Nowa przygoda z serii gier od studia Rusty Lake, czyli Servant of the Lake właśnie miała swoją premierę na platformie Steam i urządzeniach mobilnych. Twórcy podzielili się również premierowym zwiastunem.
Kolejna przygodówka "wskaż i kliknij", kolejna gra z serii studia Rusty Lake miała w dniu dzisiejszym swoją premierę na Steam, a także na urządzeniach mobilnych. Zgodnie z zapowiedziami o przesunięciu premiery na sierpień, gra nosząca tytuł Servant of the Lake. Twórcy podzielili się również premierowym zwiastunem.
O Servant of the Lake miałam okazję już wspominać na moim blogu, więc przypomnę jedynie, że jest to tytuł w podobnym stylu jak poprzednie przygodówki od tegoż studia, gra w której po raz kolejny przenosimy się do posiadłości rodziny Vanderboom. Tym razem przejmujemy kontrolę nad służącą, poznając mroczne sekrety alchemiczne i tajemnice rodziny.
Gra dostępna jest na Steam, na PC oraz Mac, a także na urządzeniach mobilnych z systemem iOS i Android. Premiera miała miejsce 13 sierpnia 2026 roku.
Milda Kovas powraca w kolejnej odsłonie przygodowego cyklu, w nowej przygodówce point-and-click, w której tym razem podążymy legendarnym Bursztynowym Szlakiem. Crowns and Pawns: Amber Road ma swoją kartę na Steam.
Crowns and Pawns: Kingdom of Deceit, której wrażenia z demo znajdziecie na blogu, zaś recenzję i poradnik/solucję w dziale "Moja twórczość", miała swoją premierę w maju 2022 roku. Jakiś czas temu podzieliłam się z Wami informacją, że jej twórcy, litewskie studio Tag of Joy, pracujące jednocześnie z Autumn Moon Entertainment nad kontynuacjęA Vampyre Story, której recenzję znajdziecie na blogu, grą A Vampyre Story: A Bat's Tale, przymierza się do nowej odsłony przygód sympatycznej Mildy. Dziś już mamy tego potwierdzenie. Na Steam swoje miejsce, opis fabularny, ale i zwiastun ma Crowns and Pawns: Amber Road, zupełnie nowa przygodówka ze znajomą nam bohaterką w roli głównej. Gra, podobnie jak jej poprzedniczka wydana zostanie przez studio Headup.
W grze Crowns and Pawns: Amber Road podążać będziemy legendarnym Bursztynowym Szlakiem, wcielając się ponownie w Mildę Kovas, która zostaje oskarżona o kradzież bursztynowego artefaktu, znanego jako Amber Road. Sądzi się, że fragmenty tego unikalnego artefaktu, rozrzucono wokół Bursztynowego Szlaku, a zebranie ich wszystkich w całość zapewni tajemne moce.
Zdeterminowana by oczyścić swoje dobre imię, Milda udaje się na Litwę, a z niej rusza w podróż przez cały europejski kontynent. Udaje się od Bałtyku na północy, po Morze Śródziemne. Spotyka wiele postaci, rozwiązuje zagadki, mierzy się z niebezpieczeństwami. Dowiaduje się również o powiązaniach między starymi europejskimi bogami, mitami i historią.
W grze powracają znane postaci, ale pojawiają się również nowe. Wraz z Mildą odwiedzimy Litwę, Austrię i Włochy oraz wiele innych krajów. Gra posiada pełen angielski dubbing, z aktorami głosowymi znanymi z takich tytułów jak: Monkey Island, Oxenfree,The Wolf Among Us, God of War i Unforeseen Incidents. Po raz kolejny czekać nas będzie klasyczna przygodówka, z zagadkami przedmiotowymi i logicznymi, zbieraniem notatek i dialogami. Gra została stworzona w ręcznie rysowanym stylu, w rozdzielczości 4K. Autorem muzyki do gry jest Daniel Pharos (A New Beginning, Memoria, Blackguards). W nową przygodę zagramy zarówno myszą, jak i padem.
Gra nie ma jeszcze daty premiery. Zadebiutuje na Steam, na PC oraz GOG.
The Hand of Glory, klasyczna przygodówka inspirowana serią Broken Sword, dzięki wydawcy Dionous Games jest teraz dostępna również na GOG. Wkrótce swoją premierę będzie tam mieć także kontynuacja przygód Larsa i jego towarzyszki, Roots in the Sky.
