piątek, 8 maja 2026

Moses & Plato - Last Train to Clawville - recenzja. Śledztwo pełną gębą

Moses & Plato - Last Train to Clawville - recenzja. Śledztwo pełną gębą

 


Serdecznie zapraszam do przeczytania mojej recenzji przygodowej gry w stylu wizualnej powieści, w detektywistycznej rozgrywce, zatytułowanej Moses & Plato - Last Train to Clawville. Miłej lektury! 

W połowie kwietnia swoją premierę miała kolejna przygodówka będąca dziełem studia The Wild Gentlemen, mającego na swoim koncie serię Chicken Police, w którą przyznam się nie miałam jeszcze okazji zagrać. Wiedziona przeświadczeniem dobrej zabawy, zważywszy jak oceniane są poprzednie tytuły tegoż studia, intrygującymi zwiastunami i ogólnym pozytywnym odzewem na temat ich najnowszej produkcji, zatytułowanej Moses & Plato - Last Train to Clawville, postanowiłam grę sprawdzić. Udało mi się to dzięki uprzejmości GOG, za co bardzo dziękuję. Bez zbędnej gadaniny zapraszam Was zatem do przeczytania recenzji gry, która jak się okazuje ma swoje naprawdę mocne strony, ale wad również nie jest pozbawiona. 

Inne przekładowe recenzje w tym klimacie detektywistycznym na blogu:

Podobnie jak w przypadku poprzednich gier tegoż niezależnego dewelopera (przypominam, nie miałam przyjemności ich poznać, przynajmniej na razie), tak i tu bohaterami są antropomorficzne zwierzęta, które pełnią w grze rolę ludzi. Przenosimy się zatem do świata, w którym klasycznych ludzkich bohaterów nie uświadczymy, a głównymi bohaterami tej podzielonej na kilka rozdziałów opowieści są dwaj detektywi, którzy zostają pewnego dnia uwikłani w bardzo trudną, a wręcz śmiertleną sprawę, związaną z ich klientem.

Akcja tej klasycznej rozgrywkowo, czyli skupionej na typowych rozwiązaniach gier przygodowych typu "wskaż i kliknij" opowieści, rozgrywa się w luksusowym pociągu Clawville Express, którym podróżuje osoba, którą detektywi Moses - lis i detektyw Plato - kot, mają chronić. Jest nim ambasador kraju zwanego Stowonia, który podróżuje do wspomnianego Clawville, by dzięki pertraktacjom i sojuszom w końcu zakończyć panującą od lat niezgodę między tymi krajami. Dumny, i szorstki w obejściu Ignat Alexei Ivarrinich, śnieżna pantera, zostaje jednak zamordowany w swojej kabinie. Co gorsza na miejscu zbrodni, z jeszcze dymiącym pistoletem przyłapany zostaje jeden z detektywów. Jest nim Moses, który o zgrozo..... zupełnie nic nie pamięta z poprzedniego wieczora. Jego pamięć nie sięga poprzedzających mord wydarzeń i chce czy nie, nie ma pewności czy nie on, faktycznie, jest sprawcą zabójstwo. Nie wierzący w winę swego policyjnego partnera Plato, postanawia wraz z nim prześledzić wydarzenia i odnaleźć prawdziwego sprawcę, co okaże się nie lada wyzwaniem. 

Wraz z dwójką bohaterów cofamy się zatem w czasie, by krok po kroku, ścigani przez upływający czas, który nie działa na naszą korzyść, poprowadzić śledztwo, który ujawni prawdę, i odkryje co wydarzyło się w pociągu. Śledztwo, które jest nadrzędnym działaniem w tej detektywistycznej wizualnej powieści, oferuje dość rozbudowany system działania. Powiedziałabym, że spokojnie poczujemy się jak rasowy śledczy, mając jednocześnie do pomocy nie tylko towarzysza, zupełnie różniącego się od Mosesa, temperamentnego Plato, ale i zestaw lisich zdolności.

