Serial Madison, produkcja w uniwersum Yellowstone od nominowanego do Oscara Taylora Sheridana ma dokładną datę premiery w serwisie SkyShowtime. Tytuł zagości na owej platformie za nieco ponad miesiąc.
SkyShowtime ogłosiło dokładną datę premiery serialu Madison, produkcji w uniwersum uwielbianego przez widzów Yellowstone, a także jego dwóch prequeli, recenzowanego przeze mnie 1883, który można teraz oglądać również na Netfliksie oraz 1923, dostępnego w dwóch sezonach. Nowa produkcja, nie związana z serialami, ale osadzona w ich realiach, to opowieść pełna miłości, rodzinnego dramatu, historia o harcie ducha i przemianie, z naminowaną do Oscara Michelle Pfeiffer i nominowanym do Złotego Globu Kurtem Russellem. SkyShowtime podzieliło się zwiastunem.
Fabuła Madison rozgrywa się w dwóch odrębnych światach, pośród pięknych krajobrazów Montany i na tętniącym życiem Manhattanie, gdzie przyjrzymy się więziom, które łączą rodziny bohaterów. W pierwszym sezonie serialu poznajemy rodzinę Clyburnów, która opuszcza Nowy Jork i osiedla się w dolinie rzeki Madison w centralnej Montanie.
Sześcioodcinkowa produkcja jest wzruszającym studium żałoby i ludzkich relacji i najbardziej osobistym dziełem w twórczości TayloraSheridana.
Obok Michelle Pfeiffer i Kurta Russella w serialu zagrają: Beau Garrett (Firefly Lane), Elle Chapman (Mężczyzna imieniem Otto), Patrick J. Adams (W garniturach), Amiah Miller (Wojna o planetę małp), Alaina Pollack (The Surrender), Ben Schnetzer (Problem trzech ciał), Kevin Zegers (Power), Rebecca Spence (Kobieta z jeziora), Danielle Vasinova (1923), Matthew Fox (Zagubieni) i Will Arnett (Czy mnie słychać?).
Producentami wykonawczymi Madison są: Taylor Sheridan, David C. Glasser, John Linson, Art Linson, Ron Burkle, David Hutkin, Bob Yari, Christina Voros, Michael Friedman, Michelle Pfeiffer, Kurt Russell i Keith Cox. Voros wyreżyserowała także wszystkie sześć odcinków premierowego sezonu.
Serial został wyprodukowany przez Paramount Television Studios, 101 Studios i Bosque Ranch Productions, a za dystrybucję odpowiada Paramount Global Content Distribution.
Premiera pierwszych dwóch odcinków serialu Madison w SkyShowtime 27 marca 2026 roku. Kolejne pojawiać się będą w serwisie co tydzień.
Pierwszy prequel serialu Yellowstone, który można oglądać na platformie SkyShowtime, już wkrótce będzie dostępny do obejrzenia na platformie Netflix. Znana jest dokładna data premiery.
Serial Yellowstone, współczesny western, który doczekał się pięciu sezonów posiada, jak do tej pory dostępne dwa prequele, który przybliżają widzom historię rodziny Duttonów, przenosząc nas w przeszłość. Każdy z nich to serialowy dramat western, możliwy do obejrzenia w naszym kraju za pośrednictwem SkyShowtime. 1923 w recenzowanym przeze mnie pierwszym sezonie i części drugiej oraz 1883, czyli pierwszy prequel, również przeze mnie recenzowany i bardzo polecany, póki co można oglądać właśnie tam. Ale to się ma wkrótce zmienić. Netflix, które pokazało, przynajmniej częściowo, dokładnie 4 sezony Yellowstone, już wkrótce pokaże również pierwszy serialowy jego prequel. Już w lutym w serwisie Netflix, który jak wiemy kupił Warner Bros. Discovery, zobaczymy serial 1883, moim zdaniem najlepszy, dostępny w jednym sezonie dodatek do opowieści o rodzinie Duttonów.
1883 to przejmujący, pełny zwrotów akcji, brutalności, ale i emocji dramat w wersternowym stylu, dodatek do cenionego Yellowstone. Jego dokładny opis fabularny znajdziecie w mojej recenzji.
Zaznaczę tylko, że akcja serialu, który doczekał, w przeciwieństwie do 1923 tylko jednego sezonu, jak wynika z tytułu przenosi nas do roku 1883 i rozgrywa się na przestrzeni kilku miesiący. Skupia się na osadnikach próbujących przedrzeć się przez Dziki Zachód, celem osiedlenia się i rozpoczęcia nowego życia. Bohaterami opowieści jest rodzina Duttonów, James, jego żona oraz dzieci. Historia opowiedziana zostaje oczami córki Jamesa Duttona, Elsie Dutton, młodej i pełnej odwagi kobiety, która staje się kowbojką.
W rolach głównych, w obsadzie serialu znaleźli się: Tim McGraw (Chata, Kraina jutra) jako James Dutton, Faith Hill (Dixeland) jako Margaret Dutton, Isabel May (Krzyk 7, Władcy przestworzy), jako Elsa Dutton, Audie Rick jako John Dutton Sr, Sam Elliott (Landman: Negocjator, Bohater) jako Shea Brennan. W pozostałych: LaMonica Garrett, Marc Rissmann, Eric Nelsen, James Landry Hébert, Billy Bob Thornton i inni.
