środa, 4 lutego 2026

Lost In Space - The First Adventure, przygoda na motywach kultowego serialu

Lost In Space - The First Adventure, przygoda na motywach kultowego serialu

 

Bibliotekę lutowych premier gier przygodowych zasili przygodówka point-and-click, wykonana w 3D, oparta na kultowym serialu, zatytułowana Lost In Space - The First Adventure.

Za nieco ponad dwa tygodnie, zasilając listę lutowych premier gier przygodowych, swoją premierę, na Steam oraz na Nintendo Switch, będzie mieć przygodówka "wskaż i kliknij" Lost In Space - The First Adventure, bazująca na kultowym serialu telewizyjnych "Zagubieni w kosmosie". Gra stworzona i wydana dzięki studiu Scary Robot ma dokładną datę premiery, posiada również wersję demonstracyjną

Przeczytaj także:


Lost In Space - The First Adventure wcielamy się w Willa Robinsona, doktora Smitha i ich towarzysza Robota, którzy mają zadanie rozwikłania co stało się z pozostałymi członkami załogi  Jupitera 2. Podczas nocnej wyprawy do jaskini, Will zostaje uwięziony, a gdy wydostaje się z niewoli, okazuje się, że ich statek został napadnięty. Wraz z doktorem Smithem i wiernym robotem przyjdzie im rozwikłać tajemnicę zaginięcia rodziców, Johna i Maureen oraz sióstr Willa - Judy i Penny, a także majora Dona Westa. Zagadka zaginięcia będzie początkiem ich wielkiej, i niebezpiecznej przygody.

Gra bazuje na kultowym, popularnym serialu z lat 60-tych ubiegłego wieku, i jest duchowym jego następcą, "czwartym sezonem" Zaginionych w kosmosie". Twórcy wiernie odtworzyli bohaterów serialu i ich zachowania, a także wprowadzili do gry złoczyńców znanych z serialu. 




Lost In Space - The First Adventure jest przygodówką "wskaż i kliknij", w której czeka na graczy wiele łamigłówek, które twórcy określają jako trudne. Wbudowano do nich wielopoziomowy system podpowiedzi. Nie zabraknie również mierzenia się z nikczemnymi złoczyńcami znanymi z serialu, w tym z Saticonami, najeźdźcami z Piątego Wymiaru, gigantycznym cyklopem i wieloma innymi. 

W grze znajdziemy tryb filmowy, który ma pojawić się wkrótce. Jest on stworzony dla fanów serialu, nie grających jednak w gry. Po jego uruchomieniu będzie można obejrzeć nową historię, z udziałem postaci, załogu Jupitera 2. Gra dostępna jest w pełnej angielskiej wersji głosowej. Nie będzie dostępna w języku polskim. 

Premiera gry w wersji na komputery osobiste PC oraz na Nintendo Switch przewidziana jest na 19 lutego 2026 roku. Przygodówka dostępna jest w wersji demo.

Karta Steam - pobierz demo













wtorek, 3 lutego 2026

The Posthumous Investigation na nowym zwiastunie wskazującym datę premiery

The Posthumous Investigation na nowym zwiastunie wskazującym datę premiery

Czy właśnie doczekaliśmy się oficjalnej daty premiery przygodowej, detektywistycznej gry w klimacie noir, przygodówki o zapętlaniu w czasie, zatytułowanej The Posthumous Investigation? W grę zagrać mamy w przyszłym miesiącu.

Godzinę temu w sieci pojawił się najnowszy zwiastun przygodowej gry detektywistycznej, zatytułowanej The Posthumous Investigation, wskazujący, że opowieść w stylu noir autorstwa Mother Gaia Studio, wydana dzięki CriticalLeap, Infini Fun swoją premierę na Steam ma mieć w marcu tego roku. Twórcy jakiś czas temu poinformowali na Steam o przesunięciu daty premiery na luty tego roku. Miejmy nadzieję, że owa, marcowa data jest tą ostateczną 😏

Warto przeczytać również:

Detektywistyczna przygodówka w stylu noir, w czarno-białej grafice, o zapętleniu w czasie, zatytułowana The Posthumous Investigation ma nowy zwiastun, sugerujący, że premiera gry, której debiut miał mieć miejsce w listopadzie zeszłego roku, a przynajmniej na wskazywał materiał wideo. Jak wiemy premiera jednak nie następiła, a gra finalnie ma podobno zadeniutować w przyszłym miesiącu.

Gra, której demo wciąż jest możliwe do przetestowania na Steam to przygodówka inspirowana niektórymi z dzieł brazylijskiego pisarza Machado de Assisa. Gra przenosi nad do  Rio de Janeiro, w Brazylii roku 1937, gdzie jako detektyw badamy sprawę śmierci Brás Cubasa, który pragnie dowiedzieć się dlaczego tak się stało. Detektyw wpada w pętlę czasową, przeżywając ciągle ten sam dzień, mierząc się z tajemnicami skorumpowanego miasta, poznając sekrety jego mieszkańców.