The Hand of Glory, której wrażenia z demo znajdziecie na blogu, a pełną recenzję w dziale "Moja twórczość", przygodówka w klasycznym stylu point-and-click, która swoją premierę na Steam miała ponad sześć lat temu, dostępna jest teraz także na GOG, za sprawą Dionous Games, wydawcy stojącym za debiutem wielu przygodówek. Studio przygotowuje się do premiery Theropods, która znalazła się w sierpniowych premierach przygodówek. The Hand of Glory za którą odpowiedzialne są studia Madit Entertainment, Daring Touch/Madit Entertainment, Daring Touch i wspomniane Dionous Games można na GOG-u kupić w cenie obniżonej o 50%. Jednocześnie twórcy ogłosili, że także kontynuacja tej przygodowej historii, czyli Roots in the Sky, która również zadebiutuje w sierpniu, także pojawi się na rodzimej platformie.
The Hand of Glory to gra jak już wspominałam klasyczna przygodówka, której bohaterem jest detektyw Lazarus "Lars" Bundy, któremu seryjny morderca rzuca wyzwanie, niszcząc reputację detektywa. Chcąc oczyścić swoje imię zaczyna ciche, prywatne śledztwo w sprawie zaginięcia młodej kobiety z niezwykle wpływej rodziny Kathrin Mulzberg. Wkrótce naszemu bohaterowi towarzyszyć będzie kobieta o imieniu Alice.
Gra jest typową przygodówką "wskaż i kliknij", dla której inspiracją stała się seria Broken Sword oraz Gabriel Knight. Przygodówka zabierze gracza w długą, po piętnastogodzinną podróż od słonecznego Miami, po włoskie wybrzeże. Gra pełna jest zagadek, której korzenie tkwią w alchemii i ezoteryzmie. Gracz wcieli się w dwie grywalne postaci, w gra dostępnej w pełnej angielskiej wersji językowej. W grę niestety nie zagramy w języku polskim.
The Hand of Glory dostępna jest na platformie GOG na PC, Max i Linux. Grę kupimy w cenie obniżonej o połowę - 34.49 złotych do 19 sierpnia. Swoją premierę na GOG bedzie mieć również Roots in the Sky - The Hand of Glory 2.
Serdecznie zapraszam do przeczytania kolejnej recenzji na moim blogu. Tym razem oceniam przez wielu oczekiwaną, mroczną, polską przygodówkę, na którą zapewne wiele z nas czekało. Oto co myślę o Tormentum II.
Jesteśmy w połowie wakacji, z kolejną falą upałów, przy której pracowanie czy tworzenie, w tym wena twórcza nie przychodzą łatwo. Gorące lato zachęca raczej do leniuchowania, niż do twórczej pracy, potrafiąc zniechęcić nawet do grania w gry wideo. Ale są takie produkcje, które nie tylko zachęcają do ich sprawdzenia, ale swoim klimatem mogę nieco studzić gorący wokół nas klimat, i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Równie gorącą, jak tempretarura na zewnątrz premierą tego lata stała się bowiem kolejna odsłona polskiej produkcji przygodowej, stworzonej przez OhNoo Studio, zatytułowana Tormentum II, gry na którą przyszło nam czekać ponad dekadę. Nowy tytuł, który wyszedł spod skrzydeł rodzimego studia miał swoją premierę 23 lipca, a ja miałam przyjemność sprawdzić ową przygodówkę i opisać na blogu dzięki uprzejmości twórców, za co serdecznie w tym miejscu dziękuję. Was tymczasem zapraszam do poniższej recenzji, która mam nadzieję zachęci do sprawdzenia tej gry osobiście, bo nadmienię od razu, zdecydowanie warto!
Jak wspominałam powyżej opowieść w mrocznym świecie fantasy, inspirowana twórczością malarzy H.G.Gigera i Zdzisława Beksińskiego miała swój początek ponad dekadę temu, a dokładnie w marcu 2015 roku. Wtedy to na growym rynku pojawiło się Tormentum: Dark Sorrow, którego recenzję oraz poradnik/solucję znajdziecie na moim blogu. Po drodze rodzime OhNoo Studio zboczyło nieco z mrocznego, ciężkiego klimatu, oddając w ręce graczy przygodówkę wprawdzie nawiązującą do fantasy-baśniowego stylu, ale w bardziej wesołym klimacie, znaną jako TSIOQUE, której poradnik/solucję znajdziecie w dziale "Moja twórczość".