Twórcą serialu jest Taylor Sheridan, mający na swoim koncie takie produkcje jak wspomniane Yellowstone, 1923, Special Ops: Lioness, Tusla King, Burmistrz Kingstown czy Landman: Negocjator. W przygotowaniu jest również kolejny prequel Yellowstone jego autorstwa, zatytułowany The Madison, tym razem opowiadający nie o Duttonach, a o rodzinie Clyburnów.
Serial 1883 obejrzymy na Netflix w Walentynki, czyli 14 lutego 2026 roku.
Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji przygodowego westernu point-and-cllik, autorstwa studia Grundislav Games, gry zatytułowanej Rosewater. Miłej lektury!
Prawie siedem lat po wydaniu detektywistycznej przygodówki "wskaż i kliknij" pod tytułem Lamplight City, Francisco González i jego studio Grundislav Games powrócił do retro przygodowego świata zagadek, tajemnicy i dobrej zabawy. Po raz kolejny z niemieckim wydawcą Application Systems Heidelberg, któremu serdecznie dziękuję za udostępnienie klucza do tej recenzji, oddał w ręce graczy nową przygodówkę. Tym razem jednak nie steampunkową detektywistyczną, a z westernową rozgrywką, którą nie da się poznać w pełni, z całym rozgałęzionym dobytkiem, za jednym do niej podejściem. Jakie jest Rosewater? O tym w mojej recenzji, do której przeczytania serdecznie zapraszam!
Witamy na Dzikim Zachodzie, w Rosewater, w świecie Vespucci
Rosewater jest kolejnym przygodowym projektem Grundislav Games. Poprzednie gra, zatytułowana Lamplight City, której recenzję oraz poradnik/solucję pisałam dla lubiegrac.pl, rozgrywała się w steampunkowym świecie miasta świateł. Nowy projekt o tej tematyce jak najbardziej wspomina, rozgrywając się w podobnej czasowej epoce, ale opowieść przenosząc na Dziki Zachód, skupiając się w dużej mierze na historii zaczerpniętej z klasycznych westernów.
Te jak wiemy wracają do łask, szczególnie w świecie filmów i seriali, takich jak 1883, 1923 czy nieco bardziej współczesnego Yellowestone. Klasyka westernowa, która kilkadziesiąt lat temu królowała w telewizji prawdę powiedziawszy mocno mi się przejadła, i w grach do tej pory nie widziałam dla niej, przynajmniej u siebie, miejsca. Odmieniło to jednak Rosewater, które jest po trosze westernem, jak i przygodówką drogi, a przede wszystkim opowieścią o ludziach i tajemnicy z którą się mierzą.
Historia koncentruje się wokół Harley Lager, niegdyś pięściarki znanej jako "Spitfire" Harley, która postanawia porzucić dawne życie, i zwyczajnie zacząć od nowa. I tak los wiedzie ją do niewielkiego miasteczka, tytułowego Rosewater w Vespucci, gdzie podejmuje się pracy jako dziennikarka. Pierwszym zadaniem w świecie właśnie mianowanej żurnalistki, której towarzyszy notatnik i wola twórczego tworzenia jest napisanie w miarę przychylnego artykułu o przebywającym właśnie w miasteczku znanym artyście/aktorze. Bohaterem tekstu ma być Jack "Gentelman" Ackerman.
Okazuje się, że wywiad i dziennikarski tekst to nie jedyne wyzwania jakie czeka na dziennikarkę. W czasie rozmowy Ackerman proponuje Harley udział w poszukiwaniach skarbów zaginionego naukowca Benneta Clarka, który wykorzystując moc elektryczności, doprowadził do nieoczekiwanych, a wręcz katastrofalnych zmian. Po tym jak zwiał przez inwestorami do Rosewater, ślad po nim jednak zaginął.
To co się z nim stało, ale i wiele pobocznych misji będziemy odkrywać w opisywanej przeze mnie grze, która stawia na bardzo, ale to bardzo rozbudowaną fabułę.
Klasyka przygodowa z mocno rozgałęzionymi ścieżkami fabularnymi
Nie sposób przejść Rosewater w pełni, z wszystkimi ścieżkami fabularnymi, za jednym do niej podejściem. Przygodówka oferuje bowiem tyle możliwości poprowadzenie rozmowy, tyle wyborów i decyzji żywo wpływających w rozgrywkę, że aby poznać jej wszystkie smaczki, i pełną fabułę grę należy przejść kilka razy. Tym sposobem jedno podejście, które zajmie graczowi kilkanaście godzin, może przerodzić się w zabawę na godzin kilkadziesiąt, co jest naprawdę dobrym wynikiem.
Recenzowana przeze mnie gra ma w sobie coś z klasycznej wizualnej powieści, bo niczym ów podgatunek przygodowy oferuje ścieżki fabularne, które napędzane wyborami, tymi mniej istotnymi, ale i tym ważniejszymi kieruje fabułę na różne rozgrywkowe tory.
