wtorek, 3 grudnia 2024

Kleks i wynalazek Filipa Golarza, przedpremierowe pokazy już w grudniu

Kleks i wynalazek Filipa Golarza, przedpremierowe pokazy już w grudniu

 

Magia Kleksa powraca do kin, przedpremierowo już w grudniu, w Boże Narodzenie. Twórcy filmu „Kleks i wynalazek Filipa Golarza”, kontynuacji uwielbianej przez widzów „Akademii Pana Kleksa”,  zaprezentowali teaserowy plakat. 

Specjalne pokazy kontynuacji przygód Ambrożego Kleksa, filmu „Kleks i wynalazek Filipa Golarza” w reżyserii Macieja Kawulskiego ruszą w wybranych kinach w całej Polsce już 25 grudnia 2024 roku. Z tej okazji zaprezentowany został filmowy plakat. Film nie ma jeszcze oficjalnej filmowej zapowiedzi, ale poniżej znajdziecie wideo z utworem promującym nadchodzącą filmową produkcję. 

Warto przeczytać także:

W kolejnej filmowej odsłonie, noszącej tytuł Kleks i wynalazek Filipa Golarza Profesor Kleks jest zmuszony do powrotu do rzeczywistości i skonfrontowania się z technologią, która zagraża marzeniom dzieci, podczas gdy w Akademii jego miejsce czasowo zajmuje wierny ptak Mateusz.

W rolach głównych: Antonina Litwiniak, Konrad Repiński, Tomasz Kot, Janusz Chabior, Piotr Fronczewski, Sebastian Stankiewicz, Agnieszka Grochowska.

Reżyseria: Maciej Kawulski, scenariusz: Krzysztof Gureczny, Agnieszka Kruk, dystrybucja: NEXT FILM.

Oficjalna kinowa premiera filmu przewidziana jest 10 stycznia 2025 roku. Pokazy przedpremierowe, w wybranych kinach 25 grudnia 2024 roku. 

Źródło: Informacja prasowa Next Film

Cave Hikers, zabawny, kreskówkowy mockument z datą premiery

Cave Hikers, zabawny, kreskówkowy mockument z datą premiery

 


Relaksujący, zabawny, interaktywny, dwuwymiarowy, kreskówkowy i jednocześnie przygodowy,  mockument, współfinansowane przez Chorwackie Centrum Audiowizualne znajdziemy w grze zatytułowanej Cave Hikers, która ma datę premiery. 

Cave Hikers to gra, która swoją premierą ma mieć w tegoroczne Mikołajki, czyli już za trzy dni. Tym sam tytuł od Studio Spektar i Porcupine Parkour zasili grono grudniowych przygodowych premier. Zanim jednak będzie możliwość kupienia gry, można ją przetestować w wersji demo, dostępnej na Steam. 

Warto przeczytać również:

Cave Hikers to przygoda trojki bohaterów w świecie składającym się z jaskiń. Wszyscy szukają mistycznej "jaskini z nieskończonym sufitem". Ich podróż zaczyna się od budowy katapulty, a także zbierania dokumentów, które pozwolą wystrzelić ich w nieznane części świata, w którym żyją. 


Cave Hikers to nietypowe przygodowe dzieło, stworzone jak dokument przyrodniczy. Znajdziemy w nim księgę jaskiń, zawierającą zarówno obrazy w grze, jak i plik PDF, który można wydrukować i później przeczytać. Jest ona jednak bez słów. 


Gracze znajdą w grze także alchemię. Aby tworzyć mikstury trzeba będzie zbierać składniki, mieszać je, wstrząsać próbówkami. Twórcy wbudowali do rozgrywki mechanikę machania. Każda postać, na jaką natkniemy się, na jaką najedziemy kursorem, będzie do nas machać. 


Gra swoją premierę na platformie Steam będzie mieć 6 grudnia 2024 roku.

Karta Steam - pobierz demo

poniedziałek, 2 grudnia 2024

Warcraft I i Warcraft II znikają z GOG. Platforma ogłasza nową funkcję w Programie Konserwacji.

Warcraft I i Warcraft II znikają z GOG. Platforma ogłasza nową funkcję w Programie Konserwacji.

 

Dziś GOG ma mniej optymistyczną informację, czyli wieści o usunięciu z platformy Warcraft I i Warcraft II. Gry znikają z GOG-a już w grudniu. Jednocześnie platforma ogłasza nową funkcję w swoim Programie Konserwacji.

GOG ma dla graczy złe i dobre informacje. Zła jest taka, że już 13 grudnia, na prośbę wydawcy z GOG-a znikają Warcraft I i Warcraft II. Wraz z tym ogłoszeniem GOG ujawnia nową funkcję niedawno ogłoszonego Programu ochrony. Po dołączeniu gry do Programu zobowiązuje się do zachowania jej kompatybilności, nawet jeśli zostanie ona usunięta ze sklepu. 

Warto przeczytać:


GOG niestety już niedługo musi usunąć wspomniane gry ze swojego sklepu. Ale wprowadzenie nowej funkcji w nowym programie oznacza, że właściciele tych tytułów mogą nadal oczekiwać płynnego działania i wsparcia technicznego dla tych tytułów. Rozważa to również potencjalne zmiany w systemie operacyjnym Windows, które mogą mieć wpływ na grywalność gier.

