poniedziałek, 29 grudnia 2025

Viewfinder za darmo w Epic Games Store

Viewfinder za darmo w Epic Games Store

 

Przez krótki, mocno ograniczony czas, bo zaledwie do jutra, do godziny 17-tej dodać można, zupełnie za darmo przygodową grę logiczną, zatytułowaną Viewfinder, tytuł oferujący bardzo ciekawą mechanikę. 

Tylko przez dwadzieścia cztery godziny, od dziś od godziny 17-tej, do jutra, również do 17-tej dodawać można za darmo, na stronie Epic Games Store przygodową grę logiczną, z zagadkami opierającymi się na fizyce, i łamigłówkami platformowymi. Gra nosi tytuł Viewfinder, została stworzona przez Sad Owl Studios, zaś wydana dzięki Thunderful Publishing.

Warto przeczytać również:


Viewfinder to przygodowa gra logiczna, z wyjątkową rozgrywką, w której na nowo definiujemy rzeczywistość i przekształcamy nasz świat, robiąc to za pomocą polaroidu. W grze ożywiamy zrobione przez nas zdjęcia. Robimy to umieszczając je w odpowiednim miejscu, w świecie, który eksplorujemy. 



Ożywanie zdjęć, obrazów, rysunków, zrzutów z ekranu, a także pocztówek, pozwala na odkrywanie tajemnic tego miejsca, ale i daje swobodę tworzenia. Rozgrywka toczy się tu w tempie dopasowanym do gracza, i to on decyduje czego pragnie doświadczyć. 

Epic Games Store - pobierz grę 





Echoes of Mora, eksploracyjna gra o podróży w czasie

Echoes of Mora, eksploracyjna gra o podróży w czasie

 

Na marzec przewidziana jest premiera eksploracyjnej gry o podróżach w czasie, dostępnej zarówno na PC-ty, jak na VR, gry zatytułowanej Echoes of Mora, dostępnej na Steam w wersji demonstracyjnej.

W marcu będziemy mieli możliwoiść zagrać w eksploracyjną i narracyjną grę w nieco mroczniejszym klimacie, dopasowaną do grania na komputerach, ale i w wirtualnej rzeczywistości. Gra nosi tytuł Echoes of Mora i jest dziełem stworzonym oraz wydanym dzięki studiu Selkies Interactive. Zanim otrzymamy możliwość zagranie w jej pełną wersję, na Steam sprawdzić można jej demo. 

Przeczytaj również: 

Echoes of Mora to opowieść rozgrywająca się w tajemniczym, podwodnym świecie, w zalanej wodą wiosce, gdzie jako Mora wyruszamy w poszukiwaniu zaginionego brata. Udajemy się w pobliże przeklętego, fioletowego jeziora. To naszym zadaniem jest, gdy tylko woda w jeziorze zaczyna się podnosić i zagrażać wiosce, niesienie pomocy. 

Dzieląc się wskazówkami, które odnajdziemy w podwodnym świecie, mając również możliwość wędrówki w czasie, między teraźniejszością, a przeszłością, decydujemy o losie powodzi. Szukając wskazówek będziemy odblokowywać Echa, pozwalające zrozumieć nam wydarzenia sprzed zalania wioski. Wędrować będziemy przez portale czasowe, gdzie doświadczymy piękna wioski sprzed powodzi, usłyszymy rozmowy mieszkańców, mając możliwość z nimi kontaktu. 



Echoes of Mora oferuje płynne przełączanie się między rozgrywką na komputerach, jak i na VR. Doświadczymy w niej emocjonalnej historii i rodzeństwie, będziemy mierzyć się z zagadkami, poznając wskazówki dotyczące brata Mory i wiele więcej.

Gra swoją premierę na PC oraz na VR będzie miała w marcu tego roku, bez polskiej wersji językowej. Dokładna data nie jest znana. Demo dostępne na Steam.

Karta Steam - pobierz demo









Premiery gier przygodowych styczeń 2026. Miesiąc wypełniony grozą

Premiery gier przygodowych styczeń 2026. Miesiąc wypełniony grozą

Przyszedł czas na pożegnanie starego roku, a powitanie nowego, także w świecie gier przygodowych. Oto lista przygodówek, jakie zadebiutują w styczniu 2026 roku!

Przygodowy grudzień 2025 roku nie obfitował w przygodowe premiery, stawiając raczej na produkcje niezależne, w tym zarówno te mroczne, jak i zabawne, klasycznie przygodowe. W nowy rok wchodzimy z nowymi grami przygodowymi. W styczniu, pierwszym miesiącu roku 2026 twórcy przygodówek postanowili graczy postraszyć. Oferta niemal w całości obejmuje wszelakiego typu horrory. Jakie gry przygodowe pojawią się w styczniu 2026?