Grę można prowadzić w bardzo różny sposób, i w zależności od naszych decyzji do wielu zadań podchodzić w przeróżny sposób. To sprawia, że każda nasza gra może znacząco różnić się od poprzedniczki, dając jeszcze więcej fabularnej frajdy.
To jak potoczy się rozgrywka wynika w głównej mierze z dialogów jakie w owej przygodówce prowadzimy, a zdecydowanie jest z o czym gadać, i jest również z kim. Możliwości dialogowych, które finalnie wpływają na to w którą stronę pójdzie ścieżka fabularna, i jak dane wyzwanie przyjdzie nam wykonać, jest w Rosewater sporo, a nasze decyzje podczas gadaniny wpływają w znaczący sposób na to jak dana postać ustosunkuje się do growej protagonistki.
To czy panna Lager, skądinąd siostra Billa Langera z wymienionego już przeze mnie Lamplighy City, będzie dla osoby, z którą rozmawia miła, czy raczej opryskliwa, czy chce jej pomóc, czy też ją zwyczajnie zlekceważy, wpłynie na do niej stosunek. To zaś zaowocuje zupełnie innym podejściem do wielu zadań, innym sposobem rozwiązywania zagadek przedmiotowych i różniącą się od siebie ścieżką fabularną.
Możliwości podejścia do rozgrywki jest tu wiele, a każda z nich sprawia, że zabawa toczy się nieco innym torem, staje się bardziej złożona, bądź zwyczajnie łatwiejsza, bo ten czy ów osobnik będzie chciał nam pomóc.
Żywe i rozwijające się w czasie gry postaci
Wybory i decyzje gracza zmienią także samą Harley, które może złagodnieć i stać się miłą osóbką właśnie wchodzącą w nowy etap w życiu, albo pokazać przysłowiowe różki, i poczuć w sobie dawną hardą wojowniczkę.
Rosewater obfituje w postaci, w tym te, które towarzyszą głównej protagonistce. Z czasem do paczki, która składa się z Harley Lager, showmana Jake'a Akermana i jego asystenta Danny'ego Luo, dołączają także indiańska uzdrowicielka Nadine Redbirg, Filomen „Phil” Marquez, oficer hiszpańskiej Armii Rewolucyjnej oraz właścicielka dyliżansu, niejaka Lola Johson.
Każda postać, choć nie każda od razu, staje się ważnym elementem pełnej przygód wyprawy, zmieniając się, nabierając nowych cech i umiejętności, a przede wszystkim stanowiąc grupową jedność w przygodzie, która potrafi mieć, jak to na Dzikim Zachodzie, różne oblicza.
Godna uwagi ścieżka dźwiękowa i dubbing
Smaczku i klimatu owym charakternym postaciom, wśród których każda ma potrzebne w podróży zdolności, dodaje dobra angielska wersja językowa. Aktorzy postarali się, by postaci, od tych czołowych, po te drugo i trzecioplanowe brzmiały tak, byśmy mieli wrażenie, że nie uczestniczymy w grze klimacie Dzikiego Zachodu, ale w westernowym filmie.
Atmosfery dzikości, i różnorodnego stylu, wynikającego również z licznych zadań pobocznych dodaje świetna ścieżkę dźwiękowa, i to nie tylko ta dotycząca otoczenia, a brzmi ona perfekcyjnie, ale także muzyczna. Klimacik dziewiętnastowiecznej Ameryki, przemierzania krainy Vespucci i samego Rosewater, w otoczeniu ścieżki muzycznej, która pasuje do czasów w jakich toczy się akcja gry, czyni przygodą autentyczną i pełnowymiarową.
W obsadzie głosowej opisywanej przeze mnie gry znalazły się bowiem takie osobistości aktorstwa głosowego jak Cissy Jones znana z Firewatch i Call of the Sea, którego recenzję oraz poradnik/solucję napisałam dla lubiegrac.pl, Dave Fennoy, którego kojarzyć możemy z The Walking Dead oraz Roger Clark znany z Red Dead Redemption 2 i wiele innych.
Niezbyt trudne zagadki, ale nudy nie uświadczysz
Rosewater to klasyczna przygodówka "wskaż i kliknij" obsługiwana za pomocą myszy, jednego jej kliknięcia. Mechanika rozgrywki została w tym wypadku mocno uproszczona. Mamy do czynienia z typowymi ikonami w przygodówkach, czyli "oka", które pozwala obejrzeć, "ust", dzięki którym porozmawiamy czy "ręki" która pozwoli nam działać.
Uproszczeniu uległ także ekwipunek, który podobnie jak menu oraz notatnik, istotny przedmiot dziennikarski, i klasyczny przygodowo, znajdziemy na górze ekranu. Inwentarz nie oferuje nazwy przedmioty, gdy najedziemy na niego myszką, ale dane przedmioty po ich obejrzeniu zostaną przez Harley opisane.
Mechanika gry jest prosta i dość przejrzysta, podobnie jak przedmiotowe, czy logiczne zagadki, które nie wymagają od gracza wielkich umiejętności, i długiego główkowania. Na rozwiązanie zagadki wpadniemy dość szybko, a przedmiot, który w danej chwili potrzebujemy, przynajmniej w większości przypadków, odnajdziemy w pobliżu.
