Przygodowa gra w stylu wizualnej powieści, będąca symulatorem życia, w rozgrywce point-and-click, zatytułowana The Altar Boy Adventures, stworzona przy pomocy sztucznej inteligencji, ma swoje miejsce na platformie Steam.
Na Steam swoje miejsce ma przygodowa gra "wskaż i kliknij", będąca wizualną powieścią, symulatorem życia. Gra stworzona została przy wsparciu sztucznej inteligencji, przez solowego twórcę, katolickiego księdza. Wcielamy się w niej młodego chłopca i ministranta. twórcą gry jest KsRybkaStudio, a jej tytuł brzmi The Altar Boy Adventures. Przygodówkę można sprawdzić w wersji demo, na platformie Steam.
The Altar Boy Adventures to historia zwykłego chłopca, który ma jednak niezwykły dar, umiejętność naprawy prawie wszystkiego. Chłopiec ma na imię Józef i jest ministrantem. Potrafi naprawić ekspres do kawy czy system nagłośnienia, ale dba również o porządek w zakrystii, przygotowuje liturgiczne szaty, a także chętnie pomaga innym. Czasami są to zabawne momenty, czasami wzruszające, bo dotyczące życiowych problemów.
W grze stworzonej w rysunkowym stylu, generowanej przez AI, i kodowanej przy pomocy sztucznej inteligencji, będziemy naprawiać domową elektronikę, nauczymy się przygotowywać szaty liturgiczne i naczynia do Mszy Świętej. Poznamy również samego Józefa i jego rodzinę, wykonując dla najbliższych pewne zadania.
W grę wbudowano również kolekcjonerskie przedmioty, w tym wypadku karty świętych, poznając ich życiorysy zapisywany do interaktywnego notesu. W przygodę Józefa zagramy bez dialogów mówionych, z angielskimi i polskimi napisami.
Data premiery The Altar Boy Adventures, przygodówki, która zadebiutuje na Steam, na PC, nie została ogłoszona.
Serdecznie zapraszam do przeczytania najnowszej recenzji mojego autorstwa, tym razem opisującej nastawioną na emocje i wiele zakończeń przygodową grę z gatunku visual novel, pod tytułem Reflections of the void. Oto co sądzę o tej grze!
Wizualne powieści, czyli przygodówki nastawione na narrację, ze znikomą, albo w ogóle pozbawioną zagadek logicznych opowieścią z wyborami, lubują się w historiach skupionych na grozie, mroku i emocjonalnej fabule. Znajdziemy w nich wiele wyborów, które kształtują losy bohaterów, zmieniają wątek fabularny i prowadzą do różnych zakończeń. Visual novel to także tytuły o bardzo charakterystycznej, malowanej grafice, często odwołujące się do gier azjatyckich, niejednokrotnie w stylu anime. Przedstawicielem tegoż gatunku jest Reflections of the void, przygodówka, która po trosze ma wszystkie wyżej wymienione cechy, ale od siebie twórcy, a jest to studio Echo Story Games, dokładają do rozgrywki coś jeszcze. Co? O tym dowiecie się z mojej recenzji, która powstała dzięki uprzejmości autorek tejże gry. Serdecznie za to im dziękuję!
Po raz pierwszy do czynienia z przygodową wizualną powieścią jaką jest Reflections of the void, grą która miała swoją premierę w dniu wczorajszym, czyli 13 marca, miałam podczas ogrywania, wciąż dostępnego na Steam dema. Wtedy to historia owa zachwyciła mnie ciekawym klimatem, prostą, acz pełną zagadkowości rozgrywką, śliczną grafiką w rysunkowym stylu, klasyką wizualnej powieści i polską wersja językową. Moje przemyślenia, o wtedy jeszcze nadchodzącej grze, spisałam we wrażeniach, będąc już przekonaną, że chcę sprawdzić opowieść w całości, próbując tym samym odkryć wszystkie dostępne w niej zakończenia. To jak się później okazało, nie było takie proste, a angażująca fabuła i jej stopniowe odkrywanie stało się nie tylko przyjemnością, ale i ciekawym dla mnie wyzwaniem.