Otóż oprócz licznych rozmów, podczas których będziemy mieli okazję przesłuchać wszystkich podejrzanych, nie tylko w normalnych, ale w dodatkowych, mocniej rozbudowanych dialogach, Moses posiada także zwierzęce zdolności. Są to doskonały słuch, równie dobry węch oraz świetny wzrok. Podczas gadaniny z podejrzanymi, a są to oczywiście zwierzęta, będziemy mogli, kierując naszym lisim detektywem, użyć zwierzęcych zmysłów, które ukrywają się pod ikonami w prawym, dolnym rogu ekranu. Użycie ich nie tylko zmieni nam obraz, rozświetlając to co widzimy kolorami, ale przede wszystkim da możliwość podsłuchania ważnych rozmów, zobaczenia tego czego nie widać na pierwszy rzut oka, czy wyczucia zapachu, który może się wkrótce złożyć, wraz z innymi wskazówkami, w bardzo przydatny dowód naszej niewinności. 

Istotą rozgrywki, jak już wcześniej nadmieniłam jest gadanina, czyli rozmowy, bądź bardziej przesłuchania, na których gra opiera swoją fabułę. Rozmowy mogą mieć formę ograniczoną do kilku zdań, ale mogę być również o wiele bardziej rozbudowane, pozwalając nam otrzymać punkty, bądź je stracić. Pomocne w takich zadaniowych częściach rozgrywki, która ma do zaoferowanie również inne, bardziej logiczne zagadki, bywają notatki jakie robi Moses. 

Te zamknięte są w jego umyśle, zakładce mocno wpisującej się w detektywistyczny styl tejże przygodówki, trochę przywodzącej mi na myśl gry z serii Sherlock Holmes od Frogwares, ale i detektywistyczne przygodówki z serii Agatha Christie. Ogród umysłu detektywa obejmuje kilka zakładek, które przydają się bezpośrednio, bądź pośrednio w śledztwie. Mamy "kodeks", w którym niczym w rodzaju encyklopedii znajdują się wszystki informacje na temat miejsc i przedmiotów. Są i "zwierzęta" czyli postaci, a jest ich aż dwanaście, na które natkniemy się podczas rozgrywki. Jest również zakładka "połączenia, znajomości" dotyczące postaci, która jest raczej ciekawostką, niźli koniecznym działaniem oraz "fakty i wskazówki". Całość tworzy rodzaj notatnika detektywa i pisemnej pomocy, do której będziemy mogli sięgać gdy tylko będziemy mieli taką potrzebę. 

Oprócz czystko śledczych działań, czyli eksploracji kolejnych wagonów pociągu, i co jakiś czas przystanku na kolejnej stacji, na której zatrzymuje się tenże luksusowy pociąg, prowadzenia śledztwa czyli przesłuchań, i zaglądania w przeszłość, przyjdzie graczom zmierzyć się z bardziej tradycyjnie przygodowymi wyzwaniami.

Choć Moses & Plato - Last Train to Clawville jest grą bardzo, bardzo przegadaną, i niestety, nad czym bardzo boleję, nie dostępną w polskiej wersji językowej, czym mocno traci w moich oczach, grą w klimacie wizualnej powieści, nie brakuje w niej również wyzwań logicznych. Niestety, z jakiejś niezrozumiałej dla mnie przyczyny zadania owe, a przynajmniej niektóre z nich, mają zbyt dużą trudność, są przesadzone, zbyt skomplikowane i stresogenne, a często mało niezrozumiałe. 

Rozumiem oczywiście chęć uatrakcyjnienia rozgrywki, która w większości opowieści płynie spokojnie i lekko do przodu, napędzana ciekawą fabułą i równie intrygującymi postaciami. Jednak niektóre zagadki, choć to związane z pudełkiem z puzzlami lub lekiem nie należą do najłatwiejszych, zupełnie niepotrzebnie. Przez takie zadania, gra która nie jest tytułem najkrótszym, mocno sie wydłuża, staje się sztucznie wydłużona, potrafi wprowadzić w stan irytacji, a nawet złości. Rozbieranie pudełka na części składowe, poszukiwanie elementów, obracanie go i kombinowanie trwa w nieskończoność i niestety, przynajmniej mnie, potrafiło mocno wkurzyć. Przyznam się, czułam się tą zagadką zniechęcona. 

Śledztwo, rozmowy, zagadania i zagadki to w tej grze nie wszystko. Twórcy mocno postawili także na możliwość eksploracji, bardzo dokładnego przeszukiwania całkiem bogatego w szczegóły, i gustownie wyposażonego w przedmioty pociągu. Kolejne kabiny kolejnych pasażerów pociągu są jednocześnie bardzo różne, jak i pełne przedmiotów, które mogę pomóc nam w śledztwie. 

