Mroczna opowieść o klątwie, która dotknęła pewną kolonię wyspiarską, gra łącząca elementy przygodowe z RPG i karcianką, zatytułowana Curse of Resthaven, została udostępniona w wersji demonstracyjnej na Steam.
Możemy już poczuć przedsmak przygodowej gry PRG, roguelite, z elementami karcianymi, przedstawiającej tajemniczą historię pewnej przeklętej wyspiarskiej kolonii. Gra stworzona przez Hilltop Studios, mające na swoim koncie zupełnie inną, bo zabawną i niezwykle kolorową Lil' Guardsman, wydana dzięki Digital Bandidos, została udostępniona w wersji demo, dostępnej na platformie Steam. Przy okazji premiery demówki, gry, która jest gotyckim horrorem, mroczną opowieścią inspirowaną mitologią, hisrorią i kosmiczną grozą, twórcy przygotowali także nowy materiał wideo.
Curse of Resthaven to gra, o której na blogu już Wam wspominałam. Jest to tytuł, który przenosi gracza na tytułową wyspiarską kolonię Resthaven, w której przejmując dowodzenie, przy okazji badając sprawę tajemniczego zaginięcia siostrzenicy mężczyzny, w którego się wcielamy.
Gra nie jest typową przygodówką, a połączeniem fabularnej opowieści z elementami RPG i rozgrywką roguelite. Gracz będzie rządził miastem, panował nad zasobami, a także decydował komu ufać, a komu nie. Będziemy handlować, ulepszać biznes i zajmować się przesłuchiwaniem mieszkańców, którzy skrywają liczne sekrety. Gra bazuje na naszych decyzjach, uzależniając od nich odblokowywanie nowych tropów, zagrożeń i możliwości.
Rozgrywka podzielona na etapy rozgrywające się w dzień, i w nocy, pozwala po zmroku udać się poza bezpieczne mury miasta, w dzikie ostępy, gdzie podczas wypraw opartych na kartach, stawiać będziemy czoła koszmarom. Gracz budować będzie sobie talię kart, która stanie się kształtem wyprawy.
Curse of Resthaven to gra o miejscu którego czeka kataklizm, a ten wydarzyć się ma za siedem dni. Jest to również przygodówka oparta na pętli czasowej. W chwili zniszczenia czas zostanie cofnięty, ale gracz zachowa wszystkie wspomnienia i zdobyte doświadczenia. Pozwala to ulepszać i usprawniać rozgrywkę. Ta sama pętla czasowa pozwala również na poznanie większej ilości szczegółów na temat wyspy, tajemniczej siły jaka pragnie nad nią zapanować i roli siostrzenicy w rozgrywających się wydarzeniach.
Gra posiada pełną angielską wersję głosową. Niestety nie zagramy w nią z polskimi napisami. Rozgrywka posiada trzy główne ścieżki fabularne oraz losowe wyprawy karciane, więc każda wyglądanie inaczej. Przygodówka stworzona została w ręcznie rysowanym graficznym stylu.
Tytuł nie ma jeszcze swojej daty premiery. Finalnie gra zadebiutować ma na PC - Steam, PlayStation 4 i 5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch. Demo dostępne jest na Steam.
GOG z radością ogłasza swoje zaangażowanie w inauguracyjne Igrzyska Wideo z Polski - Video Games From Poland. Narodowe święto polskich gier wideo odbyć ma się w październiki tego roku.
W październiku tego roku GOG stanie się domem dla pierwszego ogólnokrajowego święta gier wideo. Inauguracyjne Igrzyska Wideo z Polski - Video Games From Poland to wydarzenie, którego organizatorem i koordynatorem jest Instytut Przemysłu Kreatywnego, państwowa instytucja kultury nadzorowana przez polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podczas wydarzenie rodzimy GOG stanie się wizytówką rozwoju gier, otwierając się na graczy na całym świecie.