Historia zaczyna się od Emily, młodej kobiety, która postanawia opowiedzieć graczom losy nielicznych, którym udało się przeżyć. Fabuła przenosi nas w post-apokaliptyczną rzeczywistość roku 2095, do świata który wiele lat temu uległ dramatycznej zmianie. Wielu ludzi poniosło największą ofiarę, oddało swoje życie. Wspomniana dziewczyna jest jedynie narratorką opowieści. My natomiast podczas faktycznej rozgrywki przenosimy się do pewnego domu. Tam wcielamy się w Novę, opiekuna zajmującego się kilkorgiem mieszkańców tegoż domostwa, których celem jest podróż do podobno lepszego, szczęśliwszego "Nowego Świata".
Bytowanie w tym miejscu niesie z sobą wiele ograniczeń. Podopieczni Novy, który musi trzymać się z góry ustalonych zasad, nie mogą wychodzić ze swoich pokoi, są stale testowani i badani poprzez pobranie krwi, a żadne z nich nie posiada imienia, a jedynie trzycyfrowy numer. Nie wychodzący przed szereg Nova, sterowany poleceniami z tabletu, posiadający pełną świadomość tego, że złamanie zasad wiązać się będzie z karą, często brutalną i ostateczną, czyli śmiercią, zaczyna wkrótce wątpić w słuszność swej pracy.
Problem w tym, że pewnego dnia do domu, wraz z kolejną "dostawą" trafia nowa mieszkanka, już nie dziecko, a pierwsza dorosła kobieta, która zachowuje się zupełnie inaczej niż poddani swemu losowi podopieczni. Na dodatek zdaje się wiedzieć dużo więcej na temat nowego, acz obecnego, ale i starego świata. Nova, a tym samym i my stopniowo odkrywamy kolejne fragmenty większej opowieści, próbujemy uniknąć losu ofiary, staramy się rozwikłać tajemnicę, udowodnić fałsz i rozpracować prawdę, przy okazji dowiadując się wiele o roli opiekuna, w tym growego protagonisty.Jak się wkrótce okaże odstępstwa od zasad staną się kluczem do odblokowanie nowych ścieżek, i nowych, otwierających oczy faktów.
Reflections of the void to przygodówka autorstwa dwóch kobiet, klasyczna powieść wizualna, w której filozoficzne przemyślenia mieszają się z horrorem, dramatem i science-fiction. Mroczny klimat opowieści, w której nie braknie również momentów określanych jako jamp scare'y, czyli klasycznych "straszaków", jest w grze mocno zaznaczony, ale nie jedyny. Uważni gracze odkryją w pozoru wydającej się prostej rozgrywce dużo większą głębię. Wielowymiarowy świat, kształtowany jest przez wybory, napędzany przez decyzje jakie przyjdzie nam podejmować.
I wierzcie mi, wpływanie na rozgrywkę poprzez wybory okaże się być bardzo intrygujące, bo każdy wybór otwiera nie tylko nowe dialogi, ale i kształtuje dalsze ścieżki fabularne, odkrywa to co było zakryte, schowane. Dzięki wychodzeniu poza z góry ustalone zasady, dzięki łamaniu zasad, do czego twórczynie gry zachęcają, poznajemy nowe i nieznane. I nawet jeśli decyzja kończy się śmiercią jednej z postaci, a także i naszą, bo nikt nie jest w tej grze nieśmiertelny, to los możemy zmieniać, bo nawet śmierć nie jest w grze ostateczna.
Celem gracza jest nie tylko odkrycie prawdy, ale i uratowanie wszystkich osób, którymi przyjdzie nam się zajmować. Z czasem, wraz z naszym wyborem i udaniem się do piwnicy, gdzie dana osoba wysyłana jest do "Nowego Świata", dowiadujemy się, że tablet, w który jesteśmy wyposażeni posiada pewną prawidłowość, której rozwiązanie pomoże nam ocalić wszystkich. Nie odkryjemy jej jednak od tak. Aby móc popchnąć fabułę do przodu, by odkryć kolejne puzzle większej układanki, musimy ponieść straty, decydując się na wybór.