I mimo tego, że eksploracja jest w grze swobodna, to czas niestety będzie nas gonił, za czym również w przygodówkach nie przepadam, bo taki rodzaj ograniczenia, nieco mnie stresuje. Niektóre czynności zabierają bowiem znacznie więcej czasu, który w grze jest cenny. Warto zatem mocno zastanowić się z kim i kiedy chcemy rozmawiać.

A gadać będziemy z aż dwunastoma postaciami, pasażerami, ale i pracownikiem kolei, zwierzętami z ludzkimi cechami, począwszy od osób wysoko postawionych, bogaczy, po znanych aktorów, aż po klasycznych włóczykijów. Każda z postaci skrywa jakieś swoje tajemnice, ma pewne sekrety, które będziemy próbowali ujawnić i każda jest naprawdę dobrze zdubbingowana. 

To czego recenzowanej przeze mnie grze odmówić nie można to zdecydowanie świetnej angielskiej wersji językowej, z doskonałą obsadą aktorów. Do swych ról przykładają się naprawdę należycie, radząc sobie nie tylko z intonacją głosu, ale i akcentowaniem, naleciałościami danego języka tych postaci, które swoje korzenie mają w fikcyjnym wprawdzie państwie, ale czerpiącym akcent językowy z rosyjskiej mowy. Problemem jest jedynie to, że nie wszystkie dialogi mają głosową wersję, ale i także to, że postaci podczas rozmów nie poruszają ustami. 

Szkoda, wielka szkoda, że gra dostępna w kilkunastu językach w formie napisów, niestety nie doczekała się polskiej wersji. Brak rodzimej lokalizacji to największa wada tej gry, przygodówki, która rozmowami i pisanym tekstem stoi. Bez znajomości języka zrozumienie wszystkich dialogów będzie raczej nie możliwe. 

Pod względem sterowania Moses & Plato - Last Train to Clawville to klasyczna przygodówka, którą możemy obsługiwać za pomocą myszy, bądź kontrolera. Istnieje możliwość podświetlania miejsc interaktywnych w lokacjach. Jest i wbudowany w grę ekwipunek. 

Graficznie tytuł prezentuje się prześlicznie. Jest to przygodówka ręcznie rysowana, z wielką dbałością o szczegóły, starannością wykonania. Zarówno lokacje, jak i postaci ogląda się z wielką przejmnością, a aktywowanie zmysłów Mosesa sprawia, że miejscówki nabierają zupełnie innego, wręcz magicznego wyrazu. 

Podsumowując Moses & Plato - Last Train to Clawville to ciekawie stworzona, pełna zwrotów akcji, ale i detektywistycznego zacięcia, bardzo barwna i niezwykle wdzięczna przygodówka. Gra spodoba się zwolennikom prowadzenie śledztw, badania, poszukiwania wskazówek i zagłębiania się w dochodzenia. Czas, który stanowi ważną w grze rolę, również robi tu robotę.

Do tego dochodzi niesamowita ścieżka dźwiękowa, w tym muzyczna, ale przede wszystkim doskonały dubbing, którego naprawdę świetnie się słucha, i który sprawia, że każda z postaci nabiera pełni, staje się wiarygodna i mimo swojej zwierzęcości, ludzka. 

Trochę problemów, mimo ogólnej przystępności rozgrywki mogą sprawić niektóre wbudowane w grę zagadki logiczne, kilka z nich mocno irytujących. Brakuje również polskiej wersji językowej. 

Nie mniej jednak Moses & Plato - Last Train to Clawville to godna polecania przygodówka, którą warto sobie dawkować, podchodząc do śledztwa roztropnie, z przemyśleniem i spokojem. To myślę nie jest gra na raz. Przejście jej po raz kolejny może sprawić jeszcze więcej przyjemności. Serdecznie ją polecam, tym bardziej, że jest to tytuł w całkiem przystępnej cenie!

Moja ocena 8/10

Bardzo dziękuję GOG za udostępnienie gry do recenzji!

Grałam w wersji na PC - GOG.