Podczas tego wydarzenia gracze będę mieli okazję zapoznać się z wyselekcjonowanym zestawem polskich gier wideo w promocyjnych cenach, począwszy od klasyków, aż po najnowsze produkcje. Będzie możliwość sprawdzić grywalne dema polskich gier. Wydarzenie organizowane jest na terenie całego kraju przez Instytut Przemysłu Kreatywnego. Dokładne terminy, pełny skład i dalsze szczegóły zostaną ogłoszone bliżej wydarzenia.
Według raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości z 2025 roku w Polsce działają 824 studia, zatrudniające 14 568 specjalistów, 97% wykonanych tu gier sprzedawanych jest za granicą, a w 2024 roku branża przyniosła 5,52 mld zł. Gry te docierają do milionów graczy na całym świecie, a dla wielu z nich polska gra jest pierwszymi drzwiami do polskiej kultury.
Dni gier wideo obserwowane w innych częściach świata mają charakter oddolny lub komercyjny. Polska jest pierwszym krajem, w którym instytucja publiczna podejmuje się celebrowania rozgrywanych tu gier.
"Utrzymywanie dostępności gier i stawianie ich przed graczami jest tym, co robimy na co dzień, dlatego zorganizowanie pierwszego narodowego święta polskich gier wydaje się naturalnym dopasowaniem. Pełne uznanie dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Indie Games Poland i Instytutu Przemysłu Kreatywnego za jego realizację.
Piotr Gnyp - Starszy PR w GOG i pomysłodawca
Pierwsza edycja ma na celu pokazanie osobom, które nie śledzą uważnie gier, jak różnorodne są polskie produkcje i że poza rozrywką mogą nieść kulturę i wartości. W programie biorą udział największe polskie studia i organizacje działające wokół polskiej branży gier, od planowania po dostawę.
“Video Games From Poland” to międzynarodowe wydarzenie promujące polski rozwój gier na globalnym rynku cyfrowym. Organizatorem i koordynatorem jest Instytut Przemysłów Kreatywnych, państwowa instytucja kultury nadzorowana przez polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pierwsza edycja odbędzie się w październiku 2026 roku.
Wersja demonstracyjna, czyli pierwszy rozdział mrocznej przygodówki w klimacie horroru psychologicznego, gra zatytułowana Hell Is Other People: Prologue będzie udostępniona do sprawdzenia po wakacjach, we wrześniu.
Na wrzesień przewidziana jest na Steam premiera darmowego dema przygodówki Hell Is Other People. Gra to dzieło autorstwa studia Miss Self Destruct, współzałożycielki studia Stuck in Attic, mającego w swym dorobku przygodówkę Gibbous: A Cthulhu Adventure, której recenzję i poradnik/solucję znajdziecie w dziale "Moja twórczość", wrażenie z demo oraz poradnik 100% osiągnięć na blogu, Near-Mage, której wrażenia z demo i recenzja również jest na blogu oraz gry Hocus Focus, która swoją premierę będzie mieć już niebawem. Hell Is Other People: Prologue ma dokładną datę premiery na platformie Steam. Zaprezentowano również nowy materiał wideo.
— Miss SelfDestruct 👁 (@MissSelfDstrct) July 30, 2026
O grze Hell Is Other People miałam już okazję na blogu pisać, że wspomnę tylko, że bohaterką tego point-and-click przygodowego horroru psychologicznego o lęku, wytrwałości i walce z konformizmem, jest mała dziewczynka, próbująca odnaleźć się w odrzucającej ją społeczności.
Hell Is Other People: Prologue to pierwszy rozdział gry, w którym gracz będzie miał okazję poznać mechanizmy owej przygodówki i stawić czoła pierwszym koszmarom. Poznamy w nim wspomnianą bohaterkę, której przyjdzie wyznaczania granic między światem rzeczywistym, a umysłem, który może ją zwodzić.
W pierwszym rozdziale, będącym prologiem zmierzymy się ze swoim Alter-Ego, poznając głos w swojej głowie. Przetestujemy ekwipunek, czyli tak naprawdę umysł dziewczynki, gdzie kolekcjonowane są Umiejętności Społeczne. Zamiast przedmiotów, zbierać będziemy pomysły. To pozwoli wchodzić w interakcje ze światem przedstawionym. Staniemy również twarzą w twarz z ciężarem percepcji, równoważąc poziomy Przytłoczenia, Paranoi i Dysocjacji.
