywce "wskaż i kliknij", z domieszką fantasy, w której wraz z bohaterem udajemy się na wyprawę, by jakoś przywrócić słabnącą moc Boga i nadzieję.
Gracz będzie badał opuszczone, zrujnowane planety, władając dano zapomnianymi boskimi mocami, zbierając zwolenników, nie tylko tych śmiertelnych, ale i bogów. Nie zabraknie także zagadek, w których przyjdzie wykorzystywać spryt i siłę. Wszystko by powstrzymać nadchodzącego, dawnego, gotowego na wszystko wroga.
Przygodówka jest stworzona w ręcznie rysowanym stylu 2D, w lekko pikselowym stylu. Będzie dostępna w pełnej angielskiej wersji językowej.
Premiera gry na wersji na komputery PC przewidziana jest na Steam. Data debiutu nie została ogłoszona.