Gracz, który chce kupić gry Warcraft, które póki co są jeszcze dostępne w sklepie GOG, może to zrobić używając specjalnego kodu: MakeWarcraftLiveForever, który wprowadza zniżkę 8 złotową, dotyczącą pakietu Warcraft I & II, po wprowadzeniu go przy kasie. Kod ważny jest do dnia wycofania gier z biblioteki GOG-a. 

GOG zapewnia jednocześnie, że każdy użytkownik, który już posiada te gry na GOG, będzie nadal korzystał zaangażowania GOG-a i będzie miał dostęp do wersji, które pozostają kompatybilne z nowoczesnymi systemami, zachowując swoje doświadczenia przez wiele lat. GOG wyraża jednocześnie wdzięczność za możliwość współpracy z Blizzardem nad tymi tytułami, i ma nadzieję kontynuować współpracę w przyszłości.

Warcraft I i Warcraft II znikają z GOG 13 grudnia 2024 roku.

Strona GOG

Źródło: Informacja prasowa GOG

Z cyklu "Zapomniane, porzucone?", Silent Night

Z cyklu "Zapomniane, porzucone?", Silent Night

 

Silent Night to kolejna gra przygodowa, która znalazła się w moim cyklu "zapomniane, porzucone?". Czy gra została ostatecznie porzucona? Być może nie. Ale niewątpliwie jest to przygodowy tytuł, na który czekamy zdecydowanie za długo, i nie ma widoków, byśmy się jej w niedalekiej przyszłości doczekali.

Mój przygodowy cykl o porzuconych, bądź zapomnianych, ale odłożonych na półkę grach stale się rozrasta. I choć Silent Night miała w 2022 miało już wstępną datę premiery, przewidzianą na rok 2023, debiutuje jej się nie doczekaliśmy, a twórcy premiery w najbliższym czasie nie potwierdzają. I tak gra od Darkling Room, mającego na swoim koncie choćby dobrze przyjęte The Lost Crown: A Ghosthunting Adventure, wciąż tkwi w premierowym zawieszeniu.

Warto przeczytać również:

Silent Night jest grą utrzymaną w klimacie tegoż studia, przygodówką "wskaż i kliknij" ze zjawiskami paranormalnymi, przygodowym horrorem, o polowaniu na duchy, której akcja rozgrywa się w pewnym położonym na odludziu kościele, w wigilijną noc. Przenosimy się w niej na prowincję Anglii, gdzie burza śnieżna zakłóciła spokój duchów Northfield. 


W grze ponownie wcielamy się w Nigela Danversa, znanego ze wspomnianej wyżej The Lost Crown: A Ghosthunting Adventure, ale także z takich przygodówek jak: The Last Crown: Haunting of Hallowed Isle, The Last Crown: Midnight Horror, The First Crown czy The Last Crown: Blackenrock, która podobnie jak opisywana gra, także wciąż nie ma ogłoszonej daty premiery. 


W Silent Night nasz bohater spotyka duchy z przeróżnych okresów historycznych, od wielkiej zarazy zwanej Czarną Śmiercią, po niedaleką przeszłość. Ponownie wyposażony zostaje w gadżety przydatne do kontaktu z duchami, by dowiedzieć się, że duchy, podobnie jak i on znalazły się w pętli czasowej, pewnej Wigilii. Przed Nigelem trudne zadanie. Może bowiem odesłać tylko jednego ducha. 


Silent Night nie ma swojej daty premiery. Ma natomiast kartę na Steam.

Karta Steam

Disney+ premiery miesiąca grudnia 2024

Disney+ premiery miesiąca grudnia 2024

 

Zdjęcie: Disney+

Premierami miesiąca grudnia podzielił się także serwis od Disneya, który w grudniu stawia na nowości serialowe, filmy świąteczne, ale także dokumenty. Wiemy co w serwisie Disney+ obejrzymy w właśnie rozpoczętym miesiącu grudniu. 

Wiecie już co zadebiutuje na Max w pierwszej połowie miesiąca, a także jaką ofertę na grudzień i styczeń ma SkyShowtime, więc pora na kolejną platformę streamingową. Tym razem Disney+, który to serwis w grudniu, miesiącu świątecznym stawia na świąteczne klasyki, ale i serialowe nowości.

Warto również przeczytać:

Niedawno Disney+ podzieliło się zwiastunem, który przybliża produkcje jakie będziemy mogli zobaczyć w nadchodzącym już wielkimi krokami roku 2025. Teraz poznaliśmy ofertę filmową i serialową ostatniego miesiąca roku 2024, w którym serwis stawia na klasyki świąteczne, serwisuje nowy serial w uniwersum Gwiezdnych Wojen, a także produkcję serialową ze świata W głowie się nie mieści, animacji, której kontynuacja, czyli W głowie się nie mieści 2 również dostępna jest na Disney+. 