Zalety:

  • Ciekawa fabuła;
  • Intrygujące postaci;
  • Prowadzenie śledztwa;
  • Mnogość zadań;
  • Dość długa;
  • Bohaterowie, których da sie lubić;
  • Urocza ręcznie rysowana grafika;
  • Świetna ścieżka muzyczna;
  • Doskonały angielski dubbing

Wady:

  • Brak polskiej wersji językowej;
  • Momentami za trudne zagadki;
  • Chwilami zbyt przegadana;
  • Brak ręcznego sposobu zapisywania gry

Pilipka, dwuwymiarowa przygodówka osadzona w słowiańskiej mitologii

Pilipka, dwuwymiarowa przygodówka osadzona w słowiańskiej mitologii

 

Przygodówka w ręcznie malowanym stylu, osadzona w słowiańskiej mitologii, z mitycznymi stworzeniami i zagadkami oraz ludowym folkorem, zatytułowana Pilipka, ma już swoje miejsce na platformie Steam. 

Dwuwymiarowa przygodówka, w klasycznym stylu "wskaż i kliknij", dla której inspiracją stała się słowiańska mitologia, a dokładnie poszukiwanie kwiatu paproci, co miało również miejsce w polskiej przygodówce The End of the Sun, której recenzję oraz szczegółowy poradnik/solucję znajdziecie na blogu, zatytułowana Pilipka, ma swoje miejsce na Steam. Gra stworzona została przez studio WinkGameLab i swoją premierę ma mieć w tym roku.

Warto przeczytać również:



W grze Pilipka wcielamy się w młodego bohatera, który nieustannie pakuje się w absurdalne, często kłopotliwe sytyacje. Jest chłopcem, który wychowywał się w sierocińcu, marzącym o wielkich przygodach i byciu sławnym. Usłyszawszy legendę o kwiecie paproci, postanawia go odnaleźć. Zaczynając swoją podróż w tętniącej życiem karczmie, gdzie pracuje dla jedzenia, wkrótce orientuje się, że nie wszystko jest takie jakim wydawało się na początku. 

Pilipka oferuje graczom świeże spojrzenie na słowiańską mitologię, zagłębiając graczy w opowieść z białoruskim floklorem. W grze natkniemy się na syreny, gobliny, diabły. A wszystko w ręcznie rysowanej opowieści w klasycznym stylu, z operowaniem światłem i cieniem, dzięki blaskowi lamp naftowych. 


Rozgrywka, która w żadnym stopniu nie jest straszna, czy choćby mroczna, a jedynie tajemnicza, skupia się na klasycznych rozwiązaniach przygodowych - eksploracji, rozmowach z postaciami, zbieraniu i używaniu przedmiotów oraz rozwiązywaniu zagadek logicznych. Gra posiada dawkę humoru, wiele sekretów oraz zwrotów akcji. 

Przygodówka nie posiada dialogów mówionych, a jedynie napisy, ale ma być dostępna także z napisami w języku polskim. 

Premiera przygodówki Pilipka, na platformie Steam, na PC przewidziana jest w 2026 roku. Dokładna data nie została ogłoszona.

Karta Steam 





Phonopolis, najnowsza gra od Amanita Design coraz bliżej premiery

Phonopolis, najnowsza gra od Amanita Design coraz bliżej premiery

 

Czeskie studio Amanita Design szykuje się do majowej premiery kolejnej przygodówki w swoim portfolio, ręcznie rysowanej przygodowej gry logicznej w świecie kartonu, zatytułowanej Phonopolis. Jej premiera nastąpi za dwa tygodnie.

Coraz to nowe gry zasilają listę majowych premier gier przygodowych. Dowiedzieliśmy się, że w tym miejscu swoją premierę będzie mieć The Wilds of Dacrima, czyli przygodowa gra eksploracyjna z zagadkami, Secrets of Velendar Castle - Escape Room, klasyczny escape room. Dziś mogę również poinformować Was, że maj będzie również miesiącem premiery nowej gry od czeskiego Amanita Design, przygodówki logicznej zatytułowanej Phonopolis. Gra zabierająca nas w świat z kartonu, do miasta inspirowanego awangadową sztuką ma dokładną datę premiery. Kilka dni temu została pokazana również na ogłaszającym datę premiery zwiastunie. Jej demo dostępne jest do sprawdzenia na platformie Steam. 