Gra, która opiera się na wyborach pozwoli na przeniesienie podjętych decyzji z prologu do pełnej gry, zaraz po jej premierze, która jeszcze nie została ustalona.
Hell Is Other People: Prologue zadebiutuje na Steam, w wersji na PC, oczywiście za darmo, 21 września 2026 roku.
Allogloom, przygodowy horror point-and-click, który miał mieć premierę we wrześni zaliczy lekkie opóźnienie. Gra tworzona przez solową twórczynię, zyskała wydawcę, a jest nim Iceberg Interactive.
Nie we wrześniu, a w październiku doczekamy się premiery Steam przygodowego horroru w rozgrywce "wskaż i kliknij", zatytułowanego Allogloom, którego wrażenia z demo znajdziecie na moim blogu. Zmiany związane są z pozyskaniem wydawcy. Gra tworzona przez solową twórczynię, znaną na Steam jako studio Galactic Ghosty, zyskała wydawcę, którym jest Iceberg Interactive. Tym samy gra, której wydaniem zajęło się studio mające w swoim wydawniczym portfolio między innymi takie przygodówki jak recenzowane przeze mnie Radiolight, czy CLeM, którego recenzję oraz poradnik/solucję znajdziecie w dziale "Moja twórczość" została przesunięta w czasie, zyskując również nowy zwiastun, ale i polskie napisy.
Allogloomto przygodówka, o której na blogu miałam już okazję wspominać, więc przypomnę tylko, że to gra w której wcielamy się w młodą dziewczynę o imieniu Nora, której przyjdzie zmierzyć się z tajemnicą i sekretami miasteczka Gruesome Grove, z którego znikają jego mieszkańcy. Będzie odkrywać prawdę na temat tego miejsca oraz dziwnych potworów, które zaczęły się w nim pojawiać.
Przygodówka pozbawiona jest dialogów mówionych. Została stworzona w ręcznie rysowanym stylu i utrzymana jest w klimacie grozy. Nie brakuje w niej również łamigłówek.
Gra miała mieć premierę na Steam, w wersji na PC 24 września 2026 roku. Jej debiut został jednak przesunięty w czasie. Finalnie Allogloom zadebiutuje 13 października 2026 roku, z polskimi napisami. Na Seam wciąż można sprawdzać jej demo.
W 2028 roku powrócimy do świata Thimbleweed Park, w parodii klasycznego kryminału, który do końca sequelem nie jest, ale który zabierze graczy w przygodę prezentującą się jak jej poprzedniczka. Thimbleweed Park 2 nie tylko zostało zapowiedziane, ale ma również swoje miejsce na Steam.
Świetna wiadomość dla wszystkich tych, których pochłonął klimat Thimbleweed Park, przygodówki, która swoją premierę miała w 2017 roku, jest taka, że tytuł powraca w nowej odsłonie. Na grę stworzoną i wydaną, podobnie jak w przypadku poprzedniczki, przez studio Terrible Toybox będziemy musieli wprawdzie poczekać, ale już teraz Thimbleweed Park 2 można dodawać do swojej listy życzeń na platformie Steam.
Agenci Ray i Reyes powracają, w grze Thimbleweed Park 2, twórców gier Mankey Island i Maniac Mansion, i oczywiście poprzedniczki. Wraca w nie do końca, jak wspominają sequelu, ani prequelu Thimbleweed Park, ale z całą pewnością w parodii kryminału, w klasycznej przygodówce w retro pikselowym stylu.
Ponownie przenosimy się do tytułowego miasteczka, gdzie przyjdzie nam znów wejść w buty agentów Ray i Reyes, którzy zajmują się sprawą zwłok znalezionych w Edmund Mansion. Szybko okazuje się, że wszyscy w tym miejscu są podejrzani, a morderca wkrótce ma skonfrontować się z detektywami. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, gdyż podobnie jak w przypadku poprzedniej sprawy, z którą się mierzyli, pytań mnoży się coraz więcej, a znalezione zwłoki nie są jedynym problemem naszych śledczych.