Przygodówka jest tytułem pozbawionym dialogów mówionych, w ręcznie rysowanym, czarno-białym stylu, z manipulacją czasem i śledztwem. 

Gra swoją premierę na Steam ma mieć 31 marca 2026 roku, na Steam. W przygotowaniu jest również wersja na Nintendo Switch. 

Karta Steam - pobierz demo

The Dark Rites of Arkham - recenzja. Lovecratf wciąż na topie

The Dark Rites of Arkham - recenzja. Lovecratf wciąż na topie

 

Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji najnowszej produkcji od Postmodern Adventures, niezależnej i klimatycznej, klasycznej i śledczej opowieści w klimacie Lovecrafta, ale nie tylko. Oto co myślę o grze The Dark Rites of Arkham!

Lovecraft i jego mitologia Cthulhu ma się, sądząc po wielu wydanych i zapowiadanych przygodówkach, o których poczytacie na moim blogu, bardzo dobrze, i nic nie wskazuje, by owa tematyka znudziła się twórcom. Po grozę w wydaniu tego pisarza sięgnął również twórca ze studia Postmodern Adventures, odpowiedzialnego za nagradzane przygodówki z elementami thrillera, a nawet horroru, takie jak An English Haunting, Nightmare Frames czy Billy Masters Was Right. Lovecraft w grze The Dark Rites of Arkham, którą miałam przyjemność sprawdzić dzięki uprzejmości twórcy, za co bardzo dziękuję, jest w grze mocno odczuwalny, ale autor zechciał sięgnąć w swoim kolejnym projekcie po coś więcej. W ten sposób powstała wybuchowa fabularnie, klimatyczna i wciągająca opowieść mieszającą mitologię Cthulhu, kryminał z rytualnym mordem oraz magię czarownic z Salem. 

Ine przykładowe recenzje na moim blogu:

Fabuła - spodziewaj się, że będzie klimatycznie

The Dark Rites of Arkham to historia rozgrywająca się w miasteczku Arkham, gdzie mieszka i pracuje detektyw śledczy Jack Foster. Mężczyzna, którego dręczą dramatyczne wydarzenia z przeszłości, związane z jego dawnym policyjnym partnerem, wraca do służby, by zająć się kolejną, z pozoru prostą sprawą. Przydzielone zostaje mu śledztwo, które na pierwszy rzut oka dotyczy politycznego szantażu. Szybko jednak okazuje się, że jest to mocno tajemnicza, i mocno makabryczna historia.

Po dotarciu na miejsce okazuje się, że w pomieszczeniu, które zamknięte zostało od środka, do którego wejść nie można było także przez okno, leży zmasakrowane ciało z rozbitą głową i dziwnymi symbolami namalowanymi na jego plecach. Nieopodal detektyw znajduje również naznaczoną tajemniczymi znakami, odciętą dłoń.

Wydaje się, że morderstwo ma podłoże rytualne, w które wmieszany może być mroczny kult. Do śledztwa włączony zostaje zatem Harvey Whitman, ekspert od sekt, który ma nie tylko pomagać Jack'owi w pracy, ale nieść specjalistyczną pomoc i stanowić moralny kręgosłup tego policyjnego zespołu.

Wkrótce sprawa zaczyna nabierać nieoczekiwanych dla detektywów kształtów i prowadzić tę dwójkę nie tylko w kierunku rytualnych mordów, ale i magii. Wszystko wskazuje bowiem na to, że mord na człowieku odnalezionym w zamkniętym mieszkaniu, w jakiś sposób powiązany jest z czarownicami, którym udało się uciec z procesu w Salem, który odbywał się w roku 1693. Spisek, morderstwo, które ma być ofiarowaniem i wiedźmy z Salem mogą być początkiem końca świata jaki zna ludzkość. Temu kresowo nasi bohaterowie muszą jakoś zapobiec. 

Bezsprzecznie fabuła jest tym co stanowi o wartości tego tytułu, czymś co twórca The Dark Rites of Arkham, i kilku wcześniejszych gier, umie przekazać w taki sposób, by móc opowiadaniem pokręconej, dziwacznej, tajemniczej, a nawet magicznej historii, zaciekawić gracza. To wątek fabularny jest nośnikiem emocji i czymś co pcha ten mocno niezależny projekt ku doskonałości. Mocne wzorowanie się na twórczości Lovecrafta, na jego mitologii, mroku, dziwnych bożkach i równie dziwacznych postaciach, jest zarówno podstawą, jak i tłem opowieści. Twórczość pisarza jest w tej przygodówce na topie, ale autor sięgnął także po zupełnie inne klimaty, po opowieść o wiedźmach, o czarach, o Salem, ale i o własnych demonach, które trawią niejednego policyjnego detekrywa, ale chyba po trochę każdego z nas. Jednocześnie nadał swoim postaciom charakteru i ludzkiej różności. 