Przeczytaj także:

Phonopolis to najnowszy projekt wspomnianego studia, mającego na swoim koncie takie znane tytuły jak MachinariumSamorost, Samorost 2, a także Samorost 3 poradnik/solucję znajdziecie na blogu, gry CHUCHEL, Botanicula, Pilgrims czy Creaks

Ich najnowsza gra stworzona została w nieco inny sposób niż ich poprzednie tytuły, bowiem w pełni w świecie wykreowanym z kartonu, ale podobnie jak wszystkie ich przygodówki posiada łamigłówki, porcję humoru i rozgrywkę pozbawioną dialogów mówionych. Gra nawiązuje do twórczości Karela Čapka i George’a Orwella. Porusza ważne tematy manipulacji społeczeństwem oraz indywidualizmu, ale pokazuje je w żartobliwy sposób. 

W grze przenosimy się do dystopijnego miasta Fonopolis, w którym życie toczy się przy dźwiękach głośników, które ingerują w każdy aspekt życia mieszkańców, którzy muszą podporządkować się autorytarnemu Przywódcy. Niebawem mieszkańcy mają usłyszeć "dźwięk absolutny", który ostatecznie ma pozbawić ich człowieczeństwa.



Osobą, dość przypadkową, która zdaje się świadoma zagrożenia, które się zbliża, jest młody mężczyzna o imieniu Felix, pracujący jako miejscowy śmieciarz. Niespodziewanie dla innych, ale głównie dla samego siebie, staje przed wyzwaniem powstrzymania Przywódcy, nim ten uczyni z ludzi bezmyślnych mu sługusów. 

Przygodówka stworzona została w tekturowym stylu. Znajdziemy w niej mnóstwo łamigłówek, w których Felix, nie czuły na moc głośników, może je wykorzystywać. Gracz będzie mógł obracać ściany, przekładać podłogi, sterować maszynami czy rozdzierać papierowe kurtyny.

Grafika tegoż tytułu inspirowana jest awangardowymi kierunkami artystycznymi okresu międzywojnia, takimi jak konstruktywizm, futuryzm i suprematyzm. Rozgrywce towarzyszy muzyka stworzona przez Tomáša „Floexa” Dvořáka, autora ścieżek dźwiękowych do gier Machinarium i Samorost 3.

Gra swoja premierę na PC oraz Mac - Steam, GOG będzie miała premierę 20 maja 2026 roku. Demo dostępne na Steam. 

Karta Steam - pobierz demo

Karta GOG 







czwartek, 7 maja 2026

Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit ma już 4 lata. Czy czas na kontynuację?

Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit ma już 4 lata. Czy czas na kontynuację?

 

Mijają cztery lata od debiutu przygodowej gry point-and-click, zatytułowanej Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit. Czy twórcy zamierzają stworzyć jej kontynuację?

W dziale społeczność, na karcie gry Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit na Steam oraz na profilu społecznościowym na X litewskie studio Tag of Joy, które wraz z Autumn Moon Entertainment pracuje nad kontynuację A Vampyre Story, której recenzję znajdziecie na blogu, grą A Vampyre Story: A Bat's Tale, podzieliło się zwiastunem ich przygodówki Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit, która obchodzi właśnie czwarte urodziny. Jednocześnie zapytali się graczy gdzie miałaby rozgrywać się kolejna przygoda Mildy, na Litwie, czy w zupełnie innym miejscu. Czy to wskazuje na to, że przygodówka, z której wrażenia z demo znajdziecie na blogu, a recenzję oraz poradnik/solucję w dziale "Moja twórczość", która swoją premierę miała 6 maja 2022 roku będzie miała swoją kontynuację? Wszystko wskazuje na to, że autorzy rozważają powrót do tej przygodowej opowieści. 

Warto przeczytać również: 

Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit to przygodówka w ręcznie rysowanym stylu, w klasycznej rozgrywce "wskaż i kliknij", w której wcielamy się w młodą kobietę o imieniu Milda, mieszkającą w Chicago, która niespodziewanie staje się posiadaczką odziedziczonego po dziadku domu na Litwie. Rusza zatem do Europy, by przejąć domostwo. Tam spotyka nieznajomego, który usilnie stara się namówić ją do pozbycia się spadku, który on chętnie przejmie. Milda zaintrygowana tym wydarzeniem i odnalezionymi w domu dokumentami, wkracza na drogę przygody, która wiedzie ją do tajemnicy, która związana jest z wydarzeniami z XV wieku i tajemniczym reliktem. 



Gra jest przygodówką w klasycznej rozgrywce, z łamigłówkami, z pełnym udźwiękowieniem w języku angielskim, łamigłówkami  i tajemnicami.

Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit jest dostępna na PC - Steam, GOG oraz Epic Games Store, a także na PlayStation 4 i 5, Xbox One, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch.