Warto także przeczytać:

    Premiery gier przygodowych styczeń 2026

    Portal Together - premiera 2 stycznia

    Kooperacyjna przygodówka z elementami symulatora, z rozgrywką platformową, w której wraz z przyjacielem, w rozgrywce dla dwóch osób wykonujemy zadanie dotarcia do portalu, uciekając z przeklętej planety, opierając się na zagadkach bazujących na fizyce. 

    Gra zadebiutuje na PC na Steam. 


    Deceived Of Joy - premiera 6 stycznia

    Niezależna przygodówka będąca surrealistycznym horrorem psychologicznym rozgrywającym się w kompleksie apartamentów, gdzie otwierają się ściany między rzeczywistością, a przerażającymi koszmarami. Rozgrywka skupia się na uciekaniu, zbieraniu i używaniu przedmiotów oraz rozwiązywaniu zagadek. 

    Gra swoją premierę będzie mieć  na PC - Steam. Gra jest dostępna w wersji demo. 


    RLM4U - premiera 13 stycznia

    Przygodowa gra w komiksowym, ręcznie malowanym stylu, w której przenosimy się w przyszłość, będąca powieścią wizualną, której bohaterami są chłopiec oraz robot, którym przyjdzie podróżować przez świat przepełniony nienawiścią i przemocą. 

    Przygodówka będzie dostępna na PC. 


    SCP-9779-JP - premiera 21 stycznia

    Kolejny psychologiczny horror, tym razem stawiający również na łamigłówki, przenoszący graczy do japońskiej rzeczywistości i podziemnych labiryntów SCP. Zadaniem postaci, w którą w grze się wcielamy, jest ukrycie się, przeżycie i oddanie SCP-9779-JP w docelowe miejsce. 

    Premiera na komputery PC - Steam.


    Tales of Fear - Episode Zero - premiera 28 stycznia
     
    Klimatyczny przygodowy horror, którego opowieść składa się z trzech krótkich historii grozy. Zadaniem gracza jest zebranie jak największej ilości wskazówek, i dowiedzenie się które z nich są tymi prawdziwymi, a które jedynie wytworem wyobraźni. 

    Gra dostępna na PC - Steam.


     I Hate This Place - premiera 29 stycznia

    Izometryczny survival horror, w komiksowym stylu, oparty na wytwarzaniu, z potworami i sporą ilością strzelania. Gracz próbuje przetrwać dni i nocy, wykorzystując zebrane surowce, skradając się, ale i walcząc, próbując poznać przerażającą przeszłość rancza Rutherford. 

    Gra będzie miała swoją premierę na PC - Steam.



    Perished Truth - premiera 30 stycznia

    Survival horror nastawiony na eksplorację, z łamigłówkami, dla którego inspiracją stały się takie klasyki gatunku jak Resident Evil i Piła. W grze stajemy się Shinji Uledę, ojcem który został uwięziony w wielu próbach życia i śmierci, podczas których na jego drodze stają zombie. 

    Gra swoją premierę będzie mieć na PC - Steam. Jest dostępna w wersji demo. Posiada polskie napisy. 


    The Wellmonts Case - premiera styczeń 

    Pierwszoosobowy horror psychologiczny, rozgrywający się w roku 1993, w północnej Maine. W grze wcielamy się w prywatnego detektywa, którego zadaniem jest dokładne zbadanie opuszczonej farmy Wellemontów. Tam odnajdując wskazówki, fotografując miejsce i dowody, odkrywa prawdę dotyczącą tajemniczego zniknięcia rodziny. 

    Gra swoją premierę będzie mieć na Steam, w wersji na PC, także w języku polskim, z napisami. Gra dostępna jest w demo. 


    Fear The Timeloop - premiera styczeń

    Horror psychologiczny w stylu survival horroru, którego bohaterem jest umierający w powolny sposób, za sprawą krwotoku szeref James Cooper. Mężczyzna umiera w nieznanym mu szpitalu, ale każda śmierć sprawia, że powraca, a jego umieranie zaczyna się od nowa. 

    Gra swoją premierę będzie mieć na PC - Steam, z polskimi napisami.


    Pripyat 0 - premiera styczeń

    Rozgrywający się w latach 80-tych ubiegłego wieku survival horror, którego akcja rozgrywa się w Czarnobylu, po wybuchu w elektrowni, kiedy to unoszący się radioaktywny pył zaczyna mutować. Wcielamy się w postać, która utknęła w pętli czasowej. Jej zadaniem jest zobaczyć pojawiającą się anomalię w porę i dotarcie w bezpieczne miejsce. 

    Premiera gry przewidziana jest na PC - Steam.


    To już wszystkie gry przygodowe jakie swoją premierę będą miały w nadchodzącym miesiącu. Jeśli jeszcze jakaś gierka przygodowa niespodzianie zostanie zapowiedziana jeszcze na wspomniany miesiąc, oczywiście dam znać 😊Tymczasem życzę miłej zabawy!