Historia jest zwyczajnie ciekawa, wciągająca i tajemnicza, a stopniowo budowana, splatająca opowieść w jedną mroczną całość fabuła, sprawia, że zapominamy o pewnych brakach i growych niedociągnięciach, związanych zapewne z niezależnością tego projektu. Ale o tym za chwilę....

Interfejs i sterowanie - klasyka w uproszczonym stylu

The Dark Rites of Arkham to przygodówka w klasycznym stylu, w rozgrywce "wskaż i kliknij", z mocno uproszczonym sterowaniem. Tak właściwie tytuł ten obsługujemy jedynie jednym kliknięciem myszy. Nie ma tu wymyślnego sterowania, klikania na klawisze, czy zabawy przyciskami myszy. Wszystko odbywa się za pomocą lewego przycisku komputerowego gryzonia. 

To właśnie nim oglądamy przedmioty, miejsca i postaci, czytając o nich stosowny komentarz. To nim podnosimy zebrany przedmiot, który trafia do znajdującego się na górze ekranu ekwipunku, w którym zwykle nie nosimy zbyt wiele, bo rzeczy zebrane najczęściej od razu na tym czy owym miejscu używamy. Niektóre z nich można w inwentarzu ze sobą łączyć. Najechawszy na zebrany inwentarzowy klamot, Jack podzieli się z nami jego opisem. 

Opisywana przeze mnie gra to spora ilość lokacji, które podczas gry odwiedzamy. Do szybkiego przemieszczania się, co liczy się owemu projektowi na plus, służy mapa, do której sukcesywnie dodawana zostają nowe miejscówki. Informacje o nowościach są w grze graczowi wyświetlane. 

The Dark Rites of Arkham to typowa przygodówka point-and-click, w starym stylu, z możliwością zapisywania rozgrywki w dowolnym miejscu, i to ręcznie, z wpisaniem nazwy zapisu, co mnie bardzo, ale to bardzo cieszy. Niczego tak nie lubię w klasycznych przygodówkach, jak brak ręcznego zapisywania rozgrywki. 

Choć do gry wprowadzono dwie postaci, dwóch detektywów, to tak naprawdę rozgrywka koncentruje się jedynie na jednej postaci. Protagonistą jest Jack Foster, nad którym przejmujemy kontrolę, nim wykonujemy wszelakie istotne dla posunięcia fabuły działania. Ale Harvey Whitman, czyli partner Jack'a jest nie tylko tłem fabularnym, ale i pewnym fundamentem rozgrywki. To on czasami zagada do postaci, to z nim konsultować możemy kolejne nasze działania, to on stanowi rodzaj podpowiedzi, których w grze, stawiającej na śledztwo i dialogi, za wiele nie znajdziemy, to on jest moralnym kręgosłupem, tego śledztwa. 

Rozgrywka - śledztwo, eksploracja i zagadki przedmiotowe

The Dark Rites of Arkham jest grą śledczą, kryminałem w mrocznym stylu thrillera, z rozgrywką, która nie stawia na akcję, a na badanie, eksplorację, na mnóstwo dialogów i na zagadki ekwipunkowe. Podczas zwiedzania kolejnych miejsc, w których zbliżamy się do rozwiązania tajemniczej sprawy morderstwa próbujemy odnaleźć przedmioty, które następnie albo łączymy ze sobą, tworząc kolejną rzecz, albo od razu używamy. Zadaniowa część rozgrywki skupia się li tylko na zagadkach przedmiotowych, które wynikają z fabuły, i na których opierają się również pewne szybsze momenty. Nie jest to jednak gra, która w jakiś sposób popędza gracza. Większość działań można wykonywać tu we własnym rytmie, bez pośpiechu, metodycznie, śledczo, czy raczej  detektywistycznie.

Istotą śledztwa są oczywiście rozmowy, przesłuchwania świadków, zwyczajna gadanina. Tej w grze jest sporo, a i postaci do pogadania wiele. Dialogi często pchają fabułę do przodu, są nierozerwalnym aspektem fabularnej całości. Te najbardziej istotne, wnoszące do fabuły najwięcej, nawet gdy już z daną postacią poruszymy dany temat, wciąż są aktywne, nie znikają, dając możliwość ponownego o nich pogadania. 