Bywa, że decyzja, którą podejmiemy doprowadza nas do szybkiego zakończenia gry, do niemal natychmiastowej śmierci Novy. Często, by ruszyć opowieść do przodu, a tym samym odkryć inne ścieżki, musimy złamać zasady, albo trzymając się zadań z tabletu wysłać jednego z mieszkańców do piwnicy, miejsca transportu do "lepszego świata". I choć wiemy, że jest to zła decyzja, przyjdzie nam zdecydować się na moralnie niewłaściwe zachowanie.
Wszystko po to, by odkryć wszystkie growe zakończenia. A jest to przygodowy tytuł, który zagwarantować, szczególnie uważnym graczom, może aż dziesięć niezależnych zakończeń. Przy czym w całej zabawie mamy pełną dowolność. Tu my decydujemy jaką drogą wybierzemy, jakie drzwi otworzymy, z kim będziemy się mocniej integrować, kogo upatrzymy sobie za ulubieńca. Jest i, jak to w powieści wizualnej bywa, również wątek romantyczny. Ale by romansować, musimy najpierw poznać osobę, która nas interesuje, musimy ją zrozumieć, co wymagać będzie od gracza dużej uważności i odpowiednich wyborów, nie tylko dialogowych.
Postępy rozgrywki śledzić możemy w zakładce "Zakończenia". W tym samym miejscu sprawdzimy ile dni udało się nam przeżyć. Opowieść bowiem podzielona jest na kilka dzionków, podczas których wykonujemy wyznaczone nam zadania. Sprzątamy pokoje, testujemy podopiecznych i siebie, pobieramy krew, karmimy, co jakiś czas dając wybranej osobie pożywniejszy posiłek. Wykonując czynności, którymi zajmujemy się od dawna, wpadamy w rutynę, którą spróbujemy złamać, wychodząc na przykład poza teren domostwa położonego na odludzi, wkraczając do skażonego, tajemniczego lasu, który jeśli tylko się odważymy odkryje przed nami nadprzyrodzone zjawiska.
I choć gra nie stawia przed nami wyzwań natury logicznej, choć pewna pamięciowa minigra tu występuje, a koncentruje się na odnajdywaniu fabularnych ścieżek prowadzących do odkrywania tajemnic, i finalnie do kolejnych zakończeń, na nudę narzekać raczej nie będziemy.
Pewne powtarzalne fragmenty mogą budzić obawę graczy, ale w wielu wypadkach sytuację ratują zapisy rozgrywki. Gra została pomyślana tak, że każdy fragment poznawania opowieści, można w dowolnym miejscu zapisać, na nieskończonej liczbie slotów na save'y.
Reflections of the void oferuje ręcznie rysowaną grafikę, wpisującą się w styl typowych produkcji visual novel. Śledzić będziemy malowane lokacje, które oferują stateczne lokacje, z równie statecznymi postaciami, których ruch, każde działanie opisane zostaje słowami. Nie ma tu animacji ruchu warg, nie ma poruszania się postaci niezależnych, nie ma fizycznej akcji. Są za to dialogi, opisy, są słowa, jest po prostu narracja, na której gra się opiera.
Recenzowany przeze mnie tytuł stworzony został w ciekawym, mieszanym kolorystycznie stylu. Spora część gry to czarno-biała grafika, przytykana, czasami, jeśli zdecydujemy się na pewien wybór, dużą ilością czerwieni. Ale są także miejsca, które nabierają barw, mimo kolorystyki, jednak bardzo stonowanych, tajemniczych, niemal filozoficznych, niczym fabuła. Klimat opowieści podbijają pojawiające się tu i ówdzie wstawki filmowe, czyli animacje.