    środa, 24 grudnia 2025

    Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

    Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

     

    Zdjęcie: Pexels z Pixabay

    Z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia chciałabym wszystkim odwiedzającym mojego bloga życzyć wszystkiego co najlepsze. Pięknych, rodzinnych, radosnych i zdrowych świąt. Niech troski dnia codziennego nie zaprzątają Wam głowy. Niech w sercach gości tylko pozytywne myślenia i optymistyczne spojrzenie w przyszłość. Niech przy świątecznych stołach oprócz mnóstwa pysznych potraw pojawia się także uśmiech i wysmakowany żart. Niech pod choinką znajdzie się wiele cudownych prezentów, także gier przygodowych, jeśli jesteście fanami tego gatunku.


    Wszystkiego co najlepsze, najsłodsze, najbardziej miłe i najbardziej wesołe życzy Wam wszystkim Przygodozona!

    Wesołych Świąt Kochani czytelnicy! 

    poniedziałek, 22 grudnia 2025

    Goat's Odyssey, przygodówka w stylu teatru cieni

    Goat's Odyssey, przygodówka w stylu teatru cieni

     

    W kozę zmęczoną swoim życiem na uwięzi wcielimy się w przygodówce "wskaż i kliknij" w stylu teratru cieni, zatytułowanej Goat's Odyssey, która ma swoje miejsce na Steam.

    W zmęczoną swoim życiem na uwięzi wiejską kozę wcielić się nam przyjdzie w ręcznie rysowanej przygodówce point-and-click, stworzonej i wydanej przez studio Parsley Games. Gra, której tytuł brzmi Goat's Odyssey ma swoje miejsce na platformie Steam. Przygodówka stworzona w stylu teatru cieni została pokazana także na zwiastunie. 

    Przeczytaj również:

    Goat's Odyssey to przygodówka typu point-and-click, stworzona w ręcznie rysowanym stylu, nawiązująca swoją grafiką do teatru cieni. Została narysowana tuszem na gradiencie. Rozgrywka skupia się na klasycznych rozwiązaniach przygodowych, czyli zbieraniu, łączeniu przedmiotów i ich używaniu, także w bardzo nieczywisty sposób. 

    Tytuł ów to produkcja w zabawnym, także absurdalnym stylu, gdzie lokacje szybko się zmieniają, a na graczy czeka mnóstwo minigier, takich jak łapanie świetlików, gwiezdna nawigacja, ale i skradanka. Gra nie posiada mówionych dialogów i jest opowieścią o marzeniach i poszukiwaniu lepszego życia. 


    Bohaterką gry jest koza mieszkająca na wsi i żyjąca na uwięzi, na sznurku. Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia. Zmiany następują dzięki kolorowej pocztówce z pewnego kuroru, jaka za sprawą wiatru, upada wprost pod jej nogi. Postanawia pozbyć się uwięzi i ruszyć na przygodę swojego życia. Wędrówka wiedzie ją przez ciemny las, do chaty wiedźmy i aż do gwiazd. 

    Goat's Odyssey swoją premierę będzie mieć na Steam, w wersji na PC, Mac oraz Linux. Data debiutu nie została ogłoszona. 

    Karta Steam 



    niedziela, 21 grudnia 2025

    Sorry We're Closed za darmo na Epic Games Store

    Sorry We're Closed za darmo na Epic Games Store

     

    Epic Games Store ruszyło kilka dni temu ze świątecznym rozdawaniem gier, które dostajemy każdego dnia. Jedną z takich darmówek jest przygodowy survival horror w retro grafice, zatytułowany Sorry We're Closed.

    Do jutra, do godziny 17-tej mamy czas na odebranie kolejnej darmowej gry, jaką w okresie świąteczno-noworocznym rozdaje Epic Games Store. Dziś jest to przygodowa gra fabularna w klimacie survival horroru, stworzona przez studio à la mode games, której wydawcą jest Akupara Games, odpowiedzialne, między innymi za The Darkside Detective i The Darkside Detective: A Fumble in the Dark czy Cabernet, którego recenzję i poradnik znajdziecie na blogu. Darmówka, którą możecie dodać do swojej biblioteki przez mocno ograniczony czas nosi tytuł Sorry We're Closed

    Warto przeczytać również:

    Sorry We're Closed to histoa Michelle, młodej kobiety, która toczy walkę, która pozwoli jej zdjąć klątwę, którą objęte została przez demona, który pragnął miłości. Wraz z nią przenosimy się na londyńskie ulice, gdzie ułatwiamy lub utrudniamy życie mieszkańców, i oczywiście próbujemy ujść z życiem.