Istotą rozgrywki jest w The Dark Rites of Arkham uważność i dokładność, no i oczywiście kombinowanie z przedmiotami. Dokładne przeklikanie kolejnych lokacji, celem odnalezienia potrzebnej rzeczy, także dowiedzenie się o niej, jest bardzo ważne. Przygodówka nie oferuje bowiem podświetlania interaktywnych miejsc, więc przegapienie istotnego przedmiotu, jest oczywiście możliwe, tym bardziej, że graficznie tytuł prezentuje retro pixel-art. 

Grafika - pixel-art, który ma prawo się podobać

Tak jak wspomniałam recenzowany przeze mnie przygodowy tytuł jest grą stworzoną w retro pikselowej grafice. Pixel-art jest to jednak bardzo przyjemny dla oka. I choć wciąż nie przekonują mnie tytuły w takim graficznym wykonaniu, przyznać muszę, że The Dark Rites of Arkham prezentuje się pikselowo zacnie.

Lokacje, których jest naprawdę dużo mają pod względem stylu ich narysowania i ich wykonania sporo do zaoferowanie, są mimo pikselowy szczegółowe, i niezwykle klimatyczne. Zwiedzając kolejne miejscówki zanurzamy się w uroczą pikselozę, która zwyczajnie może się podobać, bo jest zarówno ręcznie rysowana, urocza, jak i niezwykle mroczna, niczym z horroru

W grze miasto tętni życiem, mroczne mieszkania, tajemnicze antykwariaty, okultystyczne zakątki, porty czy lasy z mnóstwem tajemnic prezentują się zarówno tajemniczo doskonale, jak i urokliwo graficznie. Na dokładkę rozgrywkę przeplatają pełne akcji animacje, a zbliżenia na postaci, z którymi rozmawiamy, bądź osobę naszego detektywa potrafią swoją szczegółowością i nieco innym graficznym wyrazem, mocno budować klimat, atmosferę rodem z horroru. 

Lubimy czy też nie grową pikselozę, The Dark Rites of Arkham ma prawo się podobać, bo taki styl wyraźnie pasuje do klimatu mroku, tajemnicy i okultyzmu, którym owa gra jest przesiąknięta. 

Udźwiękowienie i strona muzyczna - niezależność na pierwszym planie 

Klimatu, tej i tak już klimatycznej grze dodaje strona muzyczna, która stawia na jazzową muzykę ambientową, której kompozytorem jest Matías J. Olmedo, którego kompozycje muzyczne usłyszeć mogliśmy w poprzednim tytule tegoż studia, w grze An English Haunting, w którą do tej pory jeszcze nie grałam. Muzyczne dźwięki, choć powtarzająca się w danym lokacjach, są przyjemne dla ucha, często bardzo dobrze podbijają klimat i budują napięcie. 

W grze, które pozbawiona jest dialogów mówionych, w przygodówce pod tym względem mocno niezależnej, udźwiękowienie stanowi ważny dodatek do klimatycznej rozgrywki. Właściwie wszystko co związane jest z atmosferą w grze budowane jest muzyką i dźwiękami otoczenia. Te są bardzo realne, co nadaje rozgrywce pewnej dawki autentyczności.

Jak już nadmieniłam The Dark Rites of Arkham to gra dostępna jedynie z napisami, bez pełnej angielskiej wersji językowej. Można w nią zagrać po angielsku oraz po hiszpańsku, bez innych tłumaczeń, więc nie jest to tytuł dla graczy nie mających styczności ze wspomnianymi językami. Bez znajomości języka fabuła straci na znaczeniu, a rozgrywka oparta głównie na dialogach zapewne nie będzie zrozumiała. 

Czego mi w grze brakowało? 

To właśnie brak mówionych dialogów jest największą bolączką tegoż tytułu. Rozumiem, że recenzowana przeze mnie przygodówka jest tytułem niezależnym, a wprowadzenie do gry aktorów głosowych wiązałoby się z dodatkowym kosztem. Mimo tego uważam, że tytuł traci wiele z realnych emocji i realnej atmosfery grozy właśnie przez brak mówionych dialogów.

Braki pod względem aktorstwa głosowego i nie możność zagrania w innych językach, w tym po polsku, jest niestety poważną barierą dla wielu graczy. Tytuł ów dla tych miłośników wideo rozgrywki, którzy bez mówionej gadaniny grać nie lubią, a przygodówki, będące gatunkiem, co tu kryć, niszowym, nawet tak klimatyczne i ciekawe fabularnie jak najnowszy tytuł Postmodern Adventures, może nie być atrakcyjny. Ja sama, miłośniczka i fanka przygodówek, właściwie graczka mierząca się tylko z takim growym gatunkiem, zdecydowanie lepiej czuję się w grach adventure z aktorami głosowymi. Uważam, że taki przygodowy projekt znacznie zyskuje na jakości.