Grudzień to czas świąt Bożego Narodzenia i produkcji typowo świątecznych, szczególnie uwielbianej serii Kevin sam w domu. Na Disney dostępna jest cała seria „Kevin sam w domu”, „Kevin sam w Nowym Jorku”, „Nareszcie sam w domu”, „Kevin sam w domu 4” i wiele innych filmowych, świątecznych klasyków, jak: „Cud na 34. ulicy”, „Opowieść wigilijna Muppetów”.

Ale jednymi z ważniejszych premier są dwie serialowe nowości Disney+ grudnia. Pierwsza to serial w uniwersum Gwiezdnych wojen - Gwiezdne wojny: Załoga rozbitków, który zadebiutuje w dwóch odcinkach 3 grudnia. A opowie o podróży czwórki dzieci, które na pewnej, z pozoru bezpiecznej planecie dokonają zdumiewającego odkrycia. 

Drugą ważną serialową nowością jest animowany serial od Pixar i Disney, osadzony między pierwszym, a drugim filmem z serii W głowie się nie mieści, ich spin-off Dream Productions, który zyskał polski tytuł Wytwórnia filmowa Śpioch. Serial przenosi widza do domu produkcyjnego w umyśle Riley, do miejsca gdzie powstają jej sny. Gdy Riley dorasta, jej sny wymagają obróbki. Radość i inne emocje postanawiają wysłać je do wytwórni snów. 

Wszystkie odcinki serialu dostępne będą na Disney+ 11 grudnia. 

W grudniu na platformie Disney+ nie zabraknie także emocjonalnych dokumentów, w tym dokumentu o wielkim artyście Eltonie Johnie, zatytułowanego Elton John: Never too late, o trójce dzieci, które cierpią nie nieuleczalną chorobę prowadzącą do utraty wzroku - W mgnieniu oka, a także wstrząsającego dokumentu o internacie dla indiańskich dzieci prowadzonego przez kościół katolicki, zatytułowanego Sugarcane: rozliczenie z przeszłością

W grudniu na platformie Disney debiutują:

  • 3 grudnia - Gwiezdne wojny: załoga rozbitków;
  • 3 grudnia - Jung Kook: I Am Still - The Original; 
  • 4 grudnia - W stronę światła;
  • 6 grudnia - Sekretny skarb Neapolu;
  • 9 grudnia - Blue w szortach;
  • 10 grudnia - Sugarcane: rozliczenie z przeszłością;
  • 11 grudnia - Wytwórnia filmowa Śpioch;
  • 13 grudnia: Elton John: Never too late;
  • 13 grudnia - Niewidzialny;
  • 17 grudnia - W mgnieniu oka;
  • 17 grudnia - Simpsonowie: O przybywajcie wierni (podwójny odcinek specjalny);
  • 18 grudnia - Simpsonowie: sezon 36;
  • 18 grudnia - Disney Junior Ariel: sezon 1;
  • 20 grudnia - Ilana Glazer: Ludzka magia;
  • 22 grudnia - A gdyby...? sezon 3; 
  • 25 grudnia - Family Guy: Głowa rodziny: Podarunek białego (odcinek specjalny);
  • 27 grudnia - John Williams w Tokio

Źródło: Disney+

Max nowości 1-15 grudnia. Filmy, seriale, dokumenty

Max nowości 1-15 grudnia. Filmy, seriale, dokumenty

 

W grudzień wkroczyliśmy już wczoraj, także premierami filmowymi i serialowymi na platformach streamingowych. Nowościami na pierwsza połowę grudnia dzieli się platforma Max, na której nie zabraknie nowych filmów, seriali, ale także kontynuacji. 

Nowy miesiąc to czas przedstawiania przez platformy streamingowe swojej oferty filmowej i serialowej. Mocny miesiąc czeka nas w grudniu w serwisie SkyShowtime, która to platforma zahaczyła z premierami o pierwszy miesiąc nowego roku. Ciekawie wygląda także zestaw produkcji jakie zobaczymy na platformie Max, która podzieliła się szczegółową listą premier w dniach 1-15 grudnia.

Przeczytaj również:

Jedną z większych premier pierwszej połowy grudnia na Max będzie niewątpliwie premiera sequela komediowego horroru Sok z żuka. Kontynuacja opowieści o rodzinie Deetzów zadebiutuje na platformie Max w Mikołajki, czyli 6 grudnia.


W serwisie w najbliższym czasie zobaczymy także filmowe serie. Platforma wzbogaci się o komediowy cykl o Różowej Panterze, a także o serię produkcji animowanych Madagaskar oraz Spider-Man. Nie zabraknie także kontynuacji seriali, innych nowości filmowych, serialowych oraz dokumentów. Pełna lista przedstawia się tak:

1 grudnia 
  • Przez most, odc. 1
  • Down Home Fab, odc. 1-6
  • Raj 
  • Brutalna szczerość 
  • Różowa Pantera kontratakuje
  • Ślad Różowej Pantery  
  • Powrót Różowej Pantery  
  • Zemsta Różowej Pantery
  • Różowa Pantera
  • Madagaskar 3
  • Madagaskar 2
  • Madagaskar
  • Wdowa Clicquot
2 grudnia 
  • Hero Inside II
  • Lamput II, odc. 1-4
  • Lamput III, odc. 1-30
3 grudnia 
  • Pogubieni, odc. 1-3
4 grudnia  
  • Hard Knocks: In Season With The AFC North 
5 grudnia 
  • Koszmarne Komando, odc. 1-2 
  • The Last Woodsmen (Fka Big Wood), odc. 1  
  • Krajobraz z niewidzialną ręką 
  • I znowu dzisiaj  
6 grudnia 
  • Automaniak XXV
  • Kubańska klasyka Patryka Mikiciuka
  • Nowa Maja w ogrodzie Vi
  • Zakład karny
  • Żony Miami
  • Mobilni mechanicy
  • Joker 
  • Beetlejuice Beetlejuice 
  • Seks, kłamstwa i kasety wideo  
  • Lekcje Błagi 
  • Na skraju jutra  
  • Pod otwartym niebem 
  • Stracony kraj 
8 grudnia
  • Super/Man: Historia Christophera Reeve'a
10 grudnia 
  • Evil Lives Here XVI, odc. 1-8 
11 grudnia
  • The Club that George Built
12 grudnia  
  • Oskarżeni II, odc. 1-8
  • Słodki przekręt 
13 grudnia 
  • Caught! II, odc. 1-20
  • 1000-lb Best Friends III, odc. 1  
  • Bookie II, odc. 1
  • Don Q 
  • Hipnoza 
  • Bardzo romantyczny gest 
  • Omen
  • Być jak John Malkovich 
  • Banel i Adama 
  • Spider-Man
  • Spider-Man 2 
  • Spider-man 3 
  • Zwycięskie losy Jerry'ego i Marge
  • Zaginione miasto
  • Benjamin Ingrosso, część 2  
14 grudnia
  •  Moonshiners, sezon XIV, odc. 1   
Źródło: Warner Bros. Discovery

Dark Lessons, horror psychologiczny z ważną aktualizacją

Dark Lessons, horror psychologiczny z ważną aktualizacją

 

Twórca gry Dark Lessons, psychologicznego horroru o złowieszczej nauczycielce, podzielił się ważną aktualizacją swojego projektu, zmianami jakie w nim zaszły. Oprócz dodatkowej, strasznej postaci, z jaką zostaniemy w domu, zmianie uległa także główna grafika, jaką zobaczyć można na Steam.

Dark Lessons, psychologiczny horror studia Tall Tide Games, z łamigłówkami swoją premierę na platformie Steam ma mieć w drugim kwartale 2025 roku. Autorzy owej gry mocno nad nią pracują, czego efektem jest przedstawienie nam nowej postaci oraz zmiany graficzne, pewne gry ulepszenia.

Warto również przeczytać:

O grze Dark Lessons, miałam przyjemność już pisać na blogu. Odsyłam Was zatem, jeśli chcecie poznać bliżej jej fabułę do wpisu, którego link znajdziecie powyżej. Dziś skupię się jedynie na nowościach jakie na ten moment zagościły w grze, i jakimi podzielił się jej twórca.

Po pierwsze w grze stajemy się więźniami złowieszczej nauczycielki, skądinąd mojej imienniczki, Agathy, która jak się dowiadujemy, miała męża. On, albo to co z niego zostało, też znajduje się w domu. Na ten moment deweloper tegoż psychologicznego horroru z zagadkami nie zdradza dlaczego umarł, i czemu znajduje się w domu, ale podzielił się grafiką koncepcyjną tego, jak owa postać wygląda. Postać została stworzona przez grafika gry, artystę 2D Hitsugitoshi. Wiemy również, że w domu, które stało się dla gracza więzieniem, i musi jakoś się z niego wydostać, znajduje się również kolejna osoba. To też jest póki co trzymane w tajemnicy.


Oprócz rysunków dla męża Agathy, autor gry poprosił kompozytora Megollyena o stworzenie oryginalnego utworu, a artysta Guilherme Holz odnowił moją grafikę gry na karcie Steam, aby nadać jej o wiele bardziej profesjonalny wygląd

Premiera Dark Lessons przewidziana jest na platformie Steam w drugim kwartale 2025 roku. 

Karta Steam

niedziela, 1 grudnia 2024

30 dni mroku - recenzja. Wampiry w swej prawdziwej naturze, bez ubarwiania

30 dni mroku - recenzja. Wampiry w swej prawdziwej naturze, bez ubarwiania

30 dni mroku, recenzja horroru dostępnego niegdyś na Netfliksie. Trzydzieści dni z krwiożerczymi wampirami w mieście na Alasce spowitym w ciemnościach. 

Wampiry, istoty nocy żywiące się ludzką krwią, mogą przerażać, ale mogą także wzruszać. O tym przekonują nas filmowi twórcy, który ten temat, skądinąd stary jak świat, chętnie wykorzystują. Istoty te pokazuje się zarówno mrocznie, jak choćby w serialu Drakula, filmie o tym samym tytule, bazujący na powieści Brama Stokera lub w innej produkcji Netflix o tytule Krwawe niebo. Możemy je oglądać również w ułagodzonej formie jak choćby w skasowanej już produkcji tej samej platformy Pierwsze zabójstwo, wszystkim znanej serii Saga „Zmierzch”, czy w serialu Pamiętniki wampirów lub Origins. Takie wampiry są ludzkie, potrafią się zakochać i znaleźć miłość w osobie takiej jak my, z krwi i kości. 