Co się chwali, gra posiada nie tylko autozapis, który sygnalizowany jest dźwiękiem, ale również możliwość zapisywania gry ręcznie, z naszym własnym tego opisem. Pozwala to na powracanie do rozgrywki, jeśli będziemy uważać, że ten czy inny wybór nie był w grze najlepszym.
Ale prosta rozgrywki wcale nie świadczy o tym, że gra jest banalna, i wieje nudą. Nic z tych rzeczy, bo jej twórca Francisco González urozmaicił podstawową ścieżkę fabularną licznymi zadaniami pobocznymi, które również możemy, podobnie jak dialogi, wybierać.
Nuda nie grozi nam także dlatego, że projekt ów obfituje wiele zwrotów akcji i klasycznym momentów wpisujących się w styl westernowy. Są zatem strzelaniny, są pościgi, Indianie i wiele innych. Ale nie obawiajcie się, w grze nie ma zadań klasycznie zręcznościowych, czy tym bardziej momentów akcji. Może niektóre z nich wymagają nieco sprytu i można jest nazwać zadaniami około-zręcznościowymi, ale jestem przekonana, że każdy gracz, nawet ten omijający szerokim łukiem elementy tego rodzaju, spokojnie sobie z nimi poradzi.
Będziemy strzelać do butelek, co ułatwi nam kontakt z pewną postacią gry, polować na króliki, czy inne zwierzęta, bądź łowić ryby, by móc się pożywić, kopać starożytne skarby i wiele innych.
Retro grafika z pazurem
A wszystko w niezwykle urodziwej graficznie przygodówce, która oferuje retro piksele, ale z tak zwanym pazurem. Nie jest to bowiem taka pikseloza, która każe nam w lokacjach dopatrywać się przedmiotów i szukać rozmazanych na ekranie postaci.
Świat Vespucci w retro stylu jest pieczołowicie odtworzony, jest bardzo kolorowy i przede wszystkim miły dla oka. I choć Dziki Zachód jest naprawdę dziki i trąci przysłowiową myszką, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, to ma w sobie także coś z klimatu steampunkowego.
Mechanika, elektryczność i rozwój cywilizacyjny wkracza do dziewiętnastowiecznej Ameryki, która staje się graficznie bogatsza, pełniejsza, ale wciąż urokliwa i ciesząca oczy. Mnogość barw i klimat minionych już czasów, w połączeniu z atmosferyczną muzyką i ścieżką dźwiękową daje poczucie pełności i dokładności, no i oczywiście kunsztu twórców, którzy do swojego dzieła włożyli nie tylko czas, ale i serce.
Czego mi w Rosewater brakowało?
I choć Rosewater to gra naprawdę dobra, to są pewne w niej aspekty, których zwyczajnie mi brakuje, a których chciałabym zobaczyć więcej. Miejcie jednak na uwadze, że jest to moje osobiste odczucie, które finalnie nie obniża końcowej jej oceny.
Nie podoba się brak brak nazwania przedmiotów w ekwipunku. Momentami stresowały się zadania, które do typowych zadań gier "wskaż i kliknij" zaliczyć nie można, czyli te na pograniczu zręcznościowych. Zwykle takich gier unikam.
Jednak najbardziej żałuję i ubolewam, że podobnie jak już cytowane Lamplight City, także i ta gra nie otrzymała polskiej wersji językowej. Tak naprawdę zagramy w nią jedynie w dwóch językach, z angielskim dubbingiem, bądź po angielsku z niemieckimi napisami.
Brak rodzimej wersji może być w tej grze sporym problemem, szczególnie dla osób, które wcale nie znają języka angielskiego. Jest to przygodówka z mnóstwem dialogów, notatek, listów i dziennikiem, który Harvey prowadzi regularnie, nie omieszkując dodać swoje, często dość ironiczne, bądź cyniczne uwagi i spostrzeżenia.
W Rosewater zagrać zdecydowanie warto, czyli podsumowanie recenzji
Podsumowując Rosewater to kolejna gra, która udowadnia, że retro, za którym osobiście nie przepadam, nie znaczy źle. Że klasyka przygodowa może mieć westernowy styl i czuć się w nim na tyle dobrze, by móc się nim bawić. Dziki Zachód w wykonaniu Grundislav Games, jest nie tylko dziki i tajemniczy, ale również pełen akcji i nowoczesności, która właśnie puka do drzwi.
Przyjemna dla oka grafika, która oddaje klimat zarówno westernowy, jak i steampunkowy, z charakterystycznymi, malowanymi animacjami, które bawią się mimiką twarzy i nadają grze płynności, a często i humoru. Uproszczona mechanika i w miarę lekkie zagadki, płynność rozgrywki, toczonej wedle własnych zasad, opartych na decyzjach i wyborach, ubarwiona została zadaniami pobocznymi.
Mnogość dialogów i budowanie postaci poprzez wybór opcji dialogowych, dających zielone światło dla różnych ścieżek fabularnych i przechodzenia gry na różne sposoby, kilka razy, sprawia, że nie sposób się na niej nudzić. Przy okazji zabawa z Rosewater mocno się nam wydłuża.