Odkładając na bok dialogi mówione, które jak wspomniałam są dodatkowym, często trudnym do pokonania kosztem dla niezależnego twórcy, jest w tej grze jeszcze kilka elementów, które moim zdaniem powinny się w niej znaleźć.

Brakuje mi, zważywszy, że jest to przygodówka o tematyce detektywistycznej, śledczej i narracyjnej, dziennika z zapisanymi zadaniami, tymi już wykonanymi, czy tymi które na nas czekają. Byłoby miło, gdyby w grze wbudowano system podświetlania hotspotów, a menu gry, które jest mocno okrojone, oferowałoby nieco więcej. 

Podsumowanie recenzji - bardzo niezależny, ciekawy fabularnie projekt 

The Dark Rites of Arkham, kolejne dzieło niezależnego studia, z pewnością spodoba się fanom mrocznych, kryminalnych, nadprzyrodzonych opowieści z kultem, magią i szeroko zakrojoną tajemnicą.

Kolejny przygodowy tytuł, po An English Haunting, którą to grę, wstyd się przyznać, jeszcze nie poznałam (trzeba nadrobić zaległości), który stawia na mrok, na sekrety, na paranormalność i na budowanie mocno angażującej fabuły. To właśnie opowieść, i umiejętność jej przekazania w odpowiednio mroczny, właściwie tajemniczy, a nawet makabryczny i okultystyczny sposób jest wartością nadrzędną recenzowanej przeze mnie produkcji.

Choć tematyka mitologii Cthulhu Lovecrafta jest w przygodówkach mocno eksploatowana, i tak właściwie większość gier z tego gatunku zahaczających o klimat grozy, wałkuje temat aż do znudzenia, nudy w tej grze jednak nie uświadczymy. A to dlatego, że twórca w bardzo umiejętny sposób połączył klimat rodem z kart książek Lovecrafta z magią, legendami i historią czarownic z Salem. 

Klimatycznie, muzycznie i dźwiękowo i mam tu na myśli stronę muzyczną, w  opisywanym przeze mnie projekcie, jest zdecydowanie dobrze, a nawet bardzo dobrze. Pixel-art w szczegółowym, dopracowanym rysunkowo i animacyjnie wydaniu dodaje grze klimatu, a liczne, zmieniające się pod względem stylu lokacje potrafią zmienić atmosferę i nadać rozgrywce poczucia zagadkowej, tajemniczej, okultystycznej grozy. Ta pasuje do pikseli tak idealnie, że miłośnik przygodówek, i gier Postmodern Adventures poczuje się na właściwym miejscu.

Rozgrywka stawia na zadania tylko przedmiotowe oraz dialogowe, bez męczenia umysłu zagadkami logicznymi. Nie jest to gra trudna, ale również nie nazbyt prosta, gdyż kombinowania z przedmiotami i śledczej gadaniny jest tu całkiem sporo. 

Brakuje dialogów mówionych, które moim skromnym zdaniem podbiły by grywalność tego tytułu, i zbudowały większą jego klimatyczność. Brak mi oczywiście także polskiej wersji językowej, która w połączeniu z aktorami głosowymi uczyniłby z tego projektu grę niemal doskonałą, a z pewnością bardzo nastrojową i bardziej realną, wiarygodną.

Nie mniej jednak, mimo tych niegodności językowo-dźwiękowych, The Dark Rites of Arkham to bardzo mocny przygodowy tytuł. Gra spodobać się może miłośnikom przygodówek bez akcji, ale z klimatem i typową, przygodową, wynikającą z fabuły grozą. Polecam serdecznie, zdecydowanie warto w nią zagrać!

Moja ocena 8/10. 

Serdecznie dziękuję studiu Postmodern Adventures za udostępnienie gry do recenzji.

Grałam w wersję na PC - Steam


Zalety:

  • Niezwykle wciągająca fabuła;
  • Klimat grozy, Lovecrafta i czarownic;
  • Prostota rozgrywki;
  • Dobra ścieżka dźwiękowa;
  • Przyjemna dla oka pikselowa grafika;
  • Ręczny zapis gry;
  • Zwroty akcji;
  • Klasyczny point-and-click

Wady:

  • Brak dialogów mówionych;
  • Brak polskiej wersji językowej;
  • Brak podświetlania interaktywnych miejsc;
  • Przydałby się klasyczny dziennik

poniedziałek, 2 lutego 2026

Alone in the Dark: The Trilogy 1+2+3 za darmo na GOG. Czas ograniczony!

Alone in the Dark: The Trilogy 1+2+3 za darmo na GOG. Czas ograniczony!

 

GOG podsumowuje GOG Dreamlist, czyli Listą Marzeń i działalność na polu konserwacji starych gier, i powrotów starych klasyków na nowe komputery. Z tej okazji, przez ograniczony czas rodzima platforma rozdaje Alone in the Dark: The Trilogy 1+2+3.