Klimatyczna opowieść, która jak już nadmieniłam budowana jest dzięki narracji, pełna jest dialogów zmieniających się dzięki decyzjom gracza. Śledzimy fabułę, która nie posiada pełnej angielskiej wersji, jest grą pozbawioną dialogów mówionych, na szczęście także w polskiej wersji - napisy. Dostępność rodzimego tłumaczenia, choć nie jest ono doskonałe, i posiada niestety błędy, w niezależnej, stworzonej jedynie przez dwie osoby przygodówce, jest miłą odskocznią od większości przygodówek, w które po polsku nie mamy szansy zagrać. Polska lokalizacja, w przypadku wizualnej powieści skupionej na słowach, na dialogowych wyborach, na opowieści pisanej tekstem, jest bardzo ważna, i bardzo potrzebna.
Klimatu i atmosfery tajemniczości, często izolacji, smutku i ludzkiej niemocy dodaje także ścieżka muzyczna. Gra pozbawiona głosowej gadaniny, dzięki dźwiękom muzyki staje się pełniejsza, ożywiona i zagadkowa. Szczególnie urokliwie brzmi w lesie, który w grze odwiedzamy.
Podsumowując, Reflections of the void to klimatyczna, ręcznie malowana powieść wizualna, w której twórczynie umieściły ludzkie dramaty, złożoność zmienionego, post-apokaliptycznego świata i ludzkiej natury. To wciągająca historia na pograniczu horroru, fantasy i science-fiction. To opowieść rozwijana przez liczne wybory i decyzje graczy, zbudowana tak, by gracz mógł wielokrotnie do niej podchodzić.
Decyzje podejmowane, mniej lub bardziej rozsądnie, budują narrację, zmieniają dialogi, otwierają nowe ścieżki, zachęcają do odkrywania wszystkich, aż dziesięciu zakończeń. I wierzcie mi, bądź nie, poznawanie ich jest bardzo angażujące, ale wcale nie jest takie proste i oczywiste. To nie jest łatwa tematycznie opowieść. Wręcz przeciwnie. Tu radości jest niewiele, a smutku i filozoficznych przemyśleń o istocie człowieka, zdecydowanie nie brakuje. Ale to lawirowanie między grozą, tragedią, a romansem, który również możemy w grze poczuć, jest tym czego gracze lubiący wizualne powieści, właśnie w nich szukają.
Przygoda w pięknej oprawie graficznej, mimo swojej stateczności ożywa dzięki animacjom, które niejednokrotnie oddają grozę sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, czasami wręcz dosłownie. Rozgrywka skupiona na narracji, bez wyzwań natury logicznej, co nie jest niczym dziwnym w tym przygodowym podgatunku, nakazuje nam szukać ścieżek opowieści, zachęca do odkrywanie fabularnych rozgałęzień. Pozwala uważnym graczom na odkrywanie prawdy, nie tylko o świecie przedstawionym, ale i osobie samego protagonisty, niejakiego Novy.
Na plus podbijająca atmosferę mroku, tajemnicy i post-apokalipsy ścieżka muzyczna, która grę pozbawioną dialogów mówionych, potrafi nieco podkręcić. Cieszy, mnie osobiście, również dostępność polskiej wersji językowej, nawet jeśli polskie tłumaczenie nie należy do najlepszych, a grający natknie się w nim na błędy. Cieszy, bo jest to jedna z nielicznych gier przygodowych, która polskie tłumaczenie do swojej gry wprowadziła.
Uważam, że Reflections of the void to kawał porządnej przygodówki, mocno osadzonej w ramach wizualnej powieści, w której jedno przejście gry, pozwoli nam poznać opowieść tylko w jej fragmencie. Odkrywanie kolejnych zakończeń i poznanie pełni historii opowiedzianej przez Emily, przyniesie, zapewniam Was, sporo satysfakcji, i mimo tego, że gra nie oferuje klasycznych przygodowych wyzwań, wcale nie będzie takie łatwe.
Polecam grę wszystkim lubiącym narracyjne przygodówki z wieloma zakończeniami, grę stawiająca na wiele wyborów, zmieniających czasami fabularną opowieść dość drastycznie i ostatecznie. Warto ją poznać, warto się z nią zmierzyć, warto wyciągnąć z niej własne wnioski i przemyślenia. Serdecznie polecam!
Moja ocena 8/10.
Bardzo serdecznie dziękuję Echo Story Games za udostępnie gry do recenzji!