Wiele lat przyszło graczom, którzy zaczynali po cichu wątpić w kontynuację opowieści, a przynajmniej w powrót do mrocznego świata, który finalnie nie umarł śmiercią naturalną, a odrodził się do życia z jeszcze większą mocą i dużą obszerniejszą zarówno fabularnie, jak i zadaniowo, treścią. Tormentum II wynagrodziło graczom czekanie, ponownie przenosząc do ciężkiego, klimatycznego świata, który połączył technologiczną przyszłość, współczesność, z atmosferą co tu kryć, bardzo dobrej poprzedniczki.
W najnowszej odsłonie, która powstawała przez osiem lat, będąc zapowiedzianą w październiku 2018 roku, mamy okazję przenieść się do przyszłości, do rzeczywistości, która została mocno przekształcona przez technologię, bezpośrednio wpływającą na ludzi, ich stan, życie, na ich umysły. Poznajemy w niej Dawida, młodego programistę pragnącego stworzyć symulację znaną jako Tormentum, niepowtarzalną, niebanalną, wyjątkową. Napędzany swoimi pragnieniami i chęcią sukcesu, sam boryka się z własnymi demonami, a dokładnie z nocnymi majakami, w których widzi tajemniczą skrzynię, i słyszy równie tajemniczy, wzywający go kobiecy głos.
Pewnego dnia Dawid otrzymuje wiadomość od tajemniczego sprzedawcy, który ma mu do zaoferowanie pewien procesor, który nasz bohater oczywiście kupuje. Po zainstalowaniu go w serwerze i na swoim komputerze, domowa, i znana mu rzeczywistość zaczyna się wypaczać, zmienia się, a on sam trafia do nieznanego mu miejsca. Staje się więźniem na pewnej wyspie znajdującej się na środku morza.
Szybko przekonuje się, że trafił do świata, który sam stworzył, a który z jeszcze nie znanych mu przyczyn nie jest w najlepszym stanie. Nie to jest jednak najdziwniejsze. Kraina którą jest jego własną symulacją, jest jednocześnie swoistym bytem, mającym wolną wolę i potrafiącym kontrolować nie tylko życie w tym miejscu, ale i jego mieszkańców. Wspomina się tu o bogach, którzy jak szybko i nagle się pojawiają, tak i szybko i sekretnie, znikają.
Wkrótce okazuje się, że poznanie tego miejsca, rządzących się tu praw oraz ucieczka z symulacji do własnego życia nie będzie wcale taka prosta. Na barkach Dawida będzie "poprawienie" tego świata, wykonanie wielu zadań, odkrycie mnóstwa tajemnic i odnalezienie skrzyni, o której jeszcze nie tak dawno śnił po nocach.
Tormentum II nie jest bezpośrednią kontynuacją jakże docenionej poprzedniczki. To samodzielna gra przygodowa, w bardzo podobnym klimacie, ponownie nawiązująca atmosferą i graficznym stylem do nadmienionych już przeze mnie malarzy.To klimatycznie ciężka opowieść, w której nie brakuje cierpienia, gorzkiej nostalgii, bólu, a nawet śmierci. Gra traktowana jako horror, jest nim bardziej pod względem psychologicznym, nadając opowieści zagadkowej mroczności. Atmosfera nie jest tu łatwa, nie jest ani lekka, ani przyjemna, ale jeśli polubiliście klimat Tormentum: Dark Sorrow, to w recenzowanej przeze mnie grze również się odnajdziecie.
Gra nie wymagająca znajomości swojej poprzedniczka, będąca zupełnie inną opowieścią, poprowadzi Was przez surrealistyczny świat, z równie surrealistyczną historią, w której dialogi pisane są w iście poetyckim, podniosłym, ale i ociekającym grozą i mrokiem stylu.
Świat Tormentum II nie jest wesoły. Wprost przeciwnie, jest smutny, przytłaczający, momentalnie moralnie trudny, ale jest i niewiarygodnie pociągający, intrygujący i zdecydowanie bardziej rozbudowany. Pierwsze Tormentum było grą treściową, zwięzłą fabularnie, nie stroniącą od zagadek i minigier, ale dość krótką. Lata pracy nad projektem, który obawiano się, że może nie powstać, zaangażowanie jest twórców - Piotra Ruszkowskiego i Łukasza Rutkowskiego, zaowocowały grą, której przejście zająć może Wam nawet kilkanaście godzin. Przeciętny czas rozgrywki Tormentum II, podawany przez jej autorów, to od 8 do 12 godzin, które wypełnia nie tylko ciekawa fabuła, rodem z opowieści fantasy, z domieszką sci-fi i wszędobylskiej, ręcznie rysowanej grozy, ale i niesamowita ilość zagadek, zadań, minigier i dialogów.