GOG, rodzima platforma growa podsumowuje działania Listy marzeń, czyli GOG Dreamlist, dwa lata wspólnych działań na rzecz przywracania i konserwowania starych gier, w które można zagrać na nowych komputerowych sprzętach. To co zaczęło się jako pomysł społeczności GOG, dało wymierny skutek w naprawdę dużej i stale powiększającej się liście klasyków, która systematycznie pojawiają się na GOG-u. Aby uczcić dwuletni proces i wymierne działania GOG Dreamlist, na platformie można odbierać, za darmo Alone in the Dark: The Trilogy 1+2+3. Czas na odebrania gier jest jednak ograniczony.

Przeczytaj także:

Tylko w 2025 roku za pośrednictwem Listy marzeń na GOG zagościło 312 gier, a społeczność GOG-a oddała ponad 13 milionów głosów, podzieliła się ponad 57 tysiącami historii. Dreamlist pokazuje, że głosy społeczności nie tylko zostają usłyszane, ale pomagają zdecydować, co zostanie zachowane i wydane.

W latach 2024 i 2025 GOG Preservation Program powitał 267 gier, dostarczając 1461 ulepszeń w zakresie konserwacji, w tym poprawki kompatybilności, przywróconą zawartość, usprawnienia stabilności i ulepszenia jakości życia.

Niektóre tytuły dołączyły do GOG i natychmiast weszły do Programu Ochrony, n a przykład: Dino Crisis 1 i 2, Breath of Fire IV, Resident Evil HD Remaster, Devil May Cry HD Collection, Cold Fear i The Total War Collections. Kilka z tych gier było niedostępnych przez lata, zanim zostały przywrócone i zachowane na nowoczesne komputery PC.

W 2025 roku konserwacja gier stała się bardziej widocznym tematem w całej branży. GOG zadbał o to, aby wziąć udział w takich rozmowach. Brał udział w najważniejszych rozmowach i panelach, dołączył EFGAMP i został wybrany do jego zarządu, otrzymał Nagroda Checkpoint 2025 do działań konserwatorskich i zabezpieczył dedykowany panel konserwacji gier na GDC 2026.

Patroni GOG-a istnieją jako jeden ze sposobów pomocy w utrzymaniu i rozwijaniu wysiłków na rzecz ochrony gier w przyszłości. A każdemu, kto wspiera GOG, głosując, dzieląc się historiami i wybierając gry wolne od DRM GOG jest głęboko wdzięczny.

Aby uczcić to co wspólnie z użytkownikami GOG, Patronami i wszystkimi korzystającymi z platformy, GOG oferuje za darmo Alone in the Dark: The Trilogy 1+2+3. Aby odebrać grę wystarczy wejść na stronę główną i kliknąć na baner, by dodać trylogię do swojej biblioteki.

Rozdanie kończy się 5 lutego o godzinie 14:00 czasu UTC.

Strona GOG

Źródło: Informacja prasowa GOG

Jurassic World: Odrodzenie od jutra w SkyShowtime

Jurassic World: Odrodzenie od jutra w SkyShowtime

 

Już jutro w SkyShowtime swoją premierę będzie mieć kolejna odsłona serii Jurassic World. Na platformie obejrzeć będzie można kinowy hit, zatytułowany Jurassic World: Odrodzenie.

Kinowy hot, kolejny film z uwielbianej przez widzów trylogii Jurassic World, i kolejna opowieść ze znanej serii już jutro trafi na platformę SkyShowtime. Trzecia produkcja ze wspomnianej trylogii wróciło do kin po trzech latach w postaci filmu Jurassic World: Odrodzenie

Warto zapoznać się także z:

Jurassic World: Odrodzenie rozgrywa się pięć lat po wydarzeniach z Jurassic World: Dominion. Okazuje się, że zmieniony przez człowieka klimat na Ziemi jest nieodpowiedni dla przywróconych do życia prehistorycznych gadów. Te, którym udaje się przetrwać, zamieszkują odizolowane rejony równikowe z klimatem przypominającym ten, w którym niegdyś żyły. Trzy najpotężniejsze stworzenia tropikalnej biosfery skrywają w swoim DNA klucz do opracowania leku, który ratuje ludzkie życie. Wykwalifikowana ekipa wyrusza do najniebezpieczniejszego miejsca na Ziemi, miejsca położonego na wyspie ośrodka badawczego, który był częścią oryginalnego Parku Jurajskiego. Zamieszkują go najgroźniejsze z dinozaurów, jakie pozostały.

Film Jurassic World: Odrodzenie to produkcja w reżyserii nagrodzonego statuetką BAFTA® Garetha Edwardsa. W głównych rolach: Scarlett Johansson, Jonathan Bailey i Mahershala Ali. W pozostałych rolach występują Rupert Friend, Manuel Garcia-Rulfo, Luna Blaise, David Iacono, Audrina Miranda, Philippine Velge, Béchir Sylvain i Ed Skrein. 