Przyjemność z gry podkręca dobra angielska wersja językowa, świetna, niezwykle wiarygodna ścieżka dźwiękowa, szczególnie ta dotycząca otoczenia, jak i ta typowo muzyczna. Brakuje jak zwykle polskiej wersji językowej, której recenzowana przede mnie gra się nie doczekała, i już się raczej nie doczeka.
Nie mniej jednak Rosewater to bardzo dobra przygodówka, którą warto polecić nie tylko miłośnikom przygodowej klasyki, westernowego stylu, czy tytułów stworzonych przez Francisco Gonzáleza, ale również miłośnikom gier, która mają nam coś do powiedzenia oprócz zagadek i przygodowej zadaniowości. Mają swój styl i swój klimat.
Moja ocena 8/10.
Serdecznie dziękuję Grundislav Games i Application Systems Heidelberg za udostępnienie klucza do gry do recenzji!
Rosewater, przygodowy western w retro graficznym klimacie, z losowymi historiami zależnymi od wyborów ma w końcu oficjalną, wiosenną datę premiery.
Grundislav Games ogłosiło w końcu przeze wielu oczekiwaną datę premiery przygodowego westernu "wskaż i kliknij", gry, której wydaniem zajęło się Application Systems Heidelberg. Datę debiutu kolejnej przygodówki od Francisco Gonzaleza, mającego na swoim koncie także Lamplight City, którego recenzję oraz poradnik/solucję napisałam dla lubiegrac.pl, poznaliśmy na oficjalnym zwiastunie. W grę zagramy już w marcu.
Rosewater to przygodowa gra w westernowym stylu, której bohaterką jest Harley Leger. Przenosimy się do tytułowego miasteczka Rosewater, gdzie kilka lat wcześniej z Nowej Bretanii przybyła, by zostawić za sobą przeszłość i zacząć od nowa, jako niezależna pisarka. Na miejscu podejmuje się pozornie błahego zadania dla lokalnej gazety, które prowadzi ją do poszukiwań majątku pewnego zaginionego mężczyzny i rozpoczyna historię jej życia.
W grze natkniemy się na bandytów, rebeliantów, wizjonerów oraz ekscentryków, ludzi pragnących sławy i bogactwa. Szukać będziemy skarbu z pięcioma towarzyszami. Rozgrywka stawia na wybory, które wpływają na rozgrywającą się w owej przygodówce opowieść. Historie w grze są w tym przypadku losowe.
Rosewater to gra z oryginalną ścieżką dźwiękową, autorstwa kompozytora Lamplight City, Marka Benisa, z udziałem instrumentów na żywo i pełną angielską wersją językową.
W obsadzie znalazło się aż 60 postaci i profesjonalni aktorzy, wśród nich: Cissy Jones, znana z Firewatch i Call of the Sea, którego recenzję i poradnik/solucję także pisałam dla lubiegrac.pl, Dave Fennoy, którego kojarzyć można zThe Walking Dead, Roger Clark, znany zRed Dead Redemption 2 i wielu innych.
Premiera Rosewater na PC - Steam i GOG przewidziana jest 27 marca 2025 roku.
Długo wyczekiwany drugi sezon, drugiego prequelu Yellowstone, opowieść o rodzinie Duttonów, serial 1923 ma konkretną datą premiery, a SkyShowtime, na którym będzie pokazywany, podzielił się także polskim jego zwiastunem.
Oczekiwania fanów dramatów w formie westernów, skupiających się na historii rodziny Duttonów z rancza Yellowstone dobiegają końca. Serial 1923: sezon 2, którego recenzję pierwszego sezonu, a także wcześniejszego prequela 1883 znajdziecie na moim blogu, ma dokładną, marcową datę premiery. Serwis SkyShowtime pokazał także jego oficjalny zwiastun.
Drugi sezon 1923 to nowe, jakże trudne wyzwanie dla Jacoba (Harrison Ford) i Cary (Hellen Mirren), którzy na ranczu Duttonów mają jeszcze wiele nierozwiązanych spraw. Mroźna zima i coraz liczniejsi wrogowie próbują odebrać Duttonom ich dziedzictwo. To skłania Spencera (Brandon Sklenar) do powrotu do domu. Czeka go wyścig z czasem, którego stawką są losy jego rodziny w Montanie. Tymczasem Alexandra (Julia Schlaepfer) rozpoczyna wymagający rejs przez Atlantyk, żeby odnaleźć ukochanego Spencera.
Serial 1923 to prequel światowego hitu Yellowstone, stworzony przez Taylora Sheridana (Yellowstone, Tusla King) oraz wytwórnie Entertainment Studios, 101 Studios i Bosque Ranch Production.
W rolach głównych występują Harrison Ford (Terapia bez trzymanki, seria Indiana Jones, seria Gwiezdne wojny) i Helen Mirren (Golda, Cudowny chłopak. Biały ptak, seria Szybcy i wściekli). W pozostałych rolach: Jerome Flynn (Gra o tron, Czarne lustro), Darren Mann (Chilling Adventures of Sabrina), Brian Geraghty (Podły, okrutny, zły), Aminah Nieves (V/H/S/99), Michelle Randolph (Nawiedzony hotel), Sebastian Roché (Gabinet osobliwości Guillermo del Toro, Pamiętniki wampirów), Timothy Dalton (Dom grozy, serial James Bond) i Jennifer Carpenter (Dexter, Dexter: New Blood).