Warto przeczytać również:

Tylko takie wampiry nie wpasowują się zbyt dobrze w klimat grozy, do jakiego zostały przeznaczone. Inaczej traktuje je natomiast film, który ma na swoim koncie już kilka ładnych lat, bo jest amerykańsko-nowozelandzkim horrorem z roku 2007, który był dostępny niegdyś na platformie Netflix. 30 dni mroku, bo taki tytuł nosi, jest filmem grozy, bez dwóch zdań, w których wampiry nie są milutkimi stworzeniami, a brutalnymi, bezwzględnymi bestiami. 

Akcja filmu, który swoją premierę w kinach miał prawie dwa lata po światowej premierze, a po jakimś czasie trafił na VOD, rozgrywa się w niewielkim miasteczku na Alasce, położonym tuż pod kołem podbiegunowym, w którym przez trzydzieści dni w roku, panuje noc polarna, czyli całkowite ciemności, bez słońca i dnia takiego, jaki znamy. Mieszkańcy, którzy nie mogą znieść niekończących się ciemności pakują walizki i na jakiś czas opuszczają Barrow, by powrócić do niego, gdy słoneczko ponownie pojawi się na niebie.

Nad tymi, którzy decydują się zostać pieczę ma miejscowy młody szeryf o imieniu Eben (Josh Hartnett), który sam lekko w życiu nie ma. Jakiś czas temu odeszła od niego żona, a babcia choruje na raka. Na dodatek w mieście zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. W lokalnym barze pojawia się dziwnie zachowujący się mężczyzna, który łaknie surowego mięsa, a niedługo potem ktoś morduje całe stado psów, zamkniętych w klatkach. Szeryf chcąc nie chcąc musi zająć się śledztwem, tym bardziej że dochodzi do pierwszych mordów na ludziach, zniszczona zostaje linia telefoniczna, jak i generator prądu zasilający miasteczko.

Wkrótce okazuje się, że miasteczko zostało opanowane przez krwiożercze i bezwzględne wampiry, które nie mogą chodzić po słońcu, więc miasto spowite w ciemności przez trzydzieści dni, jest dla nich miejscem na idealną, niepowtarzalną ucztę z ludzkich krwi. Walczenie z czymś, co nie jest ludziom znane, okazuje się być do tego stopnia trudne, że mieszkańcy Barrow są łatwym łupem. Tylko ich garstka, z szeryfem, żoną o imieniu Stella (Melissa George), której nie udało się wyjechać i innymi stara się utrzymać przy życiu, przede wszystkim próbując się ukryć. 

30 dni mroku to amerykańsko-nowozelandzki film grozy, który nie upiększa opowieści słodkością, miłością i czułością. Nie robi z tych nocnych istot potulnych baranków walczących ze swoją własną naturą drapieżników, i pijących krew z lodówki czy żywiących się zwierzątkami. Wampiry w filmie Davida Slade’a, który ma na swoim koncie także Saga "Zmierzch": Zaćmienie, serial Czarne lustro, które ma powrócił w nowym sezonie czy Breaking Bad, są brutalne jak nigdy. 

Stworzenia wykreowane w komiksie, pod takim samym tytułem, którego autorami są Steve Niles i Ben Templesmith, przeniesione na ekran, przez wspomnianego reżysera są żądne mordu, pragnące ciepłej krwi i pewne swego jak nigdy. Wiedzą, że czeka ich kolacja trwająca cały długi i ciemny miesiąc. Przy tym nie są to urokliwe, dojmująco piękne istoty, a przerażające stwory z czarnymi jak węgiel oczami, kłującymi jak szpile rzędami zębów, na dodatek wydające przeraźliwe dźwięki, które nie tylko mrożą krew w żyłach, ale i wprowadzają w osłupienie. 

Noc, w której trudno będzie przeżyć, jest zatem bardzo autentyczna i wiarygodna. Bo oto mamy mieszkańców Barrow, którzy nie mają bladego pojęcia jak mierzyć się z najeźdźcą, który porywa i zabija ich najbliższych. Próbują do nich strzelać, rozjechać autem, orientując się wkrótce, że przynosi to raczej marne skutki. Śmierć jest bolesna, przerażająca i ostateczna, i pozbawia życia setki mieszkańców, których ciała i krew barwią śnieżny krajobraz. 

Brutalność filmu, trzymająca w napięciu akcja i morze krwi, jaki wylewa się na ulice, potęgują ciekawe ujęcia kamery. Tu na uwagę zasługuje przede wszystkim masakra na głównym placu miasta, którą twórcy serwują nam powoli i z rozmysłem, pokazując wszystkie ujęcia z góry. Znamienna to scena, przerażająca i bardzo prawdziwa. Nie ma bowiem ucieczki przed czymś, co jest wiele razy sprytniejsze, silniejsze i szybsze od człowieka.