Moses & Plato - Last Train to Clawville, przygodowa gra w stylu wizualnej powieści ze śledztwem, której demo wciąż dostępne jest na Steam, ma konkretną datę premiery, przewidzianą na kwiecień.
Za nieco ponad miesiąc będziemy mogli sprawdzić jak prezentuje się pełna wersja przygodowej, śledczej powieści wizualnej Moses & Plato - Last Train to Clawville od The Wild Gentlemen, twórców serii Chicken Police. Gra wydana dzięki Toge Productions ma ustaloną, dokładną datę premiery. Przygodówka, której demo można wciąż testować na Steam zadebiutuje już w połowie kwietnia na Steam oraz na platformie GOG. Z okazji ogłoszenia jej daty premiery wydawca pokazał premierowy zwiastun.
O Moses & Plato - Last Train to Clawville wspominałam na blogu w pierwszym miesicu tego roku, jeszcze wtedy nie znając jej dety premiery. Przypomnę zatem, że jest to historia rozgrywająca się w luksusowym pociągu Clawville Express, a jej bohaterami są dwaj detektywi. Moses i Plato wpadają w kłopoty, gdy ich klient, którego mieli chronić, ambasador z misją pokojową, zostaje zamordowany.
Gra jest mieszaniną przygodówki śledczej z stylem wizualnej powieści, z zagadkami i minigrami, znaczącymi wyborami. Aby schwytać zabójcę nasi bohaterowie będą musieli ścigać się z czasem, podsłuchiwać, przesłuchiwać, szukać wskazówek i dzięki dedukcji znaleźć mordercę.
Moses & Plato - Last Train to Clawville to tytuł w ręcznie rysowanym stylu, z pełnym angielskim dubbingiem. Choć gra dostępna będzie z napisami w wielu językach, również, co zdarza się sporadycznie, węgierskim, nie zagramy w nią po polsku.
Premiera gry przewidziana jest na PC - Steam oraz GOG 14 kwietnia 2026 roku.
Na trzeci kwartał tego roku planowana jest premiera przygodówki w stylu wizualnej powieści, z wieloma zakończenia i równie sporą ilością grywalnych postaci. Gra zatytułowana Ventreville: A Cure for Sorrow ma swoje miejsce na Steam, ma także demo.
Ventreville: A Cure for Sorrow jest podobnie jak Pink Noise, pierwszym rozdziałem większej całości, i tak jak wspomniana przygodówka, także wizualną powieścią, choć nie w klimacie grozy. Obydwa projekty łączy także to, że są to gry tworzone przez kobiety, biorące udział w Wyprzedaży z okazji Dnia Kobiet na Steam. Gra, której pierwsza część, wchodząca w skład sześciorozdziałowej gry, stworzona została przez studio Spicy Bread Productions LLC, a jej demo można sprawdzić na Steam.
Ventreville: A Cure for Sorrow to gra, w której przenosimy się do tytułowego Ventreville, w którym decydować będziemy o jego losie, wcielając się aż w sześć grywalnych postaci. Każda z nich ma własną, odrębną mechanikę, historię i narrację. Ich losy pewnego dnia splatają się, powiązane nagłym i niespodziewanym morderstwem Reta i Flaire Avidine. Wcielając się w detektywkę, która dzięki wyborom i decyzjom graczy, zbierze wskazówki pozwalające na przesłuchanie wszystkich grywalnych postaci. Jakich wyborów dokonamy zdecyduje o zakończeniu gry.
W pierwszym rozdziale zaczynamy od męskiego bohatera. Jest nim Orven Zanry, początkujący szklarz pracujący dla wspomnianego, bardzo szanowanego w mieście Reta Avidine'a. Pracować będziemy nad „Remedium”, lekarstwem na zarazę niszczącą miasto Ventreville. Ale gdy dowiemy się więcej na temat tego "cudownego leku", wraz z współpracownikami uświadomimy sobie, że sprawy nie wyglądają tak, jak na początku się nam wydawało.