    Gra łączy w sobie klimat typowego survival horroru z nowym podejściem do walki, w arkadowym stylu. Gracz będzie zbierał przedmioty i uzywał je, dysponował zasobami, a także, zupełnie opcjonalnie sterował czołgiem. W tej satyrycznej strzelance w klimacie horroru z przetrwaniem, wcielamy się w postać, która posługuje się trzecim okiem, widząc dzięki temu rzeczywistość między światami. Odkrywa tajemnice i sekrety tego miejsca i rozwiązuje zagadki.

    Gra dostępna jest za darmo, na PC do jutra, 22 grudnia, do godziny 17-tej.

    Epic Games Store - pobierz darmową grę


    The Dark Rites of Arkham z premierą w pierwszym kwartale 2026 roku

    The Dark Rites of Arkham z premierą w pierwszym kwartale 2026 roku

     

    The Dark Rites of Arkham, mroczna przygodówka w klimacie Lovecrafta, w retro pikselowym stylu ma wstępną datę premiery, która została ustalona na pierwszy kwartał przyszłego roku.

    Kolejny przygodowy projekt od studia Postmodern Adventures, odpowiedzialnego za docenione An English Haunting, gra zatytułowana The Dark Rites of Arkham, która czerpie inspirację z prozy Lovecrafta zbliża się do swojej premiery. Klasyczna, acz mroczna przygodówka "wskaż i kliknij", której wydaniem zajęło się studio enComplot, które ma w portfolio przygodówkę The Season of the Warlock, której wrażenia z demo znajdziecie na blogu, i na której premierę wciąż czekamy, zadebiutuje w pierwszym kwartale 2026 roku. 

    Przeczytaj również:

    O grze The Dark Rites of Arkham, miałam okazję wspominać już na moim blogu, więc przypomnę tylko, że jest to gra typu point-and-click, w klimacie grozy, wykonana w rysunkowym pikselowym stylu, bez dialogów mówionych. Klimat gierki nawiązuje do twórczości mistrza grozy Lovecrafta. 

    W grze wcielamy się w detektywa Jacka Fostera, który zająć się ma kolejnym, z pozoru zwykłym śledztwem. Wkrótce zostaje wplątany w dochodzenie związane z brutalnym modrem dokonanym w zamkniętym pomieszczeniu, do którego nie da się wejść, ani z niego wyjść. Mord ma rytualne podłoże. Wraz ze swoim partnerem, Harveyem Whitmanem rozpoczyna w mieście Arkham śledztwo, które może mieć związek z trzema czarownicami skazanymi podczas procesu czarownic w Salem, w roku1693 roku.

    Premiera gry w wersji na komputery PC - Steam i itch.io przewidziana jest na pierwszy kwartał 2026 roku. Dokładna data nie jest znana.

    Karta Steam 

    piątek, 19 grudnia 2025

    Syberia - Remastered, recenzja. Mogłoby znacznie lepiej, a nie jest

    Syberia - Remastered, recenzja. Mogłoby znacznie lepiej, a nie jest

     

    Serdecznie zapraszam do przeczytania kolejnego mojego tekstu, tym razem do recenzji odnowionej i nieco przerobionej pierwszej Syberii. Oto co sądzę o przygodówce Syberia - Remastered!.

    Są takie przygodówki, które uznajemy za kultowe, cenimy, zachwycamy się nimi, do których chętnie wracamy, nawet po wielu latach. Takimi gramy niewątpliwie są dwie części Syberii, które według mnie, i wielu moich znajomych zestarzały się i owszem, ale w dobry sposób, i moim skromnym zdaniem remastera nie bardzo potrzebowały. Nie mniej jednak Virtuallyz Gaming i Microids Studio Paris oraz wydawca Microids zdecydowali się na przeróbką opowieści stworzonej przez Benoita Sokala, porywając się tym samym na większą niż przy innych przygodówkach krytykę fanów Syberii i z początkiem listopada oddali w ręce graczy Syberię - Remastered. Nie ma co dywagować, od przeróbek gier uznawanych za kultowe, wymaga się znacznie więcej, a i oczekiwania grających są na zdecydowanie wyższym poziomie. Czy udało się twórcom sprostać zadaniu? Czy przeróbka Syberii przewyższa, albo przynajmniej dorównuje oryginałowi? Co w nim zmienia? I czy w ogóle warto w nią zagrać? O tym w mojej recenzji, które powstała dzięki uprzejmości GOG, za co bardzo dziękuję. 