Producentami wykonawczymi serialu są: współtwórca Yellowstone, Taylor Sheridan, a także David C. Glasser, John Linson, Art Linson, Ron Burkle, David Hutkin, Bob Yari, Ben Richardson, Michael Friedman i Keith Cox. Dystrybutorem serialu jest Paramount Global Content Distribution.
1923: sezon 2 zadebiutuje na SkyShowtime 10 marca 2025 roku.
Paramount+ ogłosiło datę premiery drugiego sezonu dramatu w klimacie westernu, drugiego prequela Yellowstone, czyli serialu 1923. Przy okazji amerykańska platforma pokazała dwa zwiastuny nadchodzącej, wyczekiwanej kontynuacji.
Na SkyShowtime, na oficjalnym YouTubie serwisu można oglądać, za darmo dwa odcinku pierwszego sezonu Yellowstone, który zmierza do finału. Serial ma dwa prequele, 1883, którego recenzję znajdziecie na blogu oraz 1923, którego recenzja pierwszego sezonu także widnieje na blogu. Na premierą drugiej serii, drugiego prequelu wciąż czekamy. Właśnie poznaliśmy datę, przynajmniej amerykańskiej jego premiery. Premiera 1923: sezon 2 w lutym przyszłego roku.
W pierwszym zwiastunie zbliżającego się do premiery serialu 1923 ranczo Yellowestone, rodziny Duttonów jest atakowane. W drugim w Montanie, na rodzinnym ranczu oczekiwany i bardzo potrzebny jest Spencer Dutton.
Premiera serialu 1923, drugiego jego sezonu przewidziana jest na Paramount+ 23 lutego 2025 roku. Serial w Polsce zobaczyć będzie można na SkyShowtime. Na razie data nie jest znana.
SkyShowtime zachęca widzów do swojej platformy nie tylko nowościami i zapowiadanymi nowościami, ale także promując bardzo znane i hitowe seriale. Wśród nich jest serial Yellowstone, którego dwa pierwsze odcinki obejrzeć można teraz za darmo.
Platforma SkyShowtime, na której zadebiutowały właśnie serialowe nowości, takie jak Dzień Szakala czy serial grozy od Peacock zatytułowany Teacup, zachęca do swojej platformy w przeróżny sposób, promocją subskrypcji Premium „Za pół ceny na zawsze”, z której skorzystamy do 9 grudnia, ale teraz także z darmowymi odcinkami swego flagowego serialu. Na kanale YouTube SkyShowtime Polska udostępnione zostały dwa odcinki Yellowestone, które obejrzymy bez opłat.
Yellowstone to światowy hit serialowy, dramat w westernowym stylu, współtworzony przez nominowanego do Oscara scenarzystę Taylora Sheridana i Johna Linsona, opowiada historię rodziny Duttonów, która kontroluje największe ranczo bydła w Stanach Zjednoczonych. Serial ma dwa prequele 1883 oraz 1923.
Yelowestone dostępne jest w pięciu sezonach, którego sezon 5B właśnie powoli dobiega swego końca. Całość do obejrzenia na SkyShowtime.
1923, recenzja drugiego serialowego prequela Yellowstone. Kolejna westernowa perełka platformy SkyShowtime skupiająca się na rodzinie Duttonów.
Obiecałam wrócić do recenzowania sagi rodziny Duttonów, stworzonej dla platformy Paramount+, a dostępnej w naszym kraju dzięki SkyShowtime. Zatem pora na drugi prequel przez wielu ukochanego Yellowstone, tym razem noszący tytuł 1923, i jak się domyślacie, przenoszący widza właśnie w ten czas. Tym razem śledzimy losy rodziny Duttonów na farmie Yellowstone, ale także poza nią. Drugi sezon zmierza wielkimi krokami!
Serial przenosi widza czterdzieści lat po wydarzeniach z pierwszego prequela, w którym nie zabraknie problemów natury psychicznej, ekonomicznej i sercowej. Opowieść, choć stworzona przez tego samego twórcę, zrealizowana została w zupełnie inny sposób, ale ogląda się ją równie dobrze, i równie mocno i szybko wciąga.
1923 – wracamy do rodziny Duttonów
Zanim skupię się na fabule tejże produkcji, wrócę na moment do pierwszego prequela Yellowstone, który przenosił nas daleko w przeszłość. 1883 rozrywało się bowiem w XIX wieku i skupiało na początkach, na przodkach Johna Duttona, którzy podjęli się trudu przeprawy przez Dziki Zachód i odnalezienia swojego miejsca na ziemi. Ta przejmująca opowieść, w której nie trudno było się wzruszyć, skupiała się na młodej kobiecie, wchodzącej w dorosłość, widziała świat Dzikiego Zachodu jej oczami, ale i poprzez pryzmat jej ojca, matki i wielu innych ludzi, w tym pierwszych osadników. Krew mieszała się z potem, radość ze smutkiem i ludzką tragedią.