Wiedzą o tym autorzy filmu, jednocześnie pokazując nam świadomość beznadziejności, jaką czują pozostali przy życiu. Oni mają świadomość jednego, tego że muszą się schować. Nie będą biegać ze strzelbą, czy toporkiem próbując odcinać im głowy. Nie poczują się bohaterami, nie odczuwającymi strachu. Mają świadomość, że czas to coś, co może im sprzyjać, i to, co jest także ich wrogiem. Pojawiają się dylematy – czekać do wschodu słońca, czy coś zrobić? 

I wszystko byłoby super i wspaniale, włączając w to wartką akcję, typową grozę i brutalność horroru, całkiem przyzwoite aktorstwo, szczególnie postaci głównych, ale i pobocznych, fajną muzykę, budującą klimat i wizualne efekty, gdy nie zakończenie. Nie wiem, jak inni odebrali samą końcówkę 30 dni mroku, ale po pierwsze, tak według mnie, jest ona niezgodna z tym co wiemy o nocy polarnej, po drugie jest dziwnie patetyczna, co mi jakoś nie gra i pasuje do całości stylu filmu i sposobu prowadzania opowieści. 

Nie mniej jednak, jeśli lubicie filmy grozy, nie straszna wam brutalność, a wampiry w słodkim wydaniu już się przejadły, to 30 dni w mroku może być tym czymś, co chętnie obejrzycie. Obecnie niestety film nie obejrzymy na żadnej platformie SVOD. 

Moja ocena 7/10.

The Lost Crown: A Ghosthunting Adventure - recenzja horroru o duchach

The Lost Crown: A Ghosthunting Adventure - recenzja horroru o duchach

Zapraszam serdecznie do lektury recenzji przygodowej gry "wskaż i kliknij", ze zjawiskami paranormalnymi, zatytułowanej The Lost Crown: A Ghosthunting Adventure. Miłej lektury! 

Każdy z nas był lub jest młody. Każdy z nas także popełnia błędy młodości. I taką to pomyłkę,  jeśli to było to o czym mówię, ma na swoim życiowym koncie bohater gry The Lost Crown. Jej recenzję znajdziecie poniżej.

Warto przeczytać również:

Młody, trzydziestoletni Nigel Danvers, pewnego dnia kradnie kilka dokumentów z biura szefa, niejakiego Haddena. Wiedziony strachem, poczuciem winy, czy inną przesłanką, postanawia zwiać. Przekonany, że pojazdem, do którego wsiadł dojedzie do Londynu, wpada w zdumienie, gdy pociąg zatrzymuje się na maleńkiej stacji o nazwie SedgeMarsh. I co teraz? Jak się wydostać z tego końca świata. Przepytawszy trochę zawiadowcę stacji, Nigel dowiaduje się, że z powodu obfitych opadów deszczu, jego środek transportu nie pojedzie dalej. Jedynym miejscem, w którym może znaleźć jakiś kąt, jest pobliskie miasteczko Saxton. Żeby nie było za lekko i łatwo, drogę musi odbyć na piechotę, a nigdy nie wiadomo co go czeka. 

No kolego, nie ma się na co oglądać, trzeba brać nogi za pas i wędrować przed siebie, do miasteczka! W Saxton okazuje się, ze w barze „ Miś”, znanym w okolicy, brakuje miejsc, z powodu obchodów Święta Wiosny. Nigel dostaje klucz do jedynego wolnego miejsca w miasteczku, jakim jest Chata Portowa. Nieważne gdzie, ważne żeby przeczekać. Zwiedziwszy okolicę, Danvers, uświadamia sobie, że nie jest tu wcale mile widziany, wręcz przeciwnie, mieszkańcy zdają się go zniechęcić do tej okolicy. Zmęczony i zaciekawiony, wędruje do Chaty Portowej.Niestety czeka go kolejny zawód. To miejsce, to istna rudera. Śmierdzi, rozpada się, ale jest w niej coś interesującego, duchowego.

Jest jaka jest, póki co musi służyć jako dom. Zapoznawszy się trochę z okolicą, nasz bohater, wędruje do budki telefonicznej z mocnym postanowieniem przeproszenia i usprawiedliwienia się szefowi. Wybiera numer, łączy się i……. słyszy, że owszem, wszystko będzie mu wybaczone, jeśli pomoże, a raczej weźmie udział w badaniu, w pewnym eksperymencie. Nigel ma być pionkiem w grze, królikiem doświadczalnym i przy pomocy zabawek, które podeśle szef, ma zabawić się w łapacza duchów i badacza zjawisk paranormalnych. 

Skoro zapoznałam Was trochę z fabułą przygodówki, czas przejść do spraw nieco bardziej technicznych. Jak każda z gier, tak i ta posiada swoje plusy i niestety, minusy. Aby te bardziej nieprzyjemne rzeczy mieć już za sobą, zacznę więc od negatywów. 