Producentami filmu są nominowani do Oscara Frank Marshall i Patrick Crowley, a producentami wykonawczymi – Steven Spielberg, Denis L. Stewart i Jim Spencer.

Premiera filmu Jurassic World: Odrodzenie na platformie SkyShowtime przewidziana jest 3 lutego 2026 roku.






Źródło: Informacja prasowa SkyShotime

Innsmouth - Shadow of the Past, prace nad grą trwają

Innsmouth - Shadow of the Past, prace nad grą trwają

 

Źródło zdjęcia: Instragram innsmouth_shadow_of_the_past

Niewielkie i niezależne studio GM Factor pracujące nad klasyczną przygodówką w klimacie Lovecrafta, zatytułowaną Innsmouth - Shadow of the Past podzieliło się niedawno nowym zrzutem z ekranu. Prace nad grą trwają.

Innsmouth - Shadow of the Past to jedna z niezależnych gier przygodowych, w klasycznej rozgrywce typu "wskaż i kliknij". Gra tworzona przez niewielkie, niezależne studio GM Factor nie ma wprawdzie nawet wstępnej daty premiery, ale gra wciąż jest tworzona, czego świadectwem jest najnowszy zrzut z ekranu. 

Warto przeczytać także:  

Innsmouth - Shadow of the Past to gra inspirowana mitologią Cthulhu, wykorzystywaną w wielu przygodowych produkcjach, w tym w nadchodzącej już jutro przygodówce The Dark Rites of Arkham. Przygodówka niewielkiego, niezależnego studia deweloperskiego bazuje na opowiadaniu grozy "The Shadow over Innsmouth", autorstwa H.P. Lovecrafta, które w Polsce ukazało się w tomie opowiadań "Zew Cthulhu".

Gra, która posiadać ma, jak przewidują twórcy aż 65 lokacji i 30 postaci pobocznych, jest ciągle tworzona. Aktualnie tworzone są kolejne tła i nowe animacje. Trwa również praca nad muzyką do gry. Od czasu napisania pierwszego o niej wpisu, pojawiły się także nowe zrzuty z ekranu. Jednym z nich jest screen, w którym widzimy bohatera gry, Thomasa, który próbuje zameldować się w pokoju hotelowym. Tam spotyka kolejne dziwne postaci.


Akcja tej klasycznej przygodówki point-and-click rozgrywa się w portowym miasteczku Innsmouth, które zamieszkują dziwni mieszkańcy, a miejsce to ma swoje tajemnice. W grze wcielamy się w młodego mężczyznę o imieniu Thomas, który eksploruje miasteczko portowe. Od razu po przybyciu do Innsmouth dostrzega dwie podejrzane osoby, które pod osłoną nocy znikają w wodach rzeki Manuxet, w samym środku miasta. Wkrótce przyjdzie mu odkryć mroczne sekrety tego miejsca i jego mieszkańców.

Gra tworzona jest w ręcznie malowanym stylu, w klasycznej rozgrywce a Thomas nie jest jej jedyną, grywalną postacią. W owej przygodówce pokierujemy również młodą kobietą, Abigail Porter. Jest to klasyczna przygodówka, w pełni tworzona dzięki wsparciu użytkowników Patreona. Twórcy przewidują w niej wiele lokacji i mnóstwo postaci, a także eksplorację, zagadki przedmiotowe i minigry. 

Gra nie ma daty premiery, ani swojej karty na platformie Steam. Zadebiutuje na komputerach PC.








Źródło: Instragram innsmouth_shadow_of_the_past

Erma: The Game, eksperyment, który wymknął się spod kontroli

Erma: The Game, eksperyment, który wymknął się spod kontroli

 

Pod koniec stycznia swoją premierę na Steam miała przygodowa gra w rozgrywce "wskaż i kliknij", w kreskówkowym, ręcznie malowanych, graficznie spójnym stylu. Gra nosi tytuł Erma: The Game i jest komediowym horrorem.

Twórcy przygodówki Erma, wydali pod koniec stycznia, na platformie Steam swój kolejny tytuł, przygodową kontynuację przygód tytułowej Ermy. Gra stworzona i wydana przez Outcast Studio Games nosi tytuł Erma: The Game i jest klasyczną przygodówką w lekkim, komediowym klikmacie grozy, w którym jeden z eksperymentów nagle wymyka się spod kontroli. 