Recenzowana przeze mnie przygodowa produkcja jest klasyczną przygodówką w rozgrywce "wskaż i kliknij", obsługiwaną za pomocą myszy. Gracz może jednak posłużyć się również kontrolerem, by wygodnie, siedząc na kanapie, bądź fotelu, delektować się surrealizmem opowieści i graficznym artyzmem.
Przygodowa klasyka point-and-click to oczywiście czynności typowe dla tego gatunku, czyli eksploracja, zbieranie i używanie przedmiotów, liczne rozmowy pchające fabułę do przodu, ale i wyzwania natury przedmiotowej i logicznej. Nie inaczej jest w przypadku Tormentum II, w którym zaczynając od rzeczywistości, i przechodząc do świata symulacji, rozpoczynamy wędrówkę po licznych lokacjach, wędrując po ponad dwustu ręcznie rysowanych scenach. O grafice wspomnę jednak za moment, zatrzymując się chwilę nad samą rozgrywką i growym interfejsem.
Podstawą zabawy z Tormentum II jest badanie odwiedzanych miejsc, zbieranie przeróżnych przedmiotów, łączenie ich i manipulowanie. Zebrana rzecz, która często prezentuje się równie surrealistycznie, i równie artystycznie koszmarnie, ale jakże piękno, trafia do klasycznie prezentującego się ekwipunku. Ten zamknięty został w skrzyni zlokalizowanej w prawym dolny roku. Jej otwarcie powoduje wysunięcie się wszystkich zebranych przedmiotów, która mają swoją nazwę, a które najczęściej używamy wkrótce po ich odnalezieniu.
Nasz bohater wyposażony jest również w notatnik, tym razem umieszczony przez twórców po przeciwnej stronie. Nie służy on nam jednak do spisywanie zadań i celów, jakie stawia przed nami gra, choć czasami by się to przydało, ale do robienia notatek, przerysowywania ważnych wskazówek, mających na celu pomoc w zadaniach z jakimi wkrótce przyjdzie się nam zmierzyć.
A tych jest w grze naprawdę dużo. Wspominałam przy okazji recenzji pierwszego Tormentum, które podobnie jak i nowa jego odsłona, nie będzie nas dręczyć zręcznościówkami, czasówkami, walkami czy elementami skradankowymi, że gra miała do zaoferowanie sporą ilość przeróżnych zagadek o dość wyważonym stopniu trudności. Ale nadmieniłam również, że była przygodówką dość krótką.
W przypadku omawianej przeze mnie przygodowej opowieści, z racji jej dwa razy dłuższej rozgrywki, ilość stawianych przed graczem zagadek, zdecydowanie wzrosła. Tak właściwie można by było nazwać ten tytuł przygodową grą logiczną w klimacie grozy. Tu niemal każda miejscówka, a przypomnę że mamy ich kilkaset, ma do zaoferowanie jakąś tajemnicę, którą poznamy właśnie dzięki zmierzeniu się z zagadką logiczną.
Zadaniowa część owej przygodówki jest stworzona tak, by w rozgrywce mogli odnaleźć się nie tylko zaawansowani przygodówkowo gracze, mający za sobą sporą ilość logicznych wyzwań, ale również ci, którzy z przygodówkami mają okazję zaznajamiać się sporadycznie i bardzo okazjonalnie. Stąd wśród minigier, zadań logicznych i łamigłówek znalazły się wyzwania o dość przeciętnym stopniu trudności, do których w swoim notatniku znajdziemy podpowiedź, i które nie zatrzymają żadnego gracza na dłużej niż by tego oczekiwał. Znajdą się oczywiście "starzy wyjadacze przygodowi", którym marzyłaby się nieco wyższa trudność logicznych wyzwań, ale z racji na ilość zagadek, myślę, że nie ma powodów do narzekań.