Pierwszym podstawowym, po jej odpaleniu, jest to, że nasz bohater, jak i zresztą pozostali, poruszają się nienaturalnie, jak roboty. Nigel chodzi wolno, sztywno i na dodatek nie biega. Na nic klikanie dwa razy LPM, Danvers nie pobiegnie. Przemieści się nieco szybciej z jednej lokacji do drugiej, ale nie będzie się męczył i biegał. Postacie absolutnie nie wyrażają swoją mimiką stanów ducha, czy odczuć, nawet gdy pojawi się coś, co ich przeraża. To samo tyczy się sposobu mówienia. Głos, choćby Nigela, nawet w trakcie przysłowiowego „łapania duchów”, nie zawiesza się, nie wyraża żadnych emocji, jest niewzruszony. Ze stoickim spokojem przyjmuje każdą, nawet najdziwniejszą lub też straszną sytuację, a szkoda, byłoby na pewno dużo ciekawej, gdyby chociaż krzyknął, czy przestraszył się.

Dziwną i raczej uciążliwą rzeczą, bynajmniej dla mnie, była sprawa łażenia po lokacjach. Otóż w czasie rozgrywki, dostajemy mapę, możemy ją sobie obejrzeć, ale nic więcej. Chcąc, nie chcąc, musimy dreptać na drugi koniec miasteczka, bowiem producenci gry, nie pomyśleli, by używać mapy, do przenoszenia się w dane miejsce. Następnym minusem, który w końcu stał się plusem, jest to że gra oferuje nam tylko czarno białe kolory. Zaczynając rozgrywkę, byłam nastawiona sceptycznie do takiej smutnej kolorystyki, ale wraz z rozwojem rozgrywki, gdy w pewnych monetach pojawiały się kolory, np. niebieski motyl siedzący na szarej trawie lub różowy kwiat, wśród morza szarości, wiedziałam, że ma to swój sens i jest bardzo pożądane. 

Grafika wykonana jest w 3D, podobnie jak i postaci. Dopracowane obiekty, przedmioty i miejsca, wyglądają bardzo przyzwoicie. Gra nie oferuje dużej ilości animacji, jeśli są, to są raczej krótkie i sporadyczne.

Sterowanie odbywa się za pomocą myszy. Dzięki niej, po ówczesnym kliknięciu na przedmiot, zabieramy go i umieszczamy w standardowym, jak na grę przygodową, ekwipunku. Każdy przedmiot, który przyjdzie nam zebrać, możemy śmiało obejrzeć klikając na niego; mało z tego, niektóre z nich, możemy nawet obracać, tak jak np. legitymację. Nigel, po kliknięciu na przedmiot, odpowiednio go opisze. Wszystko to, wygląda podobnie jak w innych produkcjach przygodowych. 

Nasz bohater, jest jednak zaopatrzony w niecodzienne przedmioty, które pomagają mu w czasie badania zjawisk paranormalnych. I tu muszę pochwalić twórców gry. Pomysł niebanalny, niecodzienny. Nigel, trzymając w ręce kamerę z noktowizorem, może nie tylko podświetlać sobie drogę, by się nie potłuc, ale także widzieć ducha. Przy pomocy aparatu może także uwiecznić zjawisko. Używając przyrządu zwanego Miernikiem EMF, wyłapie natężenie wibracji, a przy pomocy dyktafonu, ma możliwość nagrywania dźwięków. Może je w każdej chwili odsłuchać, dzięki czemu, posuwa fabułę do przodu, poznając głosy z zaświatów, a każdy z nas graczy, będzie miał możliwość posłuchać ich wielokrotnie. Oprócz ekwipunku, dodatkowo, pojawia się stary album, do którego trafiają wszystkie zdjęcia. Możesz je graczu, podobnie jak i nagrania, które umieszcza Nigel w pudełku, przeglądać, jeśli tylko będziesz akurat w Chacie Portowej. 

Dużym plusem jest polonizacja projektu, oczywiście w wersji pudełkowej. Starannie przetłumaczono wszystkie teksty, włącznie z dziennikami, listami, notatkami i dialogami, których w grze nie brakuje. Wersja cyfrowa, dostępna na Steam nie zawiera jednak polskich napisów. W większości przypadków, aby posunąć fabułę  do przodu, trzeba przeprowadzić z każdą napotykaną osobą rozmowę, przeczytać notatkę, książkę lub dziennik. Dlatego dobra polonizacja, to duży plus. Największym zaś plusem tego tytułu, jest jego  fabuła.

Każdy, kto lubi choć trochę przygodówki z deszczykiem i dobrą, wielowątkową fabułę nie zawiedzie się. Nigel, z początku sceptyczny, poddający się presji szefa, odkrywa, że duchy coś od niego chcą, że potrzebują pomocy, jego pomocy. Dzięki niemu, niejednokrotnie będę mogły zaznać spokoju. Ale zjawy  to nie wszystko, pojawia się wątek skarbu, ukrytego gdzieś w Saxton. Losy żyjących, nieżyjących i tajemniczej korony przeplatają się, czyniąc grę bardzo interesującą. Aby rozwikłać zagadkę i przy okazji pomóc biednym duszom, Ty graczu musisz przy pomocy przyrządów , które opisałam oraz za pomocą szarych komórek połączyć wszystko w całość i doprowadzić do finału. Przy okazji, musisz uporać się z zagadkami, których kilka udało mi się z grze znaleźć. Nie należą one do zbyt skomplikowanych, ale razem z fabuła tworzą spójną całość. Nawet elementy zręcznościowe, które niestety tu się pojawiają, są  jak najbardziej potrzebne i na miejscu.