Ventreville: A Cure for Sorrow to gra składająca się finalnie z sześciu rozdziałów, bazująca na wyborach i decyzjach, które zmieniają postacie i wydarzenia. Fabuła oparta jest na efekcie motyla, los miasteczka związany jest z każdym wyborem, często nawet głupim i tragicznym. Z racji na decyzje i różne zakończenia opowieści, można w nią grać wielokrotnie.
Przygodówka została stworzona w ręcznie rysowanym stylu. Posiada pełną angielską wersję językową. Nie zagramy w nią po polsku. Rozgrywce towarzyszy oryginalna ścieżka dźwiękowa.
Gra swoją premierę na platformie Steam, w wersji na PC oraz Mac ma mieć w trzecim kwartale 2026 roku. Dokładna data nie została ogłoszona. Demo dostępne.
Jeszcze w marcu swoją premierę na Steam będzie miała kolejna przygodówka wpisująca się w stylu powieści wizualnych, pełna czarnego homoru gra przygodowa zatytułowana Prescription: Madness, której bohaterem jest pewna macka ze zdolnością wpływania na ludzi.
Na premierą jeszcze w tym miesiącu, tym samym zasilając marcowe premiery gier przygodowych, oczekuje przygodowa wizualna powieść w klimacie grozy, gra biorąca udział w Wyprzedaży z okazji Dnia Kobiet, na Steam, pełna czarnego humoru Prescription: Madness. Gra stworzona została przez studio Llamaplay, które jest również jej wydawcą. Zanim gra będzie miała swój debiut, można ją sprawdzić w dostępnej na platformie wersji demonstracyjnej.
W świadomą część ciała przytwierdzoną do innej osoby, wcielimy sie w przygodowej grze w klimacie wizualnej powieści grozy, pod tytułem Prescription: Madness. Staniemy się świadomą macką wielkiego mistrza Cthulhu, w mackę, która ma swój własny cel w życiu. Może chcieć znaleźć pracę, ale może również oczyścić świat z ludzkości, albo zostać lekarzem w Overworldzie.
Wcielając się w Tenty'ego wchodzimy w interakcję z mrocznymi, ale i nie pozbawionymi czarnego humoru postaciami, stając niejednokrotnie przed wyborem, polegającym na naszym zachowaniu. Będziemy mogli również opętywać postaci, przejmować nad nimi kontrolę, i za pomocą słów zmieniać bieg wydarzeń. Dokonywane przez nas graczy wybory, wpływają na postaci, odkrywają sekrety i wiele więcej.Gra została stworzoną w ręcznie rysowanym, komiksowym stylu, posiada lekki klimat grozy. Nie ma w niej dialogów mówionych, a sama gra dostępna jest tylko po angielsku. Na Steam sprawdzić można jej demo.
Premiera Prescription: Madness, w wersji na komputery PC oraz Mac przewidziana jest na 18 marca 2026 roku.
Nielioniowa przygodowa powieść wizualna w klimacie grozy, w pierwszym jej rozdziale, rysunkowa, ręcznie malowana gra zatytułowana Pink Noise, miała swoją premierę, we Wczesnym Dostępie na platformie Steam.
Kilka dni temu, we Wczesnym Dostępie na platformie Steam, swoją premierę miała przygodówka będąca wizualną powieścią, w klimacie horroru, grą ze znaczącymi wyborami. Przygodówka, finalnie mająca posiadać pięć rozdziałów, trafiła na platformę w pierwszym rozdziale, w pełnej angielskiej wersji językowej, z polskimi napisami. Tym samym powiększyła ona listę marcowych premier gier przygodowych. Gra nosi tytuł Pink Noise, została stworzona przez studio Somber Games, wydana dzięki Caspianborn Publishing. Grę, stworzoną przez kobiecie studio można kupić z 10% zniżką, bowiem bierze ona udział w steamowej Wyprzedaży z okazji Dnia Kobiet.
Pink Noise to gra, która zabiera nas do prowincjalnego, amerykańskiego miasteczka o nazwie Riverwood, które lata świetności ma już za sobą. Pewnego dnia grupa nastolatków znajduje dziwną, nieoznaczoną kasetę VHS. Zaciekawieni jej zawartością, postanawiają ją odtworzyć, tym samym uruchamiając łańcuch przerażających wydarzeń. Kaseta, a właściwie jej zawartość wpływa na ich umysły, zmieniając ich najgłębsze lęki w rzeczywistość.