Tormentum II to mroczne dark fantasy, ale i pewna dawka science-fiction, nawiązująca do współczesnych ludzkich dylematów i obaw. Gra zapowiedziana osiem lat temu, stała się tematycznie bardzo, ale to bardzo aktualna. Znajdziemy w niej bowiem nawiązania do świata sztucznej inteligencji, która symuluje, często nazbyt wiarygodnie, ludzką rzeczywistość, zaburzając realny poziom percepcji. Coś co było jedynie sci-fi, staje się faktem. Stajemy, podobnie jak bohater gry, już nie jak w pierwszej części, bezimienny, przed pytaniem co jest prawdą, a co jedynie sztucznym tworem, symulatorem życie, ułudą, a nawet fałszem.
W dobie tak zwanych "fake newsów", w czasach gdy AI jest w stanie wygenerować niemal wszystko, często podszywając się pod rzeczywistość, tematyka Tormentum II nabiera innego, ludzkiego i bardzo realnego wymiaru, choć wciąż jest jedynie wytworem wyobraźni twórców.
A ta wyobraźnia obrazowana jest nie tylko poprzez klimatyczną fabułę, ociekającą mrokiem, groteską, koszmarem, a nawet bólem. Pełnię surrealizmu tej opowieści widzimy po przybyciu do Tormentum, które odsłania w całej krasie graficzną, przytłaczającą, ale jakże pociągająco piękną grozę. Surrealistyczne lokacje, również niebanalne postaci, rzeźby rodem z obrazów Beksińskiego. Trud, znój, upokorzenie i rozpad. Wszystko to zamknięte w niesamowicie klarownych tematycznie lokacjach, z których każda kolejna jest jeszcze mroczniejsza, jeszcze bardziej fascynująca.
Do wielu z przedziwnych, trochę pokręconych, z pewnością wyjątkowych graficznie miejscówek, dotrzemy dzięki mapie, odsłanianej nam przez kolejne postaci, gdy tylko czymś się im przysłużymy. Aby móc im pomóc, musimy najpierw z nimi porozmawiać. Podobnie jak w przypadku Tormentum: Dark Sorrow, tak i w recenzowanej przeze mnie przygodówce, mamy do czynienia z grą pozbawioną dialogów mówionych. Ogrywamy zatem tytuł jedynie z napisami, w tym również w języku polskim.
Z poprzedniczką ów tytuł łączy nie tylko klimat, nie tyle styl graficzny, który jest tu bardzo podobny, choć Tormentum II ma do pokazania zdecydowanie więcej, a także mnogość zagadek, ale i konieczność podejmowanie moralnych wyborów. Podczas rozgrywki nie raz i nie dwa podejmować będziemy wybór, decydować się będziemy na decyzję, które finalnie zmienią nieco fabułę, pozwalając na przejście gry w różny sposób.
Dość długa przygodówka, zdecydowanie dłuższa niż ta z roku 2015, może wydłużyć się o kolejne godziny, dzięki podejmowanym wyborom. Oczywiście można sprawdzać jak dana decyzja wpłynie na rozgrywkę, poprzez zapisywanie gry, a oferuje ona ręczny zapis, a potem wczytywanie rozgrywki ponownie, ale pełną satysfakcję z zabawy czerpać będziemy z ponownego jej przejścia.
Na uznanie, i to duże zasługuje również ścieżka dźwiękowa, szczególnie muzyczna, która w wielu lokacjach, i w wielu momentach robi tak zwaną robotę. Oprawa muzyczne tego rozbudowanego, mrocznego tytułu potrafi zdziałać cuda, zbudować atmosferę ciężkości, mroku, tajemnicy, a nawet grozy, tworząc z przygodówki bez mówionej gadaniny, tytuł pełny jakże surrealistycznego, nierzeczywistego, często przesiąkniętego bólem życia.
Podsumowując, Tormentum II to samodzielny, przygodowy tytuł osadzony w świecie znanym z poprzedniej odsłony tejże serii, ale jednocześnie pozwalający sprawdzić grę bez względu na to czy znany Tormentum: Dark Sorrow, czy też nie. To również gra, która swoim klimatem, swoim surrealistycznym, często brutalnym, ale jakże wymownym i jak surowym, poziomem rozgrywki, atmosferą i ilością zagadek, może zachęcić graczy nie znających tej serii, na przyjrzenie się, na poznanie jej początków, a być może na zapoznanie się z całością twórczości OhNoo Studio.