    Inne recenzje mojego autorstwa na blogu:

    Przeróbek klasyków ciąg dalszy 

    To że klasyki są przerabiane wiemy nie od dziś. Mamy pełną świadomość, że kolejne kultowe przygodówki, te sprzed kilkudziesięciu lat będą miały swoje drugie życie. Doczekaliśmy się udanej przeróbki Broken Sword: The Shadow of the Templars w postaci Broken Sword - Shadow of the Templars: Reforged, a w przyszłym roku swoją premierę będzie mieć odnowiona druga część "Złamanego miecza", czyli Broken Sword: Dymiące Zwierciadło: Reforged. Graczy zachwyciło odnowienie kultowego, ale jednocześnie dość krótkiego Amerzone, które jako Amerzone – The Explorer's Legacy w doskonały sposób połączyło stare z nowym, dodając całości klasy i klimatu.


    Zapowiedź przeróbki pierwszej Syberii, której poradnik/solucję znajdziecie na blogu, wywoła wśród fanów serii skrajne emocje. Jedni mocno się z remastera cieszyli, i czekali na niego z utęsknieniem, inni, w tym ja, uważali że pierwsza część kultowej serii pięknie się zestarzała i zmian zwyczajnie nie potrzebuje. 

    Mimo wszystko zwyciężyła ciekawość i oczywiście miłość do serii. Syberia to przecież Syberia! To zaważyło na chęci zagranie w starą, bo nie zmienioną fabularnie opowieść, w nowej graficznie oprawie, z dodatkowymi zagadkami, zmienionym sterowaniem i tą samą polską wersją językową. 

    Fabuła ta sama, choć dodano do niej pewne elementy

    Fanom serii, w tym przypadku pierwszej Syberii z pewnością nie muszę przybliżać fabuły przygodówki Syberia - Remastered, która jest fabularną kopią jej pierwowzoru. Ale ze względu na formę recenzji, ale również na wzgląd na czytających ten artykuł osób, które z Syberią nie miały do czynienia, wątek fabularny oczywiście przybliżę. 

    Oryginalna Syberia miała swoją premierę we wrześniu 2002 roku, czyli dwadzieścia trzy lata temu. Opowieść rozpoczyna się w niewielkim, górskim miasteczku Valadilene, do którego pewnego dnia przybywa młoda nowojorska prawniczka Kate Walker. Na zlecenie swojej kancelarii ma zająć się sprzedażą wiekowej fabryki automatów, której jakby wynikało z dostępnych kancelarii dokumentów, jedyną właścicielką jest Anna Voralberg.

    Zadanie wydaje się banalnie proste, tym bardziej po śmierci Anny, ale szybko się komplikuje. Rodzinny prawnik ma bowiem dla Kate informację, że staruszka nie jest jedyną właścicielką fabryki. Gdzieś w odległej Syberii żyje jej młodszy brat, utalentowany twórca mechanizków, znanych jako automaty, ostatni spadkobierca fabryki Voralbergów. Aby sfinalizować przedłużającą się sprzedaż, panna Walker musi odnaleźć Hansa. W podróży ku niemu pomoc ma jej skonstrowany niegdyś przez niego, nakręcany pociąg oraz jego maszynista, automat o imieniu Oskar. 

    Niewiele myśląc prawniczka z Nowego Jorku, wbrew sprzeciwom chłopaka, matki oraz przyjaciółki, a także mimo protestów szefa, decyduje się ruszyć na poszukiwania zaginionego. Tym samym wkracza na ścieżkę, która ostatecznie odmienia jej życie. 

    Sterowanie, interfejs intuicyjny, ale jedynie w założeniu

    Syberia - Remastered to jak już wspomniałam wierna fabularnie kopia Syberii, której remaster wprowadził pewne zmiany. Podstawową, bardzo odczuwalną jest sterowanie, które miało być, ale niestety tylko w założeniach, intuicyjne. 

    Pierwsza Syberia oferowała proste sterowanie "wskaż i kliknij", pozwalające na kierowanie naszą prawniczką w sposób dowolny. Mieliśmy Kate na oko i moglismy pokierować ją w dowolne, interaktywne miejsce. Sterowanie nie wymagało od nas klikalności i poszukiwania aktywnych miejscówek, i można było śmiało powiedzieć, że było w pełni intuicyjne.

    Tymczasem Syberia - Remastered, która miała ulepszyć dobre, okazała się strzałem twórców sobie prosto w stopę. Tym razem zamiast prostego sterowania i możliwości pójścia w dowolnym miejscu mamy konieczność wypatrywania kropki, której kliknięcie spowoduje, że protagonistka przejdzie przez drzwi, wejdzie na drabinę, zejdzie czy tym podobne. 

    Nie ma swobodnego, płynnego przemieszczania się między lokacjami, a z góry ustalona interakcja powoduje niestety problemy. Otóż okazuje się, że na punkt w postaci owej kropki musimy trafić. Sterując padem, bo taką, wydaje się zdecydowanie lepszą niż klasyczne poruszanie myszką formę sterowania wybrałam, musimy ustawić się przed interaktywnym punktem idealnie, by zadziałał. Finalnie zdarza się, i to wcale nie sporadycznie, że na kropkę musimy polować, ruszając kontrolorem na boki, cofając Kate, czy wysyłając ją nieco w bok, jeden czy drugi. Irytujące poszukiwanie punktu staje się podczas biegu, służącego przyspieszaniu rozgrywki, która nie oferuje dwukliku, jeszcze bardziej odczuwalne.