Karta Steam 












Pactmaker, nowy przygodowy thriller zapowiedziany

Pactmaker, nowy przygodowy thriller zapowiedziany

 

Niezależny twórca podzielił się z graczami swoim debiutanckim przygodowym projektem, jego pierwszymi szczegółami, kartą Steam i zwiastunem. Oto jak prezentuje się Pactmaker, przygodowy thriller, którego bohaterem jest profesor, który przywołuje nadprzyrodzoną siłę. 

Na Steam swoje miejsce ma kolejna przygodówka, której autorem jest niezależny twórca. Jest nim Alejandro Pascual, dziennikarz zajmujący się grami wideo od ponad dwudziestu lat, dla którego owa przygodówka jest debiutanckim dziełem. W przyszłym roku odda w ręce graczy przygodowy thriller w retro pikselowym stylu, w którym śledzić będziemy losy znanego profesora, który w obliczu tragicznego wydarzenia związanego z jego córką, przywołuje nadprzyrodzoną moc. Gra nosi tytuł Pactmaker i ma nie tylko swoje miejsce na Steam, swoją tam kartę, ale również pierwszy zwiastun

Przeczytaj także:

W grze Pactmaker, jak wspominałam przygodowym thrillerze ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, wcielamy się w profesora pracującego na prestiżowej uczelni, Edwarda Wolfe'a, który po tragicznym wydarzeniu związanym z jego dwunastoletnią córką, która zapada w śpiączkę, opuszczając szpital, decyduje się na przywołanie nadprzyrodzonej istoty zwanej Goetic. 

Aby ratować córkę, która uległa wypadkowi, będzie musiał zawierać pakty i sojusze, nie tylko z żywymi ludźmi, ale przede wszystkim z istotami z nie tego świata. Bedzie również wchłaniać i badać wspomnienia innych ludzi, by dotrzeć do prawdy, pamiętając jednak, że wszystko ma swoją cenę. 

Pactmaker to przygodówka "wskaż i kliknij" z unikalnym podejściem do rozgrywki, łącząca łamigłówki wplecione w fabułę z mechaniką nadprzyrodzoną. To pozwala na przeskakiwanie między rzeczywistością a wspomnieniami, a także na manipulowanie wydarzeniami. To zaś ułatwia odkrywać wskazówki. Ważną rolę odkrywać mają również dokonywane przez gracza wybory. Istotne będą także postaci drugoplanowe, które nie tylko dadzą nam wskazówki, ale każda z nich posiadać będzie własną historię i własne wewnętrzne demony. 



W grze eksplorować będziemy liczne, niezwykle klimatyczne lokacje, które inspirowane się prawdziwymi wydarzeniami, tajemnicami, ale i postaciami historycznymi. Gracz odwiedzi bibliotekę w Edynburgu, w Szkocji, zbada dziwaczne zjawisko w odległej irlandzkiej wiosce i odkryje opowieści o reinkarnacji i starożytnych kultach bogów w egipskich świątyniach. 

O swojej grze na oficjalnej stronie autor Alejandro Pascual pisze tak:

„Pamiętaj: wszystko ma swoją cenę, a twoja może być po prostu za wysoka, aby zapłacić. Chciałem stworzyć doświadczenie, w którym wybory niosą ze sobą ciężar, a postacie nie są tylko narzędziami do rozwiązywania zagadek, ale połamanymi duszami z własnymi motywami."

Gra wykonana została w pikselowej grafice, bez dialogów mówionych. Będzie dostępna z napisami z języku angielskim oraz hiszpańskim.  

Premiera Pactmaker, na platformie Steam, oraz itch.io, w wersji na komputery PC przewidziana jest na 2027 roku. Dokładna data nie jest jeszcze znana.

Karta Steam 

Karta na itch.io







środa, 6 maja 2026

Shadows of the Afterland z debiutem na Nintendo Switch

Shadows of the Afterland z debiutem na Nintendo Switch

 

Po swojej premierze, tym razem na przenośną konsolę Nintendo Switch jest już przygodówka Shadows of the Afterland. Gra była udostępniana na całym świecie etapami.