Thimbleweed Park 2 to gra w klasycznym przygodowym stylu point-and-click, której autorami są Ron Gilbert i Gary Winnick. Jest to trzecia gra z tegoż cyklu. Pierwsza, zatytułowana Thimbleweed Park miała swoją premierę w 2017 roku, w 2020 pojawił się krótki, darmowy dodatek pod tytułem Thimbleweed Park, Delores. Na kolejną część poczekamy do roku 2028. Gra jest przygodową parodią kryminału, została stworzona w pikselowej grafice i będzie dostępna, podobnie jak jej poprzedniczka w pełnej angielskiej wersji.
Gra swoją premierę na Steam, w wersji na PC oraz Mac ma mieć w 2028 roku.
W cyklu "darmowe na Steam" z pewnością pojawić się musi dobrze oceniany psychologiczny horror, gra w stylu symulatora chodzenia, przedstawiająca tajemnicę pewne pętli czasowej. Gra nosi tytuł The Lure i jest przygodówką Free to play.
Dawno nie dodawałam na bloga postów o darmowych grach przygodowych. Dziś zatem jedna z takich gier, przygodowy horror psychologiczny zatytułowany The Lure. Gra, która trafiła do mojego blogowego cyklu "darmowe na Steam" jest dziełem studia Roger Entertainment, w pełni darmowym i dość świeżym, bo swoją premierę na platformie Steam miała niespełna dwa tygodnie temu.
The Lure to gra w stylu symulatora chodzenia, bez broni i bez walki, w której należy zwracać uwagę na otoczenie, ale i stawiać czoła swoim lękom, uważając jednocześnie na to co czai się gdzieś z boku. Gracz przemierza w niej klimatyczne lokacje, odkrywając stopniowo wiele tajemnic. Przygodowy horror dostępny jest w pełnej angielskiej wersji językowej.
Wcielamy się w nim w detektywa, który poszukuje zaginionego partnera z pracy. W tym celu udaje się do jego mieszkania, trafiając tam do zadziwiającej pętli w żywym środowisku, odkrywając wskazówki ukryte w brzuchu imitatora, która pragnie go pożreć. Uwięziony w cyklu, który nigdy się nie kończy, będzie mierzył się w korupcją, która nęka to miejsce, stawiał pytania, próbował na nie odpowiedzieć i finalnie uciec.
Rozgrywka skupia się tu na odkrywaniu prawdy, rozglądaniu się, poszukiwaniu wskazówek, zbieraniu przedmiotów, które pomogą w śledztwie. Gra posiada realistyczną grafikę, ciekawy klimat, a rozgrywce towarzyszą równie klimatyczna muzyka i dźwięk, dynamicznie zmieniające się oświetlenie oraz efekty wizualne.
The Lure trafiała na Steam, w wersji na PC 16 lipca 2026 roku.
Psychologiczny horror, gra z elementami produkcji logicznej, z domieszką strzelanki to kolejna darmowa gra w zestawie lipcowych ofert w Amazon Luna. Gra nosi tytuł In Sound Mind i zagramy ją w aplikacji Amazon Games.
Amazon Luna dorzuciło do swoich lipcowych darmówek kolejne gratisy. Wśród nich znalazła się przygodowa gra w klimacie psychologicznego horroru, z elementami gry logicznej i strzelanką. Gra nosi tytuł In Sound Mind, jej twórcą jest studio We Create Stuff, zaś wydawcą Plug In Digital.
In Sound Mind to gra, w której wcielamy się w osobę, która musi przeszukiwać umysły swoich pacjentów, odkryć co się wydarzyło, poznać prawdę, dowiedzieć co stało się z miastem Milton Haven. Ma jednak na to ograniczony czas, zanim sam stanie się zakładnikiem, ale i ofiarą tkwiącą we własnym umyśle.
Gra posiada wiele szalonych zagadek, ale i walk z bossami. Gracz będzie przeżywał serię niepokojących wspomnień, poznając mechanizmy miejsca, w którym przebywa, miejsca, z którego nie da się uciec.