Ta klimatyczna opowieść przenosząca gracza w mroczne dark-fantasy, zahaczające o science-fiction, nawiązująca do współczesnych, ludzkich dylematów, w tym wpływu sztucznej inteligencji na ludzką rzeczywistość, potrafi zaciekawić fabułą, zaangażować ciężką atmosferą i zachwycić niesamowitą grafiką. Kunszt, artyzm wykonania, niesamowitość surrealistycznych lokacji, które przykuwają uwagę gracza na dłuższe chwile, potęgowany jest zmyślnie zaprojektowanymi zagadkami, których w grze znajdziemy niesamowitą ilość. Twórcy postawili na zadania o przeciętnym poziomie trudności, pozwalając na cieszenie się rozgrywką także początkującym, raczkującym w gatunku przygodowych graczom.
Klasyczna forma rozgrywki, pozbawiona elementów zręcznościowych, czasowych i walk, pozwala delektować się atmosferą, bez niepotrzebnego pośpiechu i nerwowości, za którą osobiście w przygodówkach nie przepadam.
Tormentum II to gra stworzona tak, by móc przejść ją nie jeden, a przynajmniej dwa, a może i więcej razy. Pozwalają na to wbudowane do rozgrywki wybory moralne, z którymi, by popchnąć fabułę do przodu, musimy się zmierzyć.
To także przygodówka, której twórcy umieli wykorzystać czas poświęcony na jej tworzenie. Zdecydowanie dłuższa, bardziej rozbudowana, z wieloma lokacjami do zwiedzania, z mnóstwem postaci do rozmowy, w grze, muszę tu nadmienić, dostępnej jedynie z napisami, bez dialogów mówionych.
Na plus, oprócz wciągającej fabuły, niesamowitej grafiki i mnogości zagadek, również klimatyczna ścieżka muzyczna, która zdecydowanie podbija atmosferę, nadając każdej lokacji wyjątkowego wyrazu tajemnicy, mroku i pewnej niepowtarzalności.
Jeśli polubiliście pierwsze Tormentum, jeśli odnaleźliście się w jej klimacie, to kolejna odsłona tej serii, niezależna fabularnie, ale mocno w jej klimacie, z pewnością Was zachwyci, pozwalając na wiele godzin stać się uczestnikiem surrealistycznej historii w symulacyjnym świecie, który odpowiada na pytania, ale równie wiele ich zadaje. Polecam serdecznie ten tytuł, bo zdecydowanie warto!
Moja ocena 9/10.
Serdecznie dziękuję OhNoo Studio za udostępnienie gry do recenzji!
W 2028 roku powrócimy do świata Thimbleweed Park, w parodii klasycznego kryminału, który do końca sequelem nie jest, ale który zabierze graczy w przygodę prezentującą się jak jej poprzedniczka. Thimbleweed Park 2 nie tylko zostało zapowiedziane, ale ma również swoje miejsce na Steam.
Świetna wiadomość dla wszystkich tych, których pochłonął klimat Thimbleweed Park, przygodówki, która swoją premierę miała w 2017 roku, jest taka, że tytuł powraca w nowej odsłonie. Na grę stworzoną i wydaną, podobnie jak w przypadku poprzedniczki, przez studio Terrible Toybox będziemy musieli wprawdzie poczekać, ale już teraz Thimbleweed Park 2 można dodawać do swojej listy życzeń na platformie Steam.
Agenci Ray i Reyes powracają, w grze Thimbleweed Park 2, twórców gier Mankey Island i Maniac Mansion, i oczywiście poprzedniczki. Wraca w nie do końca, jak wspominają sequelu, ani prequelu Thimbleweed Park, ale z całą pewnością w parodii kryminału, w klasycznej przygodówce w retro pikselowym stylu.
Ponownie przenosimy się do tytułowego miasteczka, gdzie przyjdzie nam znów wejść w buty agentów Ray i Reyes, którzy zajmują się sprawą zwłok znalezionych w Edmund Mansion. Szybko okazuje się, że wszyscy w tym miejscu są podejrzani, a morderca wkrótce ma skonfrontować się z detektywami. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, gdyż podobnie jak w przypadku poprzedniej sprawy, z którą się mierzyli, pytań mnoży się coraz więcej, a znalezione zwłoki nie są jedynym problemem naszych śledczych.