Shadows of the Afterland, przygodowa gra typu "wskaż i kliknij", stworzona w retro graficznym, pikselowym stylu przez Aruma Studios, gra z której wrażenia z demo, które wciąż jest dostępne znajdziecie na blogu, a której recenzją również miałam okazję się z Wami podzielić, zadebiutowała na nowej platformie. Po premierze w lutym tego roku na komputerach PC, została udostępniona również na przenośnej konsoli Nintendo Switch. Z tej okazji twórcy przygotowali premiery na ową platformę zwiastun. 

Warto przeczytać także:

Shadows of the Afterland to gra, o której miałam okazję wspominać już na blogu wiele razy, więc przypomnę pokrótce, że przenosimy się w niej do świata Umarłych, do którego, całkiem niespodziewanie dla niej samej, ale i dla zaświatowych urzędników, przybywa Caroline, policjantka z przyszłości. Wszyscy uważają ją za Pilar, kobietę żyjącą w latach 60-tych, która dokonała swego żywota w madryckim ZOO. Wraz z agentem duchów, niejakim Cesarem, nasza bohaterka spróbuje rozwikłać zagadkę śmierci Pilar i spróbuje wydostać się z trudnej sytuacji w jakiej się znalazła. 

Gra zadebiutowała w wersji na Nintendo Switch, ale twórcy ogłaszają, że to nie wszystko. Wraz z premierą na nową platformę, dodali też na PC pełne wsparcie dla kontrolerów, umożliwiając sterowanie postacią bezpośrednio za pomocą lewego drążka. Zmodernizowaliśmy również sterowanie Steam Deck, aby było znacznie bardziej dopracowane.

Gra swoją premierę na PC miała 10 lutego 2026 roku. Teraz dostępna jest również na Nintendo Switch. 

Kup grę na Nintendo Switch 

The Wilds of Dacrima, gra o długim tytule zadebiutuje w maju

The Wilds of Dacrima, gra o długim tytule zadebiutuje w maju

 

Na maj przewidziana jest data premiery gry, która ma chyba jeden z najdłuższych tytułów jakie widziałam. Pełny brzmi: The Wilds of Dacrima: Field Notes from a Poorly Supervised Alchemist and his Unruly Clockwork Companion.

The Wilds of Dacrima: Field Notes from a Poorly Supervised Alchemist and his Unruly Clockwork Companion, gra o wyjątkowo długim tytule, będąca przygodową gra eksploracyjną z łamigłówkami, stworzona i wydana dzięki Antler Studios, ma oficjalną datę premiery, która przewidziana jest za niecały tydzień. Tym samym kolejny tytuł zasili listę majowych przygodowych premier 2026 roku. Z okazji ogłoszenia daty premiery gry, twórcy przygotowali nowy jej zwiastun.

Przeczytaj również: 

Po latach tworzenia The Wilds of Dacrima, a dokładnie The Wilds of Dacrima: Field Notes from a Poorly Supervised Alchemist and his Unruly Clockwork Companion ma w końcu datę premiery, a gracze wraz z nią wyruszą w podróż po przygodowej grze fantasy o alchemii i przyjaźni. 

W grze wkraczamy do świata zniszczonego przez plagę zwaną "Wielką Zgnilizną", która zabiła wiele żywych stworzeń. Wcielamy się w legendarnego alchemika, Profesora Edrica Tayte, którego zadaniem jest odnalezienia lekarstwa. Wraz z nim, i jego towarzyszem robotem wkroczymy do dziwnego i tajemniczego świata Dacrimy, zbierając florę i faunę, tworząc zestaw potężnych eliksirów. Przy okazji będziemy również poznawać wiele sekretów.



W grze odkrywać będziemy wiele ciekawych miejsc, które obfitują w absurdalne zwierzęta i osobliwe rośliny, ale i w cudowne minerały. Swoje odkrycia będziemy skanować, odblokowując tym samym wiedzę, szczegóły eliksirów. To pozwali na poskładanie tajemnicy w całość i da możliwość pokonywania przeszkód. Przygotowane mikstury również zwiększą nasze umiejętności. W podróży człowieka zbliżającego się do siedemdziesiątki towarzyszyć będzie robot-towarzysz L-P1N, przewodnik i przyjaciel, z własną platformą do umieszczania. 

Przygodówka dostępna jest w pełnej angielskiej wersji językowej, bez polskich napisów. Posiada wiele zagadek do rozwiązania, ale i jest wypełniona humorem.

Premiera gry w wersji na komputery osobiste PC - Steam, przewidziana jest na 12 maja 2026 roku. 

Karta Steam