Grę pobierzemy za darmo, grając w aplikacji Amazon Games.
Roots in the Sky, czyli kontynuacja przygodowej gry point-and-click The Hand of Glory ma swoją dokładną datę premiery. W grę zagramy jeszcze tego lata.
Czekających na kontynuację The Hand of Glory, której recenzję znajdziecie na moim blogu w dziale "Moja twórczość", a wrażenia z demo w tym miejscu, zapewne ucieszy wiadomość, że Roots in the Sky ma w końcu dokładną datę premiery, ustaloną już na przyszły miesiąc. Gra autorstwa Madit Entertainment, Daring Touch zadebiutuje w ostatnim tygodniu sierpnia.
Roots in the Sky to kontynuacja wspomnianego The Hand of Glory, której akcja rozgrywa się pięć lat po wydarzeniach z poprzedniczki. Po raz kolejny wcielamy się w niej w Lazarusa “Larsa” Bundy'ego, który przez pięć lat ukrywał się przed kamerami monitorującymi i organami ścigania. Były detektyw, który ucieka przed ścigającym go kultem, ukrywa się we Włoszech, pracując incognito dla agencji bezpieczeństwa. Niestety kiedy jego klient, którego miał chronić zostaje zastrzelony przez snajpera, Lazarus zdaje sobie sprawę, że jedynym sposobem zapobiegnięcia jego wyśledzeniu, jest rozwiązanie sprawy zabójstwa zanim zrobi to policja. Aby się ratować, musi pierwszy postawić winnego przed wymiarem sprawiedliwości.
I tak śladami bezsensownej zbrodni, kierowany bardzo sprzecznymi wskazówkami, i niepewnym tropem, detektyw udaje się na śledczą wycieczkę po całym kraju, wędrując od Rzymu, po kraj Wschodzącego Słońca, przez Jordanię i Indie. Wspomagany przez starego sojusznika, wkrótce zostaje uwikłany w złożoną i niebezpieczną sprawę, pełną tajemnic i mistycyzmu.
Nowa odsłona opowieści to klasyczna gra w rozgrywce "wskaż i kliknij", w nowej oprawie graficznej, przygodówka inspirowana seria Broken Sword i Gabriel Knight. Jest to gra łącząca elementy komediowe z nadprzyrodzoną tajemnicą i spiskami. Gracz będzie kierował jednocześnie Larsem, jak i jego sojuszniczką Alice. Nie zabraknie łamigłówek, które mają być wymagające, ale jednocześnie logiczne, związane bezpośrednio z fabułą. Na grających czekać będzie aż piećdziesiąt lokacji, które zostały ręcznie narysowane. Rozgrywce towarzyszy oryginalna ścieżka dźwiękowa i pełny dubbing w języku angielskim, z napisami po włosku i niemiecku. Gra jest kontynuacją The Hand of Glory, ale jednocześnie można w nią grać bez znajomości poprzedniczki.
Premiera gry przewidziana jest na Steam, na Steam, na PC i Linux oraz na Nintendo Switch juz wkrótce, 26 sierpnia 2026 roku. Na Steam można sprawdzić jej demo.
Serdecznie zapraszam do przeczytania kolejnej recenzji gry przygodowej na moim blogu. Tym razem opisuje polską przygodową wizualną powieść, grę w klimacie grozy, zatytułowaną Threshold of Awakening. Miłej lektury!
Pod koniec czerwca, czyli można już napisać prawie miesiąc temu swoją premierę na platformie Steam miała przygodówka autorstwa polskiego studia Astrolabe Stories, którą miałam okazję poznać w pełnej wersji i zrecenzować właśnie dzięki uprzejmości jej twórców. Gra będąca klasyczną wizualną powieścią w klimacie grozy zabrała mnie do dalekiego Tybetu, w którym przyszło mi zmierzyć się z zagadką zaginięcia męża niejakiej Jane Ferguson. Co myślę o Threshold of Awakening? Dla kogo jest to gra, i czy warto ją poznać? O tym w mojej recenzji, do której przeczytania serdecznie Was zachęcam!