Thimbleweed Park 2 to gra w klasycznym przygodowym stylu point-and-click, której autorami są Ron Gilbert i Gary Winnick. Jest to trzecia gra z tegoż cyklu. Pierwsza, zatytułowana Thimbleweed Park miała swoją premierę w 2017 roku, w 2020 pojawił się krótki, darmowy dodatek pod tytułem Thimbleweed Park, Delores. Na kolejną część poczekamy do roku 2028. Gra jest przygodową parodią kryminału, została stworzona w pikselowej grafice i będzie dostępna, podobnie jak jej poprzedniczka w pełnej angielskiej wersji.
Gra swoją premierę na Steam, w wersji na PC oraz Mac ma mieć w 2028 roku.
Servant of the Lake, kolejna przygodowa opowieść od studia Rusty Lake, zgodnie z zapowiedziami zadebiutuje w sierpniu. Już wiadomo jaki dzień sierpnia to będzie. date potwierdza premierowy zwiastun owej przygodówki.
W kwietniu pisałam na blogu, że najnowsza, nadchodząca przygodówka typu point-and-click z serii Rusty Lake od twórców serii Cube Escape, The Past Within i Underground Blossom, studia Rusty Lake, czyli Servant of the Lake ma przesuniętą na sierpień datę premiery. Wtedy nie znany był jeszcze dzień debiutuje tejże, przez wielu graczy wyczekiwanej produkcji. Teraz wiemy już, że najnowasza odsłona z serii zadebiutuje 13 sierpnia. Datę jej debiutu potwierdza premierowy, oficjalny jej zwiastun.
Servant of the Lake to kolejna gra z uwielbianej przez miłośników przygodówek, ale zapewne nie tylko, serii, która jest wciąż cześcią wydarzenia Story Rich Showcase, na którym swoje miejsce ma również przygodówka Lost in the Roots, o której pisałam w dniu wczorajszym, przy okazji jej daty i pełnej angielskiej wersji.
Najnowsza gra od studia Rusty Lake, o której na blogu miałam już okazję wspominać to ponownie możliwość przeniesienia się do posiadłości Vanderboomów, gdzie sekrety rodzinne i zagadki tym razem poznajemy jako służący.
Gra swoją premierę na Steam, w wersji na PC i Mac, ale również na itch i urządzeniach mobilnych z systemami Android i iOS będzie mieć 13 sierpnia 2026 roku, także z polskimi napisami. Demo gry wciąż jest dostępne.
Jeszcze przez nieco ponad jedenaście godzin na platformie GOG można dodać do swojej biblioteki, zupełnie za darmo, drugą część serii Remothered, czyli Remothered: Broken Porcelain. Należy się spieszyć, bo czas jest mocno ograniczony!
Czekając na premierę trzeciej, i zarazem finałowej części serii Remothered, zatytułowanej Remothered: Red Nun's Legacy, można sprawdzić jej poprzedniczkę, która jest teraz na GOG dostępna na darmo. Przez ograniczony czas, jeszcze nieco ponad 11 godzin, klikając na baner na głównej stronie, bądź odwiedzając kartę gry Remothered: Broken Porcelain, można dodać ją bez opłat do własnej biblioteki GOG.
Remothered: Broken Porcelain to kolejna po Remothered: Tormented Fathers, którą na GOG zakupicie w cenie obniżonej o 90% , za dokładnie 7,19 złotych, druga odsłona serii survival horrorów, która do poprzedniczki wprowadza wiele zmian, w tym nowe elementy rozgrywki i narracji, a także nowy poziom imersji, który ma być dopasowany zarówno dla nowych graczy, jak i fanów serii.
Gra jest zarówno prequelem, jak i kontynuacją poprzedniczki. Śledzimy w niej losy młodej kobiety, Jennifer, która rozpoczyna pracę jako pokojówka w Ashmann Inn, osobliwym górskim kurorcie. Wkrótce przekonuje się, że miejsce to skrywa bardzo mroczne sekrety, jest również nawiedzane przez przerażających gości.
Remothered: Broken Porcelain to gra skupiona na eksploracji i przetrwaniu, z wieloma czyhającymi na nasze życie przeciwnikami, przed którymi przyjdzie się chować. Rozgrywka skupia się na skradaniu i ucieczce. Po raz pierwszy wprowadzono do gry przerywniki filmowe w czasie rzeczywistym.
Remothered: Broken Porcelain miała swoją premierę 13 października 2020 roku. Została wydana na komputery osobiste, PlayStation 4, Xbox One i Nintendo Switch.