    Tak jak już wspomniałam panną Walker grać możemy zarówno klasycznie myszką, posługując się przyciskami komputerowego gryzonia i kółkiem, ale również kontrolerem, który daje możliwość większej precyzji, w bardzo, ale to bardzo ograniczonym polu działania. Zupełnie niezrozumiałym dla mnie jest fakt, że choć przestrzeni przed naszymi oczami jest wiele, choć lokacje wzrokowo wydają się ogromne, to iść w dowolne miejsce nie możemy. Po kilku krokach trafiamy na niewidzialną ścianę, a nasza wędrówka odbywać może się jedynie po z góry określanych przestrzeniach. 

    Kuleje również wybór rozdzielczości, który choć pozwala wybrać dopasowaną do monitora wielkość, to finalnie po jej wybraniu sprawia, że ekran jest ucięty. I tak w lokacjach okazuje się, że nie możemy wykonać zadania, bo przez ucięty ekran nie widzimy w jednej z zagadek szuflady, nie mamy z nią interakcji, przez co popchnięcie fabuły do przodu, nie jest możliwe.

    Gra w przeciwieństwie do swojej poprzedniczki nie oferuje również ręcznego systemu zapisywania rozgrywki, tylko znienawidzony przeze mnie automatyczny. Nie byłoby to oczywiście jakimś większym problemem, gdyby Syberia - Remastered była grą pozbawioną bugów i błędów, których ten tytuł niestety nie uniknął. 

    Nowa stara Syberia, to tak naprawdę znajoma treść w nowym opakowaniu, z nowym, nie wpisującym się w klasykę, przynajmniej nie takim jak w pierwowzorze interfejsem. Nie ma tu klasycznego ekwipunku, a po prostu dziennik, do którego trafiają notatki, zadania i rzeczy, których używanie odbywa się w sposób automatyczny. 

    Nie ma również podświetlania interaktynych miejsc, nie zauważyłam dwukliku, który pozwoliły naszej prawniczce szybciej dotrzeć w nowe miejsce. Gra mimo nowej, współczesnej oprawy i świeżości, wydaje się być znacznie uboższa, i tak właściwie broni się jedynie pewnymi zmianami w zagadkach (mamy coś nowego), dodanymi przedmiotami i zmienioną grafiką. 

    Graficznie przyzwoicie, ale panna Walker dziwnie zbrzydła

    To graficzna oprawa jest czymś co mocno rzuca się w oczy i może wielu graczom się podobać. Lokacje, choć odwiedzamy oczywiście te same co w Syberii z roku 2002, są wyraźniej rozbudowane, przebudowane i powiększone, choć jak już wiecie, jedynie pozornie, wzrokowo.

    Bywają miejsca mocno urokliwe, jak choćby wioska Valadilene, która w nowej oprawie, w jesiennym klimacie prezentuje się prześlicznie. Urokliwych graficznie miejsc jest całkiem sporo. I choć gra przypomina pod względem graficznym zarówno doskonałą w treści, stylu i zagadkach przygodówkę Syberia: The World Before, której recenzję i poradnik znajdziecie w dziale "Moja twórczość", klimatycznie już taka nie jest.

    Syberia to przyjemna dla oka, rysunkowa opowieść, która mimo swoich dwudziestu trzech lat zestarzała się w ładny sposób. Z remasterem jest ten problem, że choć graficznie pod względem techniki i możliwości silnika jest oczywiście lepiej, przygodówka jakby straciła głębię. Jest mnie kolorowa, a bardziej szarobura i dość ciemna. 

    Niestety na uroku osobistym straciła również sama Kate, która zwyczajnie zbrzydła i to mocno. W zbliżeniach bohaterka wygląda jakby była czymś mocno wystraszona, wręcz przerażona tym, że uczestniczy w przeróbce klasyka. Wytrzeszcz oczy panny Walker to coś czego nie chciałoby się, i nie powinno się w Syberii oglądać.

    Na dodatek przeróbce graficznej uległ nie każdy aspekt gry. Syberia - Remastered oferuje, co mnie przyznam się zszokowało, oryginalne cut-scenki. Nie mam, i nie miałam oczywiście żadnych zarzutów względem animacji z oryginalnej Syberii, ale uważam, że przerobiona Syberia powinna mieć również przerobione filmiki. Tymczasem nowe opakowanie obejmuje jedynie rozgrywkę, nie animowane przerywniki. 