1923 będący, jak już wspominałam drugim prequelem flagowego Yellowstone skupia się na historii Jacoba Duttona, jego żony Cary i dwóch bratanków Jacoba - Jacka i Spencera. Jest rok 1923, trudne dla Ameryki czasy, w których cały świat boryka się z przeszłością związaną z I wojną światową, a zbliżający się kryzys gospodarczy daje się we znaki. Również na farmie Yellowstone nie dzieje się najlepiej. Podobnie jak większość okolicznych gospodarstw, tak i ona boryka się z suszą, którą wywołują potężne upały, a pola uprawne, w tym i pastwiska zjada szalejąca szarańcza. Coraz trudniej zatem wypasać bydło, i żyć z hodowli na takim poziomie na jaki farmerzy zdążyli się przyzwyczaić.
Jacob Dutton musi poradzić się z tym i z innymi problemami na tyle roztropnie, by nie popaść w konflikt z sąsiadami, i by jego bydło miało gdzie się wypasać. Problemem jednak pewnego dnia staje się Banner Creighton, który zajmuje się hodowlą owiec i wypasa je zagarniając tereny wypasu bydła Duttona. Jednocześnie nastając na życie bratanka Jacoba, Jacka, staje się przyczynkiem do poważnych problemów i międzysąsiedzkiej wojny.
Tymczasem gdzieś na afrykańskim lądzie drugi bratanek Jacoba Duttona, Spencer, nie tylko zmaga się ze wspomnieniami wojny, którą przeżył, ale także z samym sobą. Doskonały myśliwy zajmujący się likwidowaniem drapieżnych zwierząt zagrażających życiu ludzi i gospodarstwom, poznaje pewnego dnia piękną i przebojową Alexandrę, która rezygnuje ze ślubu z bogatym i wpływowym mężczyzną, i wybiera buntownika i myśliwego, raz na zawsze odmieniając życie Spencera.
Równolegle do opowieści o Jacobie i jego żonie Carze, bratankach i miłościach ich życia, toczy się opowieść pewnej Indianki. Jest nią Teonna Rainwater. Serial skupia się na obrazie przerażającej rzeczywistości i nauki w katolickiej szkole, znęcaniu się, biciu, poniżaniu, a nawet gwałceniu. Śledzimy losy dziewczyny, której jedynym marzeniem jest wydostać się z piekła do jakiego trafiła wbrew swojej woli i woli rodziny.
1923 – opowieść zrealizowana na dwóch, a nawet trzech płaszczyznach
W pierwszym prequelu mieliśmy okazję widzieć świat Dzikiego Zachodu przez pryzmat młodej kobiety, Elsy będącej pierwszą kowbojką. To ona była jednocześnie narratorem swojej opowieści, w której przybliżała także losy swoich najbliższych, a także przewodnika kapitana Shea Brennana, jego towarzysza Thomasa i pierwszych osadników. Opowieść choć rozgrywająca się wokół różnych osób, stanowiła pewną spójną całość, skupiając się na drodze z punku A do punktu B, czyli na wędrówce. Tej towarzyszyły oczywiście liczne problemy.
W recenzowanym przeze mnie serialu Elsa wraca, ale już jedynie jako narratorka, a my mamy okazję oglądać dzieło, które wyraźnie podzielono na trzy odrębne części. Opowieść toczy się bowiem na trzech płaszczyznach. W jednej widzimy Jacoba i Carę Dutton i ich bratanka, wtapiając się w iście westernowy klimat, w którym nie brakuje mocno stąpających po ziemi facetów i silnych kobiet, czego przykładem jest właśnie Cara.
Druga płaszczyzna to afrykańskie podboje Spencera, który lata temu, po udziale w I wojnie światowej oddalił się od rodziny i postanowił zostać w Afryce. Część serialu poświęcona właśnie jemu jest zupełnie inna, wnosi do fabuły nie tylko odmienny klimat i zupełnie nowy wątek, ale jest rodzajem serialu w serialu. Twórca 1923, a jest nim, podobnie jak w przypadki 1883Taylor Sheridan, nie tylko wnosi do serialu, poprzez Spencera wątki psychologiczne, ale także zgrabnie łączy rzeczywistość Jacoba i Cary ze światem buntownika i samotnika, którego zmienia nie tylko życie, ale przede wszystkim zmienia go kobieta i wielka miłość.
Trzecia płaszczyzna to dramat i nieludzkie cierpienie Indian zabieranych z rodzinnych domów do katolickich amerykańskich szkół, w których młode kobiety mają być wychowywane na przyszłe żony. Autor serialu w szczery i brutalny sposób pokazuje jak wygląda taka „nauka” i jak wyglądać nie powinna. Wraz z Teonną cierpimy, przeżywamy upokorzenie i dramat. Wraz z nią chcemy to raz na zawsze skończyć, uciekając się nawet do zbrodni.
1923 – dramat i akcja w nieco bardziej współczesnym stylu
Choć opowieść w 1923 rozgrywa się czterdzieści lat po wydarzeniach z 1883 i z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że jest bardziej współczesna, to w obu przypadkach cieniem na bohaterach tejże opowieści kładzie się wojna. W pierwszym prequelu jest to wojna secesyjna, w drugim I wojna światowa. Twórca serialu przypomina, że wojny niosą nie tylko ludzkie dramaty, ale i kryzysy życia codziennego. Zmieniają osobowości, rodzą traumy i życiowe dylematy. Wojny są także śmiercionośne i brutalne.