Mój pierwszy kontakt z Threshold of Awakening miał miejsce prawie dwa lata temu, w sierpniu 2024 roku, kiedy miałam okazję poznać jej fragment, a na blogu pojawiły się wrażenia z wersji demonstracyjnej. Przyznam się, że tytuł ów mocno mnie wtedy zaintrygował, szczególnie klimatem, wizualnym stylem i tematykę nadprzyrodzoności, paranormalności, duchowości i wszystkim tym, czym po trosze się interesuje. Na pełną wersją gry, o której niestety za wiele się nie mówiło, i wciąż nie mówi, nawet przez jej twórców, przyszło mi jednak trochę poczekać.
Zagrałam w nią, już w całości, ze względu na życiowe perturbacje z małym opóźnieniem, mogąc się dzięki pełnej grze, upewnić, że jest to tytuł skupiający się na klimacie grozy, ale nie w sposób dosłowny. Recenzowana przeze mnie gra jest pełnoprawną visual novel, czyli dziełem nastawionym na narrację i wybory, które w mniejszym i większym stopniu decydują o tym jak potoczy się fabuła. Poza tym jest opowieścią dla której inspiracją stała się jakże wdzięczna, ale i jakże często wykorzystywana, także w przygodówkach proza mistrza gatunku grozy H.P.Lovecrafta. Mamy zatem do czynienie z horrorem, ale jest to horror w psychologicznym stylu, który nie zamierza przerażać nas "straszakami", ale wpływać na nasze odczucia, wzbudzać uczucie niepokoju, i dotykać moralnych dylematów.
Wspominałam, że podczas rozgrywki, o której nieco więcej napisałam poniżej, przenosimy się do dalekiego Tybetu, miejsca które ma swoją kulturę, swoje wierzenia i swój rodzaj mistycyzmu, do którego gra mocno nawiązuje. Oprócz wspomnianego już Lovecrafta, który słynie z kosmicznej, niewypowiedzianej i namacalnej grozy, w grze natkniemy się jeszcze na historię, która czerpie garściami z Tybetańskiej Księgi Umarłych. Sporo jest w grze tradycji Tybetu. Wspomina się o Yeti, nawiązuje do duchowości i duchów, przytacza się legendy.
Przenosi nas tym samym w świat buddyzmu i rytuału tej religii, w którym w obecności zmarłego odczytuje się tekst, który opisuje proces umierania i stan umysłu podczas przejścia. Threshold of Awakening nie jest grą lekką fabularnie, i mimo swojemu rysunkowemu klimatowi, nie jest tytułem przeznaczonym dla najmłodszych. Dzieje się tak z kilku powodów.
Po pierwsze fabuła potrafi przenieść gracza w klimat śmierci, i ceremonii pogrzebowych dalekich od wpojonych nam i przyjętych rodzimych kulturowych i religijnych zasad. Znajdziemy w niej pewną dawkę brutalności, nawiązanie do przemocy, w tym temat samookaleczeń. Nie brak w grze również języka, który uważa się na niecenzuralny. Klimatyczna opowieść z grozą, raczej słowną, niźli obrazową, raczej psychologiczną, a nie dosłowną, jest tytułem dla osób lubiących klimat, ceniących sobie poznawanie innych kultur i atmosferę tajemniczości.
To również tytuł, który charakteryzuje się bardzo gęstym klimatem, budującym napięcie bardzo powoli, stopniowo, zachęcającym jednocześnie do poznawania gry w różny sposób, dzięki podejmowanym decyzjom i wyborom, z racji swojej nieliniowości.
Historia opowiedziana w Threshold of Awakening na początku przenosi gracza do Nowego Jorku, gdzie żyje i pracuje właścicielka restauracji Jane Ferguson. Wkraczamy wraz z tą młodą kobietą do Stanów Zjednoczonych lat 60. ubiegłego wieku. Jane od wielu lat nie wie co przydarzyło się jej mężowi. Siedem lat temu Mark, mężczyzna pracujący jako agent GIA wyjechał na misję w Tybecie, i ślad po nim zaginął.