    Zagadki, zadania i przedmiotowe zbieractwo - oto największa zmiana 

    Zmieniono grafikę, którą zwyczajnie dopasowano do możliwości współczesnych silników. Przemodelowano, niestety według mnie na niekorzyść sterowanie, zmianie uległ interfejs, który nie jest już taki klasyczny. Fabularnie gra została praktycznie taka sama, włącznie z wszystkimi dialogami i pełną polską wersją językową (taką samą jak w oryginale).

    Ale dodano coś jeszcze. Oprócz nowego wyglądu, pojawiły się także nowe zagadki. Niektóre zadania czy interakcje zostały z gry usunięte, jak choćby pomoc Momo przy tamie, a niektóre zagadki zostały do gry dodane. Przez zagadkowe nowości układ przedmiotów i ilość zbieranych rzeczy także uległa pewnej modyfikacji. Przedmiotów do zebrania jest więcej, a niektóre rzeczy znajdziemy w zupełnie innych miejscach niźli w pierwowzorze. 

    I choć ilość dialogów, i ich treść wydaje się być podobna, to także to zostało zmienione, a dokładnie usunięte, czego też nie rozumiem. Dodanie w miejsce braków dodatkowych, co tu kryć bardzo prostych zagadek, niestety nie sprawia, że wpadniemy w growych zachwyt. Ja bynajmniej takiego w Syberia - Remastered nie odczułam. 

    I choć zagadki i zadanie są mimo wszystko banalnie proste, to działanie w grze skutecznie uprzykrza okropne, irytujące, wręcz wkurzające się obracanie kamery. W wielu momentach zwyczajnie idzie się na oślep, bo kompletnie nie widać w jakim kierunku maszeruje kierowana przez nas prawniczka. 

    Błędy, bugi i niedoróbki 

    Niestety to kolejna już gra Microids, choć studio, jak wiecie, nie tworzyło owej gry samodzielnie, z licznymi niedoróbkami i błędami, mniejszego i większego kalibru. Problem z telefonem, zacinanie się postaci, chodzenie w kółko, ale i poważy błąd w lokacji z Borysem to tylko dodatek do wyżej wymienionych problemów.

    Gra, która czerpie przecież z oryginału, z growego gotowca, staje się momentami świadectwem robienia jej na przysłowionym kolonie, na odczepkę, tylko po to by była, i by można by było na niej zarobić. Niepoważne traktowanie gracza, szczególnie fana Syberii odbija się czkawką i bardzo, bardzo niepozytywnymi ocenami.

    Gra ma jeszcze jeden problem. Nie wiem czy dotyczy on tylko mojego tytułu, czy inni też mają taki problem, ale na GOG-u zrzuty z ekranu niby się robią, ale nie da się je zapisywać w formacie, który można otworzyć. Z racji błędów w zapisie, nie byłam w stanie zrobić zrzutów z ekranu z własnej gry. Posiłkowałam się screenami zrobionymi z let's play'a przygodomaniaka, który udzielił mi zgody na ich wykorzystanie, za co serdecznie dziękuję 😀

    Podsumowanie recenzji. Poczekałabym z zagraniem na sporą przecenę 

    Są takie gry od których wymaga się zdecydowanie więcej. Są takie przeróbki, remastery przygodówek, na które się może jakoś szczególnie nie czeka, ale po ich wydaniu liczy się, że będą w stanie przynajmniej dorównać oryginałowi, a może nawet go przewyższyć.

    Niestety Syberia - Remastered nie jest takim właśnie projektem. Wręcz przeciwnie, odbiera kultowej przygodówce, i fanom Syberii przyjemność z grania, dając sobą żywy przykład, że przygodówka Sokala nigdy nie powinna mieć remastera. 

    Zbyt duże, przesadzone pod względem wielkości lokacje, w których i tak swobodnie nie można chodzić. Uproszczony, podrasowany interfejs i system sterowania, który nie daje swobody, a skupia się na klikaniu w kropkę. Stare animacje z oryginalnej Syberii, dodane do gry na zasadzie "kopiuj/wklej". Irytująca praca kamery. Wycięcie niektórych dialogów. Automatyczny system sterowania i okrojone działanie, prowadzące gracza za rączkę. Do tego rozliczne błędy i bugi, mniejszego i większego kalibru. 

    Jedynym co może podobać się w tej, nie bójmy się powiedzieć, biednej przemianie starego w nowe, jest grafika. Niektóre miejscówki wyraźnie mogą się podobać, choć i one prawdę powiedziawszy mają wiele za uszami. Zbyt ciemne, szarobure lokacje i przerażona twarz Kate Walker, też nie ułatwiają zadania w daniu grze wysokiej notki. 

    Pozytywne wrażenie sprawia, ale to zapewne nikogo dziwić nie powinno, muzyka, taka sama jak w oryginale, no i możliwość zagrania w pełnej polskiej wersji językowej, również takiej samej jak w oryginale.