Zadaniem gracza, w tej nieliniowej, nastawionej na znaczące wybory przygodowej grze w stylu powieści wizualnej, jest poznanie pochodzenia owej kasety i uniknięcie, bądź ucieczka z koszmaru jaki ona wywołuje. Gracz będzie próbował pomóc bohaterom przetrwać koszmar, ale może również doprowadzić do ich zguby. Historia toczyć się będzie niezależnie od tego jaką drogą wybierzemy, ale jej zakończenie może być dobre i pełne nadziei, albo i nie. Grający ma tu wpływ na fabułę, na relacje między postaciami. Podejmuje trudne wybory moralne.
Pink Noise to gra stworzona w ręcznie malowanym stylu, animowana klatka po klatce. Posiada wiele zakończeń, na które wpływają ścieżki wyboru. Rozgrywce towarzyszy niepokojąca ścieżka dźwiękowa i interaktywne minigry. Przygodówka ma mieć finalnie pięć epizodów. Posiada pełną angielską wersję językową i polskie napisy.
Gra dostępna jest na Steam, we Wczesnym Dostępie od 6 marca 2026 roku, na komputery PC. Do 20 marca można ją zakupić z 10% zniżką.
Jeszcze w tym miesiącu swoją premierę będzie mieć wizualna powieść w klimacie grozy, z wieloma zakończeniami, zatytułowana Reflections of the void. jest dokładna data premiery, jest i nowy zwiastun.
Echo Story Games, niewielkie, dwuosobowe studio,podzieliło się dokładną datą premiery swojej przygodowej wizualnej powieści w klimacie filozoficznego horroru o cenie ludzkich uczuć, zatytułowanego Reflections of the void. Gra, której wrażenia z demo, które wciąż można sprawdzać na Steam, znajdziecie na blogu, swoją premierę będzie miała już za kilkanaście dni, zasilającą tym samym marcowe premiery gier przygodowych. Z tej okazji twórcy przygotowali także najnowszy jest zwiastun.
Reflections of the void to wykonana w rysunkowym stylu, mroczna opowieść w klimacie grozy, mająca filozoficzny wydźwięk, w której gracz podejmować się będzie wyborów polegających na przestrzeganiu lub łamania zasad. Gra swoją premierę ma mieć zarówno na Steam, jak i na platformie itch.io i jest projektem niewielkiego studia, i grą w którą będzie mogli zagrać również z polskimi napisami.
O grze miałam okazję wspominać już na swoim blogu, więc przypomnę, że rozgrywka toczy się podczas kolejnych dni w domu, w którym sprawujemy pieczę nad przebywającymi tam ludźmi, także bardzo młodymi. Naszym zadaniem jest wypełnianie z góry ustalonych poleceń, i nie łamanie zasad, które mogą kosztować bardzo wiele, również nasze i naszych podopiecznych życie. Zadanie z pozoru wydaje się łatwe, jednak wszystko zmienia się, kiedy w ośrodku pojawia się nowa podopieczna.
Reflections of the void to gra stawiająca na wybory i decyzje graczy, połączenie dramatu, horroru i elementów science-fiction. Wykonana została w ręcznie rysowanym stylu. Wybory w niej dokonywane zmieniają nie tylko dialogi, ale konkretne wydarzenia w grze, doprowadzając również do śmierci jakiejś z dostępnych postaci, także protagonisty, i finalnie prowadzą do jednego z wielu zakończeń. Gra stawia na odkrywania, bo świat jest tu bardziej bogatszy niż na początku może się wydawać, gra bowiem jest wielowymiarowa. Przygodówka nie posiada dialogów mówionych, ale dostępna jest w wielu tłumaczeniach. Zagramy w nią także po polsku - napisy.
Premiera przygodówki przewidziana jest na 13 marca 2026 roku, na Steam i itch.io, w wersji na PC. Jej demo wciąż jest dostępne.