Brutalność to coś czego nie da się w serialu uniknąć. W 1883 była ona widoczna w codzienności na Dzikim Zachodzie, który zabierał każdego, kto był za słaby na tę trudną wyprawę. W 1923 wraca nie tylko w wymierzaniu jej w dawny sposób, oko za oko – ząb za ząb, ale także w cierpieniu rdzennych mieszkańców Ameryki, którym próbowano wmówić, że są kimś kogo należy zmienić przez bicie i poniżanie.
1923 – kolejna odsłona sagi Duttonów ze świetną obsadą aktorską
1923 to kolejny serial, który buduje klimat nie tylko wartko poprowadzoną opowieścią, wieloma zwrotami akcji i fabułą, która toczy się na różnych płaszczyznach, i w różnych miejscach, ale także dzięki świetnej obsadzie aktorskiej, w której znalazły się cenione gwiazdy kina. Jak już wspominałam w serialu powróciła Isabel May, ale już jedynie w roli narratorki kontynuującej opowieść o swojej rodzinie, nowym pokoleniu.
W jednej z chyba swoich najlepszych ról zobaczymy w 1923Harrisona Forda, który kończy karierę jako Indiana Jones w piątej odsłonie serii, o tytule Indiana Jones i artefakt przeznaczenia, a który w opisywanym serialu wcielił się w postać Jacoba Duttona. Charyzmatyczny, pewny siebie, nie cofający się przed niczym w obronie rodziny i bydła, farmer, ma równie charyzmatyczną i znającą swoją wartość i miejsce żonę, Carę. W jej roli jak zwykle genialna Helen Mirren, którą możemy kojarzyć z filmów Shazam! Gniew bogów, Książę, i w Szybkich i wściekłych 10.
Niczego nie można odmówić aktorom, którzy wcielili się w postać Jacka Duttona, którego zagrał Darren Mann (Chilling Adventures of Sabrina, Noc czarownicy) i Spencera Duttona, w którego wcielił się Brandon Sklenar (The Offer, Karen). I choć bracia są zupełnie różni, choć ich rola w serialu jest zupełnie różna, w postaci wcielają się na tyle wiarygodnie, że jesteśmy w stanie im uwierzyć. Nie należy zapominać o rolach damskich, czyli przyszłej żony Jacka Elizabeth Strafford, w której wcieliła się Michelle Randolph (Nawiedzony hotel), Alex, którą zagrała Julia Schlaepfer (American Horror Stories, Wybory Paytona Hobarta) czy Teonnie Rainwater, młodej Indiance, w której roli zobaczyliśmy Aminah Nieves.
Nie zabrakło czarnych charakterów, w których poza duchownymi ze szkoły katolickiej, na pierwszy plan wysuwa się przeciwnik Jacoba, niejaki Banner Creighton, w którego brawurowo wcielił się Jerome Flynn, kojarzony przede wszystkim z serialem Gra o tron, ale także z filmem Johny Wick 3 czy serialem Ripper Street: Tajemnica Kuby Rozpruwacza. Jest i Timothy Dalton (seria Bond, Dom grozy), wcielający się w postać bogatego przedsiębiorcy pragnącego zagarnąć majątek Jacoba i jego żony.
1923 – podsumowanie serialu, kolejnej perełki od SkyShowtime
Trudno nie porównywać dwóch prequeli, które choć nie mają wiele wspólnego z oryginalną produkcją SkyShowtime, z serialem Yellowstone, to mocno go wzbogacają, i nadają opowieści nieco innego sznytu, bardziej retro, bardziej wspominkowego. 1883 jest mocno brutalne, szczere do bólu i wzruszające, pokazuje trudy pierwszych osadników, obrazując je w szczery, ale wielce kobiecy sposób. 1923 nie stroni od brutalności, ale robi to w zupełnie inny sposób, pokazując brutalną prawdę o tym jak traktowani zostali rdzenni mieszkańcy Ameryki. Nakreśla trudy życia farmerów, problemy Ameryki lat 20-tych, otwarcie pokazując co dla farmera jest chlebem powszednim, co jest najważniejsze, nawet ważniejsze od rodziny. Jest nim bydło.
Opisywana produkcja nie unika brutalności. Wchodzimy w niej na nieco inny poziom opowieści, nieco bardziej uwspółcześniony, bardziej przypominający klasyczną rodzinną sagę, ale nie stroniącą od przemocy, krwi i śmierci. Jednocześnie twórca pokusił się na połączenie kilku opowieści w jednym serialu, w którym przenosimy się od Jacoba, Cary i Johna Juniora, po Spencera Duttona i jego Alex, aż po dramat Indianki Teonny.
Wartka akcja, piękne widoki, przepiękna posiadłość Yellowstone i świetna obsada, która wynosi ów serial ponad przeciętność, sprawiają, że klamra doskonałości zostaje dopięta. I choć te dwa prequale mocno się od siebie różnią, każdy z nich jest godny polecenia, godny poświęcenia mu kilku odcinków trzymającej w napięciu, pełnej emocji opowieści, seriali perełek od SkyShowtime.