    Podsumowując, mam dziwne wrażenie, że Syberia - Remastered jest przygodówką stworzoną bardziej dla nowych graczy, nie znających oryginalnej opowieści, niźli dla fanów serii. Miłośnicy Syberii, tacy jak ja, odczują po jej przejściu niesmak, żal, a nawet zażenowanie błędami i naiwnym, czasami lekceważącym traktowaniem graczy.

    Nowi grający zapewne zdołają odnaleźć się w przygodzie, która fabularnie wciąż może zachwycać, prostą, ale jednocześnie wciągającą, nawet emocjonującą historią. Prosta rozgrywka, i niezbyt wygórowana cena, może zachęcić do rozgrywki graczy, którzy w przygodówki raczej nie grywają, ale o Syberii słyszeli, i chcieliby ów tytuł sprawdzić, także na konsolach. 

    Dla mnie Syberia - Remastered jest mimo wszystkim growym rozczarowaniem roku, któremu tylko z sentymentu do oryginału jestem w stanie dać taką, a nie inną notę. 

    Moja ocena: 6/10

    Serdecznie dziękuję GOG za udostępnienie gry do recenzji!

    Grałam w wersję na PC - GOG.

    Zalety:

    • Fabuła, która wciąż jest taka sama;
    • Grafika, która może się podobać;
    • Większa ilość zagadek;
    • Sentyment do serii;
    • Muzyka;
    • Możliwość zagrania w pełnej polskiej wersji językowej;
    • Długość gry;

    Wady:

    • Błędy, bugi i niedoróbki;
    • Zbytnie prowadzenie za rączkę;
    • Sterowanie i interfejs;
    • Brak możliwości ręcznego zapisywania;
    • Pozbycie się niektórych dialogów;
    • Okropne ustawienie się kamery;
    • Remaster nie dla fanów serii



    czwartek, 18 grudnia 2025

    SideEye High, przygoda mroczna komediowa i kryminalna w wersji demo

    SideEye High, przygoda mroczna komediowa i kryminalna w wersji demo

     

    Śledztwo w sprawie podejrzanych zgonów w liceum z lat 90-tych ubiegłego wieku prowadzić będziemy w przygodowej, mrocznej komedii kryminalnej zatytułowanej SideEye High. Jej demo dostępne jest na platformie Steam.

    Zagadka, w której na graczy czeka aż pięćdziesiąt kłamstw prowadzących do wielu zakończeń, humor, ale i mrok w kryminalnym śledztwie pod przykrywką. Wszystko w przygodówce "wskaż i kliknij", zatytułowanej SideEye High, stworzonej przez Fundamental Studios, której wersja demonstracyjna dostępna jest na platformie Steam. 

    Warto przeczytać również:

    SideEye High to przygodówka, której akcja rozgrywa się w roku 1997, w małym miasteczku Ravenvale Heights, gdzie w miejscowym liceum dochodzi do serii zgonów uczniów. Dziwne śmierci doprowadzają społeczność tego spokojnego, aż dziwnego miasteczka w panikę. 

    W grze wcielamy się w zmęczonego i wypalonego detektywa, który pod przykrywką, jako inspektor bezpieczeństwa, zająć się ma sprawą zagadkowych zgonów. Jego zadaniem jest poznanie prawdy, tego co tak naprawdę dzieje się w tym miejscu.

    SideEye Highto to mroczna, ale i komediowa przygodówka w rozgrywce "wskaż i kliknij", która łączy klasykę z nowoczesnością, z nowoczesną mechaniką śledztwa. Gracz będzie w niej przeszukiwać każdy korytarz, każdą szafkę, każdą notatkę i wpis ucznia, gdyż wszystko w szkole może być istotnym dla śledztwa dowodem.



    W grze istnieje jedna główna zagadka, ale mnóstwo ślepych zaułków, z ponad 50-cioma fałszywymi zakończeniami, a każde z pokręconą mini-historią. Choć zakończeń gry jest wiele, nie uświadczymy tu stanu porażki. Śledztwo, które trwa za każdym razem jedynie przez tydzień, bez względu na nasze decyzje i działania, nawet przeoczone wskazówki, zawsze się zakończy. Każda czynność to czas. Dlatego też przyjdzie decydować co wato zbadać, a co odpuścić. 

    Rozgrywce, która dostępna jest w pełnej angielskiej wersji, bez polskiego tłumaczenia, towarzyszy mroczny humor dla dorosłych, satyryczne spojrzenie na lata 90-te, często absurdalne i niepokojące.

    SideEye High swoją premierę będzie mieć na Steam, w wersji na PC. Data nie została ogłoszona. Demo dostępne. 

    Karta Steam - pobierz demo