Dużym, ogromniastym plusem gry jest dźwięk. Towarzyszą nam szepty, cichy płacz, krzyki. Muzyka, płynąca w tle idealnie oddaje nastrój, które nie ukrywam, momentami potrafi nieźle wystraszyć. 

Pomijając więc poruszanie się postaci, brak mapy, mułowatość bohatera, gra oferuje kilkadziesiąt minut świetnej zabawy, którą jak najbardziej wszystkim graczom polecam.

Moja ocena 8/10.

Zalety:

  • Wielowątkowa fabuła;
  • Ciekawe zagadki;
  • Zjawiska paranormalne;
  • Ciekawy klimat;
  • Dostępność przyrządów do rozmowy z duchami;
  • Długość gry

Wady:

  • Ślamazarność bohatera
  • Brak możliwości przemieszczania się za pomocą mapy
  • Brak opcji biegania

MY FATHER LIED, przygodówka o tajemnicach zaginionego ojca. Demo na Steam

MY FATHER LIED, przygodówka o tajemnicach zaginionego ojca. Demo na Steam

 

W lutym przyszłego roku swoją premierę ma mieć nie tylko wspominana przez mnie platformowa przygodówka Yours Truly, ale i klasyczna przygoda typu "wskaż i kliknij" ze schowaną głęboko tajemnicą, o tytule MY FATHER LIED.

My Father Lied to pierwszoosobowa gra point and click, w której przyjdzie nam wcielić się w młodą kobietę, która odkrywa tajemnicę ojca, który zaginął dwadzieścia lat temu. Gra stworzona oraz wydana jest przez studio LUNAR GAMES LTD, i ma już dokładną datę premiery. Zagramy w nią już bardzo niedługo, bowiem w drugim miesiącu nowego roku. Tymczasem tytuł ów sprawdzić można jak się prezentuje, dzięki udostępnionemu na Steam demo

Warto przeczytać:

My Father Lied to historia młodej kobiety o imieniu Hudy, która odkrywa tajemnicę, którą chował jej ociec. A ten zaginął aż dwadzieścia lat temu. Dziewczyna próbuje dowiedzieć się co tak naprawdę się wydarzyło, i jakie sekrety ukrył przed nią ojciec. 

Gra stworzona jest w pełni przy użyciu obrazów, zarówno 360-stopniowych, jak i konwencjonalnych obrazów 2D, posiada zagadki, które przyjdzie nam rozwiązywać odkrywanie co zostało odkryte. 

My Father Lied  swoją premierę na platformie Steam ma mieć 17 lutego 2025 roku.

Karta Steam - pobierz demo 

Yours Truly, uwięziony w niespełnionym życiu. Demo dostępne na Steam

Yours Truly, uwięziony w niespełnionym życiu. Demo dostępne na Steam

 

Przygodowa gra platformowa, z zagadkami, poruszająca tematyka uwięzienia we własnym niespełnionym życiu, zatytułowana Yours Truly ma datę premiery. Tytuł można sprawdzić także w wersji demo, dostępnej na Steam.

W lutym przyszłego roku swoją premierę na Steam ma mieć gra Yours Truly, oparta na narracji, w której znajdziemy elementy psychologiczne, ale i filozoficzne, w której rozgrywka skupiona jest na elementach znanych z gier platformowych. Gra Arnmazing Studios ma już oficjalną datę premiery. Chętni mogą przetestować jej fragment w wersji demo.

Przeczytaj także:

Yours Truly to gra o niespełnionym życiu, w którym bohater, mający na imię Liam, czuje się uwięziony. Jego podróż, w która się odbywa prowadzi go samoodkrycia, pojednania, ale także do dążenia do spełniania swoich marzeń. Nie będzie to jednak zadanie banalnie proste, bo na drodze naszemu protagoniście, a tym samym nam stanie wiele przeszkód, w postaci wspinania się, rozwiązywania zagadek, konfrontacji z emocjami, szczególnie tymi negatywnymi, a także zbierania błyszczących przedmiotów.


W grze znajdziemy podstawowe mechaniki platformówek, między innymi skakanie, wspinanie się, czy przeskakiwanie, także wyposażenia w przedmioty kolekcjonerskie. Negatywne emocje przedstawiane jako odrębne poziomy, a także bossowie, z którymi przyjdzie walczyć. 


Gracze stawiani się naprzeciwko swoim emocjom, konfrontowani z nadzieją, bóle, aspiracjami, próbując umiejętnie przejąć kontrolę nad Liamem, by pomóc mu odnaleźć samego siebie, wędrując w bardzo dziwnym miejscu, ze stopniowo trudniejszymi zagadkami, zadaniami pobocznymi i ukrytymi spotkaniami. 


Gra swoją premierę będzie mieć 14 lutego 2025 roku, na platformie Steam. 

Karta Steam - pobierz demo