Inkblood, śledcza przygodówka w której stajemy się inkwizytorem
W inkwizytora poruszającego się więziennym wozem, mierząc się z wieloma sprawami, wcielamy się w przygodowej grz śledczej, z tajemnicą i łamigłówkami, zatytułowanej Inkblood, która ma swoje miejsce na Steam i została pokazana na zwiastunie.
Detektywistyczna przygodówka z tajemnicą, łamigłówkami i ciekawą formą rozgrywki, dzieło studia Hey Bird!, wydane dzięki CRITICAL REFLEX, ręcznie rysowana przygodówka zatytułowana Inkblood ma swoją kartę na platformie Steam. Gra, której wstępną datę premiery przewidziano na przyszły rok, została pokazana na zwiastunie.
Warto przeczytać również:
- Olga - Episode 1, przygodówka o wspomnieniach z dzieciństwa
- HOLLOW MIRE, przygodowy thriller z wyborami i wieloma zakończeniami
- Cult Vacui, point and click z elementami survival horroru
W Inkblood wcielamy się w podróżującego karetę inkwizytora, mężczyznę obdarzonego inteligencją, świetną intuicją i odpowiednimi narzędziami, które pozwalają mu, prawie nie wychodząc z pojazdu, który jest zarazem domem i więzieniem, rozwiązywać wiele tajemniczych spraw, na które trafia podczas podróży.
Badając poszlaki, fotografując i tworząc dochodzeniową teczkę, finalnie kontaktuje się ze zwierzchnikiem, by ustalić racjonalną teorię przykrego, często morderczego zdarzenia. Aby udało się znaleźć sprawcę, trzeba będzie posługując się mapą, podróżować, a i często wracać w znajome już miejsca. Tam i nie tylko tam za pomocą szkła powiększającego, badać będziemy ślady, odkrywając przeszłość, która często wprowadza zamęt również w teraźniejszości. Aby poznać co wydarzyło się w przeszłych czasach, trzeba będzie zaglądać ludziom w okna.
Gra została wykonana w ręcznie malowanym, nieco surrealistycznym, nieco mrocznym stylu, w którym przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Pojawiają się ten elementy okultystyczne.
Inkblood swoją premierę na platformie Steam, w wersji na PC ma mieć w 2026 roku. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana.











Sam koncept podróżującego inkwizytora, który prawie nie wychodzi ze swojego pojazdu, a mimo to prowadzi śledztwa i rozwiązuje tajemnice, brzmi świeżo i nietypowo jak na klasyczną przygodówkę. Bardzo ciekawi mnie, jak ręcznie malowana, lekko surrealistyczna oprawa wizualna odda atmosferę mrocznej przeszłości przeplatającej się z teraźniejszością – wydaje się, że może to naprawdę pogłębić poczucie immersji. Lubię gry, które stawiają na obserwację, analizę dokumentów i poszukiwanie poszlak, zamiast na akcję czy walkę, więc Inkblood trafia w mój gust. Szczególnie intryguje mnie sposób, w jaki fabuła ma wciągać w historię ludzi i miejsc, a przy okazji zmuszać do łączenia faktów i domysłów – to jest dokładnie ten typ narracji, który daje satysfakcję, gdy wszystko w końcu się skleja. Czekam na premierę, bo zapowiada się coś więcej niż zwykła gra detektywistyczna
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej przyciąga w tej grze jej surrealizm, który podoba mi się w przygodówkach. Ciekawa wydaje się być także pod względem zagadek. Prawdę powiedziawszy nieco przypomina swoim stylem gry z serii The Golden Idol, co mnie aurat cieszy, bo to całkiem porządne gierki :)
Usuń