Przeczytaj również:

Erma: The Game to kolejna gra twórców komediowego horroru, w której po raz kolejny wcielamy się w tytułową Ermę, której naukowy projekt tworzony na targi naukowe, nagle wymyka się spod kontroli. Aby odbudować projekt, który zaczyna żyć swoim życiem, Erma musi pozbierać jego części, wędrując po swoim rodzinnym mieście. Nie będzie to jednak takie proste, gdyż elementy konstrukcji zostały już znalezione przez mieszkańców, z którymi przyjdzie się o nie targować, wymieniać i wiele więcej. 

Gra będąca klasycznym point-and-clickiem posiada prosty interfejs, z ekwipunkiem do którego trafiają zebrane w grze przedmioty i wiele różnych drobiazgów. Nie zabraknie zatem zbierania i wykorzystywania przedmiotów, eksploracji, śledztwa i minigier. Gracz zwiedzi pięć lokacji, zmierzy się z czterema minigrami.


Erma: The Game to przygodówka pełna nawiązań do różnorodnych mediów, stawiająca na rozgrywkę we własnym rytmie. Gra została stworzona w ręcznie rysowanym stylu, który oferuje grafikę w czarno-białym stylu, wzbogacaną intensywną czerwienią i wieloma animacjami. Przygodówka dostępna jest w wersji angielskiej, bez polskich napisów.

Premiera gry, w wersji na PC, miała miejsce 30 stycznia 2026 roku. 

Karta Steam



niedziela, 1 lutego 2026

The Dark Rites of Arkham na nowym zwiastunie

The Dark Rites of Arkham na nowym zwiastunie

 

Jeśteśmy coraz bliżej premiery przygodowej gry point-and-click w klimacie Lovecrafta, gry w retro stylu, że śledztwem i licznymi zwrotami akcji, zatytułowanej The Dark Rites of Arkham. Twórcy pokazali nowy zwiastun.

Już za dwa dni swoją premierę na Steam będzie miała przygodowa gra śledcza, w mrocznym klimacie Lovecrafta, gra stworzona przez Postmodern Adventures, której wydaniem zajęło się studio enComplot, pracujące nad grą The Season of the Warlock, o której niestety zrobiło się bardzol cicho, o której wieści że powstaje, wciąż czekamy. Gra The Dark Rites of Arkham zyskała właśnie nowy zwiastun. 

Przeczytaj także:

O grze The Dark Rites of Arkham, miałam okazję już wspominać na blogu, więc przypomnę jedynie, że jest to gra w mrocznym, śledczym stylu, inspirowana mitologią Cthulhu Lovecrafta, wykonana w ręcznie rysowanym stylu, w pixel-art. 

W grze wcielamy się w detektywa Jacka Fostera, który w towarzystwie Harvey'a Whitmana zajmie się śledztwem w sprawie tajemniczego, rytualnego mordu, do jakiego doszło w zamkniętym mieszkaniu. Ślad prowadzi ich do trzech czarownic z Salem, które uniknęły śmierci w procesie w roku 1693 roku. 

Premiera gry będzie miała swoje miejsce, na PC, na Steam 3 lutego 2026 roku. Grę można wciąż sprawdzać w wersji demonstracyjnej. 

Karta Steam - pobierz demo

sobota, 31 stycznia 2026

Sorrow's Serenade, z cyklu "darmowe na Steam". Krótki gotycki horror

Sorrow's Serenade, z cyklu "darmowe na Steam". Krótki gotycki horror

 

Z cyklu "darmowe na Steam", serii gier Free to play, na blogu tym razem pojawiła się krótka, bardzo emocjonalna opowieść w formie dramatu, zatytułowana Sorrow's Serenade. 

Dwa dni temu na Steam swoją premierę miała kolejna niezależna, darmowa przygodówka Free to play, która dodana została na moim blogu do cyklu "darmowe na Steam". Gra zatytułowana Sorrow's Serenade, stworzona w pełni przez studio Faynogames studio odpowiedzialne za krtótki symulator chodzenia w limacie grozy Wittengrad is no more, to również krótki przygodowy dramat, nastawiony na emocjonalną opowieść. 

Przeczytaj także:

Sorrow's Serenade to bardzo krótka gra, a właściwie mikrogra, która oferuje kilkuminutową rozgrywkę, skupioną na emocjach, z prostymi mechanizmami. Gra opowiada przejmującą historię o miłości, która wykracza poza śmierć i nigdy nie przemija.


W pełni darmowa, króciutka opowieść to gotycki horror, z gęstą, melancholijną atmosferą, łączącą grozę z pięknem. Znajdziemy w niej zwięzłą opowieść, którą ukończyć można podczas jednej, kilkuminutowej growej sesji. Gra oferuje prostą, intuicyjną mechanikę, rozgrywkę skupiającą się na fabule. Wątek fabularny poznajemy dzięki tekstom dostępnym w języku angielskim.

Gra dostępna jest na Steam, na PC od 29 stycznia 2026 roku.

Karta Steam - zagraj za darmo