Ale pewnego dnia Jane otrzymuje telefon dotyczący jej zaginionego męża, który może nie tylko wyjaśnić to co było do tej pory niewyjaśnione, ale przede wszystkim odkryć sekret jego tajemniczego zniknięcia. Aby móc zrealizować postawiony przed nią plan, nasza bohaterka musi udać się do wspomnianego Tybetu, gdzie krok po kroku odkryje coś, czego o swoim mężu nie wiedziała. Pozna sekret i samą siebie dzięki naukom starożytnego klasztoru mnichów i Tybetańskiej Księgi Umarłych. Zmierzy się z duchowością, a nawet wykroczy poza ziemską cielesność.
Threshold of Awakening to jak napisałam powyżej wizualna powieść, której istotą są dialogi, rozmowy i wybory, często czysto moralne, stawiające gracza na granicy psychicznej wątpliwości. Nieliniowa rozgrywka, która poprzez wybory kształtuje fabułę, powoduje, że dzięki decyzjom grę możemy przejść w różny sposób, poznając jej szczegóły mocniej, albo zdecydowanie mniej.
Wszystko dzięki wprowadzeniu w grze różnych stanów osobowych Jane. Oprócz ciała fizycznego nasza żeńska protagonistka ma także ciało astralne. Zarówno jedne, jak i drugie wpływa na rozgrywkę na tyle, by niepostrzeżenie zakończyć zabawę przed czasem, nazbyt raniąc swoje ciało. Poprzez wybory, ale i dzięki zadaniom przed nami postawionym, w tym licznym minigrom, układankom i misjom, możemy nie tylko ochronić nasze fizyczne życie, ale i zyskać wyższy poziom ciała astralnego, poprzez dodanie kolejny aur, na przykład "przebudzenia" czy "współczucia".
Dzięki decyzjom, czasami wydawałoby się błahym, zadaniowa część rozgrywki może również się nieco zmieniać, dając nam możliwość na zmierzenie się z większą liczbą minigier, co pozwoli nie tylko lepiej poznać fabułę, ale i wpłynąć na ciało i ducha.
Niestety pewna część zadań jest czasowa, czego ja niestety w grach nie lubię. Uważanie na to, by zmieścić się w danym zakresie czasowym, radząc sobie z układanką czy innym zadaniem, nie jest tym co mi się podoba. Nie należy się jednak (na szczęście) obawiać, że nie zmieszczenie się w z góry ustalonym czasie spowoduje, że w grze się zatniemy. Obojętnie czy poradzimy sobie z zagadką czy też nie, rozgrywka potoczy się dalej, choć nie gwarantuje to pewnego i pożądanego przez nas zakończenia.
Threshold of Awakening to przygodówka "wskaż i kliknij", obsługiwana za pomocą myszy, jednak bez zbierania i używania przedmiotów. Twórcy postawili w niej na eksplorację i narrację, dodając do gry dodatkowe elementy rozszerzające świat tej produkcji.
Do dyspozycji mamy pamiętnik Jane, w którym zapisywane są istotne w owej przygodzie momenty i wydarzenia. Znajdziemy także opis postaci, na które w grze się natkniemy, a także zwiedzanych przez nas lokacji. Oprócz tego sprawdzimy stan naszego ciała, zarówno fizycznego, jak i astralnego - duchowego.
Często od nas samych, od tego jak chcemy grać zależeć będzie ile treści w recenzowanej przeze mnie grze poznamy. Możemy bowiem podczas dialogów wypytać daną osobę o tematy nie związane bezpośrednio z fabułą, dające nam, między innymi, poznać nieco bliżej kulturę Tybetu, miejsca które odwiedzamy, czy towarzyszące temu regionowi świata legendy. Gra w pewnym sensie nagradza naszą dociekliwość i dokładność, pozwalając cieszyć się pełniejszą rozgrywką, dłużej w grze pozostając.
Graficznie, jak już wcześniej nadmieniłam, Threshold of Awakening to przygodówka stworzona w ręcznie rysowanym 2D. Dwuwymiarowe lokacje, z rysowanymi postaciami, z ręcznie malowanym i opisywanym ołówkiem pamiętnikiem, prezentują się całkiem przyzwoicie. Choć gra ma do pokazania barwne, malowane lokacje, nie brakuje w niej także mroczniejszych, bardziej przerażających, dobitnych momentów. Groza przedstawiana jest tu rysunkami, które pojawiają się w wizjach, snach czy wspomnieniach.
Opisywany przeze mnie tytuł jest produkcją niezależną, grą niewielkiego, jak wspomniałam polskiego studia, które nie zdecydowało się na dodanie do swojego projektu dialogów mówionych. Rozgrywka, którą poznamy również z polskimi napisami, co wcale nie jest takie oczywiste w przypadku rodzimych gier, oferuje także kilka innych językowych lokalizacji.
Niestety w tej sferze growej całości, natknąć możemy się na pewnie niedoróbki. Wiele tekstów, szczególnie w późniejszym etapie gry, nie jest przetłumaczona na język polski, a w innych tekstach znajdziemy dziwne wstawki/wtrącenia w języku angielskim. Nie wiem czy jest to celowe działanie twórców, czy zwyczajnie braki w tłumaczeniu.
Pozostając jeszcze przy pewnych niedociągnięciach, które ten niezależny tytuł niestety posiada, muszę zwrócić jeszcze uwagę na bug polegający na skaczącym tekście na ekranie, który skutecznie utrudniał mi rozgrywkę, bardziej irytując, niźli uniemożliwiając dalszą zabawę.
Słabszą stroną recenzowanej przeze mnie przygodówki jest również sama muzyka, która jest dość powtarzalna, a czasami niezbyt wyczuwalna i mało zapamiętywalna. Na szczęścia dźwięki muzyki to nie wszystko. W czasie zabawy z ową grą wprawdzie nie towarzyszą nam teksty mówione, ale dźwięki otoczenie są wyraźnie zarysowane, niejednokrotnie na tyle, że skutecznie potrafią podbić klimat.
Podsumowując, Threshold of Awakening to mały, niezależny przygodowy projekt, który pochwalić może się fabułą pełną tajemnic, mistycyzmu i duchowości. To klasyczna wizualna powieść, która opowieść buduje dzięki grozie, ale nie dosłownej, a psychologicznej, czerpiąc inspirację z Lovecrafta i Tybetańskiej Księgi Umarłych. To tytuł odpowiedni dla graczy którzy nie zamierzają ślęczeć nad zagadkami, choć tych w grze nie brakuje, dla tych, którzy wolą pobudzającą narrację, i eksplorację, ale i poznawanie sekretów, które gra odsłania stopniowo.
Nieliniowa opowieść bazująca na wyborach i decyzjach, pozwalająca na zgłębianie fabuły bardziej, lub mniej dokładnie, zachęca i jednocześnie pozwala na przejście gry więcej niż jeden raz. Skupienie się na ciele fizycznym i astralnych jest czymś co dodaje recenzowanej przeze mnie grze świeżości i inności wobec pozostałych tytułów z gatunku visual novel.
Miła, ręcznie rysowana grafika, nawiązująca również do kultury Tybetu, przeplatana jest momentami grozy, która buduje klimat poprzez bardzo wymowne, czasami krwawe rysunki, które w połączeniu z ogólnym klimatem gry, wskazują na przygodówkę dla raczej dorosłego gracza.
Niestety omawiania przeze mnie gra nie uniknęła pewnych niedoróbek i błędów. Natknęłam się w niej na nieprzyjemne skakanie obrazu, ale i na sporą ilość nieprzetłumaczonego na polski tekstu.
Nie mniej jednak, jeśli lubicie niewypowiedzianą, bardzo zagadkową i stopniowo poznawaną grozę, tematyka wizualnych powieści nie jest Wam obca, no i chcecie wesprzeć polski projekt, to najwyższy czas to zrobić.
Moja ocena 6.5/10.
Bardzo serdecznie dziękuję twórcom, studiu Astrolabe Stories za udostępnienie gry do recenzji!